pożyczonym autem za granicę

IP: *.pop.e-wro.net.pl 12.08.03, 00:31
Witam,
czy pożyczonym od ojca autem mogę jechac za granicę, a konkretnie do Rumunii?
Czy nie będę mialo zadnych klopotow na granicach?
Pozdrawiam
    • Gość: Radek Re: pożyczonym autem za granicę IP: *.Astral.Lodz.PL 12.08.03, 12:41
      Gość portalu: bartexx napisał(a):

      > Witam,
      > czy pożyczonym od ojca autem mogę jechac za granicę, a konkretnie do Rumunii?
      > Czy nie będę mialo zadnych klopotow na granicach?
      > Pozdrawiam

      podbijam temat tyle ze jade do chorwacji??
    • Gość: mojito Autem z wypozyczalni za granice. IP: 212.69.68.* 12.08.03, 21:25
      Witajcie,
      Konieczna jest zielona karta (ubezpieczenie). Potrzebujecie wiec zgode na
      wyjazd z wypozyczalni bo oni sa wlascicielami samochodu. Po zalatwieniu tego
      mozecie spokojnie podrozowac.
      Sloneczne pozdrowionka,
      mojito
      • Gość: Radek Re: Autem z wypozyczalni za granice. IP: *.Astral.Lodz.PL 13.08.03, 01:30
        wolabym zebys nie nazywal mojego ojca wypozyczalnia;)
    • Gość: Joanna Re: pożyczonym autem za granicę IP: 194.114.62.* 18.08.03, 13:53
      Zawsze jeżdżę samochodem rodziców (bo swojego nie posiadam, jeszcze :)) i nigdy
      nie miałam z tego powodu kłopotów. Dodam, że chodzi tu o: Czechy, Niemcy,
      Austrię, Słowenię, Słowację, Chorwację i Węgry. Co więcej z reguły to ja
      wciskam (prawie na siłę) dowód rejestracyjny celnikowi. Ostatnio (kilka dni
      temu) posunęliśmy się do tego, że pokazaliśmy tylko zieloną kartę. Na wszelki
      wypadek możesz upewnić się dzwoniąc do ambasady albo konsulatu Rumunii, ale ja
      bym się w ogóle nie zastanawiała.

      PS. Na Ukrainę trzeba mieć pozwolenie właściciela i kosztuje ono ok. 400 PLN.
      jest wystawiane przez ambasadę ukraińską w Warszawie.
Pełna wersja