Gość: eser
IP: *.bialystok.vectranet.pl
22.07.11, 14:23
Byłem ostatnio na wycieczce z RT, a denerwowała mnie jedna rzecz - zatrzymywanie się autokarów na posiłki w miejscach gdzie kierowcy i piloci mają darmowy posiłek.
1. Miejsce przesiadkowe Rainbow Tours - Pszczyna. Zjeżdża się 10 autokarów na oko z 500 osób. Turyści wściekli tłoczą się przy barze, kolejka na pół godziny - kierowcy mają oczywiście swój stolik,obsługa poza kolejnością ceny dla turystów jak można się domyślić nie są małe.
2. Ostatni dzień wycieczki w Chorwacji Plitvickie Jeziora, zwiedzanie wręcz sprintem 3 godz. chociaż na zdrowy rozum powinno to się robić co najmniej przez pół dnia albo i dłużej (cena wejściówki 100 kun =70 zł więc nie mało). Zamiast jechać do granicy cofamy się do restauracji (pół godz. w jedną stronę). Przerwa 1 godz w tym pół godziny stania w kolejce. Kierowcy oddzielny stolik oczywiście obsługiwani poza kolejnością, posiłek oczywiście gratis. W restauracji wybór raczej nie wielki, ceny wręcz przeciwni - głodni turyści i tak zjedzą. Jadąc po drodze mijamy oczywiście mnóstwo innych barów i knajp. Tracimy więc godzinę po to żeby kierowcy mogli się darmo nażreć.
Jeździłem też z innych biur i często było tak samo (chociaż nie wszędzie).
Zastanawiam się kiedy ten proceder się skończy, bo jak widać nie liczy się klient jego czas i zadowolenie tylko napchane za friko brzuchy kierowców.