Nieletni do Niemiec - zgoda Rodziców? PILNE

22.03.05, 00:07
Witajcie,

wybieram się pojutrze z moim młodszym, 16-toletnim bratem do Berlina z Polski
(ja jestem dorosła).
I skojarzyłam sobie, że skoro jedziemy bez naszych rodziców to chyba
potrzebna jest ich zgoda. Na stronach ambasady Niemiec dowiedziałam się, że i
owszem, zgoda obojga rodziców (są rozwiedzeni), podpisana u notariusza i w
dodatku przetłumaczona na niemiecki.

Sytuacja przedstawia się następująco:
    • basia553 Re: Nieletni do Niemiec - zgoda Rodziców? PILNE 22.03.05, 09:07
      nie, zgoda niepotrzebna. odpisalam ci szczegölowo na polonii niemieckiej
    • neronka Re: Nieletni do Niemiec - zgoda Rodziców? PILNE 22.03.05, 11:42
      Nie potrzeban jest zgoda.
      Jesli brat ma paszport to nie ma żadnych przeszkód. nikt nic nie sprawdza.
    • Gość: Travel Jesteśmy w Unii Europejskiej IP: *.acn.waw.pl 22.03.05, 20:39
      Tobie wystarczy dowód osobisty, bo pewnie jesteś juz pełnoletnia i go masz.
      Twój brat mógł juz od 13 roku zycia wyrobic sobie dowód osobisty, a od 1 maja w
      Polsce dówód można mieć od dnia narodzin.
      Jako obywatele UE korzystacie z prawa do swobodnego poruszania się po UE i
      dokumenty te maja jedynie stwierdzać wasze obywatelstwo.

      Paszporty są niepotrzebne, chyba, że Ty albo Twój brat dowodu jeszcze nie ma.
      Na granicy polsko niemieckiej kontrola jest wyrywkowa i szybka. Dużo dokładniej
      dokumenty sprawdza się ( nie wiedziec czemu ) na polsko słowackiej.
      • slonikus Re: Jesteśmy w Unii Europejskiej 22.03.05, 21:22
        Co do dowodów tożsamości to sprawa była w zasadzie jasna. Zresztą mamy oboje
        paszporty, więc to nie problem. Co do kontroli na niemieckiej granicy, to
        jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby jej nie było, a jeżdże raz na dwa-trzy
        miesiące. Natomiast często ogranicza się do "omiecenia wzrokiem" mojego
        paszportu/dowodu osobistego.

        Ale trochę mnie uspokoiliście co do kontroli zgody rodziców. Zresztą zgodę mamy
        mamy świeżutką. Dzisiaj przywiozła od notariusza (wolałam nie ryzykować).

        Pozdrowienia!
Pełna wersja