Dodaj do ulubionych

Kuba - Wyspa jak wulkan gorąca - Rainbow

IP: *.is.net.pl 06.06.16, 23:48
Mam zamiar wykupić pierwszą w najbliższym sezonie wycieczkę Kuba - Wyspa jak Wulkan Gorąca. Przeglądnęłam program i mam w związku z tym pytania:

1) do osób, które były na tej wycieczce: jak się podobało? jak program? czy zrealizowany w stu procentach?
2) pieniądze - czy są bankomaty? czy da się wymienić gotówkę w kantorze? jaką walutę wziąć? na które peso wymienić: narodowe czy wymienialne?
3) czy można przywieźć rum i cygara? jeśli tak to ile?
4) gdzie można kupić cygara?
czy warto wybrać się na koncert Buena Vista?

Jak mi się jeszcze coś przypomni to będę dopytywać.
Obserwuj wątek
    • Gość: Koztecka Re: Kuba - Wyspa jak wulkan gorąca - Rainbow IP: *.dynamic.chello.pl 10.06.16, 23:35
      Byłam w zeszłym sezonie, bardzo fajny program, jechać nie zastanawiać się. Tu odpowiedzi na Twoje pytania:
      1) Tak, bardzo się podobało, program zrealizowany w 100%, a nawet z nawiązką, więc byliśmy zadowoleni, zwłaszcza z umiejętności pilota, który potrafił zachować pewną elastyczność.
      2) Chodzą słuchy, że bankomaty są, na pewno w Hawanie, w innych miastach nie wiem. Jednak radziłabym zabrać ze sobą odpowiednią ilość Euro i wymienić na miejscu. Tylko nie dolary, bo ze względu na nieprzyjazne stosunki Stanów i Kuby na zielone nałożony jest podatek rzędu 10%. Raczej peso wymienialne wystarczy, peso narodowe to tylko na pamiątkę. zwłaszcza trójki z Ernesto Che Guevarą - później można rozdać na pamiątkę znajomym.
      3) Można przywieźć dwie butelki w bagażu rejestrowanym, polecam coś innego niż Havana Club, bo to można dostać w wielu polskich monopolowych. Ja wzięłam Santiago de Cuba Rom i Rom Cubay. Cygar można wziąć więcej i tak: nie brać Guantamera! Bardzo dobre są: Cohiba, Romeo y Julieta i Montecristo. Najlepiej wziąć dużo, później rozchodzą się te cygara po znajomych :)
      4) Cygara można kupić w hotelach, przeróżnych sklepach ale też i na czarnym rynku, na przykład w Hawanie w wolnym czasie. Absolutnie nie bać się włóczenia się za handlarzem do prywatnego mieszkania, tak to się robi na Kubie, sporą cześć wszelkiego rodzaju zaopatrzenia zdobywa się pokątnie i na czarnym rynku, magia :))
      5) O taak! Zdecydowanie warto, rewelacja, zakochałam się w ich muzyce i słucham do dziś. Pod koniec imprezy wszyscy tańczą między stołami, zwłaszcza po dwóch drinkach nie da się usiedzieć na tyłku. Z takich rzeczy, na które warto się wybrać polecam też rewię w hotelu Nationale - niesamowite przeżycie, piękny, kolorowy występ, spodoba się szczególnie panom, ale panie też będą się lampić, cóż, piękno jest uniwersalne i przyciąga każdy wzrok, bez względu na płeć.
      Piszę i wspominam, cudowny wyjazd, Kuba to jest też takie miejsce, które w przeciwieństwie do innych odwiedzanych krajów zostaje w człowieku, cząstka Kuby chodzi za mną i nie daje spokoju, a w mojej biblioteczce pojawiają się coraz to nowe pozycje.
      Właśnie! Polecam przeczytać przed wyjazdem:
      Kuba. Daleka piękna wyspa, Cuba Libre, Mea Kuba, trochę o historii, żeby się wkręcić (chociaż pilot na pewno świetnie opowie o wszystkim, jednak warto się wkręcić.
      Z filmów polecam zwłaszcza Havana Blues i Viva Kuba. Lepsze niż tysiąc filmów - przewodników.

      Z muzyki no to przede wszystkim twórczość Buena Vista Social Club i moje ulubione:

      Buena Vista Social Club - Chan Chan
      www.youtube.com/watch?v=tnFfKbxIHD0

      Starszy utwór, który można usłyszeć tu i tam:
      Eddie Gomrez - Rico Vacilon
      www.youtube.com/watch?v=HiMejY3pmBc

      A z utworów przy których bawi się młodzież:
      Enrique Iglesias - Bailando
      www.youtube.com/watch?v=NUsoVlDFqZg

      Gente de Zona - La Gozadera
      www.youtube.com/watch?v=VMp55KH_3wo

      Jacob Forever - Hasta se Seque el Malecon (Malecon to sławna promenada hawańska, przy której młodzi duchem ludzie spędzają wieczorami czas. Leje się rum, muzyka gra, wózeczki z jedzeniem jeżdżą tam i z powrotem, świetna atmosfera :))
      www.youtube.com/watch?v=UpbfrdYCSXo

      Miłego wyjazdu!
        • Gość: Koztecka Re: Kuba - Wyspa jak wulkan gorąca - Rainbow IP: *.dynamic.chello.pl 27.07.16, 12:03
          Przepraszam, że tak późno odpowiadam, nie zauważyłam Twojego wpisu! Już mówię: my zabraliśmy po 1000 Euro na głowę (para) z myślą, że część przywieziemy z powrotem, a ewentualnie z opcją na dobranie z bankomatu. Ostatecznie wydaliśmy wszystko, ale byliśmy dość rozrzutni i kupiliśmy pamiątki, cygara itp. Na jedzenie i fakultety powinno Ci starczyć 400 - 500 Euro (czyli CUC), cała reszta to napiwki, daiquiri, mojito , cuba libre i inne wspaniałe kubańskie drinki, którym nie mogliśmy się po prostu oprzeć :) Fakultety radzę wszystkie brać, bardzo ciekawe rzeczy, żałowałabym wiedząc co tracę, gdybym ich nie brała. Polecam też snorkowanie w Varadero! Piękna rafa, rybki we wszystkich kolorach tęczy. Polecam nawet jeśli to pierwszy raz, warto się przemóc! A co do kasy... Leci też z takiego powodu, że Kubańczycy chcą napiwki za wszystko, za występy, nawet za zdjęcie. I o ile w innych krajach patrzę na to krzywym okiem, to w przypadku Kuby warto dawać, to często jedyne źródło utrzymania całej rodziny. Standardowo oczekiwana wysokość napiwku to 1 CUC (czyli 1 Euro). Jednak wiadomo, nie jest to obowiązek. Co warto zrobić, to wziąć ze sobą długopisy, wiadomo, u każdego pałęta się tego mnóstwo, a coraz mniej używa, a na Kubie jest autentyczny deficyt! I o ile w każdym innym kraju jestem przeciw, gdyż uczy to wyciągania ręki po jałmużnę, i tym samym bezradności, ludzi, którzy mogą zapracować na dane dobro samodzielnie. Na Kubie tych długopisów po prostu nie ma! W części pobytowej wahałam się pomiędzy dwoma Iberostarami, a ostatecznie wybraliśmy Laguna Azul, z czego byliśmy bardzo zadowoleni. Szeroka, czysta plaża, piękny kolor wody, ładne, zadbane pokoje, do tego 4 knajpy a'la carte na terenie hotelu, all inc (śniadanie, lunch, obiadokolacje) i napoje alko i bez do 2 w nocy bodajże. Do tego jak my tam byliśmy można było wypożyczyć skuter o małej mocy (25 CUC=Euro za dobę), co też raz zrobiliśmy i mieliśmy z tego ogromną frajdę. Natomiast nie wiem czy ta wypożyczalnia skuterów jest w tym hotelu na stałe czy zależy od miesiąca/sezonu.
          a-k-k kiedy jedziesz? Jeśli potrzebujesz więcej informacji to pytaj, odpowiem z chęcią :)
          P.S. Ja nadal pod wielkim wpływem Kuby, do tego stopnia, że rozważamy teraz wypoczynek na Cayo Coco lub Cayo Guillermo zimą. Założyliśmy domowy "fundusz kubański" i przeprowadziliśmy ostre cięcia w domowym budżecie, ale cel osładza wyrzeczenia ;)
            • Gość: Koztecka Re: Kuba - Wyspa jak wulkan gorąca - Rainbow IP: *.dynamic.chello.pl 03.08.16, 07:33
              To bawcie się dobrze, Hiszpania to też piękny kraj! :) Ale Kubę polecam zobaczyć w takim stanie w jakim jest teraz, w momencie gdy U.S.A zdejmie embargo i Kuba zacznie się drastycznie wręcz rozwijać w sposób niekontrolowany, kraj może stracić sporo ze swego uroku. Teraz Kuba jest w pewien sposób reliktem przeszłości, wespół z całym kombinatorstwem, niespotykaną wręcz żywotnością i radością czy chociażby kultowymi samochodami i nie dającymi nie zauważyć się wszędobylskimi krowami. Chcę dla tego kraju jak najlepiej, ale kolejna rewolucja, tym razem kapitalistyczna, może zmienić go nie do poznania. Dlatego właśnie ja się szykuję na powtórną wizytę :)
          • Gość: Ela Re: Kuba - Wyspa jak wulkan gorąca - Rainbow IP: 151.88.22.* 25.08.16, 10:00
            Wybieramy się na tą wycieczkę we wrześniu, więc cieszę się, że znalazłam bardzo przydatne informacje. Miałabym jeszcze kilka pytań i byłabym wdzięczna za odpowiedź:
            1.Ile kosztują lunche proponowane przez biuro w trakcie objazdu i czy warto je wykupić?
            2. Jak wyglądają hotele na objeździe (czy jest w miarę czysto i czy trzeba zabrać ze sobą ręczniki i np. papier toaletowy, bo słyszałam, że jest z tym problem)?
            3. Czy jest możliwość wymiany pieniędzy w trakcie pobytu, czy trzeba wymienić wszystko na lotnisku?

