Nurek po raz pierwszy - List z Morza Czerwonego

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.04, 21:26
Rozumiem, że autor artykułu nurkował po raz pierwszy, stąd można wybaczyć mu
stwierdzenia typu "butle tlenowe" i "zapas tlenu w butli" ale to, że poważna
redakcja nie weryfikuje takich stwierdzeń to kpina ! Gdyby Autor nurkował z
oddychając czystym tlenem, to z uwagi na toksyczne działanie tego gazu, tzw.
efekt Lorrain Smitha i uszkodzenie tkanki płucnej z pewnością nie chciałby
zanurzyć się jeszcze raz. Turystycznie nurkuje się oddychając POWIETRZEM,
ewentualnie Nitroxem.
    • basia Re: Nurek po raz pierwszy - List z Morza Czerwone 31.05.04, 14:00
      "butle tlenowe" poprawione, zostało jeszcze:
      "szybko wyczerpuje zapas tlenu z butli"

      Ja mogę też dużo wybaczyć. Nikt nie wie, dopóki się nie dowie, ale dziennikarz
      powinien wykazać się większą starannością. Serwis gazetowy, to nie jest blog.
      Nie mówiąc, że na portalu poprawicie, a wersja papierowa zostaje.

      Przy okazji, nie najlepiej takie artykuły propagują nurkowanie.
      • basia i jeszcze to 31.05.04, 14:02
        "nieco powietrza z naszych skafandrów" - nurkowaliście w skafandrach suchych?
        • Gość: doktor wax Re: i jeszcze to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.04, 19:10
          Basiu i Sławku!
          Wykazaliście się czujnością, która zapewne wynika z faktu posiadania przez Was dogłębnej znajomości tematu nurkowania - kto wie, może nawet popartej praktycznymi osiągnięciami w tej fascynującej dziedzinie? To piękne, chwalebne i budujące. Jednocześnie jest mi smutno, bo coś mi się wydaje, że należycie do tego "specjalnego" typu ludzi, którym z jakiejś dziwnej przyczyny wydaje się, że bez ich krytycznej oceny i fachowej porady, ten najpiękniejszy ze światów osiądzie na mieliźnie dyletanctwa, amatorszczyzny i prowizorki. Tak wielkie natężenie uwagi i świadomość odpowiedzialności musi wiele kosztować, ale przecież nikt obiecywał, że w życiu ma być lekko? Pozostając pod wrażeniem, pozdrawiam.
          PS. Jakiekolwiek plotki na temat bliskiego pokrewieństwa z Autorem artykułu, proszę puszczać mimo uszu, a najlepiej od razu włożyć między bajki.
          • basia Re: i jeszcze to 01.06.04, 12:39
            Bardzo ładnie napisałeś, ale nie uważam się za "specjalnego typu" .Może przez
            skromność, być może nawet, przez fałszywą. Mniejsza o to.

            Widzisz, z tym tlenem w butli to jest tak, jakby ktoś napisał, że wykonał skok
            ze spadochronem, ale zamiast słowa "spadachron" napisałby parasol.

            Pozostając bez urazy, pozdrawiam serdecznie.
            • Gość: EWA Sharm el Sheikh IP: *.wsz-pou.edu.pl 01.06.04, 13:51
              Cześć,
              byłam pod koniec marca na Półwyspie Synaj, w Sharm a po raz kolejny w Egipcie.
              Fascynujący kraj i - bez względu na to, co sądzicie - fascynujący ludzie, pełni
              radości życia i otwartości (fotografuję). Choć pływam, nie nurkowałam jeszcze
              ale w planach mam zdobycie tej umiejętności, dlatego też artykuł "podniósł mnie
              na duchu" (jasne, że profesjonaliści mogą się śmiać, pytanie: czy pamiętacie
              swoje początki?). Jesienią Morze Czerwone będzie "moje" aby móc tutaj wracać
              wtedy, gdy wszyscy zimą zabiorą narty i pojadą zdobywac szczyty i stoki (nie
              lubię zimy w ogóle, nawet w górach).

              Właściwie - chciałam napisac o czymś innym. Przygotowuję artykuł (pisze
              amatorsko) o współczesnym Egipcie, nawiązałam sporo kontaktów z Polonią
              mieszkającą w Kairze. Czy znajdują się wśród Was osoby, którym Kair, Egipt jest
              szczególnie bliski? Fotografujecie? Kręcicie filmy? Interesuje Was życie ludzi?
              Inna kultura? Chętnie nawiązałabym kontakt.
              Pozdrawiam,
              EWA
              • Gość: WB Re: Sharm el Sheikh IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.04, 20:48
                Cieszę się, podniosł Cię na duchu :)
                W sprawach Egiptu polecam kontakt z ludźmi, którzy tam mieszkają od wielu lat, do znalezienia na podanej na dole artykułu stronie www.adventurer.pl (e-mail, tel. kom.).
                Pozdrawiam
                WB
              • serowka Re: Sharm el Sheikh 11.06.04, 10:59
                Od 14 lat pracuje i mieszkam w Alexandrii. W Egipcie bylem praktycznie w kazdym
                miejscu lacznie ze szczytem piramidy w Dahshur.
                Poniewaz mieszkam tu tyle lat z wlasnej woli kraj ten jest moja druga ojczyzna
                i czuje sie tu lepiej a przed wszystkim bezpieczniej niz w Polsce choc z
                przyjemnoscia jezdze tam co roku na urlop. Pasjonuje sie fotografia i
                podrozami. Pozd Grzegorz
            • Gość: doktor wax i jeszcze to IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.04, 19:29
              Basiu!
              Rzecz jasna, nie żywię urazy, taka piękna pogoda:) Chodziło jedynie o to, by nie bagatelizować zamysłu, jaki - wydaje mi się - przyświecał Autorowi podczas pisania artykułu, czyli chęci spontanicznego dzielenia się z innymi(z Tobą, mną, Sławkiem, itd.) czymś wyjątkowym. Na przykład pierwszym nurkowaniem. I jeśli jedyną reakcją czytelnika na ten tekst jest wyciąganie nieistotnych - w gruncie rzeczy - szczegółów z zakresu techniki nurkowania, to przepraszam - ale coś tu jest nie tak.
              Po pierwsze - Gazeta W. nie jest pismem dla specjalistów a po drugie - raczej nikt przy zdrowych zmysłach nie zacznie swojej przygody z nurkowaniem, nie przechodząc wcześniejszego szkolenia, prawda? Więc ograniczania się tylko do tej jednej sfery percepcji tekstu, wydaje się być bardzo krzywdzące wobec Autora.
              Ja wiem, świat nie jest idealny, ale by od razu sprowadzać artykuł W. Bienaszewskiego do poziomu bloga (swoją drogą - chodziło o jakąś formę niechlujności językowej znamiennej blogom, czy te nieszczęśliwe wypaczenia techniczne?), to już lekka przesada.
              A potem mówią, że Polacy to nieuleczalni malkontenci i pesymiści.
              Litości.
              Pozdrawiam.
              • basia Re: i jeszcze to 01.06.04, 22:14
                Gość portalu: doktor wax napisał(a):

                I jeśli je
                > dyną reakcją czytelnika na ten tekst jest wyciąganie nieistotnych - w gruncie r
                > zeczy - szczegółów z zakresu techniki nurkowania, to przepraszam - ale coś tu j
                > est nie tak.

                Niestety muszę to napisać - pogrążasz się( zwracam uwagę na użyte przez ciebie
                słowa "nieistotne") Jeszcze raz powtórzę. Rozumiem, że można nie wiedzieć, ale
                wystarczy się do tego przyznać, nauczyć, więcej błędu nie popełniać i co
                najważniejesz nie propagować wśród innych, niezaznajomionych z tematem.

                > Po pierwsze - Gazeta W. nie jest pismem dla specjalistów a po drugie - raczej n
                > ikt przy zdrowych zmysłach nie zacznie swojej przygody z nurkowaniem, nie przec
                > hodząc wcześniejszego szkolenia, prawda?

                A widzisz, artykuł świadczy o czymś zupełnie przeciwnym.

                Poza tym stawiasz GW w bardzo niekorzystym świetle.Zawsze uważałam GW za pismo/
                czasopismo bardzo specjalistyczne, w każdej dziedzinie o jakiej pisze.

                Naprawdę nie ma o co się obrażać za zwróconą uwagę. Lepiej jak usłyszł ją tutaj
                niż przed jakimś kolejnym nurkowaniem.
        • Gość: Autor Re: i jeszcze to IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.04, 20:21
          Najpierw były suche ale potem trochę się zamoczyły
          WB
          • basia Re: i jeszcze to 01.06.04, 22:33
            Gość portalu: Autor napisał(a):

            > Najpierw były suche ale potem trochę się zamoczyły

            mam nadzieję, że nie ze strachu.


    • Gość: Autor Re: Nurek po raz pierwszy - List z Morza Czerwone IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.04, 19:00
      Szanowny Panie Sławku, ma Pan absolutną rację!
      Pozwoliłem sobie na niedopuszczalny skrót myślowy, pisząc "butle tlenowe" zamiast "butle ze sprężonym powierzem". Równie niedopuszczalne było napisanie "wyczerpuje zapas tlenu z butli", podczas gdy jednakowo istotne jest, że wyczerpuje się także zapas azotu, argonu, dwutlenku węgla, a także śladowych ilości kilku gazów szlachetnych, a kto wie, czy nie też dwutlenku siarki i jemu podobnych.
      Za karę sobowiązuję się całe moje honorarium za artykuł, dokładając drugie tyle z własnej kieszeni, przekazać na cele dobroczynne.
      WB
      • Gość: Lil Re: Nurek po raz pierwszy - List z Morza Czerwone IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.06.04, 21:10
        >Za karę sobowiązuję się całe moje honorarium za artykuł, dokładając drugie
        >tyle z własnej kieszeni, przekazać na cele
        >dobroczynne.
        >WB
        O, i to jest prawidłowa partyzancka postawa ! :-))))) (Bo jak przeczytałam
        wymianę zdań, to jednak mi zaświtało w głowie, że Autor za darmo tego nie
        robił, więc przyzwoitość nakazywałaby sprawdzić, czy skaczemy ze spadochronem,
        czy z parasolem.)
      • basia Re: Nurek po raz pierwszy - List z Morza Czerwone 01.06.04, 22:31
        Gość portalu: Autor napisał(a):

        > Pozwoliłem sobie na niedopuszczalny skrót myślowy, pisząc "butle tlenowe" zamia
        > st "butle ze sprężonym powierzem". Równie niedopuszczalne było napisanie "wycze
        > rpuje zapas tlenu z butli", podczas gdy jednakowo istotne jest, że wyczerpuje s
        > ię także zapas azotu, argonu, dwutlenku węgla, a także śladowych ilości kilku g
        > azów szlachetnych, a kto wie, czy nie też dwutlenku siarki i jemu podobnych.

        Widzę, że przypomiałeś sobie skład powietrza. I to się chwali. Radzę jednak
        poczytać więcej. "Tlenu" nie można nazwać skrótem myślowym.Nie chodzi tu o słowo
        wyczerpuję.
        Jak już się doczytasz, przyjdź tu i napisz słowo - przepraszam.

        > Za karę sobowiązuję się całe moje honorarium za artykuł, dokładając drugie tyle
        > z własnej kieszeni, przekazać na cele dobroczynne.

        Obawiam się, że nasyciłeś na tyle swoją próżność z tytułu zamieszczenia swojego
        artykułu w GW, że zrobisz to chętnie.
        • jot-23 Re: Nurek po raz pierwszy - List z Morza Czerwone 02.06.04, 15:48
          basia napisała:

          > Obawiam się, że nasyciłeś na tyle swoją próżność z tytułu zamieszczenia
          swojego
          > artykułu w GW, że zrobisz to chętnie.

          basiu, jestes strasznie upierdliwa osoba! idz mecz swoich bliskich, a tu daj
          ludziom spokoj
          • basia Re: Nurek po raz pierwszy - List z Morza Czerwone 02.06.04, 21:51
            spoko, nie zamierzam być konkurencją dla ciebie.

            Ps.może jednak jakieś zdanie(słowo?) merytoryczne na temat artykułu? czy to
            ponad twoje możliwości?
            • jot-23 Re: Nurek po raz pierwszy - List z Morza Czerwone 03.06.04, 00:10
              basia napisała:

              > spoko, nie zamierzam być konkurencją dla ciebie.
              >
              > Ps.może jednak jakieś zdanie(słowo?) merytoryczne na temat artykułu? czy to
              > ponad twoje możliwości?

              eee tam ponad...

              co merytorycznie? autor jak sam stwierdzil niewiele wie na temat... zreszta
              formula "tekstu sponsorowanego" nie wymaga nadzwyczajnej wiedzy fachowej...ot
              zeby zachecic jelenia!
              • basia Re: Nurek po raz pierwszy - List z Morza Czerwone 03.06.04, 09:02
                jot-23 napisał:

                > co merytorycznie? autor jak sam stwierdzil niewiele wie na temat... zreszta
                > formula "tekstu sponsorowanego" nie wymaga nadzwyczajnej wiedzy fachowej...ot
                > zeby zachecic jelenia!

                W imieniu społeczności forumowej(i bez pełnomocnictwa-w imieniu jeleni) dziękuję
                za cenny głos w dyskusji.

                Pozdrawiam
                • Gość: doktor wax Re: Nurek po raz pierwszy - List z Morza Czerwone IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.04, 22:30
                  Oj, nurzacie sie w przypisach. Miliony lat swietlnych od tekstu artykulu. Tak myslalem. pozdr.
    • Gość: Czarek Asiuk Re: Nurek po raz pierwszy - List z Morza Czerwone IP: 81.210.87.* 04.06.04, 12:39

      Zawsze chciałem nurkować ale brakowalo mi odwagi. Teraz przekonalem sie ze
      kazdy moze sprobowac tego wspanialego sportu! Gratuluje autorowi z calego
      serca!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja