Dodaj do ulubionych

(Nie)przemyślane zapytania klientów

31.05.04, 15:57
Cześć. Tyle sie czyta i slyszy a obraku kompetencji osób pracujących w biurze
o braku ich podejscia do klienta, ale i sami klienci potrafią zaskoczyć
sprzedawcę. Oto kilka mnie znanych przypadków. (ątek chyba był ale dośc
dawno. A wg mnie trzeba go odrodzić.)
1)
- czy do Tunezji trzeba paszport?
- tak proszę pani, bo Tunezja nie jest w Unii Europejskiej
- A kiedy będzie??

2) Czy macie państwo coś na południu Europy na przykład Egipt??
3) Czy ten hotel ma możliwość in eksclusiv (nawet nie idzie tego napisać)
4)
- Dlaczego nie macie wylotów z lotniska w ***
- bo nie ma wystarczającej liczby klientów
- jakto przecież ja jestem.

Cóż niektórzy mogą się poczuć urażeni, ale dlaczego tylko klienci mogą
narzekac na sprzedawców. Pozdrawiam wszytkich.

Obserwuj wątek
    • higher_eu Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów 31.05.04, 17:01
      Hehe... Nic nie przebije reklamacji składanej u pilotki w Egipcie na muezina,
      który za głośno wzywa do modlitwy... ;))
      • Gość: TM Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów IP: 217.97.233.* 20.08.04, 15:57
        A propos reklamacji - oto (za zgodnosc z oryginalem nie recze, bo pisze z
        pamieci) czesc reklamacji Klientow, ktorzy pojechali pare lat temu do Kenii i
        wzieli udzial w safari:

        - lwy byly ospaałe
        - słonie nie machały trąbami na ich widok
        - tygrysy byly leniwe (tylko lezaly i nie chcialy polowac)
        - zebry miały wypłowiałe paski
        - a kierowca jechal za szybko

        To nie jest zart, ja tez w to nie wierzylam...Ale az sie prosi, zeby zeskanowac
        ta skarge :)
        • Gość: Jo-jo Przemyślane zapytanie IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 21.08.04, 11:43
          > - lwy byly ospaałe
          > - słonie nie machały trąbami na ich widok
          > - tygrysy byly leniwe (tylko lezaly i nie chcialy polowac)

          Tygrysy, w Kenii?....
          • Gość: TM Re: Przemyślane zapytanie IP: 217.97.233.* 21.08.04, 14:24
            sama sie usmialam :)
        • poranny_nieszpor Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów 24.08.04, 22:16
          a zupa była za słona !!!;)
          • Gość: chefot" Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów IP: *.localdomain / 195.144.131.* 29.08.04, 16:48
            "a zupa była za słona !!!;)"


            chyba za slonia ;))
          • Gość: m55 Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów IP: 62.111.149.* 31.08.04, 11:19
            naprawdę miałem reklamację mamy kolonistki , że "ziemniaki były brudne" ,
            miałłem też reklamację nauczycielki , że "Wawel był w remoncie "
            pozdrawiam
    • Gość: bea Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów IP: *.localdomain / *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.04, 22:29
      po to w biurach siedzą grzeczni i inteligentni pracownicy,żeby klientowi
      odpowiedzieć,choćby nie wiadomo jaki był nieobuty ,w końcu mają za to
      placone.wyobrazasz sobie kasjerkę w supermarkecie która jest opryskliwa i
      nieuprzejma o pyskowanu nie wspomnę..
      • pocek1 Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów 02.06.04, 13:16
        droga bea
        Ale ja nie mówie, że jestem w stosunku do takich klientów opryskliwy,
        niegrzeczny. Tylko wkoło słyszy sie że pan/pani w biurze jest taka-śmaka. Tylko
        jest taka stara zasada: że jeśli się od kogoś wymaga to od siebie tez się
        powinno. I nie powiesz mi że jak decydujesz się coś kupić to robisz to bez
        głowy i pleciesz bzdury. Fakt, sa pewne rzeczy których klienci nie wiedzą i
        gwarantuje ci że staje głowie żeby sie tego dowiedzieć. Ale pytanie np o
        południową Europę, nie cąłkiem jest przemyślane.
        Pozdrawiam
        • yenepher Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów 18.08.04, 15:32
          ...zgadzam sie w zupelnosci. Mozna byc uprzejmym i cierpliwym nawet w stosunku
          do klientów nie obytych w podstawach geografii świata, ale czasami naprwde
          trudno jest "zachować twarz" w stosunku do opryskliwych "wszystkowiedzacych
          światowców".
          pozdrawiam pracowników biur podrózy
        • Gość: Denis Niekoniecznie IP: 195.136.112.* 20.08.04, 16:00
          pocek1 napisał:

          > droga bea
          > Ale ja nie mówie, że jestem w stosunku do takich klientów opryskliwy,
          > niegrzeczny. Tylko wkoło słyszy sie że pan/pani w biurze jest taka-śmaka.
          Tylko
          >
          > jest taka stara zasada: że jeśli się od kogoś wymaga to od siebie tez się
          > powinno.


          Acha. Czyli jak stuka Ci coś w samochodzie i jedziesz do mechanika, to sam od
          razu powinienieś wiedzieć co Ci stuka, tak?
          Ja uważam, że nie. Klient w biurze podróży nie musi być kompetentny. Może sobie
          myśleć, że Egipt jest na południu Europy. Ma pieniądze, płaci za wyjazd, może
          oczekiwać dobrego serwisu. Konstytucja nie wymaga od klientów biur podróży
          znajomości geografii, choćby w stopniu podstawowym. Tak samo jak ode mnie czy
          od Ciebie nie wymaga znajomości budowy samochodu.
          • Gość: Kaja Re: Niekoniecznie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.04, 16:09
            No przepraszam, nie porównuj obeznania w mechanice samochodu do PODSTAWOWEJ
            znajomości geografii. To, gdzie leży Egipt to przeciętnie wykształcony człowiek
            powienin wiedzieć!!!!
            To jest właśnie nasza przywara, wchodzi klient, rozwala się na krześle i myśli,
            że wszyscy są na jego usługi, jest przy tym niemiły i pogardliwie rozmawia z
            usługodawcą. Ok, klient to nasz pan, ale niech tyen klient będzie chocciaż
            kulturalny.
            Tak nas właśnie widzą za granicą - mówią o Polakach, że dopiero co zaczęli
            swobodnie jeździć i jeszcze nie wiemy jak się zachowywać, bo myślimy, że
            wszyscy nam będą w dupe włazić ..... Taki jesteś ty Denis.
            • Gość: Mar Re: Niekoniecznie IP: *.gda.computerland.pl 20.08.04, 16:48
              Dlaczego ma nie porównywać ?
              Wiedza o mechanice samochodu jest z reguły częściej potrzebna niż położenie
              Egiptu. Na szczęście ani jednego ani drugiego nie trzeba posiadać by skorzystać
              z usług - po to są fachowcy.
              Jeśli jednak chcesz egzaminować Klientów przed wejście do biura w którym
              zarabiasz na życie, to lepiej nie próbuj isc do lekarza - w końcu "własne ciało
              trzeba znać" i bez znajomości anatomii - fora ze dwora !
              Tak byś chciała ?
              • Gość: misiu Re: Niekoniecznie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.04, 17:53
                taaaa... rewelacyjne porównania... może jeszcze coś z fizyki jądrowej - pewnie
                wielu się nie zna...
                a znacie kawał o blondynce w warzywniaku?
                • Gość: Denis Re: Niekoniecznie IP: 195.136.112.* 20.08.04, 18:02
                  Gość portalu: misiu napisał(a):

                  > taaaa... rewelacyjne porównania... może jeszcze coś z fizyki jądrowej -
                  pewnie
                  > wielu się nie zna...

                  To są analogie. Zobacz sobie w słowniku języka polskiego po co się takie
                  analogie stosuje.
                  • Gość: mc_ann Re: Niekoniecznie IP: 194.63.132.* 21.08.04, 20:17
                    Chyba troche zmieniliście temat, miało być zabawnie "jakie to klienci mają
                    czasami pytania" a wy po prostu zaczęsliscie sobie dogryzać i pokazywać kto
                    jest mądrzejszy...
              • Gość: camel Niewiedza nie usprawiedliwia... IP: 212.124.226.* 25.08.04, 14:57
                To ze klient nie wie gdzie jest Egipt, to pikus... najgorsze, jest to ze juz na
                pewno nie wie jak sie tam powinien zachowac. To inny kraj, inna klutura..ale
                taki turysta wyjedzie i mysle, ze skoro zaplacil to moze olac wszystko i
                wszystkich. Szkda, nastaly takie czasy, ze najwiekszy burak moze zwiadzac
                swiat.. szkoda.
                • Gość: MMMC Re: Niewiedza nie usprawiedliwia... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.04, 13:23
                  nie daj boże żeby taki klient przez Przypadek sie dowiedział że Jest w Egipcie
                  w Afryce a nie w Europir to dopiero by awanture zrobił po powrocie.
                  Przecież on wyrażnie powiedział ze chce do egiptu w Europie no nie .
                  Dla klienta wszystko trzeba zrobic .
                • Gość: Iza Dewizy IP: *.uznam.net.pl / *.uznam.net.pl 26.08.04, 18:15
                  Heh, z naszym B.P. jechała pewna klientka, która pytała się czy w Niemczech
                  są "Euro europejskie", a w Danii "Euro duńskie"..
              • Gość: Bsiek Re: Niekoniecznie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.04, 14:42
                tak wlasnie u nas jest, do lekarza idziesz a spotykasz konowala, do urzedu
                idziesz a spotykasz znudzona i oczekujaca lapowy urzedniczke, wiec jesli
                idziesz do biura i udajesz swiatowca z grubym portfelem to nie osmieszaj sie -
                program geografii w podstawowce obejmuje wiecej niz mape swiata i stolice
                panstw !!!!!! wiec raz jeszcze grzecznie prosze nie osmieszajcie sie
            • Gość: Denis Re: Niekoniecznie IP: 195.136.112.* 20.08.04, 18:00
              > No przepraszam, nie porównuj obeznania w mechanice samochodu do PODSTAWOWEJ
              > znajomości geografii. To, gdzie leży Egipt to przeciętnie wykształcony
              człowiek
              >
              > powienin wiedzieć!!!!

              No jasne, że powienien. Ale jak nie wie, to Tobie nic do tego. Masz go miło
              obsłużyć i tyle. Tak samo jak Ciebie miło obsługują w markecie.

              > Tak nas właśnie widzą za granicą - mówią o Polakach, że dopiero co zaczęli
              > swobodnie jeździć i jeszcze nie wiemy jak się zachowywać, bo myślimy, że
              > wszyscy nam będą w dupe włazić ..... Taki jesteś ty Denis.

              Tak, tak - taki ja jestem. Mam też nieświeży oddech, jestem mały, gruby i łysy.
              A teraz poważnie: argumentujesz jak małe dziecko w szkole: jesteś głupi - nie,
              to ty jesteś głupi- a wcale że nie bo ty. Skąd Ty wiesz, jaki ja jestem? Nie
              wiesz o mnie kompletnie nic. Nie masz pojęcia czy jeżdzę swobodnie i czy
              dopiero zacząłem, gdzie byłem, a gdzie nie itd. Ale chociaż w jednej rzeczy Cię
              uświadomię: NIGDY nie byłem nigdzie z biurem podrózy, więc jakiekolwiek
              problemy z tym związane są mi obce. Nie byłem nawet w siedzibie biura podrózy,
              nie słyszałęm jak się zachowują klienci a jak sprzedawcy. Ale wiem jedno: KAŻDY
              kto ma jakikolwiek kontak z klientem, mógłby założyć taki wątek. Powtarzam:
              KAŻDY - hydraulicy, mechanicy, lekarze, dentyści. I każdy byłby tak samo
              śmieszny. Bo śmieszny musi być ktoś, kto nie rozumie, że to on jest dla
              klienta, a nie klient dla niego.
              • Gość: misiu Re: Niekoniecznie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.04, 18:37
                no to co się wypowiadasz jak nigdy nie byłeś? analogie powinny mieć swoje
                granice (i to miałem na myśli)- gdy ich nie ma robisz się niepoważnym
                ignorantem (sprawdź w swoim ładnym słowniku co to znaczy :D )
                • Gość: Denis Re: Niekoniecznie IP: 195.136.112.* 20.08.04, 18:49
                  Gość portalu: misiu napisał(a):

                  > no to co się wypowiadasz jak nigdy nie byłeś?

                  No przecież napisałem, dlaczego się wypowiadam. Nie zauważyłeś czy nie pojąłeś?
                  Drugi raz tych przykładów z hydraulikami i lekarzami nie będę powtarzał, tylko
                  dlatego, że ktoś wolniej kojarzy.

                  analogie powinny mieć swoje
                  > granice (i to miałem na myśli)-

                  A moim zdaniem akurat te analogie nie przekroczyły granic. Na szczęście nie
                  jestem odosobniony w swojej opinii. Jeśli nie wiesz dlaczego - przeczytaj
                  dokładnie inne wypowiedzi.
                  • Gość: misiu Re: Niekoniecznie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.04, 18:56
                    głupich niestety nigdy nie brakowało - żadne usprawiedliwienie...
                    pytałem jush: znasz kawał o blondynce w warzywniaku?
              • Gość: gosc goscinnie Re: Niekoniecznie IP: *.radom.pilicka.pl 24.08.04, 11:09
                Denis, brawo!!! przytarles nosa "niebieskiemu kolnierzykowi" w rewelacyny sposob
                • Gość: Denis Re: Niekoniecznie IP: 195.136.112.* 24.08.04, 15:30
                  Gość portalu: gosc goscinnie napisał(a):

                  > Denis, brawo!!! przytarles nosa "niebieskiemu kolnierzykowi" w rewelacyny
                  sposo
                  > b

                  Wielkie dzięki. Ale ten spór trwa nadal, zobacz posty miedzy 100 a 200. Aż
                  wióry idą.
          • Gość: Alcia Re: Niekoniecznie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.04, 12:56
            Denis!! A może jeszcze piórko w pupę ???To ze ktoś płaci to zaraz chyba nie
            tzreba go całowac po nogach.Każdy ma swoją godność i powinien szanować siebie
            ale także innych nie ważne czy to sprzedawca ,kultury trzeba najpierw wymagać
            od siebie.Jeżeli chodzi o znajomość geografii to każdy powinien ją znać w
            stopniu podstawowym ,nawet mój 13letni syn doskonale wie gdzie znajduje się np.
            Egipt i nad jakim morzem i chyba wszyscy wcześniej chodziliśmy do szkół ,prawda?
            • Gość: gora Re: Niekoniecznie IP: *.chello.pl 24.08.04, 14:45
              czyżby Denis emitował jakiś alergen? a może uderzył w ten właściwy stół i
              odezwały się (podrdzewiałe) nożyce? gość mówi do rzeczy, próbuje - na razie
              skutecznie - argumentować z kulturą, a tyle na niego już tutaj wylano żółci; a
              propos 13-letniego syna - są dzieciaki, które w wieku lat 8 znają nie tylko
              położenie Egiptu, ale prawie wszystkich krajów świata, ich stolice, waluty,
              itp. i co z tego??? ten sam dzieciak być może za 10 lat już trochę zapomni
              zupełnie niepotrzebnej w życiu przeciętnego człowieka geografii, a idąc do
              fryzjera naprawdę nie będzie musiał robić sobie powtórki z chemii, aby
              wiedzieć, czy powinien zdecydować się na zastosowanie preparatu z nadtlenkiem
              wodoru czy innego; twoja wypowiedź przypomina mi sytuację z moim dzieckiem, gdy
              miało ok.4 lat i podczas wizyty u lekarza padło pytanie "czy były nudności?",
              odpowiedź ze strony dziecka była natychmiastowa: "nie, jak mi się nudziło,
              czytałem sobie bajeczki"; do klienta, jakikolwiek by on był, należy podchodzić
              z założeniem, że ma prawo niczego nie wiedzieć, nawet nie rozumieć słownictwa
              specjalistycznego, jakim się posługujemy, po prostu tabula rasa, a jeśli okaże
              się obeznany w naszej dziedzinie to tym lepiej, będzie to satysfakcjonujące
              spotkanie dwóch stron, z których każda od razu wie, o co chodzi. pzdr i życzę
              mniej kompleksów.
              • Gość: Denis Re: Niekoniecznie IP: 195.136.112.* 24.08.04, 15:33
                Gość portalu: gora napisał(a):

                > czyżby Denis emitował jakiś alergen? a może uderzył w ten właściwy stół i
                > odezwały się (podrdzewiałe) nożyce? gość mówi do rzeczy, próbuje - na razie
                > skutecznie - argumentować z kulturą, a tyle na niego już tutaj wylano żółci;

                Dzięki za wsparcie, wraca mi wiara w ludzi i w siłę argumentów. A co do
                alergenu: dla niektórych jestem wręcz toksyczny.
              • Gość: kasia Re: Niekoniecznie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.04, 15:50
                gora, masz racją, klient ma prawo nie wiedzieć, jakie miasta znajdują się w
                Egipcie, może się pomylić w wymowie nazw typu Fuerteventura itp. Ale jeśli
                zgrywa ważniaka, traktuje Cię z góry, używa określeń typu "te brudasy Arabusy
                (i mówi to przez małe a)" albo "nauczyłem tych głupków, jak kosić trawę"
                (opowiadał o Grekach)to odnoszę wrażenie, że on nigdzie nie chce wyjechać, że
                przyszedł sobie pogadać, pochwalić się, jakim jest światowcem (bo zna tych
                brudasów). Ja nie mam czasu na takie gadki. I takich ludzi w każdej sytuacji
                (to nie dotyczy tylko biur podróży)trzeba tępić i wytykać ich głupotę. Często
                inni, "normalni" :-) klienci są świadkami takich dialogów i naprawdę współczują
                nam obcowania z takimi prymitywami.
            • Gość: Denis Re: Niekoniecznie IP: 195.136.112.* 24.08.04, 15:50
              Gość portalu: Alcia napisał(a):

              > Denis!! A może jeszcze piórko w pupę ???To ze ktoś płaci to zaraz chyba nie
              > tzreba go całowac po nogach.Każdy ma swoją godność i powinien szanować siebie
              > ale także innych nie ważne czy to sprzedawca ,kultury trzeba najpierw wymagać
              > od siebie.

              Alcia. Absolutnie się z Tobą zgadzam. Nie trzeba go całować po nogach.
              Wystarczy go miło obsłużyć w biurze podróży. I potem nie śmiać się, że nie wie,
              gdzie jest Egipt. Głupio, że nie wie, ale poszedł do biura podróży kupić
              wycieczkę, a nie do Wielkiej Gry.

              Jeżeli chodzi o znajomość geografii to każdy powinien ją znać w
              > stopniu podstawowym ,nawet mój 13letni syn doskonale wie gdzie znajduje się
              np.
              >
              > Egipt i nad jakim morzem i chyba wszyscy wcześniej chodziliśmy do
              szkół ,prawda

              Prawda. Ale przeczytaj parę linijek niżej, że ci, którzy śmieją się z
              nieznajomości geografii innych, sami robią rażące błędy ortograficzne i...
              obrażają się, gdy im to wytkniesz. Czyli - według nich: "śmieję się z klienta,
              który nie zna geografii - to dobrze. Śmieją się ze mnie, bo nie znam
              ortografii - to źle i brak kultury". Przeczytaj uważnie cały wątek, naprawdę
              dominuje tu takie myślenie.
              Pozdrawiam

          • Gość: pracownik biura Re: Niekoniecznie IP: 213.17.239.* 25.08.04, 20:39
            tyle ze wszystkich uczono geografii juz w podstawowce i nie trzeba miec
            wyzszego wyksztalcenia zeby wiedziec dzie lezy Egipt!
            Znajomosci dzialania silnika w samochodzie ucza sie tylko zainteresowani!
            To uzywam np.kremu do twarzy nie oznacza ze musisz znac jego skałd!
            • Gość: Denis Re: Niekoniecznie IP: 195.136.112.* 26.08.04, 12:08
              Gość portalu: pracownik biura napisał(a):

              > tyle ze wszystkich uczono geografii juz w podstawowce i nie trzeba miec
              > wyzszego wyksztalcenia zeby wiedziec dzie lezy Egipt!
              > Znajomosci dzialania silnika w samochodzie ucza sie tylko zainteresowani!

              Silniki samochodowe były na fizyce w klasie siódmej szkoły podstawowej.
              Pamiętam: na specjalnych modelach nauczyciel pokazywał jak działają silnik
              dwusuwowy, czterosuwowy, silnik Diesla i silnik Wankla.
          • chefot Re: Niekoniecznie 29.08.04, 16:53
            >Ja uważam, że nie. Klient w biurze podróży nie musi być kompetentny.

            prawda to :)

            > Moze sobie myśleć, że Egipt jest na południu Europy.

            to tez prawda to :)

            >Ma pieniądze, płaci za wyjazd, może oczekiwać dobrego serwisu.
            i to prawdo to :)

            ale nikt nam nie zabroni smiac sie z kogos kto znajduje Egipt na poludniu
            Europy :)))

            co niniejszym czynie ;)
            • Gość: Mar Re: Niekoniecznie IP: *.gda.computerland.pl 01.09.04, 10:47
              Nikt Ci nie zabroni - podobnie jak nikt Ci nie zabroni pluć na ulicę.
              Ale jest to niegrzeczne z pozycji agenta obsługującego Klienta -
              gdybyś był innym Klientem który to przypadkowo usłyszał to inna sprawa.

              No i jeszcze jedno...
              Egipt "geograficznie" (podobnie jak np. Tunezja czy Turcja) nie leży na
              południu Europy - ale "turystycznie" jak najbardziej - jest wybierany zamiennie
              do Włoch, Bułgarii czy Grecji.
              • Gość: agent728 Re: Niekoniecznie IP: *.chello.pl 02.09.04, 20:05
                Wow!
                nowa "geografia turystyczna Swiata"! Braaaaawo!
      • adams123 Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów 04.06.04, 22:13
        Bea przeciez chyba nic w tym złego, że On podaje te przykłady.
        Czemu Polacy nie umieją się śmiać ?/??????
        Coś cię uraziło ?
        MOże to Twoje pytania ..??? :-)
      • Gość: arletta Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów IP: *.spam.mim.pl 25.08.04, 21:03
        to ze istnieja glupkowate pytania i zapytania daje nam pilotom i pracownikom
        wielu atrakkcji...tez nie tylko smiechu....miedzy soba, ale i czesto służą jako
        anegdoty pomocne w pracy...nieraz przeciez mowi sie a ....."no nawet pan nie
        wie...opstatni ..byl ..klient ,który zadal taki i taki pytanie..:":))(śmiech)i
        tym sprzymierzamy sobie klienterie...stad dobrze, iz sa ludzie mało wiedzacy-
        dzieki nim mamy tez prace:)))
        .u nas najbardziej smiesza klienci,ktorzy chca kupic pobyt-najlepiej 2tygod. za
        najlepiej 1000zł, all.incl.,i jeszcze hotel 5+:))))brak słów...
        bywa.....
    • Gość: bea Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów IP: *.localdomain / *.internetdsl.tpnet.pl 31.05.04, 22:31
      nieobyty miało być
    • Gość: cs Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów IP: 195.215.5.* 01.06.04, 12:27
      >> ale dlaczego tylko klienci mogą narzekac na sprzedawców.

      Dlatego, ze to sprzedawca chce sprzedac i zarobic na tym, dlatego, ze to klient
      placi i wymaga, i w koncu dlatego, ze to biuro jest na uslugi klienta, a nie
      klient na uslugi biura.
      Jak jeszcze pare biur podrozy zbankrutuje z braku klientow, to moze te
      pozostale zrozumieja te prosta zaleznosc.
      • aswywiadu007 Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów 01.06.04, 12:41
        a Ty jakbys chcial/a kupic traktor, to idziesz
        oczywiscie do salonu Fiata, Ranault czy
        innego Mercedesa.
        ludzie! jak ktos chce wyjechac na poludnie Europy
        to jak juz jest tepy, to z samej ciekawosci
        zajarzlby do atlasu i sie zorientowal,
        jakie tam sa kraje. nooooooooo chyba ze ktos nie wie
        gdzie sie konczy Europa (na Egipcie?????)
        • beata985 Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów 01.06.04, 13:29
          no niestety tacy też się trafiają i trzeba ich uszanować ,choćby za to ,że
          wybrali nasze biuro ,sklep ,bar itd i to jego sprawa ze jest tępy,zacofany i
          nie chce mu sie zaglądać do atlasu.zostań włascicielem to szybko Ci sie zmieni
          punkt widzenia
          • aswywiadu007 Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów 02.06.04, 18:25
            alez ja tego nie neguje. kazdy klient to zysk dla firmy,
            tego akurat nie trzeba mnie uczyc. ale watek zszedl
            na to, ze to niby nielazdnie sie smiac z takich
            klientow - a dlaczego nie? sa dowcipy o lekarzach
            i pacjentach, ksiezach itd, a juz nie mozna
            zartowac z turystow?
            • doota Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów 02.06.04, 21:58
              jak najbardziej, mozna! :-)))))
              • vojager29 Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów 03.06.04, 07:47
                sa i pracownicy agencji turystycznych, ktorzy maja problemy z geografia ale
                smiac sie mozna z kazdego oby tylko mialo to jakis poziom
                np. wielu nie wie gdzie lezy Akwizgran
                • Gość: irekk niewielu tez wie co to płaskoszczypy uniwersalne IP: 149.156.12.* 04.06.04, 22:54
                  a to po prostu kombinerki, tak jak Aachen
                  • aswywiadu007 Re: niewielu tez wie co to płaskoszczypy uniwersa 05.06.04, 17:02
                    tylko ze nazwa Akwizgran jest uzywana w Polsce od stuleci
                • Gość: eta Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów IP: *.chello.pl 24.08.04, 14:53
                  może znają to miasto tylko pod jego oryginalną nazwą; nawiasem mówiąc, czy ktoś
                  wie, skąd wzięło się takie dziwne tłumaczenie?
              • yenepher Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów 18.08.04, 15:35
                nawet trzeba-pracownik biura tez musi odreagowac, tak jak turystya-ktory
                wysmiewa rezydentow (popularny temat na forum)....
          • Gość: Gocha Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów IP: *.telpol.net.pl / *.telpol.net.pl 24.08.04, 14:39
            Ale czy ktoś tutaj mówił o tym, że dla takiego klienta jest się niuprzejmym? Ja
            nie pracuję akurat w biurze podróży, ale mam kontakt z klientem. Nie raz mnie
            ubawili, ale nie jest to jednoznaczne z tym, że stałam się dla niego niemiła.
      • Gość: haha Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.04, 17:55
        jak jeszcze kilka zbankrutuje to będziemy jeździć pociągami nad Bałtyk (swoją
        droga miła sprawa)
        • Gość: Mar Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów IP: 62.29.199.* 21.08.04, 10:36
          Nie. Będziemy jeździć z tymi którzy wiedzą po co są.
          • Gość: misiu Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.04, 11:51
            taaa... widać od razu że się chłopcze świetnie orientujesz w temacie...
            • Gość: Mar Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów IP: *.gda.computerland.pl 24.08.04, 13:16
              Nieźle.
              Szprzedawałem kiedyś imprezy turystyczne (sądząc po Twoich wypowiedziach, nie
              było Cię wówczas na świecie...).
              Zresztą zróbmy eksperyment - daj znać z ktorego biura jesteś
              i zobaczymy...
              Żartuje - wiem że odważny jesteś póki "jedziesz na internetowym nicku", możesz
              sobie pobluzgać - coś w stylu pekińczyka przy nodze u pani...
              • Gość: misiu Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.04, 14:15
                biura ci nie podam bo jeszcze nabrudzisz na witryny
                spotkam się za to chętnie w celu wlepienia ci paru pasów w dupsko za to jak się
                zwracasz do kobiet na tym forum
                • Gość: Mar Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów IP: *.gda.computerland.pl 24.08.04, 14:56
                  Pomarzyć możesz młodzieńcze :)
                  CO do zwracania się do kobiet nie mam sobie nic do zarzucenia - zachowujesz się
                  jak III syn Noego (jak miał na imię ? Kto chce, niech sprawdzi...) a teraz
                  sobie wymyslileś jakobym źle się zwracał do kobiet żeby odwrócić uwagę od
                  własnej miernoty.
                  Jak chcesz dyskutować to się trochę wysil
                  • Gość: misiu Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.04, 17:49
                    nie - nie chcę dyskutować (nie jesteś dla mnie partnerem do dyskusji i
                    widzialem to jush w twoim pierwszym poście)i usiłowałem to od początku
                    zaznaczyć - nie dotarło widzę...
                    • Gość: Denis Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów IP: 195.136.112.* 24.08.04, 17:56
                      Gość portalu: misiu napisał(a):

                      > nie - nie chcę dyskutować (nie jesteś dla mnie partnerem do dyskusji i
                      > widzialem to jush w twoim pierwszym poście)i usiłowałem to od początku
                      > zaznaczyć - nie dotarło widzę...

                      Widzisz, Mar... Co się odwlecze to nie uciecze. Nie wspominasz o gruszeczkach,
                      samogwałtach, nie każesz nikomu - ty cytat - spierdalać - i w końcu ktos
                      zrozumie, że jesteście na dwóch róznych poziomach.
    • Gość: teresa Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów IP: *.bielsko.dialog.net.pl 03.06.04, 09:01
      Po przeczytaniu Twojego wątku , przypomniał mi się żart zasłyszany w programie
      kabaretowym w TRÓJCE . Tylko ten żart opisuje , jacy kiedyś byli ekspedienci .

      Wchodzi klijent do sklepu muzycznego i pyta .
      - Są płyty Chyły ?
      - Nie ma .
      - A , były ?
      - Też nie ma .
    • Gość: A&A Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów IP: 213.17.239.* 03.06.04, 15:24
      1."Dzień dobry, a czy na przelot Wizzairem do Londynu jest już komplet? tzn.
      chciałem zapytać ile osób będzie leciało w tym samolocie"
      2."Do jakiej miejscowości dojeżdża autobus który jedzie do Londynu?"
      3."Proszę Pani interesują mnie wyspy karaibskie, a konkretnie Teneryfa"
      • Gość: cs A wyspy to chyba ogolny problem IP: 195.215.5.* 07.06.04, 10:41
        Nie dalej jak w sobote mialem pyskowke z sasiadka, ktora stwierdzila ze jestem
        polglowkiem, gdyz w/g niej "Wyspy Kanaryjskie" to Haiti i Dominikana.
        Dopiero po podaniu "hasel" typu "Hiszpania, Maroko" - zalapala roznice miedzy
        Kanaryjskie a Karaibskie :o))
      • Gość: david82 Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.04, 14:53
        Jak jest różnica pomiędzy balkonem a tarasem? :)
    • Gość: Ola Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów IP: *.torun.mm.pl 06.06.04, 13:42
      - prosze pani, ja bym chciała do Szwajcarii pojechać.
      - autokar czy samolot?
      - wie pani, myślałam o promie. Ma pani takie bilety?
      - ???.....niestety nie ma miejsc na ten termin;-)))
      • mankut400 Nie całkiem OT 19.08.04, 11:00
        Gość portalu: Ola napisał(a):

        > - prosze pani, ja bym chciała do Szwajcarii pojechać.
        > - autokar czy samolot?
        > - wie pani, myślałam o promie.

