budleja13
28.05.14, 20:15
Na początku roku szukałam na tym forum chętnych do wyjazdu na wycieczkę po parkach w USA razem z Klubem Laurazja - odzew był nikły, ale udało się zebrać 5 osób, uzgodnić z biurem indywidualny termin i warunki umowy. Ci, którzy zastanawiali się nad wyjazdem i zrezygnowali, niech żałują. Było cudownie! Wizy załatwiliśmy szybko i sprawnie. Kontrola na lotnisku w LA bez problemu - pilot przedstawił nas jako grupę zamierzającą zwiedzać parki (i zdaje się kiepsko znającą angielski) więc przepuszczono nas bez pytań (po pobraniu odcisków palców i skanowaniu oczu) i kontroli bagażu. Specjalnym autobusem podjechaliśmy z lotniska po wynajęty samochód, który wybraliśmy z kilku stojących na placu i ruszyliśmy w drogę. Trasa to głównie parki wokół Wielkiego Kanionu, kawałek Route 66, LA i Las Vegas. To była jedna z najpiękniejszych moich wycieczek, cudowne krajobrazy i wspaniały pilot Janusz Dubiel - profesjonalizm w odpowiedniej proporcji z luzem i odpowiedzialnością oraz troskliwością o naszą wygodę i bezpieczeństwo. Popróbowaliśmy amerykańskiej kuchni (hamburgery, na które tutaj nawet nie patrzę, okazały się być nie takie złe - jedzone w odpowiednich miejscach), zagraliśmy w Las Vegas (każdy coś wygrał, przeciętnie 30% wydanej kwoty) i przede wszystkim zobaczyliśmy kilkanaście parków z zapierającymi dech widokami (w tym mój wymarzony Antelope Canyon). Dla pilota nie było problemem podjechać w dodatkowe miejsca, choć to był dodatkowy koszt i jego wysiłek, jako prowadzącego samochód. Wszyscy doceniliśmy ten sposób zwiedzania - z małą grupą, za pieniądze mniejsze niż w renomowanych biurach (i wielkich grupach), komfortowym samochodem (z założenia z wolnymi miejscami, żeby każdy miał "swoje" okno. Wielu miejsc nie widzielibyśmy, gdyby nie pilot znający teren i lokalne "smaczki"; między innymi dlatego wybrałam tę formę podróżowania zamiast proponowanego przez znajomą prywatnego wyjazdu - o nic nie musieliśmy się martwić, a po porównaniu kosztów okazało się, że wyjazd z Laurazją nie był istotnie droższy. Już szykujemy się na zwiedzanie parków na północ od GK, we wrześniu przyszłego roku. Zainteresowani prawdopodobnie będą mieć okazję dołączyć, napiszę na forum. Polecam szczerze imieniu naszej grupy w tę formę zwiedzania, Klub Laurazja, a w szczególności pilota Janusza Dubiela. Zainteresowanym chętnie udzielę informacji na maila "gazetowego" bądź na forum.