kahti 09.04.13, 18:43 Witam :) lada dzień wybieram się na w/w wycieczkę. Opinii wprawdzie jest dużo, ale niektóe sprzed kilku lat. Może ktoś miałby ochotę podzielić się "świeżymi" wrażeniami?? Będę wdzięczna :) Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
jolantas1955 Re: Maroko Cesarskie Miasta Rainbow 09.04.13, 22:10 Bez problemu. Wszystko dobrze zorganizowane, hotele całkiem przyzwoite, jeden minus to brak możliwości wejścia do meczetu w Casablance, ale to było w programie zaznaczone. Impreza fajna. Odpowiedz Link Zgłoś
kahti Re: Maroko Cesarskie Miasta Rainbow 09.04.13, 22:19 a jak z walutą? lepiej wziąć euro czy dolary? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pat Re: Maroko Cesarskie Miasta Rainbow IP: *.tvkdiana.pl 27.11.13, 19:31 W nowej ofercie Rainbow objazdówka się zmieniła - odwrócili kolejność, a wszytstko pewnie zrobione pod meczet w Casablance, teraz jest zwiedzanie wewnątrz (co wyraźnie zaznaczyli w opisie). Poszli po rozum do głowy , chyba się sporo naczytali narzekań. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GRZESIEK Re: Maroko Cesarskie Miasta Rainbow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.13, 10:37 WITAM DOKŁADNIE TEŻ LECĘ ZA PARĘ DNI DO MAROKO TJ 12 04 2013 WYLOT Z WARSZAWY I JESTEM CIEKAWY JAKIE HOTELE BEDA PO DRODZE ZWIEDZANIA POZDRAWIAM Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jaaa Re: Maroko Cesarskie Miasta Rainbow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.13, 13:17 Hotel w Agadirze (Adrar) czyli pierwsza i ostatnia noc, okropny. Reszta hoteli w porządku. Odpowiedz Link Zgłoś
jolantas1955 Re: Maroko Cesarskie Miasta Rainbow 10.04.13, 20:45 Hotel w Agadirze był inny. Nie pamietam nazwy, ale 4 * i całkiem do rzeczy, no ale to było 2 lata temu.Co do waluty, to mieliśmy euro, ale z dolarami tez nie było problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kubek Re: Maroko Cesarskie Miasta Rainbow IP: *.static.chello.pl 06.05.13, 12:04 krótka relacja z mojej wycieczki do Maroko kubek-foto.blogspot.com Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jędrek Re: Maroko Cesarskie Miasta Rainbow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.13, 20:21 Właśnie wczoraj wróciłem z tej wycieczki. I co? Nie polecam! 1. Program skomponowany kiepsko 2. Hotel przed wyjazdem i po powrocie (ten sam) - fatalny (aby nie powiedzieć, że skandaliczny) 3. Hotele na trasie: niby można przeżyć. Ktoś powie nawet, że dobre, bo także 4*, ale te gwiazdki, to tak na wyrost ktoś poprzyklejał - w Fezie (hotel Sofia) być może za to, że w toalecie zamontowano bidet. Tyle tylko, że zamontowano go przed muszlą w.c. i siedząc na muszli trudno kolana zmieścić (chyba, że nogi włoży się do bidetu). W innych miejscach też kiepsko 4. Wyżywienie na objazdówce kiepskie - zarówno śniadania jak i obiado-kolacje, które przecież są odrębnie przez uczestników dopłacane. Nazywa się, że np śniadania są "kontynentalne" Co to znaczy? No to, że w każdym hotelu masz do wyboru pomiędzy małą słodką bułeczką "a", takąż bułeczką "b" i croissantem, które możesz potraktowć masłem i dżemem a na dodatek może być mortadela w marokańskim wydaniu dumnie zwana "ham" (nie mylić z czymś, co świat nazywa "jam"). Czasami może ci się udać załapać na gotowane jajko. Chyba, że jesteś "królikiem" - zieleniny na surowo jest dość dużo, ale pamiętaj, że jest ona myta (jeśli jest) w surowej wodzie, więc lepiej mieć "kropelki żołądkowe". Stołówki przeważnie małe i zatłoczone "do bólu". O obiado-kolacji lepiej szybko zapomnieć i pójść szybko spać. 5. Pilot - słaby Każdy z powyższych zarzutów mogę oczywiście uzasadnić i to szeroko, popierając to konkretami, tylko czy to ma sens? Rainbow nie jest tym zainteresowany, bo klientów ma i tak wystarczająco dużo, a większej ilości nie jest w stanie obsłużyć, bo i tak, nad tym co ma - nie panuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fazi Re: Maroko Cesarskie Miasta Rainbow IP: *.multimo.pl 15.05.13, 09:47 No to żeś zajebiście przedstawił negatywy tej wycieczki - bidet i żarcie hehe. Polaczek wybrał się pierwszy raz na "zagramaniczną" wycieczkę i myślał, że za 2800 złotych /lub mniej jeżeli tylko tydzień/, będzie miał na objeździe hotele klasy Hiltona i jedzenie z 5 gwiazdkowej restauracji. A co żeś chłopie wyniósł z tej wycieczki innego. Co zobaczyłeś, co cię zaciekawiło? Chyba nic i nawet nie za bardzo wiesz gdzie to Maroko w ogóle się znajduje :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jędrek Re: Maroko Cesarskie Miasta Rainbow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.05.13, 23:26 Otóż widzisz Fazi, micha i bidet okazują się ważne dla takiego tłumoka jak ja, a Rainbow organizuje wycieczki min. dla takich tłumoków. I te tłumoki później całą tę wycieczkę kwitują jednym marnym stwierdzeniem: "Program skomponowany kiepsko" i skupiają się na problematyce kibla i michy. Zadzwoń do centrali Rainbowa i spytaj: dlaczego w programie wycieczki nie ma zwiedzania jednego z najważniejszych obiektów dla świata muzułmańskiego, jednego z najważniejszych i najciekawszych obiektów w Maroku - czyli meczetu w Casablance? W odpowiedzi usłyszysz, że: "nasz program jest tak naszpikowany atrakcjami i po drodze zwiedzamy tak dużo ciekawych obiektów, że wtedy kiedy przyjeżdżamy do Casablanki meczet jest już nieczynny". Rzeczywiście. Tego dnia, kiedy jechaliśmy do Casablanki, atrakcji było mnóstwo od samego rana. Najpierw przyjechaliśmy do Oualidy, gdzie na plaży mieliśmy mieć ochotę zjeść ostrygi. Na plaży jednak byliśmy bardzo wcześnie i tutejsze firmy z ostrygami jeszcze się nie rozwinęły, więc szwendaliśmy się po tej plaży przez trzy kwadranse, bo tyle czasu przewidziało na tę atrakcję BP. Później zebraliśmy się przy autokarze, wsiedliśmy do niego, przejechaliśmy 50 m (słownie: pięćdziesiąt) i wysiedliśmy przy restauracji, gdzie była przewidziana przerwa na kawę i herbatę. Akurat mi, chociaż jestem taki tłumok, udało się jakimś cudem być pierwszym przy barze. Zamówiłem czarną herbatę, bo akurat na taką miałem ochotę. Okazało się, że na herbatę trzeba było poczekać dłużej, bo trzeba chyba było na nią ognisko rozpalić. Ludzie za mną więc zamawiali a to kawę z ekspresu, a to herbatę miętową (bo ta już chyba była zaparzona) a ja, stary upierdliwiec, czekałem na tę herbatę konsekwentnie przez czterdzieści minut. Wypiłem ją w biegu, choć tak naprawdę przeszła mi już dawno na nią ochota i po pięciu minutach już byłem przy autokarze (bo na tę atrakcję też było przewidziane przez BP trzy kwadranse). Niewątpliwą atrakcją tego punktu programu było obserwowanie pięciu (a może sześciu) facetów krzątających się po przestrzeni zaplecze-bar-bufet i co chwilę wpadających na siebie (tak zapewne wyglądał Chaos zanim Allach stworzył z niego świat). Po tym punkcie oczywiście zbiórka przy autokarze i przejazd do El Dżadidy (spotkałem cztery różne wersje pisowni tej nazwy, więc podaję piątą - zapis fonetyczny). Tutaj owszem, zobaczyliśmy kilka ciekawych punktów w mieście (w przelocie - na chwilę zatrzymaliśmy się jedynie w cysternie), pochodziliśmy po murach obronnych i w nagrodę mieliśmy teraz dwa kwadranse na foto. Znaczącą część czasu podczas tej gonitwy przez miasto zajęło mi (ale to wiadomo, bo przecież tłumok jestem) liczenie ramion gwiazd pokazywanych przez panią pilotkę. Ponieważ szliśmy przez Mellah - czyli dzielnicę żydowską, więc miały to być niby gwiazdy Dawida. Tylko, cholera jasna, dlaczego mi ciągle wychodziło, że one mają pięć ramion? W końcu, wracając to samą drogą (bo co? bo nie ma tam nic więcej do zobaczenia?) dotarliśmy ponownie do dużego placu, od którego rozpoczęliśmy naszą gonitwę. Podobno na tym placu koncertowali nawet... Och, jakie nazwiska tu padały! Aż strach powtarzać aby kogoś nie pominąć albo podać w niewłaściwej kolejności! Na placu... Tak! Zgadłeś! Dostaliśmy w nagrodę trzy kwadranse abyśmy mogli pójść gdzieś na jakiś lunch (bo to już wiedzieliśmy, że obiadokolacja będzie znów cienka!). Po lunchu zbiórka przy autokarze i jedziemy już prosto do Casablanki. W Casablance zajeżdżamy gdzieś nad jakąś zatokę, gdzie podobno najlepiej (to nić, że z odległości około 2 km w linii prostej) widać meczet z najwyższym na świecie minaretem. Tutaj przerwa na view i foto. Kwadrans - i jedziemy dalej. Następnym przystankiem jest nadmorski bulwar w Casablance. Podobno ten najmodniejszy. Idziemy się więc lansować, bo to tutaj podobno przyprowadza się nowe dziewczyny, nowe żony i tutaj przychodzi się robić dobre wrażenie. Chodzimy więc wokół McDonalda i staramy się aby wrażenia pozostawić możliwie najlepsze a czasu mamy znów trzy kwadranse. Po tym lansingu jedziemy w końcu pod meczet. Tutaj, wprawdzie drzwi meczetu były zamknięte, ale dostajemy pół godziny aby urządzić sobie sesję fotograficzną na placu przed meczetem. Kiedy jednak podeszliśmy do meczetu, to znalazł się jakiś życzliwy Brat w Islamie i za drobną gratyfikację wynikającą z docenienia jego starań (bo przecież nie możemy mówić tu o łapówce – tą prawdziwy muzułmanin się brzydzi!) otworzył nam Wielkie Wrota. Nie mogliśmy wprawdzie wejść i zwiedzić całego meczetu ani tym bardziej miejsca modłów, ale przynajmniej faceci mogli wejść do tej wejściowej części, popatrzeć i docenić ogrom i przepych tego monumentu i mogli fotografować do woli. I wcale to nie była zasługa pani pilotki. No, ale trzeba było wracać do autokaru. Czekał już na nas Plac Mohammeda V a na nim wyległe na plac tłumy, cherlawa fontanna, tysiące gołębi i… a tym razem nie zgadłeś! Tym razem było dwa kwadranse na zwiedzanie. Pani pilotka wspomniała nawet o niektórych budynkach wokół placu, ale kto by się wdawał w jakieś drobiazgi. Przecież nikt nie będzie chodził wokół placu i tych wszystkich budynków oglądał, bo przecież tyle jest innych atrakcji, którymi naszpikowany jest program Rainbowa. No, a teraz już do hotelu, bo przecież jutro jest kolejny, naszpikowany atrakcjami dzień i wyjazd skoro świt do kolejnych cesarskich miast. Przy tak atrakcyjnym programie i tak doskonałej organizacji nie dziw się Fazi, że micha i bidet stają się ważnym elementem imprezy. Kiedy do tego widzisz, że w tym samym hotelu grupa z jednego biura ma zarezerwowane stoliki w stołówce a grupa z Rainbowa usiłuje znaleźć gdzieś miejsce gdzie można byłoby się przykleić do stolika (no co, mam Ci napisać jeszcze, że w jednej ze stołówek miałem w pewnym momencie zamiar usiąść ostentacyjnie pod ścianą ze śniadaniem na kolanach, bo w tym czasie stoliki dla tej innej grupy choć puste, to były jednak zarezerwowane? i tak nikt by się tym nie przejął, zwłaszcza pani pilotka, bo ta przychodziła na śniadanie na 10 minut przed odjazdem autobusu). Przychodzi Ci jednak na myśl, że Ty masz w zamian za to "naszpikowany atrakcjami program". A wyjazdy za granicę? Nawet gdyby to był mój pierwszy zagraniczny wyjazd.... Ech! Co Ci będę tłumaczył. Ty i tak wiesz lepiej. A takie tłumoki jak ja, to nawet nie powinny za granicę jeździć - Czyż nie? Jadą do muzułmańskiego kraju i chcieliby po meczetach chodzić. Niech to robią w jakiejś Warszawie, Wrocławiu czy jakimś innym Gdańsku. O innych atrakcjach też mam napisać? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wisełka Re: Maroko Cesarskie Miasta Rainbow IP: *.adsl.inetia.pl 16.05.13, 08:18 Już dawno nie czytałam tak dobrego tekstu :) :) Esencja wycieczki do Maroka z RT Pozdrowionka dla "tłumoka" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hhhhhh Re: Maroko Cesarskie Miasta Rainbow IP: *.devs.futuro.pl 16.05.13, 08:34 Popieram, kwintesencja wycieczki. RT (choć ogólnie przeze mnie lubiane za inne wyjazdy) czasami powinno się bardziej wysilić. Nie tylko Media Markt nie jest dla idiotów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fazi Re: Maroko Cesarskie Miasta Rainbow IP: *.multimo.pl 23.05.13, 14:55 No widzisz jednak jak chcesz to potrafisz napisać coś więcej o wycieczce tylko trzeba Cię było zmobilizować :) Co do meritum Twojego postu. Generalnie tego typu wycieczki są robione pod masowego turystę i podejrzewam, że nikomu nie uda się na nich wszystkim dogodzić Już w samym założeniu przez tydzień objazdu nie da się być wszędzie o konkretnych porach / ostrygi/ czy wszędzie wprowadzić 20 czy 30 osób /meczet/ Tak samo z herbatą - coż powinni zaplanować sporo więcej czasu abyś spokojnie mógł wypić swoją herbatkę, a inni którzy nie mieli ochoty mieli czekać na Twoją "zachciołkę" Niestety to są uroki masowych objazdówek i. Do tego dużo też zależy od pilota. Jednemu się chce bardziej innemu mniej no i też od grupy. Jak wycieczka jest "normalna" bez kilku wiecznie niezadowolonych to i z reguły pilotowi chce się więcej. We wcześniejszych latach miałem przykłady na zorganizowanych wyjazdach mrudzenia typu dlaczego pokój na 5 piętrze, a nie na drugim ZDlaczego kawa nie jest gorąca a to dlaczego tak wcześnie trzeba wstać, a to , że za mało czasu na zakupy/ 3 godziny/ i nie ważne, że jeszcze tego samego dnia trzeba przejechać naście kilometrów aby zobaczyć inne zabytki i czas zaplanowany co do minuty. Więc sorry ale jest coś takiego jak kompromis. No i taka rada na przyszłość chcesz zobaczyć i delektować się urokami danego kraju w większej ilości to trzeba samemu sobie zorganizować wyjazd lub szukać biura które organizuje wyjazd pod małe grupki lub nawet indywidualnie ale niestety kosztuje to kilka razy więcej niż z turystyczna masówka. Aha i nie jestem pracownikiem Rainbow ani żadnego innego biura. Natomiast wiem ile płacę i co mogę za to ,mniej więcej uzyskać. Jednak z Twojego pstu wbrew pozorom wynika, że jednak co nieco zobaczyłeś i tak do końca nie jesteś niezadowolony,a tylko masz naturę "męczywołka." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Terda Re: Maroko Cesarskie Miasta Rainbow IP: *.dynamic.chello.pl 25.05.13, 22:52 Tak to jest na objazdówkach, zresztą nie można wszystkim zawsze dogodzić, jak się nie lubi takiej formy to można jeździć na "normalne" wczasy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ddadda Re: Maroko Cesarskie Miasta Rainbow IP: *.dynamic.chello.pl 26.05.13, 16:58 Dokładnie, i to nie kwestia biura, tylko rodzaju wypoczynku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: shirley Re: Maroko Cesarskie Miasta Rainbow IP: *.adsl.inetia.pl 23.05.13, 19:30 Uśmiałam się - byłam na tej wycieczce kilka lat temu i było podobnie.:) Chociaż ja wróciłam zadowolona, bo Maroko bardzo mi się spodobało, a towarzystwo trafiło się super. Urok objazdówek jest taki, że są właśnie te dwa-trzy kwadranse i posiłki w miejscach umówionych przez pilota (niestety, bo np. na zupełnie innej objazdówce, też z RT, zamiast spędzić czas wolny w centrum miasteczka, gdzie każdy mógłby pójść i zjeść gdzie chce, pilot wiózł do jakiegoś przydrożnego centrum handlowego, gdzie można było wybierać między fast foodami). Ale brak wstępu do meczetu w Casablance to rzeczywiście kicha. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monika Re: Maroko Cesarskie Miasta Rainbow IP: 212.160.172.* 16.05.13, 09:20 bravo! Zgadzam sie z Toba! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kubek Re: Maroko Cesarskie Miasta Rainbow IP: *.static.chello.pl 24.05.13, 09:35 ja w maroko byłem w 2009 roku. I też z RT, i podobnie byłem wkurzony na biuro, bo mijaliśmy się z innymi grupami i wszyscy widzieli w środku meczet w cassablance, a tylko turyści z rainbow tours nie. Ciekawi mnie to, że rainbow nic z tym nie robi. Wiedzą przecież doskonale że meczet ten jest w piątek zamknięty. A to w końcu jedna z największych atrakcji w Maroko. Moje zdjęcia z wycieczki do Maroko na www.fotopasje.com Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jajZ Re: Maroko Cesarskie Miasta Rainbow IP: 41.222.196.* 24.05.13, 11:23 Ja zapytam przy okazji tej rozmowy. Może nie bezpośrednio o biurze :D ale jak czytam: www.podroze.pl/wasze-wyprawy/relacje/relacja/marakesz-miasto-czarodziejskiego-placu,3502/ ktoś opisuje, że często robią w balona na $ turystów np. na przykładzie tego węża i zdjęć za 50ojro. Jak byliście to są ich jeszcze jakieś patenty na zrobienie w jajo? Bo nie chce tam być wyrolowany na setki różnych sposób :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciasteczka Re: Maroko Cesarskie Miasta Rainbow IP: *.dynamic.chello.pl 24.05.13, 16:11 Ale afera! Czy przypadkiem nie sprowadza sie to wszystko do stwierdzenia faktów o masowych wycieczkach? Taki też jest urok objazdówek, jeśli chcemy zobaczyć jak najwięcej, chociaż zerknąć na wszystkie najciekawsze atrakcje, nie możemy liczyć na cuda-niewidy, bogate posiłki i mnóstwo czasu wolnego. Wtedy zacznie się narzekanie, że zamiast wolnego czasu można juz coś oglądać. Ale każdemu się nie dogodzi i ile osób tyle opinii. Osobiście uważam RT za jednego z lepszych operatorów na rynku, choć nie jestem fanką objazdówek i na takowej wycieczce byłam raz, w Turcji, właśnie z RT. Wróciłam zadowolona, zobaczyłam mnóstwo rzeczy w przystępnej cenie. Nastawiłam się na zwiedzanie, a nie full-wypoczynek, więc nie narzekałam na ilości kilometrów tempo zwiedzania. A że do wszystkiego podchodze pozytywnie, to na drobne w moim mniemaniu niewygody nie wypadało narzekać , bo wycieczka, jak wszyscy zauważają, jest dla MASOWEGO a nie INDYWIDUALNEGO odbiorcy. Pozdrawiam ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ilona Re: Maroko Cesarskie Miasta Rainbow IP: *.183.245.114.dsl.dynamic.t-mobile.pl 28.05.13, 21:58 Ja byłam z rainbowem na objazdówce po Hiszpanii i powiem szczerze, że bardzo Mi się podobało, nie jest to to samo co all na plaży, ale Mi taki wypoczynek odpowiada. W tym roku wybieram się właśnie na tą objazdówkę i licze na fajne zwiedzanie, bo to Mnie najbardziej relaksuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Klara Re: Maroko Cesarskie Miasta Rainbow IP: *.183.216.35.dsl.dynamic.t-mobile.pl 31.05.13, 22:51 Ja to nigdy nie narzekam, bo kilka razy byłam na wczasach organizowanych przez znajomych i było masakrycznie, a tak wszystko zapewnione, o nic nie trzeba się martwic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kryszko Re: Maroko Cesarskie Miasta Rainbow IP: *.walbrzych.vectranet.pl 01.06.13, 20:35 ja chciałem jechAć w tym roku na 7+7 do maroka i objazd zaliczyć z RT Cesarskie Miasta, niestety hotel który chcielismy już zostal wykupiony więc jedziemy Z Itaki program prawie taki sam, ale z rainbow byłem już 3 razy na objazdzie np. ostatni raz w Jordaniii i 2 razy w Grecji i byłem zadowolony, raz jest więcej czasu raz mniej. Pozdrawiam podróżników Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miszaja Re: Maroko Cesarskie Miasta Rainbow IP: *.dynamic.chello.pl 05.06.13, 19:48 Wiadomo, różnie bywa. Daj znać, jak Itaka wypadnie w takiej organizacji, będziesz miał mozliwość porównania :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Remek Re: Maroko Cesarskie Miasta Rainbow IP: *.dynamic.chello.pl 11.06.13, 22:25 No właśnie, zobaczymy jak inne biura sobie poradzą, bo moim zdaniem Rainbow dobrze organizuje swoje wyjazdy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Maroko Cesarskie Miasta Rainbow IP: *.n.ue.katowice.pl 13.06.13, 14:25 triada robiła swietną objazdowke po Maroku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grzegorz Zakory Re: Maroko Cesarskie Miasta Rainbow IP: *.237.91-rev.victor.pl 14.06.13, 07:26 a a a przed wojna beduini Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kryszko Re: Maroko Cesarskie Miasta Rainbow IP: *.centertel.pl 26.06.13, 23:03 Lece już wkrótce na objazd, proszę o ostatnią informację 1. jak wygląda sytuacja ze zwiedzaniem meczetów np. w Marrakeszu i w Fezie 2. Jaki strój dla kobiet w tym muzułmańskim kraju Pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: Maroko Cesarskie Miasta Rainbow IP: *.gdansk.vectranet.pl 26.06.13, 23:23 Byłam na objeździe w kwietniu - nie zwiedzaliśmy żadnego z funkcjonujących aktualnie meczetów, a panie - turystki, które spotykało się w Maroko ubrane były przeróżnie - od sukienek z odkrytymi plecami i ramionami, krótkich spodenek, po normalne ubrania, nie eksponujące "strategicznych" fragmentów ciała. Marokanki również ubierają się bardzo zróżnicowanie - niektóre po europejsku, inne w stylu marokańskim - w jalabach, kaftanach, zakrywając przy tym włosy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kryszko Re: Maroko Cesarskie Miasta Rainbow IP: *.centertel.pl 26.06.13, 23:55 dziekuje za szybkie info Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nirv Re: Maroko Cesarskie Miasta Rainbow IP: 80.50.140.* 27.06.13, 20:01 A kiedy lecisz? Ja wybieram sie 19.07 Odpowiedz Link Zgłoś
