Dodaj do ulubionych

Madera , Porto Santo oraz Wyspy Azorskie

10.01.06, 13:32
Wróciłem stamtąd...Chętnym udzielę i informacji: co gdzie , jak i kiedy ...
Obserwuj wątek
          • krzysztof.cukier Re: Madera , Porto Santo oraz Wyspy Azorskie 12.01.06, 23:16
            ceny jedzenia są wyższe niż na kontynencie ale nie są to jakieś powalające
            różnice, wynajem samochodu klasy Punto z ubezpieczeniem to ok 40-48EUR
            generalnie w zależności od okresu w którym jedziesz możesz mieć problem z
            tańszymi noclegami w guesthousach których jest po prostu nie wiele.
            Ja byłem w czerwcu i był to już początek sezonu a poza tym na części wysp były
            różne festy i czasami musieliśmy mieszkać w hotelach 3*, tanie guesthousy to
            koszt ok 20-25EUR/pok.2 os.
            Transport na wyspach raczej nie istnieje, gdzieniegdzie istnieją lokalne linie
            autobusowe ale to na prawdę rzadkość i kursują rano i po południu wożąc ludzi
            do pracy, uważam że nie da się wysp zwiedzić bez samochodu chyba że ma się
            bardzo dużo czasu. Pomiędzy wyspami pływają promy oraz latają małe samolociki,
            czasem bardzo małe, np. na Corvo gdzie nie byłem latają maszyny kilku miejcsowe.
            Ja byłem na SaoMichael, Terceira, Sao Jorge, Pico, Faial. Zwiedzenie ich zajęło
            mi ok 2 tyg. Podróż wyglądała tak: Porto-(samolot)-SaoMichael-(samolot)-
            Terceira-(samolot)-SaoJorge-(prom)-Pico-(prom)-Faial-(prom)-Pico-(samolot)-
            SaoMichael-(samolot)-Lizbona. Bilet na wszystkie przeloty na wyspy i po wyspach
            kupiłem zaraz po przylocie na lotnisko w Lizbonie w okienku linii Sata i był to
            bilet turystyczny nazwijmy go objazdowy za ok 330EUR. Bilet na prom Pico-Faial
            kosztował 3,45EUR a na trasę SaoJorge-Pico jeśli dobrze pamiętam ok 12EUR.
            Wstępy do jaskiń/kanałów po lawowych na Terceirze to koszt 2-3EUR.
            Jeśli mógłbym w czymś jeszcze pomóc .... :)
      • ulaanbaatar Re: Madera , Porto Santo oraz Wyspy Azorskie 12.01.06, 21:24
        Hejka....
        Podroz skladala sie z kilku elemntow:
        Warszawa - Amsterdam- Lizbona- Amsterdam - Warszawa około 1400 PLN
        Lizbona - Funchal - Lizbona - około 800 PLN
        Funchal - Porto Santo - Funchal - około 400 PLN
        Czyli razem około 2600 PLN.
        Madera jest wyspą skalista i nie ma tam plaż i płaskich przestrzeni, więc
        tubylcy zachwycają się swoim lotniskiem zbudowanym na palach. Rzeczywiście
        konstrukcja ciekawa...
        Stolica Funchal to kanjpki, targowiska z owocami i ogrody ze storczykami.
        Ciekawsze sa szlaki górskie, schroniska w górach, gdzie rewelacyjne są zachody
        słońca.
        Ponieważ woda potna jest tylko w środku Wyspy, niewolnicy w połowie XiX wieku
        zbudowali sieć kanałów, wzdłuz których są rozmieszczone szlaki. Kanały są
        wyryte w skałach do wysokości 2 m , więc z górniczym kaskiem można przeżyć
        odlotową wyprawę.
        Około 60 km od Madery jest wyspa Porto Santo. Pas startowy zajmuje prawie całą
        szerokość wyspy. Zaletą tej wyspy jest 12-okilometrowa plaża, zawsze pusta,
        spokojna i cicha z jednym hotelem 3***. Idealne miejsce dla samotników !!!!
        Byłem na Maderze i Porto Santo w latach 2003-2004 i w listopadzie 2005.

        Jest jedna niedogodność- połączenia są tak skomunikowane, że lądujesz na
        Maderze koło pólnocy, kiedy już nie kursuje autobus TAPu. Pozostaje taxi, która
        nie jest tania !!!
        Uwaga!!! Lot na Porto Santo odbywa się samolotem lokalnej linii,
        przypominającym nasze stare ANy. Rejsy mają numery TAPu.
        O Azorach następnym razem.