        Autentyczna rozmowa w placówce Poczty Polskiej:
        - Chciałbym nadać tę paczkę do Szwajcarii
        - jako przesyłka lotnicza czy drogą morską ?

        To może jednak jest jakaś zamorska Szwajcaria ????
    • kara16 Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów 08.06.04, 09:33
      - "Witam chcialabym pojechac wie pani do egiptu do tego szejkin dudi"
      - Po podaniu klientowi godzin wylotu pada pytanie z jego strony: Rozumiem ze te
      godziny juz nie podlegaja negocjacjom??"
      - Przychodzi klientka i chce Hiszpanie, pytam samolotem, autokarem czy dojazd
      wlasny? odpowiedz: Jak to jest na dojazd własny??

      No i oczywscie najlepsze teksty czyli: Chcialbym wyjechac gdzies gdzie jest
      cieplo, czy ma pani cos ciekawego (co w 99% oznacza najtanszego ale oczywiscie
      prawie nikt sie nie przyzna) wiec jak mowie ze np ciekawa jest Sri Lanka klient
      sie obraza. No przeciez to chyba jest ciekawe... :)
      Pozdrawiam wszystkich pracownikow bo wbrew pozorom co tutaj czytam ze biuro
      jest dla klienta, klient nasz pan, klienci niestety nie zdaja sobie sprawy tak
      naprawde ze to jest takze ciezka praca, ktora nie polega wylacznie na
      przerzucaniu papierow z biurka na biurko ale takze jest to welka
      odpowiedzialnosc. My jestesmy tylko ludzmi i naprawde nie bierzemy tej kasy do
      kieszeni po wyjsciu klienta co tez czasem klienci mi sugeruja - najlepszy
      tekst " Niezle sie pani dzis nachapała" Bez komentarza.
      Karolina
    • mika_forum Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów 08.06.04, 11:16
      "> - czy do Tunezji trzeba paszport?
      > - tak proszę pani, bo Tunezja nie jest w Unii Europejskiej
      > - A kiedy będzie??"

      Tunezja jest krajem kandydujacym do UE!!!
      • Gość: Joanna Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów IP: *.klaudyny.waw.pl / *.waw.pl 09.06.04, 17:04
        Na pewno Tunezja?? Chyba chodzi o Turcję!!
      • Gość: lu Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów IP: *.acn.waw.pl 21.08.04, 16:09
        mika_forum, ale dalas ciala, gorzej niz ten kilent z bura podrozy!
    • Gość: klientka Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.04, 20:17
      Mój mąż spytał
      -Jak pani myśli ładniejszy będzie widok z okna na góry ,czy na morze?
      Sama musiałam się powstrzymywać, by nie parsknąć śmiechem:)
    • Gość: TM Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów IP: 217.97.233.* 18.08.04, 14:50
      -Czy sa jeszcze miejsca na ta oferte, ktora wisiala u Panstwa na szybie w
      zeszlym miesiacu za 1500 zl??
      - Nie prosze pana, to byla oferta na koniec kwietnia, a juz mamy maj
      -to znaczy ze juz miejsc nie ma???
    • Gość: TM Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów IP: 217.97.233.* 18.08.04, 14:53
      2.
      -Czy sa jeszcze miejsca na wylot 22.07?
      -Niestety, na ten termin juz nie ma wolnych miejsc.
      -Jak to nie ma? A w marcu mowila pani, ze sa miejsca!!!

      3. -"Dzien dobry. Kiedy jest TANIO?"

      4. -Co by Pani mi mogla zaproponowac na wakacje?
      - Mam ciekawa oferte na wakacje na Krecie.
      -Na krecie? To chyba takie zwierzątko???


    • Gość: TM Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów IP: 217.97.233.* 18.08.04, 15:02
      5. - Tak wiec ogolem cena wynosi 2200 zl za 2 tyg w hotelu 4**** z wyzywieniem
      Sniadania i obiadokolacje. POdaje panu cene kompletna, bez zadnych doplat
      - to znaczy ze cena jest al inklaziw??
      • Gość: kasiulaw Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.04, 15:30
        Też coś dodam:
        1.Czy macie państwo katalogi last minute?,
        2.
        -Proszę pana, nie ma miejsc w samolocie
        - a dlaczego?
        3.
        -Chciałabym kupić bilet tour-retour - nawet nie wiem, czy to dobrze napisałam
        Innych w tej chwili nie pamiętam.
        • klawdia Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów 18.08.04, 15:39
          - ten Rzym dwa tygodnie za 1500 zł to cena na ile osób?
          - wodolotem do Sankt Petersburga chciałabym z Olsztyna się dostać.
          • Gość: kasiulaw Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.04, 15:53
            Ale się ubawiłam, dobre to forum na poprawę humoru. Ja ostatnio w oczach
            klienta wyszłam na oślicę. Przepytywał mnie jegomość na okoliczność przelotów
            do Syrii. Ja wzięłam atlas i mówię, że muszę sprawdzić, gdzie to jest , w
            sensie na której stronie. A potencjalny pasażer: tam gdzie w każdym atlasie -
            na Bliskim Wschodzie. Aż się śmiać zaczęłam...
        • Gość: ajka Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.04, 17:05
          Katalogi last minute to jest hicior. Najczęściej zadawane pytanie:)
          Kilka lat temu miałam jeszcze 3-dniowe Chicago ( na wizę czekało się pół roku).
          Pani oczywiści jej nie miała:)

          Z turystycznym pozdrowieniem Ajka
          • Gość: dc Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów IP: *.acn.waw.pl 18.08.04, 17:58
            moje ulubione to :
            - Autokarem do Malezji?
            - A ile ma Pani urlopu?
            • Gość: pilot Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów IP: *.uznam.net.pl / *.uznam.net.pl 26.08.04, 19:14
              Jadąc z grupą do Norwegii na słynne "białe noce", pewna pani zapytała mnie w
              Danii :
              -Przepraszam, no i gdzie te białe noce?
              W myślach pomyślałam, że odpowiem jej, że za rogiem, hehe, ale jeszcze by
              uwierzyła i miałabym problemy, że obiecałam, a nie było...
      • Gość: mc_ann Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów IP: 194.63.132.* 21.08.04, 20:47
        - proszę pani ja jade z państwa biurem do Paryża i chciałabym wiedzieć wszystko
        dokładnie
        -po udzieleniu wszystkich odpowiedzi
        -proszę mi jeszcze powiedzieć nr rejestracyjny autokaru żebym wiedziała, czy do
        właściwego wsiadam... :))))

        "może jeszcze nr buta"
    • Gość: eMKa Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 18.08.04, 21:11
      Piękny ten wątek = bardzo mi się podoba = uśmiałam się do łez.
      Oto zestaw pytań 1 Klientki w trakcie jej jednej wizyty u nas w biurze:

      - (oglądając zdjęcia hotelu w katalogu) a jakie to są kwiatki, bo to mi na
      rododendrony wygląda?

      - a dlaczego na tych zdjęciach nie ma ludzi? co oni te zdjęcia o 4 rano robią?

      - aaaa to te okna będą na północ, bo zawsze jak Kretę pokazują to jest układ
      jak z polskim Bałtykiem...

      - ładnie tam jest?

      - czy jest tak, że trzeba uciekać przed motocyklistami? da się iść???

      Cierpliwie odpowiadamy na te pytania, po czym pani mówi:
      - no tak, potem mogłabym mieć pretensje.

      A pytanie za 100 punktów to jest ILE MAM WZIĄĆ KIESZONKOWEGO?!
      albo GDZIE JEST ŁADNIEJ?!
    • agneshrg bardzo stare ale dobre 19.08.04, 09:26
      "Prosze Pani chcialbym poleciec na last minute bo moi wszyscy znajomi juz tam
      byli i bardzo im sie podobalo"
      "Czy sa jakies lastminetki?"
      "A do tej Analii w tej turcji to cos jest?"
      "-Czy jest cos fajnego na przyszly tydzien?
      -NIe ma miejsc w samolocie przez najblizsze 2 tygodnie.
      - A to moze jakies last minute jest?
      -Nie mam miejsc...
      - Ale moze pani cos znajdzie?...."

      i wiele wiele innych
      • Gość: Ewa02 wczorajszy klient IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.04, 14:26
        agent:" jaki termin wylotu pana interesuje?"
        klient:" między 37, a 38 września"

        Mimo najszczerszych chęci nie byłam wstanie znaleźć odpowiednią pod względem
        terminu ofertę...
        agent opisuje ofertę: z hotelu na plażę prowadzą schodki
        klient: a ile ich jest?
    • Gość: mania Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów-do pocka1: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.04, 11:40
      BARWO!!W końcu ktos dał piekną riposte...Codziennie moge dokładać jeszcze pare
      przykładów - niektóre moga robić za niezły dowcip:)
      Przychodzi klient do biura z reklamac ją....narzeka,wrzeszczy...po czym zaczyna
      sie szantaż
      -"Proszę Pani ja jestem międzynarodowym dziennikarzem i nie chciał bym urzyć
      swoich wpływów więc żądam natychmiastowego zareagowania i odpowiedzi na
      reklamacje". Zgodnie z przyjetymi normami macie mi odpowiedzieć w ciągu 7 dni:)
      - proszę Pana, zgodnie z warunkasmi uczestnictwa i ustawą mamy udzielić
      odpowiedzi w ciągu 30 dni od momentu jej otrzymania a Pan zgodnie z warunkami
      winien ja złozyć w ciągu 7 dni
      - zgodnie z warunkami powinniście państwo sie wywiązać a nie wywiazaliscie się.
      Nie interesują mnie warunki - złożyłem kiedy mogłem a Państwo musicie zgodnie z
      prawem odpowiedzieć w ciągu 7 dni. Ja juz pisze dodatkowe oświadczenie - jak
      się pisze Hurghada???
      - proszę pana na mocy warunków wymaga Pan czegoś od nas a Pan się do nich nie
      stosuje..
      - proszę pani, prosze niegadać mi o warunkach, to nie jest wazne...


      .....i tak było jeszcze długo w koło to samo...
      Wstyd jednak, że dziennikarz vmiedzynarodowy nie wie jak się pisze hUrghada:)
      • mika_forum Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów-do pocka1 19.08.04, 12:03
        Nie jestem pracownikiem biura podrozy, ale tez mam zaslyszane dwa kwiatki:
        1.Elegancka mloda kobieta rozmawia z kolezanka przez telefon "Wykupilam
        wycieczke..... co? dokad? Do Tajlandii... A moze do Tunezji.... ja tam teraz
        nie wiem...)
        2.Siedze sobie i czekam w biurze- przede mna rodzinka usiluje znalezc jakies
        wolne miejsca. przy czym... chyba strona swiata jest im obojetna! Jedyne
        pytanie to ile gwiazdek ma hotel
        -sa wolne miejsca na Majorke
        -a nad jakim to jest morzem?
        Wogole zdumiewa mnie gleboko ABSOLUTNA nieznajomosc geografii... Szok!
        • Gość: kasiulaw Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów-do pocka1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.04, 13:01
          A jedno z moich najulubieńszych - przez telefon: "Dzień dobry, to ja dzwonię"
          • Gość: rybka Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów-do pocka1 IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 19.08.04, 13:23
            ja mam podobne ;)

            rozmowa przez tel:
            - dzien dobry, sa moje papiery?
            - przepraszam a z kim rozmawiam?
            - no ja wczoraj juz dzownilem i z taka pania rozmawialem
            - jak mi pan nie powie jak sie pan nazywa, to niestety nie bede mogla sprawdzic

          • roman.gawron Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów-do pocka1 19.08.04, 14:11
            Gość portalu: kasiulaw napisał(a):

            > A jedno z moich najulubieńszych - przez telefon: "Dzień dobry, to ja dzwonię"

            - Nazywam się X. Chcę złożyć reklamację!
            - Skąd pani dzwoni? (w sensie z jakiej szkoły - chodziło o wycieczkę szkolną)
            - No jak to skąd? Z poczty!
            • Gość: anka z Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów-do pocka1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.04, 16:19
              Powinien być jeszcze temat co turyści mówią na wakacjach.W Turcji podszedł do
              mnie Ślązak albo Niemiec( do dzisiaj nie wiem) i stwierdził<< kto im dał 4****?
              przecież pomidorową dają nie z nudlami tylko z kezą! Skandal!!
              • Gość: Gumiś Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów-do pocka1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.04, 16:53
                Najlepsze jest to jak klient pyta o formę "ol inkludet" lub czy mają Państwo
                jakieś wczasy na "szaron szejku" (Sharm El Sheikh). Albo macie jakąś "fura
                venture" lub czy tą wizję płaci się na lotnisku w Alanaji ? Albo czy samolot
                ląduje w Hiraklonie czy w Czani, i czy do Grecji trzeba opłacić wizę.
                Ubaw do łez !!!!!!!!!!!!
                • Gość: eMKa Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 19.08.04, 21:13
                  i jeszcze jedno jest bombowe:
                  - A hotel będzie w Alanii czy w SAJDZIE?? (Side)
              • Gość: okrent Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów-do pocka1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.04, 01:29
                No ręce mi opadły... Anko, Twój post w niezamierzony sposób wspisuje się
                idealnie w ten wątek, tyle, że z Tobą jako główną jego bohaterką,
                niestety... :\ W Turcji podszedł do Ciebie Ślązak albo Niemiec, i Ty do dzisiaj
                nie wiesz, czy Ślązak czy Niemiec? Jeśli zacytowałaś go dokładnie ("kto im dał
                4****? przecież pomidorową dają nie z nudlami tylko z kezą! Skandal!!") to
                przepraszam, ale czy Ty nie widzisz, że to NIE po niemiecku? Skoro facet mówił
                gwarą śląską (na to wskazują "nudle" i "kejza") to pewnie był Ślązakiem.
                Niemiec narzekałby raczej po niemiecku, nie wydaje Ci się? Tak więc osoba,
                którą opisujesz była najpewniej polskim Ślązakiem. Tak jak ja. I tamten
                niezadowolony turysta pewnie z takim samym jak ja osłupieniem by na Ciebie
                patrzył, z jakim ja wpatruję się w Twój post: JAK TEŻ TOBIE W POLSKIEJ GWARZE
                UDAŁO SIĘ USŁYSZEĆ NIEMIECKI???
                • Gość: TM Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów-do pocka1 IP: 217.97.233.* 22.08.04, 17:59
                  A nie slyszales, ze tzw. "polscy" niemcy rowniez operuja gwara slaska???
            • Gość: Iza Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów-do pocka1 IP: *.uznam.net.pl / *.uznam.net.pl 26.08.04, 18:26
              Hehe, albo, pytam się w celu uzupełnienia danych:
              -"Jak godność?"
              -"Dziękuję bardzo dobrze"
          • Gość: spinka Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów-do pocka1 IP: *.welnowiec.net 23.08.04, 21:59
            Hihi...to musiała dzwonić mojaj mama :))
      • Gość: Denis No tak... IP: 195.136.112.* 20.08.04, 16:11
        > Wstyd jednak, że dziennikarz vmiedzynarodowy nie wie jak się pisze hUrghada:)

        No, tak... Gdyby był pracownikiem biura podróży mógłby jeszcze pisać "użyć"
        przez rz i "chciałbym" osobno...
        • Gość: Kaja Re: No tak... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.04, 16:16
          Wiesz Denis, teraz to już się czepiasz bez sensu. To nie było ani miłe, ani
          śmieszne, ani na temat .... ale to nic, pokazujesz nam swoją kulture!
          • Gość: Mar Re: No tak... IP: *.gda.computerland.pl 20.08.04, 16:53
            Dlaczego ?
            Sporo Ciebie tak gorszy "podstawowa nieznajomość geografii" (w odróznieniu od
            nieznajomości mechaniki samochodowej) to czyż "podstawowa nieznajomość
            ortografii" nie jest czymś jeszcze śmieszniejszym ?

            "Jak Kalemu zabić krowa to źle, jak Kali zabić - dobrze"

            Nie jest. Ani jedno, ani drugie.
            Denis dał Ci szansę by to zrozumieć, a Ty się wsciekasz...
            • Gość: Denis Re: No tak... IP: 195.136.112.* 20.08.04, 18:06
              Gość portalu: Mar napisał(a):

              > Dlaczego ?
              > Sporo Ciebie tak gorszy "podstawowa nieznajomość geografii" (w odróznieniu od
              > nieznajomości mechaniki samochodowej) to czyż "podstawowa nieznajomość
              > ortografii" nie jest czymś jeszcze śmieszniejszym ?

              Właśnie dokładnie to chciałem napisać, ale już zostałem uprzedzony. Dziękuję za
              wsparcie. A Kaję poproszę o odpowiedź na pytanie zadane przez Mara: dlaczego
              jedno wolno, a drugiego nie.
              • Gość: misiu Re: No tak... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.04, 18:45
                ależ wolno...
                znajdź sobie forum ortograficzne i się tam wyżywaj zamiast zawracać d...e komuś
                kto chce sie pośmiać
                • Gość: Denis Re: No tak... IP: 195.136.112.* 20.08.04, 18:58
                  > znajdź sobie forum ortograficzne i się tam wyżywaj zamiast zawracać d...e
                  komuś
                  >
                  > kto chce sie pośmiać

                  Dlaczego ja mam szukać forum ortograficznego, a ktoś inny nie musi szukać forum
                  geograficznego? Dlaczego pracownik biura podróży może wytknąć klientowi, że nie
                  zna pisowni nazw geograficznych, a czytelnik forum nie może wytknąc
                  pracownikowi biura podróży, że nie zna polskiej ortografii? Misiu, wysil się i
                  odpowiedz - dlaczego.
                  • Gość: misiu Re: No tak... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.04, 19:03
                    haha nie - za tępyś i nie zrozumiesz - to było jush w mym pierwszym poście
                    na szczęście mam coś lepszego do roboty w piątkowy wieczór niż męczyć ludzi na
                    forach :)
                    idź coś wyrwij ja ja albo jak ci sie nie udaje to zrób sobie dobrze sam i nie
                    zawracaj głowy swoimi problemami
                    • Gość: Denis Re: No tak... IP: 195.136.112.* 20.08.04, 19:08
                      > na szczęście mam coś lepszego do roboty w piątkowy wieczór niż męczyć ludzi
                      na
                      > forach :)
                      > idź coś wyrwij ja ja

                      Dresik już gotowy? Włos nażelowany? Skóra na solarze przypieczona?
                      PS. I nie pisz "jush" zamiast "już" itp. W pewnych kręgach (które, jak mniemam,
                      chociaż mijasz czasem na ulicy) to straszna wieś.
                      • Gość: misiu Re: No tak... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.04, 11:21
                        haha ale byś się zdziwił...

                        co dobrego z rana? jak gruszeczka?
                        • Gość: Jolka Re: No tak... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.04, 11:35
                          Gość portalu: misiu napisał(a):


                          > co dobrego z rana? jak gruszeczka?

                          Boże, co za cham! Teraz naprawdę jestem przekonana, że to nażelowany solaris.
                          Denis mial rację.
                          • Gość: misiu Re: No tak... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.04, 12:21
                            ojojoj...
                            czlowiek pyta grzecznie swego adwersarza o apetyt poranny na owoce (a o czym
                            waćpanna pomyślała?), troskę wykazuje mimo że z poglądami ani troszkę sie nie
                            zgadza to go od chamów wyzywają i dresiarzy...
                            kobiecie odpowiem bo to stworzenie miłe, ciepłe, łagodne i delikatne:
                            1.łysym na głowie so żele mi na nic
                            2.jako często w ciepłych krajach bytujący osobnik (a do tego z urody bardziej
                            aryjczyk) nie używam "solarisów"
                            odwracam się (dotknięty niezrozumieniem i nietolerancją panującą na tym forum)
                            od kompa by pozerkać sobie przez okno mego biura na sennie przymuloną Wawkę :)
                  • Gość: Gocha Re: No tak... IP: *.telpol.net.pl / *.telpol.net.pl 24.08.04, 15:09
                    Wiecie co... ale wy jesteście pofyrdani !!! To miało być forum z zabawnymi
                    sytuacjami, a nie jakieś wzajemne "przegadywanie" się, kto jes mądrzejszy i wie
                    węcej na temat ortografii czy geografii !!!
                  • Gość: Darek Re: No tak... IP: *.gl.digi.pl 25.08.04, 09:31
                    Co do ortografi,kiedyś sprzedając preperat na pchły,który nazywa
                    się "advantage"i między nami nie wiem jak poprawnie to wymawiać,klient poprawił
                    mnie[wg.jego mniemania]co do wymowy i zkonkludował-"musi pan poprawić swoją
                    ortografię".
          • Gość: ? Re: No tak... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.08.04, 11:42
            Gość portalu: Kaja napisał(a):

            > Wiesz Denis, teraz to już się czepiasz bez sensu. To nie było ani miłe, ani
            > śmieszne, ani na temat .... ale to nic, pokazujesz nam swoją kulture!

            Kaja rusz głową. Jeśli ktoś komuś wytyka,że nie umie napisać nazwy miasta, to
            jest kulturalny, tak? A jeśli temu komuś wytkną, że nie umie napisać wyrazu,
            który nie jest nazwą miasta, to zrobią niekulturalnie, tak? Sama zobacz: to się
            kupy nie trzyma. Może ty jesteś KaLia (od mentalności Kalego) a nie Kaja?
      • Gość: jrd Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów-do pocka1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.05, 12:37
        A jak się pisze słowo: "użyć" w języku polskim mądralo?
    • Gość: R.TOM Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 19.08.04, 16:53
      na temat znajomosci geografii. Przyjmuję pracownika do biura zgłasza się 60
      osób,jedno z pytań gdzie jest Andorra nikt nie słyszał,przechodzę na
      Grecje,wiekszość coś kręci,a chcą pracować w biurze podróży.
      Klienci w lipcu : czy ma pan last minute na grudzień
      babka kupiła bilet Air Polonia i pyta a jaka mam gwarancje, że ten samolot
      doleci ?
      Klienci nasłuchaja się w telewizji, że w katalogu wszystko sie musi zgadzać, bo
      inaczej można zaskarżyć biuro, przychodza po dwutygodniowym pobycie na Krecie z
      HB i chcą złożyć skargę z prośba o całkowity zwrot pieniedzy ponieważ w
      katalogu napisali, że do najbliższego miasta jest 5 km a w rzeczywistości było
      11.
      Śmiejmy się, chociaż jasne, że klient to nasz pan i wszystko dla niego zrobimy.
      A jak się można pomylić we wstępnej ocenie, wchodzi klient w gumiakach i
      waciaku usmarowany i mówi, że gdzieś by z rodzina pojechał.Coś mu tam taniego
      proponuje, on sie pyta o Dominikanę, nastepnie wyciąga forse i kupuje dla 6
      osób.
      Pozdrawiam wszystkich pracowników, więcej latajcie za granice to tam sie
      dopiero pośmiejecie z rodaków.
      • Gość: Marek Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów IP: *.gda.computerland.pl 19.08.04, 17:01
        Szczerze mówiąc jeśli miasto było 11 a nie 6 kilometrów to bym sie nie chwalił -
        różnica jest spora. Pewnie że nie na calkowity zwrot pieniędzy, ale
        przynajmniej na solenne przeprosiny.
        Ale co tam, będzie inny klient, nie ?

        pozdrawiam kwaśno
        Marek
        • Gość: TM Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów IP: 217.97.233.* 20.08.04, 16:06
          Ni eo to chodzi, ja rozumiem ze w katalogu POWINNY BYC ( a nie zawsze sa)
          solidne informacje. ALe klient potrafi zlozyc reklamacje na to, ze na zdjeciu
          basen WYDAWAL sie wiekszy! ALbo ze na zdjeciu w katalogu/na stronie netowej
          PRZYKLADOWY POKOJ mial niebieskie kafelki, a on dostal pokoj z bezowymi...
          Ludzie, gdzies jest granica?

          Pozdrawiam szytskich milujacych nasz zawod sprzedawcow marzen :)
          • Gość: mar Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów IP: *.gda.computerland.pl 20.08.04, 16:54
            Oczywiście masz rację.
            Nie twierdzę bynajmniej że wszyscy Klienci są OK.
    • Gość: Mar Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów IP: *.gda.computerland.pl 19.08.04, 17:16
      "Cóż niektórzy mogą się poczuć urażeni, ale dlaczego tylko klienci mogą
      narzekac na sprzedawców."

      Uważam że - jesli tego nie rozumiesz - powinieneś zmienić zawód...

      Prowadzenie tego wątku (publiczne) jest sprzeczne z zasadami jakimi powinien
      się kierować sprzedawca.

      Nie mówiąc już że widzę tu wiele tekstów które NIE POWINNY was smieszyć. Jeśli
      przychodzi rodzinka - jak tu ktoś przytaczał - i mówi "chcielibysmy pojechać
      nad ciepłe morze, wszystko jedno gdzie" to jest gratka, a nie powód do śmiechu.

      Ja przez dwa miesiące pisałem do różnych biur podając zakres terminów,
      interesujące mnie kraje, liczbę osób, rodzaj zakwaterowania, moje wymagania co
      do wyposażenia i animacji i przedział cenowy - i co ?
      Czy było tak że agenci byli zachwyceni tym że tak dokładnie wiem czego chcę ?
      Figa.
      Dostawałem albo oferty nie przystające do podanych warunków, albo co
      gorsza "standardowe" tasiemcowe wykazy, albo to co akurat agent miał pod ręką
      (bez oglądania się na dane jakie podałem). Całkiem sporo biur nie odpisało w
      ogóle albo odpowiedziało na zasadzie "wejdź se na stronę i szukaj".

      Jednym słowem amatorszczyzna.
      Jeśli do tego dodać iż praktycznie nie ma żadnych bliższych informacji o
      hotelach (prócz sloganow) i umowy sporządzane są tak że "biuro za nic nie
      odpowiada" a "ubezpieczenie od kosztów rezygnacji" od niczego nie ubezpiecza,
      to obraz będzie niemal pełny.

      Miałem szczęście że w końcu trafiłem na porządną panią w porządnym biurze (nie
      napiszę w którym, gdyż nie chcę byc posądzany o kryptoreklamę, choć własciwie
      powinienem bo na tym załosnym tle wyróżniała się jaskrawo).
      Ale żeby do kupienia oferty było potrzebne szczęście ?!
      • Gość: żuczek Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.04, 17:44
        A może w tym przedziale cenowym nie było oferty, która spełniałaby Twoje
        wymagania (np. dotyczące animacji)? A może trudno jest zaproponować ofertę
        potencjalnemu klientowi, gdy podaje, że jest zainteresowany Grecją (Kreta,
        Rodos, Korfu, Kos, Riwiera, Chalkidiki, a może coś bardziej
        oryginalnego?),Hiszpanią (Majorka, Ibiza, Costa del Sol i inne Costy, Teneryfa,
        Gran Canaria, Fuerteventura, Lanzerote i inne), Turcją, Tunezją, Portugalią i
        jeszcze ewentualnie Tajlandia lub Isla Margarita? W każdym z tych kierunków
        jest co najmniej kilkanaście hoteli, które spełniałyby wymagania bardzo
        wybrednych klientów. To samo tyczy się ciepłego morza - przy pytaniu o ciepłe
        morze jest możliwość kilkuset propozycji - nie rozumiesz, że to pytanie może
        rozbawić (lub zirytować, gdy jest to kolejna osoba, zadająca to pytanie). Ktoś
        tu słusznie zauważył, że takie pytanie jest równoznaczne z najtańszą ofertą,
        która i tak nie spełni oczekiwań cenowych pytającego (tak drogo?!)
        Kochani klienci, nie odgrywajcie ważniaków(to dotyczy Twego
        stwierdzenia "Uważam że - jesli tego nie rozumiesz - powinieneś zmienić zawód".
        W każdej transakcji są dwie strony - sprzedawca i klient, nie tylko w biurze
        podróży. Może w innym miejscu to Ty będziesz sprzedawcą (nie ważne, czy to jest
        sklep, punkt usługowy, urząd itp.) Nie będziesz się irytował, gdy trafisz na
        mało rozgarniętą osobę? Nie będziesz powtarzał "tekstów" interesantów/klientów?
        W każdej branży wyławia się "perełki". A że nie wszystkich one śmieszą, to już
        zupełnie inna historia.
        • Gość: Mar Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów IP: *.visp.energis.pl 19.08.04, 22:07
          >A może w tym przedziale cenowym nie było
          >oferty, która spełniałaby Twoje
          >wymagania (np. dotyczące animacji)? "

          Było. Sam znalazłem. Tylko nie chciało się Paniom i Panom Agentom wysilić.

          >A może trudno jest zaproponować ofertę
          >potencjalnemu klientowi, gdy podaje, że jest
          >zainteresowany Grecją (Kreta, Rodos, Korfu, Kos, Riwiera, Chalkidiki, a może
          coś bardziej
          >oryginalnego?),Hiszpanią (Majorka, Ibiza, Costa del Sol i inne Costy,
          Teneryfa,
          >Gran Canaria, Fuerteventura, Lanzerote i inne), Turcją, Tunezją, Portugalią i
          j>eszcze ewentualnie Tajlandia lub Isla Margarita?

          Primo - ograniczyłem sprawę do 4 krajów
          Secundo - jak "jest trudno" to właśnie od tego są agenci. A jak za trudno to
          sprzedawać
          marchewkę, a nie wycieczki.

          Po prostu każdy powinien robić to do czego się nadaje. W zasadzie to klient
          mógłby przyjść do biura i powiedzieć "nie wiem gdzie by jechać" a agent
          powinien umieć z niego wyciągnąć preferencje. Ale musi się "chcieć chcieć".
          I jeśli z tego się śmiejecie, to z wlasnej niekompetencji się śmiejecie.

          Owszem, w każdej branży wydobywa się "perełki". Ale nie robi się tego przy
          klientach
          na publicznym forum. Niestety, czasy Wokulskiego jak widac minęły.
          No, ale Wokulski NIE zbankrutował - a biura bankrutują stale. I już chyba wiem
          dlaczego.
          • Gość: inga Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.08.04, 00:15
            Absolutnie popieram. Od 3 tygodni kraze po biurach w poszukiwaniu ciekawego
            wyjazdu. Haslo: wyjazd z interesujacymi wyc. fakult. (cos oprocz pikniku
            rybnego, zakupow i safari) wywoluje panike, po pytaniu: co ciekawego mozna
            zobaczyc na Cyprze, Rodos, Majorce... panie maja ochote uciec. Ale chyba nic
            nie przebije pani, ktora jako niedrogi wyjazd z dojazdem autokarowym dla
            studentek proponuje Tunezje za 2600 za tydzien...
            Pozdrawiam wszystkich kompetentnych pracownikow bior podrozy
            • Gość: Marek Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów IP: *.gda.computerland.pl 20.08.04, 16:43
              Zapraszam na stronę którą zrobiłem na temat mojego tegorocznego pobytu w
              Tunezji (piszę tam tez o wycieczkach fakultatywnych). Może to Ci pomoże ?
              www.tunezjaurlop.republika.pl/pozdrawiam
              Marek
          • bor.sook Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów 20.08.04, 11:55
            Człowieku! Co to znaczy "ograniczyłem sprawę do 4 krajów"? Prawda jest taka, że
            takie ograniczanie oznacza właśnie, że ważna jest cena, a nie to, dokąd chce
            się jechać. Gdy przychodzi klient, który mówi otwarcie, że na wyjazd może wydać
            tyle lub tyle, bo na więcej nie może sobie pozwolić, to staję na uszach, żeby
            znaleźć mu dobrą ofertę. I wcale nie jest przez nikogo gorzej traktowany. Nie
            trzeba naprawdę udawać światowca, który wszędzie już był i chce poprzebierać w
            ofertach. Ja nikomu nie robię łaski z dobrej obsługi, a braku kompetencji
            jeszcze nikt mi nie zarzucił. Niestety w dużym stopniu minęły czasy
            klientów "nie wiem gdzie by wyjechać" - wtedy właśnie ekspediencie mieli pole
            do popisu, żeby trafić w oczekiwania klienta. A co do marchewki, to możesz
            śmiało w niej poprzebierać - zawsze będzie miała taką samą cenę.
            • Gość: Mar Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów IP: *.gda.computerland.pl 20.08.04, 16:25
              >Człowieku! Co to znaczy "ograniczyłem sprawę do 4 krajów"?
              >Prawda jest taka, że
              >takie ograniczanie oznacza właśnie, że ważna jest cena,
              >a nie to, dokąd chce się jechać.

              primo : dlaczego ? Równie dobrze może oznaczać że chcę wyjechać gdzie
              ciepło, gdzie jest animacja dla dzieci i zakwaterowanie dla 4-o osobowej
              rodziny i jest mi wszystko jedno czy w tym roku będzie Egipt a w przyszłym
              Tunezja czy odwrotnie.

              secundo : A GDYBY nawet znaczyło że ważna jest cena, to co ? Ujma jakaś ?


              Cod o reszty tego co napisałeś to ładnie że tak robisz - i właśnie usiłuję
              wytłumaczyć że tak powinno być...

      • Gość: Małgośka Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.04, 19:23
        A ja myślę, że taki wątek jest potrzebny. Choćby po to, abyśmy wśród tej
        powodzi narzekań na biura podróży, rezydentów, pilotów - spojrzeli trochę
        krytycznie także na siebie. Rozumiem i w pełni zgadzam się z tym, że obsługa
        turystów powinna stać na wysokim poziomie, ale naprawdę czasem zapytania
        naszych rodaków są wręcz śmieszne, a nawet żenujące. Bo co powiecie np. o Panu,
        który chciał wykupić pobyt w Egipcie w Hurghadzie, a nie raczył nawet
        zainteresować sie tym, że miejscowość ta leży nad Morzem Czerwonym, a nie
        Śródziemnym, jak przypuszczał (to naprawdę nie żart). Z kolei pewna Pani była
        bardzo niezadowolona z hotelu, który wykupiła (nie mogła się wykupując
        wycieczkę zdecydować na konkretny hotel, nie chciała sama poprzeglądać
        katalogów, poprosiła pracownicę Biura o radę - i ta jej doradziła, jej zdaniem
        jak mogła najlepiej biorąc pod uwagę możliwości finansowe tej Pani). Pytam
        Panią - a w jakim hotelu Pani była. Odpowiedzią było wybałuszenie na mnie oczu
        i: "ja nie wiem, jakoś tak, taka dziwna nazwa". I co Wy na to?
        • Gość: Woda Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.04, 22:01
          Rozumiem, ze jeżeli ktoś codziennie porusza się wsród nazw miast, hoteli,
          zatok, itp to go bardzo śmieszy klient, który nie wie nad jakim morzem leży
          miejscowość oferowana mu przez sprzedawcę - ale tutaj powinien się u sprzedawcy
          uaktywnić obowiązek poinformowania go dokadnie co oferuje. Jaka w końcu jest
          różnica między plażą nad jednym morzem czy drugim dla kogoś, kto przez wakacje
          chce ogladać tylko hotel i plażę? Czy tak trudno jest pokazać klientowi na
          mapie gdzie jest przyszłę miejsce jego urlopu?

          Przychodząc do sklepu z telewizorami oczekuję że sprzedawca dostrczy mi
          odpowiednich informacji a nie wskaże na naklejki z cenami.

          Niektórym ludziom myli się prawa strona z lewą (kobietom zwłaszcza), niektórym
          mylą sie imiona nowo poznanych osób - a niektórym nazwy miast czy wysp-
          baaardzo śmieszne, konam ze smiechu....

          Niektórzy nie interesują się geografią, dobrzy sprzedawca powinien ich
          zainteresować ofertą, powiedzieć 3 (słownie : trzy) zdania więcej a nie liczyć
          że sapnie nazwę hotelu, miasta i cenę a klient sam sobie wyszuka gdzie to jest,
          sam się dowie jaka jest okolica, jaka plaża.

          A pytanie "czy tam jest ładnie" jest dla mnie ze wszech miar zrozumiałe.
          Niektórzy lubią jeździć w ładnie miejsca.... A że sprzedawca tego nie wie to
          trochę dziwne - wysyłanie ludzi w ciemno - amatorszczyzna.
          • Gość: Mar Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów IP: *.visp.energis.pl 19.08.04, 22:18
            Dokładnie tak !
            Uświadomcie sobie Drodzy Agenci, że to że macie pracę wynika z tego (a
            przynajmniej powinno...) że klient nie ma (być może nawet nie chce mieć) wiedzy
            na temat hoteli, taryf, przelotów, miejsc wakacyjnych itp. którą macie Wy.

            Zupełnie identycznie jak moi Klienci, którzy nie mają tej wiedzy o informatyce
            jaką mam ja (lub nie chcą wykonywać tej pracy jaką wykonuję ja). I dobrze -
            dlatego własnie ja mam pracę. Ja z kolei nie mam wiedzy co do spraw jakimi na
            codzień zajmują się moi Klienci (tak tak - słowo "Klient" prawdziwy
            przedsiębiorca odruchowo pisze z dużej litery !). To się nazywa podział pracy i
            kompetencji w społeczeństwie.
            • Gość: Agentka007 Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.04, 14:19
              Jestem bardzo ciekawa, czy Twoi klienci są obsługiwani przez Ciebie tak jakbyś
              sobie życzył być obsługiwanym jako klient. A swoją drogą to takie
              generalizowanie i wrzucanie wszystkich(prawie wszystkich, bo przecież jedna
              agentka na szczęście uratowała nasz honor) pracowników biur podróży do jednego
              worka z "niekompetentnymi agentami" jest conajmniej nieprzemyślane! To bardzo
              odpowiedzialna i wyczerpująca praca, która wymaga wiele cierpliwości i
              systematyczności. Proponuję trochę więcej tolerancji dla innych i
              samokrytycyzmu dla siebie. A swoją drogą to trudno mi uwierzyć, że nigdy nie
              zdarzyło Ci się żartować ze swoich klientów, którzy "walneli jakąś gafę".

              Pozdrawiam turystycznie
              • Gość: Mar Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów IP: *.gda.computerland.pl 20.08.04, 16:30
                >Jestem bardzo ciekawa, czy Twoi klienci są obsługiwani
                >przez Ciebie tak jakbyś
                >sobie życzył być obsługiwanym jako klient.

                primo : cokolwiek powiem, i tak nie uwierzysz :)
                secundo : co ma tu do rzeczy co ja robię ?

                >A swoją drogą to takie
                >generalizowanie i wrzucanie wszystkich(prawie
                >wszystkich, bo przecież jedna
                >agentka na szczęście uratowała nasz honor)
                >pracowników biur podróży do jednego
                >worka z "niekompetentnymi agentami" jest
                >conajmniej nieprzemyślane!

                Zdaje się że rożnimy się co do znaczenia słowa "generalizowanie".
                Jeśli mówię o tych do których osobiście pisałem , dzwoniłem itd.
                to nie jest generalizowanie (zwłaszcza że owej "jedynej sprawiedliwej"
                agentce oddałem niemal cześć :)

                >To bardzo odpowiedzialna i wyczerpująca praca,
                >która wymaga wiele cierpliwości i
                >systematyczności.

                A co ma to do rzeczy ?

                >Proponuję trochę więcej tolerancji dla innych i
                >samokrytycyzmu dla siebie.
                Jaaaasne. Ze zawracałem Paniom Agentkom i Panom Agentom głowę,
                zamiast zadzwonic i powiedzieć "chcę wycieczkę numer XXXX" ?


                >A swoją drogą to trudno mi uwierzyć, że nigdy nie
                >zdarzyło Ci się żartować ze swoich klientów,
                >którzy "walneli jakąś gafę".

                Zdarzyło mi się. Nie było to może piękne, ale nie było też
                na publicznej liście i w dodatku w obecności ich i innych klientów.
                • Gość: misiu Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.04, 14:18
                  a o informatykach i dupach znash?
                  • Gość: Mar Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów IP: *.gda.computerland.pl 24.08.04, 15:15
                    A co mnie obchodzą informatycy ?
                    (O dupach nie piszę - biorąc pod uwagę że są one jak widzę clou Twojej
                    wypowiedzi...)
          • Gość: odpowiadam Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 19.08.04, 22:23
            > A pytanie "czy tam jest ładnie" jest dla mnie ze wszech miar zrozumiałe.
            > Niektórzy lubią jeździć w ładnie miejsca.... A że sprzedawca tego nie wie to
            > trochę dziwne - wysyłanie ludzi w ciemno - amatorszczyzna.

            To jest dopiero zabawne! Dowcip dnia!
            Woda, właśnie o to chodzi, że: Skąd sprzedawca ma wiedzieć CO DLA KOGO JEST
            ŁADNE (i lepsze)??? Las, góry, morze, bliskosc centrum, daleko, odludzie,
            cisza, rozrywka, głośno???
            Klienci są PRZERÓŻNI.
            Jeden zapyta (tak jak tu pisała dziewczyna, której mąż zapytał) "czy ładniejszy
            jest widok na góry czy na morze?" No to juz chyba sam powinien wiedzieć który
            widok jest dla niego ładniejszy.
            Drugiemu jak koleżanka powiedziała: Tam jest bardzo ładnie. To stwierdził, że
            ŁADNIE to on ma na własnej działce i niech ona mu powie jak jest KONKRETNIE. A
            nie czy ładnie.
            I takiemu Klientowi sie wcale nie dziwie. Ja tez jak opowiadam to staram sie
            konkretnie: widok na to czy tamto, jest duzo zieleni, lasu, albo wokoło
            pustynia i tylko w hotelu sie coś dzieje itp.
            A juz sam Klient niech oceni czy to jest dla niego ładnie, fajnie, czy wrecz
            przeciwnie. Co ja mu bede gadac, że jest ślicznie, las, zielono, pagórki
            tralalala, jak sie okaże, że on sie od dziecinstwa boi lasu i chce byc
            na "otwartym terenie" i nie ma zamiaru chodzic po górach, bo np. góry widzi z
            okna własnego domu.
            Więc pytanie CZY TAM JEST ŁADNIE osłabia sprzedawców, ale i tak odpowiedza, że
            ładnie.
        • Gość: Mar Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów IP: *.visp.energis.pl 19.08.04, 22:11
          Otóz ten Pan nie musi wiedzieć gdzie leży Hurghada (nie jest to aż tak ważne
          miasto - ma znaczenie głównie turystyczne, wiedzą Ci co często podróżują lub Ci
          co sprzedają). Nie widzę w tym nic śmiesznego.

          Co do drugiego wypadku, to można ubolewać nad ciasnotą umysłową (jeśli nie
          znała nazwy hotelu, to znaczy że z niego nie wychodziła...), ale... TO WŁASNIE
          na tym polega - to biuro ma to wiedzieć, nie klient.

          Podobnie jak nie musze wiedzieć w knajpie czy dewolaj robi się z kury, czy z
          wieprzka.
          • Gość: Małgośka Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.04, 22:29
            Napisałeś:
            Co do drugiego wypadku, to można ubolewać nad ciasnotą umysłową (jeśli nie
            znała nazwy hotelu, to znaczy że z niego nie wychodziła...), ale... TO WŁASNIE
            na tym polega - to biuro ma to wiedzieć, nie klient.
            Niby CO biuro ma wiedzieć?! Przecież biuro wysyłając tę Panią na wycieczkę
            wiedziało, do jakiego hotelu ma ona jechać, prawda? Pisałam, że pracownica
            biura nawet doradzała tej Pani konkretny hotel. Ale ta Pani - pomimo, że w
            rezultacie hotel nie spełnił jej oczekiwań - nawet nie raczyła zapamietać jego
            nazwy.... Przyszła do mnie tylko z pytaniem (dla ścisłości opisywane przeze
            mnie osoby - to moi znajomi, a ja - nie jestem pracownikiem żadnego biura
            podróży ani nie mam zawodowo do czynienia z turystyką - po prostu trochę jeżdżę
            po świecie i czasami niektóre osoby proszą mnie o różne porady). Więc ta Pani
            po prostu przyszła do mnie z pytaniem - w jaki sposób ma składać reklamację i
            żądać rekompensaty od biura. Niestety, nie potrafiła sformułować nawet swoich
            zastrzeżeń. Nie podobało się - i już! Żadnych konkretów! Nawet nazwy hotelu
            (dowód zakupu imprezy też zresztą wyrzuciła).
            • Gość: Mar Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów IP: *.gda.computerland.pl 20.08.04, 16:33
              >Niby CO biuro ma wiedzieć?! Przecież biuro wysyłając
              >tę Panią na wycieczkę
              >wiedziało, do jakiego hotelu ma ona jechać, prawda?

              To nie był zarzut do biura że nie wiedziało, tylko
              zwrócenie uwagi że nie ma co się oburzać na klientkę
              ze nie wie. Nawet jesli to głupie - nie musi.
          • Gość: mM Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.04, 14:29
            "Podobnie jak nie musze wiedzieć w knajpie czy dewolaj robi się z kury, czy z
            wieprzka." - no to akurat warto wiedzieć...Gdybyś miał zakaz jedzenia
            wieprzowiny:)
            • Gość: majdi Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.04, 15:30
              Czytając to wszystko co tu można znaleźć nasówa sie jeden wniosek!!Co byscie
              (pracownicy biur podróży) nie napisali i tak bedziecie - a w zasadzioe
              bedziemy - tą gorszą stroną...
              Ostatnio otrzymałam reklamacje w której klient pisze, że skoro kupił hote 5*
              tzn. że jest VIP!!Sorki....nie każdy kogo stać na taki hotel bo zbierał ileś
              czasu to VIP!!Ja rozumiem,ze od takiego standardu oczkuje sie określonej
              jakości usług, ale nie porównujmy sioę od razu do VIPów!To chyba dwie różne
              rzeczy prawda??
              Poza tym niejednokrotnie mozna spotkac informacje o basenach nie w tym miejscu
              (bo jakby pracownik biura miał możliwość przeniesienia go!). Jadąc do Egiptu
              czy południowej Tunezji ludzie dziwia się że tam tejsze kobiety kąpia sie w
              całym przyodzieniu, że za dużo tam "brudasów"...Rozumiem, naprawde rozumiem
              zarzuty wobec oszczędnych powiedzmy odpowiedzi jakie mozna uzyskać od
              pracownika biura podróży....Ale na Boga jadąć gdzieś człowiek powinien być
              chyba zorientowany że to inna kultura, że mają na ogół inną karnacje...!!!
              Ciężko tez mieć cierpliwość do klienta który dzwoni do Ciebie co 10 min , pyta
              wciaz o to samo tylko w innej kolejnosci zadaje pytania,wyciąga błędne wnioski
              z wypowiedzi znajomych - Ty go poprawiasz, po czym przychodzi do Ciebie po 10
              rozmowach telefonicznych i mówi Ci że powiedziałes to co On usłyszał od
              znajomych....Z całym szacunkiem ale krzywa wkurwienia wzrasta dość mocno...
              Proponuje wobec tego żeby uniknac wszelkich nieporozumień wchodząc do biura
              podróży być zorintowanym czy hotel ma byc przy plazy, ile gwiazdek...itd.
              Sadzę, że nawet klient który wchodząc do biura podrózy powie, że może być
              Egipt, moze byc maroko, ważne żeby hotel miał 4* wyzywienie 2xdziennie i przy
              plaży...stosunkowo blisko centrum -wiecie - sprecyzuje najbardziej jak potrafi
              to o co mu chodzi nie bedzie tych nieporozumień.Skargi klientów dzwoniacych z
              zagranicy którzy mówia że maja szwedzki stół a nie bufet są żenujace!!
              Kupując ofertę LAST MINUTE bo najtańsza liczmy sie również z tym, że jest to
              oferta z ostatniej chwili i nie wymagajmy czerwonych dywanów.
              UWAGA DO KLINTÓW!!Nie porównujcie kwoty jaka Wy wydaliście na pobyt z ceną
              klientów którzy wykupili te sama oferte na dwa dni przed wyloten jak biuru
              zostało kupe miejsc i obnizyli o 40% cene...to fart jaki czasem sie zdaża....
              • Gość: TM Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów IP: 217.97.233.* 25.08.04, 18:48
                Dokladnie tak.
                Moznaby pisac i pisac o wzrastajacej "krzywej wkurwienia", ale...to mialo byc
                smieszne forum, a robi sie z tego powoli forum kłótni.
                Moze jako pracownicy zalozymy swoje wlasne forum, tylko dla nas???
                • Gość: eMKa Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 25.08.04, 20:34
                  jestem ZA.
            • Gość: marcel Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów IP: *.waw.pl 27.08.04, 13:26
              a nie uważacie że w ogóle warto wiedzieć o świecie coś więcej niż minimalny
              zasób informacji szkolnych? Koronnym argumentem jest na tym forum fakt że coś
              było w programie szkoły lub nie... Ludzie, trochę klasy... Nie istnieje prawny
              obowiązek orientowania się w otaczającej Was rzeczywistości, ale chyba pewne
              rozeznanie w geografii, ortografii, savoir-vivre, czy znajomość kultury pośród
              członków której będę spędzał urlop jest dla cywilizowanego człowieka niezbędne.
              Chociaż jak widzę pewnego prałata to ręce opadają...
      • Gość: Kaja Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.04, 10:53
        MAR JESTES NAJGORSZYM Z KLIENTOW, Z TAKICH JEST ZAWSZE KUPA SMIECHU, BO OWSZEM
        TY WIESZ DOKLADNIE CZEGO CHCESZ, NAWET TO JAKA MA BYC ZUPA NA OBIAD DRUGIEGO
        DNIA POBYTU! :))
        OBYS NIGDY DO MNIE NIE TRAFIL!

        AHA, A WARUNKÓW UBEZPIECZENIA OD KOSZTÓW Z REZYGNACJI Z PODRÓŻY NIE WYMYŚLA
        BIURO MATOŁKU!
        • rhemek Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów 20.08.04, 13:38
          Jak sie slucha takich wypowiedzi jak twoja, to okazuje sie ze widocznie
          bezrobocie w tym kraju nie jest za duze, skoro takie osoby jak ty sa
          zatrudniane. Masz problem z obsluga klientow zwolnij sie. Najlepiej bys chciala,
          zeby sprzedac wycieczke jak bulke z maslem bez zadnego wysilku...
          • Gość: misiu Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.04, 12:16
            hmmm... czy to rhemek z Łódzkich rhemków? co dobrego w "fabrycznej"?
        • Gość: Mar Re: (Nie)przemyślane zapytania klientów IP: *.gda.computerland.pl 20.08.04, 16:39
          >MAR JESTES NAJGORSZYM Z KLIENTOW,
          >Z TAKICH JEST ZAWSZE KUPA SMIECHU, BO OWSZEM
          >TY WIESZ DOKLADNIE CZEGO CHCESZ, NAWET TO JAKA
          >MA BYC ZUPA NA OBIAD DRUGIEGO
          >DNIA POBYTU! :))

          No cóż, zupy nie określam, ale rodzaj zakwaterowania, animację
          itp sposoby określam i mam do tego prawo - ponieważ za to (również
          Ci) płacę.

          >OBYS NIGDY DO MNIE NIE TRAFIL!
          Nie ma sprawy - podaj tylko prosze nazwę biura dla jakiego pracujesz
          (i ewentualnie oddział - moze w innym mają innych sprzedawców).

          No co ? Pisac anonimowo impertynencje na necie jest łatwo -
          może wykażesz się odrobiną odwagi i podasz biuro, "do którego
          mam nie trafić" ? :):)

          >AHA, A WARUNKÓW UBEZPIECZENIA OD KOSZTÓW
          >Z REZYGNACJI Z PODRÓŻY NIE WYMYŚLA
          >BIURO
          Biuro ma możliwośc wyboru firmy ubezpieczenia i jego warunków.
          Ono sprzedaje tę usługę i ono odpowiada - podobnie jak odpowiada
          za warunki w hotelu, mimo że to nie pracownicy biura podróży
          w owym hotelu myją podłogę.
          Myślałem że to oczywiste...

          MATOŁKU!

          Cóż, są sposoby mówienia o bliźnich które więcej w istocie mówią
          o osobach wypowiadających opinię niz o tych, których owa opinia dotyczy...