Dodaj do ulubionych

Zła atmosfera do rozmów

08.01.04, 16:56
Miałem przyjemność w ostatnim czasie uczestniczyć 2 razy w konferencjach, w
których brali udział również pracownicy ZDiK. Spotkania te były poświęcone
infrastrukturze rowerowej.

Poza kwestiami merytorycznymi, które akurat w tej chwili pominę, bo nie o to
chodzi, chciałbym zwrócić uwagę na fakt, iż rewelacje, których się tam
dowiedziałem, mnie zatrważają!

Na jednym spotkaniu usłyszałem, że "ZDiK buduje ścieżki nie dla rowerzystów,
tylko dla Prezydenta". Prezydent kazał - ścieżki muszą być! Jasne.
Na drugim spotkaniu usłyszałem, iż "jeśli przez skrzyżowanie przebiega
ścieżka dla rowerów w płaszczyźnie chodnika, to rowerzyści muszą zrozumieć,
że są na niej gośćmi!".

Nie jest to post adresowany do rzecznika ZDiK. Chodzi mi o to, aby uświadomić
forumowiczom, dlaczego infrastruktura rowerowa we Wrocławiu jest, jaka jest.
Nie chodzi o to, kto to powiedział (tego nie ujawnię), chodzi o sposób
myślenia o rowerach i rowerzystach. Tak długo, jak będziemy mieli na
stanowiskach kierowniczych w instytucjach odpowiedzialnych za tę
infrastrukturę osoby, które wyrażają takie poglądy, tak długo będzie źle,
gorzej i najgorzej!

Innymi słowy, jeśli infrastruktura rowerowa rozwija się w naszym mieście, to
nie dzięki takim osobom, a _pomimo_ ich udziału w procesie powstawania takiej
infrastruktury.

Pozdrawiam (rozgoryczony)
Woo.
Obserwuj wątek
    • kot_b Re: Zła atmosfera do rozmów 09.01.04, 16:35
      To przykre i zdaje sie ze prawdziwe. Własnie dzis w zartach z przyjaciółmi
      stwierdzilismy ze zeby jezdzic po Wrocławiu na rowerze trzeba być masochistą-->
      nie da sie! Dlatego podziwiam za upór ja już dawno przesiadłem sie na inne
      srodki transportu..
      • woo-cash Re: Zła atmosfera do rozmów 09.01.04, 18:53
        kot_b napisał:

        > Dlatego podziwiam za upór ja już dawno przesiadłem sie na inne
        > srodki transportu..

        A ja się nie dam, qrde! ;-)

        Nie dam się, pomimo że zostałem już określony w ZDiK, jako "nieodpowiedzialny,
        żeby w takich okolicznościach jeździć na rowerze". Pomimo tego, że nasze
        działania zostały określone jako "amatorszczyzna", to nie odpuścimy sobie.

        Ciekawe, że Panowie Profesjonaliści w ZDiK projektują, budują i wdrażają
        infrastrukturę rowerową, a później w swoich ulotkach umieszczają zdjęcia, gdzie
        rowerzysta jedzie jezdnią, pomimo ścieżki tuż obok z podpisem: "doprawdy trudno
        zrozumieć, dlaczego ten rowerzysta jedzie jezdnią(...)". To do nas, amatorów
        Panowie Profesjonaliści się zwracają, aby wytłumaczyć im "fenomeny", które dla
        Panów Profesjonalisów są nie do pojęcia.

        Dlatego, bo Panowie Profesjonaliści nie rozumieją, że promienie łuków na
        ścieżce dla rowerów poniżej 3m grożą przewróceniem się, bo aby wziąć taki łuk
        trzeba zwolnić zwykle poniżej 11km/h. Panowie Profesjonaliści nie wiedzą, że
        lepiej się jeździ po asfalcie na rowerze, niż po kostce brukowej, gdyż na tej
        drugiej występują zbyt duże opory toczne. To profesjonaliści nie wiedzą, co
        oznacza określenie "kontrapas" na drodze.

        Przykłady można mnożyć. Ale to nam zarzuca się amatorszczyznę.

        Ja się zgadzam - nie znam się na budowaniu dróg dla samochodów. Nie znam się na
        wytycznych odnośnie budowy chodników. Budową ścieżek dla rowerów
        zainteresowałem się, bo to mnie dotyczy. Całkiem amatorsko się zainteresowałem.
        Ale przynajmniej dokładam wszelkich starań, aby moja wiedza była rzetelna,
        dlatego sięgam do mistrzów w tej dziedzinie (tłumaczenia literatury
        holenderskiej).

        I bardzo prosiłbym, aby Panowie Profesjonaliści zachowywali się i wypowiadali
        profesjonalnie, jak przystało na profesjonalistów. A nie, jak amatorzy.

        Bo te wypowiedzi trącą amatorszczyzną właśnie.

        Pozdrawiam,
        Woo.
        • woo-cash Re: Zła atmosfera do rozmów 09.01.04, 18:57
          woo-cash napisał:

          > Ciekawe, że Panowie Profesjonaliści w ZDiK projektują, budują i wdrażają
          > infrastrukturę rowerową, a później w swoich ulotkach umieszczają zdjęcia,
          gdzie
          >
          > rowerzysta jedzie jezdnią, pomimo ścieżki tuż obok z podpisem: "doprawdy
          trudno
          >
          > zrozumieć, dlaczego ten rowerzysta jedzie jezdnią(...)". To do nas, amatorów
          > Panowie Profesjonaliści się zwracają, aby wytłumaczyć im "fenomeny", które
          dla
          > Panów Profesjonalisów są nie do pojęcia.


          Na potwierdzenie moich słów - link do strony ZDiK z ulotką:
          www.zdik.wroc.pl/publikacje/article.html?Id=9&Aut=kk
          Smaczku dodaje fakt, iż jako autor tej publikacji figuruje znany tu wszystkim
          Pan Krzysztof Kiniorski we własnej osobie.

          Zgadnijcie - dlaczego ten rowerzysta nie korzysta ze ścieżki? Podpowiedź:
          proponuję porównać nawierzchnię ścieżki i jezdni.

          Pozdrawiam,
          Woo.
          • bunt0wnik Re: Zła atmosfera i z innej beczki 11.01.04, 00:57
            hhehe... zlapali mnie.

            sciezki nie mialem tylko dla siebie, bo szedl po niej pieszy. niestety wtedy
            jeszcze nie wiedzialem, ze tam jest droga dla rowerow.

            z innej beczki: szkoda ze to zdjecie nie zostalo zrobione 7.01 do 11.01. Fajnie
            by wtedy ten komentarz wygladal. Dodam, ze w tym miejscu w tych dniach lezy
            snieg (wasko odsniezony chodnik, a na drodze dla rowerow kilka cm sniegu, po
            ktorym sie na rowerze szczegolnie fajnie hula jak dopiero spadl albo sie topi).
          • embriao Re: Zła atmosfera do rozmów 11.01.04, 06:37
            woo-cash napisał:


            > Na potwierdzenie moich słów - link do strony ZDiK z ulotką:
            > <a
            href="http://www.zdik.wroc.pl/publikacje/article.html?Id=9&Aut=kk"target="_blank">www.zdik.wroc.pl/publikacje/article.html?Id=9&Aut=kk</a>
            > Smaczku dodaje fakt, iż jako autor tej publikacji figuruje znany tu wszystkim
            > Pan Krzysztof Kiniorski we własnej osobie.
            >
            > Zgadnijcie - dlaczego ten rowerzysta nie korzysta ze ścieżki? Podpowiedź:
            > proponuję porównać nawierzchnię ścieżki i jezdni.

            We wrocku czasem t trzeba byc szarlatanem by dowiedziec sie ze np. wzdluz drogi
            jest sciezka - patrz przyklad: Mickiewicza w kierunku Sępolna, Hallera/Armii
            Krajowej.
              • woo-cash Re: Zła atmosfera do rozmów 13.01.04, 14:54
                svarte_sjel napisał:

                > Jaja sobie robisz.

                sv_sj, dlaczego?
                Hallera: skręcasz z Gajowickiej w prawo, w stronę Grabiszyńskiej. Na odkrycie
                ścieżki masz szanse gdzieś na wysokości Al. Pracy, bo tam przebiega ona na
                drugą stronę. :-)
                O odcinku od wiaduktu do Ojca Beyzyma to ja nawet nie wspominam. Niby jest ciąg
                p-r, ale nie wiadomo, którędy biegnie. Niby jest dla pieszych "to na czerwono",
                bo "to na biało" stanowi bardzo symboliczną trasę wyjazdową z jakiegoś podwórza
                na ulicę... Ktoś to chyba tworzył w pijackim zwidzie. ;->>

                Mickiewicza: na odcinku od Wróblewskiego do Kopernika, ani nie jest to
                oznakowane jak ścieżka (brak oznakowania poziomego), ani nie wygląda jak
                ścieżka (stoją na niej przystanki autobusowe), ani nie trzyma standardów nawet
                najpodlejszej ścieżki rowerowej.

                Odcinek od Kopernika do Paderewskiego (ten nowy) jest _prawie_ ok, choć też
                pewne rzeczy trudno wyjaśnić (pomimo miejsca np. w jednym miejscu ścieżka ma
                175cm, powinno być: min. 2m na całej długości).

                Pozdrawiam,
                Woo.
                • svarte_sjel Re: Zła atmosfera do rozmów 13.01.04, 19:12
                  woo-cash napisał:
                  > Hallera: skręcasz z Gajowickiej w prawo, w stronę Grabiszyńskiej. Na odkrycie
                  > ścieżki masz szanse gdzieś na wysokości Al. Pracy, bo tam przebiega ona na
                  > drugą stronę. :-)

                  Jaja sobie robisz. Na skrzyżowaniu masz wyraxnie oznaczone przejazdy rowerowe i
                  one prowadzą cię wprost do ślicznie położonej ścieżki. Niestety śliczna owa
                  lokalizacja kończy się skrzyżowaniu z Mielecką, ale zalej trafiasz za
                  oznakowaniem na to coś koło Kalafiora.

                  > O odcinku od wiaduktu do Ojca Beyzyma to ja nawet nie wspominam. Niby jest ciąg

                  No bo tam jest faktycznie idiotyczna twórczość.
                  • woo-cash Re: Zła atmosfera do rozmów 13.01.04, 19:56
                    svarte_sjel napisał:

                    > Na skrzyżowaniu masz wyraxnie oznaczone przejazdy rowerowe

                    Dobrze, że przez przejazdy rowerowe wolno mi przejeżdżać i wzdłuż i w
                    poprzek. ;-)

                    > i
                    > one prowadzą cię wprost do ślicznie położonej ścieżki.

                    A co ja, wróżka, żeby wiedzieć, gdzie mnie prowadzą przejazdy? Ścieżki prowadzą
                    zwykle donikąd, to mogę wnioskować, że przejazdy też. ;-)

                    A swoją drogą, tam są przejazdy dla rowerów od strony Gajowickiej? Ja nie wiem,
                    bo ja po prostu od Gajowickiej tam nigdy nie jechałem. :-)

                    Pozdrawiam,
                    Woo.
                    • svarte_sjel Re: Zła atmosfera do rozmów 13.01.04, 22:18
                      woo-cash napisał:
                      > Dobrze, że przez przejazdy rowerowe wolno mi przejeżdżać i wzdłuż i w
                      > poprzek. ;-)

                      ROTFL.

                      > A co ja, wróżka, żeby wiedzieć, gdzie mnie prowadzą przejazdy? Ścieżki prowadzą
                      > zwykle donikąd, to mogę wnioskować, że przejazdy też. ;-)

                      Z takim nastawieniem daleko nie zaj(e)dziemy...

                      > A swoją drogą, tam są przejazdy dla rowerów od strony Gajowickiej? Ja nie wiem,

                      Są. Przejazdy sa tam gdzie i przejścia (obie jezdznie Hallera po obu stronach
                      skrzyżowania, obie jezdnie Gajowickiej po północnej stronie, jedyna jezdnia
                      tejże po południowej) + przejazd w ciągu ściezki, środkiem Hallera (a dla
                      pieszych tam nie ma :^().
                      • woo-cash Re: Zła atmosfera do rozmów 14.01.04, 09:54
                        svarte_sjel napisał:

                        > > Dobrze, że przez przejazdy rowerowe wolno mi przejeżdżać i wzdłuż i w
                        > > poprzek. ;-)
                        >
                        > ROTFL.

                        No i z czego się rechoczesz? Nie rozumiem. ;-))

                        Tak przecież jest. Mało tego! Jak nie ma świateł, to jadąc jezdnią na rowerze i
                        przecinając przejazd dla rowerów w poprzek (tak jak samochody) mam
                        _pierwszeństwo_ przed rowerzystą, który sobie grzecznie jedzie ścieżką dla
                        rowerów i chce skorzystać z przejazdu. :-)) (To już oczywiście nie wina ZDiK,
                        tylko Prawa o ruchu drogowym).

                        Polska - kraj absurdu.

                        > Z takim nastawieniem daleko nie zaj(e)dziemy...

                        ZDiK takie nastawienie prezentował długie lata. Teraz upłyną długie lata, zanim
                        się ludzie od tego odzwyczają. Na razie niech się jednak nie odzwyczajają, bo
                        niewiele się zmienia. No, może oznakowanie. Bo ZDiK wciąż robi wszystko jakoś
                        zamiast postawić na jakość.

                        > obie jezdnie Gajowickiej po północnej stronie

                        ?? Hę? Obie? Gajowickiej? Eeee, chyba się coś koledze popietruszyło. Gajowicka
                        nie ma dwóch jezdni z żadnej strony. Od północy jest jedynie szersza. Do tego
                        nawet wizji lokalnej nie trzeba, wystarczy plan miasta. :-)

                        > przejazd w ciągu ściezki, środkiem Hallera (a dla
                        > pieszych tam nie ma :^().

                        Dodajmy, że jest to jedyny przejazd rowerowy dla niewidomych rowerzystów. :D
                        "Chcesz przejechać - naciśnij przycisk".
                        Powinno jeszcze dodawać: "co i tak nic nie da, bo musisz poczekać, aż w cyklu
                        tramwaj będzie miał zielone". Budowa wzbudzanej przyciskiem sygnalizacji
                        świetlnej na krzyżówce o takim natężeniu ruchu rowerowego to totalna pomyłka!
                        To tak, jakby kierowcom kazać naciskać przycisk, aby mogli przejechać na tym
                        skrzyżowaniu. ;-) Głupie, nie?
                        Na dodatek nie ma to żadnego uzasadnienia. Wystarczyłoby, aby zielone zapalało
                        się ZAWSZE wówczas, gdy zielone jest dla tramwaju.

                        To tak było na marginesie.

                        Pozdrawiam,
                        Woo.
                        • svarte_sjel Re: Zła atmosfera do rozmów 14.01.04, 19:21
                          woo-cash napisał:
                          > > ROTFL.
                          > No i z czego się rechoczesz? Nie rozumiem. ;-))

                          Nieistotne.

                          > > obie jezdnie Gajowickiej po północnej stronie
                          > ?? Hę? Obie? Gajowickiej? Eeee, chyba się coś koledze popietruszyło. Gajowicka
                          > nie ma dwóch jezdni z żadnej strony. Od północy jest jedynie szersza. Do tego

                          Ma, ma.
                          Druga jezdnia służy do dojazdu do domów i parkowania, ale to nie czyni jej
                          nieobecną.

                          > Dodajmy, że jest to jedyny przejazd rowerowy dla niewidomych rowerzystów. :D
                          > "Chcesz przejechać - naciśnij przycisk".

                          No :^)

                          > Na dodatek nie ma to żadnego uzasadnienia. Wystarczyłoby, aby zielone zapalało
                          > się ZAWSZE wówczas, gdy zielone jest dla tramwaju.

                          A bo to jedyna idiotyczna wzbudzanka?
                          Jaki sens ma wzbudzanka pieszo-rowerowa w ciągu Spiskiej? Wzbudzanka, która (to
                          standard) daje zielone akurat gdy samochody jadą, ale nigdy wtedy, gdyt droga
                          jest wolna. A wystarczyłoby zrobić cykliczną sygnalizację zsynchronizaowaną z
                          tymi na skrzyżowaniach z Borowską i Ślężną.

                          BTW
        • kot_b Re: Zła atmosfera do rozmów 09.01.04, 21:27
          Podziwiam Cie. Ja powiem Ci tak. Pierwsyz rower mi sie rozleciał (fakt- stary
          był) na kostce brukowej na Nadodrzu. Mało wtedy nie zostałem potrącony przez
          samochód bo koło wpadło w dziure, scentrowało sie i rower wywrócił.

          Drugi rower straciłem, kiedy zaparkowałem go przed szkołą (u-lock i te sprawy)
          chyba 2-3 lata temu. Ukradli mi go.

          Dlatego jestem zdania ze po Wrocławiu na rowerze jezdzic sie nie da. Jedyny
          wyjątek to trasy rekreacyjne. Jak ktos do mnie przyjezdza w gosci zabieram
          zawsze na rowerach nad Odrę...


          pozdr
          • woo-cash Re: Zła atmosfera do rozmów 09.01.04, 23:01
            kot_b napisał:

            > Dlatego jestem zdania ze po Wrocławiu na rowerze jezdzic sie nie da. Jedyny
            > wyjątek to trasy rekreacyjne.

            I to właśnie chcemy zmienić. Chcemy aby rower był alternatywnym środkiem
            komunikacji w mieście. Mówimy: stwórzmy warunki, a część ludzi sama się
            przekona, że blachosmrodem nie jest wcale szybciej, nie jest przyjemniej, nie
            jest bezpieczniej. Dajmy szanse potencjalnym rowerzystom.

            Moim marzeniem jest, aby moje dzieci, których jeszcze nie mam, mogły
            bezpiecznie dojechać na rowerzez z domu do szkoły. Abym każdego dnia nie musiał
            drżeć o życie swoich bliskich, korzystających z roweru i o swoje własne.

            Pozdrawiam,
            Woo.

            PS. Teraz weźmiemy na tapetę nieodśnieżone drogi dla rowerów. ;-)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka