co robią piloci zimą?

25.10.10, 21:57
Mam pytanie do pilotów "ze stażem": co robimy zimą? Sezon na wycieczki zagraniczne skończył się, rezydentura w tym roku nie wchodzi w grę, więc .... co robić zimą? co robić? :)Czy jest sens zgłaszać się do biur na pilotowanie grup narciarskich? Ale czy w ogóle pilot w takich przejazdach i pobytach tygodniowych jest potrzebny?
    • frog5dh Re: co robią piloci zimą? 26.10.10, 08:04
      Może nie jestem tak doświadczonym pilotem jak większość koleżanek i kolegów na tym forum ale zimą zaliczam kilka zimowisk a generalnie pracuję, a jak przychodzi sezon to wracam do turystyki. Pozdrawiam wszystkich cieplutko
    • tarlaff Re: co robią piloci zimą? 26.10.10, 10:09
      > Mam pytanie do pilotów "ze stażem": co robimy zimą?

      Np. dopuszczamy się różnych nieprawidłowości - np. takich:
      Biuro_Turystyczne_Tamp_z_Gdanska_Odradzam

      > zimą? co robić? :)Czy jest sens zgłaszać się do biur na pilotowanie grup narcia
      > rskich?
      Sama oceń, czy nie masz szansy znaleźć się w wyżej opisanych okolicznościach.
      • agnicha6 Re: co robią piloci zimą? 26.10.10, 21:57
        co robią piloci zimą...przez pierwsze dwa tygodnie cieszą sie świętym spokojem, potem , z każdym kolejnym dniem sytuacja przestaje im się podobać, aż wreszcie wydaje im się,że jeszcze troche i ześwirują!Szukają więc wszędzie , aż wreszcie coś ruszy, ktoś sobie o nich przypomni i ...jest! Wreszcie! 5 propozycji w tym samym terminie, albo impreza jedna po drugiej,ależ pięknie!!!
        Pozdrawiam!
        Aga
        • free-znowak Re: co robią piloci zimą? 26.10.10, 23:20
          W takim temacie jest obowiązek napisać ... bo tego na kursie z pewnością nie mówiono. Wygodniej jest milczeć o tym, że pilotowanie to kilka/kilkanaście (w najlepszym razie) kilkudniowych wyjazdów - a reszta roku to JEDNA WIELKA ZIMA! Gdyby taką świadomość mieli kandydaci na pilotów - wielu z nich pewno nie zawracało by sobie głowy mżonkami o świetnej pracy jaka ich czeka w każdym biurze turystycznym - a najwięcej u organizatora kursów!
          Trochę "zabluźniłem" z tą ZIMĄ, bo bez tej prawdziwej (białej) nie wyobrażam sobie życia!
          No właśnie - kilkanaście objazdówek, a potem: "Free Ski", jedne święta, Sylwester z Nowym Rokiem, "ruskie kanikuły", 6 tygodni naszych ferii, imprezy integracyjne/motywacyjne/intencive, wczasy narciarskie, drugie święta, znów "Free Ski", "ostatni śnieg", a po nim "lodowce" i ... można się spóźnić na długi majowy weekend! A objazdówki zaczynają się już w kwietniu.