        Pozdrawiam

        • Gość: Adam Wyspy Azorskie IP: 195.94.198.* 14.03.06, 12:25
          Witam.
          Dzis o Azorach. Przepraszam, że tak długo trwało.
          Z Lisbony samolotami TAPu można się dostać na następujące lotniska Azorów:
          - Ponta Delgada ;
          - Pico ;
          - Santa Maria ;
          - Terceira.
          Między wyspami można się poruszać wyłącznie lokalnymi samolotami SITA air
          azores lub promami.
          Polecam zakup bezposrednio biletu z Wawy do jednej z tych wysp, bo bilet jest
          wtedy tańszy. Taniej będzie jak polecimy Centralwings do Lisbony i kupimy
          bilety karnetowy SITA air azores po wyspach.
          Terceira jest najmniej interesującą wyspą i dlatego specjalnie jej nie polecam.
          Pozostałe są OK. Ambasada Portugalii na prośbę zainteresowanych wysyła
          materiały promocyjne o Azorach.
          Hotele są i są drogie...
          Najwyższe ceny ceny są do 30.09.
          Pogoda jest bardzo zmienna, ale jest ciepło.
          Niestety wieją silne wiatry.
          Jest kraina owoców - idealne miejsce dla miłośników fruit.
          Ceny są wyższe niż na kontynencie.

          Oceniając Azory, dochodzę do wniosku , że wolę Maderę i Porto Santo.
          Pozdrawiam
          Adam
          • Gość: raf Re: Wyspy Azorskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.06, 15:15
            "> Oceniając Azory, dochodzę do wniosku , że wolę Maderę i Porto Santo" - ja
            mam inne zdanie, ale to oczywiście kwestia gustu. Na Maderze podobały mi się
            góry i lewady, natomiast strefy hotelowe zdecydowanie nie.
            Natomiast Azory... najepiej powiedzieć tyko, że byliśmy dwa razy i planujemy
            trzeci raz w tym roku.
            Ale trzeba lubić spokój.
            O wyspach na których byliśmy najkrócej:
            Terceira - byliśmy tylko przesiadkowo. Angra de Heroismo bardzo ładna, na pół
            dnia zwiedzania
            Sao Miguel - bardziej "turystyczne" - duże hotele itp., w stylu Madery. Trochę
            fajnych zabaw - jedzenie gotowane w gorącej ziemi, kąpiel pod ciepłym
            wodospadem, ale po kilkudniowym pobycie chyba już tam nie wrócimy. Na szczęście
            wspaniałe ananasy z S. Miguel można kupić też na innych wyspach
            Pico - dla mnie rewelacja, głównie ze względu na górę (też Pico, 2350). Pogoda
            rzadko pozwala na wejście, ale jak już się uda... Poza tym podobno najlepsze na
            wieloryby (warto!). I lokalne jedzenie i wina.
            Sao Jorge - byliśmy krótko, ale chcemy wrócić. Piękne góry, klifowe wybrzeże i
            fantastyczne widoki na Pico. I lokalny ser.
            Faial - legenda wśród żeglarzy, szczególnie Peter's Sport Cafe. Poza tym
            krajobraz po ostatnim w okolicy wybuchu wulkanu (o ile pamiętam około 1960) -
            ciekawy, ale pył wchodzi wszędzie. Jak dla mnie - na 1-2 dni. Chyba lepsze
            miejsce do lądowania na Azorach niż Terceira.
            Na pozostałych (jeszcze) nie byliśmy. W tym roku w planie Flores (może + Corvo)
            i Sao Jorge.
            Ogólne uwagi - pogoda zmienna, dość często pada (doświadczenia z sierpnia i
            września). Dość drogo - drożej niż lepsze warunki na Maderze. Nocleg w
            prywatnych domach od 30 EUR w górę za 2 osoby. Niewiele miejsc noclegowych. Nie
            korzystaliśmy z namiotu, ale jest trochę miejsc campingowych (bez wygód).
            Pięknie było by znać portugalski (my niestety nie znamy), z angielskim bywa
            trudno. Podobno lepiej z francuskim, ale nie mogliśmy tego sprawdzić.
            Jeżeli ktoś jest poważnie zainteresowany, służę bardziej szczegółowymi
            informacjami.
                  • Gość: raf Re: Wyspy Azorskie IP: *.echostar.pl 14.04.06, 23:31
                    Mam nadzieję, że cierpliwość zostanie wynagrodzona...
                    My byliśmy na S. Miguel w 2002, tylko 4 dni (w drodze pomiędzy Pico i Maderą).
                    S.Miguel sprawia wrażenie odmienne od pozostałych znanych nam wysp Azorów (tj.
                    Pico, S.Jorge, Faial i Terceiry), bardziej przypomina Maderę. Dużo turystów
                    zorganizowanych, głównie z Szwecji.
                    Zazwyczaj nie ma problemów z dogadaniem się po angielsku, wielojęzyczne
                    (zazwyczaj angielski i szwedzki, niemieckiego nie widzieliśmy) menu w
                    restauracjach itp.
                    NOCLEGI
                    Ponta Delgada jest dość dużym miastem z wieloma 4- i 3-gwiazdkowymi hotelami.
                    My spaliśmy w małym pensjonacie blisko centrum. Możliwości noclegowych jest
                    dużo na całej wyspie - w internecie jest wiele adresów (np. www.azores.com ,
                    www.drtacores.pt , www.destinazores.com , widzę duży postęp - sporo możliwości
                    rezerwacji przez internet, w 2002 były tylko adresy i dalej trzeba było
                    załatwiać przez telefon lub fax).
                    KOMUNIKACJA
                    Zazwyczaj staramy się korzystać z lokalnej komunikacji, ale tutaj uwierzyliśmy
                    informacji z przewodnika i pożyczyliśmy samochód na cały pobyt. Jest kilka
                    wypożyczalni na lotnisku. Później mieliśmy wrażenie, że autobusów lokalnych
                    jest dość dużo. Drogi, jak wszędzie na Azorach, dość dobre.
                    CO WARTO ZOBACZYĆ
                    To oczywiście zależy od zainteresowań, my wybraliśmy:
                    - jeziora w kraterach: Lagoa do Fogo i Lagoas Empadadas. Nie zdążyliśmy do,
                    podobno najładniejszych, Sete Cidades.
                    - Furnas - miasteczko w dolinie z gorącymi żródłami, basen termalny w parku.
                    Specjalnością lokalną są potrawy gotowane w gorącej ziemi - są w tym warzywa,
                    ziemniaki i różne rodzaje mięs (w tym świńskie uszy), smakuje ciekawie. Jest
                    wiele restauracji, my byliśmy w podobno najlepszej "Aguas Quentes". W zasadzie
                    trzeba zamówić dzień wcześniej, ale dla nas (2 osoby) znalazło się bez
                    zamówienia. Uwaga - w Furnas jest dużo wycieczek autokarowych i wszystkie to
                    jedzą.
                    - naturalna kąpiel termalna w Caldeira Velha - wodospad z wodą o temperaturze
                    koło 35 stopni!
                    - plantacje i produkcja herbaty (S.Miguel jest jedynym miejscem w Europie,
                    gdzie produkuje się herbatę!). Polecamy Cha Gorreana - jest to prawdziwy zakład
                    producyjny z maszynami wyglądającymi na lata 20-te. Jest też przynajmniej
                    jeszcze jedna wytwórnia, zdecydowanie bardziej "turystyczna" (nazwy nie
                    pamiętamy).
                    - góry - my weszliśmy na najwyższy szczyt - Pico da Varo 1105m. Można dojechać
                    na wysokość ok. 600m, drogi gruntowe, ale Seicento dojechało. Trzeba jechać z
                    grubsza od wschodu, między polami. Od czsu do czasu pojawiają się małe
                    tabliczki z napisem w rodzaju "do szlaku pieszego" (nie pamiętam jak to było po
                    portugalsku, ale nie wzbudzało wątpliwości o co chodzi). Sam szlak dobrze
                    oznaczony, chociaż na początku groźny napis "access strictly prohibited" i o
                    konieczności uzyskania zgody gdzieś w Ponta Delgada (my byliśmy tam w
                    niedzielę, więc i tak nie było szansy na zezwolenie). Łatwe i piękne wejście,
                    chociaż dość mokro. Zjechać samochodem można na stronę północną, ale jest
                    bardzo stromo - zwykły samochód raczej nie wjedzie.
                    - wieloryby - my bez sukcesu, ale byliśmy na samym końcu sezonu (koniec
                    września). Ale i tak ciekawa wycieczka. Jeżeli nie było wielorybów - zwracają
                    pieniądze! My korzystaliśmy z Espaco Talassa - robi dobre wrażenie, prowadzone
                    we współpracy z uniwersytetem.
                    - plaże rzadko są piaszczyste, ale pamiętamy przyjemną kąpiel na północnym
                    wybrzeżu, po zjeździe z gór. Nie jestem pewny, czy to była opisywana jako
                    najlepsza plaża Moinhos, ale było ładnie.