andzi_ulka2 Re: Maroko Cesarskie Miasta Rainbow 27.06.13, 17:50 W Maroku nie-muzułmanie nie mogą wchodzić do meczetów, są tylko 2 wyjątki, w tym meczet Hassana II w Casablance, więc jak jedziesz z RT, to nie będziecie zwiedzać żadnego w środku. Ja osobiście żałuję że nie byliśmy, tym bardziej, że inne biura mają wejście w programie. I nie chodzi tu o to, że na zorganizowanej wycieczce - jak wiadomo - nie wszystkim się dogodzi, ale jak już jest się pod tym meczetem, to można by jednak zmodyfikować program tak, żeby wygospodarować te 20-30 min. na wejście. Udanego wyjazdu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wisełka Re: Maroko Cesarskie Miasta Rainbow IP: *.adsl.inetia.pl 27.06.13, 21:24 Z tymi meczetami to jest różnie. Kilka lat temu podczas naszej odjazdówki z Triadą mieszkaliśmy w hotelu gdzieś na skraju jakiegoś miasta. Wyszliśmy wieczorem na spacer. W pobliżu był meczet. Przez otwarte drzwi z ciekawością zajrzeliśmy. Zauważył to starszy Arab. Przyszedł do nas i oprowadził po meczecie. To był mały wiejski, prześliczny meczecik . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PVD Re: Maroko Cesarskie Miasta Rainbow IP: 194.42.110.* 09.08.13, 08:42 Witam. Wybieramy się z moją drugą połówką na wycieczkę Cesarskie Miasta 6.09.2013. Czy ktoś z forum jedzie w tym terminie do Maroka ? Większą ekipą raźniej i weselej, można pomyśleć o wypożyczeniu samochodu w Agadirze. Proszę o kontakt: 2hardy@interia.pl. Pozdrawiam ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Olga Re: Maroko Cesarskie Miasta Rainbow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.13, 20:36 Mimo ze z RT zwiedziłam 26 krajów, to Maroko wybrałam Itakę i wiem, ze dobrze zrobiłam - Itaka miała rok temu świetnych pilotów (tu potwierdzam w pełni wszystkie pochwały na forum...niestety ten specjlany o Maroku zniknął). Z RT zrezygnowałam, bo 2 m-ce przed moim wylotem byli znajomi, plus wpisy na foruma śledziłąm od 2 tal i ten program jest neistety bardzo okrojony do Itaki. Z Itaki mielismy wejscie do meczetu w Casblance a robi on niesamowite wrażenie, do tego Itaka ma w programie cudowne wodospady Uzud ma tez przewage w hotelach, ma obiady w trakcie dnia w cenie wycieczki wszytskie w marokańskich restauracjach wiec zakochałam sie w kuchni marokańskiem wróciłam z tadzinem i rpzyprawami, a w hotelach kolacja wiadomo czesto juz europejska wiec nie byłoby okazji poznac lepiej kuchni marokańskiej. Takze w przypadku amroka zdecydowanie ITAKA. A w tym roku wracam do RT za tydzien Franca z nimi a w paździeniku Zjednoczone Emiraty z Omanem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nirv Re: Maroko Cesarskie Miasta Rainbow IP: 80.50.140.* 03.07.13, 17:45 Wrócił juz ktoś z tej wycieczki z czerwca 2013? Może jakies aktualne info na temat wycieczki - aktualne ceny itp. Leci ktoś moze 19.07 z Katowic? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nirv Re: Maroko Cesarskie Miasta Rainbow IP: *.globitel.pl 11.07.13, 14:03 Ponawiam temat - czy ktoś już wrócił z tej wycieczki z RT . Jakie ceny, opinie,wskazówki. Wybiera się ktoś moze 19.07 z Katowic? Odpowiedz Link Zgłoś
maat7 Re: Maroko Cesarskie Miasta Rainbow 11.07.13, 15:05 Ja wróciłam z czerwcowej wyprawy :-) Impreza bardzo udana, program fajnie skomponowany, zwiedzane miasta interesujące i fascynujące. Każdy dzień był bardzo intensywny, ale znalazł się zawsze czas, aby odsapnąć przy herbatce miętowej, zjeść obiad w marokańskiej restauracyjce, porobić zdjęcia itp., itd. Mieliśmy rewelacyjnego pilota, a właściwie "Pilotkę" - Panią Sylwię. Wiedza, życzliwość, spokój i opanowanie + wysoka kultura osobista. W autobusie otrzymywaliśmy dużą dawkę informacji o zwiedzanych miejscach, życiu codziennym, zwyczajach i obyczajach - akurat tyle, aby móc zapoznać się z krajem do którego przyjechaliśmy. Dodatkowo RT ma system Tour Guide (jakoś tak to się chyba pisze) - czyli słuchawki podłączone do małego nadajnika. Można było słuchać pilota będąc nawet od grupy lekko oddalonym. Idealne rozwiązanie godne polecenia wszystkim! Chętnie odpowiem na Twoje pytania i doradzę - tylko musisz je trochę skonkretyzować :-) Jeżeli o ceny chodzi to są różne w zależności od miasta i miejsca, ale podstawowe to: woda mineralna - 8 dirhamów w sklepie na ulicy, albo drożej jeśli w restauracji (nawet do 20 dirhamów) kawa i herbata średnio 10 - 20 dirhamów, choć bywała i droższa taginy (różne rodzaje - mniam) - 60 -80 dirhamów sałatki - koło 30 dirhamów wino (w hotelach do kolacji) 120 - 150 dirhamów, albo i jeszcze więcej (za butelkę) piwo - nie piłam, ale chyba 30 - 50 dirhamów, choć pewności nie mam soki owocowe - 10 dirhamów To tak na szybko i z głowy, ale jeśli interesuje Cię coś konkretniejszego to pytaj :-) Odnośnie hoteli na trasie - są różne, ale hotele to tranzyt 1-nocny (prócz Fes, gdzie zostaje się na 2 noce). O hotelach mogę napisać ekstra, ale muszę sięgnąć po notatki, więc najszybciej w weekend. Generalnie większość z nich jest jednak w centrum, lub bardzo blisko centrum (prócz Agadiru - tam był hotel Omega). Najgorszy hotel mieliśmy chyba jednak w Casablance, mocno zużyty (wybudowany w latachu 50-tych XX w.), z koszmarną łazienką (może nam się tylko taka trafiła?), ale za to z cudownym widokiem na port z okna :-) Prawie wszędzie w hotelach WiFi (najczęściej w hallu, sporadycznie w pokojach). Pamiętać należy jednak, że hotele bywają zmieniane (zależnie od liczebności grupy, lub ilości wszystkich grup), ale generalnie standardem będą sobie podobne. To tyle w ekspresowym skrócie - podsumowując super impreza, cieszę się że byłam i mogłam wszystko zobaczyć (prócz wnętrza meczetu w Casablance, ale o tym wiedziałam wybierając program). Odpowiedz Link Zgłoś
ni-rv Re: Maroko Cesarskie Miasta Rainbow 11.07.13, 18:05 Witaj, 1.jakie śniadanka w hotelach? 2. miałaś wykupione obiado - kolacje - jesli tak napisz cos o nich? 4.gdzie najlepiej wymienić euro? 5. ceny pamiątek - tak ogólnie , gdzie warto kupować a gdzie nie. To tak na szybko Odpowiedz Link Zgłoś
maat7 Re: Maroko Cesarskie Miasta Rainbow 12.07.13, 09:42 Śniadania (bufet) zawsze podobne - słodkie bułeczki, dżemy i miód, naleśniki, dodatkowo bagietka, masło i jajka (choć potrafiły szybko i niespodziewanie zniknąć), bardzo sporadycznie ichniejsza szynka, czyli mielonka, ale mało smaczna, jogurty i musli do skomponowania zdrowego jadła na modłę europejską :-) plus naturalnie kawa i herbata (również miętowa przy odrobinie szczęścia), soki z tych dziwnych plastikowych dozowników. Obiadokolacje radzę wykupić (u nas cała grupa wykupiła tę opcję), koszt jest niewielki, a zaoszczędza się na czasie. Po przyjeździe do hotelu kolacja już na nas czekała najczęściej w formie bufetu: zupa, dużo surówek, 3 rodzaje dania głównego, ryż i/lub makaron i/lub ziemniaki, oczywiście także desery w postaci owoców i ciasteczek. Serwowaną kolację mieliśmy raz w Marrakeszu (zupa, sałatka, tagin i deser). Oczywiście napoje do posiłków to osobny wydatek. Po całym dniu w drodze i kolacji można było spokojnie wyruszyć "w miasto", a specjalności marokańskie kosztowaliśmy w ramach obiadów :-) A polecam ich wykupienie dlatego, że np. w Agadirze gdybyśmy nie mieli obiadokolacji mielibyśmy spory kłopot ze znalezieniem miejsca gdzie można coś zjeść. Euro można wymienić już na lotnisku, kurs był przyzwoity (od finansów miałam męża i muszę zawierzyć mu na słowo;-) Nasza Pilotka - Pai Sylwia, zanim rozpoczęła z nami objazd podjechała do kantoru w Agadirze, gdzie mieliśmy szansę przygotować się finansowo do drogi. Radzę wówczas wymienić taką kwotę, aby starczyło na cały pobyt, choć po drodze w zwiedzanych miastach są kantory i zawsze można w ramach przerw na kawę czy obiad wymienić Euro, ale wówczas robi się to w pośpiechu, więc lepiej raz a dobrze (w Fes niedaleko hotelu był kantor, pełno ich w Marrakeszu, nie polecam kantorów hotelowych, bo przy większej kwocie typu 100 Euro strata na kursie sięgała około 30 dirhamów, a wystarczyło pójść kilka kroków i mieć te 30 dirhamów w kieszeni, ale jak potrzeba będzie nagła i pilna można się hotelowo poratować). Ceny pamiątek są takie jakie wynegocjujesz :-) Generalnie kupować można zawsze i wszędzie (oczywiście w ramach czasu wolnego), a cena "wywoławcza" jest zawsze bardzo nieprzyzwoita, dlatego jeśli chce się coś kupić to trzeba mieć trochę czasu na negocjacje, albo należy znaleźć sklep gdzie ceny są podane przy towarze (bywają takie :-) Olej arganowy (kosmetyczny i spożywczy) zaproponuje Wam Pilot w rozsądnej cenie i dodatkowo do odebrania w Agadirze po zakończeniu imprezy. W Marrakeszu zaplanowana jest wizyta w zielarni (kosmetyki i przyprawy), ale można spokojnie zaopatrzyć się na suku i cenowo wychodzi również przyzwoicie. W Fes jest wizyta w sklepie z różnymi artykułami dekoracyjnymi (mosiądz, srebro, tacki, czajniczki, figurki, biżuteria - piękne przedmioty, tu też nie ma cen i trzeba negocjować). Ja osobiście obkupiłam się w olej (spożywczy 0,5l 160 dirhamów, kosmetyczny 100ml 80 dirhamów), a na suku kupiłam sobie różne Savon Noir (czarne mydło - rewelacyjne) wielka pucha za ok. 25 dirhamów. W sklepie zielarskim w Marrakeszu ceny były też przystępne (40-50 dirhamów za kremy, 20 dirhamów za czarne mydło, przyprawy też coś koło 40 dirhamów, a na dodatek była taka promocja, że kupując 2 takie same produkty trzeci dostawało się gratis). Nie wiem ile kosztowała ceramika (taginy, garnki, talerze itp.) bo nie planowałam zakupów, kobiety kupowały również biżuterię (srebrną i zwyczajną, choć urodziwą :-), ale też nie wiem jak cenowo to wypada, bo nie uczestniczyłam w zakupach i negocjacjach. Książki (kucharskie w różnych językach) były w cenie 130 dirhamów, choć ciężko je było dorwać. Na stacjach gdzie zatrzymywaliśmy się na toaletę i kawę można było kupić też płyty CD z ich muzyką (18 dirhamów za CD). A - kupiłam sobie śliczną bluzeczkę w stylu marokańskim - wynegocjowałam ją za 50 dirhamów przy cenie wyjściowej 400 dirhamów - widać na tym przykładzie jaki jest rozdźwięk pomiędzy pierwszą ceną a tą ostateczną. Wszystko zależy od Twoich umiejętności i woli sprzedania z drugiej strony. Mam nadzieję, że trochę pomogłam, a jeśli macie jeszcze wątpliwości - pytajcie :-) Odpowiedz Link Zgłoś
ni-rv Re: Maroko Cesarskie Miasta Rainbow 12.07.13, 11:15 Super dzieki za info. Mam jeszcze pytanie: język targowania francuski pewnie, angielski pewnie odpada? Odpowiedz Link Zgłoś
maat7 Re: Maroko Cesarskie Miasta Rainbow 12.07.13, 12:30 Francuskiego nie znam, ale spokojnie mozna miksowac cyfry po angielsku, polsku itd. Ostatecznie zawsze znajdzie sie kalkulator albo kartka, aby wpisac kwotę :-) W Maroku można spotkac wielu Polaków a sprzedawcy chętnie się językowo dostosowują. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kryszko Re: Maroko Cesarskie Miasta Rainbow IP: *.walbrzych.vectranet.pl 13.07.13, 14:02 właśnie wróciłem z objazdówki z Itaki Rabat na Berbera, jak ktoś ma pytanie chętnei odpowiem. Ps. Jestem zadowolony z tej imprezy. Odpowiedz Link Zgłoś
ni-rv Re: Maroko Cesarskie Miasta Rainbow 13.07.13, 14:17 chyba pomyliłeś wątki - tu jest cesarskie miasta z rt ale napisz cos o cenach, gdzie warto wymienic euro - ile wziążć pieniedzy Gość portalu: kryszko napisał(a): > właśnie wróciłem z objazdówki z Itaki Rabat na Berbera, jak ktoś ma pytanie chę > tnei odpowiem. > > Ps. Jestem zadowolony z tej imprezy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kryszko Re: Maroko Cesarskie Miasta Rainbow IP: *.walbrzych.vectranet.pl 13.07.13, 14:31 taki sam program w 90% a mogę pisać co chce, jak ktoś ma pytanie to odpowiem Odpowiedz Link Zgłoś
ni-rv Re: Maroko Cesarskie Miasta Rainbow 13.07.13, 14:33 napisz cos o aktualnych cenach, jakies cenne wskazowki porady, gdzie wymienic euro najlepiej? Odpowiedz Link Zgłoś
andzi_ulka2 Re: Opinie i pilotach wycieczek 13.07.13, 14:46 53turysto, pilotka rzeczywiście masakryczna, ale trochę się dziwię, że - przynajmniej w niektórych sprawach - nie "postawiliście się" tej pani. Przecież pilot nie może nikomu zakazać zabrania ze sobą aparatu fotograficznego ani tym bardziej zabronić wyjścia z autobusu! Co do aparatu, to rzeczywiście jeżeli nie wykupi się fotografowania i nie dostanie specjalnego bileciku, który wiesza się na aparacie, personel zwróci uwagę. Ale aparat można schować do torby, ewentualnie zostawić w depozycie (tak np. było w Udajpurze). No i od biedy samemu jakiś położony niedaleko obiekt też można zwiedzić. Nie bronię pilotki, powinna zadbać o całość grupy i z przewodnikiem zwiedza się ciekawiej, ale z dwojga złego to już wolałabym wziąć sprawy w swoje ręce niż tracić czas siedząc w autokarze. Traktowanie osób z problemami zdrowotnymi - skandaliczne, mam nadzieję, że napisaliście do RT. My w egzotyczne miejsca jeździmy na zorganizowane imprezy właśnie dlatego, żeby w razie choroby/wypadku/kradzieży nie musieć samodzielnie rozpracowywać miejscowych procedur, służby zdrowia, opłat, ubezpieczenia itp. Odpowiedz Link Zgłoś
andzi_ulka2 Re: Opinie i pilotach wycieczek 13.07.13, 14:47 ups, miało być do innego wątku, sorki Odpowiedz Link Zgłoś
andzi_ulka2 Re: Maroko Cesarskie Miasta Rainbow 13.07.13, 16:53 Witam, waham się nad wyborem wycieczki z Itaką i RT i mam kilka pytań o Rabat na Berbera: - jak liczna grupa? Autokar czy bus? - jakie hotele w Agadirze i Marakeszu? My na Magicznym Południu mieliśmy tragiczny w Agadirze (Adrar) - ogólnie jak hotele? Tak położone, że można gdzieś wyjść czy nie bardzo? - czy doszedł do skutku fakultet do wodospadu? Warto? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kryszko Re: Maroko Cesarskie Miasta Rainbow IP: *.walbrzych.vectranet.pl 13.07.13, 23:28 Hej 1. Grupa to niecały autobus, tak ok 35 osób 2. Hotel na objeździe na początku i na końcu ten sam Golden Tulip i jak na objazd OK, ok 500 m do oceanu, w Marrakeszu pierwszy hotel dobry, smaczy obiad w formie bufetu a kolacja była na starym mieście i też pyszna (podawana). Drugi hotel w przedostatni dzień w marrakeszu extra w nowobudowanej dzielnicy z samymi nowymi hotelami, kto chcial mógł jeszcze na własną rękę zwiedzić plac al-Fna bo po zmroku tam jest co zobaczyć. 3. W Fezie hotel w dobrym miejscu przy pieknej ulicy z fontannami, gdzie marokańczycy po zmroku wychodzą na herbatkę tłumami (2 noclegi), w Rabacie od murów mediny oddzielała nas tylko ulica 4. Wodospad był i naprawdę robił wrażenie,dla niektórych była to największa atrakcja, mi do tej pory to tkwi w pamięci, zresztą piekna okolica itp., podpływalliśmy mini statkami (6-8 osób) pod sam wodospad wszyscy byli zmoknięci ale po pół h czasu wolnego bez problemu wyschnęliśmy:), gdyby nie było tej atrakcji bardzo byśmy żałowali. Po meczetach, medinach, świetnie zachowanych murach, pięknych bramach - przez kilka dni - warto zobaczyć coś innego. chciałem jechac z RT ale nie wypaliło, meczet w Casablance był zwiedzany również wewnątrz a RT nie ma tej opcji. za dolara jest 8,3 dirhama, za euro 10,8, można wymienić w każdym hotelu, można wyciągać ich pieniądze z bankomatu bez problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
andzi_ulka2 Re: Maroko Cesarskie Miasta Rainbow 14.07.13, 00:45 Bardzo dziękuję za szybką i wyczerpującą odpowiedź :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: Maroko Cesarskie Miasta Rainbow IP: *.gdansk.vectranet.pl 14.07.13, 09:04 Byłam w Maroko z RT i po tym opisie, chyba zaczynam żałować że nie pojechałam z Itaką Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Maroko Cesarskie Miasta Rainbow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.07.13, 14:20 A dlaczego zaczęłaś żałować, że jechałaś z rainbow? Co takiego po tym opisie wynika, że żałujesz? Pytam, bo mam zamiar wykupić taka wycieczkę i zastanawiam sie z którego biura? Rożnicę jakie w opisach widzę, to Itaka ma 3 posiłki, ale tez droższa ofertę i wydaje mi sie, że więcej jeżdżenia, bo robi pętlę (nie wiadomo, po co). Rt - z 2 posiłkami prawie 300 zł mniej i mniej jazdy. Tu należałoby porównac konkretne hotele, jesli sie zna - może one przemawiaja na korzyśc Itaki? Wszelkie szczegółowe opinie mile widziane? Do krzysia - ile płaciło sie Itace za program na miejscu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: Maroko Cesarskie Miasta Rainbow IP: *.gdansk.vectranet.pl 14.07.13, 20:27 Przyznam szczerze, że wybrałam RT nie porównując ofert innych, stąd też moja niewiedza, że z innym biurem istnieje możliwość zwiedzenia meczetu w Casablance. A szkoda ...... Nie mieliśmy też możliwości nocowania w Fezie, a to z uwagi na nakładającą się w tym czasie wizytę króla. Niby fakt ten niezależny był od biura, a jednak szkoda.... Myślę również że opcja 3 zapewnionych posiłków jest bardzo wygodna. Nie trzeba szukać, zastanawiać się, szczególnie gdy standard knajp jest jak najbardziej "marokański". Prawdę mówiąc, nigdy do końca nie wiadomo która wycieczka będzie lepsza - trzeba by wziąć udział w dwóch imprezach aby móc je porównać, a i tak są pewne czynniki - np. pilot, które sprawą, że za każdym razem ta sama impreza będzie odbierana zupełnie inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
andzi_ulka2 Re: Maroko Cesarskie Miasta Rainbow 14.07.13, 20:29 Dalej się waham - Itaka czy RT. Cenowo jak piszesz lepiej wychodzi RT, ale nie mają wycieczki do wodospadu Uzed i meczet Hassana II tylko z zewnątrz. Itaka za to nie ma zwiedzania Safi, Al Dżididy i Ifranu. Kto był na Cesarskich M. - napiszcie proszę czy wg Was bez tych 3 punktów objazd dużo straci? Długość obu tras wyszła mi bardzo podobnie, ale oczywiście zależy jakimi drogami się jedzie. Najlepiej jakby ktoś był na obu objazdach, ale to raczej mało prawdopodobne ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: Maroko Cesarskie Miasta Rainbow IP: *.gdansk.vectranet.pl 14.07.13, 20:54 Najbardziej byłoby mi szkoda Al-Dżadidy, bo jak się okazało Safi sprowadziło się do sklepików z ceramiką, którą de facto, równie dobrze można było kupić w innych miejcowościach, a Ifrane - jak się okazało - było jedynie przystankiem na kawę, a swoim wyglądem przypominiało miejscowość rodem z Alp (ja przynajmniej odniosłam takie wrażenie). Najważniejsze jak dla mnie były - Essaouira, Rabat, Fez i Marrakesz. Takie są moje odczucia, ale dobrze byłoby, gdyby ktoś jeszcze "zabrał głos" w tej kwestii :) Odpowiedz Link Zgłoś
andzi_ulka2 Re: Maroko Cesarskie Miasta Rainbow 14.07.13, 21:14 Dzięki za odpowiedź :) A czy był możliwość indywidualnego wejścia do meczetu Hassana II (np. w czasie wolnym, za ewentualnie za opłatą?) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: Maroko Cesarskie Miasta Rainbow IP: *.gdansk.vectranet.pl 14.07.13, 21:15 W ogóle nie było takiej możliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
ni-rv Re: Maroko Cesarskie Miasta Rainbow 14.07.13, 21:53 Hej, A jaki ubiór dla kobiet? Czy tak ja w opisie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: Maroko Cesarskie Miasta Rainbow IP: *.gdansk.vectranet.pl 15.07.13, 21:12 O ubiorze dla kobiet pisałam kilka wątków wcześniej. Generalnie turystki ubierają się bardzo zróżnicowanie i same Marokanki ubierają się bardzo skrajnie. Jeśli chodzi o moje podejście do tematu, to uważam że jest to kraj muzułmański więc trzeba uszanować tamtejszą kulturę i nie emanować przesadnym negliżem. Tym bardziej, że jest to zdecydowanie "męski" kraj - to mężczyźni przesiadują w kawiarniach, sprzedają na suku i w sklepikach. Odpowiedz Link Zgłoś
andzi_ulka2 Re: Maroko Cesarskie Miasta Rainbow 14.07.13, 22:04 Kasiu, jeszcze raz dziękuję, bardzo przydatne informacje :) Napisz jeszcze proszę o hotelach i posiłkach - my trochę rozczarowaliśmy się co do tego na Magicznym Południu, ale może taka jest tam baza turystyczna? Trasa i pilotka super, całość w ogóle bardzo ok, ale hotele - różnie... Chodzi zwłaszcza o wykupione dodatkowo obiadokolacje - trafiały się ok, ale i też w wersji minimalistycznej, np. w Zagorze i Marrakeszu w postaci serwowanych 4 łyżek przecierowej zupy jarzynowej, tadżina z ... kości wołowych i ciasteczka/kawałka arbuza i melona. Dałam radę, ale mąż i tak musiał dokupywać coś "na mieście"... Jak było na "Cesarskich"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: Maroko Cesarskie Miasta Rainbow IP: *.gdansk.vectranet.pl 15.07.13, 21:22 Z tego co pamiętam, to śniadania zawsze wyglądały tak samo: słodkie bułki, dżemy, jajka, czasami ichnia wędlina przypominająca mielonkę, oliwki, pomidory, bagietki, soki, kawa, herbata, jogurty. Jeśli chodzi o obiadokolacje, to ja nie narzekałam, ale jako kobieta podchodzę do tematu nieco inaczej niż mężczyźni. Nie przypominam sobie jednak, aby ktoś z wycieczki narzekał, że czuje się niedojedzony. Obiadokolacje były w większości przypadków w formie bufetów, więc każdy mógł dokładać ile chciał. Pojawiały się zupy przecierowe - przeważnie nienajgorsze, jakieś mięsa, ryby, gulasze, dużo warzyw, deserki w postaci ciasta, a nawet musu czekoladowego (pyyyyycha :) ) Tak więc o ile śniadania były monotonne, o tyle obiadokolacje były różne i według mnie - nienajgorsze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Maroko Cesarskie Miasta Rainbow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.13, 23:54 Dopisz jeszcze coś o hotelach, warunkach w nich, położeniu. Jesli pamiętasz nazwy hoteli na objeździe - to proszę podaj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: Maroko Cesarskie Miasta Rainbow IP: *.gdansk.vectranet.pl 16.07.13, 21:46 Agadir - hotel Omega, pierwszy i ostatni na tej wycieczce, położony jakby poza centrum, nie w bezpośredniej bliskości oceanu. Po odsłonięciu cięęęęężkich zasłon ukazał mi się widok podświetlonego wzgórza. Warunki całkiem Ok, obiadokolacja w formie bufetu. Essaouira - nazwy nie pamiętam, hotel w super lokalizacji - starówka i ocean w zasięgu ręki. Warunki "takie se", ale nienajgorsze - mieszkaliśmy w domkach, chociaż nie nazwałabym ich bungalowami. W hotelu znajduje sie odkryty basen. Dobry obiad nam tam podali - ryby - mniam ;) Następnie Casablanca - Business Hotel. Jak sama nazwa wskazuje hotel nosi znamiona biznesowego, lokalizacja - w mieście , na starówkę i plac Mohammeda V (wieczorem, po zakończonym z piltoką zwiedzaniu) można bylo indywidualnie dojechać tramwajem (tak, tak - tramwajem). Warunki Ok, obiadokolacja chyba była serwowana do stolików. Następnie Moulay Jacoub i hotel o tej samej nazwie. Dwa noclegi, w pobliżu Fezu, warunki mieszkaniowe - bungalowy. Miałam wrażenie, że pierwszego dnia mój bungalow był niedosprzątany i brakowało dużych ręczników. Po interwencji pilotki, następnego dnia po powrocie ze zwiedzania, pokój był jakby czystszy i pojawiły się ręczniki. Odniosłam wrażenie, że hotel ten ma duży przerób gości - na obiadokolacji w formie bufetu była masa ludzi, do tego stopnia że brakowało wolnych miejsc. Jeśli chodzi o warunki noclegowe, to jak dla mnie był najgorszy pokój na całym objeździe, ale nie tak zły, żeby nie można było tam funkcjonować. Widoki za to były piękne - góry, pagórki, kolorowe łatki pól (kielecczyzna mi się przypomninała). Marrakesz - hotel Myriem lub Meriem. Warunki OK, obiadokolacja w formie bufetu, obiekt ulokowany w mieście, ale trudno jest mi ocenić jego odległość do placu Jama el Fna. Podobno nie było problemu aby wieczorem indywidualnie wybrać się na w/w plac. W pobliżu hotelu znajduje się przepiękny dworzec kolejowy warty zobaczenia. Podsumowując: na wycieczce byłam singielką, dopłacałam do pokoju jednoosobowego, z natury nie jestem szczególnie wymagająca i dla mnie zaplecze hotelowe wycieczki było OK. Tym bardziej, że do hoteli zjeżdżaliśmy wieczorem, w godz. 19-20 i opuszczaliśmy je stosunkowo wczesnym rankiem 6,30-7,00-8,00. Jak dla mnie nie było czasu aby zastanawiać się nad warunkami, bo jedynymi rzeczami o jakich marzyłam po zakwaterowaniu był prysznic, kolacja, a następnie łóżko. Zaznaczam, że wedłlug planu mieliśmy nocować w Safi (nie w Essaouirze) oraz w Fezie (nie w Moulay Jacoub). Zmiana noclegów wynikała z realizowanej przez Króla, w tym samym czasie, "objazdówki" po kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Maroko Cesarskie Miasta Rainbow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.13, 10:33 Dziękuję Kasiu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: Maroko Cesarskie Miasta Rainbow IP: *.gdansk.vectranet.pl 17.07.13, 17:34 proszę bardzo :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PVD Re: Maroko Cesarskie Miasta Rainbow IP: 194.42.110.* 09.08.13, 08:43 Witam. Wybieramy się z moją drugą połówką na wycieczkę Cesarskie Miasta 6.09.2013. Czy ktoś z forum jedzie w tym terminie do Maroka ? Większą ekipą raźniej i weselej, można pomyśleć o wypożyczeniu samochodu w Agadirze. Proszę o kontakt: 2hardy@interia.pl. Pozdrawiam ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wczasowiczz Re: Maroko Cesarskie Miasta Rainbow IP: *.icpnet.pl 15.08.13, 14:45 My byliśmy na tej wycieczce w zeszłym roku w czerwcu i z czystym sumieniem mogę ją polecić! Niesamowite widoki, przewodniczka rewelacyjna - p. Martyna widać, że kocha Maroko i wie o nim dużo. Mogliśmy zasmakować trochę lokalnego życia i kultury. Sama chyba w życiu bym się nie odważyła żeby np. zjeść w lokalnym barze z Marokańczykami ale było na prawdę warto sie przełamać! Co do hoteli - szczerze powiedziawszy myślałam, że będzie gorzej a okazały się całkiem w porządku. Oczywiście jeden gorszy, inny lepszy ale i tak bywa się tam tylko na kolacje i sen. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fazi Re: Maroko Cesarskie Miasta Rainbow IP: *.multimo.pl 19.08.13, 10:57 Wróciłem tydzień temu. Objazd i tydzień w Iberostar-czyli standard. Generalnie wg. mnie Maroko sporo przereklamowane. Owszem jak dla kogo,ś kto będzie pierwszy raz w krajach arabskich to świetna sprawa dla innych owszem fajnie ale bez szału. Na objeździe rewelacyjny jest Fez . Ich medina to chyba najbardziej wartościowy punkt objazdu. Marrakesz jak dla mnie przereklamowany. Casablanca miasto i meczet - w sumie też fajny ale poza nim nic tam ciekawszego nie ma. Ładnie utrzymany Rabat. Temperatury wewnątrz kraju 47 stopni na wybrzeżu nie przekraczają 30 stopni. W Agadirze słońca miałem pół na pół. Za to hotel wart swojej ceny. Zwłaszcza kuchnia :). Jak ktoś wcześniej napisał - oczy chciały jeszcze jeść ale żołądek nie pozwalał. Ocean fajny , fale też, temp. wody -tak ze 2, 3 stopnie wyżej niż Bałtyk. Ceny w normie, targowanie jak wszędzie. Co do kosztów pamiątek itd. Mnie na 3 osobową rodzinę wystarczyło ok. 400 euro i to na koniec wydawane na siłę. Opieka rezydentek na pobycie i objeździe na piątkę. Pozdrowienia dla p. Sylwii :). Generalnie warto zobaczyć ale drugi raz na pewno tam nie wrócę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wisełka Re: Maroko Cesarskie Miasta Rainbow IP: *.adsl.inetia.pl 19.08.13, 14:14 Byłam na takiej wycieczki kilka lat temu. Na dodatek z innego BP. Jednak to co napisała Fazi pokrywa się w 100% z moimi odczuciami. Jeden raz wystarczy :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawaswiata Re: Maroko Cesarskie Miasta Rainbow IP: *.devs.futuro.pl 19.08.13, 14:21 Hej Fazi, dziekuje za info! Rozważałam Maroko, dwa objazdy pod rząd, południe i cesarskie, ale po twoim opisie potwierdzają się moje przypuszczenia. Zostawiam sobie na stare lata :) Pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: FAZI Re: Maroko Cesarskie Miasta Rainbow IP: *.multimo.pl 22.08.13, 11:30 Fajnie, że pomogłem Ci podjąć decyzję:) Najśmieszniejsze jest to, że w Maroku nigdy nie było cesarzy tylko zawsze panował król / zresztą tak jest do dzisiaj/, ktoś kiedyś klepnął nazwę wycieczki- Cesarskie miasta i tak zostało. No jakbyś wziął te dwie wycieczki pod rząd to faktycznie byś chyba na koniec trochę cholerował Dodając do mojego wcześniejszego wpisu. Marrakesz ze swoim słynnym placem El fazin czy jakoś tak. Duży plac z, po bokach od cholery straganów / jak w każdym większym mieście arabskim/ . Poza tym wałęsający się Arabowie z wyleniałymi małpkami służącymi do fotografii za kilka euro / próbują wyciągnąć jak najwięcej-bez mała za każdą pozę:)/Nie skorzystałem bo cholera wie co ta małpka mi sprzeda za insekty. Obok inna grupka z wężami, nawet z bezzębną kobrą.Scenariusz podobny. Wieczorem sporo więcej ludzi i to chyba wszystko. Casablanka ? Chyba najwięcej dla tego miasta zrobił klasyk filmowy czyli film Casablanka/ nakręcony zresztą w