agnes-05
11.02.11, 16:33
Dywagacje bluemar skłoniły mnie do zadania tego pytania.
Prowizja to przecież najnormalniejsza w świecie rzecz, na prowizji działa każde przedsiębiorstwo żyjące z handlu i usług. W turystyce to rzecz zupełnie powszechna, a także powszednia.
I prawdą jest to, co pisze w sąsiednim wątku bluemar, że większości biur ta prowizja dla pilota ( za załatwienie spraw, których przecież nikt ZA DARMO nie zrobi), kością w gardle staje, a z drugiej strony, nie wiedzieć czemu, opowiada się niestworzone historie o dodatkowych zarobkach pilotów.
Czyżby w Polsce cały czas uważano, że wyjazd zagraniczny jest wartością samą w sobie i atrakcją nie do pogardzenia? A do tego jeszcze za to płacą??? I na boku dorobić można... Tak myśli wiele osób, niestety również wiele biur.
A przecież piloci z własną działalnością gospodarczą tez są mikroprzedsiębiorstwami i nie tylko mogą, ale powinni myśleć o stałym powiększaniu zysku ( mamy kapitalizm). A prowizja ( oczywiście z fakturą i odprowadzonym podatkiem, czemu nie?) to nic innego, jak większy zysk naszej firmy.