Kiedy pierwsze bankructwa?

05.01.07, 08:46
Witam wszystkich. Wszyscy wiemy, że ceny mieszkań we wrocławiu są niepotyczne.
Dlatego zastanawia mnie, kiedy ludziom zabraknie pieniedzy na spłate rat
kredytu zaciągniętego np na takie 400tys... z drugiej strony chyba ludzie nie
sa az tak bardzo głupi żeby brać 100% takiego kredytu... a może są?
    • Gość: Piotr Nie masz innych zmartwień? IP: 82.160.70.* 05.01.07, 08:48
      To chyba nie Twój problem, tylko tych ludzi.
    • Gość: Tomi Re: Kiedy pierwsze bankructwa? IP: 83.70.207.* 05.01.07, 09:10
      Moze sa tak "modrzy" jak Ty i beda zbierac te 400 tys przez 30 lat a pozniej
      sie okaze ze mieszkanie kosztuje nie 400 tys tylko 800 tys.
      Glupota jest pojeciem wzglednym.
      Pozdrawiam
    • Gość: ulisses Re: Kiedy pierwsze bankructwa? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.01.07, 09:28
      Wyobraź sobie, że jest sporo ludzi, którzy takie kredyty zaciągają i to na 100%
      wartości. Jeśli przestanie ich być stać na ten kredyt, po prostu sprzedadzą
      nieruchomość. W czym problem?
      Poza tym sporo ludzi ma już jedno mieszkanie, którego nie chce się pozbywać, bo
      można je wynająć. Wtedy drugie kupuje się na kredyt, a kwota z wynajmu "pracuje"
      na ratę. Zapewniam cię, że na tym na pewno się nie straci.
      Nie wiem, dlaczego w Polsce utarło się, że kredyty są dla idiotów, którzy nie
      potrafią liczyć czy uświadomić sobie ryzyka, jakie wiąże się z kredytem.
      Wszędzie na świecie tak się robi, a nie kupuje za pieniądze rodziców, co u nas
      wciąż jest powszechne.
      • Gość: fakir Re: Kiedy pierwsze bankructwa? IP: *.as.kn.pl 05.01.07, 09:38
        przy takiej sumie rata kredytu na 30 lat to ponad 2000. (przy opr. 5%, przy 4% 1900)

        Gratuluję wynajęcia mieszkania za taką sumę...
        chyba ze ktos np. z 3-4 pokojowego przeprowadza sie do 2-pok., ale i o taka sumę
        wtedy trudno..
        • ewelita Re: Kiedy pierwsze bankructwa? 05.01.07, 09:52
          Gość portalu: fakir napisał(a):

          > przy takiej sumie rata kredytu na 30 lat to ponad 2000. (przy opr. 5%, przy
          4%
          > 1900)
          >
          > Gratuluję wynajęcia mieszkania za taką sumę...
          > chyba ze ktos np. z 3-4 pokojowego przeprowadza sie do 2-pok., ale i o taka
          sum
          > ę
          > wtedy trudno..

          No ale można wynająć choć za połowę raty kredytowej... 1000 zł raty to już nie
          takie straszne.
          • Gość: fakir Re: Kiedy pierwsze bankructwa? IP: 195.117.40.* 05.01.07, 12:38
            to prawda - gdzie te czasy ze sie wynajmowało, opłacało rate kredytu i jeszcze
            była nadwyżka :)
    • Gość: xxx Re: Kiedy pierwsze bankructwa? IP: *.wroc.pl 05.01.07, 11:13
      Witam! Z wielka ciekawościa czytam wasze wypowiedzi. Prawda jest taka -albo
      zaryzykujesz i masz własne "M" lub oszczędzasz całe życie mieszkając u rodziców
      i już w 60 roku życia kupujesz kawalerkę:) A tak poważnie-4lata temu kupiłam
      kawalerkę na kredyt-zawrotna kwota 70 tyś zł. Wtedy był to dla mnie kredyt
      niewyobrażalnie wielki. Płacę ratę 550 zł (wziełam w zł na 15 lat). Wiele się
      zmieniło-lepsza praca większe zarobki. Rok temu kupiliśmy duże mieszkanie na
      kredyt-100 metrów za 320 tyś. 100 % kredytu-ogomna kasa. Minął rok-oba
      mieszkania są warte duuuzo więcej. kawalerka spłaca się sam, za duże mieszkanie
      kredyt mam około 1500 zł. Nie ma tergedii-lokata kapitału niezła no i już sporo
      zarobiliśmy. My zaryzykowaliśmy -chyba był to ostatni moment. Teraz mogłabym
      kupiś mieszkanie około 60 metrów. Więc może czasami warto ryzykować.