            • Gość: Koztecka Re: Kuba - Wyspa jak wulkan gorąca - Rainbow IP: *.dynamic.chello.pl 05.09.16, 22:19
              Już odpowiadam na pytania:
              1) Koszt lunchu to około 20 Euro i zdecydowanie warto wykupić, bo raz: inaczej człowiek będzie chodził głodny, a dwa, są elementy tradycyjnej kubańskiej kuchni, w tym czarna fasola + biały ryż, rozmaite bulwy, w tym maniok, czy też "stara szmata" - rozdrobniona wołowina. Jednak - co tu dużo mówić - kuchnia kubańska nie jest zbyt bogata w rarytasy - Kubańczyków nie stać na wiele produktów, stąd ich dania są dość proste. Ale smaczne i sycące. Wersja dla turystów jest zdecydowanie "de luxe". Warto też dodać, że o ile wołowina pojawia się w menu w restauracjach, to dla samych Kubańczyków jest praktycznie niedostępna z racji polityki: codziennie litr mleka dla każdego dziecka - co wiąże się z ochroną krów. Nie można ich po prostu zabijać - idzie się za to do więzienia.
              2) Hotele są różne, ale generalnie trzymają poziom. Na ogół jest czysto, a drobne niedociągnięcia akurat Kubie warto wybaczyć. Nie spotkałam się z tym, żeby brakło ręczników lub papieru toaletowego.
              3) Pieniądze polecam wymienić w pierwszym możliwym punkcie, gdzie się da, u nas była to Havana. Pilot na pewno poinformuje grupę. Później może być z tym problem. I raczej kantory niż bankomaty (należy wziąć Euro, od Dolarów amerykańskich trzeba zapłacić dość wysoki "podatek".

