Nie dajcie się nabrać na GTI

21.08.10, 20:39
Nie dajcie się nabrać na GTI.
W tym roku (2010) zdecydowaliśmy się na 2-tygodniowy wyjazd z firmą GTI do
Turcji. Hotel w którym nocowaliśmy to VIKINGEN QUALITY RESORT 5* (30 km od
Alanyi). Jak się okazało po przyjeździe, obok hotelu jest dyskoteka z której
do 4 nad ranem wali głośna muzyka. Tak głośna że nawet po szczelnym zamknięciu
okien nie da się zmrużyć oka.
Ponieważ jednym z naszych głównych kryteriów przy zakupie wycieczki była cicha
i spokojna okolica po 3 dniach pobytu, kiedy już nie mogliśmy wytrzymać –
zgłosiliśmy problem opiekunowi z prośbą o zmianę hotelu o podobnym
standardzie. Opiekun z którym byliśmy w trakcie wycieczki powiedział że ze
zmianą hotelu nie będzie problemu i że nazajutrz powinniśmy porozmawiać z
rezydentem, który będzie miał dyżur. Nazajutrz wypełniliśmy formularz z prośbą
o zmianę hotelu wraz z uzasadnieniem i przekazaliśmy rezydentowi. Pod koniec
dnia ponieważ nie dostaliśmy od firmy GTI żadnej odpowiedzi, zadzwoniliśmy
ponownie do rezydenta, który odesłał nas do kolejnej osoby - do pani Ady
zajmującej się koordynacją transferów i zmianą hoteli, jak to określił.
Okazało się że jest dla nas hotel ale będziemy musieli wnieść „jakąś
dopłatę...”. Od razu zdecydowanie powiedzieliśmy że żadnej dopłaty nie
zamierzamy wnosić, ponieważ nie oczekuejemy hotelu o wyższym standardzie, a
jedynie takiego w którym będzie cicho czyli spełniającego nasze podstawowe
oczekiwania, określone przy zakupie. Pani Ada stwierdziła, że w takim razie
poszuka jeszcze innego rozwiązania i porozmawia ze swoim szefem. Po koniec
kolejnego dnia wciąż nie mieliśmy odpowiedzi więc zadzwoniliśmy do Pani Ady,
która o naszej sprawie w ogóle nie pamiętała i było widać że nic w tym
kierunku nie zrobiła. Kiedy już sobie przypomniała, oświadczyła jedynie że
będziemy musieli wnieść opłatę w wysokości 2 000 zł, jeśli chcemy zmienić
hotel i że ona nie odpowiada za to cytuję „z czego w hotelu zrobione są
ściany”. Powiedziałem że ponieważ zamówiliśmy wycieczkę z jasno określonymi
kryteriami i zapłaciliśmy ponad 8 tys zł, nie zamierzam sprawy tak zostawić i
że złożymy oficjalną reklamację. Na co odpowiedź była, że ona nie może
zdecydować w sprawie zmiany naszego hotelu. Skoro tak, poprosiłem o rozmowę z
jej szefem. Odpowiedź brzmiała, że to ona jest jedyną osobą w biurze
kontaktującą się w języku polskim – odpowiedziałem jej że nie ma problemu i
możemy rozmawiać po angielsku albo w innym języku. Ponieważ w dalszym ciągu
wykręcałą się od przełączenia, poprosiłem o numer telefonu do jej przełożonego
. Odpowiedziała że nie jest upoważniona do podawania tego numeru, poprosiłem
więc chociaż o nazwisko jej szefa – jak się okazało jest ono także tajemnicą.
Zrezygnowany zaproponowałem żeby jej szef sam do nas oddzwonił, skoro ona nie
chce ujawniać jego danch kontaktowych- w odpowiedzi usłyszałem cytuję :
„Jeśli ta osoba zechce, to do Państwa oddzwoni”. Telefonu oczywiście się nie
doczekaliśmy Podobna sytacja powtórzyła się kiedy kontaktowaliśmy się z
innymi pracownikami firmy GTI – nikt nie chciał podać nazwiska ani telefonu do
osoby kompetentnej w kwestii rozpatrzenia naszej reklamacji. Poczuliśmy się
trochę jak w PRLu, choć za wczasy zapłaciliśmy kupę pieniędzy. Dziś jest dużo
firm oferujących wycieczki, więc nie warto się nabierać na usługi firmy GTI,
niezależnie od pieniędzy które się im płaci. Nigdy nie doczekaliśmy się
pozytywnego rozpatrzenia naszej reklamacji na miesjcu, nigdy nie otrzymaliśmy
nawet możliwości porozmawiania z osobą kompetentną a jedynie byliśmy odsyłani
do różnych osób z których każda mówiła coś innego.
Na koniec – ponieważ w hotelu zostawiliśmy klucze do mieszkania
(zorientowaliśmy się po powrocie) a mail i telefon hotelu jest niedostępny w
internecie – zgłosiliśmy to GTI z prośbą o interwencję. Dziś już minęły 3 dni
od zgłoszenia a dopiero wczoraj Pani Ada łaskawie oświadczyła że jeszcze nie
zadzwoniła do hotelu. Do dziś nie mamy odpowiedzi. Szanujcie swoje pieniądze –
nie dajcie się nabrać na GTI.
    • Gość: GTI Re: Nie dajcie się nabrać na GTI IP: 194.126.166.* 21.08.10, 22:20
      a te szalone pieniądze "8tysiaków" na ile osób było bo tego juz nie
      napisałeś ? Pewnie na 4 za 5* pewnie all na 2 tygodnie czego
      oczekiwałeś że będziesz sam w hotelu na pustyni z gromadą służących
      i podcierających tyłek a z zza okien bedzie leciała muzyka Chopina
      grana oczywiście na zywo ? Typowy egoistyczny pseudoturysta który
      nie potrafi się bawić i jeszcze ma pretensje ze inni się bawią .
      Trzeba było dołaczac do zabawy a nie biadolić i narzekać . Żenujące
      podejście do wakacji .
      • Gość: Anq27 Re: Nie dajcie się nabrać na GTI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.10, 23:48
        Kolesiowi się coś pomyliło...w ofercie nie ma ani słowa o spokojnej okolicy i
        ciszy...a do tego kto normalny narzeka na luksusowy 5* hotel cieszący się niemal
        100% rekomendacją?
        • voyager747 Re: Nie dajcie się nabrać na GTI 22.08.10, 01:25
          Hm... tak to jest w Turcji, animacja, dyskoteka, łupułpupu przy basenie cały
          czas, niestety. Ja też nie lubię hałasu, ale oni chyba uważają, że inaczej nie
          da się wypoczywać. Byłem w Turcji 5 razy i trudno chyba teraz znaleźć hotel bez
          animacji, dyskotek, hałasu.
          Dawno, dawno temu właśnie z GTI byliśmy w 5 * hotelu i tam niezła muzyka leciała
          na molo, pamiętam The Mission ( lubię ich).
          Przy kolacji pani grała na fortepianie, dyskoteka też chyba była, ale niezbyt
          uciążliwa.
      • Gość: greg Re: Nie dajcie się nabrać na GTI IP: *.kwsa.pl 23.08.10, 06:44
        dokładnie facet by przyszedł z takiej imprezy zmachany to nie
        słyszał by nawet piły łańcuchowej nad uchem tylko by spał jak
        niemowlę hehehehehh
    • Gość: Mary Re: Nie dajcie się nabrać na GTI IP: 109.243.24.* 22.08.10, 17:27
      Tak mi się nasunęło ciekawe rozwiązanie po lekturze wątku Michała. Przy
      dokonywaniu zakupu wycieczki powinno gdzieś w umowie być napisane, że hotel
      gwarantuje ciszę nocną:-) Dobre nie? Wtedy, Michał mógłby śmiało domagać się
      zamiany hotelu czy zwrotu pieniędzy za nie wywiązanie się z umowy i tyle.
      A tak poważniej: cicha i spokojna okolica nie wyklucza dyskotek w sąsiednich
      hotelach. Drogi Michale, a nie lepiej i prościej było poprosić o zamianę pokoju?
      • Gość: anna200555 Re: Nie dajcie się nabrać na GTI IP: *.bialystok.vectranet.pl 22.08.10, 21:14
        Czy warto było wydać tyle pieniędzy, żeby zepsuć nerwy sobie i innym???
        • Gość: web Re: Nie dajcie się nabrać na GTI IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.10, 11:42
          mail do hotelu vikingen@royalvikingen.com
          • Gość: pola Re: Nie dajcie się nabrać na GTI IP: 91.208.10.* 23.08.10, 12:02
            nie bylo mozliwosci zmiany np. pokoju?
    • Gość: lala Re: Nie dajcie się nabrać na GTI IP: *.icpnet.pl 23.08.10, 16:40
      no to witaj w klubie. a wy koledzy z kolejnych postów nie bądżcie
      tacy halo,bo was też może spotkać coś co będziecie chcieli zmienić ,
      a pani Ada wam pokaże wała.
      nas GTI też potraktowało niepoważnie-jast to delikatnie powiedziane-
      zmienili dzień wylotu, godziny,wszystko tak ,żeby zyskać jeden dzien-
      pobyt 7 dniowy. oczywiście żeby było weselej dzień przed wylotem
      poinformowano nas o tej niespodziance.
      ale najlepiej potraktowali nas przed drogą powrotną- nie wywiesili
      informacji o godzinach wylotu/teraz twierdzą ,że była/ ale mamy
      foto. przy próbie kontaktu telefonicznego pani jakaś z biura GTI
      podała nam błędna informacje jak sie okazało. jakie więc było nasze
      zdziwienie jak okazało się ,że samolotu do poznania nie ma , bo
      odleciał kilka godzin wcześniej. nawet autobus transferowy nie
      zabrał nas na lotnisko, bo niby nie było nas na liście. a wiecie co?
      twierdzą, zęto wszystko nasza wina , bo nie przyszliśmy na zebranie
      organizacyjne- w dzień przylotu,,małe dzieći,zmęczenie podróżą. a
      gdzie jest napisane ,że mam obowiązek się tam stawić? obowiązek to
      ma rezydent opiekować się turystami,bo to są moje wakacje, a nie
      pani z gti.ona tam pracuje......., a ja odpoczywam
      efekt zamieszania z pania rezydentka, jakąs kolejna pania z którą
      rozmawiało się przez telefon taki, że podobnie jak inne ok.50 osób z
      małymi dziećmi wylądowaliśmy w katowicach i czekała nas jeszcze miła
      podróż busem do Poznania. pytam czy ci wszyscy ludzie nie byli na
      spotkaniu, czy to może pani rezydentka miała inne zajęcia nią
      prawidłowe wykonywanie swojej pracy?

      złóżmy pozew zbiorowy to zaczną nas turystów szanować. wszystkich
      lecących do katowic proszę o kontakt.
      a pania rezydentkę serdecznie pozdrawiam , z nadzieją, że w biurze,
      szpitalu,itp.ktoś ją potraktuje tak jak ona nas
    • Gość: GOCHA Re: Nie dajcie się nabrać na GTI IP: *.icpnet.pl 23.08.10, 18:54
      dzięki za info. będe mieć to na uwadze
    • bodzio911 Re: Nie dajcie się nabrać na GTI 24.08.10, 10:38
      A ja byłem z GTI w Side - tyle, że ponad 5 lat temu i był to jeden z lepiej
      zorganizowanych i udanych wyjazdów.

      Więc ja mogę biuro polecić :)
Pełna wersja