          Koniec marzeń! Ale w każdej bajce jest trochę prawdy. W tej jest taka, że trzeba być np. Instruktorem narciarstwa. Zaklinam śnieg - żeby już padał!
          Można zająć się wieloma innymi zajęciami w czasie "ZIMY w pilotażu". Jako doświadczony zalecam STUDIOWANIE (takie prawdziwe "wgryzanie się w temat"). Nie warto gnać za młodu za drobną złotówką czy eurolkiem. Teraz warto SIAĆ, a na żniwa POCZEKAĆ. Zawsze tak było...
          • tango.1 Re: co robią piloci zimą? 27.10.10, 09:22
            Dziękuję Free-Znowakowi za szczerą, wyczerpującą i ... humorystyczną odpowiedź.
            Tak, to prawda - NAJjelpiej na tym wychodzą organizatorzy kursów! :) Tak samo jest z kursami na przewodników miejskich - ludziska walą drzwiami i oknami... Czy rzeczywiscie jest takie zapotrzebowanie?
            Free-znowak! tzn. że mogę zgłaszać się do biur podróży, które organizują wyjazdy narciarskie i proponować im pilotaż? Przecież taka grupa wsiada do autokaru, wysiada na miejscu, a tam przejmuje ją rezydent (mam tu na myśli wyjazdy w Alpty itp). To po co im pilot? Jest to jakby nie było jakiś dodatkowy koszt dla biura. Jak jeździłeś/aś z takimi grupami, to napisz proszę jakie to moga być stawki na dzień. Nie da się ukryć, że pilot "nartowy" nie napracuje się jak taki pilot "letni". No i jakie ma zadania do wykonania. Pozdrawiam!
            • tarlaff Re: co robią piloci zimą? 27.10.10, 10:20
              > Free-znowak! tzn. że mogę zgłaszać się do biur podróży, które organizują wyjazd
              > y narciarskie i proponować im pilotaż? Przecież taka grupa wsiada do autokaru,
              > wysiada na miejscu, a tam przejmuje ją rezydent (mam tu na myśli wyjazdy w Alpt
              > y itp). To po co im pilot?

              Że się wetnę: biura to rozwiązują na różne sposoby - wahadłem, wycieczkami fakultatywnymi, którymi pilot odpracowuje koszty swojego wynagrodzenia, albo jak w przytoczonej wyżej historii pobytem pilota przez cały wyjazd. Stawki oczywiście nie są powalające, ale przeszukaj forum pod tym kątem.
              • free-znowak Re: co robią piloci zimą? 27.10.10, 15:11
                Free-znowak! tzn. że mogę zgłaszać się do biur podróży, które organizują wyjazdy narciarskie i proponować im pilotaż? Przecież taka grupa wsiada do autokaru, wysiada na miejscu, a tam przejmuje ją rezydent (mam tu na myśli wyjazdy w Alpty itp). To po co im pilot? Jest to jakby nie było jakiś dodatkowy koszt dla biura. Jak jeździłeś/aś z takimi grupami, to napisz proszę jakie to moga być stawki na dzień. Nie da się ukryć, że pilot "nartowy" nie napracuje się jak taki pilot "letni". No i jakie ma zadania do wykonania.
                Tango1. Nie wiem jak jest w każdym przypadku, bo biura które mają wyjazdy narciarskie różnie organizują sobie obsługę. Spróbuję zarysować schematy.
                1. regularne wyjazdy narciarskie 7 dniowy pobyt turysty (wyjazd w piątek wieczorem, powrót w niedzielę)
                A) wahadło - pilot potrzebny w celu zbierania ludzi z różnych miast, dowiezienie/rozwiezienie po różnych ośrodkach, hotelach, apartamentach. To samo w drugą stronę z turystami którzy skończyli turnus. Na miejscu jest rezydent. Czyli wszystko jak w lecie.
                B) wyjazd z pobytem autokaru na miejscu
                a) pilot wahadłowy przeskakuje z autokaru 1 do 2 i wraca do kraju. Rezydent na miejscu, kierowcy wożą ludzi na stoki.
                b) pilot zostaje i "wozi" ludzi na stoki, a jak nie ma rezydenta ROBI WSZYSTKO TO CO REZYDENT: kwateruje, realizuje program, wozi do szpitala, wyciąga z aresztu, wykupuje z izby wytrzeźwień...
                c) pilot - TAK JAK JA TO ROBIĘ - jest instruktorem i szkoli ludzi na stoku. Nie przyjmuję wtedy propozycji kolidujących ze względu na obowiązki np. REZYDENT-instruktor! Mogę być pilotem na dojazd i powrót, a na miejscu WYŁĄCZNIE instruktorem.
                d) pilot na miejscu nic nie robi. Rzadko się zdarza, ale chciałbym!!! Masz 6 dni w śniegu tylko dla siebie! Koszty to SKIPAS - no i nie licz na wyżywienie z biura, ale hotel TAK!

                Generalnie: zakres obowiązków, zapłata za pracę, świadczenia (WSZYSTKO) zależy od tego JAK BIURO organizuje te "narty". Zawsze warto pytać w biurach, a samemu trzeba zdecydować...
                • free-znowak Re: co robią piloci zimą? 27.10.10, 15:30
                  przepraszam, jeżeli był pkt.1, to przynajmniej drugi by się przydał?
                  2. wyjazdy z dodatkowym programem (apres ski): wycieczki, knajpy, wody termalne, SPA
                  3. wszelkie inne wyjazdy narciarskie w tym specjalistyczne, incentive, mające swoją specyfikę i ... budżet.
                  A tu to pilot ma już co robić zawsze! No i dodatkowo powinien mieć mocną głowę - zwłaszcza wieczorem!!! ... miałem na myśli "po nartach" - bo wtedy zdejmuje się kask!
    • pieknygdansk Re: co robią piloci zimą? 27.10.10, 09:59
      Przewodnicy miejscy zimą odpoczywają, czytają książki, korygują dzialania, rozwijają ofertę, szukają nowych klientów, poprawiają marketing - jest co robić, przerwa trwa ok. 5 miesięcy, to wcale nie jest tak dlugo jak na ilość koniecznych przygotowań

      Oczywiście można przez zimę nic nie zrobić, ale wtedy kiepski przyszly sezon gwarantowany

      Turystyka jest jak rolnictwo, to praca sezonowa, aby wiosną i latem zebrać żniwo, trzeba zimą zasiać
      • free-znowak Re: co robią piloci zimą? 27.10.10, 15:47
        O sianiu i zbieraniu już pisałem, a teraz podam przykład, że nie tylko przewodnicy mają co robić przez cały sezon zimowy - PILOCI TEŻ. Trzeba tylko być do tego instruktorem Polskiego Związku Narciarskiego ... - no i MĘŻCZYZNĄ. I już można młodym ludziom cały sezon narty nosić!
        Dzisiejsze ogłoszenie:
        "Poszukuję pilota-instruktora PZN. (mężczyznę ze względu na przenoszenie sprzętu) Praca na cały sezon! Wyjazdy z młodymi ludźmi w Alpy. Cv na praca@snowshow.pl"
        Co z tych młodych ludzi wyrośnie? Na pewno nie Instruktor narciarstwa PZN - bo trzeba się dobrze samemu nahakować żeby nim zostać. Instruktorami "łatwym sposobem" też nie będą, bo tegoroczna Ustawa o sporcie zlikwidowała stopień państwowy instruktora rekreacji (w tym narciarstwa). Będą dziennikarzami, bo gadać łatwo, gdy ktoś za takim sprzęt nosi!
        • smerv Re: co robią piloci zimą? 27.10.10, 20:28
          Wiele razy próbowałem wytłumaczyć, że pilotaż wycieczek to praca dla wielozawodowców. Można być instruktorem narciarstwa, sporo ludzi łączy to z tłumaczeniami, z etatem w jakiejś szkole. Żeby wyżyć tylko z pilotowania trzeba bywać w domu tylko gościem, a pilotowanie łączyć z przewodnictwem (to też wielozawodowość).
          W holu jednego z uczelnianych wydziałów na tablicy ogłoszeń taki anons: kurs pilotów wycieczek, cena ... zł. KOSZT KURSU ZWRACA SIĘ JUŻ PO 2-3 IMPREZACH!!! No to może w zimie zorganizować kurs dla naiwnych? W końcu uczyć każdy może, lepiej lub gorzej.
          Z obowiązku muszę się doczepić do 'mżonek'. Taka fucha...
          • free-znowak Re: co robią piloci zimą? 27.10.10, 21:40
            > Z obowiązku muszę się doczepić do 'mżonek'. Taka fucha...

            Kolego smervie bardzo Cię przepraszam że musisz czytać tak fatalne ORTy. W tej zimowej tematyce musiałem skojarzyć mRZonki z... MROŻONKAMI ?! Za karę napiszę w kajeciku 100 razy poprawnie!
            Właściwie to powinienem przeprosić wszystkich pozostałych czytających: przepraszam.
            Ciebie niekoniecznie bo skoro to fucha, to pewno masz coś z tego od admina? Czyli obok pracy tłumacza - jeszcze jeden sposób na przetrwanie zimy...?
            • smerv Re: co robią piloci zimą? 27.10.10, 22:09
              Admin, niestety, nic mi nie chce odpalić, więc robię to społecznie, jak dawni przodownicy turystyki.
              Dobrze, że nie mieszkasz w Częstochowie, bo tam nie dość, że przysłowiowe rymy, to jeszcze ortografia częstochowska i pełne portki oburzenia.
              Jeszcze z "mżawką" mogło się skojarzyć, taką przykrą, przedśnieżną.
              • agnes-05 Re: co robią piloci zimą? 28.10.10, 09:59
                No i znowu pełna zgoda ze smervem! Słuchajcie tego człowieka młodzi piloci, bo on wie, co mówi. Samo pilotowanie to niestety za mało, nie tylko ze względów finansowych, ale chyba także z ambicjonalnych...Trzeba łączyć to zajęcie z czymś pokrewnym, albo wręcz absolutnie niepokrewnym. Znam pilotów-prawników, pilotów-fizyków itp...To nie jest obecnie zawód na całe życie, choćby ze względu na tytułowe pytanie...Jeśli nie jesteś również tłumaczem, przewodnikiem, instruktorem, nie znasz kilku języków i nie mieszkasz do tego w mieście, gdzie i w zimie jest ruch, to faktycznie możesz zadać sobie pytanie, co robić, kiedy skończy się sezon na wahadła i szkolne wycieczki.
                Ale najlepiej zastanowić się nad tym jeszcze przed kursem i egzaminami, bo mogą okazać sie one zupełnie zbędne, w momencie kiedy delikwent uzmysłowi sobie te wszystkie minusy...
                • smerv Re: co robią piloci zimą? 28.10.10, 10:45
                  O kurczę, ale laurkę dostałem. aż się zarumienię. Ale z własnego podwórka: mam wykształcenie techniczne, dorabiam jako tłumacz, 2 języki na poziomie kabiny, a przy okazji jeżdżę trochę na wycieczki. Nie wszędzie i nie na siłę, tylko w kilka regionów, które dość dobrze (chyba) opanowałem. To nie autoreklama, tylko rada dla tych, co uwierzyli w to, co nawciskali na kursie.
                  • free-znowak Re: co robią piloci zimą? 28.10.10, 12:31
                    Smerv - szczypiesz mnie, to się odwzajemnię i przy okazji sprowadzę na ziemię (albo 'na Ziemię') Twoje połechtane ego. Myślę jednak że nie zbledniesz zbytnio, albo nie pozieleniejesz ze złości przy tym wcześniejszym zarumienieniu(?) - znów skojarzenie: telewizor + pilot, dwa w jednym...

                    1. > O kurczę, ale laurkę dostałem. aż się zarumienię.
                    Po kropce pisze się z dużej litery
                    2. > rada dla tych, co uwierzyli w to, co nawciskali na kursie.
                    ... w to, co nawciskANO IM na kursie.

                    Proszę - nie odpisuj na powyższe i nie wywołuj też wilka z ... (Częstochowy) - chyba że się stęskniłeś?
                  • helio-trop Re: co robią piloci zimą? 28.10.10, 12:39
                    Aby uzupełnić tę ładną laurkę - dodam do niej Twoją bardzo cenną na tym forum cechę - znajdujesz czas na pomoc tym, którzy jeszcze nie mają doświadczenia w opanowanych przez Ciebie regionach. Pozdrawiam i dziękuję.
                    • helio-trop Re: co robią piloci zimą? 28.10.10, 12:42
                      Moja wypowiedź jest oczywiście skierowana do smerva, choć o Zygmuncie także mógłbym kilka ciepłych słów napisać. Ale to już w innym wątku.
                      • tango.1 Re: co robią piloci zimą? 28.10.10, 16:38
                        Wszystkim serdecznie dziękuję za zabranie głosu. Odpowiedzieliście na moje pytanie - co robi pilot zimą. Myśle, że na tym powinniśmy zakończyć dyskusję na moim wątku. Jak będę jeszcze miała jakieś pytanie w przyszłości to na pewno zwrócę się o informacje/pomoc na tym forum. Póki co, bardzo dziękuję i niniejszym ZAMYKAM dyskusję. Pozdrawiam serdecznie.
                        • smerv Re: co robią piloci zimą? 28.10.10, 19:36
                          O Freunde, nicht diese Töne!
                          To nie tak raz dwa, jak ktoś rozpoczął wątek na forum, to musi się liczyć z tym, że wątek zaczyna żyć własnym życiem. Ale gratuluję asertywności.
                          • bluemar Re: co robią piloci zimą? 28.10.10, 19:49
                            smerv napisał:
                            > O Freunde, nicht diese Töne!

                            :))- I Ty Brutusie?Przecież dostałeś od Pani : celujący:)
                            • smerv Re: co robią piloci zimą? 28.10.10, 21:08
                              Moja uwaga jest ogólnożyciowa, bez kontekstów osobistych. Osobiście to się rumienię, jak mnie chwalą, już wolę być starym zgredem.
                              Ale cicho sza - dyskusja ZAMKNIĘTA.
                              • agnes-05 Re: co robią piloci zimą? 28.10.10, 21:39
                                Eee tam dyskusja zamknięta... Ja przecież jeszcze nie odpowiedziałam, co ja sama robię zimą. Moge powiedzieć co robiłam ostatniej zimy: obsłużylam chyba ze 20 wizyt dziennikarskich związanych z rokiem chopinowskim ( kompleksowo - przewodnictwo, tłumaczenie, transport), z 5 incentivów wyjazdowych, 3 przyjazdowe, nie licząc tłumaczeń poza branżą turystyczną. Ostatnia zima była bardzo pracowita, latem mogłam odpocząć jak każdy normalny człowiek. Nie bójmy się zimy!!!
                                • bluemar Re: co robią piloci zimą? 28.10.10, 21:48
                                  Батька,ты пирог съел?Ей-богу,не я.А хочешь еще?Хочу.
                                  • smerv Re: co robią piloci zimą? 28.10.10, 22:01
                                    Ech, esbeckie metody wydobywania zeznań (albo rodem z KGB). Potem już tylko krok i zajączek się przyzna, że jest niedźwiedziem.
                                    • diabelski_tuzin Re: co robią piloci zimą? 29.10.10, 16:19
                                      Właśnie... Ja zapadam w sen zimowy niczym wspomniany wcześniej miś - po wigilii w komórce włączam pocztę głosową, ustawiam budzik na 15 kwietnia, godz. 7.00. I proszę mnie wcześniej nie budzić! Bo mogę zareagować gwałtownie...
                                      • bluemar Re: co robią piloci zimą? 29.10.10, 23:10
                                        diabelski_tuzin napisał:
                                        >...ustawiam budzik na ..... godz. 7.00>

                                        Oh Dio! :)) podrzuć parę namiarów na organizatorów,z którymi jeździsz (może być na priv :)))-bo u mnie nieszczęsnej (i niedospanej) zawsze w programie stoi jak byk : -Spotkanie z uczestnikami o godz. 5.30
                                        Tylko raz w tym sezonie miałam spotkanie o 8.00 -pomyślałam raz pojawię się na zbiórce wyspana,dopiero po chwili zobaczyłam,że to spotkanie jest w Warszawie.
                                        Chyba też zmienię się tej zimy w misia (chociaż nie jestem zającem).
                                        • smerv Re: co robią piloci zimą? 30.10.10, 07:01
                                          Ech, widzę, że znajomość dowcipów z PRL-u zanika. Za Gierka prominentni działacze zaczęli polować, więc na łowy wybrał się również komendant MO. Jak uczestnicy zaczęli się chwalić trofeami, to okazało się, że pan komendant miał tylko biednego szaraka. No, ale mówi: "Jak dam go moim chłopakom, to zaraz się przyzna, że jest niedźwiedziem".
                                          A budzik można nastawić na wcześniejszy dzień. W końcu po zimowym śnie człowiek jest zdolny do poświęceń.
                                          • turdoradca Re: co robią piloci zimą? 29.01.11, 22:02
                                            jak ktoś ma inne wyczucie w proporcjach zimowych pilockich robotnych / bezrobotnych niech mi się dopisuje:

                                            ja to widzę wg swoich szacunkowych wyliczeń tak: być może 60% pilotów siedzi na pupach i robi co innego lub nic nie robi (choć to sobie chyba ciężko wyobrazić) :) - mowa o tych co to pracują w ciągu roku, a w miesiącach zimowych nie mają incentivów ani nart (ewentualnie wahadeł) ani egzotyki, a zarazem nie są tylko posiadaczami legitymacji czy dopiero zaczynającymi szczęśliwymi właścicielami identyfikatorów z jedną czy dwoma imprezami ustrzelonymi średnio na rok (być może też i większość z nas tak zaczynała, od jednej, dwóch, kilku na rok - a 80-90% pilotów tak ma przez cały czas bo jest właśnie dwuzawodowcami). A też znam bardzo ciekawych ludzi, z niemałymi dochodami, dla których te dobrych parę wyjazdów w roku (bo w takich sytuacjach paręnaście byłoby przesadą) jest jak tlen :), którego na własnym urlopie niekoniecznie można zaznać w takim wymiarze, jak w tych wszystkich różnych (oczywiście w założeniu - pozytywnych) relacjach jakie tworzą się w trakcie dobrej, poważnej pilockiej roboty na dobrze przygotowanych imprezach.

                                            40% - tak strzelam i myślę, że spokojnie tak jest, a gdyby nie, to 30% już bym powiedział "na bank": pracuje po różnych wyżej wymienionych + się trafią jakieś inne zlecenia wyjazdowe.

                                            i ze Smervem, Agnes i przedmówcami się absolutnie zgadzam: dwuzawodowstwo obowiązkowe jeśli pilotaż nie ma być tylko studencką przygodą tylko czymś więcej, tymi trochę może wyświechtanymi, z lekka pompatycznymi i górnolotnymi: pasją, sposobem - nie tyle co na życie - ale raczej życia :) (życia, z którym ciężko zerwać, jeśli się człowiek za bardzo tym całym jeżdżeniem nie zamęczy, nie zniechęci i nie znajdzie z tego kupy satysfakcji niepozwalającej za długo usiedzieć w jednym miejscu)
        • ashiii Re: co robią piloci zimą? 19.11.10, 10:08
          akurat tego biura bym nie polecała... nie jest sztuką wkleić pierwsze lepsze ogłoszenie z brzegu, wyjazdów z normalnymi biurami jest naprawdę garstka.
          • ashiii Re: co robią piloci zimą? 19.11.10, 10:28
            oj, nie wiadomo o kogo chodzi.. :)

            freeznowak:
            Dzisiejsze ogłoszenie:
            "Poszukuję pilota-instruktora PZN. (mężczyznę ze względu na przenoszenie sprzętu) Praca na cały sezon! Wyjazdy z młodymi ludźmi w Alpy. Cv na praca@snowshow.pl"

            naprawdę nie polecam - daleko im do profesjonalizmu i do tego stawki... szkoda pisać ;)
    • turdoradca Re: co robią piloci zimą? 29.01.11, 22:05
      podniosłem wątek up to date - nawet nie mając świadomości, że ostatnie posty nie z dzisiaj czy wczoraj - bo dopiero teraz do wątku dotarłem i poczytałem... z pozdrowieniami dla tango.1 :)
Pełna wersja