vie.tka
21.12.14, 10:45
Witam, w listopadzie brałam udział w wycieczce objazdowej po Wietnamie w Słomkowym Kapeluszu. Jeśli ktoś ma jakieś pytania - służę pomocą. Ogólnie estem bardzo zadowolona z programu, jego realizacji, zakwaterowania i wyżywienia. Hotele dość wysokiej klasy, w każdym w pokoju lodówka, barek, w conajmniej dwóch były baseny i siłownie. Hotel w Sajgonie niesamowicie przyjemny i klimatyczny, w super lokalizacji, toteż zachęcam do nocnych spacerów bo warto. Jedną przecznicę dalej knajpa ze wspaniałym piwem, ważonym w samym lokalu. Mekong robi niesamowite wrażenie, a zwłaszcza targ owocowy. W samym Sajgonie warto zwrócić uwagę na targ różności - znajdziecie tam przedziwne medykalenty wietnamskie, raczej ze sfery magii niż lecznictwa. Coś niesamowitego. Do tego sklepy funeralne z przedziwnymi gadżetami, przeznaczonymi do spalenia na ołtarzu przodków. Tunele Cu Chi i świątynia Cao Dai - absolutne must see!! Więc jeśli ktoś stwierdzi, że woli na ten czas pozostać w Sajgonie, to niech się dwa razy zastanowi. To całodzienna wycieczka, kosztuje 50 dolarów, ale moim zdaniem to nie jest wygórowany koszt na tyle atrakcji. W drugiej części wyjazdu jest dużo rejsów, malownicze góry i jaskinie - uczta dla oka. Szczególnie rejs po Ha Long Bay. Przepiękne doświadczenie. Jedzienie bardzo dobre, zarówno śniadania jak i lunche. Jak ktoś jeździ na objazdówki po Europie to zna śniadania kontynentalne - są ok, ale bez szału. W Wietnamie prawie codziennie mega szwedzki stół, mnóstwo przepysznych rzeczy. Lunche zawierały dużo azjatyckich pyszności. Dobre ryby, kalmary, owoce morza, a na przystawkę obowiązkowo sajgonki, które smakują 100% lepiej niż te nasze polskie. Polecam jeść dużo owoców, a nawet zabrać ze sobą do polski, bo ten smak będzie za wami jeszcze długo chodził po powrocie. Pilot wycieczki - pan Konrad to klasa sama w sobie. Charyzma i ogromna wiedza idą u niego w parze z poczuciem humoru i luzem. Fajny gość. Miło się go słuchało. Reasumując, fantastyczne przeżycie. P.S. Pamiętajcie żeby nie wywozić z wietnamu nalewek z wężem i torebek z węży, bo można mieć z tego tytułu ogromne problemy!