Z orędziem do PILOTÓW :)

16.04.14, 09:23
Kochani są biura które szukają JELENI. Ogłaszają się po różnych znanych portalach z propozycją wyjazdu na 5 dni Londyn Amsterdam płacąc 1200 zł. Nie m na szczęście takich dusigroszy zbyt wielu i mam nadzieje ze i ci szybko się naucz ze nasza prace trzeba cenić (tym bardziej że na tych kierunkach najczęściej robimy za pilotów i przewodników) jeśli nie będą w stanie znaleźć nikogo.
    • turrr Re: Z orędziem do PILOTÓW :) 16.04.14, 11:17
      Ostatnio jakiś "biznesmen branży turystycznej" zaproponował mi 200 PLN za oprowadzanie rosjan po Berlinie, kiedy usłyszał o mojej stawce za tak trudną pracę powiedział: "jest deregulacja i Wasze przewodnickie gupie żądania to już przyszłość, takie stawki to historia, przecież nawet moi kierowcy jadą za 100 a Wy chcielibyście nie wiadomo jakich stawek".

      Dajmy kolesiom zatrudnić gów..ych przewodników za gów...ne stawki i z cynizmem popatrzmy jak pseudopro-fesjonaliści zaczną tonąć z powodu skarg na gó...nych pilotów i przewodników
      • diabelski_tuzin Re: Z orędziem do PILOTÓW :) 17.04.14, 08:37
        W Berlinie deregulacja była od "zawsze", a nie dopiero od czasu, gdy usłyszeli o niej polscy "biznesmeni" w białych skarpetkach. Ponoć stawka niemieckiego przewodnika z językiem polskim wynosi w Berlinie 140 EUR/3 godz. (ponoć, bo od lat oprowadzam sam - także jako przewodnik). Trzy lata temu w Bonn za 3 godz. turę w języku polskim płaciłem przewodniczce 180 euro.
        Pozdr. z Bieszczad
        13
        • agnes-05 Re: Z orędziem do PILOTÓW :) 17.04.14, 17:40
          Prawdę mówiąc co ma deregulacja do obniżania stawek? Przecież ludzie, którzy teraz mają prawo oprowadzać bez licencji mogą żądać o wiele więcej niż przewodnicy, bo mogą to być np. naukowcy z tytułami, czy wysokiej klasy specjaliści z różnych dziedzin. Deregulacja nie oznacza braku profesjonalizmu i tanią siłę roboczą, tylko możliwość oprowadzania bez formalności typu egzamin i licencja. Należy to tzw. biznesmenom uzmysłowić. Najlepiej niech sami sobie oprowadzają grupy.:)
    • crni-ovan Re: Z orędziem do PILOTÓW :) 12.05.14, 19:10
      Ale 1200 do ręki czy brutto, i w oparciu o jaki rodzaj umowy?
    • smerv Re: Z orędziem do PILOTÓW :) 14.05.14, 10:57
      No przecież kobieta na kasie w hipermarkecie dostaje tyle na miesiąc. A ci ci wykładają towar na półki - jeszcze mniej.
      A tak poważnie, nie ma znaczenia, czy netto, czy brutto, czy na zlecenie, czy na fakturę. Stawka jest dla doświadczonego pilota wręcz obraźliwa. Ale może znajdzie się kilku młodych ambitnych, co uznają, że piechotą nie chodzi i trzeba się po to schylić. 90% z nich będzie straconych, tym bardziej, że program nie jest prosty. Ale może firma będzie miała szczęście trafić na kogoś zdolnego, albo zdesperowanego, komu komornik siedzi na karku. Tylko jak ktoś to dobrze zrobi, to na drugi raz zażąda więcej. Ja bym się nie przejmował. Parę razy pokazywałem tutaj wyliczenia, że organizatorom się po prostu nie opłaca na pilocie zaoszczędzić. Zysk z tego niewielki, bo koszt rozkłada się na wszystkich uczestników, a stracić można reputację i całą rzeszę potencjalnych klientów. Wiadomo - jeden niezadowolony klient, to dziesięciu jego znajomych trzeba spisać na straty. Więc nie ma co tragizować, tylko robić swoje.
      • laguida Re: Z orędziem do PILOTÓW :) 14.05.14, 11:59
        Najnowsze :...zadzwoniłam do pani która miała dla mnie propozycję wyjazdu:) Ja informuję uprzejmie, że właśnie jestem za granicą (nawiasem mówiąc docelowe miejsce potencjalnego zlecenia) i proszę o "streszczanie się". Pani wypytuje a to o to a to o tamto hm...wszystkie odpowiedzi na "6" ..stawka za pilotaż plus przewodnictwo 220 brutto umowa zlecenie. Na koniec pani poprosiła abym będąc na miejscu poszukała dobrej knajpy w okolicy ....:)
        Drodzy właściciele biur szukacie pilota/przewodnika z bardzo dobrą znajomością miejsca i trasy oraz języka i oferujecie 220 zł?
      • crni-ovan Re: Z orędziem do PILOTÓW :) 14.05.14, 12:17
        Pytam, bo po pierwsze lubię precyzję :), po drugie - dla mnie mieć składki a nie mieć to jest różnica, po trzecie (a może przede wszystkim) takich zleceniodawców jest mnóstwo (a nie niewielu jak pisze założycielka wątku) i wierz mi mają się całkiem dobrze, bo nie jest tak jak piszesz, że za taką stawkę jeżdżą tylko młodzi zdesperowani, np. najwięksi polscy turoperatorzy płacą, obiektywnie rzecz ujmując, badziewne i\lub nieoskładkowane dniówki, ale - przynajmniej w teorii - zapewniają ciągłość pracy w sezonie, a jeżdżą dla nich w zdecydowanej większości świetni doświadczeni piloci i nie słyszę by upominali się o więcej...).

        Żeby było jasne - stawka, którą podała założycielka wątku jest żałosna, ja również nie pojechałbym za taką, i dlatego... nie zaczęłam jeszcze sezonu, ktora to sytuacja bynajmniej mnie nie raduje... Generalnie potencjalni zleceniodawcy uważają, że właściwie powinnam pracowac za półdarmo. Ale jako żywo nikt nie odwołał imprezy dlatego ze crvi-ovan żąda (rzekomo) zbyt wiele, tak więc wnoszę z tego, że zawsze znajdzie się ktos kto popracuje na warunkach biura, i daje sobie uciąć rękę, że nie są to wyłącznie tzw. młodzi niedoświadczeni.

        Myślę drogi smervie, że albo masz stałego dobrze płacącego zleceniowcę (gratuluję i zazdroszczę:), bo to jednak, obawiam się, bardziej wyjątek niż reguła, albo Twój post to czysta teoria.
        Twoje wyliczenia to klasyczne myślenie życzeniowe. Praktyka pokazuje, że biura rzadko kiedy potrzebują ekspertów i są gotowe za to zapłacić. Na większość tradycyjnych imprez (a ja nie jeżdże do Amazonii tylko po Europie) biuro potrzebuje pilota - nazwijmy go niereklamacyjnym, a żeby zrobić impreze, po której nie przyjdą reklamacje, nie trzeba być ekspertem, wystarczy to zrobić poprawnie. Oczywiście biura najpierw szukają dobrego, ale jak doświadczony jest "za drogi", to tani niedoświadczony nagle okazuje się w sam raz.
        Tak więc zastawiam się - które to biura tak normalnie płacą?

        I tyle refleksji na razie, bo roboty szukać trza :)
    • laguida Re: Z orędziem do PILOTÓW :) 10.06.14, 15:21
      Hit sezonu wyjazd na 12 dni Londyn. Wymagania:
      - ukończony kurs kierowników placówek wypoczynku dzieci i młodzieży;
      - bardzo dobra znajomość języka angielskiego;
      - bardzo dobra znajomość Londynu:
      - kurs pilota wycieczek;
      Mile widziane:
      - doświadczenie w pracy na podobnym stanowisku;
      - wykształcenie pedagogiczne.

      1500 ZŁ Bałam się zapytać czy brutto czy netto ?
      • crni-ovan Re: Z orędziem do PILOTÓW :) 12.06.14, 17:42
        Poszukujemy pilota-tłumacza z perfekcyjna znajomością języka francuskiego na wyjazd w terminie 15-21.09.2014. Wymagane słownictwo związane z rolnictwem.

        Ciekawam jak płacą, zważywszy na to, że tłumacz (do tego specjalista w danej dziedzinie) za dzień pracy wziąłby nieporównywalnie więcej niz pilot, ale widać zawsze można tłumacza nazwać pilotem, bo po co przepłacać ... :)
        • agnes-05 Re: Z orędziem do PILOTÓW :) 12.06.14, 23:00
          No wlasnie...jeszcze parę lat temu, szczesliwi zwycięzcy przetargow cieszyli sie jak tłumacz mogl rowniez spelnic zadanie pilota ( za stawkę tłumacza). Dzis uwazaja za normalne, ze pilot ma pelnic rolę tłumacza ( za stawke pilota). Cale to towarzystwo nie ma pojecia, jak powinno wygladać porządne, profesjonalne tłumaczenie i udaje, ze nie wie, ile to ma kosztowac. Tylko, ze ktos przeciez na te imprezy jezdzi za te marne stawki i daje sie wykorzystywac, a co gorsza, jesli nie umie tlumaczyc, to odwala fuszerkę. Bo nie moge jakos uwierzyc, ze ktos z zawodowych tłumaczy jedzie za glodową stawke i do tego po godzinach pracuje jako pilot. ....((((
          • smerv Re: Z orędziem do PILOTÓW :) 13.06.14, 03:19
            Zawsze można spróbować swoich sił w tłumaczeniu. www.youtube.com/watch?v=PxWbhCAdNus
            • turdoradca Re: Z orędziem do PILOTÓW :) 14.06.14, 11:36
              Są biura, które szanują pilotów i odwrotnie... raz miałem okazję przekonać się o tym osobiście (POLECAM przeczytaj)

              Stawka pracownika-pilota jest kalkulacją: skoro się znajdzie to niech spróbuje sił i wykona robotę (bo zazwyczaj ktoś wypróbowany tylko się roześmieje albo odpowie "ja swój czas wyceniam wyżej")... nie znajdzie się? Trudno może ktoś z pracowników biura (cytat poniżej) pojedzie [w domyśle za pół-darmo].

              [color=red]Kiedy jeden organizator na kanonizacje zaproponował w otwartym ogłoszeniu stawkę 400 zł, odezwali się do niego inni że "zawyża stawki"...[/color] więc może skoro tak niektórzy organizatorzy "szanują" rynek naszych usług, to może my w odpowiedzi autentycznie SZANUJMY SIEBIE ze świadomością, że nie tylko wysiłek [trudna impreza] ale i nasz czas cenimy. Przecież w rzeczywistości usługi obsługi imprez są kluczem dla zadowolenia klienta, dobrze zrealizowanej usługi, wizerunku organizatora i są niestety mizernie tanie (np. przy stawce brutto 200 zł musiałbym pracować 3 dni żeby załatwić jeden papierek u notariusza, u którego wczoraj zapłaciłem 400).

              Polecam też artykuł: ILE ZARABIA PILOT WYCIECZEK

              Cytat z jednej rozmowy z pilotką-pracownicą biura:

              DZIEWCZYNA Z BIURA:
              - Mam teraz awaryjną sytuacje i poszukuje pilota (na 12 dni) (...) mamy na ten wyjazd ok 2000 zł za calosc

              PILOT
              - to szczerze mówiąc jest generalnie 1/4 dobrej stawki piliockiej dziennie.

              DZIEWCZYNA Z BIURA
              - 2000 zł mamy na to tyle dostanie pilot

              PILOT
              - Sugeruję urealnić na przyszłość stawki.

              DZIEWCZYNA Z BIURA
              - Szczerze mówiąc ja również jestem pilotem i nie uważam, ze te stawki są smieszne. Wszystko uzależnione jest od rodzaju pilotażu i zaangażowania godzin pracy itd. Nie powie mi Pan, ze pilot który jedzie na 12 dni i nie ma żadnej wycieczki i programu musi dostać 400 zł + vat:)

              PILOT
              - sam pracowałem jako student (...) jeszcze w latach 90tych i za dzień było wtedy 150 zł. Te stawki dzisiaj to naprawdę 1/4 tego co dobrzy piloci zarabiają dziennie. Juz zresztą bardzo wielu osobom przekazałem info o Waszej ofercie, ale nie wiedziałem dlaczego macie kłopot ze znalezieniem dobrego specjalisty. (...)

              DZIEWCZYNA Z BIURA
              - niestety problem największy jest z tym, że pilot deklaruje wyjazd, ustala szczegóły, a potem nagle rezygnuje bez podania przyczyny. Dla mnie to nie do pomyślenia. Po prostu sama pilotuję, więc znam troszkę rynek. Wiem, że stawka nie może być głodowa, ale często można spotkać osobę chętną do pracy, niekoniecznie z 15 letnim doświadczeniem, która za niższą stawkę pojedzie i sprawdzi się. Co innego gdy mowa jest o pilotażu z programem, zwiedzaniem itd. tutaj zgadzam się, że musi być godziwe wynagrodzenie.
              • crni-ovan Re: Z orędziem do PILOTÓW :) 14.06.14, 12:36
                "Nie powie mi Pan, ze pilot który jedzie na 12 dni i nie ma żadnej wycieczki i programu musi dostać 400 zł + vat:)"

                Bo pilot to element wyposażenia autokaru jest... :)









Pełna wersja