Dodaj do ulubionych

strzegam itaka odwołuje opłacone wycieczki

31.05.13, 10:04

Od 3 lat byłam lojaną klientką BP Itaka. W tym roku skusiłam się na kupno wycieczki w ramach first minute do Czarnogóry. Pierwsza rata została opłacona pod koniec stycznia 2013, druga - pod koniec kwietnia 2013.
Już w momencie opłacania 2 raty moja wycieczka zniknęła z oferty Itaki, co uznałam za dobry znak i fakt, że się po prostu szybko sprzedała. Miałam zatem nadzieję, że wszystko będzie ok. Na 2 tyg. przed wyjazdem skotaktowałam się z BP - miałam kilka pytań odnośnie wylotu i mozliwości dokupienia 1 doby. Odp.biura były nieprecyzyjne, lakoniczne, a następnego dnia otrzymalam maila z informacją, ze ta wycieczka została anulowa i mam mozliwosc wyboru innej oferty (nota bene mało atrakcyjnej) lub zwrotu środkow.
Itaka rozporządzała moimi pieniędzmi przez pół roku i bez zadnych wyjaśnień po prostu wycofała produkt. Pawdopodobnie już w kwietniu, kiedy wycieczki nie można było kupić, BP wiedziało ze nie dojdzie ona do skutku.
Dalej zaczęly się dyskusje z BP na temat terminu zwrotu środkow.
Itaka, na moje wyrażne żądanie, poinformowała mnie, że ma 7 dni roboczych na ich zwrot i nastąpi on raczej 7 dnia. Nie dość, że trzymali moje pieniądze przez pół roku, to jeszcze w takiej sytuacji nie chcieli ich przelać od razu. Oczywiscie, zgodnie z ustawą, zażadałam natychmiastowego zwrotu środkow - otrzymałam informację, że Pani w biurze "zrobi wszystko co w jej mocy". ostatecznie pieniądze dostałam 6 dnia roboczego. Itaka nie traktowała mnie już jak klienta, tylko petenta.
Ostrzegam. Podobno to dość powszechna praktyka Itaki - odowływanie w ostatniej chwili dawno oplaconych wycieczek.
Ze mną - nigdy więcej.
ps. analogiczną wycieczkę znalazłam tanszą o 40% w pewnym niemieckim biurze podróży, w tym samym terminie. Ogólnie, dobrze się stało, ale Itaka przysporzyła mi niemało nerwów.
Obserwuj wątek
    • Gość: neta Re: strzegam itaka odwołuje opłacone wycieczki IP: 194.150.167.* 31.05.13, 10:58
      Ja w tym roku w lutym wykupiłam w ramach first minute wczasy do Gruzji z wylotem z Katowic. Pierwszą ratę wpłaciłam podczas rezerwacji, drugą na początku maja. Tydzień po dokonaniu II wpłaty dostałam telefon, że biuro anulowało wszystkie wyloty z Katowic, proponują więc wylot w Warszawy. W ciągu 40 minut potwierdziałam, że zgadzam sie na wylot z Warszawy, usłyszałam jednak, że już nie ma miejsc w samolocie. Zaproponowano nam również inne mniej atrakcyjne wycieczki lub zwrot pieniędzy. Również trwało to 6 dni roboczych, przy czym kilka razy dziennie do nich dzwoniłam (tak doradził mi Rzecznik Praw Konsumenta- rozmowy są nagrywane i zawsze jest to jakiś dowód). Miałam wrażenie, że ktoś robi mi łaskę i raczy zwrócić mi pieniądze.
      Również bardzo się zawiodłam na tym biurze. Ogólne wrażenie fatalne, szkoda słów...
      Pozdrawiam, Aneta
    • ew151 Re: strzegam itaka odwołuje opłacone wycieczki 01.06.13, 11:20
      stoję w oknie, podziwiam widok z pokoju na 4 piętrze...
      ...szkoda tylko, że to nie Maleme na Krecie, które powinnam podziwiać od około 2 godzin temu.... tymczasem czekam na kolejne informacje przekazane przez Itakę na recepcję hotelu
      a dzieciom obiecałam w dzień dziecka słoneczna pogodę, baseny, zjeżdżalnie i bezkresne morze....
    • Gość: katalon Re: strzegam itaka odwołuje opłacone wycieczki IP: *.play-internet.pl 02.06.13, 08:02
      To dlaczego lecicie z biura podróży ? przecież w tej samej cenie zorganizujecie sobie wyjazd na własną rękę ! Ryanair lata na Kretę z Katowic i Wrocławia więc nie wiem w czym problem. Sumując wszystkie koszty to nawet po wynajęciu samochodu na miejscu cenowo wyjdzie na to samo- a macie gwarancję, że polecicie. Co ważne: za hotel płacicie dopiero po przylocie jeśli rezerwujecie przez booking, za samochód tak samo - jedynie koszt lotu. Do Gruzji również wizzairem polecicie z Katowic oraz Warszawy. Podsumowując: wyjazd na własną rękę to same plusy
      • Gość: do katalon Re: strzegam itaka odwołuje opłacone wycieczki IP: *.wroclaw.vectranet.pl 02.06.13, 19:31
        No właśnie - na Sycylię mogłem lecieć:
        1) z Itaką z Wrocławia do Palermo (pobyt w Cefalu),
        2) Ryanairem z Krakowa do Trapani.
        W Cefalu byłem, zależało mi na Taorminie.
        Gdybym leciał z Krakowa do Trapani to wylądowałbym o godz. 22 i miałbym 400 km do Taorminy. Urlop nie jest po to, żeby tak kombinować, a po to żeby wypoczywać.
        A nawet poza tym - te 800 km w 2 strony (niechby tylko 50 litrów paliwa x 2 euro to przecież nie koszt, wypożyczenie auta na cały pobyt nie koszt, strach że rozwalą auto bo tam jezdza jak wariaci - nieważne).
        I jeszcze jedno - większość tych Ryanairowców i Wizzairowców tnąc koszty olewa wykup ubezpieczenia - bo taniej!
        Wybrałem więc Taorminę z Krakowa z Itaką, co odwołano, bo było za mało chętnych. Gdyby 3 biura podróży tj. Itaka, Rainbow i TUI się dogadały, 180-osobowy samolot Kraków - Katania pewnie by zapełniły.
      • Gość: Luigi Re: strzegam itaka odwołuje opłacone wycieczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.13, 16:35
        Wielu ludziom się nie chce samemu załatwiać,
        oficjalnie uważają to za obciach, a nieoficjalnie po prostu nie potrafią, nie znają języków obcych, panicznie boją się obcego kraju.
        Dla nich szczytem marzeń jest max wypasiony hotel z all inclusive, najlepiej z przypominającym Polskę jedzeniem, z polskimi animacjami dla dzieci,
        najlepiej z egzotyczną nazwą, do tego kilka fakultetów, koniecznie z polskim przewodnikiem, żeby pokazać znajomym fotki z wycieczek.
        Ale tak jest też u innych nacji.
        • marweg25 Re: strzegam itaka odwołuje opłacone wycieczki 03.06.13, 22:17
          A nie przyszło Ci do głowy, że niektórzy właśnie jadą z dziećmi ? Wtedy naprawdę ważne staje się all inc, bo nigdy nie przewidzisz kiedy dzieciak będzie chciał jeść czy pić. Hotel też dobrze byłoby, aby miał jakieś atrakcje dla dzieci. Taki przedszkolak generalnie lubi jeść to co zna więc wykwintna lokalna kuchnia zostanie raczej niedoceniona. Nie mówiąc już, że nie da się spakować w mały bagaż co jest bardzo wskazane przy tanich liniach. Wtedy wakacje z biurem wychodzą po prostu najkorzystniej cenowo.
          • Gość: Luigi ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.13, 22:34
            No, ale to dzieci rządzą rodzicami, czy rodzice dziećmi ?
            To zakrawa na lekką paranoję.

            Jak ktoś chce hotel, to zupełnie wystarczy HB, a napoje czy pizzę kupi się na plaży czy na mieście.
            Dziecko z głodu nei umrze.
            Żadne dziecko nie potrzebuje normalnie tyle jedzenia i picia, co w opcji All
            Atrakcją dla dzieci ma być hotel ? A nie czasem pobyt w zupełnie innym kraju, poznawanie go ?
            To jedźmy do Gołębiewskiego, po co wydawać kasę na bilety lotnicze ?
            Najkorzystniej cenowo to wychodzi siedzieć w Polsce i narzekać
            • Gość: do Luigi Re: ?! IP: *.wroclaw.vectranet.pl 03.06.13, 22:51
              Luigi, wyluzuj, rozmawiałem z kilkoma osobami - specami od tanich lotów i mówią (odnośnie konkretnych kierunków o których dyskutujemy) ze np. niekiedy ciężko znaleźć lot, ze to co ja kalkuluje wypatrując promocji BP - wychodzi ok itd.
              Bo jak się tak rozbierze na czynniki pierwsze, to tak właśnie powychodzi - dojedz 300 km do lotniska wylotu, dojedz 300 km z lotniska przylotu do miejsca pobytu etc.
              Każdy ma swoje upodobania, nie wszyscy jezdza stadem 8 osób do apartamentow bez wyżywienia, poza tym niektóre kraje ewidentnie wychodzą taniej z biura (np. Turcja w maju czy czerwcu w last).
              Właśnie - last z biura umiejętnie wykorzystany to tez jest coś.
              Przykład - wakacje 2 x w roku po tygodniu, tu i tu po 24 st., woda po 20, pogoda na 75%, ale najtaniej w roku. W laście w maju Turcja Alanya, w grudniu Teneryfa płd.
              Czasem z TUI można kupic sam przelot, inna rzecz.
              A jak mi odpowiesz "nie lubię Turcji" to tym bardziej może wreszcie zrozumiesz że każdy lubi co innego.

              Gość portalu: Luigi napisał(a):

              > No, ale to dzieci rządzą rodzicami, czy rodzice dziećmi ?
              > To zakrawa na lekką paranoję.
              >
              > Jak ktoś chce hotel, to zupełnie wystarczy HB, a napoje czy pizzę kupi się na p
              > laży czy na mieście.
              > Dziecko z głodu nei umrze.
              > Żadne dziecko nie potrzebuje normalnie tyle jedzenia i picia, co w opcji All
              > Atrakcją dla dzieci ma być hotel ? A nie czasem pobyt w zupełnie innym kraju, p
              > oznawanie go ?
              > To jedźmy do Gołębiewskiego, po co wydawać kasę na bilety lotnicze ?
              > Najkorzystniej cenowo to wychodzi siedzieć w Polsce i narzekać
            • marweg25 Re: ? 04.06.13, 14:53
              Ty nie masz dzieci. Jakbyś miał to byłoby dla ciebie jasne, ze są wtedy pewne ograniczenia. Nie ma to nic wspólnego z uleganiem dzieciom - po prostu trzeba brać pod uwagę ich potrzeby również. HB i kupowanie jedzenia i picia na mieście wychodzi drożej niż all inc. No chyba, że rzeczywiście będziesz karmić dzieci pizza czy fast foodem - gratuluję pomysłu.
              Uwierz mi też, że 4-5 latek nie doceni zwiedzania zabytków oraz poznawania innej kultury. Oczywiście coś zawsze da się zorganizować też i dla rodziców w czasie pobytu. Co do Gołębieskiego to nie bądź śmieszny - brak gwarancji pogody, plaży i morza. Do aquaparku to można chodzić cały rok w każdym większym mieście.
              • Gość: Luigi Re: ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.13, 16:21
                "HB i kupowanie jedzenia i picia na mieście
                > wychodzi drożej niż all inc."

                To jest kosmiczna bzdura.
                Biuro podróży przy All inclusive zakłada, że dzieci będą żywić się nonstop właśnie fastfoodem, frytkami, hamburgerami, snackami, colą, pizzą, itp.
                Może to się opłacać tylko wtedy, gdy przyjmiemy, że będziemy zamiast all
                kupować dzieciom w ogromnych ilościach fastfood na mieście lub na plaży.
                A nie ma w tym żadnego sensu.
                No, chyba że ktoś chce wyhodować w domu kopie grycanek
                • Gość: do Luigi Re: ? IP: *.wroclaw.vectranet.pl 04.06.13, 19:00
                  jedyny Twój kontrargument na "300 km do lotniska i 300 km z lotniska" to propozycja że "tyle jest miejsc na świecie" + "1500 km autem".
                  Sa ludzie których męczy kilkanaście godzin za kółkiem i w tym momencie jesli Cię to dziwi to wybacz, jesteś nietolerancyjny (malo tego, są tacy którzy dużo jeżdżą i własnie w wakacje chcą od tego odpocząć), dwa - każdy ma prawo mieć swoje "ulubione" miejsca, że ma byc tu i tu konkretnie, a nie "tyle jest pieknych miejsc".
                  Wreszcie - kombinowanie na własną rekę, a to jest punkt wyjscia w temacie na który dyskutujemy (że biuro nie wypaliło) wiąże się z takimi rodzajami ryzyka:
                  - tanie linie też moga nawalić,
                  - hotel zabookowany tez może nawalić,
                  - samolot sie może spóźnić, wiec ostatni pociąg z lotniska odjedzie i bierz taxi za 300 zł.
                  Aha, oczywiście samochód mozna i trzeba wypozyczyc. Obowiązkowe! Mickiewicza trzeba czytac i trzeba wypozyczac auto na lotnisku! Ferdydurke !!!!!!!
                  Ale wracając do sedna sprawy, kombinując samemu może byc więcej jeszcze niespodzianek niż z biurem.
                  • Gość: Ola Re: ? IP: *.dynamic.chello.pl 04.06.13, 19:16
                    > Ale wracając do sedna sprawy, kombinując samemu może byc więcej jeszcze niespod
                    > zianek niż z biurem.

                    Dokładnie i na dodatek trzeba będzie wracać na własny koszt jak coś nie wypali,
                    też mnie irytują osoby, które chcą na siłę przekonywać innych, ze tylko ich pomysł na wakacje jest najlepszy. Ja sama przekonałam się, że na wakacje z dwójką dzieci najlepsze są oferty biur podróży, zawsze rezerwacja na własną rękę wychodzi drożej, bo hotele przy rezerwacji indywidualnej nie mają takich zniżek jak biura podróży, ja nigdzie nie znalazłam hotelu z all na 2 tygodnie z przelotem i transferem za 1200 zł (a tyle płaciłam za każde dziecko w biurze podróży), często sam przelot dla dziecka był droższy, o hotelu nie wspominając, mówię oczywiście o terminach wakacyjnych, bo mam dzieci w wieku szkolnym.
                    • Gość: Luigi Wnioski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.13, 19:57
                      Nie trzeba jechać do super wypasionego hotelu,
                      jak jedzie się z dziećmi, to nie trzeba lecieć samolotem.

                      Ja nie rozstrzygam kwestii, hotel, apartament,
                      każdy jedzie, jak mu pasuje,

                      ale jest dla mnie abstrakcję korzystanie z niesolidnych biur podróży, a potem narzekanie, że samolot odwołali albo biuro splajtowało
                      • Gość: aaa Re: Wnioski IP: *.free.aero2.net.pl 09.06.13, 14:01
                        > Nie trzeba jechać do super wypasionego hotelu,
                        ale niektórzy tak lubią, jesteś w stanie to zrozumieć, czy za trudne?

                        > jak jedzie się z dziećmi, to nie trzeba lecieć samolotem.
                        nie da się ukryć że nie trzeba, ale jest to bardzo wygodne, szczególnie właśnie wtedy jak się jedzie z dziećmi.

                        > Ja nie rozstrzygam kwestii, hotel, apartament,
                        > każdy jedzie, jak mu pasuje,
                        No wreszcie zaczynasz kojarzyć, z oporami (patrz wyżej), ale może jednak dasz radę zrozumieć
                      • Gość: Sylwia Re: ? IP: *.dynamic.chello.pl 09.06.13, 17:32
                        Ty chyba nigdy nie latałeś z biurem podróży z dziećmi, to normalne, że dzieci mają w stałe ceny i w większości hoteli (także 5* z all inclusive) płacą takie ceny za 2 tygodnie właśnie w tych najbardziej renomowanych biurach, dorośli oczywiście płacą znacznie więcej (3-6 tys w zależności od standardu hotelu), przecież nikt nie pisał, że w biurze podróży osoba dorosła płaci 1200 zł za 2 tyg z all.
                  • marweg25 Re: ? 04.06.13, 19:20
                    Sorry ale cos ci sie pomyliło lub pokleiłeś się pod zły post. Co do all inc to współczuje ze trafiales do takich kiepskich hoteli. Zawsze dokładnie sprawdzam opinie i nigdy większych wpadek odnośnie jedzenia nie było. Kalkulaje mi sie to lepiej niż HB a próbowałam obydwu opcji. Każdy wybiera ofertę pod swoje wymagania. Nie ma co sie przekonywać.
                    • Gość: do Luigi Re: ? IP: *.wroclaw.vectranet.pl 04.06.13, 22:06
                      Dokładnie jak napisała Ola - znajdźcie bez biura coś za 1.200 zł na zasadach jak podała.
                      Ty wspominasz o frajdzie z planowania itp.
                      Ja mam frajdę najpierw w upolowaniu za 70-80 % ceny nominalnej vouchera biura podrózy
                      a potem jeszcze w wyszukaniu rozsądnej oferty cenowej, first czy last.
                      A problem w tym, że na siłe próbujesz kreować ludzi takich jak ja na jelenia.
                      Jest jeszcze jeden aspekt - bez lekarza się wyleczyc też taniej, bez prawnika też się można obyc np. w sporze spadkowym itp. I tez na siłe próbujesz zrobić z jelenia kogoś kto woli dać 2.200 i oddać coś profesjonaliście do załatwienia, bo np. ma pieniądze, a nie ma czasu.
                      Auto tez mozna naprawic w stodole u Kazika itd.
                      Gość portalu: Luigi napisał(a):

                      > Jest tylko jedna różnica:
                      > ci co organizują wakacje samodzielnie,
                      > mają pretensje tylko do siebie
                      > i nie jęczą, że ich biuro wyrolowało.

                      Hotelarz ich moze tez wyrolowac, Srajaner tez moze wyrolowac etc.
                      • Gość: Luigi ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.13, 23:33
                        Z tym jeleniem to jest prawda, niestety.

                        Nic na to nie poradzę.

