choroba wysokościowa

29.07.10, 12:23
W najbliższym czasie wybieram się do Tybetu. Program przewiduje
przelot z Chengde, a zatem w krótkimm czaie, bez aklimatyzacji,
znajdę się na wysokości ponad 3500. Jak zaradzić chorobie
wysokościowej? Czy ma ktoś ma doświadczenie z diuramidem? Byłem już
na podobnych wysokościach (nawet prawie 5000) w Peru, ale tam była
lekka aklimatyzacja, no i liście koki... ;)
Pozdrawiam
    • pilotpiotr Re: choroba wysokościowa 29.07.10, 12:34
      Literówka: Chengdu, a nie Chengde, ale to nic nie zmienia ;)
      • mountainguide Re: choroba wysokościowa 31.07.10, 17:47
        Kolego Diuramid stosuje się według zalecenia lekarza- może on wyrządzić więcej
        szkody niż pożytku, poza tym to raczej na większe wysokości.
        Wysokość nie jest za duża i właściwie na 3500 to właśnie się wchodzi by ją
        zdobyć przed czymś wyższym.
        Co do choroby wysokościowej- dużo pij! Odwodnienie jest najgorsze, pierwsze
        objawy ustąpią zależnie od dnia do 2-3 dni. Na ból głowy będzie dobry
        paracetamol(nazwy handlowe: apap, panadol etc.), nie zaś ibuprofen, który bardzo
        łatwo prowadzi do uszkodzenia nabłonka i np. krwawienia z układu pokarmowego.
        Raczej na takich wysokościach nie występują obrzęki płuc i mózgu, ale jeśli
        pilotujesz na takiej wysokości obserwuj czy ktoś nie zaczyna dziwnie się
        zachowywać, mokro kaszleć czy też mieć zaburzenia np. widzenia.
Pełna wersja