Przychodzi klient do biura... Wakacyjne abecadło

IP: *.swidnica.mm.pl 30.06.04, 22:18
o rany!!! ten artykuł pisał jakiś palant, któremu nie zależy na wypoczynku, a
tylko na szukaniu wad i słabych stron biur podróży, hotelarzy itp. co za
pesymizm! najważniejsza jest zabawa i pozytywne nastawienie do świata!!!!!
    • Gość: klonek Re: Przychodzi klient do biura... Wakacyjne abeca IP: *.bas1.mvw.galway.eircom.net 03.07.04, 01:40
      masz absolutna racje "moj poprzedniku". doszelem do "M" i doszedlem do wniosku,
      ze wg. tych wskazowek nigdy nie bedziesz mial fajoskich wakacji, nie
      wspominajac o wczesniejszych (4-ro miesiecznych) pytaniach, pakowaniu plecaka,
      sprawdzania w necie czy aby hotel jest wart 800pln na 2tyg+przelot. WAKACJE TO
      WAKACJE - WSZYSTKO CO NIEPRZEWIDZIANE JEST NAJPIEKNIEJSZE
    • Gość: Tania Re: Przychodzi klient do biura... Wakacyjne abeca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.04, 09:03
      Gość portalu: alicia napisał(a):

      > o rany!!! ten artykuł pisał jakiś palant, któremu nie zależy na wypoczynku, a
      > tylko na szukaniu wad i słabych stron biur podróży, hotelarzy itp. co za
      > pesymizm! najważniejsza jest zabawa i pozytywne nastawienie do świata!!!!!

      Wy sprzedający to najchętniej byście nas w wagony bydlęce pakowali.
      Wyjazd na wycieczkę są jak zakupy w sklepie. Chcę zobaczyć towar i usłyszeć cenę
      Jeśli mi to odpowiada kupuję.
      Niestety ostatnio się przytrafia,że kupione spodnie mają za krótką jedną
      nogawkę.
      W katalogach znajdują się zdjęcia montowane komputerowo, a nawet nie z tego
      hotelu.Dorabiacie baseny w miejscach gdzie ich nie ma, ba nawet szafirowe morze
      za oknem.Po przyjeździe okazuje się,że nie ma miejsca w hotelu, a posiłki nie
      odpowiadają temu co było w katalogu.
      Dlaczego więc dziwicie się podejrzliwości turystów? Jeszcze twierdzicie,że
      najważniejsze jest pozytywne nastawienie i optymizm.
      • uat.mat Re: Przychodzi klient do biura... Wakacyjne abeca 03.07.04, 09:28
        Śledząc Twoje różne wypociny na tym forum cieszę się niezmiernie, że los nie
        kazał mi z Tobą pojechać na wakacje. Wsółczuję wszystkim, a zwłaszcza
        pracownikom biur podróży. To tacy jak Ty po powrocie piszą skargi i żądają
        rekompensaty za brzydką pogodę, tłok na plaży i zbyt ciepłą wodę mineralną w
        barze. Brrr.....
        • Gość: Tania Re: Przychodzi klient do biura... Wakacyjne abeca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.04, 09:38
          Nigdy nie napisałam skargi.Wymagam niewiele. Chcę przyjść do bp spytać o rzeczy
          które mnie interesują i proszę tylko o dotrzymania umowy. Nic więcej!!!!!
Pełna wersja