Głodni-biedni piloci i kierowcy autokarów

IP: *.bialystok.vectranet.pl 22.07.11, 14:23
Byłem ostatnio na wycieczce z RT, a denerwowała mnie jedna rzecz - zatrzymywanie się autokarów na posiłki w miejscach gdzie kierowcy i piloci mają darmowy posiłek.
1. Miejsce przesiadkowe Rainbow Tours - Pszczyna. Zjeżdża się 10 autokarów na oko z 500 osób. Turyści wściekli tłoczą się przy barze, kolejka na pół godziny - kierowcy mają oczywiście swój stolik,obsługa poza kolejnością ceny dla turystów jak można się domyślić nie są małe.
2. Ostatni dzień wycieczki w Chorwacji Plitvickie Jeziora, zwiedzanie wręcz sprintem 3 godz. chociaż na zdrowy rozum powinno to się robić co najmniej przez pół dnia albo i dłużej (cena wejściówki 100 kun =70 zł więc nie mało). Zamiast jechać do granicy cofamy się do restauracji (pół godz. w jedną stronę). Przerwa 1 godz w tym pół godziny stania w kolejce. Kierowcy oddzielny stolik oczywiście obsługiwani poza kolejnością, posiłek oczywiście gratis. W restauracji wybór raczej nie wielki, ceny wręcz przeciwni - głodni turyści i tak zjedzą. Jadąc po drodze mijamy oczywiście mnóstwo innych barów i knajp. Tracimy więc godzinę po to żeby kierowcy mogli się darmo nażreć.
Jeździłem też z innych biur i często było tak samo (chociaż nie wszędzie).
Zastanawiam się kiedy ten proceder się skończy, bo jak widać nie liczy się klient jego czas i zadowolenie tylko napchane za friko brzuchy kierowców.
    • Gość: dyniuszka Re: Głodni-biedni piloci i kierowcy autokarów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.11, 14:41
      Oczywiście, że kierowcy i pilot muszą jeść i nie widzę nic złego w tym, że mają gratisowe posiłki i obsługę poza kolejnością. Nie wszystkie bary, czy restauracje są przygotowane do obsługi grup może tam nie byc nikogo, a czas oczekiwania bedzie dużo dłuższy. Poza tym 1 godzina przerwy na obiad to standard trzeba przecież zamówić, zaczekać i spokojnie zjeść.
      Po co włos na czworo dzielić.
      • agulha Re: Głodni-biedni piloci i kierowcy autokarów 24.07.11, 07:30
        Wiele barów i restauracji robi taki ukłon w stronę obsługi grup wycieczkowych. Tym bardziej ta obsługa mogłaby wybrać taki lokal, gdzie "wilk będzie syty i owca cała". Autor wyraźnie wspomina, że wybrany lokal NIE był przystosowany do szybkiej obsługi dużych grup, jedzenie było nienajlepsze i drogie, a wybór tego właśnie lokalu powodował niekorzystne zmiany trasy i stratę czasu. Można lepiej, naprawdę.
        • gonga1 Re: Głodni-biedni piloci i kierowcy autokarów 02.08.11, 11:36
          Autor wyraznie byl z tych upierdliwych co sami nie zjedza bo drogo a innym tez nie dadza, pilotuje grupy od 20 lat czasami przerwa 1 godzinna wzbudza oburzenie ale ludki nie widzxsa potrzeby czekania na innych turystow tylko oni i dalej w droge, ptrawda jest ze wiele przewoznikow lubi tloczyc aby przy stole pogadac
    • myszmusia Re: Głodni-biedni piloci i kierowcy autokarów 24.07.11, 07:40
      > Zastanawiam się kiedy ten proceder się skończy, bo jak widać nie liczy się klie
      > nt jego czas i zadowolenie tylko napchane za friko brzuchy kierowców.


      to nie tylko zarcie za friko ale "prowizja" od napchania portfela właściciela restauracji
      • gonga1 Re: Głodni-biedni piloci i kierowcy autokarów 02.08.11, 11:38
        Jasne od kazdego posilku 20 % i dodatkowo 3 kotlety cudowni urlopowicze hehhe
    • Gość: ines Re: Głodni-biedni piloci i kierowcy autokarów IP: *.rzeszow.mm.pl 24.07.11, 12:50
      Uważam, że nie ma w tym nic złego. Myślę, że mają tam też sprawdzone jedzenie, co biorąc pod uwagę szczególnie kierowców ma znaczenie ze względu na odpowiedzialną pracę. W miejscu, gdzie przewija się dużo ludzi jest ogromna szansa na świeże jedzenie.
      • justyna_korcz Głodni-biedni piloci i kierowcy - od pilotki 24.07.11, 13:25
        Robiąc bilans mówię najjaśniej jak się da, z posiłkami na trasie nie ma problemu w krajach Europy zachodniej, gdzie na każdej stacji działa to tak samo - tzn nie ma znaczenia większego gdzie się człowiek z gdzie się człowiek z grupą zatrzyma zawsze zostanei nakarmiony, zupelnie inaczej wyglada to w takich krajach jak: Polska !!, Chorwacja, Węgry, Bośnia, serbia itd aż po Grecję !! Może się komuś wydawać dziwne że kierowcy i pilota liczą na darmowe posiłki ale jeśli dodamy że dniówka to 150 zł ( mneij więcej) - a pilot diet nie dostaje bo nei jest pracownikiem etatowym to wydanei 15 eur na posilek nei jest malym wydatkiem,a dodajmy że w momencie gdy grupa śpi w autokarze i pilot i keirowcy pracują i dbają o Wasze bezpieczeństwo.

        Prowizja?? No tak zazwyczaj po 5 eur dla kierowcow czasem dla Pilota - faktycznie majątek. tyle by sobie kupic dwie butelki picia na drogę.
        Osobiście na przejeździe Czechy - Chorwacja raz nei zrobilam postoju na posiłek grupa była oburzona, gdy w drodze powrotnej zrobilam zjadło 5 osób a reszta narzekała że musi czekać - niesttey nei da się dogodzić wszystkim.

        Co do Plitvic? 3-4 h to standard o ile kierowcy nie muszą wystać 9-tki nawet na tyle są rozliczane trasy przez NP Plitvickie Jezera więc nie jest to jakaś straszna gonitwa, a że tyle kosztuje wstęp?? inaczej nie dało by się tam nogi postawić :)

        Nie bójcie się turyści nie robimy na Was super ekstra dodatkowego biznesu i na Waszych posiłkach - to byłoby zbyt piękne, a w Chorwacji nawet kiedys jak mialam zamowiony posilek dla grupy to zabrakło porcji i stolików, to niestety kraj nie do konca przygotowany jeszcze do obslugi duzych grup.

        a co do spendow po 10 autokarow, jak sie konczy czas pracy nie mozesz przewidziec ze na te sama restauracje zjedzie 10 innych autokarow - dla porownania na trasie Wrocław- Boboszow, tylko na jednej stacji można :wysikać: autokar - zdarza sie ze stoja tam 3 to czy mam jechac na nastena do ktorej est godzina i tylko po jednym oczku dla kobiet i mężczyzn - kochani turyści zjedlibyście mnie ;)

        pozdrawiam serdecznie
        Justyna Korczyńska właściciel biura podróży- pilot wycieczek j_korczynska@wp.pl
        • Gość: ines Re: Głodni-biedni piloci i kierowcy - od pilotki IP: *.rzeszow.mm.pl 24.07.11, 16:12
          Proszę się nie przejmować. To polska cecha narodowa, zauważanie wielkiego interesu w czyjejś pracy przy niezauważaniu jej wad i wysiłku. Rozwalające było stwierdzenie o małym wyborze dań. Gdyby autor wątku wiedział cokolwiek o gastronomii cieszyłby się z tego, bo to daje gwarancję świeżości. Na ostatnim wyjezdzie zatrzymaliśmy się tuż przed granicą, ale niestety nie przyjęto nas (pilotka twierdziła, że zawsze się tam zatrzymują), może z powodu niedzieli. Zatrzymaliśmy się w innym miejscu, gdzie stało sporo tirów i jedzenie było pyszne i świeże.
          Na objazdówkach tylko czasem korzystam z południowego posiłku, bo po prostu nie jestem głodna przy upale o tej porze. Na szczęście owe dłuższe przerwy obiadowe są w miasteczkach, po których można pospacerować. Najgorzej było w Turcji, bo chyba przewodnik turecki wymuszał dłuższe postoje na jakimś "zadupiu".
          • Gość: klops Re: Głodni-biedni piloci i kierowcy - od pilotki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.11, 21:38
            Mi bardziej nie pasuje to ,że piloci wszędzie gnają jakby się non stop spieszyli nawet jak nie ma takiej potrzeby.Nie ma czasu na posiłek, na zakupy i na to żeby sobie zrobić zdjęcia. Przecież nie o to chodzi prawda?
            • Gość: Anq28 Re: Głodni-biedni piloci i kierowcy - od pilotki IP: *.xdsl.centertel.pl 24.07.11, 23:30
              taki jest program....Nie siedzisz potem pół dnia w hotelu tylko akurat na kolację zajeżdżasz...
              • justyna_korcz Re: Głodni-biedni piloci i kierowcy - od pilotki 25.07.11, 08:15
                Witam ponownie,

                Pilot ma do zrealizowania program i tak na prawdę jest to jedyna rzecz z jakiej jest rozliczany i za którą jest odpowiedzialny :) program i jego realizacja jest często ograniczona takimi elementami jak:
                - czas pracy kierowcy (kierowców) - nie tylko dobowy ale i tygodniowy, który musi być wzięty pod uwagę, a niestety nie zawsze jest brany podczas nieodpowiedniego przygotowania programu - wsytarczy że ktoś w biurze wrzucił wszystkie atrakcje danej miejscowości z wikipedii i już się robi problem
                - godziny otwarcia obiektów, np przyjeżdżając na wieczorne zwiedzanie Paryża logicznie jet zacząć spacer Pod Luwrem ale niestety trzeba pędzić do Katedry bo ta zamykana jest o 18.30. Na wyspe szklarzy w Wenecji przed sezonem trzeba zdążyć przed 17 bo potem wygaszają piece.
                - godziny w których dobry przewodnik ma wolny czas, niestety Ci najlepsi mają bardzo napięte grafiki
                - godziny posiłków w hotelu (dobrze jest dać minimum 30 minut między zakwaterowaniem a początkiem kolacji, nie chodzi o to żeby nawet na objazdówce się zakatować a potem dojadać resztki
                - godziny odpłynięć promów - to czasem najtrudniej wytłumaczyć klientom przy promach dalekobieżnych , któe nie pływają co 15 minut że na promie zgodnie z informacją o bilecie trzeba być gotowym do odprawy na 2 godziny przed - oczywiście jesli ktoś jedzie indywidualnie moze ryzykować - pilot z grupą nie może, jechałam z grupą z Wrocławia, zaokrętowanie było pod Rzymem - blisko 2000 km i jedna z najniebezpieczniejszych autostrad we Włoszech po drodze, zapasu na trasie było ustalone duuuużo :) w efekcie czekaliśmy do wejścia na prom prawie 4 godziny. Pytanio i narzekaniom że trzeba czekać w autokarze - bo w dodatku to pierwszy dzienny prom w zwiazku z tym temrinal jeszcze nieczynny nie bylo końca i nie wystarczyły tłmaczenia że na 2000 km o wypadek nietrudno i korek gotowy a dwie godziny to pewien standard przy wyadku na górskiej autostradzie. Czasem trzeba się postawić w sytuacji pilota, który zdaje się sprawiać wrażenie że jako jedyny rozumie że prom na 2000 osób nie będzie czekał w porcie na spóźnioną o godzinę pięćdziesiątkę :)

                pozdrawiam serdecznie
                Justyna Korczyńska właściciel biura podróży - pilot wycieczek j_korczynska@wp.pl
                • myszmusia Re: Głodni-biedni piloci i kierowcy - od pilotki 25.07.11, 11:57
                  i dlatego nie trawie polskich objazdówek - to co rodacy maja opanowane do perfekcji to marudzenie i narzekanie
                • Gość: lelek Re: Głodni-biedni piloci i kierowcy - od pilotki IP: *.ip.netia.com.pl 27.07.11, 16:25
                  justyna_korcz napisała:

                  zapasu na trasie był
                  > o ustalone duuuużo :) w efekcie czekaliśmy do wejścia na prom prawie 4 godziny.
                  > Pytanio i narzekaniom że trzeba czekać w autokarze - bo w dodatku to pierwszy
                  > dzienny prom w zwiazku z tym temrinal jeszcze nieczynny nie bylo końca i nie wy
                  > starczyły tłmaczenia że na 2000 km o wypadek nietrudno i korek gotowy a dwie go
                  > dziny to pewien standard przy wyadku na górskiej autostradzie.
                  Może trzeba było ułożyć lepszy program, Pani właścicielko, w którym zaokrętowanie nie byłoby na "pierwszy
                  > dzienny prom" i ludzie mieliby co z sobą zrobić przez te dodatkowe dwie godziny. Ale Pani od początku założyła i sprzedała ludziom czterogodzinne kiblowanie w stojącym autokarze - albo w korku albo na przystani.
                  • justyna_korcz Re: Głodni-biedni piloci i kierowcy - od pilotki 31.07.11, 10:37
                    Akuart na tym wyjeździe bylam wyłącznie pilotem, a oprócz programu ważny jest czas pacy kierowców i to że zwiedzanie po blisko 24 godzinnym przejeździe nie jest niczym przyjemniejszym, grupa ( zorganizowana) na własną decyzję zrezygnowała z samolotu. Miejscowości promowe zęsto są niewilekie i nie dają możliwości zwiedzania, poza tym że od portu do centrum niejednokrotnie trzeba przejść dobrych kilka km ( a autobus musi odstać pauzę). Dodajmy że niektóre grupy nie są zainteresowane zwiedzaniem - ta akurat jechała na puchar świata w tańcu i ważniejsze były godziny przyjazdu niż zwiedzanie.

                    Poza tym łatwo powiedzieć , następny prom był 6 godzin później , i zapewniał dopłynięcie w środku nocy, co przy konieczności przejechania do miejscowości oddalonej o 100 km na nocleg wyklucza możliwość przygotowania posiłku i wyspania się w nocy.

                    No ale tak, niestety turyści patrząc często jednopłaszczyznowo, a ja tylko próbuję to w jakiś sposób zmienić, i pokazać, ze czasami i ze strony turystów potrzebne jest więcej niż tylko zainteresowanie programem i punktualność.

                    Odrobina świadomości, że na realizację imprezy składa się więcej niż napakowanie programu zabytkami, bo także ciężka praca - przedewszystkim kierowców, którzy są odpowiedzialni za Państwa bezpieczeństwo a także pilota, którego zadaniem jest czuwać nad kierowcami i klientami.

                    Uwielbiam turystów i swoją pracę, ale czasami po prostu ręce opadają. Gdy po skończonej imprezie i po zrealizowaniu nadprogramu, przychodzi klient i mowi że on jest rozczarowany bo mozna było ten program przygotować bardziej bogaty, bo skoro tak długo było jasno (czerwiec w Norwegii) to zwiedzania można było zaplanować więcej. Owszem można było zaplanować więcej zwiedzania - zapłacić kolejne kilkaset złotych na przepłyniecia promami po kolejnych forodach i zwiedzenie 5 innych muzeów minerałów, albo wycieczkę na lofoty za ekstra kilkaset złotych. I owszem można było codziennieo 3 nad ranem wracać z wyceczki w góry tylko jeden problem bo turysta po powrocie z takiej wycieczki o 3 nad ranem siada w swoim fotelu w autokarze o godzinie 7 , zamyka oczy i o niczym innym nie myśli przez kolejne 3 godziny drogi a pilot wstaje przed 6 i zaczyna pracę i nie może się zdrzemnąć.

                    Moze faktycznie powinniśmy planować wycieczki z programem zwiedzania 24 h/ na dobę i z taką pracą pilota i kierowców a turyści tylko wybieraliby dogodne pnkty programow. TAK SIĘ NIE DA.

                    Jedyne o co apeluję to zrozumienie, że oprócz zadowolenia dla biura najważniejsze MUSI być bezpieczeństwo klientów. I mogloby się wydawać że zmęczenie pilota nie jest z tym w żaden sposób związane, ale w razie jakichlolwiek sytuacji to pilot podejmuje decyzje , jak jechać czy zmienić trasę - w porozumieniu z kierowcami, a także pomaga w razie problemow zdrowotnych , ale faktycznie po 4 red bullach i 3 nieprzespanych nocach na pewno proces decyzyjny przebiega doskonale.

                    Proszę kochani turyści - nie myślcie jednopłąszczyznowo, a jeśli nie rozumiecie zadawajcie pytania. Zrozumienie rozliczania czasu pracy kirwcow nie jest takie proste a mandaty - odbiegajac od kwestii bezpieczeństwa, mogą zapłacić rok wstecz.
                    • Gość: lelek Re: Głodni-biedni piloci i kierowcy - od pilotki IP: *.dynamic.chello.pl 01.08.11, 20:14
                      Pisałem o wadach programu, bo myślałem, że chodzi o wycieczkę. Tymczasem to, co tym razem Pani opisuje, nie jest wycieczką, lecz usługą transportową, wykonywaną dla grupy jakichś tancerzy, w której Pani udział zapewne miał umożliwić oszczędności koncesyjno-podatkowe wynikające z udawania wycieczki właśnie.
                      Dlatego nie wiem czemu podaje Pani ten przypadek jako przykład na zachowanie TURYSTÓW.
                      Nie rozumiem też gdzie tu zaistniał problem czasu pracy kierowców, skoro przecież cały kłopot wynikł z czegoś wręcz przeciwnego - znacznej rezerwy czasowej: kierowcy jechali o 2 h krócej niż planowali. Nawiasem mówiąc, może się nie znam, lecz wydaje mi sie, że odcinka 2000 km dwóm kierowcom nie wolno przejechać "na raz", więc albo było ich trzech, albo już i tak "przegięli tacho". Tak czy owak, sądzę, ze można było wykorzystać ten zapas czasu lepiej niż przymusowo siedząc w autokarze. Z kontekstu zgaduję, że chodzi o prom na Sardynię, pewnie z Civitavecchia, dokąd dotarliście ok. 5 rano - jeśli tak, to faktycznie niewiele było do roboty, ale zawsze mozna było przespacerować sie po meście i porcie włącznie podjazdem autokarem (problem czasu kierowców już omówiliśmy - tz. brak problemu). Jeszcze wcześniej można było zrobić dłuższy postój w dużym "area di servizio" przy autostradzie, gdzieś niedaleko, skąd już nie ma ryzyka, że się utknie w korku na parę godzin.
                      • justyna_korcz Re: Głodni-biedni piloci i kierowcy - od pilotki 02.08.11, 08:13
                        Zgodnie z ustawą minimum 3 świadczenia to usuga turystyczna, ze strony biura było wynajęcie autokarów, noclegi, kuchnia i pilot do obsługi grupy na zawodach tanecznych więc nie było to unikanie opodatkowania. Było 2 kierowców - jeden tylko doprowadzał autokar a potem wracał pozostali byli zostawieni na trasie w Czechach dzień wcześniej przy zwózce innej grupy, problem przy Civitavecchia na Sardynię jest jednak z czasem ponieważ kierowca żeby pojechać dalej 100 km powinien odstać 9 h przerwy - przy zmianie na 2 kierowców, a prom płyni tylko 5,5 godziny + 2 godziny wcześniej odprawa to ciągle troszkę zbyt mało. Spacer po Civitavecchia o 5 nad ranem jest chyba jeszcze cięższy niż przespanie 2 godzin w autokarze.

                        Ale chodzi mi tu ciągle raczej o to, że na niektore rzeczy turyści się świadomi godzą a potem mają pretensje i nie rozumieją, że nie bardzo jest inna opcja. :)
                        • Gość: lelek Re: Głodni-biedni piloci i kierowcy - od pilotki IP: *.ip.netia.com.pl 02.08.11, 12:46
                          justyna_korcz napisała:

                          > Zgodnie z ustawą minimum 3 świadczenia to usuga turystyczna, ze strony biura by
                          > ło wynajęcie autokarów, noclegi, kuchnia i pilot do obsługi grupy na zawodach t
                          > anecznych więc nie było to unikanie opodatkowania.
                          Właśnie dokładnie tym było, bo tancerz na zawodach to nie turysta. (Podobnie gdy jadę na targi albo jakiś mityng, kupuję bilety u przewoźnika, nocleg w hotelu a posiłki w restauracjach i nie potrzebuję pilota, ani żadnej innej osobistej "obsługi", bo zwyczajnie nie ma do czego.)

                          kierowca żeby pojechać dalej 100 km powini
                          > en odstać 9 h przerwy - przy zmianie na 2 kierowców, a prom płyni tylko 5,5 god
                          > ziny + 2 godziny wcześniej odprawa to ciągle troszkę zbyt mało.
                          Ale przecież podobno co najmniej jeden z kierowców był przygotowany na jazdę o 2 h dłużej, jak sama Pani napisała, więc jaki był plan na taką okoliczność? (Bo mnie się zdaje, że od początku kierowcy planowali zacząć "kręcić dziewiątkę" w porcie, a można było wcześniej uzgodnić czy grupa nie woli odbyć ten przymusowy postój po południu na Sardynii.)

                          Spacer po Civit
                          > avecchia o 5 nad ranem jest chyba jeszcze cięższy niż przespanie 2 godzin w aut
                          > okarze.
                          Ale to z Pani relacji wynika, że nie wszyscy woleli spać.
                          Poza tym proponowałem też dłuższy posój w "Area di Servizio", gdzie można się odświeżyć, rozprostować kości, wypić kawę itp.
                          > Ale chodzi mi tu ciągle raczej o to, że na niektore rzeczy turyści się świadomi
                          > godzą a potem mają pretensje i nie rozumieją, że nie bardzo jest inna opcja.
                          > :)
                          A mnie o to, że organizator i obsługa nie rozumieją, że istnieje ta inna opcja, choćby odrobinkę wygodniejsza dla klienta, choć może nieco bardziej skomplikowana dla tych pierwszych.
                          • justyna_korcz Re: Głodni-biedni piloci i kierowcy - od pilotki 02.08.11, 14:03
                            Była opcja że w razie konieczności czas ten będzie spożytkowany po zejściu z promu w Ołbii te 2 h. Tancerze w wieku 20-30 lat nei potrzebują tłumacza i pilota, ale 3 zespoły 6-10 letnich baletnic z mamami plus instruktorka Rosjanka nieznające języka czują się pewniej , jeśli do tego liczyć że każdego dnia zawody były w innym miejscu cóż, zreszta taka była wola grupy. A co do definicji turysty jest ona tak różnorodna i szeroka że ciężko wszystko ujednoznacznić, natomiast niewątpliwie byli oni turystami - niezwiedzającymi, ale to podobnie jak turyści kongresowi czy biznesowi. I może nie jest to miejsce na dyskusję czy grupa potrzebowała pilota czy nie.

                            Za każdym razem gdy mam coś napisać na tym forum się zastanawiam czy robię to juz po raz ostatni czy nie , bo tematy rozmywają się szybciej niż gdziekolwiek indziej.
          • Gość: Markus Re: Głodni-biedni piloci i kierowcy - od pilotki IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 13.02.14, 15:36
            Wożę wycieczki od dziesięciu lat i widzę że można się przy tym pożywić np. w Macdonaldzie w Krakowie przy parku wodnym jak przywieziesz autokar dzieciaków możesz liczyć na małą kawę wypas niesamowity
    • Gość: eska Re: Głodni-biedni piloci i kierowcy autokarów IP: *.krdc.pl 25.07.11, 12:44
      do eser:
      eser masz racje!!! koniec z tym procederem!!! piloci i kierowcy nie powinni jesc!!! bo Ty zaplaciles za wycieczke i Twoj czas jest najwazniejszy!!! a w plecaczku kanapeczka wyniesiona ze stolowki hotelowej, wiec nie dopadnie Cie glod :) jak zabierzesz dla pilota, kierowcy i innych wycieczkowiczow, to nikt nawet nie pisnie o przerwe na jedzenie....

      pomoz jeszcze rozwiazac problem WC... no bo pilot i kierowca WC tez maja za darmo...
      • Gość: terka Re: Głodni-biedni piloci i kierowcy autokarów IP: *.242-6376.ttnet.net.tr 25.07.11, 16:55
        jasne, popieram j.w. ! :)
        Do tego proponuję pilotowi i kierowcom dawać jeść ( jeśli już ;) ) na końcu, turyści mają pierwszeństwo! Niech czekają na michę darmową aż się Państwo najedzą, tylko kto na kogo będzie potem czekał w upale i przy zamkniętych drzwiach? ;)
        Już to widzę- Państwo turyści najedzeni a obsługa czeka na swoją kolejkę, Państwo uprzejmie pozwalają im zjeść w spokoju, aby mieli siłę i ochotę pracować :D
        Brawo, własne żołądki napełnijmy, ale kierowca i pilot niech popatrzy... oto Polska właśnie.
      • justyna_korcz Re: Głodni-biedni piloci i kierowcy autokarów 25.07.11, 17:34
        eska - wypraszam sobie za toaletę poza autokarem zawsze płacę na równi z turystami :D a często więcej :) bo turyści udają że nie widzą Pani z miseczką ;) a mi po prostu głupio, ale i tak mistrzostwo świata jak po przerwie na postój gdzie trzeba było za ślicznie wysprzątana austriacką toalete i kranik z ciepłą wodą zapłacić 50 centów, przez 45 minut świeci się lampka żę toaleta w autokarze ejst zajęta. Ja uwielbiam turystów i pracę z ludźmi ale i najlepszych czasami trafia :P
        • Gość: Radek Re: Głodni-biedni piloci i kierowcy autokarów IP: *.adsl.inetia.pl 26.07.11, 14:34
          Wiem jedno,ja nie nadawałbym się na pilota .To nie na moje nerwy.Raz byłem na wycieczce autokarowej i więcej nie pojadę.Wolę pobyt stacjonarny i kupić np.fakultet na miejscu.Po prostu nie wszyscy co jeżdżą na takie wycieczki na nie się nadają.Na naszej wycieczce po Italii były dwie panie po pięćdziesiątce które rozkładały cały autokar , nigdy nie potrafiły zdążyć na czas na zbiórkę a szczytem było gdy wszyscy czekali na nie prawie półtora godziny bo panie robiły zakupy na bazarze i jeszcze miały pretensje jak im zwrócono uwagę.Normalnie dramat.Dlatego ja mam duży szacunek dla zawodu pilota wycieczek , bo często maja do czynienia z podobnymi przypadkami.Dla kierowców takich grup również bo na pewno spokojnej pracy nie mają a odpowiadają za bezpieczeństwo.
          • Gość: ines Re: Głodni-biedni piloci i kierowcy autokarów IP: *.rzeszow.mm.pl 26.07.11, 16:25
            Może się zgubiły na tym bazarze?
            Na wszystkich objazdówkach, a byłam na kilkunastu spóznienie nawet 3-5 minutowe było powodem wstydu dla spóznialskiego. Kiedyś osoba będąca sama w pokoju zaspała, grupa potraktowała to z humorem i zrozumieniem, ale żartobliwie pilot wspomniał o winie za karę i faktycznie wino dla całego autokaru było. Też podziwiam coraz bardziej pilotów objazdówek, bo muszą zmagać się pewnie ze sporą grupą turystów znudzonych już all inclusive, ale też przyzwyczajonych do innego rodzaju wyjeżdżania, wyżywienia (kolacja serwowana przez eleganckiego kelnera jest dla nich gorsza niż szwedzki stół/stołówka samoobsługowa).
            Kierowców podziwiam może jeszcze bardziej, bo często jeżdżę w miejsca, gdzie są wąskie uliczki lub kręte drogi i w tych miejscach zmieszczenie się dużym autokarem to dowód wielkiego kunsztu. Niejednokrotnie zdarzały się brawa nie tylko od autokaru, ale i okolicznych obserwatorów.
        • agulha Re: Głodni-biedni piloci i kierowcy autokarów 01.08.11, 21:27
          Są ludzie i parapety. Oczywiście, są turyści, którzy nigdy nie pomyślą o tym, że trzeba mieć walutę danego kraju (albo chociażby pęk drobnych banknotów dolarowych), nie chcą płacić napiwków ani za wc. Niemniej są także biura podróży i właściciele autokarów, którzy w folderach obiecują autokar z wc, a potem z zasady na początku ogłaszają, że nieczynne i już. A niestety czasami ktoś MUSI. Nagle - albo na odcinku, gdzie autokar się nie zatrzymuje.
          I proszę już przestać lamentować nad czasem jazdy kierowców. Jeżeli chce Pani sprzedawać usługę bezpieczną i przyzwoitą, oraz przyzwoicie traktować swoich pracowników, to proszę przewidzieć jednego kierowcę więcej.
          Są różne grupy docelowe klientów i trzeba też umieć to rozpoznać. Jedni chcą jak najwięcej zobaczyć i jak najtaniej, a innych - tak jak mnie - zraża oferta (skądinąd bardzo ciekawej) objazdówki, gdzie wyrusza się z Polski autokarem i po całonocnym przejeździe od razu rusza na zwiedzanie. Brrr. Wolę lecieć samolotem i/lub zapłacić za dodatkowy nocleg.
          • monis21 Re: Głodni-biedni piloci i kierowcy autokarów 02.08.11, 07:56
            Ale co innego korzystać z WC w nagłych wypadkach , a co innego przez całą podróż chlać piwo i co godzinę latać do ubikacji.
            albo dzieci : idą sikać, a tuż po tym jak siadają na miejsce sięgają po colę, sok, wodę . I tak w kółko. A autokarowy kibelek wyglada jak siedem nieszczęść, a ma jeszcze służyć np 2000 km
            • justyna_korcz Re: Głodni-biedni piloci i kierowcy autokarów 02.08.11, 13:58
              Agulha - a czy wiadomo Pani, ze polskie prawo nie przewiduje załogi trzyosobowej do autokaru i że kierowca który po zakończeniu czasu pracy w autokarze łamie przepisy? Czy pasażerom wiadomo, że kierowca kręcący przerwę 9 na parkingu łamie przepisy, bo na żądanie musi przedstawić dokument z hotelu w miejscowości gdzie zakończył pracę? Czy turyści mogliby zrozumieć, ze kierowca , który dojechał gdzieś samochodem rozpoczął pracę w momencie wejścia do samochodu i jest równie zmęczony?

              Czas pracy kierowców i jego rozliczanie jest tematem zupełnie innym i taki na który do odpowiedniego szkolenia trzeba by poświęcić ładnych parę godzin.
              • Gość: lelek Re: Głodni-biedni piloci i kierowcy autokarów IP: *.ip.netia.com.pl 02.08.11, 17:00
                justyna_korcz napisała:

                > Agulha - a czy wiadomo Pani, ze polskie prawo nie przewiduje załogi trzyosobowe
                Ale też nie zabrania - po prostu nie przewiduje dodatkowych udogodnień z tytułu obecności trzech lub więcej kierowców.

