Gość: pioter71 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.04, 18:27 Austriacki R-R?? Z calym szacunkiem , ale to chyba lekka przesada - są drozsze i z lepszym "wypasem" stacje narciarskie w Austrii Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
meerkat1 R-R? WOLNE ZARTY! SWIATA NIE ZNACIE!!! :-(((((((( 21.11.04, 10:43 Jezdzilem na nartach wszedzie, z wyjatkiem Rosji i Lesotho! Bujda na resorach! Najlepsze zjazdy, najwiecej sniegu i najpiekniejsze widoki sa w CHILE! W Andach! Najlepsze kurorty to Valle Nevado i Portillo. Polecam tez Las Lenas w Argentynie. Doskonale sa rowniez Alpy Nowozelandzkie (wieksze do Europejskich), a dodatkowym plusem jest to, ze, podobnie jak w Chile i Argentynie, mozna jezdzic w normalnych warunkach kiedy na Polkuli Polnocnej jest LATO!!! Z Europy w zasadzie tylko Francja i Szwajcaria! Najprosciej: leciec do Genewy; stamtad juz tylko godzine autokarem do Chamonix (gdzie rowniez fantastyczny parasailing w cieniu Mont BLanc), 2 godziny do Trois Valles (najwieksza stacja narciarska swiata- wszystkie doliny polaczne wyciagami!) 3 godziny do mojej ulubionej Vale d'Isere!. W Szwajcarii, gdzie porzadniej, ale i duzo nudniej (zycie nocne praktycznie nie istnieje!) najlepsze ( i najpiekniejsze) to Zermatt (pod Matterhornem) i sasiednie Saas Fe. St. Moritz, Davos i Gstaad przereklamowane i bardzo drogie! Wlochy odpadaja, chyba ze w styczniu/lutym (kiedy w Gorach Skalistych jest za zimno, zwlaszcza w Kanadzie-Banf, Lake Louise, Panorama City), bo stoki maja POLUDNIOWA EKSPOZYCJE i opady sniegu sa z reguly male. Najladniejsza jest Cortina d'Ampezzo w Dolomitach, ale dosc drogo i snobistycznie (+ balagan!). Najlepiej i najkulturalniej jezdzi sie w USA (wysoki komfort, doskonaly transport, pelna kultura w -minimalnych zreszta- kolejach do wyciagow). Dla Europejczykow drogo, ale przylatuje tu masa Australijczykow i Japonczykow ( dla tych ostatnich tu jest taniocha!). Polecam szczegolnie: W Colorado- Vail, Breckenridge, Aspen, Telluride i Copper Mountain. W Wyoming (Grand Tetons)- Jackson Hole (po 4-5 metrow SNIEGU i mozna na skuterach snieznych pojechac do pustego wowczas parku Yellowstone obejrzec bizony i losie grzejace sie przy gejzerach i solankach). Dziki Zachod! W Montanie- Big Sky (pustki, zadnych kolejek, piekne gory, wspaniala i tania dziczyzna w okolicznych restauracjach: prawdziwy Dziki Zachod!) Utah - Snowbird (dla dobrych narciarzy!), Deer Valley(luksus!) i kilkanascie mniejszych stacji- wszystkie o bardzo wysokim standardzie hoteli i restauracji). Tak wspanialego, suchego puchu jak w Utah (mikroklimat!) nie ma nigdzie na swiecie! (puchowe narty- konieczne, zwlaszcza na heli-skiing). W New Mexico: TAOS! TAOS! TAOS! Cudowne slonce, kupa sniegu, masa artystow, swietne i liczne galerie, zwlaszcza sztuki indianskiej (Navajo, itp.) Na koniec sezonu, kiedy w Stanach snieg zaczyna sie juz topic, polecam goraco KANADE, gdzie tanio i masa sniegu oraz znakomity i bezpieczny heli-skiing na dziewiczych szczytach w szeregu stacji (zwlaszcza w Bugaboos). Grudzien/styczen/luty/marzec -odpadaja - ZIIIIIMNO ( -20/30 Celsjusza!). Ale kwiecien i maj ( kiedy w USA snieg bywa juz mokrwawy) kanadyjskie Rockies TO JEST TO (zwlaszcza BANF!). Mozna jezdzic do czerwca wlacznie! W USA zreszta rowniez, ale tylko na ALASCE (fantastyczne widoki i przyroda!!!!!) Rosyjski Kaukaz odradzam! Nie bylem, ale znam takich co byli, i slyszalem prawdziwe HORROR STORIES! Gory piekne, pustki, ale reszta podobno :-((((((((((( Nie wybieram sie, podobnie jak do Japonii! (syf i KOSZMARNIE DROOOGO!). Powodzenia!:-))) P.S. Dla Polakow dolar teraz b.tani! $1.00= 3.20 PLN!!!! [normalnie ok. 4PLN!] Moze warto skorzystac i "ponartowac" w USA? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pioter71 Re: R-R? WOLNE ZARTY! SWIATA NIE ZNACIE!!! :-((( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.04, 17:20 W dawnej ZSRR fajnie jeździło się na Elbreusie ( Gruzja - Kaukaz) - ok.5000 npm :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaprun? Re: Na narty do Kaprun-Zell am See: Austriacki Ro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.04, 20:58 Lodowiec w Kaprun to wielka lipa, nuda na jeden dzień dla co najwyżej średnio jeżdrzących, prawie wszystkie stoki tak samo nachylone i krótkie, po prostu plaża. W Zell am See lepiej bo są dwie fajne czarne długie trasy, obie ok 1000m różnicy wzniesień i po kilka km długości To jest niezłe, kilka średnich,reszta kiepska.Są znacznie lepsze ośrodki w Austrii zwłaszcza dla umiejących jeździć Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Filip Nowak Re: Na narty do Kaprun-Zell am See: Austriacki Ro IP: *.cable.ubr03.croy.blueyonder.co.uk 25.11.04, 15:09 Wlasnie o tym osrodku szukam info, czytalem o nim w narty.austria.pl/ i zapowiada sie niezle (www.austria.pl/narty/Ziemia_Salzburska/Europa_Sportregion_Zell_am_See- Kaprun.xml). Jakie stacje sadzicie ze maja lepszy "wypas"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pioter71 Re: Na narty do Kaprun-Zell am See: Austriacki Ro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.04, 17:15 Najbardziej podobała mi się Soelden ( klimat - również apres-ski ( szczególnie w obrębie stoków - Giggijoch !!!!- jak równiez przygotawanie tras i ich różnorodność)) . W Austrii dobre jest też Saalbach-Hinterglemm ( klimaty na deptaku !!! ) . A np. St.Anton rozczarowuje - mało knajp ( jak w miarę tanie - też dla autochtonów - to zatłoczone; drogie - i bez klimatu - puste) . Na stokach - tragedia : Austriacy chyba myślą , że sama nazwa stacji zastąpi regularne przejazdy ratraków i ilość dostępnych miejsc w knajpach na stokach ( w "godzinach szczytu" prawie nie sposób znaleźdź wolnego miejsca ); trasy - przeciętne . Cioekawy jest też klasyk - dolina Zillertall . Odpowiedz Link Zgłoś