Gość: Kinia
IP: 81.210.125.*
12.02.04, 11:07
Kupiliśmy w promocji British Airways 4 bilety do Tajlandii, wylot miał być za
2 m-ce. Tydzień później okazało się, że jestem w zagrożonej ciąży i nie będę
mogła polecieć, bo lekarz mi kategorycznie tego zabronił. Byłam gotowa
przynieść zaświadczenie od lekarza, pisać podania do kogo trzeba - niestety.
Znalazłam chętnego, który poleciałby za mnie. Chcieliśmy tylko zmienić na
bilecie nazwisko - odmówiono nam.
Już nigdy nie będę latać tymi liniami, choć wcześniej zdarzało mi się to b.
często. I zawsze będę odradzać innym. Gdybym nie chciała lecieć z powodu
fanaberii, nagłej zmiany planów - zrozumiałabym, ale BA to linie bez serca.
Podczas rozmowy dowiedziałam się, że nawet gdybym umarła, nie otrzymałabym
nawet części poniesionych na bilet kosztów.