Gość: anka
IP: *.inet.polhost.pl
28.02.03, 21:26
jestem z gaju, osiedla w którym roi sie od dresów i skateów, na kazdym kroku
mozna napotkac jakas kreature w spuszczonych spodniach, ktora bedzie miala do
ciebie pretensje o cokolwiek, pod kazda brama stoja jakies lumpy, potrafia
cie pobic za kolorowe sznurówki, albo złą długosc włosów, oczywiscie, ze sa
tu tez normalni ludzi i zyje im sie dobrze, jednak ogolnie gaj schodzi na
psy, a raczej na dresy ...