Na uczenie się kultury nigdy nie jest za póżno.

IP: *.150.155.63.internetia.net.pl 30.11.14, 16:30
Wielokrotnie na forach pojawiały się tematy odnośnie różnych zachowań Polaków, jak w skarpetkach i sandałach, oklasków w samolocie... Dla mnie nie były one godne uwagi i zwykle je pomijałem. Po ostatnich wyjazdach grupowych nasuwają się inne uwagi, a mianowicie:
1. Nieumiejętne korzystanie ze szwedzkiego stołu, a właściwie pozostawianie pobranych i niedojedzonych potraw. Widzę w tym brak szacunku dla chleba, ryżu...- dla pracy ludzkiej i to w kontekście występującego w wielu miejscach na Ziemi głodu.
2. Pojawiający się coraz liczniej turyści z rozbudowanym sprzętem fotograficznym. Kiedyś, gdy nie było elektroniki każdy wykonał w miarę szybko zdjęcie i znikał z pola widzenia. Teraz panowie i panie okupują obiekt wykonując kilkanaście zdjęć, stoją tuż przed fotografowanym obiektem, bo chyba nie wiedzą do czego służy zom , a jeszcze jak znajdzie się kilku z kamerami, to już masz przechlapane , jakbyś się nie ustawił , to któryś z nich znajdzie się w polu widzenia. Ostatnio spotkaliśmy taką rodzinkę dobrze uposażoną w technikę, każdy po dwa aparaty i kamerkę - koszmar. Wykonali tysiące zdjęć ale jak się okazało w przypadkowej konfrontacji nie wiedzieli co fotografowali, wiele też mówili o klasie sprzętu, tylko nikt im nie uświadomił po co im to, skoro możliwości tego sprzętu wykorzystują w znikomym stopniu lub wcale. No tak ale fajnie jest postać tuż przed obiektem z takim sprzętem i ograniczyć dostęp innym współpodróżnikom.

PANOWIE I PANIE, I W JEDNYM, I DRUGIM PRZYPADKU KULTURA SIĘ KŁANIA. Pozdrawiam
    • deoand Re: Na uczenie się kultury nigdy nie jest za póżn 30.11.14, 18:26
      Co do poczatku wypowiedzi - klaszcze sie na czarterach chocby z radosci , ze szczęsliwie dolecielismy na urlop a przy okazji w dowód uznania dla pilota ... Skarpety i sandały nie maja nic wspólnego z kultura tylko z aktualnie panujaca moda = jak sobie wsadzisz kolczyk w nos to nie wyraz kultury tylko mody ... co do zostawiania jedzenia - zdaża sie . że jak nie mozesz to nie jesz i tyle ale nie mieszaj tego z szacunkiem dla głodujacych w Afryce ... i tak niczego nie dostana z jedzenia hotelowego w Grecji czy Hiszpanii . Co do punktu czwartego -
      • agulha Re: Na uczenie się kultury nigdy nie jest za póżn 30.11.14, 22:45
        Co do niedojadania, to ja się z autorem zgadzam. Jestem absolutnie przekonana, że nikt, ale to nikt nie ma pretensji o niedojedzoną czy ledwie tkniętą resztkę, jeśli to się zdarza incydentalnie. Jesteśmy w obcym kraju, czasem nam coś nie posmakuje, albo czasem zgoła źle rozpoznamy, co to za jedzenie. (Ostatnio w Grecji myślałam, że Coś jest czymś w rodzaju omleta na słono z oliwkami, a to był taki twardszy budyń jakby, ze śliwkami i na słodko - jadalny, ale to tylko przykład takiej pomyłki). Nie czuję się w obowiązku jeść czegoś, co mi kompletnie nie smakuje albo szkodzi, bo jest głód w Etiopii. Czasem zdarzy się też błędna ocena apetytu ("no nie, tego ciastka to już nie dam rady, bo pęknę").
        Niemniej jeżeli potrawa jest dla nas nieznana, to możemy skubnąć z półmiska tylko trochę, i jeżeli posmakuje - pójść i wziąć więcej.
        Niestety natomiast jest wiele osób, które zachowują się, jakby im miało zabraknąć, a poza tym zupełnie nie umieją ocenić swojego apetytu i możliwości. Napełniają talerze czubato, biorą po kilka porcji danej potrawy, a potem większość z tego zostawiają, i tak przy każdym posiłku (zdarza się). I to trzeba tępić, a nie pozostawienie na talerzu połowy deseru albo niedopicie herbaty. Jak ktoś jest duży i silny i ma potrzebę zjeść pięć kotletów, to niech je na zdrowie, ale niech na niczyim talerzu nie zostaną trzy kotlety.
        • volvo74 Re: Na uczenie się kultury nigdy nie jest za póżn 01.12.14, 17:10
          ja jestem silny i zdrowy i mam potrzebę ale nie zostawiam stosów jedzenia co najwyżej stos pustych talerzy no bo nie będe jadł kurczaka z rybą i omleta z smażoną kiełbasą , zjem jedno odkładam talerz idę po następne , zdarzyło się raz że nie zjadłem takie jakieś grysikowe kluski w Egipcie nie smakowały ale nie wiedziałem co to jest wiec nałożyłem sobie tyci tyci jak by co zawsze podejdę po dokładkę
          Co do aparatu mam malutki na pasku trzymany w pokrowcu i widzę jak ludzie z dużymi wiszącymi na uginającej się szyi patrzą na mnie z politowaniem ale co mi tam dla mnie zdjęcia są na pamiątkę , na pewno są wśród turystów pasjonaci foto ale są nieliczni reszta to szpan jak u ruskich szkoda słów
          • agulha Re: Na uczenie się kultury nigdy nie jest za póżn 01.12.14, 17:42
            Co do sprzętu fotograficznego, to bym się nie czepiała. Ja nie mam chęci ani zdolności do uprawiania "prawdziwej fotografiki". Strzelam fotki na pamiątkę, im bardziej zautomatyzowany aparat i im mniejszy, tym lepiej. Jak chcę super ujęcia, to najwyżej kupuję sobie album (w miejscach turystycznych nieraz i po polsku się dostanie, z opisami). Ale znam osoby, które potrafią robić ładnie wykadrowane, ciekawe zdjęcia i mają potrzebę używania innego sprzętu. Chce im się nosić te duże aparaty z kilkoma ryjkami na wymianę, proszę bardzo. Czasem nawet pozwalają zgrać swoje zdjęcia (jeśli się było na tej samej wycieczce, to warto).
            Chodzi bardziej o zachowanie. Nie zajmować miejsca dłużej niż inni. Nie zasłaniać. Nie kazać na siebie czekać. Sposobów jest bez liku. Dobry jest na przykład system Tour Guide, stosowany przez co najmniej jedną polską firmę. Turyści nie muszą kupić się wokół przewodnika - mogą wałęsać się w pewnym promieniu od niego, słyszą, co on mówi, i mogą szukać najlepszych ujęć. Można umiejętnie używać zoomu. A jeżeli jest się już takim wielkim artystą fotografikiem, to pozostają wyprawy indywidualne i to możliwie w miejsca mało zadeptywane przez turystów (takich, co to chcą sobie zrobić fotę typu "ja przed świątynią X", "my i posąg Y").
            • voyager747 Re: Na uczenie się kultury nigdy nie jest za póżn 01.12.14, 18:32
              Od 2008 roku mam lustrzankę i dwa obiektywy czy jestem ruskim szpanerem ? Nigdy nie pozuję do zdjęć przed jakimś obiektem ani nie robię takich rodzinie, mnie np. wkurza jak ludzie robią zdjęcia smartefonami albo tabletami, ustawiają się godzinami a potem zamieniają, bo jeszcze inna konfiguracja. I co z tego, że mnie to wkurza, czy oni nie będą tego robić ? Będą i to nie są tylko Polacy, tak robią wszyscy.
              Jak lecę gdzieś tam, to chcę mieć w miarę dobre zdjęcia a nie byle co ze smartefona.
              A jak się ubieram, to guzik kogo obchodzi, chyba że ktoś jest blogerką modową.
              Obserwowanie i obgadywanie innych to też mało z kulturą ma wspólnego.
          • Gość: opt Re: Na uczenie się kultury nigdy nie jest za póżn IP: *.150.155.63.internetia.net.pl 01.12.14, 19:50
            I tak trzymać!
    • moblister Re: Na uczenie się kultury nigdy nie jest za póżn 08.01.15, 15:44
      A moje zdanie jest takie, że każdy zachowuje się tak jak tego chce i jak ma ochotę. Ktoś lubi chodzić w sandałach i skarpetkach, jego sprawa. Najważniejsze żeby na urlopie czuć się swobodnie, a nie udawać nie wiadomo kogo.
    • Gość: atlas Re: Na uczenie się kultury nigdy nie jest za póżn IP: *.dynamic.chello.pl 10.01.15, 19:32
      Oklaski w samolocie? Nie widzę w tym niczego złego. Nie każde zachowanie specyficzne tylko dla Polaków jest z natury niekulturalne. Bądźmy poważni.
      • s-gos Re: Na uczenie się kultury nigdy nie jest za póżn 22.01.15, 00:44
        Mnie bardziej odrzuca upijanie się, bo przecież all inclusive...
    • mlarka Re: Na uczenie się kultury nigdy nie jest za póżn 06.06.15, 20:45
      A moim zdaniem Polacy za granicą bardzo się wyrobili. Nie jest tak, że wszyscy nie potrafią się zachować, nie ma co generalizować.
      • dyz55 Re: Na uczenie się kultury nigdy nie jest za póżn 07.06.15, 10:50
        Mam pewne doświadczenie z 6 kontynentów. Bardzo często sa to loty liniowe z różnych lotnisk w Europie lub bliskiego wschodu. Latam też liniami wewnętrznymi. Co zaobserwowałem. Klaszczą na wszystkich kontynentach, a najwięcej w Ameryce Południowej. Domniemam się że problem ?klaskanie? to sposób na dowartościowanie się ludzi którzy bardzo mało widzieli.
        Skarpety? Wolę oglądać skarpety niż brudne lub zaniedbane stopy. Nie bardzo rozumiem czym są gorsze od kolczyków czy tatuaży. Dla mnie to jest właśnie objawem małego smaku i kultury.
        Jedzenie? Gdy pojeździcie po świecie szybko dojdziecie do wniosków że nasi turyści to aniołki. Wygląd stołów( i ich okolicy) po posiłku np. arabów przypomina chlew. Co nie zmienia faktu że najpierw warto skosztować, a dopiero potem nakładać.
        Fotografia. Włażenie komuś w obiektyw to dla wielu pasja życiowa. Ludzie opamiętajcie się. Nie ilość a jakość się liczy. Zdjęcie ma być pamiątką i przypomnieniem. Nikt ze znajomych i rodziny nie ścierpi kilku tysięcy zdjęć . Często na forach ? samochwałach :) widać plony takich wojaży. Zdjęcia są niewykadrowane, po horyzoncie można jeździć na sankach. Nie wspomnę już o kolorach rodem z pisanki i dziesiątki zdjęć tego samego kamienia, łódki, czy leżaka z prawej, z lewej, z bliska i z daleka. Z Krysią, z pieskiem. I bez pieska??. Ale nie to jest najgorsze. Niezrozumiałe jest dla mnie wklejanie zdjęć które świadczą o kulturze osobników. Np. to - Zdjęcie z forum turystycznego : niemal cała rodzina w buciorach na ławce.
        lh3.googleusercontent.com/-m0SGmYBoFCc/VSRAyqeChZI/AAAAAAAAjCE/0YAfLLrO5GE/s720/DSC_5452.JPG
        • s-gos Re: Na uczenie się kultury nigdy nie jest za póżn 07.06.15, 22:19
          O zgadzam się z Tobą, zwłaszcza z tymi fotami, ja lubię robić zdjęcia, ale nie miliony jednej rzeczy czy osobie, staram się wyłapać najciekawsze ujęcia, za to nie obrażając ludzi pochodzenia azjatyckiego, ale czasem aż oczopląsu można dostać od ich fleszy,, będąc w Barcelonie i oglądając pokaz fontanny nie moglam się skupić bo ciągle dostawałam fleszem po oczach stojąc obok wycieczki Japończyków.
          • voyager747-3 Re: Na uczenie się kultury nigdy nie jest za póżn 07.06.15, 22:33
            z najnowszych wynalazków ja najbardziej lubię to:
            fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/3838164,2,1,Takie-czasy.html
Pełna wersja