Dodaj do ulubionych

3 lata administrowania częścią wspólną?

IP: 85.128.107.* 29.04.07, 09:15
Jaka jest Wasza opinia o deweloperze, który w umowie przedwstępnej gwarantuje
sobie 3 lata administrowania częścią wspólną i dodatkowo nie chce podać ile
będzie to kosztować?
Jaka jest Wasza opinia o biurze sprzedaży nieruchomości, dla którego powyższa
sytuacja jest normalna i dziwi się dodatkowo, że się zgłasza uwagi do
niechlujnie przygotowanej umowy?
Obserwuj wątek
      • Gość: niedowiarek Re: 3 lata administrowania częścią wspólną? IP: 85.128.107.* 29.04.07, 11:08
        Dzięki za wskazanie wątku, gdzie to było poruszone.
        Mnie dodatkowo martwi, że biuro "Kruk Nieruchomości", które zajmuje się
        sprzedażą mieszkań z inwestycji dewelopera wogóle nie widzi w zapisach umownych
        żadnych nieprawidłowości - nawet wtedy, gdy ja je wskazałem.
        No cóż - wszystkim się wydaje, że Polska to dzicz a w sytuacji, gdy brakuje
        nowych mieszkań i ceny cały czas rosną można już wszystko sobie robić co się
        komu podoba. A biuro, które wymieniłem za prowizję od sprzedaży zapewne upchnie
        wszystko i wszystkim dając jeszcze do zrozumienia, że jest to świetny interes.
        I jeszcze jedno - biuro sprzedaży informuje mnie, że nie mam szans na
        wynegocjowanie lepszych warunków umowy bo wszyscy inny kupujący wogóle nie
        kwestionują w zasadniczny sposób warunki umowne (pomimo tego, że jak widać są
        one niedozwolonymi praktykami).
        • miralon Re: 3 lata administrowania częścią wspólną? 29.04.07, 12:31
          Niestety jest tak, ze wiekszosc sprzedajacych chce sprzedac i aby to uczynic
          stosuje metode pt" wszystkie chwyty dozwolone". Druga sprawa to niska swiadomosc
          prawna spoleczenstwa. Ludzie naprawde nie czytaja umow. Akurat czesciej widze
          np. umowy leasingowe i wlos sie jezy co tam jest powpisywane a ludzie (i to
          powazni przedsiebiorcy) to lykaja jak pelikany.
          Gdyby ludzie mieli wieksza swiadomosc tego co wolno a czego nie i gdzie czaja
          sie pulapki to pewnie p. redaktor Jaworowicz musialaby inny program robic niz
          "sprawa dla reportera"
    • Gość: free Re: 3 lata administrowania częścią wspólną? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.07, 23:10
      Coś na ten tema wiem. Deweloper dlatego tak przyjął zapis aby w okresie rękojmi
      nie znaleźć jakich kolwiek usterek i błędów w wykonawstwie. Jest to najlepszqa
      dla dewelopera droga. Ale nic w życiu nie jest na stałe. W momencie kiedy
      bedzieśz miał akt notarialny to się zgłoś i wyjaśnie sposób wybrniecia z tej
      sytuacji. A wówczas będzie to dewelopera drogo kosztowac. Bo wiedz o tym, że w
      mieszkaniach każdy właściciel mniej lub bardziej dokładnie sprawdzi co mu się
      należy. Natomiast w częściach wspólnych już jest problem a tam są z regóły
      najdroższe urządzenia i inne wyposażenie, które zapewne wytrzyma tylko trzy
      lata a później zapłacicie wszyscy jeszcze raz za to samo dokonując wymiany
      zgrzytając zębami. Znam takie działania gdzie deweloper ucieka od projektu
      stosując dziwne zapisy w dzienniku budowy (poprzez kierownika budowy - a jak
      będzie opór to Go zwolni i będzie inny) niby wszystko zgodnie z prawem i
      wszyscy inspektorzy się podpisują i jest OK ale do czasu.
      • Gość: niedowiarek Re: 3 lata administrowania częścią wspólną? IP: *.um.wroc.pl 30.04.07, 11:09
        Dzięki za te uwagi.
        Masz napewno rację - w projekcie umowy jest coś czego dotąd nie rozumiałem a
        biuro proszę o wyjaśnienie różnych rzeczy i oni mają to w nosie ...
        Teraz mi się to zaczyna klarować ...
        Mowa jest m.in. o tym, że dostawcy ciepła i wody mogą dokonać jakiś wpisów na
        hipotekę nieruchomości w części wspólnej i klient nie bedzie miał nic do
        tego ...
        Czułem, że coś jest nie tak -> ja raczej się w to nie dam wpakować; ale inni
        ludzie wogóle sobie nie zdają z tego sprawy.
        Zarówno Inwestor jak też Biuro, które sprzedaje inwestycję stasznie się śpieszą
        ze sprzedażą. I widzisz - wiedzą, że chcą zarządzać częścią wspólną 3 lata ale
        cały czas nie wiedzą za ile ...
        A podpisywać umowy chcą jak najszybciej ...
        Powiedz mi tylko jedno - z założenia notariusz powinien bezstronnie
        reprezentować państwo polskie w trakcie podpisywania umowy w formie aktu
        notarialnego i wytknąć takie "kwiatki". Ja nie mam żadnego dotąd doświadczenia
        z podpisywaniem umów w takiej formie - stąd może moja naiwność ...