                    Przynajmniej kilku ciekawych (przynajmniej wg przewodników) miejsc nie
                    widzieliśmy. Poza wspomnianym już Sete Cidades to wysepka Vila Franca do Campo
                    i uprawy ananasów. Oczywiście miejscowe ananasy można zjeść wszędzie -
                    wspaniałe!

                    PRZEWODNIKI
                    My korzystaliśmy z przewodnika z serii "Sunflower Landscapes", kupionego na
                    miejscu (widziałem w Polsce w Sklepie Podróżnika w W-wie). Jest tam po kilka
                    tras dla każdej wyspy, bardzo dobrze opisanych, ale niewiele informacji poza
                    tymi trasami. Bardzo dobre są dostępne wszędzie darmowe przewodniki, jest też w
                    nich dużo adresów noclegów, knajp itp.
                    Widzę też, że dostaliśmy jakieś informacje pocztą od Direcao Regional de
                    Turismo dos Acores, ale nie pamiętam szczegółów co to było i jak zamawialiśmy.

                    Z innych azorskich ciekawostek - lokalne czerwone wino, tzw. vino do cheiro.
                    Trudno powiedzieć że dobre, ale niewątpliwie bardzo specyficzne... Są też
                    bardzo dobre ciężkie wina w typie Madery, produkowane na Pico i Graciosie.
                    Doskonałe sery są produkowane na S.Jorge. No i oczywiście wszelkie owoce morza.
                    Na schudnięcie lepiej nie liczyć.

                    SANTA MARIA
                    Nie byliśmy. Wiem że SATA ( www.sata.pt )lata tam z Ponta Delgada codziennie,
                    są też rejsy Acorline, chyba raz w tygodniu (ale ich strona nie działa...)

                    Mam nadzieję, że moje uwagi będą przydatne. Życzę udanego wyjazdu!
                    • krzysztof.cukier Re: Wyspy Azorskie 16.04.06, 02:32
                      pozwolę sobie dopisać parę zdań do tego wyczerpującego opisu :)
                      Vila Franca do Campo to nie jest wysepka lecz miasto i to właśnie
                      tutaj można zobaczyć plantacje ananasów. Być może są też gdzieś
                      indziej ale nie wiem. Te które ja oglądałem były hodowane w szklarniach.
                      W Sete Citades byłem i to jest pierwsze i najważniejsze miejsce
                      które musicie zobaczyć na SaoMiguel, fotki są na mojej stronce.
                      Myśmy tez wypożyczyli samochód na lotnisku, mieliśmy VW Polo
                      którym co jest dla mnie nadal niewiarygodne objechaliśmy po koronie
                      kaldery Sete Citades, do tej pory sądzę że jest to trasa dla terenówek
                      ale jednak się dało ;) Na prawie każdej z wysp jest pełno punktów
                      widokowych przy drogach, są oznaczone "miradour"
                      Ja na Azorach posługiwałem się w zasadzie tylko darmowymi przewodnikami
                      które dostawałem w wypożyczalniach samochodów lub hotelach.
                      Są w nich omówione wszystkie miejsca które warto odwiedzić i opracowane
                      trasy turystyczne, dodatkowo są w nich spisy i reklamy wszystkich
                      restauracji, hoteli i guesthousów.
                      Ja na SaoMiguel byłem 3 dni i i też nie zdążyłem zobaczyć wszystkiego.
                      Dojechaliśmy mniej więcej do 2/3 wschodniej części wyspy.
                      Tak się zastanawiam i wydaje mi się że nie da rady okrążyć jej
                      samochodem wzdłuż wybrzeża w ciągu jednego dnia ale może się mylę.
                      Ahh, zapomniałem jeszcze że bardzo mi się podobały na Azorach olbrzymie
                      ilości hortensji które rosną dosłownie wszędzie :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka