Jak to jest z kosmetykami w bagażu podręcznym?

19.07.15, 23:00
Znajoma miała ostatnio problem. Miała w torebce perfumy. Nie kupione na lotnisku, po prostu swoje z domu. Leciała z Warszawy do Londynu i cóż, perfumy jej zabrali... ja miałem jakiś czas temu podobną podróż i nic takiego mnie nie spotkało. od czego to zależy?
    • volvo74 Re: Jak to jest z kosmetykami w bagażu podręcznym 20.07.15, 11:38
      mojej żonie wywalili antypespirant zalezy od lotniska kraju i celników w tym roku byli bardzo upierdliwi- ogólnie możesz przewozić butelkę do 100ml w plastikowej przezroczystej torebce ,dotyczy wszystkiego napojów szamponu ,perfum nie może być to dezodorant (dla niemowląt i leków są osobne przepisy) w innych krajach przepisy nie są tak regorystyczne
      • 83aniulka83 Re: Jak to jest z kosmetykami w bagażu podręcznym 20.07.15, 15:47
        Ogólnie zauważyłam że u nas bardzo to sprawdzają (zwłaszcza Poznań, Warszawa tez), ponoć teraz można mieć płynów do litra,ale każdy osobno popakowany w pojemności 100ml- można np przelać do takich butelek,które dostępne np w rossmanie. ja zawsze płyny to pakuję w bagaż rejestrowany i po kłopocie.
    • Gość: Ada Re: Jak to jest z kosmetykami w bagażu podręcznym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.15, 18:00
      Przypuszczam, że perfumy musiały być w butelce powyżej 100 ml. Przepisy na terenie UE są wszędzie takie same, możesz przewieźć płyny w butelkach max. 100 ml w łącznej ilości do 1 litra, spakowane w przezroczysty woreczek. Jeśli spełniasz te wymogi nie mają prawa czegokolwiek Ci odbierać. W sklepach, np. Rossmann, są stoiska specjalne dla "latających z bagażem podręcznym" gdzie możesz kupić pojemniki do 100 ml i przelać do nich to, co potrzebujesz zabrać.
    • eserowiec66 Re: Jak to jest z kosmetykami w bagażu podręcznym 23.07.15, 21:57
      Przepisy lotniskowe - nie da się ukryć że są idiotyczne. Maja niby chronić przed terrorystami, na bramce potrafią zabrać kosmetyki, nożyczki do paznokci, ale zaraz po jej przekroczeniu potencjalny terrorysta w sklepach wolnocłowych może kupić bez problemu wysokoprocentowy alkohol z którego może sporządzić koktajl Mołotowa, a po zbiciu butelki uzyskać niebezpieczne narzędzie (np. używając szyki od butelki) za pomocą którego może sterroryzować lub zaszlachtować pasażerów lub załogę. Mówiąc krótko lotniskowy bezcłowy business - to czysta hipokryzja.
    • agulha Re: Jak to jest z kosmetykami w bagażu podręcznym 23.07.15, 22:29
      Zwróć uwagę dokładnie na to, co Ci piszą inni w tym wątku. Odbierane są nie "płyny w objętości >100 ml", ale "płyny w pojemnikach o objętości >100 ml". Czyli jeżeli masz zużyty do połowy flakon perfum, i flakon wyjściowo miał 125 ml, to chociaż widać jak byk, że płynu jest mniej niż 100 ml, to i tak zabiorą.
      Przyczepiają się także do rzeczy, powiedzmy, półpłynnych - jakieś pianki, żele, szminki, kremy, szczegółów nie znam.
      O sumowaniu objętości nie słyszałam (żeby nie wolno było mieć 4 buteleczek po 50 ml).
      Na niektórych lotniskach - np. w Gdańsku - jest testowana nowa usługa "wróć do mnie": osoba taka, jak Twoja znajoma, może na pewien czas zostawić rzecz zabronioną w bagażu podręcznym w takim jakby paczkomacie, za opłatą oczywiście.
      Zabrać to oni potrafią nawet pęsetę do brwi.
      Potrafią natomiast czegoś nie wypatrzyć po prostu - to może być przyczyna tego, że Tobie nie zabrali.
      • Gość: Ada Re: Jak to jest z kosmetykami w bagażu podręcznym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.15, 23:26
        Nie wolno mieć łącznej ilości płynów - 1 litr, czyli można mieć 10 x po 100 ml, nie więcej. A pensety, nożyczki, pilniki to inna historia, chyba oczywista, wystarczy wejść na stronę którejkolwiek z linii lotniczej by przeczytać, że takich rzeczy nie wolno zabrać do bagażu podręcznego.
        • agulha Re: Jak to jest z kosmetykami w bagażu podręcznym 23.07.15, 23:53
          No niby tak, ale taka pęseta do brwi o długości 5 cm...Tępo zakończona.. Toż nią można zrobić krzywdę mniej więcej chyba taką samą, jak palcem (wbić w oko). Widelce też zabierają.
          Pilnik może być długi i z ostrym końcem, więc się nie dziwię, działa wtedy jak nóż. Poza tym można spokojnie uzyskać taki sam efekt (mówię o piłowaniu paznokci) pilnikiem z tworzywa sztucznego, mięciutkim, z zaokrąglonymi końcami.
Pełna wersja