    • Gość: free Re: 3 lata administrowania częścią wspólną? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.07, 20:01
      Jestem zdumiony sytuacją, która jest niepewna. Wiele osób szuka pomocy u
      prawników a Ci oczywiście znajdują wiele sprzeczności takich jak przecinek a
      nie kropka a może dwukropek, może być zdanie nielogiczne. I co z tego zrobią
      zamieszanie w głowie kasę wezmą i dalej powsatje problem z częściami wspólnymi.
      Jedno jest oczywiste prawo moża zmieniać na wiele sposobów, bo przecież ludzie
      go tworzą rzecz jasna na własy użytek. W częściach wspólnych zastosowano
      technikę, którą należy odpowiednio przyjąć od dewelopera, gdyż często jest
      zainstalowana nieprawidłowo a także nie spełnia przepisów bezpieczeństwa -
      kierownik budowy przyjął bo jest budowlańcem, inspektor Go poparł także
      podpisem bo jest budowlańcem a inspektor z branży podpisał bo inni się nie
      znają i nie będą pytać bo nie wiedzą co zapytać. Deweloperzy stosują bardzo
      cekawe zapisy w umowach z Kogoneracją większość przyszłych właścieli nie wie o
      co chodzi. Natomiast dowiedzą się później jak będzie trzeba jeszcze raz
      zapłacić duże pieniądze. Na dzień dzisiejszy w małym stopniu stosowane są
      przepisy prawa budowlanego i całej otoczki w rozporządzeniami poszczególnych
      ministrów. Kupując mieszkanie mamy nadzieję, że jest wszystko wykonane na
      wysokim poziomie a tak nie jest. Jest to wielkie szambo. To mieszkania z
      wielkiej płyty tak krytykowane są w dużo lepszym stanie. Nasuwa mi się myśl
      albo należy wybrać potencjanych właścicieli i stworzyć tzw nadzór w
      poszczególnych branżach i pilnować budowy byłoby najlepszym rozwiązaniem. A jak
      nie to niech deweloper zbuduje za własne pieniądze i później niech je
      sprzedaje, jak zrobi bubel to nikt nie kupi mieszkania czy garażu.
      Nie dawać się deweloperom a z prawnikami to ostrożnie bo to nie wszystko
      jeszcze należałoby się podpytać jakiegoś inżyniera w poszczególnych brażach
      gdyż w tych zakresach tkwi sedno sprawy gdyż fizyki nie oszukasz.
      • Gość: niedowiarek Re: 3 lata administrowania częścią wspólną? IP: 85.128.107.* 04.05.07, 22:34
        Ja uważam, że w Polsce już się nie da dalej normalnie żyć (o ile kiedykolwiek
        się dało ...).
        Istnieje całe morze instytucji powołanych przez Państwo, by służyły one nie
        tylko sobie - ale przede wszystkim obywatelom to Państwo tworzącym.
        A jak jest w rzeczywistości - trzeba się na wszystkim znać bo w przeciwnym
        razie wszyscy czyhają tylko, żeby oszwabić.
        Ja się nie muszę znać na wszystkim - chcę ufać, że np. powiatowy, czy gminny
        inspektorat nadzoru budowlanego przypilnuje tego, co ważne; notariusz uczciwie
        wytknie wszelkie próby wykorzystania niedoświadczenia ludzi, którzy chcą kupić
        mieszkanie czy też dom, itd.
        A tu się okazuje, że jak nie masz oczu dookoła głowy - toś frajer bo podpiszesz
        umowę, która prędzej czy później wyjdzie Ci bokiem.
        Chciałbym, żeby Państwo wydawało pozwolenie na prowadzenie działalności
        deweloperskiej firmom do tego przygotowanym - a nie jak leci bo jest akurat
        koniunktura. Czy na prawidłowym zbudowaniu domu nie trzeba się znać?
        Chyba trzeba ...
        Nie wystarczy złapać ludzi, którzy chcą normalnie we własnym 4 kątach - i w tym
        dążeniu wogóle nie patrzą na to co los im tak naprawdę później przyniesie (ktoś
        pokaże paragraf, który niby niegroźny tak naprawdę zaciśnie pętlę
        nieoczekiwanych zobowiązań finansowych).
        Zarabiamy jak ubodzy krewni Europy; płacić za wszystko musimy jak Eurpoejczycy
        pełną gębą? Taki etap rozwoju? Chała a nie rozwój; złodziejstwo a nie
        cywilizacja śródziemnomorska ...
        Skąd się często bierze bogactwo?
        Ze składek biedaków, którzy nie mając wyjścia robią zrzutkę ...
        A troskliwe Państwo?
        Przegląda się; kontroluje; nie angażuje się ...
        Ale spróbuj o czymś zapomnieć, coś przeoczyć ..
        Machina czeka ...

    • Gość: jan_u Re: 3 lata administrowania częścią wspólną? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.07, 10:39
      Deweloperowi wydaje się, że jest cwany. 3-letnią rekojmię jakoś przeżyje
      (będzie co najwyżej udawał, że usuwa usterki) i jeszcze zarobi na zarządzaniu
      częścią wspólną (nie łudźcie się; za darmo to można co najwyżej w dziób
      dostać...). Pośrednik bierze prowizję od sprzedaży, więc trudno oczekiwać od
      niego, że będzie podtrzymywał Was w Waszych wątpliwościach. Niedozwolone zapisy
      w umowie nie obowiązują. Obowiązuje za to Ustawa o własności lokali, Ustawa o
      gospodarce nieruchomościami i Kodeks Cywilny. A z nich wynika, że nieruchomość
      (wspólna), która ma co najmniej dwóch właścicieli a mniej niż 7 musi być
      zarządana zgodnie z wolą wszystkich właścicieli (obowiązuje jednomyślność).
      Jeśli jest ich więcej, niż 7, właściciele powołują zarząd (wspólnoty
      mieszkaniowej) który sam zarządza nieruchomością wspólną lub zleca zarządzanie
      specjalistom. Oddawanie pola deweloperowi jest błędem, który srodze się mści.
      Jak ktoś tu już napisał, czasem trzeba jeszcze raz zapłacić za to, co się w
      dobrej wierze kupiło jako dobre. Znam dwie Wspólnoty, które miały taki problem.
      Obie powstały w końcu lat 90-tych i do dzisiaj płacą za usuwanie typowo
      budowlanych usterek. Są to setki tysięcy złotych. A deweloperów już nie ma. Gdy
      grunt zaczął im się palić pod nogami (grożące pozwy) ogłosili upadłość. Majątek
      deweloperów (kilka biurek, komputerów itp) nie wystarczył nawet na pokrycie
      zobowiązań wobec US i ZUS.
      Na rynku deweloperów jest dużo. Takiego, który w umowie wpisuje takie rzeczy
      omijałbym z daleka ! I to wszystkim radzę...
      Jan-u

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka