Zadzwoniło do mnie BP.Najpierw ankieta...

05.05.05, 13:01
...pytali gdzie ostatnio bylam na wakacjach, ile przeznaczylam na wyjazd, w
ile osob pojechalismy, gdzie paluje nablizsze wakacje, wymarzone miejsce itp,
itd... Teraz zapraszaja mnie na spotkanie. Czy ktos sie z czyms takim
spotkal?? Coi to za BP? Przyznam... troche mi smierdzi...
Pozdrawiam cieplutko
Iwonka
    • platynka.iw Re: Zadzwoniło do mnie BP.Najpierw ankieta... 05.05.05, 14:03
      Moze ktos z Was zna nazwe takiego biura?? qrcze... zapomnialam-a babeczka mi
      mowila... to by pewnie wiele ulatwilo ...
      Buziaki, Iwonka
    • platynka.iw Re: Zadzwoniło do mnie BP.Najpierw ankieta... 06.05.05, 10:01
      ej... naprawde nikt z Was sie z czyms takim nie spotkal??
      Pozdrawiam
      Iwonka
      • spraw Re: Zadzwoniło do mnie BP.Najpierw ankieta... 06.05.05, 13:32
        Witam

        Będziesz miała "niepowtarzalną" okazję zakupu apartamentów na Teneryfie. ^^

        Pozdrawiam
    • Gość: Jola Re: Zadzwoniło do mnie BP.Najpierw ankieta... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.05.05, 14:20
      Spotkałam sie z taką sytuacją w 2002 roku. Po przypadkowej ankiecie pod sklepem
      na temat jak przytoczyłaś zadzwoniono do mnie ,że wylosowałam pobyt tez na
      Teneryfie i zapraszaja mnie z mężem na spotkanie. Bardzo sceptyczni , jednak
      wybraliśmy się na to spotkanie. Nazwy biura juz nie pamiętam.
      Po przydługiej prezentacji tego biura ostatecznie chodziło o to że można za ich
      pośrednictwem wykupić mozliwość spędzania wczasów w różnych hotelach na świecie
      płacąc jaką opłatę roczną. Bez względu na to czy zaproszeni ludzie chcieli
      wstapić do tego klubu , w ramach reklamy oferowali pobyt na Teneryfie za
      darmo.Mieliśmy sobie tylko zapłacić transport i wyżywienie oraz wpłacić jakąś
      kwotę "za rezerwacje" Wyglądało to na tyle podejrzenie że nie skorzystałam.
      Był później o nich program w telewizji. Troche ludzi naciąneli. Uważaj.
      • grzedon Re: Zadzwoniło do mnie BP.Najpierw ankieta... 06.05.05, 23:25
        czy to biuro turystyki ekskluzywnej "DELFIN"?
        ja dostałam sms,że wygrałam wczasy,ale jeszcze nie sprawdziłam tego.Podaje
        stronę:www.klub-delfin.pl
        • eques Re: Zadzwoniło do mnie BP.Najpierw ankieta... 07.05.05, 00:54
          Nie ciesz się z "wygranej".
          Córka wygrała u nich 5000 zł. jako część (a może całość)kosztów przyszłych
          wczasów.
          Suma nie do pogardzenia, prawda ???
          Córka jednak zrezygnowała, bo rozmowa z przedstawicielem firmy na targach
          turystycznych w Łodzi to jedno, rozmowa telefoniczna z firmą to drugie,
          a rozmowa w Gdańsku w siedzibie firmy to trzecie.
          Każda rozmowa była inna i znacząco różniła się szczególami od poprzedniej.
          W końcu wyszło na to, że 5000 zł. wobec "ekskluzywności" wczasów, to pryszcz.
          Darmowe wczasy, czy dopłata, to tylko haczyk na który ma się złapać
          przyszły klient.
          Nie marnuj nawet dnia na wyjazd do tej firmy. Nawet szkoda pieniędzy
          na telefon.
          Ochłoń trochę i odpuść sobie.
          Szczegółow nie podam, bo córka ze złości nawet nie chciała zbyt wiele o tym
          mówić.
    • miss-pink-vomit Re: Zadzwoniło do mnie BP.Najpierw ankieta... 07.05.05, 18:59
      oj od czego jak od czego ale od takich "propozycji" naprawde radze sie trzymac
      z daleka....swego czasu mialam bezposredni kontakt z takimi organizacjami i
      wierzcie mi ale naprawde nie ma nic za darmo.kazde takie spotkanie jest z gory
      szczegolowo zaplanowane,na wetr na tej minimalnej ilosci informacji jakie z
      was "wyciagna" sa w stanie okreslic co z was wyciagna...nawet jezeli nie
      spelniacie pewnych warunkow moze zostac zaproszeni jako'zapchaj dziury' do
      lepszego podejscia 'bogatszych' klientow....ja sie dalam na to nabrac i to nie
      tylko od strony wyjazdu...
    • Gość: gosc Re: Zadzwoniło do mnie BP.Najpierw ankieta... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.05, 09:41
      dokladnie to samo spotkalo mnie kilka lat temu. Po rozmowie tel. bylo
      spotkanie, wreszcie podpisanie umowy, ktora gwarantowala spedzenie wakacji w
      dowolnym miejscu na swiecie objetym oferta firmy - wszystko za 7000zl dla 4
      osob. Po wplaceniu pieniedzy przez kilkadziesiat osob z samego Krakowa firma
      oglosila upadlosc.Sprawa zajela sie prokuratura, ale pieniedzy nikt nie
      odzyskal. Schemat dzialania dokladnie taki sam, jak opisujesz-wywiad przez
      telefon, gdzie kto spedza wakacje i za ile, po jakims czasie zapraszaja
      wybrancow na spotkanie.Wiec radze trzymac sie z daleka,a na wakacje jechac ze
      sprawdzonym biurem, pozdrawiam
      • Gość: Jacek Re: Zadzwoniło do mnie BP.Najpierw ankieta... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.05, 09:33
        i mnie spotkało to samo.
        Wszystko jak wyżej - darmowy pobyt na Teneryfie bez dojazdu w zamian za udział
        w spotkaniu.Facetowi który prowadził prezentację można by śmiać się w twarz z
        argumentów które przedstawiał za korzyściami z uczestnictwa w programie
        wakacyjnym na takich zasadach.Później była zabawa w licytację na wyczucie
        klientów.Ja nie uważam się za jelenia któremu można takie kity wciskać, ale
        wiem o osobach które się na to złapały dlatego przestrzegam przed uczestnictwem
        w takich spotkanich.W moim przypadku bilans był taki 3-4 godziny w plecy,
        ale "wygrana w licytacji" butelka wina i bombonierka czekoladek gratis ... te
        krtóre miały być na podpuchę :).
Pełna wersja