              W razie jeszcze jakichś dodatkowych pytań jestem do dyspozycji :)
              • Gość: Ela Re: Kuba - Wyspa jak wulkan gorąca - Rainbow IP: 151.88.22.* 30.09.16, 15:03
                Dziękuję za odpowiedzi. Porady się przydały. Właśnie wróciliśmy i jestem bardzo zadowolona z tej wycieczki. Może z jednym wyjątkiem. Mnóstwa biednych, bezdomnych psów, które pojawiały się wszędzie tam, gdzie turyści. Bardzo było mi ich żal. Jak mogłam, starałam się je dokarmiać, również w trakcie pobytu, na plaży. Były bardzo ufne w stosunku do ludzi. Mam nadzieję, że będzie więcej takich osób, które podzielą się kanapką, pizzą, czy hamburgerem. Dla tych psiaków to jedyna szansa na przeżycie.
                • Gość: Koztecka Re: Kuba - Wyspa jak wulkan gorąca - Rainbow IP: 95.174.53.* 08.10.16, 19:51
                  Bardzo się cieszę, że wycieczka się podobała, z resztą nie wyobrażam sobie żeby nie :) Co do psów to jestem zaskoczona, bo nie zauważyłam, żeby było ich wyjątkowo dużo, szczerze mówiąc. W każdym razie nie więcej niż na przykład na Bałkanach i znacznie mniej niż w Istambule. Ale dobrze, że ludzie pomagają takim psom, wszakże nie pójdą do pracy i nie zadbają o swój los, cała ich nadzieja w człowieku.
                  Swoją drogą poważnie się zastanawiam czy nie wybrać się na Kubę ponownie - na wypoczynek lub na inną objazdówkę, gdyż pewnie w ciągu najbliższych kilku lat nadejdą duże i gwałtowne zmiany, embargo zostanie zniesione przez USA, co spowoduje dynamiczne zmiany. Kibicuję Kubie z całych sił, boję się jednak, że Kuba sporo straci ze swojego uroku. A drugiego tak niesamowitego kraju jak Kuba nie ma.
    • Gość: Ewa Re: Kuba - Wyspa jak wulkan gorąca - Rainbow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.20, 23:19
      Wyjechałam skuszona pozytywnymi opiniami i przekonaniem, że Kubę trzeba zobaczyć, ale opinie najwyraźniej są moderowane, a za cenę tego wyjazdu można było pojechać w wiele innych, ciekawszych miejsc. Po pierwsze, na Kubie naprawdę nie ma nic ciekawego, po drugie, Kubańczycy należą do narodów mało sympatycznych (mówię płynnie po hiszpańsku), poziom lenistwa, braku organizacji, niedbałości i oszukiwania turysty na każdym kroku jest przerażający. Rozumiem argument, że u nas za komuny było tak samo, ale... nie było, byliśmy znacznie bardziej pracowici, choć na pewno nie aż tak beztroscy. Najgorszy jednak jest ich poziom agresji wobec zwierząt, razi to okropnie. Generalnie, wyjazd jest bardzo drogi, za wszystko się przepłaca, małą butelka wody mineralnej 8 złotych, puszka czegokolwiek 6 złotych (przy założeniu, że da się to cokolwiek kupić). Koncepcja wożenia prezentów dla Kubańczyków jest absolutnie niepoważna, wszystko przywiozłam z powrotem do kraju po kilku rozmowach z nimi. Bardzo zastanawia mnie tragiczny poziom organizacji wyjazdu, gdzie biuro wie, że jest problem z wodą pitną na trasie i nie stara się jej zapewnić dla turystów w autokarze. Hotele śmierdzące, niedziałające windy, brudne pokoje, mrówki, robaki, brak ciepłej wody, permanentnie nieświeże jedzenie (jedyny hotel ze swiezym jedzeniem byl w Cienfuegos). Słabiutka pilotka bez praktyki i z bardzo słabiutkim hiszpańskim niepotrafiąca rozwiązać żadnego problemu, w hotelach nieobecna. Próby łatania programu wszechobecnymi drinkami... niepoważne...

      Moje rady:
      1. wybrac inny kraj, a jesli absolutnie juz sie nie da to:
      2. zabrac dolary kanadyjskie, przebitka 30% na kursie wobez kursu euro
      3. nie zabierac niczego dla Kubanczykow, oni traktuja to jak o zrodlo zarobku (daj mi cos, ja to sobie sprzedam, autentyczny tekst)
      4. wziac wode mineralna z kraju, czajnik, filtry do wody
      5. bankomaty nie dzialaja prawie w ogole
      6. pieniadze wymieniamy w bankach, tam jest lepszy kurs
      7. internet jest w recepcji platny 1 euro za godzine
      8. dokladnie sprawdzac KAZDA wydana reszte
      9. zabrac ze soba jedzenie dla zwierzat, sa przez nich zaniedbywane, bite, kopane, jest to powszechny widok na ulicy
      10. darować sobie Buena Vista bo to był autentyczny zbiór emerytów z łapanki, poziom żenujący
      11. nie placic za WC nigdy powyzej 25 centavos, banknoty mozna spokojnie wymienic w recepcji hotelowej lub w dowolnym sklepie
      12. zabrac DUZO chusteczek higienicznych, jesli nie macie monet nie dostaniecie papieru w wc
      13. zabrac zel antybakteryjny, koniecznie, prawie nigdzie nie ma mydla
      14. NA KUBIE NAPRAWDE NIE KUPICIE NIC, ZABRAC ZE SOBA WSZYSTKO, PRZRMYSLEC DOBRZE PAKOWANIE
      • almazonia Re: Kuba - Wyspa jak wulkan gorąca - Rainbow 18.02.20, 17:04
        Byłam na Kuba - Wyspa jak wulkan gorąca w zeszłym roku i po Twoim opisie mam wrażenie, że byłyśmy na dwóch zupełnie innych wycieczkach :) Mnie Kuba absolutnie urzekła, jest luz, wspaniały klimat, ludzie uprzejmi i uśmiechnięci. Rum, cygara i latynoskie rytmy taneczne to absolutnie nieodłączny element tego kraju. Kubańskie drinki nie są do łatania, to podstawowa kulinari, którą warto poznać na Kubie, przecież Kuba Libre, Mojito i Daiquiri to najsłynniejsze drinki na świecie. Hotele były naprawdę super, czyste, ładne i zadbane, wcale nie odbiegały od standardów europejskich. Jedynie obsługa była trochę bardziej wyluzowana ;) Ale taki to kraj, tutaj nikt nie miery efektywności, bo każdy zarabia 20euro miesięcznie. Faktem jest, że trzeba patrzeć na ręce przy wydawaniu, ale nie zgadzam się z tym, że nie warto dawać prezentów. Dla nas mydło czy długopis to nic, a na Kubie naprawdę ciężko je dostać. Nawet jeśli są na handel to cóż z tego? Ja starałam się za każdym razem niewykorzystane kosmetyki oddać komuś na ulicy, ludzie je chętnie przyjmowali. Program super, nasza pilotka Monika bardzo mocno zajawiona Kubą, kochająca ten kraj i umejętnie przekazująca te informacje. Absurdy kubańskiego świata są niesamowicie interesujące do obserwowania. A kubański luz przy tym wszystkim - niesamowity :) Program bardzo fajny i interesujący, ja nie miałam też żadnych uwag co do organizacji, nie pamiętam też żeby z wodą był problem, a piję jej dziennie naprawdę dużo. Żel do rąk faktycznie warto wiąć :) Ogólnie ja jestem Kubą zachwycona!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka