Jak przeżyć 12 godz. na lotnisku?

18.04.11, 19:53
Biuro podróży wybrało takie połączenie, że będziemy mieli 12 godz.oczekiwania na lotnisku na ciąg dalszy podróży? Może macie jakieś "patenty" co można robić na lotnisku tyle czasu? Dodam dla utrudnienia, że lecę sama (tzn. bez własnej pary) a więc spanie odpada, bo mnie (a co najmniej bagaż) ukradną :) Poza tym jak się naśpię na lotnisku to nie zasnę w samolocie a to kolejne 10 godzin. Samodzielne opuszczanie lotniska też odpada. Może ktoś ma jakieś ciekawe pomysły?
    • voyager747 Re: Jak przeżyć 12 godz. na lotnisku? 18.04.11, 19:59
      jak dla mnie, to tylko obserwowanie samolotów, ale Ty pewnie nie lubisz.
    • Gość: gosc Re: Jak przeżyć 12 godz. na lotnisku? IP: *.kalisz.mm.pl 18.04.11, 21:25
      zapytaj biuro podróży....na pewno mają propozycje na jakieś zajęcia na te pół doby:-)
    • agulha Re: Jak przeżyć 12 godz. na lotnisku? 18.04.11, 21:44
      Bagaż będziesz miała tylko podręczny. Ubezpiecz go i nie martw się, że Cię ukradną wraz z nim. Do strefy tranzytowej menele z miasta tak łatwo nie wejdą.
      Dowiedz się, czy na lotnisku jest salonik Executive i czy można zakupić wejście do niego (i za ile).
      Co można zrobić? Wziąć: książkę, czasopisma, konsolę do gier, przenośne DVD, mp3? Gry towarzyskie typu chińczyk, jeżeli mimo braku pary masz jakichś znajomych wśród pozostałych nieszczęśników? Ile kosztuje nocleg/dzienny pobyt w hotelach przylotniskowych (pewnie kupę kasy, ale kto wie).
      • Gość: opt Re: Jak przeżyć 12 godz. na lotnisku? IP: *.150.155.217.internetia.net.pl 18.04.11, 23:28
        Miałem kilka razy dłuższe postoje tranzytowe. W Helsinkach biuro zorganizowało zwiedzanie miasta, w Amsterdamie sami podjechaliśmy koleją do centrum i zwiedziliśmy miasto łacznie z rejsem po kanałach, spacerkiem po dzielnicy czerwonych latarń, w Denver czas nam upłynął na obserwacji zbliżającego się tornada. Ponadto zawsze mam interesującą książkę, jakąś zabawkę elektroniczną a i drzemkę też można sobie uskutecznić podkładając podręczny bagaż pod głowę.
        • voyager747 Re: Jak przeżyć 12 godz. na lotnisku? 18.04.11, 23:30
          w Hongkongu mieliśmy parę godzin w nocy i też pojechaliśmy do portu.
          • matanzas Re: Jak przeżyć 12 godz. na lotnisku? 19.04.11, 15:39
            nam ostatnio wypadła taka przerwa w Stambule ( swoja drogą mega drogie lotnisko ) też 12 godzin ....ale że jest to wielgaśne lotnisko więc każdy znalazł dla siebię jakiś kont do spania ... a że było to wieczorem więc w sam raz ...
            • Gość: gość Re: Jak przeżyć 12 godz. na lotnisku? IP: *.dynamic.chello.pl 19.04.11, 19:13
              "kont" znaczy się
              • Gość: antygość Re: Jak przeżyć 12 godz. na lotnisku? IP: *.zax.pl 19.04.11, 19:52
                Gość portalu: gość napisał(a):

                > "kont" znaczy się
                i tyle masz do powiedzenia matole w tym temacie ?
                • Gość: gość Re: Jak przeżyć 12 godz. na lotnisku? IP: *.dynamic.chello.pl 19.04.11, 20:16
                  więcej niż ty tępy tłuku !!!!
    • miriam_73 Re: Jak przeżyć 12 godz. na lotnisku? 19.04.11, 17:21
      1. Na zwykłych lotniskach są zazwyczaj przechowalnie bagażu.
      2. 12 godz. to masa czasu, więc można wyskoczyć na kilka godzin na miasto", chyba że będziesz w środku nocy albo lotnisko tranzytowe jest "in the middle of nowhere" ;-) Ostatnio miałam taką przesiadkę w Berlinie - zostawiłam na cały dzień klamoty w przechowalni i połaziłam po mieście:) W Stambule tranzytem do Tajlandii udało się zrobić małą szybką rundkę po Sultanahmet (tu jednak, żeby wyjść na zewnątrz trzeba było kupić wize za 10 euro). W ub. roku znajomi, jak czekaliśmy w Weronie na lot do Polski (a tam nie ma przechowalni) pojechali do miasta z gratami, zostawili je na dworcu kol. w przechowalni i też zrobili sobie rundkę po mieście. Pokombinuj, na pewno coś można wymysleć, jesli nie chcesz siedzieć tyle godzin zupełnie bez celu :)
    • Gość: ines Re: Jak przeżyć 12 godz. na lotnisku? IP: *.rzeszow.mm.pl 19.04.11, 19:13
      Jedynym ciekawym pomysłem jest jednak opuszczenie lotniska choć piszesz, że to odpada. Dlaczego? Będzie to noc? Nawet lotnisko na największym zadupiu to godzina jazdy od jakiegoś miasta. Wliczając kolejną godzinę to i tak warto, bo zostaje Ci 10. Naprawdę szkoda siedzieć aż tyle czasu na lotnisku.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja