napoje gazowane w samolocie

15.11.09, 13:10
czy ktos bral do samolotu szampana lub piwo? mozna wogole nie
wybuchnie? prosze o odpowiedzi ;-)
    • jusytka Re: napoje gazowane w samolocie 15.11.09, 13:34
      To prowokacja?
      Od kiedy to do samolotu można zabierać napoje?
      • krzdud Re: napoje gazowane w samolocie 15.11.09, 13:43
        od wtedy, kiedy można kupowac w strefie wolnocłowej:)
        nic się nie stanie. Zmiany ciśnień nie powinny uszkodzic butelek lub puszek
      • Gość: egipt 2009 Re: napoje gazowane w samolocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.09, 16:24

        no wlasnie od wtedy co sprzedaja w strefie wolnoclowej czasem lepiej
        czegos nie wiedziec niz udawac ze sie wie i na blondynke sie
        wychodzi ;-)
    • bettina751 Re: napoje gazowane w samolocie 15.11.09, 14:15
      Moja lepsza połowa nie wyobraża sobie wieczoru bez ukochanego żywca,
      kupiliśmy sporo w bezcłówce - obyło się bez eksplozji w samolocie :)
      Zresztą przecież napoje gazowane bywają w ofercie kateringu, albo są
      do kupienia w większości samolotów.
      • deoand Re: napoje gazowane w samolocie 15.11.09, 14:34
        Piwo to małe piwo ale szampana to chyba nie sprzedaja choc czy ja wiem ... nie
        słyszałem jeszcze wystrzału korka w samolocie ....

        ale jak to jest - może bywalcy wiedzą ??
        • kasia_p45 Re: napoje gazowane w samolocie 15.11.09, 14:58
          Kiedys jak wzielam cole do samolotu to przy otwieraniu niezle sie
          polalam. A jak cos gazowanego kupowalam na pokladzie samolotu nic
          takiego sie nie dzialo. Nie wiem do dzis... czy ta moja cola
          zaczarowana byla?
          • Gość: iman Re: napoje gazowane w samolocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.09, 16:23

            dziękuje za odpowiedzi.Czesto latam ale wiadomo po pewnym czasie w
            nowym miejscu brakuje kilku niezbedników ;-)

          • janan2 Re: napoje gazowane w samolocie 15.11.09, 18:16
            kasia_p45 napisała:

            > Kiedys jak wzielam cole do samolotu to przy otwieraniu niezle sie
            > polalam. A jak cos gazowanego kupowalam na pokladzie samolotu nic
            > takiego sie nie dzialo. Nie wiem do dzis... czy ta moja cola
            > zaczarowana byla?

            A co.Służący się zawieruszył niecnota?Było tak łapczywie?Nie szkoda
            było świeżutko pomalowanych kreatynowych?Kto tu tą blondynką bo nie
            kumam ostatniego wpisu.Lub zaczarowana...jednak.Za to chłodniej z
            pewnością było he he.

            Z"miasta"nie wolno,odbiorą.Ale kupione w wolnocłowym już
            można.Biznes ściśle ukierunkowany pod...biznes własny.
            • kasia_p45 Re: napoje gazowane w samolocie 15.11.09, 18:50
              Szkoda to bylo mojego rekawa i nogawki od spodnie... bo sie
              zachlapalam ... Ale masz racje... niecnota ze mnie :P
              • janan2 Re: napoje gazowane w samolocie 15.11.09, 19:18
                kasia_p45 napisała:

                > Szkoda to bylo mojego rekawa i nogawki od spodnie... bo sie
                > zachlapalam ... Ale masz racje... niecnota ze mnie :P


                Eeee tam.Jak pokojowo nastawiona!Od razu przyznaje że
                blondynka.Piękne kobitki,tyle że widać bardzo łapczywe.Nuuudno.
        • Gość: mevoy Re: napoje gazowane w samolocie IP: *.aster.pl 15.11.09, 20:56
          deoand, że wystrzału korka nie słyszałeś, to nic dziwnego, bo szampana trzeba
          otwierać bez wystrzałów ;-) Chyba że ktoś lubi taki szyk rodem z wiejskiej
          zabawy sylwestrowej w peerelu ;-))
          Szampana w klasie ekonomicznej nie widziałam, ale na pewno bywa wino musujące i
          jeszcze przy jego otwieraniu nikt nie zginął. O ile wiem ;-)
          • Gość: jaszczur Re: napoje gazowane w samolocie IP: *.toya.net.pl 15.11.09, 21:58
            Że nic się nie dzieje z napojami gazowanymi w samolocie to wszyscy już wiemy.
            Mam tylko pytanie -a dlaczego miały by wybuchać , eksplodować lub w jakiś inny
            sposób zrobić coś niedobrego ??? DLACZEGO???
            • deoand Re: napoje gazowane w samolocie 15.11.09, 22:10
              Do mevoya . Nie wiem pytam się .. nie chcesz mi powiedzieć chyba , że 200
              pasażerów samolotu to sami absolwenci szkoły kelnerskiej ..
              ciekawe czy oferuja chocby jak nazywasz wino musujace na pokładzie

              a ktoś otwierał szampana / wino musujące /na pokładzie samolotu ???
              • Gość: mevoy Re: napoje gazowane w samolocie IP: *.aster.pl 16.11.09, 12:37
                Deoand, wino musujące, to nie "jak ja to nazywam", tylko po prostu tak się je
                powszechnie określa ;-) Podejrzewam, że i Ty, mówiąc "szampan", masz je choćby
                częściowo na myśli, bo szampan to tylko z Szampanii, autentyczny, a wszelkie
                inne igristoje i spumante to wina musujące, najogólniej rzecz ujmując.
                I nie, nie chcę Ci powiedzieć, że 200 pasażerów samolotu to absolwenci szkoły
                kelnerskiej, ale mam nadzieję, że z kolei Ty nie sądzisz, że ciche otworzenie
                szampana wymaga kilku lat nauki w szkole :-))). Wystarczy zwykłe obycie
                towarzyskie ;-)))
                A buteleczki z winem, w tym musującym i puszki z piwem (też się pieni) otwiera
                dla pasażera personel pokładowy.
                I fakt, jeszcze nie widziałam, żeby ktoś zza pazuchy czy z reklamówki wyjął
                butelkę z bąbelkami i samodzielnie ją otwierał na pokładzie samolotu:-))) Po co
                miałby to robić, skoro podczas lotu można o drinka poprosić obsługę?
            • janan2 Re: napoje gazowane w samolocie 15.11.09, 22:39
              Gość portalu: jaszczur napisał(a):

              > Że nic się nie dzieje z napojami gazowanymi w samolocie to wszyscy
              już wiemy.
              > Mam tylko pytanie -a dlaczego miały by wybuchać , eksplodować lub
              w jakiś inny
              > sposób zrobić coś niedobrego ??? DLACZEGO???
              Podobnie jak z grypą.Straszyć głupotami jedni drugich.Niby
              zagrożenie bo kupisz we właściwym sklepie/bezcłówce/wodę gazowaną a
              przemycisz jakiś inny środek powiedzmy w strzykawce i może
              rypnąć.Głupota chyba.Na/przeciw/ grypę deoand sprzedaje super
              maseczki.Jak byłbyś zalogowany to by ci podesłał.No może bez
              kasi.Jej wszystko wybucha i to bez strzykawki.
            • Gość: Wycha Re: napoje gazowane w samolocie IP: *.lapy.mm.pl 15.11.09, 22:45
              Gwoli prawdy coś się jednak dzieje. Na poziomie morza panuje
              znacznie wyższe ciśnienie niż w lecącym na przelotowej samolocie. Po
              otwarciu pojemników, gaz znajdujący się w środku powoduje
              rozprężanie, i jego ciśnienie dostosowuje się do tego w samolocie.
              Butelki czasem jednak potrafią same pozbyć się kapsla, a ja
              doświadczalnie sprawdziłęm, jak mojej ślubnej fluid czy inne mazidło
              prawie wyskoczyło z tubki
              • wojtek37k Re: napoje gazowane w samolocie 16.11.09, 10:06
                Do Wycha

                Na poziomie morza jest cisnienie 1atm - jeśli twierdzisz , że
                występuje duża różnica ćisnienia to zakładasz , że spada ono do
                ilu ??? Myślisz , że ciśnienie w lecącym samolocie może spaść do
                jakiej wartości , bardzo proszę o odpowiedź :-) , może zakładasz ,
                że jest tam wartość ujemna ciśnienia :-) , aby jakoś wytłumaczyć tą
                znaczną różnice .
                Nie ma to jak wypowiedż fachowca .


Inne wątki na temat:
Pełna wersja