Pora na jeziora - Itaka - kto był?

31.07.13, 20:06
Mam proiśbę - jadę na objazdowkę Pora na jeziora z Itaką, 6.08. Czy ktoś z Was byl na tej wycieczce w lipcu? Proszę o opinie, pozdrawiam forumowiczów!
    • Gość: Joanna Re: Pora na jeziora - Itaka - kto był? IP: *.gorzow.mm.pl 19.08.13, 20:36
      Proszę o parę zdań po powrocie, gdyż wybieram się na tą wycieczkę we wrześniu:-) Z góry dziekuje.
      • Gość: rena650 Re: Pora na jeziora - Itaka - kto był? IP: *.mt.pl 20.08.13, 08:18
        Rownież pytałam o to samo - zanim pojechałam na te wycieczke w sierpniu....
        Na poczatku zostaliśmy zaskoczeni zepsutą klimatyzacją w autokarze (co sie stało ponoć 2 godziny przed wyjazdem....?) Na terenie Austrii zmieniono nam autokar na inny (niestety okazał sie niezbyt wygodny, ciasno między siedzeniami), a dwóch kierowcow nagle zastapił 1 zupełnie inny. I ten 1 prowadził autokar przez cały czas trwania wycieczki ku wielkiemu zdziwieniu, zaskoczeniu i niekiedy oburzeniu uczestników....
        Program zrealizowano w całości. Również dodatkowo pilotka (pani Klaudia "dwojga nazwisk")uskuteczniła pobyt naszej ponad 50-osobowej grupy w Sirmione nad Gardą (tego nie ma w programie), gdzie mielismy połgodzinny rejs łodziami po jeziorze i trochę czasu wolnego. Osobiście bardzo dziękuę Pani Klaudii za ten pomysł, bo w przeciwnym razie Jeioro Garda widzielibysmy tylko z okien autokaru
        Trasa wycieczki widokowo przepiękna! U nie ma w tym stwierdzeniu zadnej przesady!!Kazdego dnia oprocz oczywiście grupowego zwiedzania mielismy też czas wolny na własne przyjemności. Aura dopisała - codziennie witał nas piękny dzień. Jedynie w dzien przedostatni, kiedy wyjeżdzalismy do Madonna Di Campiglio, rano intensywnie padało, ale po przyjeździe na miejsce zdążyło sie wypogodzić. Do Madonny D.C. trzeba się troszkę cieplej ubrać, bo panuje tu zupełnie inny klimat, na zewnątrz było tylko 18 st., a mysmy przyzwyczaili się do upalów... Na miejscu najpierw mielismy trochę czasu wolnego, po czym pod przewodnictwem pilotki grupa udała sie na spacer leśną ścieżką...
        Ponieważ mileiśmy po przyjeździe do Madonny małe opóźnienie, p. Klaudia przeprowadziła ów spacer w nieco intensywniejszym tempie, na co poźniej trochę uskarzały się niektóre osoby...Myślmy z koleżanką nie poszły z grupą...Zostałyśmy w miasteczku, gdzie m.in. postanowiłyśmy wyjechać gondolą na Monte Spinato (2100m. n.p.m) Stamtad rozpościera sie super widok na wyzsze szczyty. Naprawdę warto skorzystać z tej atrakcji. Bilet na tam i z powrotem kosztuje razem 10. 60 € (niewielu jest chętnych, nie ma kolejek, w dowolnm czasie wsiadasz, na gorze przebywasz ile chcesz i w dowolnym czasie wracasz z powrotem). W sumie na Madonnę mielismy nieco ponad 2 godziny czasu. Potem juz był powrót do Polski. Bardzo polecam tę wycieczkę! W żadnym ze zwiedzanych miejsc nie będzie sie zawiedzionym!
        Osobiście bardzo podobało mi sie w Szwajcarii (Lugano i Locarno), gdzie można w sklepach placic w euro (wcześniej pilotka zbiera po 15 franków na lokalną przewodniczkę w Lugano i bilety wstępu). Jak chodzi o hotele, to 2 pierwsze noclegi w bardzo średnich pokojach, jedzenie też tradycyjne i to w marnych ilosciach... Kolejne 3 mielśmy w malutkiej miejscowosci Citigno, w hotelu Bussola i Bussola 2 (grupe podzielono). Warunki przyzwoite, a wyżywienie dosć dobre, zróżnicowane i podawane bardzo sprawnie (w pozostałych miejscach obsługa strasznie się guzdrała). W Citigno warto wybrać się wieczorkiem do Carrefoura na większe zakupy (m.in.oliwa i owoce... - niestety podczas całej wycieczki owocow ani razu nie uświadczylismy do obiadokolacji, surowka była tylko 1 raz, nie licząc 2 plasterkow duszonej cukinii do paskudnej pangi na ostatnia obiadokolację). Po którymś powrocie ze zwiedzania poprosiliśmy pilotkę, aby dala nam troszkę czasu na zakupy w Carrefourze, kazdy mógl dokupic owoce, wode mneralna, oliwę itp. Dwa ostatnie noclegi mileiśmy w hotelu Aeroporto Hotel koło lotniska w Bergamo. Najlepsze noclegi, pokoje najładniejsze, porządne śniadania, ale obiadokolacje marne i bardzo późno podawane...W razie dodatkowych pytań - chętnie odpowiem.
        • Gość: Joanna Re: Pora na jeziora - Itaka - kto był? IP: *.215.41.31.jim-satnet.pl 21.08.13, 15:45
          Dziękuje bardzo za tak obszerny opis. Trochę wystraszyła mnie Pani opisem nt. autokaru! Nie dopuszczające jest bowiem to żeby przez tak długo okres jazdy jechał tylko jeden kierowca! Mam nadzieję, że we wrześniu podobna sytuacja się nie powtórzy.
          Dziękuje za polecenie wjazdu gondolą na Monte Spinato. Będe pamiętać o tym a także za obszerny opis noclegów i posiłków. Potwierdziła Pani moje przypuszczenia co do tego jak to może być:-( Ale cóż dam radę:-) Najważniejsze że wycieczka widokowo przepiękna bo o to mi chodzi. Jeszcze raz dziękuje za opis.
          • Gość: rena650 Re: Pora na jeziora - Itaka - kto był? IP: *.mt.pl 21.08.13, 17:52
            Cieszę sie, że mogłam pomóc. Życzę Pani wielu pięknych wrażeń! Pozdrawiam. Renata
          • Gość: rena650 Re: Pora na jeziora - Itaka - kto był? IP: *.mt.pl 14.09.13, 21:53
            Pani Joanno, jeśli Pani może, proszę o parę słów na temat wycieczki "Pora na jeziora", na którą wybierała się Pani 5 września. Ciekawa jestem Pani wrażeń ...Czy może są podobne do moich? Jak się spisała Itaka?.... Pozdrawiam ciepło!
            • Gość: Joanna Re: Pora na jeziora - Itaka - kto był? IP: *.215.41.31.jim-satnet.pl 26.09.13, 15:48
              Dzień dobry:-) i juz po urlopie i wycieczce niestety. Ogólne wrażenia z wycieczki moge powiedziec że są dobre. Chociaż tak jakoś czuję niedosyt tych niektórych pięknych miejsc. Zdecydowanie poprawiłabym program i np. zamiast wyjazdu do Spiazzi w pierwszy dzień zwiedzania zdecyowanie fajnieszą opcja byłoby spędzenie tego czasu np. w przepieknej miejscowości Malcesine nad jeziorem Garda, w której zatrzymaliśmy się chociaż na 2 godziny. Niestety ten czas był na tyle za krótki że nie mozna już było wjechać kolejką na górę żeby podziwiać jezioro w wysokości albo przepłynąc się łódką po jeziorze. Taka opcja jak dla mnie (i nie tylko dla mnie) byłaby zdecydowanie lepsza. Ogólnie większośc osób wolałaby zobaczyć więcej miasteczek położonych nad jeziorami niż spędzać czas w niektórych miastach (np. Mantua czy Monza). No ale cóż wiadomo że nigdy nie będzie tak żeby cały wyjazd każdemu się podobał od A do Z. Niektóre miejsca faktycznie przepiękne a trasy przejazdowe zachwycały krajobrazowo. Jeden dzien niestety padało i to tak mocno, że pod koniec zwiedzania Varallo i Orty, byłam zła że akurat w ten dzień musiało padać gdy miejsca tak ciekawe i godne dłuższego spaceru. No ale cóż tak bywa i tak ciesze się że tylko jeden dzień padało. 3 hotele mieliśmy dokładnie te co Pani pisała. Najlepszy był w pierwszy dzień i w ostatnie 2 noce. Jedzenie bez szaleństwa. Można było się najeść ale żeby nie uraczyć chociaż kawałka warzyw na talerzu, w państwie, gdzie wiadomo ich nie brakuje trochę rozczarowywuje. Ale z tego co słyszałam od współtowarzyszy wyjazdu to mieliśmy i tak bardzo dobre jedzenie:-) Trochę gorzej było z autokarem, który np. w ten deszczowy dzien zaczął przeciekać i woda kapała na fotele m.in. mój:-) Chcoiaż z tego powodu akurat nie ubolewam bo miałam dzięki temu okazje przesiąść sie na 2 dni do przodu:-))) Niestety nie można było także kupić sobie ani wody, ani herbaty i kawy w autokarze.
              Reasumując cały wyjazd oceniam na mocną 4. Ale ogólnie warto ją polecić ze względu na piękne krajobrazy. jeżeli ktoś kocha góry, wode i przyrodę to tutaj ma to wszystko.
              Reasumując wyjazd oceniam na 4
              • Gość: rena650 Re: Pora na jeziora - Itaka - kto był? IP: *.mt.pl 26.09.13, 19:00
                Pani Joanno, dziekuję za Pani odzew i opis wycieczki. Faktycznie, szkoda, że zdarzył się deszczowy dzien, ale cóż - wszędzie nadeszła jesień i pomału nawet do słonecznej Italii też musiala zawitac...W moim opisie zapomniałam dodać, że również u kierowcy nie można było zakupic napojów gorących, co uważam jest bardzo, bardzo! na niekorzyść uczestnika wycieczki....A czy udało się Pani wybrać kolejką gondolowa na Monte Spinale w Madonna Di campiglio?
                • Gość: Joanna Re: Pora na jeziora - Itaka - kto był? IP: *.215.41.31.jim-satnet.pl 02.10.13, 15:32
                  Niestety nie udało nam sie wjechac kolejką na Monte Spinole. Pani pilotka powiedziała że wjechac możemy ale nie będziemy mieli juz czym wrócić bo od godziny 12.30 jest siesta. Powiedziała że na poprzedniej wyjeździe ktoś wjechał i później biegiem musiał wracać bo nie miał jak zjechać. Z tego powodu też grupa zrezygnowała z wjazdu. Nie wiem tylko czy nie było tak że jak my byliśmy to kolejka była nieczynna bo nigdzie z koleżanką nie widziałyśmy kursujących gondoli na górę. Aaaa przypomniało mi się też, że grupa która poszła na spacer do lasu (o którym Pani tez pisała) była bardzo rozczarowana. Nie widziali bowiem ani żadnych wodospadów, ani grot. Zwykły spacer po lesie - nic wielkiego, nie polecają tej atrakcji wycieczki:-)
                  • Gość: rena650 Re: Pora na jeziora - Itaka - kto był? IP: *.mt.pl 12.01.14, 13:35
                    To trochę dziwne z tą kolejką n a Monte Spinale, bo myśmy z koleżanką jechały nią ok. 13.30 i nie było żadnej sjesty . Normalnie kupilyśmy bilet w kasie tuż przed wyjazdem, pracownicy byli obecni w miejscu wsiadania do kolejki itp
                    Rzeczywiście nie jest łatwo dojrzec kursujące na M. Spinale, gondole. Trzeba nieco odejść od centrum miasteczka. Pamiętam, że było to w odwrotnym kierunku niż ten, którym podążała nasza grupa na leśny szlak.
                    Generalnie wycieczka bardzo fajna i piękna pod względem krajobrazowym. Widzę że jest też w ofercie na lato 2014.
                    • maigold Re: Pora na jeziora - Itaka - kto był? 25.05.14, 14:14
                      Wybrałabym się w sierpniu. Ta Monza to porażka, oglądać pusty tor wyścigowy. Byłam, widziałam. Nie ukrywam, że coroczne wizyty we Włoszech i Francji łączę z zakupami serów i regionalnych wspaniałości. Jest możliwość zakupów serów, oliw?
                      • Gość: rena650 Re: Pora na jeziora - Itaka - kto był? IP: *.mt.pl 25.05.14, 18:51
                        Pamiętam, że więcej czasu wolnego mielismy w miasteczku Orta, gdzie z łatwoscia można nabyć zioła i oliwę, często aromatyzowana ziołami. Sery niektórzy z nas kupowali w carrefourze , niestety....., w miasteczku Citigno, gdzie mielismy 2- 3 noclegi. Natomiast jest zorganizowana degustacja serów (bez możliwosci zakupu) oraz różnych win w rodowej winnicy...To akurat polecam...
Pełna wersja