Konkurs - Skarbnica wiedzy

28.08.06, 11:38
Zapraszamy do udziału w konkursie na relacje z wakacji. Napiszcie gdzie warto
jechać, co zobaczyć, jakich miejsc unikać i dlaczego. Nagrodą w konkursie jest
aparat cyfrowy Olympus MJu 720 SW.

Zadanie konkursowe polega na opisaniu na tym forum, historii zawierającej
wiele przydatnych dla innych turystów informacji dotyczących miejsca
odwiedzonego przez Was w czasie wakacji.

Konkurs trwa od 28 sierpnia 2006 roku do 10 września 2006 roku.
Szczegółowe informacje na jego temat znajdują się na
Stronie konkursu.
    • wwldi Re: Konkurs - Skarbnica wiedzy 30.08.06, 09:03
      witam
      Bardzo chętnie wezmę udział w konkursie - mam ciekawe materiały dotyczące
      wakacji w Wielkiej Brytanii.Jeżeli,w miarę posiadania czasu,byłbyś tak uprzejmy
      udzielić odpowiedzi na następujące pytanie :
      -czy istnieje możliwość dołączenia paru fotografii do tekstu ?-(jest to o tyle
      celowe,że w wizualny sposób potwierdzi autentyczność tekstu)
      -jeżeli tak,to jak to można zrobić ?
      Łączę pozdrowienia-Waldi
      • valdivia Re: Konkurs - Skarbnica wiedzy 06.09.06, 22:54
        Zdjecia mozesz pokazac tutaj:
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=91
        I zalinkowac do opowiesci.
        PdV
        • wwldi Re: Konkurs - Skarbnica wiedzy 07.09.06, 10:40
          Podróż przez kanał La Manch'e.
          Osoby spędzające wakacje w Anglii muszą pokonać kanał La Manch'e.Można tą podróż
          odbyć,korzystając z tunelu pod kanałem lub,co jest wygodniejsze-popłynąć
          promem.Podróż tunelem polega na załadowaniu się do składu kolejowego,który
          przewieżie Nas ze starego kontynentu do Wielkiej Brytanii.Trwa ona około 45
          minut i jest,jak dla mnie-niezbyt ciekawa.Bardziej atrakcyjną i dostarczającą
          wielu wrażeń jest podróż na pokładzie promu.Najkrótsza droga morska , to
          odległość 34 km od francuskiej Dunkierki do brytyjskiego Dover.Na tym odcinku
          wprowadzono wahadłowy ruch promowy,obsługiwany przez kilka linii i
          armatorów.Trasę z portu Dover do Dunkierki promy pokonują w czasie 2
          godzin.Odprawa paszportowa i załadunek przebiega bardzo sprawnie.Zaplanowany
          odpływ promu NORFOLK o godz.8.00 rano zobowiązywał Nas do wcześniejszego
          przybycia na miejsce.Okazało się,że świetna organizacja tej przeprawy dała około
          1,5 godziny ,wolnego czasu,który wykorzystaliśmy do wykonania paru fotografii.
          Miasto Dover obecnie liczy około 110 tys.mieszkańców.Plaża jest kamienista i
          ograniczona od strony lądu-przepięknymi białymi klifami.Są to pionowe ściany
          białych skał,przeważnie pochodzenia wapiennego.Uroku tym
          skałom,niewątpliwie,dodają rosnące drzewa liściaste.Na nie daleko odległym
          wzgórzu,figórują częściowe ruiny średniowiecznego ,warownego zamku.Z tego
          wzgórza widać,jak na dłoni-cały port.Na załączonych fotografiach przedstawiłem
          wpływający prom do portu o świcie.Jego widok i oświetlenie sprawiają wrażenie,że
          oglądamy pływający,wielki budynek.Pomimo wczesnej pory po drodze mijamy wiele
          otwartych barów,hoteli i sklepików.Rozliczne,boczne i kręte drogi-sprawiają
          wrażenie,że można zabłądzić do portu.To jednak-takie wrażenie,szybko mija.Drogi
          są świetnie oznakowane,mają wspaniałą nawierzchnię i szybko doprowadzają do
          portu.Również kolejka do odprawy paszportowej,która przebiega bardzo
          sprawnie-nie jest problemem.Pierwsze spojrzenia na sznur samochodów,oczekujących
          na wjazd do parkingu promowego -budzą obawy,czy zdążymy się załadować ?-w ciągu
          20 minut,które pozostały do odpłynięcia promu.Wbrew pozorom-załadunek był
          świetnie zorganizowany.Punktualnie o godz.8.00-odbiliśmy od nadbrzeża w Dover.
          Sama podróż promem była komfortowa,gdyż wody kanału La Manch'e tego dnia były
          spokojne.Nie wiał wiatr i nie było fal.O tym,że płyniemy -przypominały co pewien
          czas,widoczne przez okno-mijające Nas okręty.Na promie można zjeść,napić się
          kawy,herbaty i dokonać zakupów wielu drobiazgów i pamiątek.Jednak ceny tych
          artykułów są wysokie.Osoby palące papierosy muszą udać się na pokład.Tam można
          palić.Po około ,nie całych 2 godz.wpłynęliśmy do portu w Dunkierce.Bilety na
          prom najlepiej jest zakupić przez internet.Zdjęcia z tej podróży (konkursowe)
          można oglądnąć pod tytułami :Podróż przez kanał La Manch'e.Konkurs-Skarbnica
          wiedzy,oraz na moim blogu.oto adresy:
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=91
          wwworadnikdlahydraulikazwiedzamuwiat.blox.pl/2006/09/Zdjęcia-do-konkursu
          • wwldi Konkurs - Skarbnica wiedzy -zdjęcia 07.09.06, 21:38
            Zdjęcia konkursowe do "Podróży przez kanał La Manch'e można zobaczyć pod
            następującymi linkami.
            1 link....forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=91&w=46199346&t=1157657045622
            oraz
            2 link....forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=91&w=48189272
            Zapraszam serdecznie do oglądania tych zdjęć oraz przeczytania materiału
            opisującego tą podróż.
    • Gość: melkakumpelka Re: Konkurs - Skarbnica wiedzy IP: *.asmed.pl 04.09.06, 18:42
      Witam wszystkich,

      W tym roku na wakacje nie mialam za dużo czasu, ale jak tylko znalazłam
      odrobinkę wolnego wyruszyłam na wschód naszego pięknego polskiego kraju.Za
      namową moich przyjaciół wyruszyliśmy na Litwę bo było blisko. I wcale to nie
      było Wilno tak jak się większość Was spodziewa. Były to Druskienniki,ale wcale
      nie pojechałam tam do uzdrowiska. Pojechałam tam do muzeum sojalizmu. Kiedy
      jeden z kolegów rzucił taki pomysł pomyślałam : ja i muzeum to dwa różne
      światy. A jednak myliłam sie. TEgo co zobaczyłam nie da sięlogicznie
      wytłumaczyc. Nie jestem w stanie opisać swoich wrażeń. Teraz tylko to miejsce
      polecam. Najciekawej jest tam na początku maja bo są liczne spektaklne
      przedstawiające dzieje kraju za Stalina. Nie wiem jak jest z miejcami
      noglegowyumi ale informacja turystyczna jest bardzo dobra . Ustawiona jest
      budka nieopodal stacji Statoil. Wszystko jest tlumaczone na wiele języków. I
      działa :) co w Polsce nie zawsze: Serdecznie zapraszam do odwiedzenia
      stronki :www.grutoparkas.lt/istorija-pl.htm.

