Dodaj do ulubionych

Budotex czy coś ktoś wie

IP: *.prosys.wroc.pl / 212.160.147.* 26.08.04, 11:16
Interesuje mnie firma Budotex i ich mieszkania przy Cukrowej, wiem że w tym
miesiącu oddali dwa budynki. Co sadzicie o tej firmie.
Obserwuj wątek
      • Gość: JerzyR Re: Budotex czy coś ktoś wie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.08.04, 17:12
        nie przesadzaj.
        Mieszkam w ich budynku i nie zauważyłem jakiś szczególnych niedoróbek.
        Oddali mieszkania w terminie. Budują z ceramiki - porotherm - a nie jak np.
        Stalmont z betonu lanego z gruchy i silki. Miejsce postojowe w cenie metra - to
        tez jest ważne. Ich syatuacja finansowa jest stabilna - nie mają problemów
        finansowych.
        Tylko nie wiem czy zamierzają utwardzić dwogę - ul. Cukrową - pewnie NIE -
        czekają na miasto.

        JerzyR
        • pilot99 Re: Budotex czy coś ktoś wie 27.08.04, 07:39
          Z tego co wiem miasto ma zrobic droge dlatego byl ponowny podzial dzialek na
          ktorych staja budynki z I etapu zeby ten teren oddac miastu a miasto
          zobowiazalo sie zrobic do konca 2004r droge ale watpie w to i wydaje mi sie ze
          beda robic tylko odcinek od Migdalowej do budynkow Budetexu
          • Gość: otek Re: Budotex czy coś ktoś wie IP: *.wroclaw.sa.gov.pl 27.08.04, 15:55
            Miasto ma robic drogę od strony ul. Czekoladowej aż do tych nowo oddanych
            budynków, do konca posesji Cukrowa 14-16 i 60 m drogi z drugiej strony.
            RZeczywiscie delarowano zakonczenie prac do konca bieżacego roku, ale skoro
            jeszcze nie zaczeli to pewnie nici z tych zobowiazan.
            A co do Budotexu, my jestesmy zadowoleni, zadnych problemow z oddaniem
            mieszkania, reklamacje drobne zalatwione dosyc sprawnie, akt notarialny po pol
            roku, zadnych szopek zadnych niespodzianek.
            Pozdrawiam Dorotka
          • Gość: pilot99 Re: Budotex czy coś ktoś wie IP: 217.96.51.* 04.10.04, 10:46
            ZARZĄD DRÓG I KOMUNIKACJI

            53-633 Wrocław ul. Długa 49 tel. 355-90-76 w. 263 fax (071) 373-49-06

            zadanie 5 – ul. Cukrowa

            3.Termin realizacji wszystkich zadań: od 2.11.2004r. do 15.12.2004r.


            4.Opis przedmiotu zamówienia (dla wszystkich zadań): budowa oświetlenia,
            zieleń, odbudowa nawierzchni, wyniesienie organizacji ruchu zastępczego,
            organizacja i likwidacja zaplecza budowy.

            Wiec bedzie wkoncu droga z prawdziwego zdarzenia HURA !!!!! koniec z dziurami :)

        • Gość: kara Re: Budotex czy coś ktoś wie IP: *.lubin.dialog.net.pl 29.08.04, 09:46
          panie jerzyr!
          a pan to przypadkiem sie wlasnie stamtad nie wyprowadza?bo cos mi sie tak
          kojarzy z innego watku...
          a z tym betonem lanym z gruchy to juz pana przeploszyli z watku o stalmoncie,
          to teraz znowu tutaj pan to wciska - nie lubi pan kogos z tej firmy?
          co do budotexu - jedno co widac, to ze te budynki to koszmarki, podobnie jak
          wszystkie inne projekty pana kaczmarzyka
    • Gość: Kasia Re: Budotex czy coś ktoś wie IP: *.NAT.WRO.Korbank.PL 01.09.04, 14:38
      Witam,
      miałam kiedyś do czynienia z tą firmą bo interesowałam sie kupnem mieszkania u
      nich. Ja osobiście odradzam, nie można negocjować zapisów w umowie, brak
      konkretnych odpowiedzi na pytania, krecenie doodola co do norm i jeszcze jedno -
      wtedy bylo zapisane ze pow. uzytkowa moze zmienic sie plus minus 8 procent !!!!
      Paranoja, nie wiem jak jest teraz.
      • Gość: pilot99 Re: Budotex czy coś ktoś wie IP: 217.96.51.* 04.10.04, 10:47
        ZARZĄD DRÓG I KOMUNIKACJI

        53-633 Wrocław ul. Długa 49 tel. 355-90-76 w. 263 fax (071) 373-49-06

        zadanie 5 – ul. Cukrowa

        3.Termin realizacji wszystkich zadań: od 2.11.2004r. do 15.12.2004r.


        4.Opis przedmiotu zamówienia (dla wszystkich zadań): budowa oświetlenia,
        zieleń, odbudowa nawierzchni, wyniesienie organizacji ruchu zastępczego,
        organizacja i likwidacja zaplecza budowy.

        Wiec bedzie wkoncu droga z prawdziwego zdarzenia HURA !!!!! koniec z dziurami :)
            • Gość: pilot99 Re: Budotex czy coś ktoś wie IP: 217.96.51.* 09.11.04, 11:13
              wkoncu cos sie pojawilo
              WYNIK PRZETARGU NIEOGRANICZONEGO NA BUDOWĘ OŚWIETLENIA ULICZNEGO DLA 6 ZADAŃ.
              ZARZĄD DRÓG I KOMUNIKACJI

