problem alkoholu na wyjazdach a odp .pilota

06.04.10, 20:52
Witam. Kochani mam takie zapytanie, jak wygląda sprawa picia
alkoholu na wycieczkach a odpowiedzialność pilota za zachowanie
uczestników pod wpływem alkoholu. Mam na myśli sytuacje gdzie np.
licealiści piją alkohol w autokarze,grandzą w hotelu. Jaka jest
granica odpowiedzialności za uczestników w hotelu, autokarze, czy
wogóle mogą wypić sobie alkohol w autokarze dorośli i młodzież?
Pytam się dlatego, bo byłam na wielu wycieczkach i różnie piloci
reagowali, niektórzy wogóle nic nie mówili. Ja ruszam niedługo z
wycieczkami i bardzo mnie to interesuje.
    • mountainguide Re: problem alkoholu na wyjazdach a odp .pilota 06.04.10, 23:06
      Sprawa jest prosta- za licealistów odpowiadają TYLKO i WYŁĄCZNIE ich
      opiekunowie, a jak ktoś jest dorosły to za siebie samego- pilot nie jest opiekunką.
      • rugala Do zadań pilota należy sprawowanie opieki! 07.04.10, 19:19
        > pilot nie jest opiekunką.

        Nieprawda!

        Ustawa o usługach turystycznych, Rozdział 4, Przewodnicy turystyczni i piloci
        wycieczek, art. 20 (...) 3. Do zadań pilota wycieczek należy sprawowanie, w
        imieniu organizatora turystyki, opieki nad uczestnikami imprezy turystycznej (...)"
        • tarlaff Re: Do zadań pilota należy sprawowanie opieki! 07.04.10, 20:03
          Tylko, że "opieka" nie oznacza przeniesienia odpowiedzialności cywilnej i karnej za osobę dorosłą na pilota imprezy. Z kolei granica wytrzymałości pilota może być różna, zwłaszcza jak uczestnik z powodu upojenia opóźnia grupę i nie jest w stanie być tego świadomy.
          • rugala Re: Do zadań pilota należy sprawowanie opieki! 07.04.10, 21:14
            > Tylko, że "opieka" nie oznacza przeniesienia odpowiedzialności
            > cywilnej i karnej za osobę dorosłą na pilota imprezy.

            Jednak Ustawa o usługach turystycznych taką odpowiedzialność nakłada. W
            przypadku nadużywania alkoholu czy innych rażących wybryków uczestnika
            wycieczki, będącej pod opieką licencjonowanego pilota wycieczek, ma on obowiązek
            zapewnić realizację programu wycieczki. Jeśli taka osoba utrudnia wykonanie
            zadań pilotowi czy innym osobom świadczącym usługi wiązane z programem, zakłóca
            porządek i spokój - powinien stanowczo zareagować, z wezwaniem do interwencji
            właściwych organów porządkowych włącznie. W przypadku, gdyby pilot nie
            zareagował i by doszło do jakiegoś wypadku, może ponieść odpowiedzialność za nie
            wykonanie swoich zadań i brak należytej opieki nad grupą.
    • valdi49 Re: problem alkoholu na wyjazdach a odp .pilota 07.04.10, 12:24
      W przypadku młodzieży to robię tak jak kolega w poście powyżej.
      Opiekunowie z reguły nie "migają się" od tej odpowiedzialności.
      Natomiast w przypadku dorosłych uczulam, że hotel ma swoją ochronę i
      w razie awantur wezwą policję a zgodnie z prawem ja nie jestem
      stroną dla policji i jedyne co mogę zrobić to poinformować o
      zatrzymaniu obywatela polskiego konsulat i dalej realizować program
      imprezy. Mogę powiedzieć, że to zazwyczaj skutkuje.
      • patrykk1900 Re: problem alkoholu na wyjazdach a odp .pilota 09.04.10, 15:51
        Miałem w hotelu bardzo nerwowego pijanego klienta, którego znałem z
        poprzedniego pobytu, słynął z bójek... Na dzień dobry ku wzburzeniu
        dyrektora hotelu obmacał recepcjonistkę. Widziałem, co się święci i
        uprzedziłem hotelarza, że w razie problemów mają najpierw wezwać
        Carabinieri, bo byliśmy we Włoszech, a potem mnie. Po 2 dniach
        klient był jedną nogą w pudle, bo miał już pobicie na koncie i był
        ścigany we Włoszech... Błagał o litość, żebym go z tego bagna
        wyciągnął.

        W autokarze uprzedzam, że picie alkoholu przeszkadzające sąsiadom
        będzie skutkowało spotkaniem z lokalną policją. Proszę o umiar.
        Główny problem nie w tym, że klient zasmrodzi czy zatka toaletę,
        albo puści pawia w autobusie, tylko w tym jak jego sąsiedzi mają to
        wytrzymać przez 24h. Pomijam już kwestię sprzątania po nim, co
        niestety jest robotą kierowców. Dla mnie główny problem to właśnie,
        co z resztą. Wszyscy oczekują, że będzie reakcja: ktoś skargę
        napisze, albo ten, co wysiądzie w Austrii, albo ta reszta, co z
        chamem musi jechać. Kultura polskich grup na dłuższych przejazdach
        niestety dość często budzi obiekcje. U Was pewnie podobnie. Na
        objazdówkach spokojniej, ale przy grupach zorganizowanych pseudoVIP,
        albo przy narciarzach i zwykłych urlopowiczach, masakra.
        • agnes-05 Re: problem alkoholu na wyjazdach a odp .pilota 09.04.10, 19:33
          patrykk1900 napisał:



          > Główny problem nie w tym, że klient zasmrodzi czy zatka toaletę,
          > albo puści pawia w autobusie, tylko w tym jak jego sąsiedzi mają to
          > wytrzymać przez 24h. Pomijam już kwestię sprzątania po nim, co
          > niestety jest robotą kierowców.

          Sprawa pijanych klientów, głównie na tzw. wyjazdach integracyjnych, które
          zamieniają się w rykowisko i rzygowisko to ogólnie znana bolączka.

          Ale ja pamietam imprezę z Francuzami w Zakopanem. Panowie wypili sporo
          góralskiej herbatki, a głowy nie przyzwyczajone, więc jeden puścił pawia w
          autokarze. Pozostali uczestnicy natychmiast sprzątnęli, a delikwent następnego
          dnia rano wymył całą podłogę w autobusie na glanc, dał tipa kierowcy i
          wszystkich serdecznie przeprosił.
          Niestety, w Polsce przyzwyczailiśmy się do tego, że pawie klientów sprzątają
          kierowcy. ...

Pełna wersja