uppop
15.04.11, 23:39
W listopadzie 2010 zrobiłem rezerwację w TUI na letnie wakacje. Wybrałem tunezyjską Djerbę- był to czas przed tunezyjską rewolucją. Rabat od ceny w listopadzie wynosił -20 %. Nie zmieniałem rezerwacji w późniejszym okresie, bo liczyłem na uspokojenie sytuacji politycznej w Tunezji do lipca/sierpnia 2011. Aż tu wczoraj, 14 kwietnia dzwoni do mnie TUI i wysyła również mail z informacją , że rozwiązują ze mną umowę " z powodu niewystarczającej liczby planowanych zgłoszeń na imprezy turystyczne i przeloty na Djerbe". Wpłaconą kasę zwracają bez potrąceń. I co proponują w zamian ??? 3% (SŁOWNIE TRZY % ) RABATU OD OBECNIE OBOWIĄZUJĄCYCH CEN . PO KILKU ROZMOWACH TELEFONICZNYCH OKAZUJE SIĘ , ŻE WARUNKI NIE PODLEGAJĄ NEGOCJACJOM. Miał to być mój czwarty wyjazd z TUI - widać do trzech razy sztuka... Więcej z ich oferty nie będę korzystał. A innych ostrzegam przed ewentualnymi problemami w przyszłości. Jak widać mają klientów gdzieś. Dobre opinie o tym biurze to czas przeszły.