ZUS kontra touroperator

13.12.13, 01:55
W minionych latach dosyć często zdarzało mi się pilotować wycieczki na podstawie umów o dzieło, rzadziej zaś umów zlecenia. W ub. roku ZUS rozpoczął chyba kampanię kontrolną, bo otrzymałem kilka zawiadomień o wszczęciu postępowań wobec płatników (czyli zlecających mi pilotaż biur podróży), dotyczących niepobrania składek ZUS. Większość (bodajże 4) z tych biur zdecydowało się zapłacić zaległe składki, z jednym z nich nadal współpracuję - teraz już w oparciu o umowy zlecenia, natomiast jedno zaparło się i od decyzji wymiarowej ZUS złożyło odwołanie do sądu. Przez sąd zostałem o tym zawiadomiony jako tzw. uczestnik postępowania. Jednocześnie zarówno biuro podróży w odwołaniu od decyzji ZUS, jak i ZUS w odpowiedzi na to odwołanie wniosły o przesłuchanie mnie jako świadka. Wobec zgodnej woli obu stron postępowania chyba nie uniknę konieczności 200 km podróży w jedną stronę, by złożyć zeznania. Czy ktoś z Was miał już podobną sytuację do powyżej opisanej? Jeśli tak, to byłbym wdzięczny za podzielenie się spostrzeżeniami.
Pozdrawiam 13
    • smerv Re: ZUS kontra touroperator 01.01.14, 21:46
      Jedyne, czym mogę Cię pocieszyć, to informacja, że jak dostałeś oficjalne wezwanie z sądu, to przysługuje Ci zwrot kosztów dojazdu. Najtańszym środkiem lokomocji. :)
      • diabelski_tuzin Re: ZUS kontra touroperator 02.01.14, 15:18
        ... przysługuje Ci zwrot kosztów dojazdu. Najtańszym środkiem lokomocji...
        Wiem. A że najtańszym, to SPP (Skarb Państwa Polskiego) i za nocleg będzie pewnie musiał zapłacić (takie to są te najtańsze połączenia). Chyba, że sąd wyznaczy posiedzenie około południa :-)
        Młyny sprawiedliwości (?) mielą powoli, więc wezwanie do mnie jeszcze nie dotarło. Ale chodziło mi głównie o kwestionowanie przez ZUS (na marginesie - moim zdaniem zasadne) umów o dzieło i o to, czy ktoś z Kolegów znalazł się w takiej oto sytuacji, że ZUS po kilku latach zakwestionował umowę o dzieło, uznał kwestionowaną umowę za zlecenie czy zbliżoną do zlecenia i naliczył zleceniodawcy, czyli BP składki na ubezpieczenie społeczne.
        • kamyk4 Re: ZUS kontra touroperator 08.01.14, 13:13
          Mam podobną sytuację. Biuro ma po prostu zaległe składki do odprowadzenia i tyle.
          • diabelski_tuzin Re: ZUS kontra touroperator 06.11.14, 14:15
            No, niezupełnie. Tak postąpiły dwa biura - w tym to jedno, z którym nadal współpracuję. Nie żądając ode mnie jakichkolwiek dopłat. Jednak inne biuro zażyczyło sobie kilkudziesięciu złotych, nie podając oczywiście jakichkolwiek wyliczeń, jedynie motywując to... decyzją NFZ (sic!). Nie ZUS, lecz NFZ! Sprawdziłem umowę - uzgodniliśmy wynagrodzenie w formule netto, więc tak czy siak nic im się ode mnie nie może należeć.
            • monte_pilot Re: ZUS kontra touroperator 29.11.14, 20:07
              Hej, ja miałem taką sytuację, otrzymałem wezwanie, ale do stawienia się w moim sądzie rejonowym. Kilkanaście pytań od sędziny niezorientowanej w temacie, bo otrzymała listę z sądu, który prowadził sprawę. Spisali moje "zeznania", dali do podpisu i tyle. Z tego co wiem właściciel biura i tak przegrał. Najlepszy hit mi powiedział, że zna przewodnika, który czasem pracował dla ZUS-u ... na umowie o dzieło :):):) taki nasz kraj
              • diabelski_tuzin Re: ZUS kontra touroperator 18.04.15, 00:13
                No i po rozprawie. By dotrzeć na 10 rano, musiałem wyjechać autobusem o 3.30 (!) - szczęście, że było takie połączenie. Po złożeniu zeznań myk do sekretariatu - i rzeczywiście, dostałem zwrot kosztów dojazdu i... dietę - całe 30 zł! :) Co do zwrotu kosztów dojazdu - wcale nie najtańszym, bowiem "tam" za połączenie kombinowane - autobus pospieszny i pociąg osobowy, "z powrotem" - TLK (pociąg posp.) i mikrobus. Pani w sekretariacie była tak miła, że nawet sprawdziła, jakie mam najbliższe połączenie i wyszło to TLK. A że od wyjazdu z domu do powrotu doń wychodziło ponad 12 godz., stąd też te 30 zł :) extra od Skarbu Państwa.
                Co ciekawe - z 6 czy 7 wezwanych jako strony pilotów zjawiłem się tylko ja, a jeden usprawiedliwił pisemnie nieobecność pobytem w sanatorium. Pozostali "olali" sądowe wezwanie i chyba, jak powiedziała sędzina, zostaną przesłuchani w miejscu zamieszkania w ramach pomocy prawnej.
                Pozdr. 13
Pełna wersja