Rezydentura-Zima-Włochy

14.09.10, 14:56
Szukam zleceń na zimę do Włoch, może coś wiecie? Będę wdzięczna za pomoc.Pozdrawiam. blanka-2@gazeta.pl
    • helio-trop Re: Rezydentura-Zima-Włochy 14.09.10, 17:40
      Ja też ! (heliotrop@interia.pl)
      • free-znowak Re: Rezydentura-Zima-Włochy 14.09.10, 19:21
        Zastanówcie się co robicie?! Zakochani we "Włoszech - latem" myślicie że zimą jest tak samo? Leży dużo śniegu (nawet na Etnie na Sycylii jeździ się na nartach), jest ziiiimno, bbbrrrrr..! A tej zimy to już będzie syberia, bo Golfstrom nie chce nas grzać!
        www.twojapogoda.pl/wiadomosci/102689,golfstrom-slabnie-europe-skuje-lod
        • agnes-05 Re: Rezydentura-Zima-Włochy 16.09.10, 13:50
          free-znowak napisał:

          > Zastanówcie się co robicie?! Zakochani we "Włoszech - latem" myślicie że zimą j
          > est tak samo?

          Uuuuf...Ja na szczęście nie gustuje w Italii ani zimą, ani latem, więc odpadam z konkurencji...Macie o jedną mniej!!))
    • pptys Re: Rezydentura-Zima-Włochy 14.09.10, 23:22
      W zimie na nartach w Italii turyści łamią sobie codziennie rękę ,nogę , palce , kręgosłup i inne kosteczki i z takiego szpitala w Cavalese nie wychodzisz przez pierwszy turnus , a potem drugi , trzeci ....Zygmunt ma rację -zostańcie w domu
      • helio-trop Re: Rezydentura-Zima-Włochy 15.09.10, 09:15
        Jak dotąd na żadnym turnusie w Dolomitach nie miałem jeszcze przyjemności spędzania tygodnia w szpitalu, ale w końcu to dla pilota doskonała okazja do nauki anatomii po włosku !
        • kamyk4 Re: Rezydentura-Zima-Włochy 15.09.10, 23:38
          Hmmm, mi się zdarzyło wejść do szpitala w Trento o 12 w południe i wyjść z niego o 4 rano.
          Nie jedźcie! Nie warto!
    • blanka-2 Re: Rezydentura-Zima-Włochy 16.09.10, 12:10
      jeżdżę w Dolomity od 3 lat i warto! pecha jakiegoś mieliście, skoro ciągle Wam się wszyscy łamali...Jasne, żę są takie dni, że masakra, ale potem przez kilka następnych spokój. W styczniu siedziałam w szpitalu w Pordenone od 10.00 do 19ej, cały dzień o kawie i wodzie z automatu, bo trzy osoby jednocześnie wiozłam i tylko kursowałam po piętrach. innym razem ruszałam z chotelu o 19ej a wracałam o 2ej, ale za to słowka medyczne w jednym palcu. Poza tym nie zdaża się to codziennie...Ja tam lubię zimowe rezydentury.Z moich obserwacji wynika, że gorzej jest z grupami młodzieżowymi. Częściej sobie coś robią i dochodzą jeszcze inne akcje, już w hotelu...
      • us33 Re: Rezydentura-Zima-Włochy 19.09.10, 23:58
        Blanka, może zamiast rozpytywać o robotę we Włoszech na forum, popytaj tych pracodawców, z którymi jeeździłaś w Dolomity od 3 lat?...
        • free-znowak Re: Rezydentura-Zima-Włochy 20.09.10, 10:33
          agnes-05 napisała:
          > Ja na szczęście nie gustuje w Italii ani zimą, ani latem
          Ooooo! - Nie wiesz co tracisz! Ja gustuję, ale zdecydowanie bardziej w ... NARTACH niż w Italii. Nie jeżdżę jako rezydent, ale jako instruktor - więc jako drugi też wypadam z konkurencji rezydentów.
          • agnes-05 Re: Rezydentura-Zima-Włochy 20.09.10, 12:15
            free-znowak napisał:

            > agnes-05 napisała:
            > > Ja na szczęście nie gustuje w Italii ani zimą, ani latem
            > Ooooo! - Nie wiesz co tracisz! Ja gustuję, ale zdecydowanie bardziej w ... NART
            > ACH niż w Italii. Nie jeżdżę jako rezydent, ale jako instruktor - więc jako dru
            > gi też wypadam z konkurencji rezydentów.

            Italię dobrze znam, więc może dlatego nie gustuję...w każdym razie nie jako pilot...
            A narty owszem owszem...miłe są!)))
        • blanka-2 Re: Rezydentura-Zima-Włochy 21.09.10, 15:11
          drogi/a us 33, tak się akurat składa, że przez te 3 lata jeździłam w Dolomity cały czas z jednym pracodawcą i nie muszę go o nic pytać, bo na ten rok też dostałam propozycję wyjazdu.
          Problem jest tylko w tym, że jest to osoba która większość turnusów "obrabia" sama, mnie się dostaje kilka z którymi się nie wyrabia, a mnie zależy na całym sezonie, a nie na takiej szarpaninie jadę-wracam-znowu jadę i za jakiś czas wracam. Najwięcej zdrowia traci się właśnie na te przejazdy (cała doba w autobusie). Ale bardzo dziękuję Ci za dobrą radę i nie dostrzegam w niej złośliwości, bo z pewnością jej nie ma....
          Swoją drogą właśnie dlatego teraz muszę szukać, bo trzymałam się cały czas jednej osoby i nie mam "rozrzutu" w temacie....
Pełna wersja