Tajlandia i Kambodża z Ecco Travel

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.10, 18:57
Wycieczka OK ,jak to na objazdówce czas goni,grupa była dobra wszyscy
punktualni ale pilot ecco travel krzysztof staszkiewicz to pomyłka.Wiedza na
poziomie wikipedi,może innym to wystarcza ale od przewodnik powinien wiedzieć
więcej,na wiekszość pytań odpowiedź uzyskiwaliśmy dopiero po jego zapytaniu
przewodnika Tajskiego czy Kambodżańskiego(czyli w sumie mógłby byc tylko
miejscowy przewodnik).Brak kompetencji objawiał się w jego osobistych
opowieściach o rzeczach zupełnie nie związanych zwycieczką:cieżkie
dzieciństwo,bieda w domu,matka księgowa w dodatku jak zaznaczał uczciwa o co
wyraźnie miał żal?!,niedowartosćiowany po ukończeniu studiów
socjologicznych.Pomijam małe interesiki kręcone na boku typu:lunch w bardzo
dziwnych miejscach ,pomimo bardzo licznej możliwości jedzenia jak to w
Tajladndii praktycznie wszędzie,zachęcanie do "atrakcji" turystycznych w
których z których miał zysk a dyskredytowanie imprez ciekawych z których zysku
pewnie nie miał.Ogólnie wycieczka OK natomiast przewodnik zdecydowanie trzy
razy nie.
pozdrawiam.Greg
    • Gość: jola Re: Tajlandia i Kambodża z Ecco Travel IP: *.ostnet.pl 08.03.10, 12:17
      napisz więcej o samej wycieczce, olać pilota.
      • Gość: Piotrek Re: Tajlandia i Kambodża z Ecco Travel IP: 220.249.26.* 11.03.10, 15:54
        Rozumiem Greg ze masz jakieś frustracje, ale nie rozumiem dlaczego
        swoje żale wyladowujesz na Krzysku? To co piszesz to kompletne bzdury
        nie mające pokrycia w rzeczywistości. Krzysiek (pozwalam pisać sobie po
        imieniu, ponieważ na wycieczce byliśmy na "ty")jest najlepszym
        przewodnikiem/opiekunem z jakim miałem przyjemność spędzać urlop(a
        trochę po świecie jeździłem) Zawsze każdego dnia był rzetelnie
        przygotowany, gruntownie zna historie,kulturę,język (tu byłem w szoku,
        gdyż w moim przypadku chodzi o Chiny)obyczaje ludzi, i na pewno nie
        jest to wiedza wikipedyczna.
        Co do programu, to trzymał się go bardzo sumiennie do tego stopnia, ze
        gdy podczas naszego pobytu(wtorek) nie było możliwości zwierzenia placu
        Tiananmen-zamknięty z powodu zjazdu KPCh(nie jego wina, i nikt o to nie
        miał pretensji), zabrał nas na niego dwa dni pózniej.
        Kolacje owszem, codziennie w innym miejscu, ale zawsze były to lokale
        na poziomie, czyste i nigdy nie zdarzyło się abym musiał do tego
        dopłacić choćby juana. Zawsze wszystko było w cenie imprezy, wiec nie
        wiem w czym ty widzisz problem, ze była to restauracja A a nie B? Nie
        rozsmieszaj mnie.
        Sklepy/fabryki owszem były-tak jak w programie, jednak Krzysiek nigdy
        nikogo do niczego nawet nie namawiał ani nie zmuszał.
        Nigdy nie było żadnego problemu także ze sprawami
        organizacyjnymi(zmiana pokoju itp.), zawsze był na każde zawolanie.
        Gorąco życzę ci abyś miał takiego opiekuna jak ja rok temu na Rodos (z
        triada), abyś wymiotowal przez trzy dni a rezydent nawet nie odbierał
        telefonu, oraz aby się nawet nie zainteresował czy w ogole wyleciales z
        wyspy czy nie.
        Natomiast trzeba być skończona menda(nie napisze ostrzej, bo dostanę
        bana) aby na forum wywlekac sprawy, które ktoś ci powierzył w zaufaniu.
        Jaki to ma w ogóle związek ze sprawa?
        Pozdrawiam Krzyska i Eccotravel.
        Piotrek
      • Gość: Mika Re: Tajlandia i Kambodża z Ecco Travel IP: *.142.138.21.static.telsat.wroc.pl 12.04.10, 00:11
        Jak możesz ublizać publicznie osobie używając imienia i nazwiska-
        dlaczego równie chętnie nie wymieniłeś swojego ?!!!!!! Żałosne że z
        taką łatwością Ci to przyszło, ciekawe czy byłoby Ci miło jkaby ktoś
        w ten sam sposób wypowiadał się publicznie na forach o Twojej
        pracy... żenua!!
    • Gość: mariolka Re: Tajlandia i Kambodża z Ecco Travel IP: *.chello.pl 10.03.10, 09:09
      1. podałeś nazwisko pilota, warto by się także przedstawić.
      2. pilot to pilot. Nie przewodnik. Umowa jaką podpisał z biurem nie odnosi się do pełnienia f. przewodnika. Pilot obowiązek opiekować się grupą przez cały okres trwania wycieczki, także tłumaczyć miejscowych przewodników. Nie ma obowiązku oprowadzania i dzielenia się wiedzą krajoznawczą, od tego są lokalni przewodnicy. Za to grupa im płaci, np. w postaci napiwków.

      Woybraź sobie sytuację:
      Twoja firma ma serię spotkań z kontrahentami zagranicznymi. Ty masz za zadanie poprowadzić rozmowy. Twój pracodawca i druga strona zatrudnili tłumaczy. Podczas spotkań prowadzisz negocjacje, jednocześnie wyręczasz tłumaczy i na bieżąco przekładasz słowa obu stron. W tym czasie tłumacze popijają kawę i rodzielają ciasteczka. Po zakonczeniu serii spotkań inkasują kasę. Stawili się na rozmowy, gotowi byli wypełniać swoje obowiązki wynikające z umowy z twoim pracodawcą.
      Nie sądzę, byś przejął obowiązki tłumacza, czego od ciebie nie wymagał pracodawca. On zlecił to tłumaczowi. Zająłbyś się tylko tym, co należy do twoich obowiązków. Nie wyręczałbyś ani tłumacza, ani sekretarki. Dlaczego więc tego wymagasz od innych?
    • 1grzech Re: Tajlandia i Kambodża z Ecco Travel 01.06.10, 15:03
      A ja przy okazji pozdrawiam Pana pilota z Kambodży (Jacek) wybitnie
      luźny stosunek do uczesników, nawet nie bardzo mu przeszkadzaliśmy.
      Jakiekolwiek odstępstwa od standardu określonego w projekcie
      wycieczki spotykały sie z jego dużą wyrozumiałością i jeszcze
      większym rachunkiem za nią. Zachęcam do radzenia sobie samodzielnie,
      a może to przynieść krociowe oszczędności.
      Przykład - rezygnacja z transweru z Pattay do Bangkoku na rzecz Koh
      Chang Bangkok, u Pana Jacka 600 baht/os a opłacona dodatkowo
      niezależnie od P. Jacka 350 (Autokar klimatyzowany ze sewardem
      ciaskami i wodą serwowanumi w trakcie podróży) Prośba o zakup 3
      dniowego biletu do Angkor zamiast 1 spotkała sie z odmową z powodu
      rzekomej wcześniejszej zapłaty za całośc, po czym na miejscu za
      każdego indywidualnie płacił bo i kady dostawał indywidualny bilet z
      własnym zdjęciem sporządzany na miejscu (przed wejściem i dopiero po
      opłacie). Nie twierdże że to źle, w końcu żyje chłop z róznic między
      ceną na miejscu a tym co my zapłacimy, ale fair byłoby powiedzieć że
      bierze znaczącą prowizję zamiast czuć sie podskubywanym. Za to
      wycieczka ma świetny program i oferuje cudowne wrażenia.
Pełna wersja