Dodaj do ulubionych

Egipt dla biednych(???)

IP: *.oswiecim.vectranet.pl 23.08.10, 17:00
Witam, mam pytanie do znawców tematu. W tym roku postanowiliśmy ze znajomymi
wreszcie zwiedzić słynny Egipt. Po wizycie w Sharm w czerwcu a potem w Marsa
Alam w sierpniu postanowiłem przeglądnąć fora n/t Egiptu. O zgrozo, pomyślałem
, w wielu wątkach czy to na Gazeta.pl czy na Wakacje.pl mozna znaleść
dziesiątki jeśli nie setki opinii, stwierzdeń że do Egiptu latają buraki,
nieroby, ludzie których nie stać na lepsze wczasy, czy - co mnie najbardziej
zaskoczyło- na wczasy w Polsce. Przyznam tak niesprawiedliwej oceny nie
spodziewałem się. Zwiedziłem ku uciesze swojej Grecje, Hiszpanie, Portugalie,
Chiny, ostatnio Kenie i wrezscie w tym roku Egipt, dlatego pytam się
wszystkich którzy twierdzą że Egipt to obciach, chciałem zobaczyć piramidy,
Luxor, tame w Asuan, ponurkować na wyspach Qualan więc gdzie miałem to
zobaczyć i jechać... do Burkina Fasso? O co do cholery w tym chodzi bo
przyznam nie pojmuje. Nie widziałem by polscy turyści inaczej zachowywali się
na plaży Kenii, Hiszpanii, a na tej w Egipcie. Liczyłem wydatki przeglądając
oferty we Władysławowie, Utroniu Morskim, Sopocie, Helu, Rewalu, Ustce i
Pobierowie, za cholere nie wyszło więcej niż w Egipcie!!! Więc czemu ktoś
pisze że wczasy w Polsce są droższe. Nie uważam się za kogoś lepszego, że jade
do Egiptu to akurat tylko dziękuje że mogę, jestem zdrowy i mnie stać ale żeby
odrazu ... burak? Jeszcze jedno pytanie do ekonomistów - w last minute można
znaleść wczasy tygodniowe w Egipcie za 100zl, z tego co wiem i się orientuje
sam przelot do Marsa kosztował 934zl... zostaje 66zl dla biura i hotelu? Czemu
polacy dają się nabierać na to... a potem wieszają psy na każdym co leci za
granice. Spodziwają się super wypasu z masażami i wszystkimi dobrami a dostają
pokój z oknem na korytarz jak przeczytałem w innym temacie. Nie upieram się w
tym wszystkim co napisałem , może czegos poprostu nie rozumie, albo
przeoczyłem, nie wiem?
Ps. Dwa lata temu lądując na lotnisku w Hiszpanii samolot zaraz po
wylądowaniu nie wychamował i lekko nie znacznie przejechał swój zjazd do
odpraw, zatrzymując się kilka metrów od końca pasa startowego, nikomu nic się
nie stało, jednak od tamtej pory zastanawiam sie czemu wszycy klaszczą w
samolocie zaraz w momęcie dodknięcia kół o pas, nie widze w tym nic złego,
absolutnie, jednak chyba warto jesli już ktoś musi klaskać poczekać aż ten
samolot się zatrzymie poprostu ;)
Obserwuj wątek
      • Gość: gafsa Re: Egipt dla biednych(???) IP: *.multimo.pl 23.08.10, 18:35
        autorze:)masz fajne spostrzeżenia z którymi się zgadzam w pełni:)
        a te teksty o tym jakoby do Egiptu, Tunezji, Maroka wyjeżdżali ludzie typu
        "biedy burak" tworzą właśnie tacy, którzy na taki wyjazd nie mogą sobie
        pozwolić, w taki sposób dają upust swojej hmmm zazdrości,,, a co do cen ofert-
        ci którzy jeżdżą wiedzą, że jeżeli się nie zapłaci to jedzie się do warunków
        określanych jako skromne, a i w takich wiele osób da sobie radę, więc kupując
        ofertę za 1000 liczą się z warunkami jakie daje hotel 2* i są zadowoleni- choćby
        z pięknej, pewnej pogody i odmiennej kultury,,
        pozdrawiam i polecam Tunezję:)
        • Gość: wq Re: Egipt dla biednych(???) IP: *.warszawa.vectranet.pl 23.08.10, 18:45
          Nie no, jednak widać ZASADNICZĄ RÓŻNICĘ w sorcie ludzi, stojących do odprawy
          bagażowej na kierunku Egipt, a np. na kierunku Hiszpania!

          W kolejce "egipskiej" widać często ludzi wyjętych z opowieści Wiecha (Panie
          Rózie i Panów Józiów), pospolitych dresików, seksturystki w różnym wieku,
          przedstawicieli handlowych najniższego szczebla, policjantów-stójkowych itp. itd.

          Ludzie latający do innych krajów niż Tunezja i Egipt w swej masie reprezentują
          zgoła inny poziom.

          Ps. To wszystko co napisałem nie znaczy, że nie należy latać do Egiptu! To
          bardzo atrakcyjny kraj. Po prostu z racji niskich kosztów pobytu jeżdżą tam
          m.in. doły społeczne. Tyle.
          • marysia49 Re: Doły społeczne??Co to ma być? 24.08.10, 18:56
            Ty mieszkasz w Warszawie,a ja w Kolbuszowej, to jestem dół?I nie chcę zwiedzać
            Warszawy,tylko np.Białystok.
            Ty też możesz być dołem,bo mieszkasz przy takiej ulicy,a nie innej.Podoba ci się
            to,a nie tamto. Doły? Może Ty masz doła,bo wydaje ci się,że jesteś lepszy niż inni
              • marysia49 Re: Doły społeczne??Co to ma być? 25.08.10, 11:34
                Bardzo wrażnie piszesz,że ludzie latający do Tunezji czy Egiptu to doły".To jest
                to samo,co nie takie miasto,nie taki ubiór,nie taki samochód itd.Nie oceniaj
                innych,po tym,gdzie jeżdżą.
                "Zgoła inny poziom"-do innych krajów? Nie pochlebiaj(być może sobie)i tym
                poziomom,który wielu widziało,a który nie ma nic wspólnego z kulturą podróżowania.
                i jeszcze:czy pogardliwość z uwagi na miejsce podróżowania jest "właściwsza"?
                  • kraq Re: Doły społeczne??Co to ma być? 25.08.10, 12:56
                    a napisz tym puszczalskim sierotom, że dają dupy brudasom, których
                    największym osiągnięciem życiowym jest rozkładanie leżaków przy basenie
                    w hotelu 3*, to cię zjedzą:)) tamto forum z jednej strony jest śmieszne
                    a z drugiej jednak dość tragiczne. głupota i naiwność do potęgi n-tej
                    • pawel_zet Re: Doły społeczne??Co to ma być? 25.08.10, 22:30
                      Durna ta dyskusja.
                      Wiadomo, że tanie samochody kupują ludzie biedniejsi niż ci, którzy kupują
                      samochody droższych marek. Z tego też powodu statystycznie wśród posiadaczy
                      tanich samochodów jest z pewnością więcej przedstawicieli dołów społecznych niż
                      wśród posiadaczy drogich samochodów. Możliwe jest jednak, że przedstawiciel elit
                      kupi sobie tani samochód, bo taką ma fantazję. Dlatego też nie ma potrzeby
                      obrażać się z powodu zasadniczo słusznego twierdzenia, że wśród ludzi latających
                      do Egiptu statystycznie jest więcej przedstawicieli dołów społecznych niż wśród
                      ludzi latających - powiedzmy - na Sri Lankę. Obrażać się na takie stwierdzenie
                      jest absurdem.
                      • maria-lech Re: Doły społeczne??Co to ma być? 25.08.10, 23:18
                        Nie obrażać się?No to proszę:" [Prawo i Polityka] ludzie żyjący z przestępstwa

                        15. lumpy , hołota , chuliganeria
                        16. tałatajstwo , barachło , draństwo
                        17. łajdactwo , łobuzeria , łobuzerka
                        18. ulica , recydywa
                        19. posp. granda, żulia
                        20. wulg. sku...syństwo
                        21. margines społeczny
                        22. wyrzutki społeczeństwa
                        23. doły społeczne
                        Nie zaliczam się do elity finansowej i takie określenie jest dla mnie
                        obrażliwe..I uwierz mi,nie z powodu mniejszej ilości kasy.
                        Ale...jak mówiła moja babcia,nie ma nic gorszego,jak się z dziada zrobi Pan.I
                        jeszcze jedno.Kulturalni ludzi nie dyskutują o pieniądzach,chyba że jest
                        to"fura,skóra i komóra".Proszę,podnoście sobie swoje ego mitem posiadania rzeczy
                        materialnych i leczcie sobie tym sposobem "kompleks Napoleona",a może tez inny
                        kompleks alkowy?
                • kretynofil Ten watek to prowokacja? 25.08.10, 12:07
                  Pytam, bo watek zalozyl wlasnie typowy burak z pretensjami. Kilka
                  cytatow:
                  - "przeglądnąć",
                  - "znaleść",
                  - "nie pojmuje",
                  - "znaleść",
                  - "się orientuje",
                  - "poprostu",
                  - "nie rozumie",
                  - "wychamował",
                  - "momęcie",
                  - "się zatrzymie",
                  - "poprostu".

                  Ta garsc cytatow (w polaczeniu z absolutnym brakiem umiejetnosci
                  formowania mysli i organizacji tekstu) daje odpowiedz na pytanie
                  autora watku i pozostalych wypowiadajacych sie w tym watku osob.

                  Nie widzieliscie buractwa w kolejce do odprawy do Egiptu? Coz, nie
                  zauwazyliscie go - bo jestescie takim samym buractwem, o czym
                  swiadczy chociazby jezyk jakim sie poslugujecie.

                  Bo 'nieburactwo' to nie kasa, buraki ostatnie, tylko klasa i kultura.

                  Hihihihi - czytajac Twojego posta wyobrazilem sobie taka scenke
                  rodzajowa: stoi dwoch zaszczanych i obesranych bezdomnych w prawie
                  pustej poczekalni na dworcu kolejowym. Pod scianami kulacy sie od
                  smrodu inni pasazerowie.

                  I taka wymiana zdan pomiedzy bezdomnymi:
                  - czytalem ostatnio ze na dworcach strasznie smierdzi - ale nic nie
                  czuje. Ty cos czujesz?
                  - No wlasnie, ja tez nie!
                      • Gość: rat Re: Szybkie wydawanie sadow? IP: 193.169.148.* 25.08.10, 15:07
                        Powiem tak, poziom Twojego komentowania świadczy od Twojej klasie
                        myślę że wystarczy ci inteligencji aby zrozumieć w jaki sposób. Co
                        do niektórych uwag dotyczących słów "przeglądnąć" bądź "zatrzymie
                        się" świadczą one jedynie o tym że ich autor pochodzi ze śląska -
                        cóż kreujesz sie na wielkiego znawce jez. polskiego a nie słyszałeś
                        o dialektach już nie wspominając o umiejętności ich rozpoznawania?
                        Osoby - jak ty to mówisz - nie będące "burakami" czyli o ogromnej
                        klasie, wiedzy, ect. cechuje raczej powściągliwość w wyrażaniu
                        opinii - szczególnie tych negatywnych. Dla mnie czytając Twój post
                        odniosłem wrażenie że czytam zakompleksionego idiotę, który siedzi i
                        komentuje (nie na temat) tylko po to żeby komuś prymitywnie dowalić
                        i lepiej sie przez to poczuć. Sorry że używam Twojej poetyki ale
                        inaczej chyba byś nie zrozumiał. PS zmien nicka usuwając z
                        niego "fil"
                        • jestklawo Re: Szybkie wydawanie sadow? 27.08.10, 09:13
                          b napisał(a):

                          > Wysokich lotów poprawne wyrażanie

                          :))) gdyby twoje ego musiało skoczyć na IQ, czeka je pewna śmierć

                          >używa się polskich znaków typu: ę, ą, ś, ć bo Twoja poprawność
                          >językowa również wymaga uzupełnień.

                          a klawy przy serwerach powinni obowiązkowo wyposażać w polskie
                          znaki :)))
                      • Gość: eg Re: Szybkie wydawanie sadow? IP: *.toya.net.pl 25.08.10, 17:25
                        kretynofil napisał:

                        > Szybko to powinni zalozyciela watku upie*dolic na maturze.
                        Obstawiam
                        > giertychowa amnestie lub zaswiadczenie o "dys-pie*dolco-mozgowiu"
                        od
                        > psychologa spolecznego po wyzszej szkole dansu i lansu...
                        >
                        > Jesli ktos we wlasnym jezyku nie potrafi napisac dziesieciu zdan
                        > poprawnie to znaczy ze jest burakiem.

                        burakiem jest ktoś zwracający komuś na coś takiego publicznie uwagę
                      • kretynofil Bardzo ladnie sie pan przedstawil :) 25.08.10, 12:37
                        A teraz mozemy poprosic o konkrety na temat?

                        Bo wiesz, poki co ten watek nie jest jeszcze o Kretynofilu ;)

                        Moze zalozcie sobie, dzieci neostrady, Klub Skrzywdzonych Przez
                        Kretynofila i tam wyplakujcie swoje krzywdy, zamiast obsrywac swoim
                        urazonym ego kazdy watek gdzie cos napisalem?
                    • Gość: bartek Re: Ten watek to prowokacja? IP: *.toya.net.pl 25.08.10, 15:22
                      A ja powiem krótko -
                      Egipt to świetne miejsce na wakacje, jest co zwiedzać jak się zna trochę
                      historii starożytnej, jest super jedzenie w opcjach All Inc i jest to jedno z
                      trzech miejsc na świecie, które ma najpiękniejsze rafy koralowe, które można
                      oglądać pływając z rurką albo podczas nurkowania. Dodatkowo wycieczki i sam
                      Egipt jest bardzo tani. Jest mnóstwo wycieczek fakultatywnych. I jest chyba
                      obowiązkowy dla lubiących podróże ..
                      Ci co nie lubią podróżować albo innym tego zazdroszczą - niech siedzą w murach
                      albo nad Bałtykiem.
                      • kretynofil I pewnie masz racje... 25.08.10, 15:49
                        Nigdy w Egipcie nie bylem, moze kiedys go zobacze. I nie twierdze zeby
                        tam nie jezdzic. Ja tylko mowie ze jak ktos jest burakiem to to widac,
                        slychac i czuc - nawet bez stawania obok niego przy odprawie :)
                    • kkk Re: Ten watek to prowokacja? 26.08.10, 09:05
                      fomica----dziwnych masz znajomych ;)
                      ja jade po raz kolejny bo tego co jest w Egipcie nie sposób obejrzac
                      za 1 razem. Bede na rejsie po Nilu...
                      A twoi znajomi gdzi ebyli, co zwiedzali czy tylko się byczyli i stąd
                      wniosek ze Egipt jest nuuuuudny??
                  • Gość: freeman00 kretynofilu olony IP: *.rzeszow.vectranet.pl 25.08.10, 13:12
                    Jesteś przykładem matoła który patrzy tylko na błędy stylistyczne i
                    ortograficzne i po tym ocenia człowieka. Może tego nie wiesz ale forum to nie
                    jest miejsce na poezje tylko na szybką wymianę poglądów! dlatego błędy
                    stylistyczne interpunkcyjne i ortograficzne takie jakie robię teraz są właśnie
                    tego przykładem. na forum piszesz to co myslisz w danym momencie i nie
                    zastanawiasz się czy przecinek ma być tu czy nie, czy przypadkiem nie
                    zapomniałeS użyć ś zamiast s. To nie o to tu chodzi. Oczywiście nie trzeba
                    popadać w skrajności i przyzwoitość nakazuje poprawne pisanie ale bedz przesady.
                    Tu nie o to chodzi żeby się wykazać językiem Polskim.
                    CZŁOWIEK CHCIAŁ SIĘ DOWIEDZIEĆ CZEGOŚ, a przez takie ofermy jak TY ten wątek
                    zboczył na inne tory!
                    IĆ lepiej się Ómyj i ogarnij troHę!
                    • kretynofil Hihihihihi ;) 25.08.10, 13:41
                      Buractwo poczulo sie dotkniete, tak?

                      Przykro mi, ale mozna pisac szybko i poprawnie. To raz. A dwa, ze nie
                      czepiam sie bledow stylistycznych czy interpunkcyjnych. Nie czepiam
                      sie rowniez glupich literowek ktorych w poscie buraka bylo wiecej.

                      Czepilem sie wylacznie zamierzonych, chamskich i burackich bledow
                      jezykowych popelnianych wylacznie przez ludzi dla ktorych kultura to
                      "Taniec z gwiazdami"...
                      • freeman00 Re: Hihihihihi ;) 25.08.10, 21:16
                        zamiast odpowiedzieć koledze Pawłowi na temat czepiasz się niepotrzebnie! Chodź
                        pod koniec nawiązałeś do tematu śmieszną anegdotą, aczkolwiek niekoniecznie
                        trafioną, nie każdy kto nie widzi buractwa np. wśród turystów jeżdżących do
                        Egiptu, jest burakiem.
                        Pozdro
                  • Gość: prof. Mniodek Re: Ten watek to prowokacja? IP: *.chello.pl 25.08.10, 13:34
                    do kretynofila:

                    "Hihihihi - czytajac Twojego posta wyobrazilem sobie taka scenke
                    rodzajowa"

                    Prawidłowo po polsku mówi się "czytając Twój post" - jest to biernik (kogo,co?).

                    Tak więc, jeżeli już chcesz kogoś pouczać jak posługiwać się poprawną
                    polszczyzną, dobrze abyś zaczął od siebie.
                    Czasami przeglądam różne fora i często widzę Twoje "kretynofilskie" wpisy.
                    Zastanawiam się kto Ci w życiu jaką krzywdę wyrządził, że masz tak dużą potrzebę
                    "zaistnienia". Czyżbyś w realnym życiu był osobą, z której zdaniem nikt się nie
                    liczy, czujesz się lekceważony, mały, nieatrakcyjny?
                  • Gość: chim Re: Ten watek to prowokacja? IP: *.kwsa.pl 25.08.10, 14:06
                    Tak,masz rację.Nie sądzisz jednak,że i Ty możesz być "burakiem",bo
                    osądzasz ludzi w sposób,jaki u innych krytykujesz? Żyj i daj żyć
                    innym - w sposób,na jaki ich stać.Nie każdy z kierunku EGIPT jest
                    burakiem,jak i nie każdy z kierunku HISZPANIA, ANGLIA, FRANCJA,
                    SZWAJCARIA jest człowiekiem z klasą. Człowiek kulturalny osądza
                    ludzi,ale ich nie lekceważy.
                    • kretynofil Stac? A gdzie ja pisze o kasie? 25.08.10, 15:45
                      Ja pisze o buractwie, ktora z kasa nie ma nic wspolnego, ba nawet
                      dokladnie takie zdanie napisalem.

                      Ja nie czepiam sie nikogo bo jezdzi do Egiptu (to tez napisalem),
                      tylko zwracam uwage ze jesli ktos nie zauwaza buractwa to istnieje
                      duza szansa ze po prostu sam jest buractwem.

                      I owszem, z moich obserwacji na okeciu wynika ze ludzie odladujacy do
                      (lub wracajacy z) Egiptu czesciej niz inni zachowuja sie jak buraki.
                      Nie mam pojecia z czego to wynika, raczej nie ma to zwiazku z
                      zasobnoscia portfela, moze to taka moda wsrod burakow na Egipt?

                      Przeciez kazdy chce jechac na wakacje, buraki tez. Co ja poradze ze
                      buraki statystycznie czesciej jezdza do Egiptu niz gdzie indziej?
                  • Gość: as Fakty są faktami... IP: 193.23.63.* 25.08.10, 15:17
                    Niestety większość wyjazdów w kierunku Egipt i podobne, przypada na
                    okres największych temperatur i dla mnie ludzie jadący prosto w żar
                    i skwar to inteligentni inaczej. tubylcy chowają się przed złońcem a
                    turyści za 5 groszy smażą się przy hotelowych basenach tylko po to
                    żeby po powrocie do kraju usłyszeć "Ale się strzaskałaś/eś!". Akurat
                    znajomy wrócił niedawno z takich wojaży i stwierdził że od upałów w
                    Polsce musiało mu się cos w głowie zrobić, bo żeby pojechać w coś 2
                    razy gorszego trzeba być nienormalnym.
                  • Gość: Magda O "przeglądnąć" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.10, 15:36
                    > Pytam, bo watek zalozyl wlasnie typowy burak z pretensjami. Kilka
                    > cytatow:
                    > - "przeglądnąć",

                    To akurat forma regionalna, ale wcale nie potoczna. Używana w małopolskiej prasie i poważnej literaturze pochodzących stamtąd pisarzy, co oczywiście nie znaczy, że w komunikacji "ogólnopolskiej" standardowa "przejrzeć" nie jest lepsza.



                    > - "się orientuje",

                    O co Ci chodzi, o brak ogonka? Ty ich w ogóle nie używasz. Owszem, tu jest inny błąd, a właściwie trzy: pleonazm, logiczny i brak "wynika". Powinno być: "Z tego, co wiem, wynika" albo "O ile wiem/ się orientuję, to...". Sama forma "orientować się, że" znajduje się w "Wielkim słowniku poprawnej polszczyzny PWN".
                    • kretynofil Regionalizmy ;) 25.08.10, 15:55
                      A w jakim regionie samoloty "chamuja"?

                      > O co Ci chodzi, o brak ogonka? Ty ich w ogóle nie używasz.

                      A on owszem. I o to wlasnie chodzi - ze uznal ze ogonek jest
                      konieczny w slowie "sie", czy (litosci! to tez pewnie regionalizm,
                      co?!) "momecie" ale konsekwentnie nie pisal go na koncu czasownikow w
                      pierwszej osobie ("orientuje", "rozumie").

                      Uwierz mi - ja sie nie przypieprzam. Potrafie odroznic literowke od
                      celowo popelnionego bledu jak w tym przypadku. Skopiuj sobie jego
                      tekst do dowolnego sprawdzacza pisowni i zobaczysz ze calej masy
                      bledow nie zacytowalem. Nie zacytowalem bo uznalem ze palec mu sie
                      obsunal albo sie zagapil.

                      Ale wybacz, chamskiego, zapito-ryjowego "ja nie rozumiEEEEE" (jak w
                      "EEEE, STARA, DAJZE FLASZKE KU*WAAAA" nie znosze i tepic zawsze bede.
                • kretynofil Odpowiadajac pani marysi... 25.08.10, 12:26
                  ...ktorej wyraznie bozia rozumku poskapila:

                  Jesli ktos pisze ze "doly spoleczne jezdza do egiptu" to oznacza ze
                  "doly spoleczne jezdza do egiptu". Ty natomiast to odczytalas
                  zupelnie wspak, ze niby on powiedzial "Jezdzacy do egiptu to doly
                  spoleczne" - a to zupelnie cos innego.

                  Niniejszym sama sobie wystawilas swiadectwo: z takim lotnym umyslem,
                  pretensjami i urazonymi kompleksami istotnie jestes dolem spolecznym.
                  Jak zreszta wiekszosc ludzi w tym watku broniacych buraka ktory ten
                  watek zalozyl...
              • Gość: anka Re: Doły społeczne??Co to ma być? IP: *.adsl.inetia.pl 25.08.10, 16:20
                niestety odniosłeś sie pogardliwie dla ludzi wykonujacych wg Ciebie gorsze
                zawodya To jest obrazliwe bo uważam ze nie powinno sie oceniac czlowieka po
                wykonywanym zawodzie i po ilosci kasy (burak nie burak) jak nie ma pieniędzy tzn
                ze jest gorszy???Że jest społeczną niziną??
                Tym co napisałes wyraziłes opinie jasną o sobie.
                Pozdrawiam serdecznie wole do Egiptu z nizinami niz do Hiszpani z osobami takimi
                jak Pan
                • Gość: wq Re: Doły społeczne??Co to ma być? IP: *.warszawa.vectranet.pl 25.08.10, 22:13
                  Gość portalu: anka napisał(a):

                  > niestety odniosłeś sie pogardliwie dla ludzi wykonujacych wg
                  > Ciebie gorsze zawody. To jest obrazliwe bo uważam ze nie powinno
                  > sie oceniac czlowieka po wykonywanym zawodzie i po ilosci kasy


                  Obrażasz się na rzeczywistość? Istnienie tych ludzi jest obiektywnym faktem.
                  Mogę pisać working class, zamiast doły społeczne, o ile tylko sprawi ci to ulgę.
                  Mogę też pisać ekskrement zamiast kupa czy góvno - będzie może milej, ale
                  niestety nie przestanie śmierdzieć.

                  > Tym co napisałes wyraziłes opinie jasną o sobie.

                  Ty również.
          • Gość: Dół społeczny :) Re: Egipt dla biednych(???) IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 25.08.10, 10:28
            rewelacyjne szufladkowanie...dziękuję za określenie "dół społeczny",
            teraz już wiem gdzie się przyporządkować. Mimo, że w mojej rodzinie
            studiuje się od 5 pokoleń i czyta dużo ponad średnią krajową, chodzi
            do teatru i filharmonii...ale skoro moje wyjazdy do Egiptu definiują
            mnie jako dół społeczny to muszę się z tym pogodzić :)
            Dziękuję zatem bardzo za tę definicję.
            Chciałam jednak wspomnieć, że rafy w Morzu Czerwonym należą do
            jednych z najpiękniejszych na świecie i w zestawieniach najlepszych
            miejsc nurkowych wymieniane są między takimi zakątkami jak Palau i
            Galapagos.
            Jeszcze jedno, stojąc w kolejsce do odprawy w zeszłą sobotę nie
            zaobserwowałam żadnego buractwa, ale może się zamaskowało :)
            Pozdrawiam wszystkich nurków z dołów społecznych, którzy lubią rafy
            Morza Czerwonego
            • Gość: BURACZKA Re: Egipt dla biednych(???) IP: 81.15.172.* 25.08.10, 11:05
              No to ja też dół społeczny jestem. Bywam w Egipcie dwa razy do roku
              na nurach - takie hobby dołów społecznych i buraków.
              Z drugiej strony mało mnie interesuje kto co myśli o mnie jak stoję
              w kolejce na lotnisku do odprawy do Egiptu.
              Dla zainteresowanych, porządny wypoczynek w Egipcie nie kosztuje
              1000zl. To jest tak samo jak w Polsce, można jechać na 2 tyg do
              Polski za 1000 (kwatera prywatna +przejazd i smażalnie co dzień) lub
              pensjonat 2500 plus wyżywienie 1000zł. Zresztą nie ważne gdzie i za
              ile, ważne JAK a kultury tym co bywają w Hiszpani tez czasem
              brakuje, ludzie to ludzie i tu i tam bywają buraki.
              • pwodnik Re: Egipt dla biednych(???) 25.08.10, 11:12
                Ja byłam w Egipcie raz, ale nie kosztował on 1000zł. tylko 2500zł.
                Jak chce się mieć dobre warunki to kosztuje.
                Natomiast jeździ tam spora grupa nowobogackich pozorantów, jednak będąc na Majorce też takich spotkałam.
            • Gość: ratio Re: Egipt dla biednych(???) IP: 193.169.148.* 25.08.10, 15:17
              Brawo! Nieważne gdzie ważne jak się spedza urlop i co sie robi na
              urlopie. Wielka mi różnica czy będę leżał na piaszczystej plaży na
              majorce czy w egipcie i pił browar przez cały tydzień. Sprawa jest
              prosta do Egiptu (który uwielbiam) jezdze nurkować jeśli ten który
              wyzwał mnie od buraków znajdzie mi ładniejsze rafy w zasięgu do 6 h.
              lotu samolotem to obiecuje nie być już burakiem.
            • Gość: Filipka z konopii Re: Egipt dla biednych(???) IP: *.nplay.net.pl 25.08.10, 15:21
              Jezusie Nazareński, synu Józefa...! Powiedz kobieto, że żartujesz i że to niemożliwe, żeby ktoś był tak nierozgarnięty i pozbawiony zdolności logicznego myślenia, by nie widzieć różnicy znaczeniowej pomiędzy stwierdzeniami: "Doły społeczne jeżdżą do Egiptu", a "Do Egiptu jeżdżą wyłącznie doły społeczne".

              Twój okrzyk wzburzenia jest mniej więcej tak a propos, gdybyś po czyimś stwierdzeniu: "Na mecze piłkarskie chodzi hołota, która rzuca kamieniami", oburzyła się i zaczęła udowadniać, że Ty przecież też chodzisz i nie rzucasz.

              Może od tych pięciu pokoleń trzeba było jeszcze logikę studiować to na Twoje geny by już coś przeszło?
            • jestklawo Re: Egipt dla biednych(???) 27.08.10, 10:04
              > Chciałam jednak wspomnieć, że rafy w Morzu Czerwonym należą do
              > jednych z najpiękniejszych na świecie

              a przypadkiem nie najbliższych i najtańszych? :)))

              >Palau i Galapagos.

              a konkretnie gdzie przyjemniej nurkujesz? Palau czy Galapagos?


          • Gość: mob-os Re: Egipt dla biednych(???) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.11, 16:12
            Ciekawe na jakiej podstawie oceniasz kto jest burakiem a kto nie.Bo odnoszę wrażenie że masz pewien problem i musisz się dowartościować ,można ci tylko współczuć . A wszystkim którzy są ciekawi świata radzę nie czytać lub olewać wpisy frustratów którzy myślą że jeżeli wezmą kredyt i pojadą do Hiszpanii są lepsi. Mam już swoje lata i całą Europę przejechałam i zwiedziłam jak ciebie nie było na świecie a nie przyszłoby mi do głowy żeby ludzi klasyfikować wg. ich wyboru do spędzania wolnego czasu.Pozdrawiam i życzę więcej otwartości.
        • Gość: hint Re: Egipt dla biednych(???) IP: 212.244.183.* 25.08.10, 09:47
          ja byłam na wczasach w Tunezji za 1200 zł/ all inclusive. Wybrałam
          najniższą cenę z premedytację, gdyż jadąc na wakacje, mam zamiar jak
          najmniej czasu spędzać w hotelu i nie ma dla mnie znaczenia jego
          standard.
          Uwaga dla kupujących wczasy z katalogu - nigdy nie jest aż tak
          niebiesko jak na zdjęciach :)
          • Gość: wq Re: Egipt dla biednych(???) IP: *.warszawa.vectranet.pl 25.08.10, 13:45
            Gość portalu: hint napisał(a):

            > ja byłam na wczasach w Tunezji za 1200 zł/ all inclusive. Wybrałam
            > najniższą cenę z premedytację, gdyż jadąc na wakacje, mam zamiar jak
            > najmniej czasu spędzać w hotelu i nie ma dla mnie znaczenia jego
            > standard.

            Wszystko pięknie, tylko nie w odniesieniu do Tunezji. Co tam można robić poza
            hotelem, wyjąwszy dwudniową wycieczkę na pustynię?
            • Gość: reqabaqa Re: Egipt dla biednych(???) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.10, 15:01
              Wystarczy trochę wyobraźni i chęci i można robić różne rzeczy. Przede wszystkim
              zamiast wycieczek organizowanych przez biuro podróży można wynająć samochód lub
              skuter i jeździć gdzie się chce. Polecam, ponieważ poza kurortami istnieją w
              Tunezji bardzo ciekawe miejsca. Byłam, nie uważam się za dół społeczny, a przede
              wszystkim zamiast siedzieć i narzekać na wszystko i wszystkich biorę sprawy w
              swoje ręce i sama sobie organizuje rozrywki. A jeśli chodzi o ludzi, których
              można spotkać w Tunezji i Egipcie (i nad Polskim morzem:)) to zdarzają się tacy,
              z którymi trudno wytrzymać na jednej plaży, ale wtedy po prostu zmieniam plażę,
              albo olewam i cieszę się słońcem. I niestety muszę przyznać, że nad Polskim
              morzem częściej spotykam się z brakiem kultury i empatii (sikające kilka metrów
              ode mnie dzieci oraz puszczana z komórek "muzyka". To przeszkadza. A buractwo
              wyrażające się epatowaniu kasą - śmieszy:)
        • Gość: fomica Re: Egipt dla biednych(???) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.10, 12:24
          tworzą właśnie tacy, którzy na taki wyjazd nie mogą sobie
          > pozwolić, w taki sposób dają upust swojej hmmm zazdrości,,,

          Eee, teraz to ty tworzysz jakiś fantastyczny stereotyp. Juz dawno Egipt przestał
          byc egzotyką dostępna tylko dla krezusów, teraz praktycznie każdy może znaleźć
          jakieś "last minute" za 1500 zł. Nie wydaje mi sie żeby wycieczka do Egiptu byla
          przedmiotem zawiści - jest zbyt dostepna, nie robi juz wielkiego wrażenia. Nigdy
          nie byłam w Egipcie, ale na podstawie opowiesci znajomych wyjazd ten kojarzy mi
          sie ciągle z wypoczynkiem bardzo biernym, basen hotelowy i leżenie, i może 2-3
          wycieczki przez dwa tygodnie. Dla mnie takie coś jest nudne. Aczkolwiek domyślam
          się że za dodatkową opłatą poziom atrakcji wzrasta.
          • kretynofil "hmmmm zazdrosci" ;) 25.08.10, 12:35
            Gadaj zdrowa, fomica, buraki i tak nadal sa przekonane ze ich wczasy
            all-inclusive w barakach dla niepoznaki nazwanych hotelem sa
            przedmiotem wielkiej zazdrosci calego spoleczenstwa ;)

            Po tym poznac mozna buraka - nie po tym ile wyda na wakacje (telefon,
            komputer, samochod, cokolwiek), ale po tym ze ubzdzi sobie ze wszyscy
            mu tego zazdroszcza ;)
      • Gość: elka Re: Egipt dla biednych(???) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.10, 18:44
        Paweł
        ależ WSZYSTKO zrozumiałeś, tylko nie rozgraniczyłeś różnorodności i mentalności
        ludzi :)
        Ty pojechałeś ZWIEDZAĆ, a czytasz opinie nieuświadomionych w świecie turystyki
        ludzi, którzy uważają, że w ramach all należy im się 'wszytsko' - akceptacja ich
        chamstwa, prawie niewolnictwo obsługi, brak znajomości specyfiki i mentalności
        kraju wakacji, ludzi którzy własne frustracje wyładowują właśnie tam gdzie
        najtaniej zapłacili
        sorki, że uogólniam - ale takie są moje obserwacje

        więc Paweł - nie stresuj się w swojej opinii i spotrzeżeniach :):)
        te kraje / arabskie/ albo kocha się, albo nienawidzi

        i pls 'tych wszystkich innych' odpuście sobie uwagi- będą albo akceptujące mój
        pkt widzenia albo nie- czyli: kocha albo nienawidzi
          • Gość: gość Re: Egipt dla biednych(???) IP: *.chello.pl 23.08.10, 19:41
            wystarczy poczytać forum, nie trzeba jechać i już wiadomo, że lata tam
            największa hołota, ludzie nie potrafiący się zachować,chlający na umór, bo ALL,
            panienki co lecą dymać się z miejscowymi itp.
            Na pewno nie wszyscy,na pewno są też normalni ludzie, ale dużo jest hołoty,
            takie bydło. Ci co lecą tam 10y raz, po to tylko,żeby chlać, to już jest dno.
            Wystarczy poczytać i odechciewa się człowiekowi wyjazdu tam.
            Wolę lecieć 5y raz do Turcji czy Grecji.
            • Gość: elka Re: Egipt dla biednych(???) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.10, 21:09
              wq
              gość
              ale Wy właśnie piszecie/ czytacie o tych jeżdzących a nie zwiedzających
              w Hurgadzie i SSH też można zwiedzać i odpoczywać, a nie tylko chlać i 'robić bydło'
              i zapewniam, że można też wyizolować się i odpoczywać po swojemu - nikt nie ma
              obowiązku integrować się z Rodakami, bez różnicy jakiego kraju to dotyczy,
              zresztą nie tylko Polacy i Rosjanie tam balują
            • Gość: wb Re: Egipt dla biednych(???) IP: *.beit.de 25.08.10, 09:45
              Do ciezkiej jasnej przestancie. Latam do Egiptu dosc regularnie, bo Morze
              Czerwone jest nurkowo ciekawe i relatywnie blisko Europy. Jezeli zadasz sobie
              troche trudu przy wyborze hotelu to nie bedziesz narazony na niemile spotkania
              (i nie chodzi tu tylko o cene). Nigdy nie dawalem napiwkow w trakcie pobytu
              (tylko na koncu) i zawsze bylem (ok, w hotelu) b. dobrze traktowany. Mowienie o
              tym, ze do Egiptu jezdzi tylko klasa nizsza swiadczy TYLKO o mowiacym a
              argumentacja: "Nie jezdze, bo tam tylko holata" pokazuje dziecinne podejsciu do
              zycia i gigantyczne kompleksy osoby tak sie wyrazajacej. Klasyczna kompensacja.
              W kazdym kraju (moze z wyjatkiem Malediwow) da sie znalezc kiepskie miejsca, w
              ktorych towarzystwo nie bedzie nam odpowiadalo. I dlatego mialbym rezygnowac z
              kolejnej wizyty na n.p. Brother Islands? Wolne zarty :)
      • whitediamond Re: Egipt dla biednych(???) 25.08.10, 13:49
        jezeli cie to 'pocieszy' to ja bylam juz w Egipcie 4 razy i wybieram
        sie znowu. Lubie nurkowanie i dlatego mnie tam ciagnie. Bylam tez w
        wielu innych miejscach ale uwazam ze rafa w Egipcie jest
        najpiekniejsza.
        Za buraka sie nie uwazam (ale nie mnie oceniac) ;)
        pozdrawiam
      • Gość: eg Re: Egipt dla biednych(???) IP: *.toya.net.pl 25.08.10, 17:22
        Gość portalu: Paweł Malik napisał(a):

        > ...pomyłka, w cenie w last miało być oczywiście 1000zl a nie jak
        napisałem 100z
        > l.

        1000zł w last mogło się pojawić w wyniku rezygnacji innego klienta,
        przy czym rezygnując późno ten klient mógł stracić nawet 95% tego co
        wpłacił, więc biuro wychodzi bardzo dobrze na tym
    • Gość: opt Re: Egipt dla biednych(???) IP: *.150.142.15.internetia.net.pl 23.08.10, 22:17
      Wszelkie uogólnienia są niestosowne.Polacy zachowujący się inaczej
      nie muszą być ani biedni, ani bogaci , ani młodzi ,ani starzy, nie
      muszą być na wycieczkach ekskluzywnych, czy tych powszechniejszych-
      są marginesem i tu i tam. Widziałem bogatych chamów i mniej
      zasobnych ludzi kulturalnych, i odwrotnie też, ale podkreślam ci
      inaczej kulturalni, to margines i mnie nie interesują.Andersem
      powiedział:" podróżować to znaczy żyć"- lubię entuzjastów
      turystyki,ludzi pogodnych, skromnych, żądnych wrażeń turystyczno-
      krajoznawczych, dla których istotą jest nie to ile wydał a ile
      zobaczył. Jak ktoś woli towarzystwo, które chwali się ile piw, czy
      butelek obaliło, to ich sprawa, ich sposób na życie i dokąd mnie ich
      zachowania nie dotykają , to je toleruję, co nie oznacza, że
      pochwalam.
    • Gość: Ania Re: Egipt dla biednych(???) IP: *.piekary.net 24.08.10, 06:48
      Polacy to debile - niestety. To wiele tłumaczy. Byłam w róznych
      krajach, w Egipcie 2 razy, zjeździłam ten kraj od granicy z Sudanem
      poprzez Kair aż do Sharm - oczywiście nie za jednym zamachem, bo to
      niewykonalne jeśli naprawdę chcesz go choć w części poznać i
      zwiedzić. Każdy z moich 2 tygodniowych wyjazdów zamykał się w kwocie
      ok. 10 tyś zł. / 2 os. Jest to kwota całościowa, już z wizami,
      opłatami i kasą wydana na miejscu. Nie jestem bogata, ani biedna,
      jestem normalnym zjadaczem chleba. Jesli ktoś mysli, że zwiedzi
      świat za 1 tyś zł. to jest idiotą. To są tylko chwyty reklamowe.
      Oczywiście, wyjechać można za 999zł w promocji i to nie tylko do
      Egiptu. Jednak zwykle jest to bardzo niskiej klasy hotel, nie
      połozony nad morzem czy przy plaży, z marnymi warunkami. Poza tym
      tydzień pobytu i zero zwiedzania. Każdy ma to za co chce zapłacić.
      Egipt może nie jest powalający, ale jest fajny i ma duzo do
      zaoferowania. A zapytaj tych, którzy mówią że biedota tam jeździ -
      kiedy i czy w ogóle tam byli. Jeśli nie, to skąd wiedzą jak tam
      jest? chyba im Goździkowa powiedziała, że Nowakowa powiedziała, że
      kowalska powiedziała, że.... itd.
    • Gość: ewaewa1 Re: Egipt dla biednych(???) IP: *.228.c64.petrotel.pl 24.08.10, 08:02
      Myślę,że Egipt stał się dla większości Polaków bardzo osiągalny
      finansowo, praktycznie dla każdej grupy społecznej. Zajmuje pierwsze
      miejsce w rankingach wyjazdowych. Stąd takie powiedzenie,że do
      Egiptu jedzie biedota. Rzeczywiście, będąc na lotnisku można od razu
      rozróżnic ludzi lecących do Egiptu i do innych krajów. Nawet jak się
      czyta fora, to ludzie narzekają,ze juz w samolocie wszyscy "
      narąbani". Latam do innych krajów i to się nie zdarza. Powiem,że
      mnie to właśnie zniechęca do wyjazdu w ten rejon. Nie chciałabym
      mieszkać w hotelu z takimi ludźmi, jakich widziałam na lotnisku,
      lecących do Egiptu. Po prostu wiem,że bym się źle w ich towarzystwie
      czuła. Z jednej strony chciałabym zwiedzic ten kraj, z drugiej coś
      mnie skutecznie powstrzymuje. Nie twierdzę,że Egipt to obciach, bo
      każdy wyjazd kształci, ale... Ludzie, których w Polsce nie stać na
      wiele, tam czują się panami, to samo widziałam kilkanaście lata temu
      w Hiszpanii, tak zachowywali się Niemcy, teraz chyba się już
      dowartościowali. Ciężko mi osądzać tych ludzi, ale ich zachowanie
      mówi wiele o nich samych. Oczywiście znam bardzo dużo
      wykształconych, kulturalnych ludzi,którzy też tam latają, bo rafa,
      bo kultura, bo ciepło, bo tylko Egipt. Może za dużo tego Egiptu
      wszędzie, marzenie każdego Polaka w czasch PRL-u i dowartościowanie
      się" byłem w Egipcie".
    • Gość: Kaska Re: Egipt dla biednych(???) IP: *.sta.asta-net.com.pl 24.08.10, 08:32
      No nie wiem czy nieroba stać by było na wczasy za ok 4 tys od osoby.
      Nie wspomne juz o fakultetach, które tez troche kosztuja. A
      pozwiedzac trzeba. Egipt to piekny kraj. Grzechem by było nie
      pojechac do Kairu, Karnaku, Doliny Króli, czy nie wejść na Góre
      Mojżesza.. Juz nie wspomne o krajach ościennych jak Jordania (Petra)
      czy Izrael (Jerozolima)..
      Ja tam nie uwazam sie za buraka czy nieroba. A na kredyt tez nie
      pojade bo wg mnie byłby to szczyt głupoty. A do Egiptu jeszcze
      nieraz sie wybiore :) pozdrawiam egiptomaniaków :))
      • Gość: Paweł Malik Re: Oświęcim dla folkloru IP: *.oswiecim.vectranet.pl 24.08.10, 10:25
        ...Sierota, nie wiem czy czy wszyscy w Oświęcimiu posługują się taką
        polszczyzną, bo mieszkam tu z obowiązku służbowego od siedmiu dni, ale mogę
        powiedzieć że to bardzo fajne, ciekawe miasto. Nie mnie oceniać ani tobie to.
        Przynajmniej już wiem dlaczego dla nie których jestem burakiem, dzięki własnie
        takim osobom jak ty, byle tylko dokopać komuś, schowanym za nick'iem za
        klawiaturą kompa nie mających nawet odwagi się podpisać... zadałem konkretne
        pytanie na które wiele osób konkretnie starało się odpowiedzieć, a ty wyjeżdżasz
        z Folklorem, tylko bogratulować wstrzelenia się w temat, moja polszczyzna jest
        jaka jest i akurat strzelać sobie nie będe w łeb bo mnie to poprostu wali, więc
        jesli miałeś ucieche , cieszę się bardzo. Po powrocie do rodzinnego Wrocławia
        napewno będe zachwalał Oswięcim i jego gościnnych mieszkańców, a ty nie musisz
        sie zatrzymywać, przynajmniej choć jedno miast wolne bedzie od buraków...
        Pzdr.
    • Gość: monia Re: Egipt dla biednych(???) IP: 195.47.201.* 24.08.10, 12:03
      a ja byłam w tym roku na Zakhyntos za 1029 zł z all !!! i jestem
      bardzo zadowolona!! lecąć tam miałam świadomość niskiej oceny biura,
      klasy hotelu 3*, jego warunków itp. mimo to się zdecydowałam, a na
      miejscu byłam miło zaskoczona, ponieważ biuro wywiązało się ze
      swoich obowiązków, hotelik okazał się super, jedzenie najlepsze
      jakie do tej pory miałam ( a byłam już parę razy w Egipcie, Turcji,
      Tunezji) i to wszystko za 1000 zł!! Sama kilkakrotnie przeliczałam
      jak to się komuś opłaca i nic mi nie wychodziło... ale jednak tak
      jest naprawdę :-))) więc od tego roku czekam tylko na lasty za taką
      kasę!!!!
      • monia515 Re: Egipt dla biednych(???) 24.08.10, 13:17
        "Gość: ewaewa1 24.08.10, 08:02 Odpowiedz Myślę,że Egipt stał się dla
        większości Polaków bardzo osiągalny
        finansowo, praktycznie dla każdej grupy społecznej. Zajmuje pierwsze
        miejsce w rankingach wyjazdowych. Stąd takie powiedzenie,że do
        Egiptu jedzie biedota. Rzeczywiście, będąc na lotnisku można od razu
        rozróżnic ludzi lecących do Egiptu i do innych krajów. Nawet jak się
        czyta fora, to ludzie narzekają,ze juz w samolocie wszyscy "
        narąbani". Latam do innych krajów i to się nie zdarza. Powiem,że
        mnie to właśnie zniechęca do wyjazdu w ten rejon. Nie chciałabym
        mieszkać w hotelu z takimi ludźmi, jakich widziałam na lotnisku,
        lecących do Egiptu. Po prostu wiem,że bym się źle w ich towarzystwie
        czuła. Z jednej strony chciałabym zwiedzic ten kraj, z drugiej coś
        mnie skutecznie powstrzymuje. Nie twierdzę,że Egipt to obciach, bo
        każdy wyjazd kształci, ale... Ludzie, których w Polsce nie stać na
        wiele, tam czują się panami, to samo widziałam kilkanaście lata temu
        w Hiszpanii, tak zachowywali się Niemcy, teraz chyba się już
        dowartościowali. Ciężko mi osądzać tych ludzi, ale ich zachowanie
        mówi wiele o nich samych. Oczywiście znam bardzo dużo
        wykształconych, kulturalnych ludzi,którzy też tam latają, bo rafa,
        bo kultura, bo ciepło, bo tylko Egipt. Może za dużo tego Egiptu
        wszędzie, marzenie każdego Polaka w czasch PRL-u i dowartościowanie
        się" byłem w Egipcie". "
        Ale przecież nie musisz siedzieć w hotelu z takim towarzystwem i
        korzystać tylko z wycieczek fakultatywnych. jak chcesz zwiedzić
        Egipt, to skorzystaj z wycieczki objazdowej- na pewno na takiej
        wycieczce nie znajdziesz chlejących buraków leżących całe dnie przy
        basenie.
        • Gość: ewaewa1 Re: Egipt dla biednych(???) IP: *.228.c64.petrotel.pl 24.08.10, 13:54
          O tym też myślę, ale 7+7 lub inne objazdówki nie wchodzą za bardzo w
          grę, bo dziecko owszem lubi zwiedzać, ale jeszcze bardziej lubi
          baseny, morze i od czasu do czasu jakiś fakultet. Na pewno się do
          Egiptu kiedyś wybierzemy. Na razie w moich planach wakacyjnych nie
          uwzględniam Egiptu, choćby z powodu temperatur latem, a zimową porą
          preferuję narciarstwo. Ale kiedyś....
    • Gość: Ferdynand Re: Egipt dla biednych(???) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.10, 13:56
      Nie zgadzam się z opinią, że Egipt jest dla biednych ludzi. Absolutnie. Jest to
      po prostu bardzo popularne miejsce na wakacje. Po pierwsze dlatego, że zawsze
      dopisuje tam pogoda, po drugie dlatego, że jest mnóstwo pięknych zabytków i
      ciekawych miejsc, a po trzecie dlatego, że ceny są na każdą kieszeń. Ja mam
      zamiar w tym roku lecieć tam z dziewczyną na last minute. Już przeglądałem
      oferty i np w alfastarze mają wycieczkę za ok 1000 zł. Mnie to cieszy, że jest
      tak tanio bo niestety za dużo pieniędzy wydać nie mogę. Ale dzięki takim okazjom
      na wakacje można lecieć!
      • marrtja Re: Egipt dla biednych(???) 25.08.10, 15:52
        Czytam i nie mogę uwierzyć! Dla jakich biednych! Polecam wejść sobie na mojego
        bloga www.photoblog.pl/wakacjeegipt/ i zobaczyć sobie zdjęcia! Piękny,
        elegancko urządzony hotel, czysta okolica, ładne pokoje. Ja byłam w tym roku z
        alfastarem i szczerze powiedziawszy to nie mogę się doczekać kiedy jeszcze raz
        tam polecę!
      • concat Re: Egipt dla biednych(???) 25.08.10, 16:31
        >> Nie zgadzam się z opinią, że Egipt jest dla biednych ludzi.
        >>... a po trzecie dlatego, że ceny są na każdą kieszeń.

        Wewnętrzna sprzeczność wypowiedzi. To w końcu te wczasy są na każdą kieszeń
        (czyli również i dla biednych), czy może jednak nie do końca?
    • Gość: ines Re: Egipt dla biednych(???) IP: *.rzeszow.mm.pl 24.08.10, 14:08
      Nie byłam w Egipcie. Gdybym lubiła leżenie na plaży/przy
      basenie/nurkowanie/leniuchowanie to pewnie byłby to dobry wybór. Modne kurorty
      wcale mi się nie podobają. Przy okazji objazdówek po Turcji i Maroku miałam 2-3
      dniowe pobyty w Alanyi, Antalyi, Agadirze. Po prostu nie umiem zachwycać się
      hotelem i atmosferą kurortu. A przyznasz,że większość osób kieruje się właśnie
      tym wybierając Egipt.
      Może stąd to nieładne określenie,że przemierzając tyle km ponad połowa ludzi
      kursuje na trasie hotel-plaża, tylko garstka wybierze się na jakaś jednodniową
      wycieczkę fakultatywną(bo szkoda im stracić all).
        • kkk Re: Egipt dla biednych(???) 24.08.10, 14:27
          Jeśli chodzi o gadanie że 'Egipt dla biednych' - mam to ze swoimi
          znajomymi, wszyscy pytają ile kosztowało i ooooo jak tanio!
          zaznaczam, że wcale nie jezdze do najtańszych hoteli ---tyle, że po
          tych ochach i achach ze tanio i w ogóle prawie za darmo to jakoś
          nikt nigdzie nie wyjezdza a ja kilka razy w roku ;)
          hahahha
          Jezdzą nad polskie morze, jeziora albo nigdzie, zawsze to jednak
          taniej niż w tym 'tanim Egipcie ' czy innym miejscu ;)
        • a1ma Re: Egipt dla biednych(???) 24.08.10, 15:33
          A gdzie Twoim zdaniem należy się wybrać na "leżenie plackiem"?
          Bo moim zdaniem na taki wyjazd Egipt jest niezastąpiony - krótki lot, dużo
          ofert, fajne hotele, gwarantowana pogoda. Biorę pół walizki książek i leżę przez
          tydzień na leżaku, nic nie relaksuje mnie lepiej.
          • czarnekowboje Re: Egipt dla biednych(???) 25.08.10, 09:37
            chodzi o to, że dla wielu ludzi (dla mnie również) niezrozumiałe jest latanie do
            krajów tak ciekawych, o tak odmiennej kulturze tylko po to, by poleżeć na
            słońcu. od leżakowania przy basenie i czytania książek to ja mam działkę, a
            zagranicę lecę, by zwiedzać i chłonąć piękne widoki :-)
          • Gość: Ania B. Re: Egipt dla biednych(???) IP: *.chello.pl 25.08.10, 12:32
            No nie wiem, czy pięciogodzinny lot samolotem można nazwać krótkim (plus
            odprawa, rozwożenie do hoteli) :)
            Leżeć plackiem można wszędzie, jeśli tylko jest plaża i woda. Amatorów takiego
            spędzania wolnego czasu nie brakuje ani w Polsce, ani w innych krajach.
            Z całą pewnością byłoby mi szkoda marnować wyjazd do Egiptu na leżenie plackiem
            na plaży i czytanie książek, które równie dobrze mogę przeczytać w domu... W
            Egipcie jest zbyt wiele ciekawych rzeczy dookoła, żeby leżeć na plaży. Rok temu
            byłam w SSH tydzień i na plaży spędziłam niespełna 1,5 dnia, mam dzięki temu
            cudowne wspomnienia, piękne i bardzo różnorodne zdjęcia :)
            Co do tej walizki z książkami - jeśli leci się LOT'em, to faktycznie kilka
            książek do walizki można wziąć, bo mają ograniczenie do 20 kg, ale z Egipskimi
            liniami trzeba już wybierać: ubrania+kosmetyczka+apteczka czy książki, bo 15 kg
            na bagaż to trochę mało...
            • a1ma Re: Egipt dla biednych(???) 25.08.10, 13:24
              Gość portalu: Ania B. napisał(a):

              > No nie wiem, czy pięciogodzinny lot samolotem można nazwać krótkim (plus
              > odprawa, rozwożenie do hoteli) :)
              > Leżeć plackiem można wszędzie, jeśli tylko jest plaża i woda. Amatorów takiego
              > spędzania wolnego czasu nie brakuje ani w Polsce, ani w innych krajach.

              W okresie od listopada do lutego - jakie bliższe kierunki polecasz?
              Bo ja wtedy właśnie wybieram Egipt, ale może żyłam w nieświadomości i nad
              Bałtykiem też mogłabym sobie powygrzewać się na plaży w Sylwestra? ;)

              > Co do tej walizki z książkami - jeśli leci się LOT'em, to faktycznie kilka
              > książek do walizki można wziąć, bo mają ograniczenie do 20 kg, ale z Egipskimi
              > liniami trzeba już wybierać: ubrania+kosmetyczka+apteczka czy książki, bo 15 kg
              > na bagaż to trochę mało...

              Jak dla kogo, ja na dwa tygodnie zabieram minimum 10 książek + drugie 10 mojego
              męża, czasem nam brakuje ;)
              Do leżenia na plaży dużo ubrań i kosmetyków mi nie potrzeba.
      • Gość: GAGA Re: Egipt dla biednych(???) IP: 195.150.165.* 24.08.10, 14:46
        Egipt to nie tylko plaże i morze. sa jeszcze zabytki których nie ma nigdzie
        indziej. tylko trzeba sie ruszyc i wykupić sobie wersje 7+7. wtedy można
        naprawde coś zobaczyć. ja byłam na takiej objazdówce i zwiedziłam Egipt od
        Kairu po Asuan. w tym roku tez sie wybieram na objazdówke w tamte rejony.
        znalazłam w Alfie wyjazd do Egiptu połączony z tygodniowa wycieczką po Izraelu.
        nie wszyscy którzy tam wyjeżdżają mają w planach tylko leżenie, picie i robienie
        wiochy. ja i moi znajomi jeździmy tam wypoczywac i zwiedzać.
        • Gość: ines Re: Egipt dla biednych(???) IP: *.rzeszow.mm.pl 24.08.10, 15:05
          Oczywiście ,że nie wszyscy jadą tylko dla plaży i hotelu, ale przyznasz, że
          większość. I stąd ta opinia. Każdy wybiera miejsce wypoczynku według potrzeb
          lub/i możliwości. Lubię intensywne zwiedzanie i takie wakacje wybieram. W czasie
          owych objazdówek 2-3 dni pobytu w kurortach nudzą mnie.
      • waserwanna Re: Egipt dla biednych(???) 25.08.10, 11:06
        nie tyle "atmosferą kurortu" co RAFĄ!!!!
        Piramidy, góra Mojżesza, Kair nawet fakultatywna wycieczka do
        Jerozolimy z Morzem Martwym pod drodze - wszystko to jest bardzo
        fajne, ale i tak ma się nijak do rafy!

        Pozdrawiam wszystkim maniaków nurkowania i raf koralowych!!!
    • Gość: opt A może trochę inaczej IP: *.150.142.15.internetia.net.pl 24.08.10, 14:44
      1. Burakami są z całą pewnoscią ci co pisą o burakach, czy też tak
      nazywaja ludzi.
      2. Każdy ma prawo do takiego wypoczynku jaki go zadawala i jak chce
      to niech leży, chleje, je, zwiedza, podziwia to co lubi....
      3. Jezeli mam określone wymagania to organizuję sobie wypoczynek sam
      lub przyłączam się do takiej grupy, która spełnia moje oczekiwania ,
      a nie siedzę i ujadam na wszystkich w koło. Wiadomo,że na objazdówki
      jadą turyści o sprecyzowanych zainteresowaniach, podobnie jak na
      Nordkapp, szlak zabytków renesansu włoskiego,, czy np szlaki
      inkaskie ( nie koniecznie Machupichcu, gdzie można spotkać wielu
      bogatych, zadufanych chamów)
      4. Turystów dzielę nie na bogatych i biednych, tylko kulturalnych i
      kulturalnych inaczej.Jestem pełen uznania dla tych, którzy starają
      się pojechać za niską cenę i potrafią być z tego faktu i imprezy
      zadowoleni- tak trzymać, a nowobogackim radzę zastanowićsię nad tym
      co piszą i co sądzą o innych.
      • Gość: Paweł Malik Re: A może trochę inaczej IP: *.oswiecim.vectranet.pl 24.08.10, 15:23
        Opt ...Nie wiem czy zostałem dobrze zrozumiany, nie uwazam się za nowobogackiego, za kogoś kto ma duzo kasy, jestem zwykłym szarym obywatelem naszego kraju, ze zwykłą normalna pracą. Nie uważam NIKOGO za kogoś mniejszego od siebie bo jedzie nad nasze morze, skoniekąd przecież ładne i z ciekawymi miejscami tylko zastanawiam się dlaczego ktoś mówi że Egipt jest dla bidoty, to nie są moje słowa, wystarczy przeglądnąc choćby tylko forum na Gazeta.pl - z tego co wielu was pisze byli za granicą za kwote mniejszą niż 1500zl, i cieszy fakt że się da, że jesteście zadowoleni, ale 90% wpisów jakie przeczytałem były wpisami które miały na celu skopać wszystkich i wszystko bo hotel był be, zapytany przezemnie odpowiadał że był z lasta za 1000zl, nawet nie zwrócił bym na to uwagi gdyby nie to ze w tym roku miałem na rezerwacji koszt przelotu w wysokości 934zl więc z czystej ciekawości a nie arogancji w obec tych ludzi zapytałem się czy da się wypocząć w miare normalnych warunkach za niecałe sto zl bo tyle zostaje po opaceniu przelotu do Egiptu. Uważam tylko że wbrew co napisała opt nie powinno się krytykować takiej wycieczki, no sorry ale oprócz biura zarobic musi hotel. Opt nie uważam się za nowobogackiego bo nawet nim nie jestem i może nawet dobrze, zastanawiałem się tylko skąd tyle nie nawiści do ludzi lecących do Egiptu. Pisze wiele osób że wsród osób lecących zwidzać jest zawsze kilka którzy lecą się tylko uchlać darmową wódą czy drinkami, ale wydaje mi sie że u nas tez tak trochę jest, jeden zachwyca się Giewontem, czy molem w Sopocie a drugi patrzy by iść na browara na plaże...
        • a1ma Re: A może trochę inaczej 24.08.10, 15:37
          A ja Cię rozumiem.
          Ja akurat lubię czasem wyskoczyć na kilka dni do słońca, zwłaszcza kiedy w
          Polsce deszczowy listopad albo mroźny luty, i uważam, że Egipt nadaje się do
          tego świetnie. Byłam tam już 4 razy, już nie chce mi się zwiedzać, głównie leżę
          na leżaku i czytam książki. Wolno mi? Chyba tak ;)
          Jeśli mam ochotę na aktywne wakacje, to wybieram inne kierunki, bo Egipt już
          zwiedziłam. Ale nie będę przecież lecieć 12 godzin do Kenii na tydzień poleżeć
          na plaży ;)
          Ale wiem, co masz na myśli - mam wrażenie, że to wręcz wstyd przyznać się, że
          lecisz do Egiptu.
          • Gość: Paweł Malik Re: A może trochę inaczej IP: *.oswiecim.vectranet.pl 24.08.10, 16:08
            a1ma wiesz dzięki, bo kurcze wydaje mi się że ze mną coś nie tak, że patrzą na mnie jak na kogoś "ooo ma problem" , ale naprawdę tu nie chodzi o obnoszenie się z tym czy tamtym, tylko o stereotyp który przylgną do Egiptu i do ludzi tam chcących odpocząć, oki zgadza się mozna znaleść towarzystwo nie odchcodzące od barów w basenie, czy jedzących ile wlezie, ale zarobili na to i to ich pieniadze i ich sposób , a że taki a nie inny... no cóż ktoś napisał że woli lecieć więc gdzie indziej, no ale tu wracamy do mojego pytania, nie da się lecieć gdzie indziej skoro chce się zobaczyć Kulturę Egipską w szeroko rozumianym tego słowa. Przylgneła do Polaków etykieta zawierajaca tyle epitetów że aż zastanawiałem się co ja u lich robię w Egipcie, a czy Rosjanie, Włosi, czy Francuzi zachowują się inaczej? W dwóch hotelach które ja mogłem i miałem radość przebywać w nich wbrew pozorom "prym" w robieniu hałasu wiedli Włosi , ilość wypijanego alkoholu była domeną...wcale nie rodaków, dlatego choc mało wiem o Egipcie byłem tam w tym roku pierwszy raz będe bronił nas, jak każda nacja my tez mamy czarne owce, ale czemu odrazu się nas przekreśla? Jak pisałem w pytaniu moim, naprawde nie widze róznicy w innych częsciach świata w zachowaniu Polaków a tylko jak pojechałem do Egiptu od razu żem pijak, burak, frustrat itd. itp. czy nawet jak wytkną mi Sierota ktoś gorszy bo pisze z Oświęcimia i słabo stylistyczne, ale potwierdził tylko że ludzie patrzą by wszystkim dokopać gdy tylko trafi się okazja, dostało się nie winnemu miastu Oświecim bo wydedukował że skoro mój ID zarejestrowany jest w TYM MIEŚCIE TO ODRAZU DOKOPIE MU CAŁEMU(???) a wystarczyło pomysleć że może wykozystuje tylko net gościnnie w tym fajnym mieście, eh... Jedego tylko nie rozumiałem, jak mozna jechać do Egiptu za tysiąć złoty... jakoś mi się to ni jak ekonomicznie nie podoba, ale skoro są takie oferty to tylko się cieszyć że ludzie mogą z nich korzystać, tylko nie marudzmy potem na słabe warunki, ze słabe jedzenie, słaba opieka rezydenta, słabe ... wszystko!
            Dziekuje wszystkim za odpowiedzi, troche mi to naświetliło sparawe, mimo wszystko bede bronił Egiptu i Polaków wypoczywających na tych fajnych terenach. Dalej tylko nie rozumie jak można zorganizować tygodniowy pobyt w Egipcie z przelotem za 1000zl?
            Pzdr wszystkich, miłego odpoczynku, miłych wakacji...
            • a1ma Re: A może trochę inaczej 24.08.10, 16:13
              Dalej
              > tylko nie rozumie jak można zorganizować tygodniowy pobyt w Egipcie z przelote
              > m za 1000zl?

              W last-minute jak najbardziej można, skoro samolot i tak miałby lecieć z pustymi
              miejscami, a obsługa na miejscu jest naprawdę śmiesznie tania. No ale to już kto
              co lubi, jeśli ktoś nie ma wymagań co do standardu na miejscu, to czemu nie?
            • Gość: ines Re: A może trochę inaczej IP: *.rzeszow.mm.pl 24.08.10, 16:22
              Może tu chodziło o tę biedę w sensie ubóstwa potrzeb?
              Pamiętam wpis kogoś po moich wrażeniach po objezdzie Turcji wschodniej: w jakim
              hotelu byłaś?
              Po prostu są takie miejsca, gdzie Polacy udają się głównie na wypoczynek przy
              czym mają rozbuchane wymagania. Mają oczywiście do tego prawo.
              • Gość: Paweł Malik Re: A może trochę inaczej IP: *.oswiecim.vectranet.pl 24.08.10, 16:43
                a1ma ;) napisałaś że (...)W last-minute jak najbardziej można, skoro samolot i
                tak miałby lecieć z pustymi
                miejscami(...) dokładnie miałby lecieć z pustymi, jednak nikt za darmo Cie nie
                przewiezie i skoro wsiadasz na pokład płacisz, nie ma tu zniżek ponieważ
                czartery (nie wiem jak się poprawnie to pisze) nie stosują zniżek typu last
                minute , ceny są ustalane niemal z dnia na dzień , przy dzisiejszych cenach
                ropy, ceny dolara w których najczęściej przeliczane są tranzakcje, nie wydaje mi
                się by przewoznicy dawali jakiekolwieg ulgi, jesli by takowe były zniweluja
                opłaty lotniskowe z których nikt nie zrezygnuje. ;)
                    • voyager747 Re: A może trochę inaczej 24.08.10, 17:18
                      Jeśli biuro sprzedaje tygodniowy wyjazd za 1000 pln czy 800, to raczej do tego
                      dokłada. W czerwcu można było lecieć do Turcji na tydzień z Itaki za 850 pln, a
                      teraz ten sam wyjazd kosztuje 1600 pln. Wtedy sprzedawali to ze stratą.
                      • Gość: Paweł Malik Re: A może trochę inaczej IP: *.oswiecim.vectranet.pl 24.08.10, 17:29
                        Tego nie przewidziałem Voyager, faktycznie tak mogło być, nie pomyslałem o tym, zwłaszcza że sam kozystam z ofert Itaki, jednak w jakimś stopniu skoro biuro dokłada, automatycznie niemalże z lotu szuka pewnych oszczędności , więc skrywa uniedogodnienia na wieksza skalę, daje mniej skoro i tak dopłaca? Skoro sprzedaja ze stratą muszą ja niwelować szukając w niej paradoksalnie oszczędności? W tym mozna upatrywać potem niezadowolenia większości ( nie wszystkich) ludzi co do usług hotelowych, no nie oszukujmy się , ludzie nażekają nawet w hotelach za 5000tyś więc musi cos być nie tak w wycieczce za 1000zl, czy jak piszesz nawet mniej, co jej nie umniejsza, jednak w tym wypadku żale do biur czy kiepskiego hotelu nabieraja innego wymiaru...
                        • voyager747 Re: A może trochę inaczej 24.08.10, 20:45
                          W styczniu byłem z Itaką na Maderze, płaciłem 1850 pln od osoby. Normalnie ten
                          hotel kosztował ok. 3000 pln. Jak wracaliśmy, to było jeszcze ok. 20 wolnych
                          miejsc w samolocie. Nawet z dużą zniżką nie udało się wszystkiego sprzedać.
                          Jedni zapłacą więcej, inni mniej i jakoś wszystko razem się kręci, tak to jest.
                          Egipt jest popularny, biura wykupują dużo lotów i miejsc w hotelach, jak się nie
                          sprzeda to obniżają. Teraz widziałem oferty po 1400 za tydzień w niezłym hotelu.
                          Grecja jest droga, chociaż wiadomo jak tam jest w tym roku. Zobaczcie jakie ceny
                          ma Itaka na Majorkę, albo Sycylię, kosmos !
                          • Gość: Paweł Malik Re: A może trochę inaczej IP: 91.208.72.* 24.08.10, 23:53
                            Oki, trochę rozjaśniliście mi umysł, może faktycznie dziwie się za
                            bardzo, starałem się tylko pojąć o co chodzi w tym ciągłym
                            marudzeniu na hotele, jedzenie, dlaczego tak wiele nienawiści zieje
                            z postów n/t ludzi bawiących się czy zwiedzających Egipt. Ale
                            ciekawie wygląda punkt widzenia innych, dlatego w pewnym sensie
                            przekonany jestem do waszych opinii. Pozdrowienia dla wszystkich,
                            miłych udach wakacji, wypoczynku i mniej złośliwych uwag innych, a
                            fora staną się fajniejsze, bo da się z kilkoma osobami fajnie
                            normalnie pogadać, w kwestii tanich lastów widać ze mocno się
                            pomyliłem, wygląda że naprawde się da, przyznaje się do błędu,
                            przepraszam jesli kogoś obraziłem, nie miałem nic złego na mysli,
                            ani nad nikim się wywyższać, jeśli tak zostałem zrozumiany , mój
                            błąd jeszcze raz przepraszam.
                            • voyager747 Re: A może trochę inaczej 25.08.10, 13:41
                              Poszukaj na wakacje.pl albo travelplanet, tam jest dużo ofert z różnych biur. Ja
                              sprawdzałem w Itace, bo ostatnio z nimi sporo latam.
                              Wczoraj np. była oferta na Kretę, hotel 5 * z All, wylot z Warszawy po 1350 pln
                              od osoby, ale wylot dzisiaj 25.08.2010.
                              Do 2 tys. od osoby na tydzień coś można znaleźć.
                      • stokrotkax26 Re: A może trochę inaczej 25.08.10, 10:51
                        "Jeśli biuro sprzedaje tygodniowy wyjazd za 1000 pln czy 800, to
                        raczej do tego dokłada. W czerwcu można było lecieć do Turcji na
                        tydzień z Itaki za 850 pln, a teraz ten sam wyjazd kosztuje 1600
                        pln. Wtedy sprzedawali to ze stratą."

                        Taaaa.... Bo zyjemy w takim bogatym, mlekiem i miodem plynacym
                        kraju, ze Ci biuro bedzie fundowac prezenty z wlasnej kieszeni.

                        • voyager747 Re: A może trochę inaczej 25.08.10, 13:37
                          Biuro nie robi Ci prezentu, tylko stara się zniwelować straty, zawsze lepiej
                          sprzedać miejsce w samolocie za 1000 pln niż za zero.
                          Jeśli tego nie rozumiesz, to nie mamy o czym gadać.
                          Myślisz, że jak kupujesz bilet w Ryanair za 1 pln, to on jest tyle wart i oni na
                          tym zarabiają ?
                • tangerka Re: A może trochę inaczej 25.08.10, 15:32
                  miejsca w charterowym samolocie biuro podróży wykupiło juz wcześniej, więc
                  jeżeli ten samolot poleci z pustymi miejscami, to biuro ma w plecy, jeżeli
                  poleci z kimś, kto za wycieczkę zapłacił pół ceny - już ma w plecy trochę mniej,
                  podobnie jest z hotelami i wszystkim innym!
                  oczywiście w ogólnym rozrachunku biuro ma stratę, ale miałoby większą gdyby
                  sprzedali tylko połowę zaplanowanych wycieczek, więc warto czasem wypchnąć
                  wycieczkę po kosztach, zawsze coś się wtedy zwróci i można złowić klienta na
                  inną wycieczkę, już pełnopłatną.
            • Gość: opt I za 999zł nie musi być gorzej IP: *.150.142.15.internetia.net.pl 24.08.10, 20:26
              Organizator zawsze kalkuluje i sprzedaje tak, by jemu się opłacało.
              Jak przekalkuluje to upada i tyle. To,że impreza kosztuje tylko
              1000zł, a jeszcze częściej 999 zł, to tylko oznacza,że wcześniej
              kilku jeleni zapłaciło trzy razy więcej, bo faktyczny koszt jest
              taki lub niewiele większy a reszta to zysk organizatora i
              marketing.Pomyśl, biura czasem dają 40% upust od ceny katalogowej,
              to co dokładają - nie zysk został skalkulowany na poziomie 50 -
              60%.Taniej nie musi również oznaczać gorzej.Znam przypadki ,że było
              lepiej- zaproponowano na miejscu hotel wyższej klasy, bo spisane
              wcześniej umowy nakładały obowiązek zapełnienia w pierwszej
              kolejności miejsc w hotelach wyższej klasy.W bieżącym roku byłem na
              imprezie zorganizowanej na granicy opłacalności li tylko po to ,by
              impreza się odbyła (z pełnym zakresem programowym i usług).W ten
              sposób organizator zyskał coś więcej niż kilka złotówek - zaufanie i
              stałych klientów, w odróżnieniu od innych organizatorów, którzy
              zbierają przedpłaty a do wyjazdu nie dochodzi, bo cena wygórowana i
              mało zgłoszeń, co nie przeszkadza organizatorowi zbierać kolejnych
              chętnych na kolejne wyjazdy, które również nie dochodzą do skutku -
              oczywiście ewentualne straty wkalkuluje w te bardziej uczęszczane
              imprezy.Ponadto przeanalizuj programy imprez, to zauważysz, że taka
              sama impreza może skrajnie różnie kosztować u różnych
              organizatorów.I jeszcze jedno, są i tacy organizatorzy, którzy
              zaskakują ( i o nich należałoby pisać).Organizator spisał z
              turoperatorem tak korzystną umowę, że na miejscu okazało się, że
              będą nie dwa a trzy posiłki,że do psiłku będą bezpłatne napoje i to
              do wyboru piwo,wino, mineralna, a kawa i herbata zawsze - nadmiernie
              zachłanne biura wliczyły by to w cenę imprezy, szczególnie Polscy
              organizatorzy.
      • diana03 Re: A może trochę inaczej 25.08.10, 20:39
        Gość portalu: opt napisał(a):

        > 1. Burakami są z całą pewnoscią ci co pisą o burakach, czy też tak
        > nazywaja ludzi.
        > 2. Każdy ma prawo do takiego wypoczynku jaki go zadawala i jak chce
        > to niech leży, chleje, je, zwiedza, podziwia to co lubi....
        > 3. Jezeli mam określone wymagania to organizuję sobie wypoczynek sam
        > lub przyłączam się do takiej grupy, która spełnia moje oczekiwania ,
        > a nie siedzę i ujadam na wszystkich w koło. Wiadomo,że na objazdówki
        > jadą turyści o sprecyzowanych zainteresowaniach, podobnie jak na
        > Nordkapp, szlak zabytków renesansu włoskiego,, czy np szlaki
        > inkaskie ( nie koniecznie Machupichcu, gdzie można spotkać wielu
        > bogatych, zadufanych chamów)
        > 4. Turystów dzielę nie na bogatych i biednych, tylko kulturalnych i
        > kulturalnych inaczej.Jestem pełen uznania dla tych, którzy starają
        > się pojechać za niską cenę i potrafią być z tego faktu i imprezy
        > zadowoleni- tak trzymać, a nowobogackim radzę zastanowićsię nad tym
        > co piszą i co sądzą o innych.
        PUNKT 4 bomba-w zupełności sie zgadzam:)
        • accept_this Re: A może trochę inaczej 26.08.10, 11:10
          Cześć Wszystkim ;) ewaewa1 chyba troszeczkę miała rację, nie dokońca wszyscy chyba przeczytali post Pawła ze zrozumieniem? Na początek, wydaje mi się że tytuł tego wątku nie jest jego osobistym stwierdzeniem a pytaniem, wnioskuje to po tych trzech znakach zapytania. Paweł ani razu nie dał nikomu do zrozumienia że jest burakiem bo lata do Egiptu. To on , jeśli dobrze rozumiem zapytał się wyraznie dlaczego latając tam jest postrzegany jak burak. Nie znajduje w jego poście lansu, czy czegoś w tym stylu o co jest przez niektórych oskarżany. Mnogość myśli może trochę zamętu wprowadza. Co do pisowni - no nie przesadzajmy, zaś nie róbmy się na roboty i nie udajmy takich nie omylnych, ludzie! Czy jest to jakaś prowokacja? Ja osobiście wątpie że autor pisze pod swoim nazwiskiem... ;)
    • schamienie.rozsiane W dupie się warszawce poprzestawiało 25.08.10, 09:30
      Cały naród wybudował już stolicę tylko nie swoją. Potrzeba
      Warszawiakom jakiegoś nowego powstania, katharsis tak są oderwani od
      rzeczywistości że roztrząsają takie pierdoły.
      17% społeczeństwa
      nie ma co do gara włożyć a oni nawet o tym nie wiedzą myśląc że
      problem kierunku wyjazdu na wakacje to rzeczywiście "problem".
      Puknijcie się wy wszyscy w puste łby.
      <