ryszardrabenda1
10.04.05, 22:10
Tak się składa, że wróciłem w lutym z Dominikany z Puerto Platy.Kiedy w
listopadzie ubiegłego roku pojawiły się spoty w tv dotyczące pobytu na
Dominikanie miałem nieodpartą ochotę tam się wybrać ponownie , zważywszy , że
byłem tam już w 1995r. na wybrzeżu Punta Cana w hotelu Fiesta Bavaro.Wyjazd
wspominam razem z żoną bardzo dobrze. Dobry hotel, wspaniałe wyżywienie All
inclusiv i tą najpiekniejszą plażę z białym drobniutkim piaskiem w otoczeniu
gaju palmowego. Wiedziałem, że wybrzeże północne nie dorównuje temu ze
wschodu czy południa Dominikany ,ale chęć przeżycia jeszcze jednych wakacji w
tropikach było silniejsze od rodzących sie watpliwości. Zadzwoniłem.Wtedy nie
miałem pojęcia ,że Podróże TV są jedynie pośrednikiem w załatwianiu
formalności, a własciwym biurem turystycznym jest PES z Torunia. Niestety nie
zdecydowałem sie wówczas na wyjazd. Kiedy dowiedziałem się o cenie imprezy i
warunkach które trzeba spełnic nabrałem dużo wątpliwości.Cena była wyjatkowo
atrakcyjna ,bo 3690 zł/os. w hotelu 4* Hacienda Tropical z pełnym wyżywieniem
i pakietem ubezpieczeniowym z wylotem z Warszawy. Było tylko jedno ale -
należało całą kwote za 2 osoby wpłacić z dnia na dzień. Nie skusiłem się na
tę okazję mając w pamięci koszty jakie poniosłem 10 lat temu będąc na Punta
Cana. Zaryzykowałem 2 tyg. póżniej, kiedy impreza była droższa o 500 zł/os. a
mój portfel stał się lżejszy o całe 1000zł./pluję sobie w brodę do dnia
dzisiejszego/
Miła pani z telefonicznego centrum info oznajmiła, że nawiąże kontakt ze mną
w połowie stycznia 05. Niestety nic takiego się nie zdarzyło. Przekonany że
zostałem wystrychnięty na dudka zacząłem na własną rękę prowadzić "śledztwo".
I tak dotarłem do Pes Travel który okazał sie organizatorem imprezy. Szkoda ,
że informacja ta nie wyszła od Podróży TV i była przez jakiś czas skrzętnie
skrywana. Na tydzień przed wyjazdem otrzymaliśmy przez kuriera komplet
dokumentów i mogliśmy się pakować.Przelot jak i pobyt okazal sie dobrze
zorganizowany.Hotel jedynie był nadszarpniety zębem czasu i wymagal remontu ,
ale za tą cenę nie bylismy za bardzo rozczarowani. Wszyscy polacy
wypoczywający z nami mieli te same watpliwości co my przy rezerwacji
wyjazdu.Tylko dwa małzeństawa wyjechały za tą cenę niższą tj.3690 - pozostali
podobnie jak my doszukiwały się przekrętu.Niepotrzebnie bo firma spisała sie
na czwórkę. Następni ktorzy przyjechali tydzień pozniej od nas za pobyt
zapłaciły 6500 zł/os. I wtedy zrozumiałem , że ryzyko się opłaciło bo trochę
grosza zostało w kieszeni.
W ośrodku tym zamieszkiwali kanadyjczycy polskiego pochodzenia którzy za tę
imprezę w Kanadzie zapłaciły dużo mniej od nas. Zważywszy ,że dolot z Kanady
musiał być tańszy to i tak polskie biura na tym nieżle zarobiły.
Moje pierwsze zetknięcie sie z Podrózami TV (a może nie ostatnie)uważam za
pozytywne. Pozdrawiam wszystkich globtroterów.