              53-633 Wrocław ul. Długa 49 tel. 355-90-76 w. 346 fax (071) 373-49-06


              WYNIKI PRZETARGU NIEOGRANICZONEGO



              na budowę oświetlenia ulicznego dla 6 zadań:

              zadanie 1 – ul. Budziszyńska

              zadanie 2 – ul. Starodębowa

              zadanie 3 – ul. Litomska

              zadanie 4 – ul. Wykładowa

              zadanie 5 – ul. Cukrowa

              zadanie 6 – ul. Dworska



              Zarząd Dróg i Komunikacji we Wrocławiu zawiadamia, że w wyniku przetargu
              nieograniczonego na w/w zadania wybrano jako najkorzystniejszą dla zadań
              1,2,3,5,6 ofertę Zakładu Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego 50-529 Wrocław ul
              Borowska 1/3a, z ceną ofertową brutto:

              zad. 1 - 52.151,16 zł w tym podatek VAT 3.411,76 zł;

              zad. 2 - 20.018,77 zł w tym podatek VAT 1.211,51 zł;

              zad. 3 – 32.698,67 zł w tym podatek VAT 2.129,17 zł;

              zad. 5 – 24.185,85 zł w tym podatek VAT 1.582,26 zł;

              zad. 6 – 18.072,89 zł w tym podatek VAT 1.182,34 zł

              natomiast dla zadania nr 4 ofertę firmy TELNET, 53-030 Wrocław, . ul.Przyjaźni
              2/4 z ceną ofertową brutto:

              zad. 4 – 18.561,51 zł w tym podatek VAT 1.214,30 zł

              tylko ze wczesniej w specyfikacji przeatgu byla odnowa nawierzni a w tych
              wynikach jest napisene tylko o oswietleniu ale pozyjemy zobaczymy :)
    • Gość: BoB77 Budotex = PORAŻKA (LONG) IP: *.quantum.com.pl 11.10.04, 12:06
      Jestem wlasnie wlascicielem mieszkania jednego z dwoch oddanych na poczatku
      sierpnia budynkow. Na mieszkanie z Budotexu zdecydowalem sie ze wzgledu na
      pozytywne wrazenia jakie odnioslem mieszkajac w wynajetym mieszkaniu w budynku
      w ktorym znajduje sie sama siedziba Budotexu. Jezeli natomiast chodzi o nowe
      mieszkanie przy ul. Cukrowej to pluje sobie w brode ze w ogole zadalem sie z ta
      firma, po prostu nacialem sie kupujac u nich mieszkanie. Od poczatku wrzesnia
      do dzis walcze z nimi o usuniecie wad w mieszkaniu
      Pospadaly sufity we wszystkich pomieszczeniach (nawet na klatce schodowej leca
      na leb), jeszcze wczoraj przy probie pomalowania po raz drugi spadl sufit w
      kuchni. Podobno tynkarze kladli tynki w marcu, podczas gdy po scianach i
      stropach lala sie woda.

      Przez prawie miesiac tynkarze walczyli z wymiana zardzewialych naroznikow
      metalowych w scianach - kombinowali aby naprawic jak najnizszym kosztem i
      nkaldem pracy. Najpierw chcieli zamalowac rdze hameritem, pozniej probowali
      kleic jedne na drugie i na koncu przykrywac gladzia, wreszcie zabrali sie za
      wymiane. Chyba dopiero za piatym razem kiedy caly dzien stalem nad nimi i
      pokazywalem palcem skad dokad ma isc katowik i gdzie jest pion a gdzie poziom
      jako tako to wyszlo. Niestety przy okazji szlifowania tynkow zdewastowali mi
      parapet w pokoju, ktory trzeba bylo w efekcie wymienic. Poza tym cala ta ekipa
      tynkarska to jedna wielka cholota, ktorej wpuszczenie do mieszkania wiaze sie z
      jego dewastacja (leja po podlogach w urzadzonej lazience, kiepuja i pluja na
      podlogi uszkodzili plytki na podlodze w przedpokoju. W dodatku okazalo sie ze
      korzystali z moich narzedzi ktore wyjeli sobie ze skrzynki - czesc z nich
      poginela).

      Dochodzenie jakichkolwiek reklamacji po odbiorze mieszkania wiaze sie z
      uzbrojeniem w swieta cierpliwosc, bieganiem samemu za kazdym podwykonawca i
      pinowaniem go i patrzeniem mu na rece jak poprawia. Mimo wszystko jakosc
      poprawek pozostawia wiele do zyczenia (poprawiane tynki nie chca juz wygladac
      tak jak wczesniej.
      Rozmowy czy nawet awanturowanie sie z inspektorem nadzoru lub kierownikiem
      budowy to w ogole strata czasu i nerwow. Dwukrotnie nawet rozmawialem z
      prezesem Budotexu, ale oprocz przeprosin rozmowy nie wiele daly (proponowalem
      nawet zatrudnienie innej ekipy, wybranej przeze mnie).


      Od jednego z tynkarzy kladacego od nowa sufity u mnie w mieszkaniu uslyszalem
      ze w kolejnych budowanych budynkach stanie sie dokladnie to samo bo nie ma
      jeszcze dachu i klada tynki na zupelnie mokre podloze a w nocy sa przymrozki.

      SZCZERZE ODRADZAM.
      • Gość: otek Re: Budotex = PORAŻKA (LONG) IP: *.wroclaw.sa.gov.pl 12.10.04, 10:04
        Witam
        No to niezle faktycznie, jesli jest jak piszesz to spartaczyli maksymalnie.
        Dziwi mnie to bardzo, bo ja mieszkam przy Cukrowej 14-16 i zadnych takich
        problemow nie bylo, a drobne usterki usuneli w dniu zgloszenia, troche sie
        guzdrali tylko z wymiana porysowanych szybek. Moze rzeczywiscie to ze tynki
        kladzone byly wczesna wiosna, a nie jak u nas pozna i latem mialo tak ogromny
        wplyw na ich jakosc. Do tej pory nie spotkalam sie z takimi problemami z
        Budotexem, i nawet znajomym polecalam, ale widze ze chyba powinni sie
        zastanowic:((
        Gdyby sie jeszcze cos dzialo (czego nie zycze) napisz, to przekaze zanjomym,
        zeby mieli pelny obraz naszego dewelopera i zarzadcy.
        Pozdrawiam Dorota
        • Gość: BoB77 Re: Budotex = PORAŻKA (LONG) IP: *.quantum.com.pl 12.10.04, 13:36
          Z wymiana porysowanej szyby w oknie (taka usterka tez u mnie miala miejsce) nie
          bylo zadnego problemu. Wymienili szybko. Znacznie trudniej bylo z wymiana drzwi
          wejsciowych, ktore od poczatku sie rozklejaly, a facet ktore je zakladal bez
          przerwy je kleil jakims prymitywnym przyrzadem co nic nie dawalo, a co do
          wymiany upieral sie ze sie nie da. Po wizycie u prezesa okazalo sie ze mozna
          bylo te drzwi wymienic.

          Inne usterki naprawione w sumie sprawnie, to:
          1) Dziurawe i nierowne posadzki na podlogach
          2) Ukruszony znaczny kawalek tynku na balkonie
          3) Krzywo zainstalowana skrzynka z bezpiecznikami
          4) Gniazda w scianie (3 obok siebie) osadzane chyba byly przez kogos pijanego,
          bo ostro opadalu ku podlodze (trzeba bylo wykuwac i od nowa osadzac puszki)
          5) Popekane i porysowane dwie oscieznice

          Na wszystko moglbym jeszcze przymknac oko, gdyby firma uklonila sie w pas i
          szybko i solidnie naprawila usterki. Tymczasem trzeba za nimi chodzic zebrac,
          pilnowac i tak nie jest dobrze, szanowny pan Skwara i pan Marcinek powinni wg
          mnie juz dawno wyleciec z roboty.

          Jezeli jeszcze sie bedzie cos dzialo czego sobie tez nie zycze, wtedy niestety
          bede sie domagal od Budotexu odszkodowania w sadzie.

          P.S.
          Po rozmowie z sasiadami widze, ze tego typu problemy ma prawie ze kazdy lokator
          mojego budynku "o podwyzszonym standardzie"

          BoB
    • Gość: Arek Pytanie do mieszkańców Cukrowej IP: *.swidnica.mm.pl 07.11.04, 09:23
      Witam,
      Mam pytanie do osób mieszkających juz przy Cukrowej. Pomimo zróżnicowanych
      opinii o Budotexie jestem bliski podjęcia decyzji o zakupie u nich mieszkania w
      jednym z budynków przewidzianych na przyszly rok. W grę wchodzi mieszkanie od
      strony północnej lub dokładnie takie samo tyle że od południowej. Różnica to
      ponadto ładnych parę tysięcy na cenie wyjściowej. No właśnie, czy warto
      dopłacić? Pokój dzienny jest w dość głębokiej wnęce ze względu na głębokość
      balkonu i przez to pokój może być ciemny. Wydaje mi sie, że w już wybudowanych
      budynkach są podobne mieszkania i być może ktoś z gości tego forum może coś na
      ten temat powiedzieć.
      Tak przy okazji zapytam się o miejsca parkingowe pod budynkami. Czy są one
      jakoś sensownie rozplanowane, czy klniecie za każdym razem jak wjeżdzacie lub
      wyjeżdzacie z "garażu"?
      Pozdrawiam
      Arek
      • Gość: Krzysiek Re: Budotex czy coś ktoś wie IP: *.prosys.wroc.pl / *.prosys.wroc.pl 31.01.05, 07:21
        Odbiram w Budotex-ie mieszkanie w maju, w tej chwili są wykonane instalacje
        (elektryka, woda i CO bez grzejników), tynki wylewki podłogi. Na klatce
        schodowej są ułożone kafle, tynki. Mimo że jest już dużo zrobione, z moich
        informacji u kierownika budowy, nie jest przewidywane wcześniejsze oddanie, i
        sądzę że w listopadzie wcześniej też nie będzie. Uzgodnione są wstępne terminy
        odbioru budynków i Budotex się ich trzyma.
        • Gość: Nobody Re: Budotex czy coś ktoś wie IP: *.quantum.com.pl 31.01.05, 09:41
          Proponuje za wczasu sprawdzic rozmieszczenie przylaczy wodnych i
          kanalizacyjnych, ewentualnie dac hydraulikowi na flache niech schowa rury pod
          tynk. U mnie (II etap) rury w lazience byly tak rozmieszczone, ze bez
          przerabiania instalacji nie daloby sie w zaden sposob rozmiescic i podlaczyc
          wszystkich punktow sanitarnych.

          Ponadto, jeszcze przed odbiorem mieszkania radze sprawdzic dokladnie wszystkie
          tynki i metalowe profile w naroznikach scian (czy nie ma nigdzie rdzy). Po
          odbiorze usuwanie usterek przez wykonawce idzie dosc opornie.
          W budynkach z II etapu nie uchowalo sie chyba zadne mieszkanie, w ktorym sufit
          nie spadl lokatorom na glowe.
      • Gość: Dycha Re: Budotex czy coś ktoś wie IP: *.kruk / *.wroclaw.dialog.net.pl 01.02.05, 16:47
        Ja odbieram w czerwcu.
        U mnie brakuje z grubszych rzeczy wylewki na stropie. W niektorych sa juz
        wylane.
        Oczywiscie dochodza jeszcze rzeczy na koniec: instalacja grzejnikow, drzwi,
        parapetow.
        Nie tkniete sa jeszcze klatki schodowe (wylewki, kafelki, parapety,
        malowanie ... itd ale na to jest jeszcze czas.
        Na razie Budotex nie przewiduje oficjalnie wczesniejszego oddania - ale
        faktycznie jest juz bardzo duzo.
      • Gość: AP Re: Budotex czy coś ktoś wie IP: *.ssk.pl / *.ssk.pl 10.02.05, 12:56
        Nie znam dokładnie stawek bo dopiero odbieram mieszkanie pod koniec roku, ale o
        ile mi wiadomo średnio wychodzi całość 6zł za metr + prąd (tak poinformowano
        mnie w biurze), w tym jest już zaliczka na wodę, opłata za miejsce parkingowe i
        reszta, chyba oprócz funduszu remontowego. Najlepiej niech wypowie się ktoś z
        obecnych mieszkańców cukrowej.
      • Gość: Pan Zdzichu Re: Budotex czy coś ktoś wie IP: *.quantum.com.pl 10.02.05, 15:46
        Dla mieszkania 50m2 wszytskie oplaty administracyjne, plus skladniki stale
        oplat za wode i ogrzewanie wynosza ok. 170 zl. Razem ze skladnikami zmiennymi
        zaleznymi od zuzycia wody i ogrzewania, wg prognozy wychodzi okolo 300 zl.

        Aktow notarialnych nie ma. Kiedy beda Budotex nie wie.
        Wie natomiast, kiedy beda dla mieszkan ktore sa aktualnie w budowie.
        • Gość: DYCHA Pytania odnosnie CUKROWEJ :) IP: *.kruk / *.wroclaw.dialog.net.pl 22.02.05, 16:45
          Co watek przycichl ....
          A zawsze jakies pytania sie rodza - moze ktos cos wie na ponizsze tematy:

          1.)Ktos sie orientuje czy wspolnota z oddanego w 07.2004 etapu zmienila juz
          administratora czy dalej jest to Budotex ?
          Pytanie czy wogole warto zmieniac .... moze sie nie oplaca ?

          2.)Ciekawia mnie tez te lokalne kotlownie gazowe - pytanie co bedzie jak sie
          takowa popsuje - zawsze jakis czas uplynie zanim zostanie naprawiona ?
          Czy osoby mieszkajace na Cukrowej mialy juz z tym ajkies problemy, albo czy
          ktos uzyskal od Budotexu jakies obszerniejsze informacje na ten temat ?

          3.)A moze ktos wie kiedy bedzie droga na ul Cukrowa z prawdziwego zdarzenia ?
          Mialy byc prace ale tylko podpiecie oswietlenia, a co z droga ?

          4.)Czy ktos wiec cos wiecej na temat pozwolenia na uzytkowanie - podobno ma byc
          juz w momencie odbioru mieszkan ... (przynajmniej warunkowe bo mieszkania nie
          beda jeszcze wykonczone)

          No i szukam ciagle sasiadow - klatka 13C lub inne :)
          • mstawarz Re: Pytania odnosnie CUKROWEJ :) 23.02.05, 08:24
            Cześć,


            > 1.)Ktos sie orientuje czy wspolnota z oddanego w 07.2004 etapu zmienila juz
            > administratora czy dalej jest to Budotex ?

            Dalej Budotex.

            > Pytanie czy wogole warto zmieniac .... moze sie nie oplaca ?

            Dzisiaj jest pierwsze zebranie wspólnoty. Specjalnych kłopotów nie mamy -
            chociaż kilka rzeczy jest do wyjaśnienia, a zmienianie 'dla zasady' nie ma sensu
            :-) Na zebraniu bedzie ocena i przyjecie rozliczenia i pewnie cos 'wyjdzie' :)

            > 2.)Ciekawia mnie tez te lokalne kotlownie gazowe - pytanie co bedzie jak sie
            > takowa popsuje - zawsze jakis czas uplynie zanim zostanie naprawiona ?
            > Czy osoby mieszkajace na Cukrowej mialy juz z tym ajkies problemy, albo czy
            > ktos uzyskal od Budotexu jakies obszerniejsze informacje na ten temat ?

            Tego nie wiem. Kotłownie serwisuje prywatna firma. Sa dostepne telefony alarmowe
            do nich. A jak zareagują na awarie, to sie pewnie zobaczy jak bedzie jakas
            awaria :-)

            > 3.)A moze ktos wie kiedy bedzie droga na ul Cukrowa z prawdziwego zdarzenia ?
            > Mialy byc prace ale tylko podpiecie oswietlenia, a co z droga ?

            Droga miała być remontowana zeszłym roku, ale unieważniono przetarg. Kolejny
            będzie dopiero rozpisany w drugiej połowie tego roku więc sobie jeszcze
            poczekamy :-(.

            > No i szukam ciagle sasiadow - klatka 13C lub inne :)

            My mieszkamy w bloku pierwszego etapu - wiec to kilka bram dalej (lub bliżej) :-)

            Pozdrawiam
            Marcin
            • Gość: Thom Re: Pytania odnosnie CUKROWEJ :) IP: 62.233.177.* 11.08.05, 00:24
              a sąsiad z 13A może być? ;) mieszkam sobie od początku lipca, fuszery jak
              opisane nie zauważyłem, jak coś nie tak - do kierownika budowy i szybko znalazło
              się rozwiązanie ale tylko z tynkami coś było - nie chciały schnąć. Glazurnik
              wyleciał mi ze słownikiem epitetów bo tynków choć w granicach błędu ale jednak
              miała wiele do życzenia. Przyłącza wodne w łazience za nisko, podwykonawcy
              olewają sprawę ale ciągnąc za język dowiedzieć się można że Budotex często
              zmienia wykonawców, nie wszyscy z nich są rzetelni. Mam zastrzeżenia co do
              tynków, trzeba gładzić w niektórych miejscach, monterzy elektryczni zamontowali
              skrętkę ... szeregowo (gratuluję wyobraźni) i w dodatku powinny być w rurkach
              PVC, a są jak przewody elektryczne. W bramie choć kod przyjmuje to zamek już nie
              otwiera jak powinien. Ale generalnie z kodów na razie nikt więcej nie korzysta
              bo nie wie o ich istnieniu ;)
              Zanim wybrałem Budotex wypytałem rzeczoznawców, opinie są pozytywne, jednak poza
              kilkoma wpadkami z winy wykonawców są uważani za solidną firmę.

              Za to kolega kupił mieszkanie na Marchewkowej ... tu można książkę napisać o
              przygodach jakie tam mają. Jak ktoś z obecnych ma ochotę porozmawiać to może
              przy piwie lub pizzy (pyszna jest, polecam też gyros, donoszą do mieszkania) :)
              Podług historii jakie mieli moi znajomi z mieszkaniami i developerami to musze
              przyznać Budotex jest bezkonfliktowy, solidny i sumienny. Te drobne wpadki i
              leserstwo podwykonawców wydają się być niczym.
          • Gość: Pan Zdzichu Re: Pytania odnosnie CUKROWEJ :) IP: *.quantum.com.pl 23.02.05, 10:17
            1) Wspolnota z II etapu (oddanego w sierpniu 2004) w ogole jeszcze nie
            istnieje, poniewaz jak dotad nie ma aktow notarialnych i nikt nie potrafi
            odpowiedziec kiedy beda. Zaczyna mnie to wkurzac, bo po raz kolejny bede musial
            przedluzyc ubezpieczenie kredytu. Budynkiem administruje Budotex. Dziwi mnie
            troche lista telefonow w tablicy na klatce -
            - jak sie zepsuje brama to dzwonic do pana Kazia pod nr xxxxxx
            - jak sie zepsuje inst. elektr. to dzwonic do pana Rysia itd.
            Mysle, ze o wszystkich usterkach powinno sie informowac zarzadce, ktory
            powinien poczynic odpowiednie kroki. W koncu za cos dostaje wynagrodzenie.

            Swoja droga, czy inni mieszkancy bydynku 20-20a tez maja notoryczne problemy z
            brama przesuwna???
            Wydaje mi sie ze ta cholerna brama czesciej dziala zle niz dobrze. Notorycznie
            mam problemy z jej otwieraniem... z reszta jak ich nie miec skoro jej antena
            jest jakis prowizoryczny obrzynek z kawalka drucika dyndajacego przy ziemi. :(


            2)Z kotlownia nie bylo problemow i lepiej zeby nie bylo.

            3) Tego tak na prawde nie wie nikt, wiadomo ze bedzie ...kiedys. Takich drog do
            zrobienia jest we wroclawiu w brud. 1Nikt sie nie bedzie przejmowal jakas tam
            podrzedna Cukrowa...chyba, ze prezes ZDiKu kupi tam mieszkanie i ktoregos razu
            urwie na niej zawieszenie.



            3)
              • Gość: Pan Zdzichu Re: Pytania odnosnie CUKROWEJ :) IP: *.quantum.com.pl 23.02.05, 10:53
                Moze rzeczywiscie taka zrzuta ma sens, a moze warto telewizje zaprosic. To, ze
                droga nie powstanie predko w ogole mnie nie dziwi, nie zdziwiloby mnie nawet
                gdyby droga w ogole nigdy miala tam nie powstac. W koncu mieszkamy w Polsce.
                Najgorsze jest to ze po Cukrowej na budowe jezdza Kamazy, betoniarki, koparki i
                inne cuda techniki robiac straszne koleiny. Raz juz mi sie zdarzylo przez to
                uszkodzic auto, zahaczylem podwoziem rozrywajac uszczelniacz polosi i zgubilem
                olej ze skrzyni biegow :(
                    • mstawarz Re: Pytania odnosnie CUKROWEJ :) 23.02.05, 13:10
                      > Moze jak przybedzie mieszkancow (II etap) to chor domagajacy sie drogi bedzie
                      > wiekszy .... pytanie tylko czy ktos sie tym wogole przejmie ?
                      > Jak widac to nie jedyna inwestycja we Wroclawiu majaca problem z dojazdem.

                      Nie wydaje mi sie aby zwiększenie ilości osób mających kłopoty z dojazdem coś
                      dało :-). Z informacji zasięgniętych w ZDIKu wynika, żę cytuję:

                      "remont odbędzie się w ramach budowy kanalizacji na
                      terenie osiedla. Sprawę nadzoruje Wydział Inwestycyjno-Techniczny UM."

                      Natomiast WIT-UM twierdzi, że:

                      "[...] informuję, że przetarg na wyłonienie wykonawcy zadania obejmującego
                      budowę sieci kanalizacji sanitarnej, deszczowej,
                      wodociągowej, oświetlenia ulic na osiedlach: Wojszyce i Partynice, Krzyki
                      Południe, Klecina, został unieważniony.
                      Jednocześnie dodaję, że została już uruchomiona procedura
                      opracowania Materiałów Przetargowych, po których opracowaniu Gmina
                      przystąpi do wszczęcia procedury przetargowej na roboty budowlane na
                      przedmiotowych osiedlach.
                      Planujemy podpisanie kontraktu z wykonawcą w drugiej połowie
                      2005r. Ze względu na to, że harmonogram robót będzie podany przez wykonawcę po
                      podpisaniu kontraktu, obecnie nie możemy podać terminu wykonywania robót [...]
                      ul.Cukrowej"

                      I to by było na tyle.
                      Jeżeli sami chcecie zasięgnąć informacji to można spróbować pocztą do
                      sekretariatu WIT w UM: sekrewit@um.wroc.pl albo poszukać telefonu...

                      Pozdrawiam
                      Marcin
            • Gość: DEDE Re: Pytania odnosnie CUKROWEJ :) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.02.05, 22:00
              "Budynkiem administruje Budotex. Dziwi mnie
              troche lista telefonow w tablicy na klatce -
              - jak sie zepsuje brama to dzwonic do pana Kazia pod nr xxxxxx
              - jak sie zepsuje inst. elektr. to dzwonic do pana Rysia itd.
              Mysle, ze o wszystkich usterkach powinno sie informowac zarzadce, ktory
              powinien poczynic odpowiednie kroki. W koncu za cos dostaje wynagrodzenie".

              A może warto Pani Jasi przypomnieć, że takie działania należą do jej
              obowiązków. Rozbestwiła się ta Pani niesamowicie i najlepiej nic by nie robiła.
              Jak się do nich dzwoni to jej albo nie ma, albo jest na urlopie.Ale często
              próbuje forsować jakieś dziwne inwestycje, które wspólnota ma finansować.
      • sebixm Re: Budotex czy coś ktoś wie 01.03.05, 11:05
        Mam pytanie o możliwość negocjacji cen przy zakupie mieszkania w Budotexie: ile
        można wynegocjować i jakich argumentów używać.
        Czy ktoś może kupił mieszkanie na ostatniej kodygnacji, co sądzicie o
        możliwości wystąpienia problemów w mieszkaniu na poddaszu (ogrzewanie, opady,
        itp.) Z góry dzięki.
        • Gość: DYCHA Re: Budotex czy coś ktoś wie IP: *.kruk / *.wroclaw.dialog.net.pl 02.03.05, 10:32
          Glowny argumentem jest ile mozesz zaplacic od reki, czy reszta (kredyt) bedzie
          w jednej transzy czy w kilku oraz jesli jedna transza to kiedy (im szybciej tym
          lepiej) - ceny sa ciekawe wiec raczej na przetrzymanie Budotexu nie wezniesz...

          Co do ostatniej kondygnacji to raczej problemow nie widze:

          opady - jak dla mnie bez zagrozen - kazdy budynek ma ostatnia kondygnacje i
          przecieki sa zadkoscia - ewentualnie cos moze na poczatku wyskoczyc (nalezaloby
          sprawdzic czy wszystko jest dobrze zrobione - np folia i izolacja na skosach) -
          ale jest gwarancja. Dodatkowo zwroc uwage ze tam jest normalny strop, a skosy z
          regipsami to minimalna powierzchnia.
          Bardziej w perspekytwie np 20 lat boje sie tych rur w podlodze ... A tu jest
          plus ostatniej kondygnacji - bo nikt ciebie w ten sposob nie zaleje :)

          Ogrzewanie - faktycznie wieksze straty i tu raczej sie tego nie zmieni -
          szczegolnie mieszkanie od tzw. szczytu. Ale nalezy pamietac ze jak placi sie
          wedlug podzielnikow za cieplo - to wystepuja przy rozliczaniu dodatkowe dwa
          wspolczynniki i jeden z nich koryguje takie wlasnie mieszkania na zewnatrz
          budynku - czyli przy identycznym metrazu, identycznej mocy grzejnika i
          identycznym wskazaniom zuzycia ciepla mniej zaplacisz mieszkajac np na
          ostatniej kondygnacji. Nalezaloby sprawdzic te wspolczynniki u zarzadcy (jest
          duzo info na ten temat na WWW).
          • Gość: Pan Zdzichu Re: Budotex czy coś ktoś wie IP: *.quantum.com.pl 02.03.05, 11:16
            > Bardziej w perspekytwie np 20 lat boje sie tych rur w podlodze ... A tu jest
            > plus ostatniej kondygnacji - bo nikt ciebie w ten sposob nie zaleje :)

            Ale sam siebie moze zalac. Nie wyobrazam sobie np. zrywania pieknego parkietu
            bo pierdzielnela jakas plastikowa rurka w podlodze. A wydaje mi sie ze plastik
            nie wytrzyma tak dlugo zmian temperatury jak miedz.

            > Ogrzewanie - faktycznie wieksze straty i tu raczej sie tego nie zmieni -
            > szczegolnie mieszkanie od tzw. szczytu. Ale nalezy pamietac ze jak placi sie
            > wedlug podzielnikow za cieplo - to wystepuja przy rozliczaniu dodatkowe dwa
            > wspolczynniki i jeden z nich koryguje takie wlasnie mieszkania na zewnatrz
            > budynku - czyli przy identycznym metrazu, identycznej mocy grzejnika i
            > identycznym wskazaniom zuzycia ciepla mniej zaplacisz mieszkajac np na
            > ostatniej kondygnacji. Nalezaloby sprawdzic te wspolczynniki u zarzadcy (jest
            > duzo info na ten temat na WWW).

            Placi sie wg wskazan licznika ciepla. Im wiecej musisz grzac, tym wiecej
            zaplacisz.
            • Gość: DYCHA Re: Budotex czy coś ktoś wie IP: *.kruk / *.wroclaw.dialog.net.pl 03.03.05, 10:07
              tylko ze te rury sa ze specjalnego tworzywa bardzo twardego - nie pamietam jak
              sie nazywa - ale moj znajomy ktory sie tym zajmuje mowi ze o trwalosc samych
              rur nie ma sie co martwic - czy widzieliscie przekroj takiej rury - teraz
              wszedzie sie to kladzie.
              Problem jest w laczeniu - bo sa one zgrzewane - i tu zawsze moze byc problem -
              jaka mamy pewnosc ze wykonawca nie odwalil fuszerki ... a ponoc tu o blad
              latwo - tym bardziej ze przed wylewka raczej nikt tego nie sprawdza bo
              instalacja nie jest chyba podlaczona do wezla (chyba ze tu sie myle)???

              Co do ogrzewania to sie nie zgodze: podstawowa zasada jest taka ze nigdy 100%
              oplat za cieplo nie pochodzi z pomiaru z licznia. Ustala sie zazwyczaj
              proporcje - np 80% z licznikow, 20% z pozostalego sredniego zuzycia (np klatki
              schodowe, straty ciepla ... itd) - u nas na szczescie straty nie beda duze :)
              Dodatkowo ta czesc ktora jest rozliczana z licznika jest zalezna od: wskazania
              licznika, mocy grzejnika, i kilku wspolczynnikow ktore sa wlasnie zalezne od
              polozenia mieszkania w budynku. Przeciez jesli mieszkasz na obrzezu
              to "docieplasz" sasiada - a sam masz duze straty z tego powodu masz troche inny
              wspolczynnik.
              Oczywiscie zgadzam sie z tym ze najwieksze znaczenia i tak ma samo wskazanie
              licznika (ktore notabene i tak przelicza sie jako procentowe zuzycie ciepla dla
              np danego budynku) - ale doczytalem sie tez ze warto popytac zarzadce jak sa te
              wspolczynniki ustalone :)
              • Gość: Pan Zdzichu Re: Budotex czy coś ktoś wie IP: *.quantum.com.pl 03.03.05, 14:13
                > Problem jest w laczeniu - bo sa one zgrzewane - i tu zawsze moze byc problem -
                > jaka mamy pewnosc ze wykonawca nie odwalil fuszerki ... a ponoc tu o blad
                > latwo - tym bardziej ze przed wylewka raczej nikt tego nie sprawdza bo
                > instalacja nie jest chyba podlaczona do wezla (chyba ze tu sie myle)???

                Jesli podwykonawca, ktory robil ogrzewanie pracowal tak jak reszta (a w
                szczegolnosci ten partacz co im wykonuje roboty tynkarskie) to mozna sie
                wszystkiego spodziewac. W moim przekonaniu instalacja wykonana jest z plastiku,
                bo miedzianej byla lajza nie zrobi, rurki trzeba polutowac, uzyc pasty. A
                plastikowe sie specjalna zgrzewarka robi z tego co wiem.

                > Co do ogrzewania to sie nie zgodze: podstawowa zasada jest taka ze nigdy 100%
                > oplat za cieplo nie pochodzi z pomiaru z licznia. Ustala sie zazwyczaj
                > proporcje - np 80% z licznikow, 20% z pozostalego sredniego zuzycia (np
                klatki
                > schodowe, straty ciepla ... itd) - u nas na szczescie straty nie beda duze :)
                > Dodatkowo ta czesc ktora jest rozliczana z licznika jest zalezna od:
                wskazania
                > licznika, mocy grzejnika, i kilku wspolczynnikow ktore sa wlasnie zalezne od
                > polozenia mieszkania w budynku. Przeciez jesli mieszkasz na obrzezu
                > to "docieplasz" sasiada - a sam masz duze straty z tego powodu masz troche
                inny

                Rzeczywiscie sa dwa skladniki rozliczenia za CO. Skladnik staly jest znacznie
                wiekszy od zmiennego w moim przypadku.



                • combat3 Re: Budotex czy coś ktoś wie 22.06.05, 12:56
                  Z rurkami w podłodze jest teoretycznie tak, że na odcinku od ciepłomierza do
                  grzejnika (czyli cały odcinek rury biegnący w podłodze) jest ciągnięty z
                  jednego kawałka rury, dodatkowo w rurze osłonowej. Tak jest w teorii, jak robi
                  to podwykonawca budoteksu to nie wiem. ale jeśli rura w podłodze prowadzona
                  jest z jednego kawałka to o ewentualne nieszczelności można być spokojnym. No a
                  przed zalaniem rur powinno sie oczywiście przeprowadzić próbę ciśńeniową
                  instalacji.
                  pozdr.
        • Gość: Pan Zdzichu Re: Budotex czy coś ktoś wie IP: *.quantum.com.pl 18.03.05, 10:53
          > Dla mnie jest to chwyt poniżej pasa. Może specjalnie zwlekali z aktami
          notarial
          > nymi bo czekali na tę nieszczęsną interpretację, którą nie zaskażyli i która
          wi
          > ąże tylko sam wszechwiedzący Urząd.

          A wlasnie czy ktos ma jakies informacje na temat kiedy bedzie podpisywanie
          aktow notarialnych, bo juz mmnie niewiedza Budotexu w tej sprawie delikatnie
          mowiac wkurza.
            • Gość: GMB Re: Budotex czy coś ktoś wie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.03.05, 20:14
              1.Z tego co mi wiadomo w pismie tym BUDOTEX powoluje sie na INTERPRETACJE
              przepisu, ktory dokonal jakis dupek z US i wiadomo, ze nie mogla ona byc inna
              bo przeciez nie moglby zinterpretowac przepisu na niekorzysc swojego pracodawcy!

              2. Postawienie sprawy w taki sposob, ze najpierw doplacisz, a potem bedziesz
              mogl podpisac akt to juz poruszanie sie przez BUDOTEX po waskim gruncie. Wydaje
              mi sie, ze kazdy z nas, a zwlaszcza ci, ktorzy zaplacili za grunt przed
              wejsciem w zycie przepisu zwiekszajacego stawke vat, ma prawo do odwolania sie
              od niekorzystnej interpretacji przepisu przez urzedasa, co nalezy uczynic.

              Dlatego moze warto by sie zastanowic nad wynajeciem prawnika, ktory powalczy w
              naszym imieniu o te pieniazki, za sume kilkunastokrotnie mniejsza od tej, ktora
              probuje sie od nas wyludzic.

              • Gość: Pan Zdzichu Re: Budotex czy coś ktoś wie IP: 62.233.177.* 18.03.05, 22:39
                Ja ostatnia transze mialem po 1 maja 2004 i powiem ze i tak nie bylem do konca
                przekonany czy to ze zadali ode mnie doplaty vatu jest fair. Ale tak sobie
                wykombinowali fakturujac mnie ze najpierw sprzedali mi mieszkanie a na samym
                koncu grunt, wiec data sprzedazy gruntu wypadla po 1 maja.

                Zadania doplaty Vatu od osob ktore zaplacily calosc przed 1 maja to wg mnie
                naduzycie. Skoro data sprzedazy na fakturach jest sprzed 1 maja to stosuje sie
                przepisy i stawki VAT obowiazujace w dniu sprzedazy. Akt notarialny to ma sie
                nijak do faktycznej sprzedazy. Nie dajcie sie robic w jajo, zadajcie uzasadnien
                na pismie z przytoczeniem odpowiednich przepisow prawnych.

                A moze w ten sposob Budotex probuje sobie zrekompensowac straty spowodowane
                partactwem niektorych podwykonawcow?
            • Gość: Pan Zdzichu Re: Budotex czy coś ktoś wie IP: 62.233.177.* 18.03.05, 20:16
              > W tym pisemku od Budotexu własnie zaprasdzają do umówienia się na podpisanie
              > umowy, ale wczesniej proszą o wpłate zaległego VATu:)

              A no wlasnie tez dostalem tylko jest w nim cos dziwnego, mianowicie
              przeniesienie wlasnosci mieszkania i prawa do korzystania z miejsca postojowego.
              Od Budotexu kupilem przeciez konkretne miejsce parkingowe a nie prawo do
              korzystania z niego. To cos zupelnie innego.
                • Gość: Pan Zdzichu Re: Budotex czy coś ktoś wie IP: 62.233.177.* 19.03.05, 18:20
                  > W mojej umowie przedwstepnej jest od razu mowa o prawie do wylacznego
                  > korzystania z miejsca parkingowego (mieszkanie do odbioru w listopadzie tego
                  > roku). Czy wczesniej bylo inaczej i umowa mowila o ZAKUPIE miejsca
                  parkingowego
                  > ?
                  Ja mam ze do mieszkania przynalezy miejsce parkingowe o numerze X i jest
                  wyszczegolniona cena owego miejsca.
                  • Gość: Arek Re: Budotex czy coś ktoś wie IP: *.swidnica.mm.pl 19.03.05, 19:15
                    Ciekawe z czego wynika ta zmiana. Jezeli PRAWO do korzystania z miejsca
                    parkingowego kosztuje kilkaset zlotych + VAT, to sa to smieszne pieniadze.
                    Sprawa oczywista jest ze chodzi tu tylko o VAT, bo od miejsca parkingowego jest
                    22% a od mieszkania 7%. Moze chodzi im tylko o to zeby zeby ktos nie przyczepil
                    sie do nich ze dzialaja na szkode fiskusa. Formalnie wiec za te cene kupujesz
                    jedynie PRAWO do korzystania z miejsca parkingowego a nie samo miejsce. Oby nie
                    bylo innych konsekwencji prawnych np. przy odsprzedazy mieszkania. Moze warto
                    Budotex zapytac wprost o co chodzi?
                    • Gość: Pan Zdzichu Re: Budotex czy coś ktoś wie IP: 62.233.177.* 19.03.05, 23:00
                      > Ciekawe z czego wynika ta zmiana. Jezeli PRAWO do korzystania z miejsca
                      > parkingowego kosztuje kilkaset zlotych + VAT, to sa to smieszne pieniadze.
                      > Sprawa oczywista jest ze chodzi tu tylko o VAT, bo od miejsca parkingowego
                      jest
                      >
                      > 22% a od mieszkania 7%. Moze chodzi im tylko o to zeby zeby ktos nie
                      przyczepil
                      >
                      > sie do nich ze dzialaja na szkode fiskusa. Formalnie wiec za te cene kupujesz
                      > jedynie PRAWO do korzystania z miejsca parkingowego a nie samo miejsce. Oby
                      nie
                      >
                      > bylo innych konsekwencji prawnych np. przy odsprzedazy mieszkania. Moze warto
                      > Budotex zapytac wprost o co chodzi?

                      Według umowy i faktur kupilem miejsce i na pewno nie podpisze zadnego aktu, na
                      ktorym nie bedzie wzmianki o przeniesieniu prawa wlasnosci do tego miejsca na
                      mnie.
                      Prawo z cala pewnoscia nie jest tym samym co wlasnosc i z jestem przekonany ze
                      moze miec to inne inne konsekwencje, zwlaszcza przy odsprzedazy mieszkania.

                      Przyznam, ze nawet rzucilo mi sie w oczy niedawno, ogladajac nowa strone www
                      Budotexu, sformulowanie prawo do korzystania i zastanawialem sie z czego ta
                      zmiana wynika.
                      • Gość: Arek Re: Budotex czy coś ktoś wie IP: *.swidnica.mm.pl 20.03.05, 01:29
                        No wlasnie, prawo do korzystania z czegos to nie to samo co wlasnosc. Mam
                        nadzieje ze to wynika tylko i wylacznie z obawy przed tym ze ktos dobierze im
                        sie do d... Mysle ze warto sobie przynajmniej zagwarantowac w umowie ze jest to
                        prawo zbywalne, ktorym mozna swobodnie dysponowac. Inaczej moze sie okazac przy
                        sprzedazy mieszkania, ze nowy wlasciciel bedzie musial miejsce parkingowe
                        ponownie wykupic od Budotexu (ale juz za parenascie tysiecy zlotych), a przez
                        to wartosc mieszkania radykalnie spadnie. Rozumiem jednak tych u ktorych w
                        umowie mowi sie o wlasnosci a teraz wlasnosc zmienia sie na prawo do
                        korzystania. Moim zdaniem to nie jest w porzadku i ciekawy jestem jak to
                        Budotex wytlumaczy.
                        • Gość: Pan Zdzichu Re: Budotex czy coś ktoś wie IP: 62.233.177.* 20.03.05, 13:41
                          > No wlasnie, prawo do korzystania z czegos to nie to samo co wlasnosc. Mam
                          > nadzieje ze to wynika tylko i wylacznie z obawy przed tym ze ktos dobierze im
                          > sie do d...
                          Nie rozumiem. Kto i dlaczego mialby sie dobierac? Czy jakies prawo zabrania
                          sprzedazy miejsc parkingowych? Ja od nich kupilem, zaplacilem od tego 22%
                          podatku VAT i jestem czysty, oni chyba ten podatek tez odprowadzili.
                          • Gość: Arek Re: Budotex czy coś ktoś wie IP: *.swidnica.mm.pl 20.03.05, 14:29
                            > Nie rozumiem. Kto i dlaczego mialby sie dobierac? Czy jakies prawo zabrania
                            > sprzedazy miejsc parkingowych? Ja od nich kupilem, zaplacilem od tego 22%
                            > podatku VAT i jestem czysty, oni chyba ten podatek tez odprowadzili.

                            Tak, tyle ze przerzucajac koszt miejsca parkingowego w cene mieszkania
                            deweloper oszczedza na podatku VAT. A to juz moze rodzic watpliwosci co
                            bardziej dociekliwych urzednikow. Moze wiec wola dmuchac na zimne i dlatego
                            zaczeli sprzedawac PRAWO do korzystania z miejsca parkingowego, bo kto tak
                            naprawde wie ile ono jest warte?
                            • Gość: Pan Zdzichu Re: Budotex czy coś ktoś wie IP: 62.233.177.* 20.03.05, 18:05
                              > Tak, tyle ze przerzucajac koszt miejsca parkingowego w cene mieszkania
                              > deweloper oszczedza na podatku VAT. A to juz moze rodzic watpliwosci co
                              > bardziej dociekliwych urzednikow. Moze wiec wola dmuchac na zimne i dlatego
                              > zaczeli sprzedawac PRAWO do korzystania z miejsca parkingowego, bo kto tak
                              > naprawde wie ile ono jest warte?

                              W mojej umowie przedwstpenej wyszczegolnione sa wszystkie skladniki ceny
                              (mieszkanie, grunt, miejsce) wraz ze stawkami VAT dla kazdego z osobna. Nie
                              rozumiem dlaczego teraz mieli by mnie formalnie pozbawiac prawa wlasnosci do
                              ktregos z nich.
                    • Gość: DYCHA Re: Budotex czy coś ktoś wie IP: *.kruk / *.wroclaw.dialog.net.pl 22.03.05, 12:46
                      W nowych umowach (III etap) jest wyraznie w umowie ze jest to prawo do
                      wylacznego korzystania z miejsca parkingowego :(
                      Wczesniej nie zwracalem na to uwagi .... a wiec nie jest to ciekawe
                      sformulowanie.
                      Czy ktos pytal sie juz Budotexu o ta kwestie ?
                      Faktycznie moga byc problemy przy ewentualnej odsprzedazy mieszkania ...
                      Vat na miejsce parkingowe licza normalnie tj. 22% niezaleznie od sformulowania
                      w samej umowie.
                      To juz nie chodzi czy to jest moje czy moge uzytkowac - tylko o kwestie
                      przeniesienia tego prawa do uzytkowania.
                        • Gość: DYCHA Re: Budotex czy coś ktoś wie IP: *.kruk / *.wroclaw.dialog.net.pl 23.03.05, 14:53
                          To nie jest raczej kwestia nie czytania tylko braku wiedzy.
                          Ja swoja umowe przeczytalem kilka razy i dopytywalem sie Budotex o rozne
                          szczegoly i interpretacje. Ale co z tego skoro z biegiem czasu (chociazby
                          czytajac ta grupe) dowiaduje sie o rzeczach na ktore wczesniej po prostu nie
                          zwrocilem uwagi.
                          Jedyne wyjscie to isc z taka umowa do specjalisty ktory wskaze potencjalne
                          zagrozenia ...
                          Na razie jeszcze jest OK - ale co chwila cos wychodzi - oczywiscie zobaczymy
                          jak te opisywane sprawy sie skoncza.

                          Idac tym tropem o ktorym tu mowa (cztanie i papiery) to przeciez placac calosc
                          przed majem 2004 mieszkancy II etapu mogli prosic Budotex o pismene
                          oswiadczenie ze nie beda musieli placic vatu za grunt - tylko kto wtedy o tym
                          myslal.
                          • Gość: Pan Zdzichu Re: Budotex czy coś ktoś wie IP: *.quantum.com.pl 23.03.05, 15:58
                            > Idac tym tropem o ktorym tu mowa (cztanie i papiery) to przeciez placac
                            calosc
                            > przed majem 2004 mieszkancy II etapu mogli prosic Budotex o pismene
                            > oswiadczenie ze nie beda musieli placic vatu za grunt - tylko kto wtedy o tym
                            > myslal.

                            Nadal w tej sprawie zadalbym pisemnego wyjasnienia i sam wyjasnialbym ta sprawe
                            w US, poniewaz wg mnie klient nie powinien placic roznicy VATu skoro w dniu
                            zakupu obowiazywala inna stawka niz obecnie.