Hollywood/, ot przykład samoistnego udanego marketingu. No i meczet w sumie wart obejrzenia. Fez faktycznie perełka. Agadir - hotele, promenada wzgórze z ruinami twierdzy, szerokie plaże i pogoda hm... specyficzna. Prawie do południa mgły z nad oceanu, później słońce ale też nie zawsze. Oczywiście mniejsze miasteczka i ruiny rzymskie ale nic co by rzuciło na kolana. Zakupy- przebój olejek arganowy i mydła z arganu. Reszta straganów to samo co w całym świecie arabskim. Masaże / hamman/ no cóż niezłe ale jak ktoś zasmakował np: tajskiego to niebo do ziemi. Byłem w okresie ramadanu i było sporo mniej turystów co sobie chwaliłem. Normalnie od cholery francuzów i ich rozpieszczonych i rozwydrzonych dzieciaków / przyjechali do hotelu na ostatnie dwa dni/ idzie cholery dostać. No zapomniałbym o pięknych widokach wybrzeża, to jest naprawdę fajne no i słynnych kozach włażących na drzewa arganowe. Wbrew pozorom nie zawsze na ten widok można trafić, a wygląda to pociesznie. Generalnie kraj kontrastów południe islam i sporo większa bieda, północ bardziej europejska i bogatsza. W rabacie dzielnice willowe, że i i szwajcar by się nie pogardził i pełno porschaków, merców itd. Jednak jest to tylko moje subiektywne odczucie. Odpowiedz Link Zgłoś
ozyrysio56 Re: Maroko Cesarskie Miasta Rainbow 18.10.13, 13:15 Trochę nie na temat - Cesarskie miasta, ale z Eximem. Program identyczny, ale jest wejście do meczetu w Casablance i obiadokolacje w cenie. Ale na obu tych wycieczkach, a spotykaliśmy się z Rainbowem wszędzie, koszmar pod tytułem Do sklepu! W Fezie byliśmy jednego dnia w 5 sklepach!!!! Razem bylo ich 10!!! To był nasz szósty objazd i czegoś takiego nie było nigdzie! Wiadomo, ze jakis sklep byc musi, ale tu na zwiedzanie 20 min, a w każdym sklepie godzina, Fez, to było tylko czekanie pod sklepem na zakupowiczow. Nam bardzo to objazd zepsulo... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: shirley Re: Maroko Cesarskie Miasta Rainbow IP: *.adsl.inetia.pl 22.08.13, 18:57 No to ja się wyłamie, bo chętnie wróciłabym do Maroka.:) A najchętniej spędziłabym kilka dni w Fezie, kilka dni w Marrakeszu, dzień-dwa w Essaouirze i ze dwa dni na byczeniu się w Agadirze.:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bartek Re: Maroko Cesarskie Miasta Rainbow IP: *.dynamic.chello.pl 26.09.13, 00:28 witam wszystkich na forum, niedługo wybieram się na tę objazdówkę... po zapoznaniu się z waszymi wpisami chciałbym się jeszcze dowiedzieć: 1) czy można w razie czego płacić w euro/dolarach w lokalach (np. za soki, herbatę), na bazarach, czy płaci się tylko lokalną walutą? 2) czy lepiej mieć coś z Polski "za pazuchą" do jedzenia? czy są ew. jakieś dłuższe (np. godzinne postoje na jedzenie) 3) o ile wam udało się zbić cenę przy zakupie? tak procentowo :-) 4) o ubraniach dla kobiet też czytałem... ale czy mogą być na przykład takie spodnie 3/4, czy lepiej w kraju BERBERÓW - żeby kobieta była zakryta? Z góry dziękuję za odpowiedzi Pozdrawiam, B. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fazi Re: Maroko Cesarskie Miasta Rainbow IP: *.multimo.pl 27.09.13, 14:40 ad1. zależy jak trafisz ale lepiej ich waluta. ad2.no chłpoie daj sobie na luz to nie wycieczka z lat 50 aby coś mieć za pazuchą. Na postojach na obszerny obiad nioe licz ale chyba te parę godzin bez "koryta" to wytrzymasz, a tak będzie obciach. ad3. Można nawet z ceny np:600 dirchamów zjeść na sto - raz tak miałem w Fezie za ich talerzyki metalowe bo wykazałem prawie kompletny brak zainteresowania/ i tak nawet za stówę nie kupiłem/ Generalnie min. można utargować ok.50%. W sklepach gdzie są ceny na towarze nie ma targów. ad.4 może się ubierać jak się chce ale teraz jest tam sporo chłodniej więc raczej nie będzie zwiedzać z gołymi plecami spodnie 3/4 ok. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wiewióra Re: Maroko Cesarskie Miasta Rainbow IP: *.dynamic.chello.pl 24.11.13, 22:39 Ta wycieczka po prostu pachnie aromatycznymi przyprawami, herbatami i egzotyką - coś wspaniałego. Byłam na tej wycieczce w tym roku i jestem bardzo zadowolona w każdym aspekcie. Oprócz super zwiedzania, bardzo fajne i komfortowe hotele, pyszne jedzenie i taki niesamowity, magiczny klimat na każdym kroku... Polecam tą wycieczkę, jest naprawdę niesamowita! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewisz Re: Maroko Cesarskie Miasta Rainbow IP: *.ap-media.pl 17.06.15, 18:36 Między którą godziną przyjeżdżało się do hotelów na obiadokolację? Odpowiedz Link Zgłoś
kkk Re: Maroko Cesarskie Miasta Rainbow 02.07.15, 07:58 o której się przyjezdza na kolację w hotelu? zależy od programu zwiedzania danego dnia i myśle ze w dużej mierze od przewodnika ;) ale ok. 18-19 Jeśli wiadomo ze dany hotel jest na uboczu, nie mozna wyjsc zeby coś zobaczyc, czy okolica jest nieiekawa (Safi) to przewodnik rozciągnał nam trochę czas zwiedzania, na spokojnie zeby bez sensu nie siedziec w pokojach. Ogólnie, zawsze byliśmy na wieczór, nigdy to nie była godz. np. 16 czy 17 i uwazam że dobzre, po co siedziec w pokojach hotelowych, zwłaszcza na objazdówce są one mało ciekawe, nawet jesli jest basen. Odpowiedz Link Zgłoś
kkk Re: Maroko Cesarskie Miasta Rainbow 02.07.15, 08:03 2) czy lepiej mieć coś z Polski "za pazuchą" do jedzenia? czy są ew. jakieś dłuższe (np. godzinne postoje na jedzenie) jeśli chcesz sie skompromitowac - tak :D:D Marokańska kuchnia nalezy do jednej z najlepszych na świecie - naleciaości kuchni francuskiej, pełno świeżych ryb, owoców morza, cudownych aromatycznych przypraw, owoce dojrzewające naturalnei na słońcu, jagnięcina, kozina (boska!), baranina itd itp ze zwierzat hodowannych naturalnie.... kuchnai marokańska jest tak dobra ze trzeba jej spróbowac, jesc wszystko co inne, nowe, czego nei ma u nas - ja nie jadłam kurczaka w Maroko np. Zawsze są Polacy którzy wyjmą kabanosy, ba! nawet puszki z meilonka, pasztetem... sorry, nawet nie wiem jak to komentowac :) ŻAL jechac do takiego kraju i wp... puszki! z oszczednosci? - ni ejedz jesli cie ni estac na obioad za 3-4 euro, z niewiedzy? nie ma co sie bac tamtejszych specjałów - sa CUDOWNE! Polecam ślimaki i zwłaszcza KOZINKĘ w tadżinie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewisz Re: Maroko Cesarskie Miasta Rainbow IP: *.ap-media.pl 02.07.15, 15:06 Czy w Rabacie był czas wolny? Odpowiedz Link Zgłoś
kkk Re: Maroko Cesarskie Miasta Rainbow 02.07.15, 15:12 nie pamiętam... ale wtedy był dzien dosc intensywny, od rana zwiedzanie Rabatu potem przejazd do Meknes, Volubillis i przejazd na noc do hotelu w Fez - ale zawsze jest moment, czas wolny na zdjecia, itd, zawsze na posiłek, przynajmniej godzinę, 1,5 godz., żeby spokojneisiąśc zjesc, odpoczac prz kawce Odpowiedz Link Zgłoś
aksas Re: Maroko Cesarskie Miasta Rainbow 03.07.15, 10:31 Może ktoś się wybiera teraz 10 lipca?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewisz Re: Maroko Cesarskie Miasta Rainbow IP: *.ap-media.pl 03.07.15, 13:11 My dopiero 31 lipca :) Odpowiedz Link Zgłoś