Włochy na rowerze

IP: *.tera.com.pl 12.07.03, 14:59
Czy ktoś ma się ochotę wybrać na wyprawę rowerową do Włoch na 2 tygodnie? -
trasa do uzgodnienia, najlepiej jednak gdzieś wzdłuż wybrzeża morza
tyrrenskiego.
Wojtek, Kraków
sts.kr@interia.pl

    • Gość: Tomek Re: Włochy na rowerze IP: *.nsn.pl / 172.25.0.* 14.07.03, 20:49
      Cześć Wojtek
      Z twoich wypowiedzi na forum widać ze bardzo ci zalezy na podrurzowaniu rowerem
      Ja bym był chętny na wyprawę do Włoch.
      Byłem już na jednej tego typu wyprawie w wakacje 2001
      Wybrałen się kumplem.
      Nasza trasa to Rzeszów-Koszyce-Budapeszt-Bratysława-Wiedeń-(miała być Praga
      ale pojechaliśmy przez Czech naprzejście w Cieszynie)
      Fajnie by było gdyby pojechło trzy lub cztery osoby.
      Planowaliśmy wyprawę do Rzymu w 2002 ale zabprakło konsekwencji
      Przypabkim przeglądałem forum i zobaczyłem twoją wypowiedż i stwierdziłem że
      czemy nie.
      Mam 20 lat i studiuję na AGH
      Wincyj informacji o mnie prześlę ci na maila

      Pozdr
      • Gość: Tomek Re: Włochy na rowerze IP: *.nsn.pl / 172.25.0.* 14.07.03, 21:14
      • Gość: Tomek Re: Włochy na rowerze IP: *.nsn.pl / 172.25.0.* 14.07.03, 21:30
        mam mapy Czeh,Słowacji,Węgier, Chorwacji,Słowenii, Włoch
        Po drodze moglibyśmy zwiedzić Bratysłewę, Wiedeń, Lublanę
        Możemy też jechać przez Chorwację tam są po drodze niezłe widoki i oczywiscię
        na Słoweni
        Prez Austrię raczej bym się nie pchał bo są za wysokie góry, a z doświadczenia
        wiem że to jest najgorsze utrudnienie.
        Po drodze pojedziemy wzdłurz Balatonu

        Wbrew pozorm wyprawa nie jest wcale taka kosztowna. Wystarczy tylko mieć
        pieniądze na jedzenie transport i spanie jest friko.
        A przecierz siedząc w domu na tyłku i narzekają że nie ma s za ca jechać na
        wczasy też coś trzeba jeść
        Kraje takie jak czechy Węgry isłowacja są tańsze niż Polska
        Trochę gorzej jesli chodzi oAustrię i Włoch
        Jęśli jest ktoś chętny nieh sę wpisuje
        Przewidywany termin wyjazdy 20-15 lipiec czas około 2 tygodnie
        • tralalumpek Re: Włochy na rowerze 15.07.03, 18:53
          dwie uwagi do Tomka:
          powiedz jak udało ci się zdać maturę z j. polskiego?
          po tym co piszesz o podróżowaniu rowerem po Europie, mogę tylko podsumować: a
          tak proszę państwa mały jasiu sobie świat wyobrażał....
          pozdrawiam
          • Gość: Tomek Re: Włochy na rowerze IP: *.nsn.pl / 172.25.0.* 15.07.03, 19:42
            tralalumpek napisała:

            > dwie uwagi do Tomka:
            > powiedz jak udało ci się zdać maturę z j. polskiego?
            > po tym co piszesz o podróżowaniu rowerem po Europie, mogę tylko podsumować:
            a
            > tak proszę państwa mały jasiu sobie świat wyobrażał....
            > pozdrawiam
            Mature z polskiego zdałem bo miałem papiery na dyslekcję i wiem ,że robię
            bardzo dużo błędów ortograficznych
            pytanie drugie jeśli nie wierzysz to podaj adres e-mail to prześlę ci zdjęcia
            z trzech stolic
            Mam nadzieję że rozpoznasz na nich parlament w Budapeszcie , Howburg w Wiedniu
            i zamek w Bratysławie i fontannę w Koszycach i oczywiście mnie z rowerem
            I tylko niemów że to fotomontarz
            A z dyktant z polskiego nigdy nie miałem więcej niż 2 (przeważnie 1)
            Pozdrawiam Tomek
    • Gość: Tomek Re: Włochy na rowerze IP: *.nsn.pl / 172.25.0.* 15.07.03, 22:22
      Wojtek odezwij się
      na skrzynkępocztową przesłałem ci list
      są tam numery telefonów i gg
      W Krakowie będę 20 lipca to mazemy uzgodnić wszystko


    • Gość: Tomek Re: Włochy na rowerze IP: *.nsn.pl / 172.25.0.* 18.07.03, 22:00
      Co jest Wojtek
      Czemu się nie odzywasz. Czy to był tylko słomiany zapał.
      Daj znać bo szkoda czasu.
    • robertrobert1 Re: Włochy na rowerze 21.07.03, 09:08
      A moze do Czech?

      Oto szczegoly:

      Po objechaniu Baltyku w 2000r, po pobycie na Bałkanach 2001, po zwiedzeniu
      Litwy w 2002 r naszła mnie ochota na zwiedzenie Czech. Czechy przede
      wszystkim sie kojaza z Praga Czeska, piwem i knedliczami. Co bardziej
      obeznani znaja Sumawe: gory i park narodowy, ktory jest podobnie dziki jak
      nasze Bieszczady ale rozciega sie na wiekszy obszarze. Ale po przeczytaniu
      przewodnika dowiedzialem sie, ze w Czechy sa najezone mnostwem zamkow,
      palacow i miasteczek z kameralnymi starowkami. Na dodatek dochodza
      niezapomniane widoki z licznych gor i goreczek.

      Chce to wszystko zobaczyc!
      Czy ktos sie do mnie przylączy?

      Dla wyjasnienia podaje szczegóły:
      1. Wyprawa (od granicy)w całości na rowerach.
      2. Noclegi pod namiotem (na dziko lun na campingu)
      3. Termin w połowie sierpnia.
      4. Charakter wyprawy: turystyczny ale z uwagi na pofaldowany teren moze byc
      naprawde ciezko.


      Zapraszam.




Pełna wersja