      Jak już wygram aparat to tam pojadę jeszcze raz:)

      Pozdrowienia
    • wwldi Re: Konkurs - Zwiedzamy Brighton 08.09.06, 14:15
      Tą rybacką osadę sprzed 200 lat,zamienioną na nadmorski kurort,liczący obecnie
      około 250 tys.mieszkańców warto odwiedzić.Miasto ma wiele zabytków
      architektonicznych,związanych z historią Wielkiej Brytanii.Osoby podróżujące na
      własnych kółkach bardzo łatwo tam trafią .Również możemy,oczywiście dysponując
      określona kwotą-odbyć podróż samolotem.Nie będzie ona,wbrew opinia taka
      droga,jeżeli zarezerwujemy wcześniej bilety.Wizyta w tym słynnym kurorcie,który
      przez Brytyjczyków jest nazywany Londynem Południa,będzie napewno nie zapomnianą
      przygodą turystyczną.Bardzo bogate,szczególnie -wieczorowe życie,pozwoli Nam
      dodatkowo,spotkać wiele znanych postaci z shov biznesu,słynnych muzyków i
      aktorów.Również mozemy spędzić noc w którymś,z wielu niedrogich pensjonatów.
      Podczas zwiedzania miasta,możemy zjeść posiłek w przydrożnej restauracji lub
      barze-słuchając na żywo muzyki,grających zespołów lub orkiestr.Gościnność i miły
      stosunek Brytyjczyków ,pozwoli Nam na zachowanie świetnego nastroju i poczucie
      wielkiej swobody.Zanim przystąpię do propozycji zwiedzenia,wybranych
      miejsc-chciałbym przedstawic w jaki sposób,nie mając własnego środka lokomocji
      można tam dojechać.Ze starego kontynentu Europejskiego -osoby,które np.zwiedzają
      Francję-mogą skorzystać z połączenia promowego z miejscowości Dieppe(Francja) do
      Brighton lub wielu innych .Atrakcyjność tego miejsca,doprowadziła w 1841 r.do
      zbudowania linii kolejowej,łączącej to kąpielisko z Londynem.Dzisiejsza podróż
      pociągiem na tej trasie trwa nie całą godzinę.Funkcjonujące,bardzo
      systematycznie i punktualnie połączenia autobusowe z Londyńskimi lotniskami
      "Gatwick" i "Heathrow" pozwolą w komfortowych warunkach ,szybko tam
      dotrzeć.Podróż autobusem z lotniska "Gatwick" do Brighton trwa około 30 minut a
      z "HEATHROW"-około 90 minut.W trakcie takiej podróży będziemy podziwiać ciekawą
      architekturę i piękne krajobrazy.Zwiedzanie miasta najlepiej rozpocząć od
      głównej ulicy "Old Steine",gdzie znajduje się słynny "Grand Hotel"w
      którym,dokonano zamzchu bombowego na Panią Premier Margaret Thatcher.Zamachu
      dokonała IRA w 1984 roku.Należy przypomnieć,że w tym czasie-nie było Pani
      Premier,dzięki czemu przeżyła.Obowiązkowo należy odwiedzić słynny i piękny
      Pawilon Królewski,którego wnętrza-przyprawiają o zawrót głowy.Zobaczymy między
      innymi słynna kopułę ,wyłożona 26 tys.pozłacanych łusek rybich,żyrandol w
      kształcie parasola-ważący 1000 kg.Następnym obiektem,który musimy odwiedzić jest
      nie wątpliwie "Pałacowe molo",które ,niestety jest szpecone przez wiele
      maleńkich sklepikóe i saloników gier.Bardzo ciekawie wygląda karuzela na molo.
      Warto zwiedzić muzea ,w których zgromadzono wiele wspaniałych i drogocennych
      eksponatów z różnych dziedzin.Zaczniemy od "Brighton Museum and Art
      Gallery".Tamtejsze eksponaty z dziedzin
      archeologicznych,malarstwa,garncarstwa,historii i mody.Zobaczymy tam słynną sofę
      Salwadora Dali,wykonaną w kształcie warg Mae West.Następnym obiektem powinno być
      Muzeum Zabawek i Modeli (Sussex Toy and Model Museum)-zgromadzone tam
      kolejki,lalki i bajkowe smurfy-ożywią wspomnienia z dzieciństwa i wyzwolą
      emocje.Również interesująca będzie wycieczka do Muzeum Przyrodniczego i Muzeum
      Automatów Wrzutowych.
      Szanowni Państwo-w tym miejscu nie sposób opisać takiej podróży,niemniej jednak
      warto,uzbierać parę złotych i wybrać się do tego miejsca.Należy zaznaczyć,że
      musimy na tę wycieczkę,poświęcić przynajmniej cztery dni.
      • wwldi Re: Konkurs - Brighton -zdjęcia 08.09.06, 14:37
        Zdjęcia do opisu podróży z Brighton zostały zamieszczone w forum tematycznym ze
        zdjeciami.Tam klikając na temat,odnoszący się do "Zwiedzamy Brighton",bedą
        Państwo je oglądnąc.Zamieściłem 6 zdjęć przedstawiających wybrane fragmenty
        :Pałacowego molo"oraz "Pawilonu Królewskiego"Serdecznie zapraszam do odwiedzenia
        tych zdjęć.
        forum.gazeta.pl/forum/71,1html?f=01
      • wwldi Brighton -zdjęcia do konkursu 08.09.06, 14:40
        Zdjęcia do opisu podróży z Brighton zostały zamieszczone w forum tematycznym ze
        zdjeciami.Tam klikając na temat,odnoszący się do "Zwiedzamy Brighton",bedą
        Państwo je oglądnąc.Zamieściłem 6 zdjęć przedstawiających wybrane fragmenty
        :Pałacowego molo"oraz "Pawilonu Królewskiego"Serdecznie zapraszam do odwiedzenia
        tych zdjęć.
        forum.gazeta.pl/forum/71,1html?f=91
    • wwldi Re: Konkurs - Zdjęcia do Brighton 08.09.06, 14:28
      Do tekstu,dotyczącego zwiedzania Brighton dołączyłem fotografie (6 szt)
      przedstawiające fragmenty "Pałacowego Molo" oraz "fragmenty architektoniczne
      "Pawilonu Królewskiego"Zdjecia te -zapraszam-można pooglądać w galerii
      tematycznych zdjęć oraz pod
      adresem:forum.gazeta.pl/forum/73,46481,1540823.html?f=91
      wwldi
    • milagro2004 Re: Konkurs - Skarbnica wiedzy - Włochy - Rzym 10.09.06, 23:22
      Dzięki tanim liniom lotniczym świat w końcu jest w zasięgu ręki i naszych
      możliwości finansowych. W 2 godziny można dostać się do wielu europejskich
      miast. Ja wybrałam Rzym. Z początku miałam obawy przed wyjazdem na własną rękę,
      zwłaszcza że miałam lecieć tam sama, jednak szybko się one rozwiały. Lot na
      lotnisko Ciampino, mimo że o pół godziny opóźniony, przebiegał bez żadnych
      problemów. Aby z lotniska dostać się do centrum miasta należy wsiąść w autobus
      jadący na stację końcową metra A (w Rzymie obecnie są 2 linie metra) – Anagnina.
      Bilet kosztuje zaledwie 1euro (2-3 euro jeśli ma się więcej bagażu), a autobusy
      kursują co około 30 minut, więc zupełnie nie ma sensu płacić za tzw. shuttle bus
      (kilkanaście euro), ani za inny środek transportu, chyba że ktoś przedkłada
      komfort nad pieniądze.

      Metrem A można dojechać do większości najsłynniejszych zabytków oraz tanich
      hosteli położonych w centrum. Jeśli natomiast ktoś zatrzymuję się w okolicy
      Koloseum musi przesiąść się na stacji Termini na metro B i wysiąść na przystanku
      Colloseo. Z połapaniem się w sieci rzymskiego metra nie ma najmniejszych
      problemów – na każdej stacji znajdują się bowiem dokładne plany. Tam również
      można kupić bilety – kosztują one od 1 do 16 euro, w zależności od okresu
      ważności biletu.

      Moją docelową stacją była Ottaviano – San Pietro, tuż przy Watykanie.
      Zlokalizowany jest tam przemiły hotel „Ottaviano”, w którym zarówno pracują, jak
      i mieszkają, młodzi cudzoziemcy. Miejsce w nim można zarezerwować przez
      ogólnoświatowy system rezerwacji reservations.bookhostels.com i nie ma z tym
      najmniejszych problemów. Miejsce w pokoju 6-osobowym kosztuje między 18 a 23
      euro za noc, co jak na nocleg w Rzymie jest naprawdę niewygórowaną ceną. Trzeba
      do tego doliczyć 5 euro kaucji, które zwracane jest przy wyjeździe. Polecam to
      miejsce przede wszystkim młodym ludziom ze względu na niesamowitą atmosferę i
      brak sztywnych reguł (wszystko jest kwestią dogadania) – mi na przykład
      pozwolono, już po wymeldowaniu, zostawić walizki na cały dzień. I nie dość, że
      sami to zaproponowali, to jeszcze nie chcieli za to ani centa, co w innych tego
      typu hostelach nieczęsto się zdarza.

      Wybierając miejsce noclegowe w Rzymie raczej nie ma sensu zwracać szczególnej
      uwagi na jego standard czy ilość osób w pokoju, bo Wieczne Miasto tak absorbuje,
      że do pokoju wraca się właściwie tylko aby się wyspać i umyć.
      Również planowanie czegokolwiek nie ma sensu – przekonałam się o tym na własnej
      skórze. Moje szczegółowe zapiski dotyczące tego gdzie pójdę najpierw, a gdzie
      potem, co zobaczę tylko z zewnątrz, a gdzie wejdę do środka, na nic się zdały. W
      przewodnikach, nawet najbardziej szczegółowych, mowa jest tylko o
      najważniejszych zabytkach, kościołach, pomnikach, placach... natomiast żaden z
      nich nie wspomina o tym, co między nimi – o kolorowych ciągach kafejek, o kotach
      wylegujących się na rozgrzanych słońcem ruinach, o pomniejszych placykach czy
      straganach, o nieco zniszczonych, ale pełnych uroku budynkach mieszkalnych...
      Dlatego też najlepiej zrezygnować z metra czy autobusów i zdać się przede
      wszystkim na własne nogi, aby nie przeoczyć niuansów, które potęgują urok Rzymu.

      Jeśli zaś chodzi o sztandarowe zabytki Wiecznego Miasta to szczególnie polecam
      Bazylikę Św. Piotra, a zwłaszcza wdrapanie się / wjechanie na jej kopułę (4 euro
      po schodach/ 7 euro windą – należy jednak wiedzieć, że winda dojeżdża jedynie do
      mniej więcej 1/3 wysokości a dalej i tak trzeba iść schodami – łącznie ponad 500
      stopni), skąd roztacza się cudowny widok na plac, Ogrody Watykańskie i resztę
      Rzymu. Poza tym „świętym” obowiązkiem turysty przyjeżdżającego tu po raz
      pierwszy jest odwiedzenie Forum Romanum (wstęp wolny) Koloseum (bilet 9 euro, z
      ulgą dla studentów za okazaniem np. karty Euro < 26 – 4,5 euro; bilet jest
      łączony razem z wejściem na Palatyn. Najlepiej kupić go albo przy Forum, albo
      przy Palatynie, gdyż kolejki tam są zdecydowanie mniejsze), Palatyn, skąd
      roztacza się przepiękny widok na Forum, majestatyczny Pomnik Wiktora Emanuela II
      na Piazza Venezia, Panteon, w którym obecnie znajduje się kościół,
      najsłynniejszą fontannę Rzymu - Di Trevi, Schody Hiszpańskie, Piazza Navona.
      Miłośników kościołów z pewnością nie rozczaruje Bazylika Św. Jana na Lateranie,
      Św. Pawła za Murami i Santa Maria Maggiore. Jeśli ktoś preferuje Muzea, to
      koniecznie powinien odwiedzić Muzea Kapitolińskie oraz Muzeum Watykańskie
      (wstęp 12 euro, 8 euro z ulgą studencką). Dla chcących odpocząć od zgiełku,
      upału i słońca, a zarazem dla miłośników sztuki idealnym miejscem będzie Parco
      Villa Borghese – olbrzymi park pełen rzeźb, pomników i galerii. Gdy natomiast
      zmęczy chodzenie (o co w tak dużym pełnym atrakcji mieście wcale nietrudno)
      można odpocząć w jednej z kafejek, barów czy restauracji znajdujących się na
      każdym kroku. Ceny w nich są nieraz bardzo zróżnicowane i zależą nie tyle od
      lokalizacji, co od standardu lokalu. Cenniki często widnieją przy wejściu i
      lepiej się z nimi trochę zapoznać, niż potem niemiło rozczarować. Przeważnie
      jednak najtańsza Pizza kosztuje między 5 a 8 euro, spaghetti 6-9 euro, cappucino
      3-4 euro.
      Osoby tęskniące za wodą mogą w ciągu niecałej godziny znaleźć się nad Morzem
      Tyrreńskim w nieco zatłoczonej, ale mimo to, pełnej uroku, miejscowości Lido di
      Ostia. Dojazd nie sprawia żadnych problemów. Wystarczy Metrem linii B dojechać
      na jeden z przystanków przesiadkowych (Piramide, Basilica S. Paolo lub EUR
      Magliana) na kolejkę podmiejską i wysiąść na stacji Lido Centro. Z dworca nad
      morze idzie się nie dłużej niż 20 minut.

      Jednym słowem – w Rzymie każdy znajdzie coś dla siebie – i młody i starszy; i
      wielbiciel sztuki nowoczesnej i antyku; i „biedny student” i bogaty biznesman. I
      nikt z nich nie powinien wrócić rozczarowany. W dodatku Rzym, jak na tak
      zatłoczone miasto, jest bardzo bezpieczny. Nie bałam się tam chodzić w nocy z
      aparatem na wierzchu, o co w Polsce byłoby mi raczej trudno. W każdym
      „turystycznym” miejscu stoi policja i w razie problemów zawsze można się do nich
      zgłosić. Włoskiego znać nie trzeba, większość ludzi, choćby w minimalnym stopniu
      zna angielski i są bardzo skorzy do pomocy. Gdy nie mogłam zorientować się, w
      którym kierunku iść na stację metra, zapytałam młodego (przystojnego... a jakby
      inaczej) Włocha, a on zamiast wytłumaczyć mi drogę, po prostu mnie tam zaprowadził.
      Myślałam, że młoda dziewczyna podróżująca samotnie po Rzymie ciągle będzie
      napotykać problemy, jednak takowych w ogóle nie było, a wręcz przeciwnie –
      wszyscy okazali mi tyle serdeczności i ciepła, że jedyne czego mogłam chcieć
      więcej to... zostać tam kilka dni dłużej.

      Rzym nazywany jest Wiecznym Miastem... Nie wiem czy na pewno będzie wieczny, ale
      z pewnością jest miastem o którym wiecznie się pamięta!


    • amra Re: Konkurs - Skarbnica wiedzy 13.09.06, 14:29
      Witajcie,

      Konkurs "Skarbnica Wiedzy" dobiegł końca. Dziękujemy za liczny udział i
      podzielenie się cennymi wspomnieniami. Jury po długiej debacie postanowiło, że
      nagrody otrzymają:

      - Pierwsze miejsce: qdlaty44
      - Drugie miejsce: g-agnieszka
      - Trzecie miejsce: platynka.iw

      Zwycięzcom serdecznie gratulujemy, tym którzy nie wygrali dziękujemy za opowieści,
      które pomogą przyszłym podróżnikom.

      pozdrawiamy!
      Redakcja Portalu
      • Gość: Gosc Re: Konkurs - Skarbnica wiedzy IP: 204.52.187.* 13.09.06, 15:39
        A moze tak linkę to tych nagrodzonych relacji, a nie tak totalnie na odwal
Pełna wersja