      Pozdrawiam serdecznie w ten piękny dzionek
      • ramborambo Re: Kiedy pierwsze bankructwa? 05.01.07, 11:30
        Zgadzam się ze trzeba ryzykować, ale nie można dopóścić żeby to wszystko
        zamieniło się w szaleństwo. Ci którzy dopiero za rok czy dwa będą kupować swoje
        M, bo skonczyli studia, czy byli za młodzi żeby kupić mieszkania w lepszych
        czasach, lub właśnie powiekszyła im się rodzina i życie w ciasnym M2 staje się
        uciążliwe - oni to dopiero będą mieli fajnie.
        • Gość: Staszek Re: Kiedy pierwsze bankructwa? IP: *.crowley.pl 05.01.07, 11:41
          Jesli chodzi dzisiejszy rynek nieruchomosci to kredyt na 100% wartosci zdaje sie
          byc bezpieczny. W razie czegos zlego mozna sprzedac dosc szybko mieszkanie,
          splacic kredyt i na pewno zostanie cos jeszcze w kieszeni. Dlatego trudno mowic
          ze ktos zbankrutuje, ewentualnie bedzie musial przeprowadzic sie do mniejszego
          mieszkania albo na jakis czas cos wynajac. Zreszta gdyby tak nie bylo to banki
          tak chetnie nie udzielalby takich kredytow...
          Kredyty na 100% wartosci wydaja sie byc szalone w przypadku zakupu np samochodu
          ktorego wartosc mocno spada z czasem, wtedy w krytycznym momencie moze sie
          okazac ze sprzedaz samochodu nie stac nas bedzie na splate pozostalosci kredytu.
          Pozdrawiam
        • julakx Re: Kiedy pierwsze bankructwa? 05.01.07, 12:16
          Ja rowniez zaryzykowalam, a mozna nawet powiedziec ze zaszalałam. W lipcu 2006
          razem z chlopakiem skonczylismy studia, poprawcowalismy 3 miesiace na umowe o
          prace i kupilismy razem dom w zabudowie szeregowej. Kredycik udalo nam sie
          dostac jeszcze w roku 2006 (ulga odsetkowa) i teraz czekamy na nasz upragniony
          domek. Kredycik wyniosl ok 400 tys. (rata ok 1700 zł podzielona na dwoch nie
          jest wielkim obciazeniem). Fakt ze mamy skonczone dobre studia (informatyka) ale
          dzieki temu ze podjelismy ryzyko kupna domu w listopadzie zaoszczędzilismy juz
          ok 40 tys (o tyle wzrosly ceny tych domow od listopada) + 30 tys ulgi
          odsetkowej. Dlatego czasem chwila szalenstwa moze byc opłacalna :)
          Wszystkim młodym zycze powodzenia w zdobywaniu wlasnego kata.
          • Gość: x Re: Kiedy pierwsze bankructwa? IP: *.lanet.net.pl 05.01.07, 12:42
            a ten domek w szeregowce to gdzie stoi? od jakiego dewelopera ?
            • dyzio-badyzio A to robi się tak: 05.01.07, 13:03
              Kupuje się mieszkanie w 2005r. 100m2 za 330kPLN. Stare w bloku wynajmujesz za
              2kPLN (opłacasz ratę i czynsz). Na stare mieszkanie bierzesz kredyt hipoteczny
              na tzw. remont ok. 50% wartości mieszkania. Wybierasz ofertę banku, który nie
              rozlicza faktur za remont. Za pożyczoną kwotę np. 100kPLN i za pomoca lewara
              inwestujesz w debiutujące na GPW spółki (ostrożnie). Po pół roku i kilku
              (kilkunastu) transakcjach możesz być nawet 50-400% do przodu. Za uzyskane
              środki kupuje się "na handel" 1-2 nowe mieszkania, które następnie upłynniamy
              tuż przed odbiorem korzystając z faktu, że cena wzrosła 50-70%. I w taki oto
              sposób możesz "kombinować" dalej, albo po prostu spłacić zaciągnięty pierwotnie
              kredyt na swoje miszkanie i spać spokojnie. Wiem, bo tak właśnie zrobiłem.
              Wszystkim szczere życzenia powodzenia.
              • Gość: staszek Re: A to robi się tak: IP: *.crowley.pl 05.01.07, 13:08
                Za ta gielda to bym uwazal bo po kazdej hossie jest bessa a wtedy tylko najlepsi
                zarabiaja. Poza tym sposob ok. Tylko ile przy tym nerwow i traconego czasu na
                zalatwianie. Chyba trzeba byc bezrobotnym zeby na wszystko czasu starczylo;)
          • Gość: staszek Re: Kiedy pierwsze bankructwa? IP: *.crowley.pl 05.01.07, 13:00
            Mieszkacie juz tam? Macie na wykonczenie? A kredyt w zlotowkach czy frankach?
            Dacie rade jesli jedno z was straci prace? Macie jakies odlozone pieniadze na
            kilka miesiecy splacania bez pracy? Czy wtedy od razu bedziecie zmuszeni
            sprzedac dom? Lepiej chyba za wczasu odlozyc pare tysiecy na kilka miesiecy
            poszukiwania pracy. Poza tym gratuluje dobrze wydanych pieniedzy;)
          • Gość: jacek do julak? IP: *.getinsa.pl 05.01.07, 13:32
            prowadzisz swoja dzialalnosc
            bo na umowe o prace kredytu przed polrocznym stazem nie dostaniesz
            wiec bzdury piszesz
            • julakx Re: do julak? 05.01.07, 14:08
              Dostaniesz po przepracowanych 3 miesiacach (BGŻ, Millenium, MBank, MultiBank) -
              te zostały sprawdzone (dostalam bez problemu w BGŻ we frankach). Wczesniej
              pracowalismy na umowe zlecenie na studiach. Jesli masz umowe na czas nie
              okreslony to dostajesz bez problemu po 3 miesicach (w wymienionych bankach). Ja
              mam umowe na 5 lat i tez nie bylo z tym problemu. Oczywiscie sa banki w ktorych
              jest wymagane 6 miesiecy, ale udalo mi sie znalezc takie ktore tego nie wymagaja.
              Te napisane bzdury (Twoim zdaniem) to prawda (niestety dla Ciebie).
              Dla pozostalych ktorzy pytali: Czas oddania 03.2008, developer: INKOM,
              Dla "Staszka" - dzieki za troske. Mam nadzieje ze problemy ktore wymieniles nie
              wystapia. Gdybym miala przejmowac sie wszystkim nigdy bym sie nie zdecydowala na
              kupno, a wierz mi podjecie dezycji nie było łatwe.
              • Gość: staszek Re: do julak? IP: *.crowley.pl 05.01.07, 14:35
                To lepiej nie miej nadziei ze problemy nie wystapia bo w takim okresie kredytu
                na pewno wystapia, tylko czym predzej z kazdej pensji odloz troche, nie ma to
                jak 10tys w banku na poczet kredytu na czarna godzine. Ja specjalnie wzialem
                wiekszy kredyt zeby te pieniadze miec ale moj kredyt byl na refinansowanie
                wlasnych srodkow wiec to troche inna sprawa (pieniadze zamiast do dewelopera
                trafily na moje konto i sam moglem nimi rozporzadzac). Zeby potem nie bylo
                zbednego stresu...
              • Gość: jacek Re: do julak? IP: *.getinsa.pl 05.01.07, 15:31
                mnie twoj los nie interesuje ale nie wprowadzaj w blad ludzi
                kolejny kwas masz umowe na 5 lat a kredyt na 30? albo ty taka cawana albo bank
                debilny
                • Gość: staszek Re: do julak? IP: *.crowley.pl 05.01.07, 15:45
                  Ale banki daja takie kredyty, sa to z reguly kredyty z wieksza marza i prowizja
                  ale sa. To juz nie te czasy kiedy kredyt mogli dostac tylko ci ktorzy go nie
                  potrzebowali. Teraz banki typu fortis, millenium, santander daja kredyty prawie
                  kazdemu chetnemu. Dla banku najwazniejsze jest zabezpiecznie, jesli nieruchomosc
                  jest warta wiecej niz kredyt a kredytobiorca ma jakikolwiek dochod gwarantujacy
                  zdolnosc kredytowa, to decyzja pozytywna jest prawie pewna. Jeden minus takich
                  kredytow to ze sa drogie...
                  Poza tym w umowach o prace na czas okreslony banki chca zaswiadczenia od
                  pracodawcy ze taka forma zatrudnienia jest zwyczajowa. Jesli takie zaswiadczenie
                  dostarczysz i pracujesz juz wiecej niz kilka miesiecy to traktuja cie jakbys
                  pracowal na czas nieokreslony.
                • Gość: at Re: do julak? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.01.07, 17:03
                  jacek, spokojnie, przecież jeśli masz umowę o pracę na czas nieokreślony to nie
                  znaczy, że będziesz pracował _zawsze_, a julakx po zakończeniu 5letniej umowy
                  też raczej nie zacznie pobierać zasiłku, tylko znajdzie inną pracę albo
                  podpisze kolejną umowę z tą samą firmą. Bank ocenia raczej Twoje szanse na
                  posiadanie pracy przez 30 lat, a nie że będziesz pracował w tym czasie w li
                  tylko jednej firmie :-)
                • julakx Re: do julak? 05.01.07, 17:04
                  Nie wiem czemu sie do mnie przyczepiles? Umowe mam na 5 lat (bo taka jest
                  polityka firmy w ktorej pracuje). Poza tym dzisiaj sa takie czasy ze trudno
                  bedzie przepracowac w jednym miejscu przez cale zycie. Nie chcialam nikogo
                  wprowadzac w blad. Opisalam tylko moja sytuacje i ze bez problemu udalo mi sie
                  dostac kredyt we frankach, jednoczesnie mogac wybierac oferty roznych bankow.
                  Jak juz wczesniej wspomnialam na pewno decydujace znaczenie w naszym wypadku
                  mial dobry zawod + dobre zarobki. Jesli poczules sie oszukiwany przeze mnie (nie
                  wiem po co bym miala pisac bzdury na forum) to przepraszam.
                  • Gość: mruk Re: do julak? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.01.07, 18:59
                    ludzie dzielą się na tych którzy coś robią, i na tych którzy narzekają. Ciesz
                    się nowym domem. Jeśli poradziłaś sobie teraz, poradzisz sobie jak będą kłopoty
                    (zawsze są). Powodzenia i do przodu ;)
                    • Gość: jaco Re: do julak? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.01.07, 00:39
                      Dokladnie. Zgadzam sie w 100%. Z marudami jest poprostu tak ze marudza a do
                      tego daja swoje "porady" tym co w gruncie rzeczy dzialaja i maja sie calkiem
                      dobrze brnac do przodu !
                      • Gość: wrocławianka Re: do julak? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.07, 21:06
                        kupiłam dom na który wzięłam 90 % kredytu czyli jakieś 430 tyś ale mam
                        mieszkanie we Wrocławiu wartośc 400 tyś , inaczej bym się nie zdecydowała na
                        taki kredyt
                        no i jeszcze prowadzę działalnośc zarabiam jakies 13 tys miesięcznie na rękę
Pełna wersja