Japonia z Logostour

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.09, 08:41
Nie będe się rozpisywał o programie i innych szczegółach, bo to
wszystko można sobie porównać i wybrać czytając strony internetowe,
natomiast od strony organizacyjnej piątka z plusem. Co jest
oczywiście zasługą pilota W.R., znającego język japoński. Jechanie z
pilotem znającym angielski albo inne "popularne" języki to
kamikadze, w tym przypadku tylko pilot z japońskim. Mimo że
wycieczka była krótsza o 10 godzin ( z powodu mgły odlecieliśmy
zamiast rano, dopiero o 19.00), pilot poukładał program tak, że nie
opuściliśmy żadnego punktu, poza tym był zawsze pomocny, od
wczesnego rana do późnego wieczora i w ogóle taki jaki pilot
przewodnik powinien być. Polecam.
    • lena575 Re: Japonia z Logostour 10.11.09, 10:27
      Czerwcu byłam przez 11 dni w Japonii. Jak zwykle podróżujemy -
      pojechalismy tam we dwójkę z mężem. Mieliśmy tylko zarezerwowany
      hotel na 2 dni w Tokyo + JR Pass-y. Zwiedzilismy sporo bez
      znajomości japońskiego. To nieprawda,że po angielsku się nie dogada,
      można wszędzie się dogadać. W hotelach, sklepach, z obsługą na
      stacjach metra lub kolejki, wszelkiego typu informacje, przewodnicy,
      w Tokyo da się zauważyć police box i tam każdy polcjant mówi po
      angielsku. Mówią dobrze.
      Gdy kręcisz się przy metrze lub na ulicy z mapą to japończyk mówiący
      po angielsku czuje się w obowiązku pomóc ci, sam cię zagadnie i
      pomoże.
      Nie ma najmniejszego problemu z poruszaniem się po Japonii !!!
      • Gość: Toshiro Re: Japonia z Logostour IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.09, 12:28
        Z tym angielskim to bywa różnie, a czasami ciężko, szczególnie w nieturystycznych knajpach, gdzie nie ma menu obrazkowego, a karta jest w kanji, natomiast miła pani przerzuca się z nami słówkiem "łota" czyli woda. Oczywiście można się dogadać, kwestia jedynie w tym jak szczegółowo. Osobiście uważam, że dzięki osobie znającej japoński można doszczegółowić wiele rzeczy o których nie ma się nawet pojęcia, ani szansy dowiedzieć posługując się angielskim, a na pewno przewodnik grupy powinien japoński znać, co innego samemu, co innego z grupą, gdzie liczy się czas i nie ma czasu na improwizację :)
        • Gość: XYZ Re: Japonia z Logostour IP: *.chello.pl 12.11.09, 09:47
          Ale jaja, po to ciągać się w grupie z przewodnikiem koniecznie
          mówiącym po japońsku by w małej knajpce na peryferiach nie podano mi
          wody gazowanej jak chcę niegazowaną? Bo jak podano by mi gazowaną to
          co?
          • Gość: dino Re: Japonia z Logostour IP: *.adsl.inetia.pl 15.09.14, 00:49
            Japonczycy nie znaja wody gazowanej
      • Gość: grel Re: Japonia z Logostour IP: *.kwsa.pl 10.11.09, 13:15
        "Podróżowanie" , "wycieczka" powiedzmy sobie szczerze za 11 dni czy
        nawet 13 odejmując od tego przyloty i odloty Państwo ZALICZYLI
        Japonię a nie podróżowali . Takie jest moje zdanie, do Japonii
        należy się wybrać na conajmniej miesiąc aby o czym kolwiek
        dyskutować . Pozdrawiam Podróżników :)
        • Gość: Toshiro Re: Japonia z Logostour IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.09, 14:52
          Zaczyna się jałowe bla bla bla o "prawdziwych podróżnikach" :))))
          Dwa tygodnie w zupełności wystarczy, żeby "nasiąknąć" tamtym
          miejscem, jeżeli ktoś chce pogłębić swoją wiedzę, albo Japonia to
          jego pasja życiowa, to sobie może nawet tam zamieszkać, dla mnie w
          każdym razie to czas wystarczający, tym bardziej, że bardzo
          intensywny, a zwiedzanie bynajmniej nie po japońsku, czyli nie zza
          szyby wynajętych autokarów :), a tamtejszymi środkami komunikacji,
          wszelkimi, od tramwajów, po różnego rodzaju shinkanseny, pociągi
          pospieszne, kolejki, taksówki, autobusy rejsowe itp., a często
          pieszo. Poza śniadaniami posiłki w restauracjach, w jakich kto sobie
          życzył (sam sobie oczywiście za to płacił:)Zresztą inaczej w Japonii
          chyba nie można, tak jest najszybciej i najsmaczniej. Pzdr :)
        • lena575 Re: Japonia z Logostour 10.11.09, 22:18
          Uważam,ze podróżowanie w formie wyjazdu w dwie osoby to dużo wiecej
          niż miesiąc zorganizowanej wycieczki. Podróżowanie zupełnie
          smodzielne. Szukanie hoteli w necie, rezerwowanie przez skypa,
          rozmowy z Japończykami, przejazdy, czasem szukanie pomocy, stołowani
          się w lokalnych knajpkach, zwiedzanie według własnego widzi-mi-się.
          Mogę sobie zalliczać Japonię jak mi się podoba i kiedy mi się
          podoba. Tym bardziej,że w taki sposób "zaliczam" sobie mnóstwo
          krajów na różnych kontynentach. Czasem wielokrotnie. Nie wykuczam
          ponownej wizyty w Japonii :)
          Wszystkim doradzam samodzielne wojaże. One dają więcej niż
          jakiekoliek objzdówki :)
          Dla ciekawostki dodam,ze zagłosowaliśmy z męzem w Japonii, bo w tym
          czasie odbywały się wybory do Parlamentu UE (nie odmówiłabym sobie
          głosowania na p. Huebner). Specjalnie zostaliśmy w Tokyo dzień
          dłużej :) Znaleźliśmy Ambasadę Polską, pomógł nam police box:)
          By o kraju dyskutować należy podrózować SAMEMU !!!!
          • jolantas1955 Re: Japonia z Logostour 10.11.09, 23:31
            Niech każdy podróżuje jak chce i innym pozwala robić tak samo. Byłam na tej
            samej wycieczce co autor wątku i też przyjechałam bardzo zadowolona. A pan
            Włodek jest super!
          • Gość: Toshiro Re: Japonia z Logostour IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.09, 14:36
            Gdyby podróżowanie polegało na rezerwowaniu hoteli przez skypa, to
            największymi podróżniczkami byłyby panie z biur podróży okrągły rok
            siedzące na foteliku przed monitorem;) Licytowanie się na temat kto
            jest prawdziwym podróżnikiem i kiedy można dyskutować o danym kraju,
            jest tak samo zajmujące jak dyskusja o wyższości świąt wielkiej
            nocy :)))) Czasami po prostu warto poczytać na jakie forum się
            wchodzi. Tytuł tego to "turystyka zorganizowana" :))
            • squirrel9 Re: Japonia z Logostour 11.11.09, 16:17
              I tu się mylisz, gdyby podrózowanie polegało na rezerwowaniu pokoi
              dla klientów przez skypa w hotelach całego świata to panie z biur
              podróży byłyby na szarym końcu.
            • lena575 Re: Japonia z Logostour 11.11.09, 22:29
              Tak, warto przeczytać tytuł forum ... na pewno tam nie ma "reklama i
              kłamstwa"...
              Gdybyś nie napisał tych bzdur o "współczesnych kamikadze" to pewnie
              zignorowałabym taki wpis. Fajnie, gdy ktoś zachwyca się swoją
              podróżą, napisze o niej coś ciekawego i cos wniesie na to forum. Ty
              wniosłeś pochwały przewodnika mówiącego po japońsku (i, już to
              standard, zaraz znalazł się następny "obrońca" przewodnika, choć nie
              mam nic do niego) przeciwstawiając go całej reszcie takich "do
              niczego". Logostur nie potrzebuje takich "reklam", nie tym stylu ...
              • Gość: Toshiro Re: Japonia z Logostour IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.09, 08:14
                Ło boziu, dziewuszko, czytasz czasami siebie ?:). Proponuję wizyte u
                psychologa, bo masz chyba problem z radzeniem sobie z negatywnymi
                emocjami, a może nie tylko z tym :) Założyłem ten wątek, ponieważ
                często szukam opinii w necie na temat zorganizowanych wyjazdów.
                Ponieważ ten, na którym byłem mi się podobał, swoje spostrzeżenia, w
                większości pozytywne, w nim zamieściłem, na pewno przyda się innym
                osobomo szukającym tego typu wypraw. Natomiast nadal podtrzymuję to,
                co napisałem o języku angielskim w japonii. To że są miejsca, gdzie
                lepiej lub gorzej można się w nim dogadać nie znaczy, że tych miejsc
                jest wiele, wystarczy wejść do pierwszego lepszego sklepu w Tokio,
                żeby się o tym przekonać. Przykro mi, że z mężem nie znacie
                japońskiego, ale to nie jest powód do tego, żeby na forum wylewać
                swoje frustracje. W każdym razie więcej luzu życze :) pzrd
                • lena575 Re: Japonia z Logostour 12.11.09, 09:32
                  Ło boziu, chłoptasiu, przeczytaj swój pierwszy wpis.
                  Swój ostatni też.
                  Nie baw się w pseudopsycologa bo ci cienko wychodzi.
                  Więcej luzu proszę, to wszędzie się dogadasz. Nie będziesz
                  potrzebował swahilli w Kenii, arabskiego w krajach arabskich,
                  wietnamskiego we Wietnamie, urdu w Indiach, singalesi na Sri Lance.

                  PS. Nie lubię gdy ktoś straszy ludzi namawiając na ich do
                  korzystania z usług jakiegokolwiek biura. Niby-entuzjasta ale
                  straszydło :))))
                  Albo frustrat albo pracownik biura.
                  I to byłoby wszystko w temacie :D

                  Chyba,ze nie ....
                  • Gość: Toshiro Re: Japonia z Logostour IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.09, 10:34
                    Wygląda na to, że każdy wątek musi mieć swojego trola, jest na to
                    jedna skuteczna metoda "nie karmić trola" :)
          • Gość: żeglarka Re: Japonia z Logostour IP: 93.189.2.* 14.11.09, 16:42
            To może ja włączę się do dyskusji i napiszę coś od siebie,
            ponieważ na wiosnę zamierzamy wybrać się w kilka osób do
            Japonii właśnie z biurem, nie napiszę jednak z jakim, żeby
            nie posądzono mnie, że uprawiam kryptoreklamę. Kiedyś
            podróżowałam w różny sposób, głównie po Europie, często
            sama, bez biur podróży, ale teraz jeżdżę w sposób
            zorganizowany, często nie z Polski.
            Nie chce mi się już myśleć o rezerwacjach,
            ewentualnych kłopotach, marnowaniu czasu na dworcach lub w
            miejscach mało atrakcyjnych, gdzie zamiast zwiedzania gros
            czasu spędza się na organizowaniu sobie noclegów i
            dogadywaniu transportu.

            Wiem, że wiele osób podróżuje bez biura z musu, po prostu
            na, nie ukrywajmy, drogie wycieczki z biura najzwyczajniej
            je nie stać, niektórym ta świadomość mocno przeszkadza,
            muszą więc ją sobie zracjonalizować ubierając to w formę
            niesamowitej przygody ubarwianej podczas opowieści, która
            najczęściej sprowadza się do radzenia sobie z kłopotami
            organizacyjnymi - wiem, bo sama też przez to przechodziłam,
            kiedy nie mogłam sobie pozwolić na zorganizowane wyjazdy.
            Góra Fuji nie będzie piękniejszą jeżeli zarezerwuję sobie
            sama bilet na samolot, a ja jadąc do Japonii, dysponując
            ograniczonym czasem, chcę tę górę po prostu zobaczyć, a nie
            tracić czas na przesiadywanie w informacji turystycznej,
            żeby potem po powrocie opowiadać legendy o kontaktach z tubylcami.

            Być może wielu osobom się to nie spodoba, ale wato zdać
            sobie sprawę z tego, że świat już długo długo przed nami
            został objeżdżony na wszelkie możliwe sposoby, dlatego nie
            ma co udawać odkrywców i ciągle na nowo wymyślać koła.
            Najbardziej atrakcyjne punkty do zobaczenia, są w większości
            miejsc powszechnie znane, sposoby na ich najefektywniejsze
            odwiedzenie zostały też opracowane i wielokrotnie
            przetestowane w praktyce, więc nie widzę powodu dla którego
            miałabym sama organizować sobie coś, co inni przede mną
            zrobili dużo dużo lepiej. Tym bardziej że to mitologizowane
            podróżowanie na własną rękę wiąże się albo z powielaniem
            tras innych osób, które opisały je w internecie, albo na
            kopiowaniu porzewodników i tras wycieczek zorganizowanych.

            No chyba że ktoś dysponuje
            nieograniczonym czasem i jest w stanie poświęcić na podróż
            kilka miesięcy, ale ile wśród nas jest takich osób ?Jak
            ktoś kocha przygodę może wybrać się z plecakiem i namiotem
            w Bory Tucholskie, na dalekich wyprawach szkoda na to czasu.
            • squirrel9 Re: Japonia z Logostour 14.11.09, 21:17
              Absolutnie się z tobą nie zgodzę. Ja właśnie lata wyjazdów na wczasy
              zorganizowane (typu All i HB) po różnych kątach świata mam za sobą.
              szukanie opcji last minute na Dominikanę, Sri Lankę, do Brazylii czy
              Kenii. To jest właśnie ta opcja najtańsza, oczywiście przy
              założeniu,ze mówimy o osobach mających w ogóle pieniądze na
              jeżdżenie po świecie a nie na podróż po Europie z plecakiem i
              namiotem, kasy max. na taniutki hotelik.
              Dla niektórych całkowicie wystarczająca opcja "wyjazd z biurem" bo
              jak sie już zapłaci za jedzenie to koliduje to ze zwiedzaniem.
              Ogląda się najblizsze otoczenie hotelu albo płaci za wycieczki z
              następnym biurem z hotelu. pojechalismy, zobaczylismy i mówimy,ze
              poznaliśmy. Mozna też tak na objazdówki (bywałam, z Niemcami
              najtaniej a organizacja najlepsza). Ty masz raczej z tym,że można
              cos ZOBACZYĆ, niestety wyłacznie zobaczyć.
              Teraz po spróbowaniu podróży indywidualnych tzn. sama sobie kupuję
              bilety (max 4-osobowa grupa znajomych,przygotowuję trasę, rezerwuję
              hotele, rezerwuję samochód i jadę tak jak chcę tzn. od soboty do
              niedzieli za 2 tygodnie (żal mi straconych dni w tygodniu, liczę dni
              urlopu). Jak się to fajnie zorganizuje to zobaczy sie sporo wiecej
              niż zorganizowana wycieczka, wie się dużo więcej o kraju do któego
              człowiek się przygotował, poznaje sie "tubylców", obyczaje danego
              kraju, często fajnych ludzi, lokalne knajpki a nie wyżywienie
              prawie zbiorowe dla turystów. To zupełnie inny typ turystyki
              niż "przywieźli, podwieźli, pokazali". I wcale, niestety nie dla
              biedoty turystycznej, wręcz przeciwnie.
              Bo podrózowanie po świecie to nie wyjazdy celem opalania i wypicia
              paru drinków ani dla zobaczenia kilku najsławniejszych zabytków. Na
              dobrą sprawę najblizsza ciepła plaża jest w Egiptowie, drinki tam
              wystarczające a i zabytków po których obwiozą i pokażą pod
              dostatkiem. Czym to sie rózni od podróżowania doceni ktos kto Egipt
              sam pozwiedza i np. przez tydzień pobędzie w Kairze, zobaczy to co
              chce.
              Poruszanie sie po Meksyku, Brazylii, Wietnamie czy Tajlandii bez
              biura nie nastręcza jakichkolwiek problemów. No chyba,że chcemy to
              zrobić za niewielkie pieniądze i cała wyprawa to szukanie
              najtańszego. Wtedy trzeba mieć dużo czasu i na szukanie okazji.

              Gdybym miała pojechac do Japonii z POLSKIM biurem podróży za te
              pieniądze które sobie "śpiewają" i wrócić z przekonaniem,że to kraj
              w którym sobie bym nie poradziła bez przewodnika. to ... wolałabym
              to harakiri. By zobaczyc zabytki w kilku miastach i pojeździć
              szinkansenem to, daje słowo, zorganizowałabym sobie to samo za
              mniejsze pieniądze i jeszcze nie dość,ze poznałabym Japończyków to
              wróciłabym z PEWNOŚCIĄ SIEBIE.
              Bo podrózoowanie nie tylko daje luz, daje coś co procentuje nam w
              codziennym życiu, pewność siebie.

              Chyba rozumiem Lenę. Wpieprzejące jest gdy w jednym zdaniu ktoś nam
              kraj otwiera i zamyka. Taki tandetny marketing.

              PS. Prawdziwi żeglarze nie boja się ani wiatru ani przestrzeni :)
              • Gość: Toshiro Re: Japonia z Logostour IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.09, 14:03


                A od kiedy zorganizowane objazdówki to wylegiwanie się na plaży i
                sączenie drinków. Nie wymyślajcie już "prawdziwi podróżnicy" i nie
                wynaturzajcie już tak tych wycieciek, których chyba macie jakiś
                kompleks i postrzega z lekka stereotypowo :))) Nie sądzę żeby w 11
                dni samemu można było zobaczyć więcej niż na jedenastodniowej
                objazdówce w Japonii. Zresztą zabawna jest argumentacja, jak zobaczy
                się więcej na objazdówce to jest to "zaliczactwo", jak mniej, to też
                źle, bo samemu można zobaczyć więcej :))) "jakieś zabytki i
                shinkanseny" to też jest beeeeeee? :))) Ale zgadzam się że samemu
                jest taniej, faktycznie jest taniej, ale to jest kwestia ceny tak
                jak pisała pani żeglarka, a nie jakichś niesamowitych korzyści. BO
                co, pewność siebie? Można i tak. Można samemu nie naprawiać
                samochodu, żeby zyskać pewność siebie że poradzę sobie bez
                mechanika, można nie jeść w restauracjach, bo ten sam alkohol
                kosztuje w sklepie taniej i gdybym musiał zapłacić w knajpie drożej
                to byłoby harakiri :))), ale to jest li tylko kwestia ceny, którą
                akceptujemy, ja ją akceputję i mi z tym dobrze. Każdy niech sobie
                podróżuje jak chce, a mnie na przykład "wpieprza" jak zadowolony
                opisuję swój wyjazd na wycieczce zorganizowanej na forum "turystyka
                zorganiozwana", a pojawiają się nie wiadomo po co lokalne mądrale,
                które na siłę próbują mi udowadniać, że mój wyjazd to w zasadzie
                kicha, bo oni podróżują na własną rękę, argumentując zresztą bardzo
                słabo. Ja nie latam po forach turystycznych i nie udowadniam
                wzsystkim, że wyjazdy na objazdówki biją na głowę ich samodzielne
                wyjazdy, prawdę mówiąc w ogóle mnie nie obchodzą ich wyjazdy, jak
                dla mnie mogą sobie do Japonii iść pieszo, spać na ulicy żeby lepiej
                poznać mieszkańców i zwiedzać tylko przez skypa :))), ale niech mnie
                nie uszczęśliwiają na siłę i nie nawracają "na swoje" Amen.
                • Gość: luska Re: Japonia z Logostour IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.11.09, 17:47
                  Toshiro,
                  a ja dziękuję Tobie za umieszczenie informacji o tej wycieczce, ponieważ ja tez
                  jeżdzę na objazdówki i mi ta forma odpowiada. Zastanawiam się nad Japonią z
                  Logostouru i Twoje zdanie jest dla mnie ważne, chętnie bym sie dowiedziała więcej.
                  I nie widzę sensu w tej dyskusji na temat "wyższości świąt.... ". Niech kazdy
                  podróżuje i zwiedza tak jak lubi. To jest moje zdanie.
                • lena575 Re: Japonia z Logostour 15.11.09, 22:24
                  No to masz problem z komunikacją :) Chciałes dobrze a wyszło ...jak
                  zwykle Polakowi. Chciałeś pochwalić biuro i przewodnika a
                  zakomunikowałes to tak,ze straszysz przed wyjazdem z innymi biurami
                  które nie mają u siebie przewodnika mówiącego po japońsku. Czyli jak
                  reklamacja określnonego biura.
                  Zobaczyć najwięcej można w internecie. Niestety, nie pozna się w ten
                  sposób kraju ani ludzi na żywo ni nawet nie będzie się miało
                  realnego odczucia i wewnętrznych wrażeń. Jakiegkolwiek podróże z
                  biurami czy to na leżenie czy na objazdówki to poznawanie
                  powierzchowne, często uczestnicy niewiele o kraju zwiedzanym wiedzą
                  licząc na to co powie przewodnik. I zachwycają się bo czegoś się
                  dowiedzieli. Mają prawo.
                  Samodzielne zwiedzanie to nie naprawianie samemu samochodu a jego
                  tuning. Prawie to samo .... prawie ...
                  Niestety, to ty wmawiasz ludziom,ze z innym biurem i innym
                  przewodnikiem to będzie kicha (jak to nazywasz - harakiri) i to ty
                  zacząłeś reklamę na takim poziomie. Mój opór wywołał dyskusję. I
                  fajnie. Nie nawracaj byś nie był nawracany :))))
      • Gość: milka Re: Japonia z Logostour IP: *.org 12.11.09, 14:23
        co za bzdury

        nastepnym razem przyjedz na dluzej i odwiedz cos poza hotelem i budka policyjna hehe
        • Gość: XYZ Re: Japonia z Logostour IP: *.chello.pl 12.11.09, 18:40
          Jak tu przyjechac jak twierdzicie że trzeba znac japonski albo
          zrobic harakiri ? No moze tam strach z hotelu wychodzic ? Jak to w
          tej Japonii jest ?
          • kan_z_oz Re: Japonia z Logostour 28.01.10, 12:10
            Gość portalu: XYZ napisał(a):

            > Jak tu przyjechac jak twierdzicie że trzeba znac japonski albo
            > zrobic harakiri ? No moze tam strach z hotelu wychodzic ? Jak to w
            > tej Japonii jest ?

            ODP: Osobiscie uwazam, ze sa kraje gdzie forma turystyki
            zorganizowanej jest absolutnie konieczna. Do tych nie zaliczam
            akurat Japonii.
            Probowalam nawet zlecic to zadanie w biurze podrozy w Australii i
            okazalo sie to niemozliwe.
            Probowano upchnac mnie w komercjalnych hotelach w osrodkach
            narciarskich, wcisnac sniadania oraz autokarowe transfery z
            przewodnikiem mowiacym po japonsku w osrodkach gdzie nie chcialam
            jechac...
            Transport w Japonii jest rewelacyjny i latwy w korzystaniu - bez
            wzgledu na jezyk. Hotele - jesli znajdzie sie na necie ten z
            angielska strona - znaczy nie ma posrednictwa biur, lepsze uslugi i
            ceny srednio o 20-25 % w dol...
            Australijczycy podrozuja po Japonii korzystajac z pomocy swoich
            japonskich przyjaciol w rezerwacjach hoteli...zawsze sa nizsze ceny
            dla miejscowych...ten sam hotel!
            Dla tych, ktorzy przyjaciol nie maja;
            Hotele, ktore chca pracowac bezposrednio z obcokrajowcami sa bardzo
            konkurencyjne - nie tylko cenowo - ich strony sa po angielsku.
            Rezerwacja jest czesto na slowo a platnosc po skorzystaniu z
            noclegow.

            Jak jest dopracowany transport oraz zakwaterowanie, to mozna
            zwiedzic cala Japonie korzystajac tylko z transportu publicznego,
            gdzie kazdy Japonczyk bedzie wychodzil ze skory aby pomoc sie
            poruszac obcokrajowcowi - bez umniejszania uslug biur podrozy -
            poprostu spontanicznie po Japonii poruszanie uwazam za duzo
            ciekawsze, bez wzgledu skad.

            Kan
    • Gość: RR ulgowe bilety dla turystow w Japonii IP: *.sys.es.osaka-u.ac.jp 26.04.10, 12:03
      Japonia jest cudownym miejscem dla turysty
      a zwiedzanie ulatwiaja specjalne bilety skierowane dla zamorskich turystow i
      oferowane przez lokalne biura informacji turystycznej, wiecej detali na
      www.cheap-trip-advisor.com
Pełna wersja