                Czy pasażerom wiadomo, że kierowca kręcący przerwę 9 na parkingu łami
                > e przepisy, bo na żądanie musi przedstawić dokument z hotelu w miejscowości gdz
                > ie zakończył pracę?
                Chyba, że wg lokalnych przepisów jakiegoś kraju (jakiego?), bo Rozporządzenie PE mówi tylko ogólnie o swobodzie dysponowania czasem, zaś polska ustawa (Art. 14. 1.):
                Dobowy odpoczynek może być wykorzystany w pojeździe, jeżeli pojazd znajduje się na postoju i jest wyposażony w miejsce do spania."
                • justyna_korcz Re: Głodni-biedni piloci i kierowcy autokarów 02.08.11, 17:34
                  zabrania poniewaz nie ma możliwości ewidencji ich czasu pracy - ani tachmetry ani tymbardziej nowoczesne karty chipowe nie sa na wiecej niz dwóch kierowców
                  • justyna_korcz Re: Głodni-biedni piloci i kierowcy autokarów 02.08.11, 17:37
                    a miejsce do spania w autokarach dla kierowców jest tylko jedno , przerwę muszą kręcić obaj co zatem wg Pana robi drugi kierowca??? śpi na siedzeniu?? nie jest to miejsce o spania - a na pewno nie do wypoczynku po którym mógłby pozostawać w pracy kolejne 21 godzin, a jeśli rozliczamy przerwę dla jednego kierowcy zakładając, ze powiedzmy trochę naginając przepisy drugi juz nie będzie prowadził , to przerwy musi byc godzin 11.
                    • lelex Re: Głodni-biedni piloci i kierowcy autokarów 03.08.11, 17:31
                      justyna_korcz napisała:

                      > a miejsce do spania w autokarach dla kierowców jest tylko jedno , przerwę muszą
                      > kręcić obaj co zatem wg Pana robi drugi kierowca???
                      Kierowca w czasie odpoczynku ma "swobodę dysponowania czasem", więc teoretycznie wolno mu odpoczywać bądź gdzie - byle tylko poza pojazdem (np. na ławce). To do spania w pojeździe musi mieć leżankę, zresztą nie sądzę, by był to wielki problem urządzić w autokarze drugą.
                      • justyna_korcz Re: Głodni-biedni piloci i kierowcy autokarów 03.08.11, 21:39
                        aby uciąć dyskusję czy 3 kierowc moze prowadzić pojazd i jak to musi wyglądać odsyłam do artykułu www.podatki.biz/artykuly/10_6810.htm
                        • Gość: pilot wycieczek Re: Głodni-biedni piloci i kierowcy autokarów IP: *.wtvk.pl 03.09.13, 23:30
                          Justyno, podziwiam Pani cierpliwość....
                          Ja również pilotuję grupy - głównie objazdowe - od ponad 20 lat.... i nie życzę żadnemu z nas mieć pana "lelek"-a na pokładzie.... Niestety, trafiają się osoby, do których nic nie dociera, wiedzących wszystko lepiej i nie przyjmujących do wiadomości żadnych logicznych czy formalnych argumentów.... i dyskutuj z takim lelkiem przez 9 czy 10 dni, bo każdego dnia znajdzie a raczej wyduma sobie coś co mu się nie spodoba...Może to właśnie lelek jechał kiedyś w mojej grupie na dość intensywną objazdówkę po Italii - pan wiecznie niezadowolony, któregoś dnia zaczął krzyczeć w autokarze -cytuję: "Co to jest, co to za wycieczka - ciągle tylko chodzimy i jeździmy..." Grupa w śmiech, a ja musiałam grzecznie wytłumaczyć panu, że na tym właśnie polega istota wycieczki objazdowej.... czy zrozumiał - nie wiem, jakoś do końca wytrzymał...
                          Na szczęście większość turystów to ludzie przesympatyczni, ciekawi świata, rozumiejący po co jadą... Podobnie jak Justyna - kocham moją pracę i nie zamieniłabym jej na żadną inną, chociaż nieraz padamy ze zmęczenia, kiedy po całym bardzo intensywnym dniu spędzamy pół nocy albo i więcej w szpitalach, u dentystów - bo turysta "nie zdążył przed wyjazdem załatać zęba" albo i na papierkowej robocie (tak, taka tez bywa!) a przed nami następny równie pracowity dzień... nikt nas nie pyta jak my się czujemy, czy jesteśmy chorzy, czy z gorączką - pracować trzeba, jesteśmy tylko my - biuro daleko, gromada turystów zdana na nasze umiejętności, wiedzę, szybkość reagowania na wiele spraw i podejmowania decyzji, znajomość realiów i języka danego kraju... Nie pisze tego, żeby się użalać, nie - nie pilotuję za karę tylko z własnego świadomego wyboru, bo to lubię i lubię ludzi, mimo, że niektórzy traktują nas (pilotów i kierowców) jak roboty nie mające żadnych ludzkich potrzeb... I tak odbiegłam od zasadniczego wątku, czyli owych posiłków darmowych...
                          Pilotuję sporo grup samolotowych, gdzie podczas pobytu w danym kraju objazd robi się tamtejszym autokarem z lokalnym kierowcą i czy to Francja, czy Portugalia, Hiszpania, Włochy czy inny kraj zachodni, wszędzie normalne jest, że obsługa autokaru ma gratisowe posiłki, kawę, obojętnie w jakim miejscu się zatrzyma... taki jest zwyczaj, uważają, że ciężko pracujemy, musimy odsapnąć, wypić tą kawę czy coś przekąsić aby potem znowu zająć się turystami i jest to po prostu gest , poczęstunek z ich strony... i nie wyobrażam sobie, żeby jakiś Włoch czy Francuz robił z tego aferę. A nasi kochani turyści pomyślcie - jak ktoś już wcześniej napisał - to my jeżdżąc od lat znamy prawie wszystkie lokale, wiemy gdzie się pomieści grupa, gdzie można liczyć na szybką obsługę, gdzie turyści są zadowoleni... ale wiadomo, nigdy się wszystkim nie dogodzi...
                          • minerwamcg Re: Głodni-biedni piloci i kierowcy autokarów 08.09.13, 19:00
                            >wszędzie normalne jest, że obsługa
                            > autokaru ma gratisowe posiłki, kawę, obojętnie w jakim miejscu się zatrzyma...
                            > taki jest zwyczaj, uważają, że ciężko pracujemy, musimy odsapnąć, wypić tą kaw
                            > ę czy coś przekąsić aby potem znowu zająć się turystami i jest to po prostu ges
                            > t , poczęstunek z ich strony...

                            Gest, poczęstunek, uważają, że ciężko pracujecie?... Pilocie, Ty naprawdę dwadzieścia lat pracujesz w tym zawodzie? Z taką naiwnością?? Ten "gest" i "poczęstunek" jest w istocie prowizją za to, że przyprowadzasz im klientów! Nie wynika ani z dobrego serduszka właścicieli ani z ich zrozumienia Waszej ciężkiej pracy - dajesz im zarobić szmal, więc dzielą się z Tobą jego częścią, żebyś następnym razem znowu im dał zarobić. Naprawdę! To nie "poczęstunek" ani "gest"! To ekonomia!
                            I uważam, że to jest jak najbardziej w porządku, o ile rzeczywiście nie odbywa się kosztem turystów. Dałeś komuś zarobić, a mogłeś nie dać, to Ci się rewanżuje, licząc, że kiedyś dasz znowu. Okay!
    • Gość: jnj;n Re: Głodni-biedni piloci i kierowcy autokarów IP: *.ap-media.pl 12.08.11, 21:58
      człowieku po mordzie bym ci dał za to ca napisałes o kierowcach.siądz pajacu i sam jeżdzij
    • Gość: Moniczka Re: Głodni-biedni piloci i kierowcy autokarów IP: *.komputerlan.pl 03.09.13, 16:33
      Ja ostatnio już przesiadałam się w Woszczycach i tam są duzo lepsze warunki i toalety w wielu miejscach za free! ;) Wszystko sprawnie działa, zdecydowanie lepsza jakość.
      • Gość: Izka Re: Głodni-biedni piloci i kierowcy autokarów IP: 149.241.102.* 03.09.13, 22:14
        Potwierdzam, w Woszczycach jest naprawde przyzwoicie. Mialam przyjemnosc przesiadac sie w Pszczynie i tam bylo naprawde zamieszanie!
        • Gość: zenek Re: Głodni-biedni piloci i kierowcy autokarów IP: *.nowysacz.vectranet.pl 04.09.13, 07:43
          Są różni kierowcy i piloci, tak jak wszędzie w pracy. Zdarza się, że są bardzo mili i uprzejmi, zaś inni mniej mili i uprzejmi, a jeszcze sporadycznie zdarza się tak, że turystów traktują jak przewożone głupie niemyślące zwierzęta.
          Teraz coraz częściej te grupy zawodowe wzajemnie identyfikują się w celu osiągnięcia dodatkowych korzyści materialnych (darmowe posiłki, prezenty po degustacji itp.), dlatego my jako masa turystyczna jesteśmy do tego celu wykorzystywani.
          Jedni potrafią to robić z klasą, a inii czynią to wyjątkowo bezczelnie. Problem ten dotyczy wszystkich biur podróży, zarówno tych dobrych, jak i tych przeciętnych.
          • Gość: Moniczka Re: Głodni-biedni piloci i kierowcy autokarów IP: *.komputerlan.pl 04.09.13, 17:27
            Ma pan rację, to nie jest żadna reguła. Sami turyści też nie są bez skazy, nieraz zdarzy się, że ktoś zabłądzi i nie zgłosi się tam, gdzie trzeba, lub zmieni swoje miejsce bez konsultacji z pilotem, a przy tłumach pasażerów o zamieszanie nietrudno tam, gdzie choćby 2 osoby się zgubią...
            • Gość: ala Re: Głodni-biedni piloci i kierowcy autokarów IP: 193.104.4.* 05.09.13, 16:44
              Czasami zaglądam na forum "Turystyka zorganizowana" żeby pośmiac się z "problemów" jakie maja ludzie na wyjazdach zorganizowanych i jednocześnie bardzo cięsze się z podjętej kilka lat temu decyzji o indywidualnym podróżowaniu.
              Każdemu to polecam ...
              • 1boleslaw Re: Głodni-biedni piloci i kierowcy autokarów 05.09.13, 18:21
                Ala, proszę nie żartuj. Np. ja teraz z konieczności korzystam tylko z autobusowej turystyki zorganizowanej, gdyż jeden z moich członków rodziny ma klaustrofobię i z tego powodu nie mogę lecieć samolotem. Także jazda samochodem jest wykluczona, czego bardzo żałuję, gdyż właśnie jeszcze wiele lat temu Europę zwiedzałem korzystając z tego środka lokomocji.
                Nie wszystko zawsze jest proste.
        • Gość: Zibi Re: Głodni-biedni piloci i kierowcy autokarów IP: *.3s.pl 09.09.13, 09:05
          Tyle że jest to miejsce bez komunikacji ze światem. Autobus z Rumuni spóźnił się trzy godziny i musiałem czekać będąc 25 km od domu. Można było pomyśleć o przystanku na żądanie dla np. Drabasa
    • quba Re: Głodni-biedni piloci i kierowcy autokarów 06.09.13, 21:40
      Pomijając wszystko inne, zastanów się nad tym, że od zdrowia kierowców autokaru, zależy zdrowie i życie pasażerów, więc niech oni zjedzą dobrze, za darmo (nie za Twoje pieniądze przecież) i niech wiozą nas turystów zdrowo i bezpiecznie po świecie.
      A gdyby mieli stać w kolejce wraz z resztą, nie wiadomo ile wycieczka straciłaby czasu, czekając, aż kierowca, stojący na końcu kolejki, po pięciu godzinach wreszcie dostanie jedzenie...
      I humor miałby zły, co mogłoby się tez niedobrze skończyć, prawda?
      Nie zazdrościsz przypadkiem kierowcom tych "profitów"?
      To dobrze.
      Bo zazdrość to coś bardzo brzydkiego.
      Pozdrowienia. Więcej radości z siebie wykrzesz, choćby dlatego, żeś szczęściarzu, oglądał przecudne Jeziora Plitvickie, a nie każdy je miał szczęście zobaczyć. ;)
    • maigold Re: Głodni-biedni piloci i kierowcy autokarów 07.09.13, 13:29
      To bardzo dobrze, że kierowcy zatrzymują się w znanym sobie miejscu. Wpis ten dowodzi jak bardzo nie doceniamy pracy innych choćby związana była z naszym bezpieczeństwem. Na jakiejś objazdówce kierowcy byli tak zmęczeni, że w nocy robili częste postoje, poili się kawą, spacerowali, co nie podobało się wycieczkowiczom. Kim trzeba być, żeby mieć o to pretensje? Z tego, co piszesz była to wycieczka z liczną grupą uczestników. Gdyby autokar zatrzymał się w nieumówionym miejscu czekalibyście pewnie z kilka godzin na posiłki dla 50 osób.
      • Gość: zenek Re: Głodni-biedni piloci i kierowcy autokarów IP: *.nowysacz.vectranet.pl 08.09.13, 09:42
        To prawda, że praca kierowcy wycieczkowego autobusu jest znacznie obciążająca. Ogromna odpowiedzialność za przewożoną grupę, duże napięcie spowodowane jazdą po nie zawsze dobrze znanych drogach, które mogą być kiepskiej jakości (np. Bułgaria, Albania...) i nie zawsze dobrze oznaczone oraz różne pory jazdy wpływają na ich kondycję. Do tego dochodzi wymagana przerwa na sen, który często w hotelach jest trudny do zrealizowania. Ja to wszystko rozumiem, dlatego w czasie dojazdu i powrotu z wycieczki zabiegam, aby często niesforni (takich nigdy nie brakuje) wczasowicze ich nie denerwowali.
        • Gość: gość Re: Głodni-biedni piloci i kierowcy autokarów IP: *.dynamic.chello.pl 08.09.13, 09:57
          Wszystko ok ale irytujące jest to że jak już kierowca i pilot sie najedzą ( Bez kolejki prosto do stolika ) mija pół godziny gdzie turyści niejednokrotnie jeszcze stoja w kolejce lub ledwo przynieśli talerz do stolika jest po przerwie i zaczyna się pęd do autokarów. Wtedy już nikt nie patrzy na jedzących tylko zaczyna sie poganiane ale ważne ze kierowca i pilot najedzony! LOL
          • Gość: zenek Re: Głodni-biedni piloci i kierowcy autokarów IP: *.nowysacz.vectranet.pl 08.09.13, 10:33
            Ja tak jakoś nigdy nie miałem, aby poganiano turystów na postojach. Jak grupa jest zgrana, to nie ma problemu, gdyż kilka głosów zawsze coś znaczy. Trzeba wybierać takie biura podróży, które pod tym względem (także innym) są raczej nienaganne.
            • maigold Re: Głodni-biedni piloci i kierowcy autokarów 08.09.13, 12:13
              Nie mam zastrzeżeń do tego, by kierowców traktować priorytetowo. Nie mam zastrzeżeń do tego, że dostają darmowe posiłki i piloci też. Nie przeszkadza mi też zaprowadzanie do wytwórni czegoś tam, jeśli wizyta nie trwa zbyt długo. Chyba biura zabrały się trochę za to, bo czas jest coraz krótszy.
      • Gość: shirley Re: Głodni-biedni piloci i kierowcy autokarów IP: *.adsl.inetia.pl 15.09.13, 08:45
        Tylko szkoda, że takim miejscem zazwyczaj jest stacja benzynowa lub przydrożna jadłodajnia, a nie chociażby jakieś miasteczko, gdzie można coś zjeść w przyjemniejszych okolicznościach. No ale cóż, taki urok zorganizowanych wycieczek
        • maigold Re: Głodni-biedni piloci i kierowcy autokarów 15.09.13, 13:02
          Na każdej objazdówce tylko droga do lub z związana jest z zatrzymywaniem się na posiłek, postoje przy drodze. Jakoś nie wyobrażam sobie zjeżdżania z autostrady.
          • Gość: shirley Re: Głodni-biedni piloci i kierowcy autokarów IP: *.adsl.inetia.pl 17.09.13, 08:05
            A kto mówi o zjeżdżaniu z autostrady? Jesteśmy w jakimś mieście, zwiedzamy, idziemy do centrum, pilot daje dodatkowe pół godziny na zjedzenie czegoś, a na stacji zatrzymujemy się tylko na zatankowanie, toaletę, chwilowy odpoczynek.
            • maigold Re: Głodni-biedni piloci i kierowcy autokarów 17.09.13, 18:34
              Na wszystkich objazdówkach tak właśnie było czyli czas wolny w miastach.
              • Gość: shirley Re: Głodni-biedni piloci i kierowcy autokarów IP: *.adsl.inetia.pl 17.09.13, 18:46
                No to miałaś szczęście, bo u mnie nie na wszystkich.
    • Gość: ja Re: Głodni-biedni piloci i kierowcy autokarów IP: *.gch.net.pl 15.09.13, 10:29
      Chyba nie rozumiesz podstawowej kwestii... niezależnie gdzie grupa by się zatrzymała na posiłek- pilot i kierowcy mają ZAWSZE darmowy ( gratisowy przy grupie) posiłek!!!!
      • Gość: travelka Re: Głodni-biedni piloci i kierowcy autokarów IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 15.09.13, 18:28
        Od bardzo dawna jeżdżę na wycieczki objazdowe po całym świecie z różnymi biurami podróży w tym zagranicznymi ale zaznaczę, że w tym RT.
        Nigdy na urlopie nawet nie zwracałam uwagi na posiłki kierowców i pilotów i stąd jestem trochę zdziwiona i zbulwersowana komentarzami. Ci ludzie są w pracy...Czy jadąc w podróż służbową nie korzystacie z diet? Nie macie polscy turyści innych zajęć? Jesteście na urlopie - odpuśćcie, waszym celem jest wypoczynek. Nigdy, na żadnej wycieczce nie mieliśmy problemu z tempem jedzenia i długością przerwy, czy ktoś zdąży czy nie- czasu zawsze było z zapasem. Dziwię się więc tym bardziej różnym komentarzom- kolejne "polskie piekiełko"?
        Co do pilotów raz jeden wyraźnie nie krył się ze swoimi różnymi prowizjami przewodnik z Alfa Star, dlatego ta firma więcej mnie niczym nie zainteresuje.
      • Gość: ga Re: Głodni-biedni piloci i kierowcy autokarów IP: *.play-internet.pl 17.09.13, 17:55
        Witam ! byłam w tym roku na Iberiadzie z RT. Podczas postojów najczęściej przydrożnych czyli przy autostradowych knajpkach bo na stacjach benzynowych nie było jedzenia tylko słodycze kierowca /nt. Hiszpan bo autokar był hiszpański/ kupował jedzenie i płacił talonem opieczętowanym przez biuro podróży. Pilot płacił gotówką. Widziałam to kilkakrotnie tak w Hiszpanii jak i Portugalii.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja