anka3131
09.07.15, 11:57
Byłam w terminie 25.06-05.07.2015 w hotelu Caribbien World Monastir. W hotelu życie toczyło się jakby nic złego się nie wydarzyło. Gdyby nie telefony z Polski nic byśmy nie wiedzieli, że coś się wydarzyło. Tunezyjczycy pracujący w hotelu, organizujący wycieczki również bardzo się tym przejęli, gdyż żyją z turystyki i chcą, aby było u nich jak najwięcej turystów. Tunezja stara sie zapewnić bezpieczeństwo ludziom- w hotelu pojawiło sie 2 uzbrojonych policjantów, którzy wciąż pilnowali. Po plaży przejeżdżała policja konno, był również ochroniarz hotelowy, który sprawdzał przychodzących sprzedawców. Na ulicach jeżdżą i stoją patrole policji i wojska w opancerzonych samochodach. Byliśmy w Monastirze na zakupach, życie tam też toczyło się normalnie. Byliśmy na wycieczce w ZOO, Tunis- Kartagina- Sidi Bou Said, wszystko było ok. Niestety terroryści mogą zaatakować wszędzie, ale chcę uspokoić wyjeżdżających- do hotelu wciąż przybywali nowi turyści- Rosjanie, Francuzi, Czesi, Węgrzy. Nie jest prawdą, że hotele są opustoszałe, jak mówią polskie media! Jak ktoś ma jakieś pytania, proszę pisać. My wróciliśmy z wczasów wypoczęci i bardzo zadowoleni, choć nie ukrywam, że 2 dni były pełne obaw- każdy przeżywał to, co się wydarzyło.