                        Do tych swoich 1200 dla dzieciaka dolicz sobie koszt jedzenia i picia poza hotelem, często all to tylko ściema.
                        Dolicz sobie koszt wycieczek, koszt taksówki, koszt zakupów pamiątek, itd.

                        Koszty rosną podwójnie

                        Chyba,że ktoś przez cały pobyt siedzie się nad basenem i patrzy, jak trawa rośnie.
                        I nic się nie zobaczy poza hotelem.

                        • Gość: ania Re: ... IP: *.mofnet.gov.pl 05.06.13, 11:24
                          Reasumując:
                          1) kilka osób próbuje wykazać, że przykładowo lecąc lastem na tydzień za 1.400 do hot. **** HB na Kanary (a takie oferty w czerwcu są) nie przepłacają,
                          2) doktryner i fundamentalista na siłę im wmawia, że robią źle, bo powinni "dla zasady" olać biuro podróży, nawet specjalnie - z przekory (mimo ze ktos by chciał na Kanary akurat) wybrać się gdzie indziej, bo niestety "domek z kart" doktrynera się posypał, że biuro ma tanio. Więc trzeba znaleźć miejsce, gdzie biuro nie ma ofert.
                          Dodatkowo tenże doktryner zaczyna wmawiać, że przy jeździe bez biura nie traci się kasy na pamiątki, a z biurem się traci.
                          Logika - zatrważająca. Jakże typowo polskie - przemądrzałość, wywyższanie się, udowadnianie komuś kto myśli inaczej że jest głupi etc.
                          • Gość: Luigi ......... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.13, 14:37
                            Bzdury..
                            Krytykuję jedynie tych, co wykupili wczasy w biurze podróży, z all inclusive,
                            wszystko mają za nich zrobić inni, biuro i hotel.
                            A potem są wielce zdziwieni, że biuro im odwołało wylot albo wysłało do Warszawy.

                            Do tego jeszcze ci sami usiłują mi wmówić, że koszt wycieczki kupione w biurze to koszt wczasów. Tymczasem wiadomo, że oprócz hotelu trzeba wydać sporo kasy na wycieczki, pamiątki, napoje poza all inclusive, itp.
                            Chyba, że zwiedza się tylko hotelowy basen.
                            Ale jaki ma sens płacić sporo kasy, żeby siedzieć w hotelu ?

                            Oczywiście są ludzie, którym odpowiada taki typ wypoczynku.
                            Ale gdzie jak gdzie, ale na forum dyskusyjnym, mają prawo także zabrać głos ci, którzy mają inne poglądy.


                            Biura to nie są instytucje charytatywne.
                            • Gość: Peters biedaturysto IP: 95.215.194.* 05.06.13, 16:37
                              Jak cię nie stać na dobry all, to nie wymyślaj pseudoteorii.

                              Wykup pokój w ruderze, w postkomunistyczym skansenie Chorwacji, załaduj do bagażnika ziemniaki i zgrzewkę harnasia i w drogę. Ni przeszkdzaj odpoczywać normalnym ludziom
                                • marweg25 Re: ?! 05.06.13, 19:49
                                  A ty przestań udowadniać na siłę, że jeden typ wakacji jest lepszy od drugiego. Dla ciebie może tak ale nie dla ogółu. Jeden woli intensywne zwiedzanie, drugi żeglowanie, trzeci chodzenie po górach i spanie w schroniskach. Jedni wcale nie są lepsi od drugich są po prostu inni.Są też ludzie, którzy lubią sobie posiedzieć cały tydz lub dwa przy basenie lub na plaży. Grunt aby każdy wrócił zadowolony i dostał to co chciał. No i żeby nie został oszukany ani przez biuro podróży ani przez hotel ani przez linię lotniczą, która np zrezygnowała z danego kierunku lub sprzedała za dużo biletów na dany lot ( miałam kiedyś taki przypadek i spowodował mi mega komplikacje mimo, że linia dała mi odszkodowanie).
                                  • Gość: Luigi Re: ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.13, 21:17

                                    Mi nie przeszkadza to, że ktoś zdaje się całkowicie na biuro podróży,
                                    ale musi mieć wtedy świadomość, że jest od biura zależny i że może nie pojechać,
                                    bo biuro na nim nie zarobi wystarczająco.

                                    A co do biernego spędzania czasu, rozwalił mnie kiedyś mój sąsiad, który po 2 tygodniach pobytu w Tunezji nie tylko nie pamiętał w jakiej miejscowości był, ale nawet nie wiedział, że Tunezja jest nad Morzem Śródziemnym. Ani razu nie opuścił hotelu. Za to o różnych drinkach długo opowiadał.

                                    Sorry, ale ja czegoś takiego nie pochwalam,
                                    tak samo jak przegięcia w drugą stronę, czyli zwiedzania od świtu do zmierzchu w upale razem z małymi dziećmi

                                    • Gość: Miśka Re: ?! IP: *.dynamic.chello.pl 05.06.13, 21:38
                                      A co cię obchodzi, co kto robi na swoim urlopie, ty chcesz zwiedzać, a ktoś inny woli całe dnie leżeć do góry brzuchem nad ciepłym morzem pić drinki i nie wychodzić z hotelu, bo woli to niż picie piwka nad polskim zimnym morzem, jego kasa, jego czas, jego wybór, to że ty czegoś nie pochwalasz to twój problem, przestań oceniać innych i organizować im wakacje według swoich upodobań, ludzie są różni i jak ktoś chce jechać z biurem podróży do hotelu z all to nic ci do tego, podobnie jak ktoś chce całe dnie zwiedzać w upale, komuś to odpowiada i koniec, po co w ogóle wysilasz się nas takie głupawe komentarze.
                                      • Gość: Luigi Re: ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.13, 21:50
                                        Jak jedzie singiel, to mnie to nic nie obchodzi, jego problem.
                                        Ale jak jedzie rodzina albo grupa znajomych i nie dogada się ze sobą, jak ma wyglądać ich wyjazd,
                                        to zamiast fajnego odpoczynku mamy jazz.
                                        Czasem psuje to wypoczynek innym.
                                        No, ale jeśli wszyscy mają akceptować bezwarunkowo wszystko...
                                        • Gość: do Luigi Re: ?! IP: *.wroclaw.vectranet.pl 05.06.13, 22:28
                                          A ile takich przypadków odwołania czegoś przez biuro mimo wszystko było?
                                          Czy globalnie jest to większy odsetek niż "awaria" poza biurem (hotel, samolot tanich linii, własny samochód itp.)?
                                          Mało tego - na odwołaniu czegoś przez biuro (zwykle jednak częściej 3 m-ce przed wylotem) można coś ugrać, odwołają wylot z lotniska lokalnego, targować się o inną ofertę, wychodzi!
                                          Aczkolwiek sąsiada od Tunezji współczuję.
                                          Ale słuchasz mediów trąbiących o "Ubiegłorocznych wpadkach biur" - ale co konkretnie padło poza biurami typu co:
                                          1) miały 50 turystów za granicą,
                                          2) oferowały Sardynię na Grouponie za 1.399 i pewnie 399 Grouponowi z tego oddawały,
                                          3) o ich upadku trąbiono od 10 lat.
                                          Więc trochę Twoja wiedza o rynku turystycznym może jest trochę taka jak sąsiada o położeniu geograficznym Tunezji?
                                          A skąd masz pewność, czy jakiś Ryanair się nie wyrypie? Skąd wiesz czy te loty za 600 zl czyli w cenach przejazdu autokarem to nie są dzięki gigantycznym długom?
                                          • Gość: do Luigi Re: ?! IP: *.wroclaw.vectranet.pl 05.06.13, 22:36
                                            Ale widzicie, nikt nikogo nie przekona.
                                            Ja pamiętam czasy jak telefon wart 500 zł był za złotówkę, abonament miesięczny na 1 rok za 50 zł dawał 30 minut i nie mogłem przekonać znajomego do abonamentu, on miał ten sam telefon za 500, minutę za 2 zł, a wygadywał ich 100 miesięcznie, mówię mu - chłopie weź abonament, koszty cię zjedzą. On na to - "daj mi spokój, nie mam czasu na takie dywagacje, ja zarabiam pieniądze i mi to wisi, też nie trać czasu na te swoje obliczenia oszczędności, tylko policz ile zamiast tych obliczeń możesz zarobić" :)
                                    • marweg25 Re: ?! 05.06.13, 21:41
                                      Jeśli sąsiad był szczęśliwy to czemu nie :) ja kiedyś na żaglach spotkałam ekipę, która nie wiedziała po jakim pływa jeziorze z podobnych względów co i u sąsiada. Ale to było już po prostu niebezpieczne.
                                      Jak gdzieś wyjeżdżasz to zawsze może coś nawalić czy to biuro czy linia lotnicza czy też hotel lub wynajem auta. To że nie skorzystasz z usług biura wcale nie gwarantuje, że wszystko będzie ok. Tak samo w drugą stronę. Trzeba mieć tego świadomość i być gotowym na opcje zapasowe i jakieś nieprzewidziane wypadki.
                                      • Gość: Luigi Re: ?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.13, 22:24
                                        Sąsiad był szczęsliwy, ale reszta rodziny średnio, bo chciała jednak coś zobaczyć.
                                        Kiedyś znajomi przeżyli ich zdaniem horror. lubią hotel i imprezy, a dali się namówić na wyjazd kilku rodzin do Chorwacji i wynajęcie domu na odludnej wyspie.
                                        Do sklepu 4 kilometry, sami piekli chleb, itp.
                                        Banały o tym, że każdy sposób spędzania wakacji jest dobry, jak w jednej grupie są zwolennicy różnych sposobów, nic nie pomogą.
                                        Tu albo trzeba dobrać się według upodobań, albo poszukać kompromisu.



                                        • Gość: Sylwia Re: ?! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.06.13, 07:56
                                          > Sąsiad był szczęsliwy, ale reszta rodziny średnio, bo chciała jednak coś zobacz
                                          > yć......
                                          > Banały o tym, że każdy sposób spędzania wakacji jest dobry, jak w jednej grupie
                                          > są zwolennicy różnych sposobów, nic nie pomogą.

                                          Zajmij się swoją rodziną, a nie innymi, jak rodzina chciała zwiedzać to jedzie na wycieczki, a sąsiad nadal siedzi przy basenie przez 2 tygodnie i pije drinki, przecież to się nie wyklucza, znam podobną rodzinę mojej koleżanki z pracy, jej mąż po ciężkiej całorocznej pracy preferuje pobyt w hotelu i drinki (nie interesuje go żadne zwiedzanie), więc zwiedza tylko moja koleżanka - na wycieczki jeździ tylko z córką i wszystko jest OK, a byli w wielu krajach także egzotycznych, mąż zawsze tylko hotel i drinki, dziewczyny także wycieczki i są super rodziną.
                                          A twoje argumenty świadczą o tym, że masz klapki na oczach i uważasz swoją wizję urlopu za jedynie słuszną, tacy ludzie są strasznie irytujący, bo nie są w stanie pojąć, że nie mają racji.



        • Gość: abc bzdury pleciesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.14, 22:28
          Są ludzie, którzy chcą pojechać, żeby coś pozwiedzać. Żadna sztuka wbić się do hotelu i leżeć na plaży. Ale jeśli chcesz coś zwiedzić, poznać, usłyszeć jakiś komentarz do zwiedzanych miejsc, to możesz rok siedzieć w bibliotekach i połowy się nie dowiesz, albo jedziesz na wyjazd, który organizuje ktoś, kto wie więcej od ciebie. Oprowadzi, pokaże, opowie - czegoś się dowiesz.
          Co możesz sobie poznać w obcym kraju, którego nie znasz? Po to jedziesz na zorganizowaną wycieczkę, żeby poznać, żeby od kogoś się dowiedzieć czegoś. Postaw obcokrajowca w Polsce i jeśli nie zna kraju co ma zobaczyć, gdzie ma jechać, czego się dowie?
          Niczego. Może zobaczy Pałac Kultury w Warszawie i nawet nie będzie wiedział co to jest. Tak samo jest z połową wycieczek na własną rękę. Albo masz w d..pie i leżysz na plaży - ale to mozesz wszędzie, i wracasz równie matołowaty jak wyjechałeś, albo udajesz, że zwiedzasz i wiesz o co chodzi, ale tak naprawdę nawet nie wiesz co oglądasz, jaka jest tego miejsca historia itp.
    • maigold Re: strzegam itaka odwołuje opłacone wycieczki 02.06.13, 12:11
      Zgodnie z warunkami mogą odwołać wycieczkę 3 dni przed. Jest to masowe biuro, mają dużo terminów i duży wybór lotnisk, ale też korzystne upusty. Ja korzystam tylko z ich objazdówek, ale tylko w last, kiedy mam pewność, że wyjazd dojdzie do skutku. Masz prawo być wkurzona, ale tym nic nie zyskasz. Niestety zapisy w warunkach są jakie są.
      • Gość: Jula Re: strzegam itaka odwołuje opłacone wycieczki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.13, 07:17
        Ty to jakiś nieogarnięty??? Nie po to człowiek rezerwuje wyjazd ww first minute, żeby mu kilka dni przed wylotem odwoływali wakacje, a to że oddają kaskę to chyba oczywiste (i tak parę miesięcy obracali pieniędzmi klienta). Ja rezerwuję w first minute żeby mieć pewność pobytu w wybranym hotelu i terminie, a nie żeby na gwałt szukać po paru miesiącach z tego co jeszcze zostało, tylko taki tuman jak ty może uważać, że wszystko jest OK. Jakby wszyscy mieli takie podejście jak ty, to biura robiłyby totalną olewkę klientów, no bo o co ten krzyk, to klient jest dla biura, a nie odwrotnie, życzę ci żeby ciebie biuro też wyrolowało.
      • alabalak Re: strzegam itaka odwołuje opłacone wycieczki 03.06.13, 08:16
        nie twojep ieniadze to nie rozumiesz.
        piszę po to, zeby uswiadomic ludzi przed podobnymi praktykami. To nie jest uczciwe, ze BP obraca moimi pieniedzmi przez pół roku, po czym na 1.5 tyg. przed wyjazdem go odwoluje. Co wiecej, juz od kwietnia BP wiedzialo, ze wycieczka nie dojdzie od skutku, bo zniknela z oferty, nie byla sprzedawana, wiec ja tym bardziej mialam pewnosc, ze wszystko jest ok i została sprzedana.
        Także nie chodzi tu o żadne jątrzenie. Sytuacja nie jest normalna i trzeba to powiedizeć wprost, napiętnować takie zacohwanie, a nie tolerować nieuczciowość. Podkreśłam, BP nie psrzedawało mojej wycieczki od kwietnia, wiec prawdopodobnie wiedziano już wtedy, że nic z tego nie wyjdzie.
        • Gość: Luigi Re: strzegam itaka odwołuje opłacone wycieczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.13, 16:28
          Biuro nie robi tego specjalnie, chciało was zabrać na wycieczkę, ale było za mało chętnych,
          więc oddało kasę, bo jak zysk byłby minimalny, to żaden zysk.
          Biura działają jak maszynki do robienia kasy, a ponieważ ludzi z kasą w Polsce nie jest za dużo,
          to często odwołują imprezy.
          A klienci dalej korzystają z ich usług,
          jedyne co klienci robią, to zmieniają biuro na inne, tak samo niesolidne.
          Więc dlaczego ludzie z biur mieliby inaczej postępować ?
          • maigold Re: strzegam itaka odwołuje opłacone wycieczki 03.06.13, 17:06
            Autorka wątku ma prawo być rozżalona, ale niestety trzeba czytać warunki uczestnictwa. Masowe biura szarżują w tych lokalnych lotniskach, co kusi ludzi jadących na wczasy i zapisują się już pół roku wcześniej. W warunkach nie mają jednak zagwarantowanego wylotu z danego lotniska. Taki jest urok czarterów. O zmianie godziny biuro ma obowiązek poinformować 24 godziny przed. Biuro mogło poinformować wcześniej o wycofaniu wycieczki z oferty. Mogło, ale nie musiało.
            • Gość: Luigi Re: strzegam itaka odwołuje opłacone wycieczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.13, 22:52
              Dokładnie. Niesolidność biur podróży polega na tym, że wiedzą, że tak jest, ale sprzedają oferty z mniejszych lotnisk, żeby tylko sprzedać first minute.
              Sprzedają kierunki i miejsca, które poprzednio nie cieszyły się wielkim zainteresowaniem.
              Kombinują, a może w tym roku będzie inaczej.
              Potem tną wyloty albo proponują Warszawę np. zamiast Katowic.

            • alabalak Re: strzegam itaka odwołuje opłacone wycieczki 04.06.13, 07:51
              ludzie, ale tu nie chodzi o małe lotnisko, tylko o Warszawę. Po drugie, wkurza mnie, że nie sprzedawali mojej wycieczki od kwietnia, wiec już wtedy wiedzieli, że nie dojdzie do skutku i to jest nieuczciwe. Juz wtedy mogli dać znać, zwrócić pieniądze a ja nie musialabym szukać czegos w zamian. I kłocić się o zwrot pieniędzy. Z tego co wiem, inne biura zwracają pieniądze od razu, a ITaka 7 dnia roboczego.
              • Gość: Gość Re: strzegam itaka odwołuje opłacone wycieczki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.13, 08:20
                Mnie RT na 2 miesiące przed rozpoczęciem imprezy anulowało wylot na nią z Katowic proponując w zamian wylot z Warszawy. Mnie Warszawa za Chiny nie odpowiada, więc poprosiłem o zwrot zaliczki i następnego dnia miałem ją już na koncie. Potem wziąłem jeszcze raz katalog RT do ręki, wyszukałem sobie inną wycieczkę i pod koniec czerwca wylatuję. Tym razem już wiem, że wylot z Katowic dojdzie do skutku.
              • maigold Re: strzegam itaka odwołuje opłacone wycieczki 06.06.13, 19:04
                Ale zabrałaś głos na publicznym forum, tytuł jest ogólnikowy zatem nie każdy chce głaskać Cię po głowie tylko zakłada, że może wątek przeczyta 10 osób i uświadomi sobie konieczność czytania warunków i nie wierzenia we wszystkie terminy i wszystkie lotniska (wiem, nie dotyczy to Ciebie) w styczniu.
            • Gość: Sid1 Re: strzegam itaka odwołuje opłacone wycieczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.13, 17:58
              Cytat z Warunków Uczestnictwa:

              Biuro podróży ma prawo odwołać imprezę turystyczną, jeżeli liczba rezerwacji jest mniejsza niż 50 osób dla imprez autokarowych oraz 220 osób dla imprez samolotowych.
              W  takim przypadku Klienci, którzy dokonali rezerwacji, muszą zostać powiadomieni o  odwołaniu najpóźniej na 3 dni przed planowanym wyjazdem

              I teraz pytanie ile osób zabiera samolot tzw typowy czarter np Airbus A320-232 lub Boeing 737-400, 737-800 ???

              Czyli w porządku są samoloty >220 osób, ale takimi nie latamy czyli zawsze możemy odwołać imprezę na 3 dni przed wylotem.
              • Gość: Gość Re: ostrzegam, Itaka odwołuje opłacone wycieczki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.13, 08:29
                W warunkach RT jest napisane, że :
                "Biuro zastrzega sobie prawo odwołania imprezy najpóźniej w 10-tym dniu przed jej rozpoczęciem z powodu nie osiągnięcia zakładanego
                minimum grupy (w przypadku imprez autokarowych: min. 30 osób, w przypadku imprez lotniczych realizowanych w oparciu o przeloty rejsowe: min. 40 osób, w przypadku imprez lotniczych realizowanych w oparciu o przeloty czarterowe: min. 140 osób), w 7-mym dniu
                przed jej rozpoczęciem w przypadku odwołania wyjazdu z danej trasy lub miasta, a w każdym
                czasie z przyczyn od Biura niezależnych i niezawinionych."
                • alabalak Re: ostrzegam, Itaka odwołuje opłacone wycieczki 04.06.13, 09:19
                  może tak jest w RT, ale nie w Itace. To widzi misię Itaki ten termin 7-dniowy. Itaka nie potrafiła mi podać żródła, z ktorego ten termin wynika, poza zdawkowym "nasze wewn.ustalenia". Co gorsza, pani w itace upierała się, że 7-dniowy termin wynika z tego, ze biuro odołalo ostatnio tak wiele lotów, że się nie wyrabiają ze zwrotami i PRezes nie nadąza z podpisywaniem dokumentów (co za nieprofesjonalne tłumaczenie). A co mnie to obchodzi? Jesli nie mają tego w umowie, to muszą zwrócić natychmiast, jak nakazuje ustawa o usługach turyst.
            • Gość: Luigi Re: strzegam itaka odwołuje opłacone wycieczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.13, 22:41
              No to tak kombinuję, żeby mi wszystko pasowało,
              na świecie jest tyle fajnych miejsc.
              Da się wybrać tak, że jest blisko na lotnisko,a na miejscu można np. jeździć komunikacją publiczną czy busikami.
              Nie trzeba latać samolotem.
              Można jechać z Polski autem do miejsc położonych bliżej.
              Wiem, że to zabiera trochę czasu, samemu organizować pobyt, ale ile daje frajdy !!!
        • Gość: z innej beczki Re: strzegam itaka odwołuje opłacone wycieczki IP: *.wroclaw.vectranet.pl 17.06.13, 18:16
          Krytycy Itaki na forum dzialają sami wbrew swojej sprawie - wszedzie w postach o niej jakies literówki.
          "Strzegam" - a mi się to w ogóle kojarzy ze: "zgłaszam ! styrta się pali" :)
          Inny post był że Itak odwoluje wyloty do Bułgari.
          Ale nie chcę być tylko złośliwy - mnie Itaka w tym roku skasowała lotnisko lokalne, wybralem co innego, to odpadł hotel z oferty, teraz wprowadzili międzylądowanie na Lanzarote i lot na Teneryfę 7 godzin.
          Ale to wszytsko jest przez mały popyt i sytuację gospodarczą.
          Inne biura tak samo robią.
          Ja wybieralem kiedys tansze biura, np. Orbis-Traveltime, GTI, losy znane...
    • Gość: alcapa Re: strzegam itaka odwołuje opłacone wycieczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.14, 17:39
      My z koleżanką miałysmy identyczną sytuację wczoraj - nasza wycieczka do Aten, zaplanowana na majowy weekend 2014, została nagle odwołana, rzekomo z powodu zbyt małej ilości chetnych - jakos nie chce mi się wierzyć: w takim terminie wycieczka z takim programem nie sprzedała się ? A z planu znikneła niemal kilka dni po pierwszej wpłacie. Podobnie sądziłyśmy, że się dobrze sprzedała. Oni coś kombinują....
        • Gość: kasia Re: strzegam itaka odwołuje opłacone wycieczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.14, 16:25
          Mogą odwołać, ale nie mogą zostawić klienta na lodzie - muszą zaproponować inną ofertę z porównywalnymi lub lepszymi warunkami, ewentualnie (za zgodą klienta) z gorszymi (ale wtedy muszą zwrócić część kosztów).
          Nam tui anulowało wyjazd 2 lata temu, też jakiś tydzień przed wylotem, i też nie chcieli dać nic w zamian.
          Dopiero kontakt z prawnikami spowodował, że zaproponowali inny kierunek - swoją drogą sporo ich to kosztowało, bo miejsca dla wszystkich z naszej grupy (10 osób) były już tylko na dalszym kierunku i w droższym hotelu (w sumie o ok. 1000zł/osoba) niż to co wybraliśmy i za co zapłaciliśmy.
          • nchyb Re: strzegam itaka odwołuje opłacone wycieczki 11.06.14, 17:50
            dokładnie to napisałam mojemu przedmówcy w tym drugim wątku - mają obowiązek zaproponować inną imprezę ale on ma prawo sie nie zgodzić i oczekiwać zwrotu kasy...

            z tym że, co ważne i jest w zapisach umowy - w przypadku TUI jest taki zapis - to klient ma obowiązek złożyć oświadczenie (niezwłocznie po otrzymaniu info o odwołaniu imprezy), ze oczekuje przedstawienia takiej oferty. Jeżeli oświadczenia nie złoży - otrzymuje zwrot kasy.
            I podpisując umowę - klient oświadcza, że te wszystkie zapisy zna...

            W sumie mało kto czyta ten drobny druk, ale ja lubię czasem poczytać nawet instrukcje obsługi, więc i takie umowy czytuję :)
    • Gość: gość Re: strzegam itaka odwołuje opłacone wycieczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.14, 14:26
      przecież z Itaką to normalne
      sprzedaja hotele których nie maja,
      a dzień przed wylotem dzwonią do Klienta
      i proponują inny niestety gorszy,
      łapią Klienta na wszystko
      np z lotnisk lokalnych zachecają na wyloty , a potem komunikat, że brak wylotów
      i do....Warszawy
      itd,
      muszą odrobić straty które ponieśli podczas konkurowania z Triadą,
      każdy świadomy .. o tym wie,
      ale ludzie sami chcą Itaki
      sami im biznes nakręcja,
      a oni ludzi w ... butelkę,
      trzeba trochę na to spojrzeć na spokojnie i biedzie wszystko jasne
      pozdrawiam
      i nudanych wakacji życzę
    • kasmichwol Re: strzegam itaka odwołuje opłacone wycieczki 09.09.14, 09:59
      Z biurem podróży Itaka jechaliśmy po raz drugi i niestety bardzo się zawiedliśmy... Biuro kompletnie nie dba o swoich klientów. Zaczynając od początku, wielkim nieporozumieniem dla nas jest to że biuro nie zapewnia klientom po całonocnej podróżny pokoju lub chociaż od momentu przyjazdu do hotelu opaski all inclusive, przez co klienci biura muszą po całonocnej podróży spać na lobby bez żadnego jedzenia i picia od godziny 6 do 10:30 (o 10 30 dostaliśmy opaski ale z łaską od recepcjonisty, bo biuro zapewnia od 14, czyli klienci od 00:15(godziny wylotu) do 14 są bez niczego).
      Pani rezydent która była w pierwszym tygodniu, totalnie nie zainteresowana klientami, a Egipski rezydent Mohamend Nabi powinien nie pracować w tym biurze, opryskliwy i źle nastawiony do klientów biura, w ogóle nie pomocny i nie słowny.
      Powrót do Polski trwał 22 h zamiast 4.Z hotelu zabrali nas już o godzinie 15:40 a wylot miał być o 17:50.Godzina 17:50 nikt nas nie woła do odprawy a na tablicy brak informacji o opóźnieniu lotu po 40 minutach informacja o opóźnieniu 40 min i tak 3 razy po czym po 4 h Pan Mohamed Nabi przyszedł i poinformował nas o awarii samolotu ale kazał czekać bo awarię próbują naprawić. Miał nam przekazać po 40 min informacje czy lecimy czy zostajemy w Egipcie. Niestety się nie zjawił, w tym czasie rodzice w polce dzwonili na infolinie biura, ale na infolinia cały czas mówi ze lecimy, dopiero po 4 h powiedzieli ze mamy opóźnienie, biuro Itaka kompletnie nie wiedziała co się dzieje z turystami w Marsa Alam.
      Mohamed Nabi przyszedł po do nas po nie 40 min tylko 4 h i poinformował nas o transferze do pobliskiego hotelu(innego niż byliśmy 2 tyg i niższym standardzie) transfer miał być za 30 min był po 3 h, tak więc o 3 dostaliśmy się do hotelu. Kolejnego dnia wykwaterowali nas o godzinę 12, lot miał być o 13 i znów czekaliśmy na lotnisku bo dopiero o 13 przyleciał technik z polski i wylot był o godzinie 16.Biuro Itaka do samego powrotu prawie nic nie wiedział co z nami się dzieje.
    • lula5-0 Re: strzegam itaka odwołuje opłacone wycieczki 20.10.14, 11:02
      Chciałam odświeżyć wątek, bo znalazłam bardzo fajną ofertę na maj 2015 na Kretę za 1500 zł/8 dni all incl. Pokazują te oferty w tzw. latozajawce 2015. Po przeczytaniu paru wpisów w tym wątku, trochę mam obawy. Nigdy nie kupowałam first minute ale cena jest bardzo kuszące i hotel bardzo ładny. Z Itaką byłam kiedyś też w Grecji i wszystko było ok, ale sporo mogło się zmienić...
          • agulha Re: strzegam itaka odwołuje opłacone wycieczki 25.10.14, 00:54
            Ubezpieczenie sprzedaje ta sama firma turystyczna, gdzie się kupiło imprezę. Chociaż ostatnio coś się zmieniło po decyzjach UOKiK - nie sprzedają produktu własnego, tylko firmy ubezpieczeniowej. Tylko miej świadomość, że ubezpieczenie nie obejmuje sytuacji typu: odechciało mi się jechać, w pracy mi urlopu nie dali. To są sytuacje losowe w najbliższej rodzinie (śmierć, choroba), choroba własna, duże awarie w domu/mieszkaniu wymagające obecności właściciela, chyba także utrata pracy. Trzeba dokładnie poczytać. Ja do tej pory nie wykupywałam, ale zacznę, bo z powodu choroby w rodzinie jedna z nas dwóch musiała z wycieczki zrezygnować - pojechała moja koleżanka w to miejsce, gdybyśmy chciały zwrot pieniędzy, potrącenie 95% (bo pech to pech, rzecz się wydarzyła dwa dni przed planowanym wyjazdem).
            Czy wiecie, że w sytuacji, kiedy dwie osoby mają wykupiony wyjazd (z zamieszkaniem w jednym pokoju) i jedna z nich rezygnuje, to druga osoba albo musi się zgodzić na dokwaterowanie do obcej osoby, albo musi dopłacić do pokoju jednoosobowego?! Mimo, że już i tak utopione jest np. 95%, a firma jeszcze ma szansę to miejsce sprzedać (OK, domyślam się, że jako bardzo tani last, ale na pewno za 5% wartości tego nie puszczają).
          • rysunek.salamon Re: strzegam itaka odwołuje opłacone wycieczki 27.10.14, 09:14
            Ubezpieczenie najlepeij wykupic u organizatora (kupujesz wczasy z pakietem ubezpieczenia) Cena to zależy - wiem że np rainbown ma teraz promocje i jest to tylko 19,9 od osoby, ale zazwyczaj jest to w granicach 200-500zł to zależy na jak długo jedziesz, w ile osób, ile kosztuje wycieczka itp. Dla porównania - w tym sezonie zapłaciliśmy 270zł (2+1+infant) do Bułgarii na 2 tygodnie, a teraz zarezerwowalismy do Turcji i płacimy ponad 400zł tez 2 tygodnie 2+2. Uważam że lepiej dmuchac na zimne :) Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka