zawód pilot wycieczek

05.12.12, 22:31
Właśnie obejrzałam to w telewizji i włosy stanęły mi dęba
vod.pl/zawody-piloci-wycieczek,78733,w.html
Program pokazuje, co oni myślą o turystach, jakie sztuczki stosują, żeby nas oszukać. Żyją z nas, a okazują zero szacunku. Bez żenady opowiadają jak nas kołują. Prowadzą na posiłki nie po to, żeby turysta nie był głodny, ale by zgarnąć 5 do 10 % wartości. Oczywiście sami posilają się bez płacenia. Prowadzą na zakupy, po co, jak wyżej. Pan jest jeden, nas wielu, swoje widzimy, trochę się domyślamy. Aż wreszcie powiedziano wszystko otwartym tekstem
Jak bardzo jesteśmy naiwni, że dajemy się naciągać na wycieczki fakultatywne, przecież ich koszty są mocno zawyżone. A to nasze fotografowanie, mieć na wycieczce aparat to jakaś wiocha. Języków obcych nie znamy.
Podkategoria turystów to ci, co ciągle do Egiptu jeżdżą.
A dwóch błaznów jeżdżących na zaproszenie biur jako atrakcja "artystyczna" też ma sporo do powiedzenia. "Wierzcie mi, bardzo mi się to opłaca".
Zdaję sobie sprawę, że realizatorzy robili selekcję materiału i wybrali wypowiedzi bardziej medialne, jednak poczucie niesmaku mam duże.
Jeśli zareagują piloci niezgadzający się z wymową filmu, proszę niech powiedzą, czy kiedykolwiek rozliczyli się z grupą. Mam wieloletnie doświadczenie uczestnika objazdówek,
jedyny raz pani na wycieczce po Słowenii codziennie oddawała kilkorgu uprawnionym do zniżkowych wstępów jakieś pieniądze. Byłam zdumiona.
2-krotnie panowie biorąc ode mnie pieniądze nie mieli wydać reszty, hehe, nawet nie sprawdzając, a nuż kobieta będzie się wstydziła upomnieć.
Niesmaczne to wszystko, mówiąc najdelikatniej.
A chcę podróżować, to na wypadek, gdyby ktoś chciał użyć argumentu "jak się nie podoba, nikt przecież nie zmusza"
Pozdrawiam
    • js31 Re: zawód pilot wycieczek 05.12.12, 23:28
      Byłam już na wielu wycieczkach - zarówno tradycyjne kierunki, jak i nieco dalsze rejony świata i muszę przyznać - jako TURYSTKA - że większość pilotów rozliczała się na koniec z zebranych wcześniej pieniędzy na wstępy czy wycieczki fakultatywne.

      Wyglądało to tak, że oddawali pieniądze (gdy była to większa suma), a w przypadku mniejszej kwoty, uczestnicy zwykle pozostawiali pieniądze do dyspozycji pilota.

      Chyba nie jest aż tak źle... To jest ich praca... Zarabiają.... Ale dzięki nim możemy poznawać piękno świata :)
    • jakanu Re: zawód pilot wycieczek 07.12.12, 07:07
      W każdej grupie zawodowej są różni ludzie. Tak samo jest z pilotami wycieczek - jedni wykonują swoja pracę rzetelnie...inni trochę mniej...
    • Gość: pilotka Re: zawód pilot wycieczek IP: *.warszawa.vectranet.pl 07.12.12, 13:41
      Po pierwsze cały ten program jest zrobiony w taki sposób, aby szokować i pozostawić poczucie niesmaku. Obejrzyj odcinki np o fryzjerach (szczególnie ciekawe są fragmenty na temat higieny w salonach). Ja akurat pracuję jako pilot... i jestem mocno zniesmaczona zarówno tym programem, jak i twoim wpisem. Są piloci i rezydenci, którzy lubią swoją pracę, starają się, szanują turystów i ich nie oszukują... Ale oczywiście dużo ciekawiej jest pokazać tych nieuczciwych, bo program nabiera rumieńców. Trochę mnie dziwi, że dałaś się nabrać na ten program, bo to tylko jedna strona medalu.
      Zanim zdecydowałam się na kurs, najpierw jeździłam na objazdówki. Może miałam szczęście, ale zawsze trafiałam na fajnych pilotów, którzy zarazili mnie swoją pasją. Pilot zawsze rozliczał się z nami w 100% uczciwie. Ale ja jeździłam z dużymi biurami (z Triadą i Rainbow).
      Co do rozliczania się, pilot i rezydent pracujący dla porządnego biura musi się rozliczyć ze wszystkich kosztów. Pilot dostaje listę, zapisuje ile zbiera od kogo, ile komu wydał, a potem musi taką listę przedstawić przełożonym i rozliczyć się co do złotówki. Tak samo rezydent - wystawia kwitki za każdą wycieczkę. Duże biura (mówię tu o tych dużych jak Itaka czy Rainbow, nasza pilotka z Triady też ze wszystkiego się rozliczyła) też patrzą pilotom i rezydentom na ręce i taki pilot, który oszuka ludzi np podczas sprzedaży biletów, nie popracuje długo. Może kiedyś tak było, że nikt nie zwracał uwagi na to, czy pilot wyda resztę. Przy obecnych standardach, żadne duże biuro nie zatrudni pilota czy rezydenta - oszusta. z resztą w dobrych biurach pilot zarabia tyle, że nie musi kombinować, gdzie by tu dorobić.
      Fakultety? U rezydenta jest drożej to prawda. Jednak jest i druga strona. Rezydent ma obowiązek podczas sprzedaży poinformować o wszystkich kosztach, także kupując u rezydenta wiadomo, za co się płaci. Na ulicy już niekoniecznie, wycieczka kosztuje 30 Euro... A potem się okazuje, że trzeba sobie samemu kupić bilet wstępu i zapłacić za obiad... i wychodzi tyle, co u rezydenta. No i kwestia ubezpieczenia, biura uliczne oszczędzają na wszystkim (przede wszystkim na ubezpieczeniu, bo to jest drogie). Póki nic się nie dzieje, wszystko jest ok. Ale gdyby doszło do tragedii... no tak, ale o tym nikt nie myśli. Duży touroperator musi pracowac z takim kontrahentem, który gwarantuje ubezpieczenie, ma wszystkie pozwolenia itp. Jeśli chodzi o ulicę, tu już jedzie się na wlasne ryzyko.
      Natomiast zdenerwowało mnie to, co piszesz o posiłkach."Prowadzą na posiłki nie po to, żeby turysta nie był głodny, ale by zgarnąć 5 do 10 % wartości. Oczywiście sami posilają się bez płacenia. " Oczywiście, je się w konkretnych restauracjach, które mają podpisaną umowę z biurem, jednak pilot nie ma z tego prowizji. Co do jedzenia za darmo, jak to sobie wyobrażasz? Że grupa je posiłek, a pilot stoi pod drzwiami, je kanapkę i patrzy, jak jedzą turyści? Wielu turystów mysli, że pilot ma darmowe wakacje. A to nieprawda, my jesteśmy w pracy (i jest to praca niezwykle odpowiedzialna i stresująca) więc powinniśmy mieć możliwość zjedzenia posiłku.Pilot jest tez źródłem, które ocenia jakość tego posiłku. Przeważnie to nas pilotów, biuro pyta po wycieczce czy posiłek był ok i czy warto z tą restauracją współpracować w następnym sezonie.
      Oczywiście, są piloci, którym w głowie tylko kasa (ale tacy ludzie pracują w każdym zawodzie, choćby wspomniani fryzjerzy). Ale jest mnóstwo pilotów, dla których ten zawód to pasja, myślą o komforcie turystów, angażują się (dobry pilot przed wyjazdem na objazdówkę, spędza sporo czasu z nosem w książkach, żeby mieć co opowiadać), rozliczają się ze wszystkich kosztów itp. Często na koniec wycieczki rozdaje się ankiety, w ktorych ludzie mogą ocenić pilota, potem te ankiety się przegląda (oczywiście znów piszę tu o dobrych i dużych biurach). I przykro mi, że po obejrzeniu jednego żenującego programu, wrzucasz nas wszystkich do jednego worka.
      Taka uwaga ode mnie. Im z większym i lepszym biurem się wyjedzie, tym mniejsza szansa trafić na pilotów i rezydentów pokroju tych, którzy się wypowiedzieli w materiale.

      • Gość: joy Re: zawód pilot wycieczek IP: *.home.aster.pl 09.12.12, 14:12
        Ten program jest zrobiony po to, żeby szokowac i dzieki temu miał większa ogladalnosc. Nie bierz tak dosłownie wszystkiego co zobaczysz w tv. Gdyby wszyscy mówili, że nie oszukuja i wszytsko jest cacy, to pragram nie miałby racji bytu bo byłby nudny. Wyluzuj trochę i miej swiadomosc, że oszusci są w każdym zawodzie i na codzień pewnie nawet nie zdajesz sobie sprawy jak jestes oszukiwana.
    • mirafiorka Re: zawód pilot wycieczek 10.12.12, 13:54
      W każdym, ale to w każdym zawodzie są ludzie uczciwi i oszuści. Są tacy, którzy lubią, a nawet kochają swoją pracę i starają się wykonywać ją najlepiej jak umieją, i są też nieuczciwi, lenie, oszuści, którzy tylko patrzą, by oszwabić "leszcza" - o takich cwaniakach jest właśnie ten program. Tego odcinka akurat nie widziałem , ale inne z tego cyklu - np. jak oszukują kelnerzy, pracownicy gastronomii. To przerażające i obrzydliwe. Tacy ludzie powinni się wstydzić nawet opowiadać takie rzeczy, bo to świadczy o nich. Ale właśnie poczucie wstydu jest im obce, dlatego robią to co robią. Nie dziwi, że wśród pilotów też znajdą się nieuczciwi, to tacy sami ludzie jak inni. Ale zapewniam cię, nie wszyscy są tacy - na szczęście. Byłam na kilku objazdówkach z Rainbow i ZAWSZE piloci się rozliczali. Nie mam doświadczenia z innymi biurami, więc trudno mi powiedzieć, jak to jest gdzie indziej. Może małe, nieznane biura zatrudniają byle kogo, nic więc dziwnego, że potem padają, skoro są nieuczciwi.
    • regi21 Re: zawód pilot wycieczek 12.12.12, 16:32
      Jestem daleka od pobłażania czy tolerowania tego typu postaw. Nawet uwzględniając mechanizmy medialne (wybór wypowiedzi). Oni jednak swoje powiedzieli
      Pilotko, pisząc o prowizjach za wyżywienie nie miałam na myśli posiłków programowych ale jakieś wyjścia gdy grupa nie ma zapewnionego wiktu, albo na imprezkę czy zakupy. Pan płaci i potem rozlicza. "Tych kopert turyści nie widzą" , cytuję
      W dawnym bratnim kraju piloci zjadali kanapkę na boku, to brzydkie,
      Owszem, czasem są ankiety, wypełniam je, raz było pytanie, czy pilot rozliczył się z grupą, jak myślisz, gdzie trafiła moja moja z odpowiedzią "nie".
      Nie korzystam z nowych biur, bez uznanej opinii, dla jasności
Inne wątki na temat:
Pełna wersja