olecky
10.03.11, 18:43
Chciałbym niniejszym zdecydowanie odradzić Ecco Holiday. Na cztery dni (!) przed datą wylotu na Teneryfę przesłali informację o zmianie terminów przelotów, która powoduje, że oba przeloty są w środku nocy, zamiast za dnia. Czyli: przylot o drugiej nad ranem zamiast o drugiej po południu, przy powrocie pół dnia na walizkach, pół nocy na lotnisku i przylot następnego dnia rano bez szans na zdążenie do pracy. Teraz udają, że nic się stało, "sztuka jest sztuka" i przylot następnego dnia to wcale nie jest zmiana istotnych warunków umowy. Pomijam umiarkowany pożytek z obiadokolacji o czwartej nad ranem, ale to że na gwałtu rety trzeba brać dodatkowy, niezaplanowany dzień urlopu, i że de facto zmniejsza się liczba dni na miejscu, to uważam za istotne.
Wykazałbym większe zrozumienie, gdyby to miała być przygoda w jakimś ogarniętym rewolucją kraju arabskim. Ale to miał być emerycki bezstresowy wyjazd na Teneryfę. Wybrany właśnie ze względu na dogodne terminu przelotów.
Nie mam dużego doświadczenia w korzystaniu z usług biur podróży (konkretnie: wcześniej byłem tylko raz z Eximem i nie miałem zastrzeżeń). Ale sporo podróżujemy na własną rękę i po dzisiejszych dyskusjach z pracownikami Ecco Holiday muszę powiedzieć, że np. przewoźnicy - zarówno lotniczy jak i kolejowi - podchodzą do klienta bardziej odpowiedzialnie. Pominę Air France, bo to inna klasa, ale nawet wyklinane PKP nie robi takich problemów z uznaniem reklamacji. Ba, łatwiej się dogadać na kolejach indyjskich niż z infolinią Ecco. Do tej pory naiwnie sądziłem, że biuro podróży pomaga skoordynować i wyegzekwować standard usługi od podwykonawców, ale najwyraźniej w tym przypadku jest odwrotnie.