Dodaj do ulubionych

To ja chciałam o rozczarowaniu.

16.05.12, 08:36

spotykam je nocą
po dniu całym
przysiada na
łóżka prześcieradle białym
dłonią trze czoło
zamykając oczy
lecz i tak wiem co powie
choć batalię toczy

z maleńką nadzieją

-dlaczego?dlaczego?-
już mówi tak śmiało
i pomału wchłania
mnie w siebie całą
a ja się poddaję
czując jego ramię
bo to moje własne
jest rozczarowanie



tyle razy doznaliśmy rozczarowań...tak wiele ,że zrodziło to nieufność?
Czy nie liczymy już na nic?
Podnosimy gardę czy opuszczamy poprzeczkę?

ech......................................tongue_out
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka