tujeczka1
23.04.12, 15:23
Jakiegos speca od planowania pogielo w tej firmie zupelnie. Mimo, ze w katalogach jest po kilkadziesiat obiektow w poszczegolnych destynacjach, mozna wybierac miedzy 3-4 hotelami. To hotele na tzw. gwarancji (TUI musi zaplacic za nie niezaleznie od tego czy klient przyjedzie czy nie). Pozostale hotele sa zablokowane i w biurach rozkladaja bezradnie rece.
Chcialam kupic pobyt w 5-gwiazdkowym hotelu i - mimo ze jest w nim pelno wolnych pokoi - proponuja mi 3- i 4-gwiazdkowe hotele w "ofertach specjalnych".
TUI nie obchodzi, ze klient chce cos kupic po cenie katalogowej (PREMIUM) za 8 000 PLN. Dzieki takiej polityce ma do wyboru tylko tzw. TOP-y za 2500 PLN i koniec.
Chyba klania sie historia TUI Hungary.