Ktos lecial z niemowlakiem samolotem???

IP: 200.60.125.* 23.07.04, 17:11
Czesc, prosze o praktyczne porady wszystkich tych co kiedys lecieli z
dzieckiem samolotem. Lece z NY do W-wy, 8 godzin lotu, z 7 mies. dzieckiem.
Co radzicie zabrac? Jako ze dziecko nie ma siedzenia, jak rozwiazac problem
snu? 8 godzin na kolanach to meczarnia dla mnie i dla corki. Moze jakis
materacyk albo poduszke??? Wszystkie rady na kazdy temat milo widziane.
Z gory dziekuje!
    • Gość: wojtek Re: Ktos lecial z niemowlakiem samolotem??? IP: *.access.uk.tiscali.com 24.07.04, 10:50
      Jakas ty wygodna kobieto.
      Ja lecialem sam z corka. Dostalem takie male lozeczko dla niej do spania ale
      mala w zaden sposob nie chciala w tym lezec wiec przez ponad 8 godzin lezala na
      moich piersiach. Po wyladowaniu bylem zupelnie sztywny i nie moglem chodzic.
      Zycze milej podrozy
    • Gość: kasiulka Re: Ktos lecial z niemowlakiem samolotem??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.04, 19:12
      Witam
      Ja leciałam z 5 mies. synkiem.
      Wczesniej zgłosiliśmy w LOCIE że będziemy lecieć z maluchem i dlai nam miejsca z
      przodu i podwiesili takie łóżeczko.
      Mały trochę w nim leżała aż zasnął. Wczesniej daliśmy mu Hydroxizinum-pół
      łyżeczki na spanie (przepisał pediatra).
      Poza tym w samolotach są poduszki dla dzieci.
      • Gość: Ania Re: Ktos lecial z niemowlakiem samolotem??? IP: *.acn.pl 25.07.04, 15:07
        Witaj,
        ja lecialam z 6-miesiecznym synkiem na wakacje do RPA i po 2 tygodniach
        wracalam do kraju.
        Lecielismy Lufthansa. Wczesneij zglosilam malucha, wie cdostalam lozeczko
        podwieszane dla niego. Dziecko przespalo cala noc (szum silnika je uspil).
        Jesli chodzi o jedzenie to karmilam piersia,ale bez problemu podgrzeja Ci
        butelki. Radze wziac swoja wode, zeby nie zmienaic dziecku na pokladzie nic w
        zywieniu.
        Bedzie dobrze,
        pozdrawiam,
        Ania
        • p-iotr Re: Ktos lecial z niemowlakiem samolotem??? 26.07.04, 16:52
          Jeszcze jedna uwaga techniczna - pamietaj o dawaniu dziecku pic po starcie i
          przy podchodzeniu do ladowania. Wtedy zmienia sie cisnienie w kabinie, a maluch
          nie potrafi sobie sam swiadomie "odetkac" uszu, i bedzie go bolalo..

          pzdr
      • Gość: ona Lozeczko IP: 200.107.140.* 08.08.04, 05:11
        Zglaszaliscie w LoCIE bezposrednio czy w biurze podrozy gdzie kupiliscie
        bilety? Tez lece ze Stanow i ciekawa jestem jak to zalatwic?
      • Gość: Luigi Re: Ktos lecial z niemowlakiem samolotem??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.04, 20:32
        Ja leciałem z dzieckiem ale zamiast hydroxyzyny dałem mu 15mg pavulonu
        dożylnie. Troche zwiotczał ale przynajmniej miałem spokój przez 2 h lotu. PS
        Teraz jest już 3 tygodnie po pogrzebie
    • avvg Re: Ktos lecial z niemowlakiem samolotem??? 26.07.04, 19:14
      Rodzice zabierajacy dzieci w podroz samolotem to egoisci. Ciebie jestem w
      stanie zrozumiec, bo lecisz daleko, ale jak ktos leci z Polski do Berlina
      samolotem z dwojka wrzeszczacych, ryczacych i srajacych bachorow, to inne slowo
      niz pieprzony egoista nie przychodzi mi do glowy. Czyjas niechcec do pociagow i
      samochodow nie usprawiedliwia tego, ze takie gowniarstwo zakloca spokoj
      kilkudziesieciu osobom. Skoro tak kochacie swoje dzieci, to wozcie je
      samochodem i sami sluchajcie ich wrzaskow i klotni o to, czyja jest zolta
      kredka.
      • Gość: Matka-lekarka Re: Ktos lecial z niemowlakiem samolotem??? IP: *.chello.pl 26.07.04, 20:19
        A ja jestem przeciwna podróżom dzieci samolotem ie z powodu awantur o złotą
        kredkę. Małe dzieci nie powinny wyjeżdżać daleko od domu. W zasadzie oboje z
        mężem na urlopach nie przyznajemy się, że jesteśmy lekarzami- jednak w ubiegłym
        roku zrobiliśmy wyjątek. Pewne małżeństwo zabrało na Teneryfę 5 miesięczną
        dziewczynkę. Mała płakała przez 3/4 lotu, a potem równo przez 2 tygodnie
        chorowała ( wysoka gorączka, bóle brzucha, biegunka). Mocno zastanawiałam się
        nad hospitalizacją.
        Sama jestem matką nastolatków i uważam, że dla małych dzieci najlepszym
        miejscem spędzania wakacji jest...ich własny dom , działka, na której są
        warunki zbliżone do domowych lub dom dziadków. Dzieci nie powinno narazać się
        ani na tłumy obcych ludzi, ani na długą podróż, ani na zmianę wody ( choćby
        tej, którą pije matka).
        Wiem, że niektórzy ludzie mają przysłowiową śrubkę i nie moga dłużej wysiedzieć
        w jednym miejscu ( sama lubie podróżować i wyjeżdżam kiedy tylko mogę), ale jak
        sie ma dzieci powinno się ograniczyć podróże albo.......nie mieć dzieci.
        Wszystko jest ok jak dziecko jest zdrowe, gorzej gdy zachoruje, pediatra daleko
        i wszysko dookoła takie obce.
        Życzę zdrowych wakacji i przemyslanych decyzji o podróżach.
        • Gość: asiaj Re: Ktos lecial z niemowlakiem samolotem??? IP: 200.60.125.* 30.07.04, 16:49
          Dziekuje za wszystkie porady praktyczne! A tak dla wyjasnienia, dla wszystkich
          przeciwnikow dzieci na pokladzie, tez kiedys nie bylam zachwycona towarzystwem
          placzacych dzieciakow w samolotach ale odkad urodzila sie nasza corka, inaczej
          patrze na rodzicow z dziecmi. Mieszkam na stale za granica i samolot to jedyny
          srodek komunikacji ktorym mozemy dotrzec do Polski i odwiedzic rodzine i
          przyjaciol. Badzcie wiec wyrozumiali nastepnym razem jak badziecie leciec obok
          wrzeszczacych dzieciakow.
        • Gość: Grodek do Matki - lekarki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.04, 16:39
          Ciekawe rozumowanie. To kiedy mogę gdzieś wyjechać? Gdy dziecko będzie miało
          10, 15 czy 18 lat? Samoloty i podróże są również dla dzieci, trzeba je tylko
          umieć przygotować do lotu, zmiany warunków, klimatu, etc. A co do jedzenia to
          jeżeli zachodzi taka konieczność można je zabrać ze sobą. Ja w zeszłym roku
          wyjechałem z walizką pełną słoików i jakoś to przeżyłem. W tym roku zamierzam
          zrobić podobnie, ponieważ wychodzę z założenia, że siedzenie w zatęchłym pokoju
          o powierzchni 15m2 nad polskim morzem i patrzenie przez okno na padający deszcz
          na pewno nie przysłuży się mojemu dziecku. A tłumy obcych dziecko może spotkać
          w ZOO, na placu zabaw, dosłownie wszędzie. Więc co? Ma siedzieć w mieszkaniu?
          • Gość: cot uszy IP: 200.60.125.* 05.08.04, 00:00
            Wez cos do picia, przy starcie i ladowaniu dziecku moga sie zatkac uszy, i
            wypicie czegos pomaga. Powodzenia i nie przejmuj sie tymi wszystkimi
            nieprzychylnymi uwagami. Czesto latam z dziecmi i zawsz jest ktos na pokladzie
            kto na nas krzywo patrzy. Ignoruj ich zupelnie.
      • Gość: lilar Re: Ktos lecial z niemowlakiem samolotem??? IP: *.slp.pl 14.08.04, 15:37
        Samoloty są dla wszystkich,którzy chcą lecieć i opłacili bilet, a jeżeli komuś
        przeszkadzają w samolocie ludzie lub dzieci, to niech sobie wypożyczy prywatny
        samolot i leci sam. A egoistami są ci, którzy widzą tylko siebie i swoje
        wygodnictwo.
    • Gość: jedi Re: Ktos lecial z niemowlakiem samolotem??? IP: 200.60.125.* 01.08.04, 18:39
      Ja lecialam tez z NY do Warszawy i nie dali mi lozeczka do powieszenia na
      scianie kabiny. Jak to sie zalatwia?
      • Gość: lot Re: Ktos lecial z niemowlakiem samolotem??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.04, 13:01
        Należy to wcześniej zgłosić w linii, to chyba logiczne.
        • Gość: ona nie tylko IP: 200.107.140.* 14.08.04, 06:19
          Mozna tez zglosic w biurze podrozy gdzie kupujesz bielt, nie koniecznie
          bezposrednio w lini. Jest tez jeden waronek, dziecko w dniu wylotu musi miec
          mniej niz 6 miesiecy, powyzej nie dostaniesz lozeczka
    • Gość: Misia Re: Ktos lecial z niemowlakiem samolotem??? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.04, 21:41
      Ja co prawda latalam tylko z wiekszymi dziecmi, a moja babcia nie latala wcale,
      ale za to jak dziecko Babci (czytaj moja Mama/Ciotka/Wuj) było marudne, to
      dostawało szmatkę ze zmielonym makiem i był spokój. Myślę że ten sposób
      stosowany okazjonalnie jest do przyjęcia.
      • Gość: Misia Re: Ktos lecial z niemowlakiem samolotem??? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.04, 21:42
        Tylko pewnie maku w Stanach nie znajdziesz...
Pełna wersja