Skąd macie pieniądze na podróże?

IP: 62.233.134.* 25.05.05, 01:39
Marzę o podróżowaniu po świecie. Rok temu byłam przez 2 miesiące na Sycylii i
zakochałam się w tej wyspie! Wyjazd zasponsorowali mi rodzice. Wkrótce a
właściwie to zaraz kończę studia i tak się zastanawiam czy będzie mnie stać
na podróże, choć raz w roku na ok. 3 tygodnie, np. na Sycylię. Skąd Wy macie
pieniądze na swoje eskapady? Macie dobrą pracę? Ile na nie wydajecie? Jestem
bardzo ciekawa :-)
    • andy1976 Re: Skąd macie pieniądze na podróże? 25.05.05, 11:23
      Głupia jakaś!!!... Czy ty na pewno kończysz studia, bo twoje pytanie temu
      przeczy raczej !!! Zastanów się czy ma sens, bo źródeł finansowania moze być
      nieskończenie wiele.
      Z takim rozumkiem na dobrą pracę raczej nie masz szans, więc licz na rodziców
      albo jeśli jesteś ładna to na "sponsora".
      • Gość: Aśka Re: Skąd macie pieniądze na podróże? IP: 62.233.134.* 25.05.05, 12:08
        Głupi i chamski to jesteś Ty prostaku.
        • andy1976 Re: Skąd macie pieniądze na podróże? 25.05.05, 12:45
          Aśka i Inka to ta sama osoba czy czy dwie różne siedzące przy tym samym
          kompie...?? Być może chamski toszkę byłem, wybacz ale na tak prymitywnie
          postawione pytanie inaczej się nie da. A terminów "głupi" i"prostak" chyba do
          końca nie rozumiesz skoro ich używasz w tym miejscu. Jeśli się mylę to proszę o
          rzeczowe argumenty Inko-Aśko.
          • Gość: Inka Re: Skąd macie pieniądze na podróże? IP: 62.233.134.* 25.05.05, 13:27
            Nie mam zamiaru więcej z Toba dyskutować bo w niczym nie pomogłeś swoją chamską
            postawą. A co do prymitywności pyt. to nie uważam zeby cokolwiek było w nim
            prymitywnego a jeśli ty tak uważasz to ja mam to gdzieś. Myślisz, że ty tylko
            mozesz uzywać terminu "głupi"? Otóż nie. A jeśli nie rozumiesz znaczenia
            głupoty i porostactwa to ci wyjaśnię:
            głupota - brak wiadomości, umiejętności, brak inteligencji, polotu, tępota,
            bezmyślność
            prostactwo - osoba prymitywna, niewykształcona, niekulturalna, niewrażliwa,
            rażąca swoim grubiaństwem, wulgarnością.
            W pełnej krasie pokazałeś tu swoje prostactwo.
            • andy1976 Re: Skąd macie pieniądze na podróże? 25.05.05, 13:57
              Gość portalu: Inka napisał(a):

              > Nie mam zamiaru więcej z Toba dyskutować bo w niczym nie pomogłeś swoją
              chamską
              >
              > postawą. A co do prymitywności pyt. to nie uważam zeby cokolwiek było w nim
              > prymitywnego a jeśli ty tak uważasz to ja mam to gdzieś. Myślisz, że ty tylko
              > mozesz uzywać terminu "głupi"? Otóż nie. A jeśli nie rozumiesz znaczenia
              > głupoty i porostactwa to ci wyjaśnię:
              /JA ROZUMIĘ DOSKONALE/
              > głupota - brak wiadomości, umiejętności, brak inteligencji, polotu, tępota,
              > bezmyślność
              /HI HI HI... Z DEFINICJI "CELUJĄCY", Z PRAKTYCZNEGO PRZYKŁADU SWOJEJ OSOBY
              TEŻ.../ > prostactwo - osoba prymitywna, niewykształcona, niekulturalna,
              niewrażliwa,
              > rażąca swoim grubiaństwem, wulgarnością.
              > W pełnej krasie pokazałeś tu swoje prostactwo.
              /TAK SIĘ SKŁADA DZIECKO, ZE JESTEM TROSZKĘ LEPIEJ WYKSZTAŁCONY OD CIEBIE (SAMA
              NAPISAŁAŚ, ZE JESZCZE STUDIUJESZ WIĘC W NAJLEPSZYM WYPADKU MGR ZA JAKIŚ CZAS)I
              JESZCZE KILKA ŁADNYCH LATEM MINIE ZANIM MI DORÓWNASZ PRZYNAJMNIEJ. NAZYWANIE
              KOGOŚ NP. GŁUPKIEM WCALE NIE ŚWIADCZY O BRAKU KULTURY CZY NIEWRAŻLIWOŚCI JEŚLI
              UZYWA SIĘ TEGO W STOSOWNYM MOMENCIE. GRUBIAŃSTWO I WULGARNOŚĆ...?? W KTÓRYM
              NIBY MIEJSCU TA CAŁA "KRASA"...??/
              WIESZ, JA SIĘ WCALE NIE CZEPIAM ALE TWOJE PYTANIA NAPRAWDĘ JEST ... CO TU
              NAPISAĆ, ZEBYŚ ZARAZ NIE POWIEDZIAŁA, ZE JESTEM CHAM I PROSTAK??... POWIEDZMY;
              NIEPRZEMYŚLANE... MOI ZNAJOMI MAJĄ 3 LETNIĄ CÓRECZKĘ I ONA CAŁY CZAS PYTA: SKĄD
              SIĘ BIORĄ DZIECI, ZABAWKI I NIE WIEM CO JESZCZE... TWOJE PYTANIE "SKĄD SIĘ
              BIORĄ PIENIĄDZE" (BO TAK DOSŁOWNIE MOŻNA TO ODCZYTAĆ) PASUJE TU JAK ULAŁ...
              MOŻĘ MIAŁAŚ DOBRE INTENCJE A POPEŁNIŁAŚ BŁĄD W KONSTRUKCJI PYTANIA ?? MOŻE
              CHCIAŁAŚ ZAPYTAĆ NP. "W JAKI SPOSÓB OSZCZĘDZACIE, PLANUJECIE BUDŻET ETC, ZE
              ZNAJDUJECIE FUNDUSZE I NA ŻYCIE I NA SWOJE PASJE, W TYM MIEJSCU PODRÓZE, NIE
              WIEM. JEŚLI TAK TO POPRAW SIĘ I SKOŃCZYMY DYSKUSJĘ, KTÓRA WYGLĄDA TAK;
              - ZE TY ZADAŁAŚ IDOTYCZNIE SKONSTRUOWANE PYTANIE;
              - JA ZAREAGOWAŁE I ZDEFINIOWAŁEM TO PYTANIE ORAZ AUTORA;
              - TY SIĘ OBRAZIŁAŚ I W ODWECIE UŻYŁAŚ KILKA EPITETÓW, KTÓRE JAKBY NIE PASUJĄ DO
              CAŁOŚCI;
              ... TO JAK; CHODZI CI O TO W JAKI SPOSÓB OSZCZĘDZAĆ NA PODRÓŻE CZY NADAL
              UPIERASZ SIĘ PRZY SWOIM "SKĄD SIĘ BIORĄ PIENIĄDZE"...??

              • ewelinasss Re: Skąd macie pieniądze na podróże? 25.05.05, 14:23
                Koleś bo się spocisz.I nie "rozumię" tylko "rozumiem".Lepiej wykształcony?To ci
                się żart udał.
                Inko w myśl netykiety:
                "Ignoruj trolle - użytkowników, których jedynym celem jest dokuczanie i
                krytykowanie. Twoje odpowiedzi na ich posty tylko ich zachęcą do dalszej
                działalności. Wystarczy, że zgłosisz ich działalność administracji."
                A poza tym to: (co ciebie prostaku):
                " Nie obrażaj i nie atakuj personalnie swoich rozmówców."
                "Nie publikuj wątków niezgodnych z tematyką danego forum."
                i Przede wszystkim:
                "Nie pisz WIELKIMI literami - w Internecie oznacza to, że krzyczysz. Nie
                nadużywaj także wykrzykników. Jeśli chcesz wyróżnić jakieś słowo lub zdanie,
                możesz użyć *gwiazdek* lub _podkreślenia_"


                Inko ja na podróże odkładam z pensji przez cały rok,nie są to wielkie sumy ale
                na fajny wypad na wakacje wystarcza.Za nieco ponad 2000 zł spędziłam prawie 3
                tygodnie na Malcie:)





                • Gość: Jacek Re: Skąd macie pieniądze na podróże? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.05, 08:36
                  Bardzo trafnie podsumowałas i ukróciłaś tą dyskusję ewelinass :).
                  Nie wiem po co pan Andy zabiera głos jeśli nie ma nic do powiedzenia.
                  W kwestii tematu to jeśli są problemy z funduszami na wycieczki trzeba po
                  prostu wyszukiwac oferty last minute lub wycieczki tańsze.Są wycieczki tanie i
                  drogie.Wiele wycieczek to koszt kilkaset złotych.Taką kwotę chyba można
                  uzbierać.Tak jak już ktoś zauważył nawet bardzo dobrze zarabiając można
                  pieniądze przejeśc.Kluczem do tego jest sumienne oszczedzanie, z pewnych
                  wydatków będziesz po prostu musiala zrezygnować na rzecz podróży.
          • Gość: Marcin K Re: Skąd macie pieniądze na podróże? IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 08.06.05, 16:37
            Kochana! Rura i jazda. Mozna niezle dorobic!!!
    • Gość: Hiena Re: Skąd macie pieniądze na podróże? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.05.05, 12:33
      Posiadanie stabilnej i nieźle płatnej pracy to mocne oparcie, ale to nie
      wszystko, bo nawet duże pieniądze można "przejeść" i przebalować.
      Na wakacje odkładam non stop, na letnie zaczynam zaraz po powrocie z nart, a na
      narty po wylądowaniu powrotnego samolotu na Okęciu. Weekendy i kilkudniowe
      wypady jakoś tak same się organizują "pomiędzy" :)
      Trzeba chcieć, wtedy się wszystko uda, urlopy również :)
      • Gość: Inka Re: Skąd macie pieniądze na podróże? IP: 62.233.134.* 25.05.05, 13:37
        Hieno swoim postem napawasz mnie optymizmem :) Ja to trochę jestem pesymistką,
        lada dzień kończę studia i chciałabym znaleźć dobrą pracę, która mi umożliwi
        podróżowanie. Wiem, że jak się chce to wszystko może się udać :) W tamtym roku
        zwiedziłam sporą część Sycylii, byłam tam aż 2 miesiące ale to była wyjątkowa
        sytuacja ponieważ byłam u kumpla, który tam mieszka więc mieszkanie miałam za
        darmo, wydałam tylko na podróż, jedzenie i jakieś małe przyjemności, no i
        wydałam mało pieniędzy, myslałam, że będzie tam drożej a ceny w supermarketach
        były takie jak w Polsce, poza paroma wyjątkami. W tym roku za tę kwotę, którą
        miałam rok temu to mogłabym wyjechać z jakimś biurem podróży na 2 tygodnie a
        wolę podróże na własną rękę. Mam nadzieję, że i w tym roku uda mi się pojechać
        w jakieś fantastyczne miejsce, chciałabym znowu na Sycylię ale nie wiem czy sie
        uda.
        • tanger_soto Re: Skąd macie pieniądze na podróże? 25.05.05, 14:57
          Inko, wbrew pozorom podroze na wlasna reke sa tansze od wyjazdow
          zorganizowanych. A ile wrazen wiecej!!
    • Gość: jerko Re: Skąd macie pieniądze na podróże? IP: *.chello.pl 25.05.05, 15:17
      Pieniądze najlepiej brać z konta. Na konto możemy dostać za nic (rodzice,
      sponsor), za pracę (najemną lub na własną rękę), możemy znaleźć lub ukraść. Nic
      innego chwilowo nie przychodzi mi do głowy.

      A na wakacje wydajemy ile damy radę. Raz 3k, raz 15...
      • ania_2000 Re: Skąd macie pieniądze na podróże? 26.05.05, 09:43
        zeby podrozowac wcale nie trzeba miec olbrzymich funduszy..
        najwazniejszy jest WOLNY CZAS no i reaserch.. - teraz, w dobie internetu do
        wszystkiego mozna sie przygotowac, dowiedziec, wypytac. mozna dobrze wszystko
        zorganizowac.

        a tak na marginesie dodam, ze pierwszy raz sie spotykam ze
        stwierdzeniem..."rodzice mnie sponsorowali..." w kontekscie wyjazdu za
        granice:))) pliiiissss....
        a pomagaja w lansowaniu tez?:)

        pozdrawiam i zycze wspanialych podrozy !
        bo wiadomo - podroze ksztalca:)
        • Gość: hmhm "research"- nie masz już polskich odpowiedników IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 26.05.05, 11:42
          nawet opisowych tylko musisz zaśmiecać polską mowę?
    • Gość: guguś Re: Skąd macie pieniądze na podróże? IP: *.icpnet.pl 26.05.05, 10:29
      Dla mnie to pytanie jest naiwne, dlatego w 100% popieram stwierdzenie że autorka wspomnanego pytania jest skończoną idiotką. Wybacz ale takie pytanie na forum ze strony laski kończącej wyższą uczelnie... O ZGROZO!!!
      Może jeszcze oddasz swoj głos na Stana Tymińskiego??? (...)
      • dolce31 Re: Skąd macie pieniądze na podróże? 26.05.05, 10:47
        pytanie moze troche naiwne ale wcale nie takie glupie, gogusiu a Twoja
        odpowiedz tez nie nalezy do najkulturalniejszych

        wszyscy narzekamy na niskie zarobki, czesto czyta sie "zeby godziwie zarabiac"
        to trzeba tu i tam itd. itp

        z drugiej strony, czytamy tu o wojazach rodakow mieszkajacych w kraju,
        zarabiajacych te marne zlotowki, ktorych stac na te eskapady, czesto wlasnymi
        samochodami, spiacymi w drogich hotelach itd. to wielu wchodzacym dopiero w
        zycie, nasuwa sie pytanie, skad na to pieniadze ?

        moze to i nawne ale czy glupie ?
      • Gość: Jacek Re: Skąd macie pieniądze na podróże? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.05, 11:22
        Punktem wyjścia jest to, że na Forum udziela się cały przekrój społeczeństwa
        dlatego jesli ktoś uważa, że pytanie jest dziecinne czy naiwne to nie musi
        uczestniczyć w dyskusji i odpowiadac.
        Na kazdym Forum dobrze byłoby aby odpowiedzi wnosiły coś do zadanego tematu bo
        prowadzenie pyskówek to nic budującego.
        • Gość: Inka Re: Skąd macie pieniądze na podróże? IP: 62.233.134.* 26.05.05, 11:28
          Może opowiecie coś o swoich podróżach? Wybieracie się gdzieś w wakacje?
    • substance handel narkotykami, broń.żywy towar,agencje 26.05.05, 12:47
      ;))))))))) to sa prace wysokodochodowe
      no jeszcze mozna zostac urzednikiem panstwowym ale tu potrzeba jakichs znajomosci
      a powaznie mówiac to czlowiek pracuje i jedzie na takie wakacje na jakie mu jego finanse pozwalają:)
      • Gość: Inka Re: handel narkotykami, broń.żywy towar,agencje IP: 62.233.134.* 26.05.05, 13:37
        A na jakie Wam wakacje finanse pozwalają?
    • Gość: sumire Re: Skąd macie pieniądze na podróże? IP: 213.17.128.* 26.05.05, 15:13
      Mnie finanse pozwalają na dwa-trzy wyjazdy w Europę (i Bliski Wschód - no,
      powiedzmy, promień 3000 km) w ciągu roku, ale to niekoniecznie wyłącznie
      kwestia zarobków, raczej gospodarowania nimi. Gdzie tylko mogę, zatrzymuję się
      u znajomych (a w przypadku, dajmy na to, Wielkiej Brytanii to naprawdę wielka
      oszczędność), latam tanimi liniami, generalnie jestem budget traveller :)
      Ale jesli mi się uda (i jeśli dostanę urlop, hehe) - w przyszłym roku Chiny.
      Nie mam szczególnych zobowiązań, mieszkam sama, już dawno sobie postanowiłam,
      że znaczną część budżetu będę przeznaczała na podróże - przynajmniej póki mogę.
      To tak wielka pasja, że zawsze się znajdzie kasa, nawet na niedaleki wyjazd. Bo
      trzeba i już.
      • Gość: Inka Re: Skąd macie pieniądze na podróże? IP: 62.233.134.* 26.05.05, 15:44
        Sumire doskonale Cię rozumiem - dokładnie to wielka pasja i...trzeba i już :)
        Mam nadzieję, że i mi finanse pozwolą.
        Jeździsz sama?
        • Gość: sumire Re: Skąd macie pieniądze na podróże? IP: 213.17.128.* 26.05.05, 17:18
          Zależy. Czasem sama, czasem z przyjaciółmi, najczęściej do przyjaciół - na moje
          szczęście mieszkają w różnych dziwnych miejscach świata :) ale sama podróżować
          bardzo lubię.
    • besir1 Re: Skąd macie pieniądze na podróże? 27.05.05, 08:38
      Inko - a nie przyszlo Ci do glowy , ze moze warto poczytac troche i wybrac sie
      nia na jakby nie bylo bardzo droga Sycylie, lecz w rejon zupelnie inny, w
      rejon , w ktorym zycie bedzie na tyle tanie, zeby sie nie przejmowac kazdym
      groszem? Polecam na przyklad Indie, do ktorych dostanie sie jest naprawde
      niedrogie, a utrzymanie to jedna piata tego , co na Sycylii. Jeszcze bardziej
      polecam Birme ( wlasnie przed 3 godzinami stamtad wrocilem). Dostac sie - z
      pewnoscia nieco drozej , niz do Indii, lecz koszty pobytu sa czesto az
      smieszne. Jedynie bilety wstepow potrafia byc nieprzyjemnie wysokie.
      W czasie studiow z pewnoscia poznalas rowniez ludzi , ktorzy w miedzyczasie
      robili uprawnienia pilotow wycieczek , czy rezydentow...to nastepna forma
      podrozowania , na ktora kazdy niemal moze sobie pozwolic, jesli tylko chce sie
      uczyc. Zycze powodzenia w przyszlych eskapadach! ...i pamietaj! zycie jest zbyt
      krotkie ,a swiat zbyt wielki, aby bez przerwy wracac do tego samego
      miejsca! ...na Sycylii juz bylas....
      Ps do dwoch madralinskich, za to kulturalnych inaczej! spojrzcie moze na
      statystyke ...na przyklad na mediane zarobkow w Polsce i koszty utrzymania ,
      zanim zrobicie z siebie klownow! Klown ma byc w cyrku! ...a na forum ma byc
      normalnie! :)))
      • squirrel9 Re: Skąd macie pieniądze na podróże? 27.05.05, 10:15
        Wyjeżdżając do "tanich Indii" musisz nastawić się na życie i wrażenia zupełnie
        inne niż w Europie. Tanio wynajmiesz pokoik bez okna z kratą w gónej części
        drzwi by była jakakolwiek wentylacja, z waranami na sufitach, z ubikacją w
        postaci wybetonowanego pomieszczenia z dziurą i "stópkami" i prysznicem w
        postaci rury z sufitu. Nie zapomnij zabrać swoich kłódek by ten pokój zamykać
        swoim zamknięciem bo cię okradną. Tanio kupisz jedzenie na ulicy tylko nie
        przyglądaj się wcześniej jak oni to przyżądzają rękami, nie pij wody z
        saturatorów bo szklanek (musztardówek nie mysje się lub mysje w e wiadrze wody
        brudenj jak żur), jeśli wejdziesz do "restauracji" i dostaniesz na metalowej
        tacce z przegrudkami jedzenie to lepiej udawaj,że nie widzisz jak z boku
        budynku siedzi chłopak i czarną szmatą jak do butów czyści bez odrobiny wody
        ale do połysku te tacki opróżnijąc z nich resztki jedzenia. Nie przejmuj się
        ogromem kalek zaczepiających cię pod każdym zabytkiem i wszędzie dotykającymi
        cię ludźmi.Im was mniej podróżujących razem tym was bardziej widzać.
        Byłam w Indiach z mężem, włóczyliśmy się we dwójkę przez 3 tygodnie i jeszcze
        tam wrócimy ale nich nikt nie pisze "jedź tam bo tanio". Zawsze jest coś
        kosztem czegoś innego.
        • besir1 Re: Skąd macie pieniądze na podróże? 27.05.05, 10:35
          no tak....brzmi to calkiem jak opowiesci z wielkich miast Indii. Nie wszedzie
          tak jest, mozesz mi wierzyc. Zupelnie inaczej jest w mniejszych miastach , a
          nie molochach typu Bombay, Madras, Kalkuta, czy Deli.
          To prawda , ze Indie sa krajem dla raczej wytrawnych podroznikow, ze wymagaja
          od podrozujacych sporego doswiadczenia i kondycji, oraz odpornosci na pewien
          brak estetyki :)))) ( chyba zrecznie to ujalem? ) :))) Duzo latwiej przebywac w
          gorskich czesciach , jak rowniez na wybrzezy Malabarskim i w Goa.
          Ciagle jednak polecam Birme - to kraj dla srednio zaawansowanych, kraj bardzo
          tani , kraj z ogromna oferta turystyczna, kraj ktory moze naprawde oczarowac.
          • lena575 Re: Skąd macie pieniądze na podróże? 28.05.05, 11:02
            To właśnie na prowincji popularne są te tacki z przegródkami, w dużych miastach
            znajdziesz klimatyzowaną knajpkę której drzwi otwiera boy. Zjesz lambburgera
            lub chickenburgera do któego "białemu" podadzą sztućce. Na ulicy dostaniesz
            ciapati (placek makaronowy pieczony na gorącej blasze) i trochę mięsa z sosem w
            miseczce z liście bananowych - jeść to musisz kawałkiem urywanego ciapati.Na
            prowincji zobaczysz różne widoki które odbiera ci miasto ale wszsytko w
            podobnej "estetyce". Do kurzu i robaków trzeba się przyzwyczaić. Nawet w
            klimatyzowanym pokoju jak zaświecisz światło widzisz uciekające sworzenia boże,
            lepiej więc opsykać łóżko sprayem przeciw wszelkiemu co się rusza albo spać
            przy świetle.
            Poza tym gdy przyjeżdża się do jakiegoś kraju na 2-3 tygodnie to raczej zwiedza
            się zabytki a to już zmusza człowieka to zakwaterowania w mieście.
            Nam wszyscy proponowali taniutko hotel-łódź w Kaszmirze. Problem polegał na
            tym,że tam toczyła się wojna, obcokrajowców porywano dla okupu i dlatego było
            taniutko. Wszyscy zaprzeczali że tam jakaś wojna, to był - ich zdaniem-wymysł
            prasy i TV.
            • besir1 Re: Skąd macie pieniądze na podróże? 29.05.05, 05:28
              czekaj , czekaj ....goracego konfliktu , to w Kaszmirze nie bylo juz od ladnych
              paru lat, chociaz napiecia sa tam wlasciwie od momentu podzialu na Indie i
              Pakistan. Houseboat na jeziorze Dahl i dalej na rozlewiskach rzeki Jhelum i
              jeziorze Wular wyplywaja ze Srinagaru, miasta ktore w zasadzie zawsze bylo
              bezpieczne. Rowniez nie slyszalem nigdy , aby w calej okolicy jakiemus turyscie
              spadl wlos z glowy...ten rejon jest zbyt witalny dla biznesu turystycznego ,
              tak wiec ma cala kope policji i wojska. W czasie , gdy Kaszmir byl nie za
              bardzo bezpieczny wladze zamykaly dostep do niego dla obcokrajowcow.
              Teraz co do zarcia....echhh chyba nie jestes prawdziwym
              podroznikiem ...hamburgery??????? Ja zdaje sobie sprawe z tego , ze te uliczne
              jadlodajnie nie spelniaja standardow do ktorych wyobrazasz sobie , ze
              przywyklas. Pisze "wyobrazasz sobie" gdyz bedac kiedys pilotem wycieczek ,
              zdarzalo mi sie odwiedzac kuchnie i zaplecza europejskich "restauracji"....i
              tak sobie wtedy pomyslalem " echhh Indie ....jaka czystosc, jaka higiena" :))))
              Pamietaj , ze bedac tam w ulicznych knajpkach zawsze wybiera sie to , co
              jest "very spicy"...a to z tego wzgledu, ze te ostre przyprawy dosyc skutecznie
              zabijaja wiekszosc bakterii. Ponadto polecam kazdemu noszenie przy sobie
              wlasnych sztuccow i ewentualnie wlasnego talerza, lub buteleczki ze spirytusem
              farmaceutycznym i paru chusteczek higienicznych. W czasie swoich podrozy
              wprawdzie kilka razy uleglem zatruciom, lecz tylko raz powazniej , a bylo to w
              niezlej restauracji w Bangkoku. Najwazniejsze jest absolutne przestrzeganie
              tego , co sie pije....czyli jesli woda , to tylko z zapieczetowanych butelek!
        • Gość: Inka Re: Skąd macie pieniądze na podróże? IP: 62.233.134.* 27.05.05, 12:31
          Dzięki squirrel9 i za Twoją opowieść - bardzo ciekawa :) Ale masz rację, że
          zawsze jest coś kosztem czegoś a na takie powiedzmy ekstremalne warunki to
          trzeba się wcześniej przygotować. Długo taką wyprawę planowaliście? Kiedy tam
          byliście? Opowiesz coś więcej?
      • Gość: Inka Re: Skąd macie pieniądze na podróże? IP: 62.233.134.* 27.05.05, 12:27
        besir1,
        Nie, nie przyszło mi akurat rok temu to do głowy żeby wybrać inne miejsce
        podróży ponieważ to była wyjątkowa okazja i tylko głupi by z niej nie
        skorzystał. I Sycylia nie jest bardzo droga. Spędziłam na tej wyspie 2
        miesiące - ceny jedzenia (poza chlebem, serami i paroma rzeczami) są identyczne
        jak w Polsce a niektóre tańsze (makarony, wina), jeśli się kupuje w
        supermarketach. Sycylia jest droższa np. w Palermo, Katanii i typowo
        turystycznych miastach, natomiast ja mieszkałam w małym sycylijskim miasteczku,
        w 300-letniej, barokowej kamienicy a naprzeciwko, może z 1,5-2 metra była druga
        kamienica w której mieszkała starsza kobieta, która codziennie rano podlewała
        swoje pomidory na balkonie. Ten klimat prawdziwej Sycylii...eh... I nie było
        tam tysięcy turystów z biur podróży, gdzie w takich miejscach to owszem nie
        zaprzeczę ceny są inne, trochę wyższe. Ja poznałam serce Sycylii. A wyspa jest
        przepiękna - zakochałam się w niej od pierwszego wejrzenia i dlatego chciałabym
        znowu tam wrócić bo wszystkiego jeszcze nie widziałam, a nawet jeśli bym
        zobaczyła to wiem, że tam będę chciała wracać. Po prostu czuję, że to moje
        miejsce.

        Jeśli chodzi o opisane przez Ciebie Indie - to jeszcze o Indiach nie marzyłam
        ale pewnie, że chciałabym tam pojechać, na razie chciałabym zwiedzić Europę. A
        co do Indii to trochę bym się chyba bała - taką wyprawę to trzeba chyba bardzo
        dobrze zaplanować. Mógłbyś bliżej opisać jakieś szczegóły? Najbardziej
        interesuje mnie cena całej takiej eskapady. Ja na swój wyjazd na Sycylię miałam
        2500 zł - za te pieniądze kupiłam bilety w dwie strony (cholernie drogie i do
        tego jeszcze autobusowe, nigdy więcej już autokarem nie pojadę, od tego roku na
        Sycylię lata już Centralwings), jedzenie (trochę miałam z Polski ale prawie
        wszystko zostawiłam kolegom jak wyjeżdżałam :-)) i na małe przyjemności.
        Mieszkanie było za darmo, niektóre wycieczki też (np. na Etnę).

        I mam taką propozycję - moglibyście podać ceny Waszych podróży?
        • besir1 Re: Skąd macie pieniądze na podróże? 27.05.05, 14:05
          moje informacje o Indiach ( przynajmniej cenowo) bylyby nieco przestarzale,
          gdyz ostatni raz bylem tam prawie 3 lata temu.Natomiast moge Ci udzielic
          biezacych informacji o Birmie , z ktorej wrocilem 10 godzin temu.
          Birma jest , jak juz wspomnialem duzo latwiejsza do podrozowania , w porownaniu
          do Indii. Ludzie sa tam wyjatkowo uprzejmi i uczciwi, a to raczej kontrast z
          Indiami. Ceny - hotel pieciogwiazdkowy "Kwidigyi Palace" na jeziorkiem o tej
          samej nazwie, z widokiem na Shwe Dagon - $55 , ale kupowany w agencji na
          lotnisku. Cena przy recepcji jest wyzsza. Znajdziesz hotele z klimatyzacja od
          $15 w Rangoonie , a poza stolica nawet od $10. Bez klimatyzacji, lecz ciagle
          warunki nie uragajace czlowieczenstwu - od $4 poza Rangoonem i $6 w.
          Swietny posilek - na przyklad red curry - od 500 Kiatow. 1$ = 450 Kiatow w
          wersji oficjalnej i okolo 1000 (sluze w razie potrzeby adresem konika :))) ) w
          wersji czarnorynkowej. Obecnie wstep do Shwe Dong $5,50 ( forigners), do sterfy
          Bagan S20, do Kiatkiyo $6. Bilety obowiazuja caly dzien. Mozesz w tym czasie
          wchodzic i wychodzic ile razy Ci sie podoba. Napoje piwo Tiger od 600 kiatow w
          sklepie do 1200 w restauracji ( ale nie luksusowej) Piwo Myanmar (butelka 075
          l) 500 kiatow w sklepie. Rum - od 600 kiatow ( butelka 0.7L) :)))...czyli
          jakies 2zl 15 gr za butelke.Autobusy nie sa drogie, taksowki rowniez. Pociag
          (upper class) rowniez ma cene bardzo umiarkowana. Jesli jestes nastawiona na
          przygode to mozesz przenocowac w zabudowaniach gospodarczych klasztorow
          buddyjskich ( mezczyzni moga w klasztorach). Oplata moze byc na przyklad pomoc
          w szprzataniu. Badz rowniez pewna , ze w kazdym klasztorze , szczegolnie poza
          miastem ugoszcza Cie owocami i ryzem, a klasztory sa tam na kazdym kroku ,
          gdyz jakies 10 % spoleczenstwa to mnisi i mniszki, chociaz tych ostatnich jest
          wielokrotnie mniej.
    • Gość: malinka Re: Skąd macie pieniądze na podróże? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.05, 10:32
      Ja na ten przykład mam bogatego męża, a on zarabia na nasze wakacje.
    • lena575 Re: Skąd macie pieniądze na podróże? 28.05.05, 11:07
      Wszyscy którzy podróżują zwykle zarabiają na podróże własną pracą. Cały problem
      w tym,że gdy się ma dużo czasu i możnaby spędzić w jakimś kraju miesiąc, dwa to
      ma się mało pracy i niewielkie dochody. Gdy się ma dobrą pracę (i płacę) to o
      wzięciu miesięcznego urlopu nawet nie ma mowy. Wtedy trzeba łapać oferty "last
      minute", wyjeżdżać na 2 tygodnie i na miejscu pozyczać samochód i zwiedzać
      samodzielnie co się da. Tak poznaje się choć cząstkę kraju w którym się jest.
    • Gość: lola Re: Skąd macie pieniądze na podróże? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.05.05, 15:21
      No wlasnie !! Skad ? :>:>
      Taka bieda w kraju ponoc , a jak w tamtym roku chcialam sobie pojechac na
      wakacje to nigdzie miejsca nie bylo , wszystko wykupione !!! Nawet w
      najdrozszych biurach turystycznych !!
      A mowi sie ze Polacy to tacy ubodzy ludzie !!! No prosze !!
      Bardzo dobre pytanie ! Nie rozumiem skad tyle chamstwa w waszych odpowiedziach :|
      • Gość: Łukasz Re: Skąd macie pieniądze na podróże? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.05, 19:51
        A mi sie wydaje, że pytanie Inki było całkiem normalne. Nie wiem skąd tyle
        ataków na nią. Jednak ja w swoich podróżach nie mogę liczyć na pomoc rodziców
        (po prostu nie stać ich na to), a sam też dużo zarobić nie moge (nie jestem
        pełnoletni). Ale jakoś zbieram grosz do grosza, troche za rozdawanie ulotek
        itp. Szkoda ze w mojej szkole nie ma stypendiów za dobre wyniki w nauce...bo
        akurat w szkole mi idzie bardzo dobrze ;/

    • agulha Re: Skąd macie pieniądze na podróże? 29.05.05, 00:59
      Mam niezłą pracę, a oprócz tego pracę dodatkową: tłumaczenia. W pracy mam
      samochód służbowy i mogę dostać pozwolenie na wyjazd nim na wakacje (niestety,
      jest pewien limit kilometrów). Benzyna na własny koszt oczywiście. Ponadto,
      ponieważ sporo podróżuję służbowo, zbieram mile (za przeloty samolotami i
      noclegi w hotelach Orbisu). Właśnie się dochrapałam takiej ich liczby, że za
      miesiąc jadę z kimś na kilka dni do pięknego miasta zagranicznego. Z kolei nie
      mogę niestety korzystać z większości dobrodziejstw tanich linii ani rezerwować
      ciekawych wycieczek wtedy, kiedy są jeszcze miejsca, bo dostanie urlopu jest w
      ogóle trudne, a zaklepanie go na rok czy pół roku z góry - całkowicie
      niemożliwe. Tak to już jest, niestety - "szli sobie raz szewcy przez zielony
      las/nie mieli pieniędzy, ale mieli czas" - albo odwrotnie, tak jak u mnie:
      pieniądze nawet są, ale czasu nie ma. Uwielbiam jechać za granicę samochodem,
      bez dokładnego planu. Wielkie miasta raczej omijam. Zatrzymuję się w hotelach i
      pensjonatach, tych klasy turystycznej. Nie stać mnie na luksusowe hotele,
      zresztą niepotrzebne mi do szczęścia i kojarzą mi się z robotą :-)) (służbowo
      bywałam już w naprawdę wspaniałych hotelach). Minimum komfortu jednak potrzebuję
      - za stara jestem na schroniska młodzieżowe, na namiot niekoniecznie mam ochotę.
      Plecaka dźwigać choćbym chciała, nie mogę (starość nie radość :-). Szukam więc
      zawsze pokoju z łazienką. Nawet jeśli za noc kosztuje to dość drogo jak na
      polskie warunki, to w skali roku (biorąc pod uwagę niezłe zarobki i żałośnie
      krótki urlop) - nie rujnuje mnie to.
      • Gość: Jacek Re: Skąd macie pieniądze na podróże? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.05, 09:09
        Jestem w podobnej sytuacji jak agulha.
        Można mieć pieniądze, a nie mieć mozliwości wyjazdu dzięki pracy i wielu innym
        obowiązkom związanym z życiem codziennym.
        Wobec tego pytanie w tytule moznaby zamienić :
        "Skąd macie CZAS na podróże?"
        Kto jest w bardziej dyskomfortowej sytuacji ?
      • zdzichu-nr1 Re: Skąd macie pieniądze na podróże? 29.05.05, 22:53
        Jestem internetowym szperaczem i zawszę potrafię wyniuchać tanie wyjazdy z
        Niemiec, czasem ekstremalnie tanie (typu 300 EUR za tydzień w 5* z przelotem i
        full żarciem, płd. Europy). Kosztem taki wyjazd jest dla mnie tylko wtedy, gdy
        musze go jakiejś Pani fundnąć (kasa idzie razy dwa, no i wtedy to już jest
        odczuwalne, niestety zwykle bulę ja;( bo Panie mi się trafiają mało forsiaste).

        To co mnie męczy, to fakt, że te wycieczki to taki turystyczny fast food.
        Wszystkie hotele są bardzo do siebie podobne, zarówno architektonicznie, jak i
        kulturowo (chodzi mi o gości, program animacji itp.). Choć TUI/Neckermann i
        inni duzi operatorzy od niedawna zaczęli sortować publikę (hotele dla singli,
        hotele dla rodzin z bachorami, hotele w głuszy, hotele typu spa itp.), to
        jednak jest to dla Polaków oferta droga, a dla mnie np. wypoczynek w
        Robinsonie z wyłącznym towarzystwem Niemców nie jest atrakcyjny.

        Z kolei na samodzielne podróżowanie samochodem po Europie a la agulha jestem
        zbyt leniwy
    • besir1 Re: Skąd macie pieniądze na podróże? 29.05.05, 05:37
      Inko , tak jak wspomnialo juz tutaj pare osob regula jest taka , ze albo masz
      pieniadze , albo czas :))))Sa od tego jednak wyjatki...mozesz byc wybitnym
      specjalista i na progu dyktowac warunki pracodawcy ( mam takich kolegow ,
      ktorzy przy zatrudnieniu zadali 6 miesiecznych urlopow i takie wlasnie,
      chociaz z reguly bezplatne dostaja), albo pracujesz na swoim - jak na przyklad
      ja na przyklad :)). Regula u mnie jest to , ze pracuje przecietnie 6 miesiecy w
      rokui na 6 miesiecy wyjezdzam, chociaz w ciagu tych 6 miesiecy pracy wyrownuje
      do sredniego rocznego czasu pracy pracownikow najemnych. Dodatkowo w czasie
      podrozy dorabiam sobie fotografia...tak wiec mam prawdziwe "dolce vita"...acha -
      i nie mam rodziny - podroze takiego typu jak moje skutecznie eliminuja
      jakiekolwiek zalazki rodziny.
      • Gość: student Re: Skąd macie pieniądze na podróże? IP: *.adsl.hansenet.de 31.05.05, 14:43
        ja np. studiuje w niemczech w hamburgu od 3 lat i tam tez pracuje od czasu do czasu jako model
        reklamowy z czego jest ogolnie niezla kasa. oprocz tego pracuje i dorabiam jak tylko moge. moja zona
        ma wlasna firme i od czasu do czasu wspomoze mnie w naszych podrozach. oprocz tego w internecie
        mozna naprawde znalezc czasem super oferty. jesli ktos gustuje w azji to polecam transorient. sa
        najtansi i maja najlepsza oferte. w ten sposob spedzilem w grudniu ostatniego roku 3 tyg w tajlandii na
        wyspie koh chang (tsunami nas ominelo) za niecale 1200 euro. a za 3 tyg lece na bali (indonezja) na 2
        tyg za nieco ponad 800 euro!!! oprocz tego w zeszlym roku wygralem z moja laska(zona) wycieczke do
        egiptu na 2 tyg. 1 tydz w super hotelu (steigenberger) kilkadziesiat km od hurgady i tydzien statkiem
        po nilu. i tam oprocz niemcow i hiszpanow bylo tez spora grupa z polski:-). w 2004 bylem tez w
        istambule na 3 noce. za 200 euro ze wszystkim w 3* hotelu w centrum i tydzien na minorce(hiszpania)
        za nie pamietam juz ile. a to wszystko mozna znalezc w internecie. za rok mam zamiar wyjechac na pol
        roku na praktyke studencka za granice, ale jeszcze nie wiem gdzie. bardzo bym chcial do azji. jest
        super. ale byc moze zostane jednak przy anglii ze wzgledu na jezyk. acha ostatnio bylem tez na
        pogrzebie papieza w rzymie: byla niezapomniana atmosfera, swietne przezycia i przepiekny rzym.
        koszt to jakies 450 euro z samolotem, zarciem i hotelem. pozdrawiam wszystkich tony halikow!
    • Gość: Gosia "Skąd macie pieniądze na podróże?" IP: *.pedhemat.am.wroc.pl 02.06.05, 20:13
      Dobre pytanie. Nie rozumiem kpin z jego autorki. Marzy o podróżach a nie ma za
      co. Część forumowiczów, których stać na biura podróży zapomniała, że one są dla
      nielicznych. Z kolei stwierdzenie "wystarczą chęci i wolny czas" to frazes w
      czasach gdy turystyka to przemysł i komercja.
      • Gość: Inka Re: "Skąd macie pieniądze na podróże?" IP: 62.233.134.* 03.06.05, 13:18
        Wiesz Gosiu jeśli ktoś uważa, że moje pytanie jest niemądre, głupie, naiwne
        itd. to nie moja sprawa. Ja tak nie uważam a zdania tego typu mam gdzieś. Nic
        nie wnoszą do tematu wątku i nie rozumiem po co ktoś się tu wypowiada skoro
        pytanie uważa za głupie, nie zaśmiecajcie wątku pustymi postami i wymądrzajcie
        się gdzie indziej.
    • Gość: adam25 Re: Skąd macie pieniądze na podróże? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.05, 22:01
      Pytanie niemądre, ale tylko dla tych, którzy już TANIO podróżują i wiedzą jak
      to robić. Jeśli zatem nie boisz się tanich krajów (ja takie przy okazji
      kocham), nie będziesz narzekała na spanie z karaluchami, jazdę pociągiem
      najtańszą klasą (np. w Indiach) itp., to wal śmiało. Po prsotu pakuj plecak i
      jedź.
      • Gość: Inka Re: Skąd macie pieniądze na podróże? IP: 62.233.134.* 03.06.05, 13:26
        Dlatego pytam jak tanio podróżować? Wiem, że są tanie linie lotnicze ale na
        okazję prawdziwą trzeba trafić i cały czas szukać, wiem, że są tanie kraje i
        wiem, że podróżowanie z biurem podróży jest dla tych co albo mają dużo
        pieniędzy i nie muszą liczyć każdego grosza albo dla tych co, są leniwi i nie
        chce im się nic planować. Po prostu pakuj plecak i jedź - łatwo Ci mówić. Ile
        trzeba mieć pieniędzy na taką eskapadę? A to pytanie zadałam też bo po prostu
        jestem ciekawa, za 3 tyg. kończę studia i trzeba iść do pracy i zarabiać, moim
        marzeniem jest mieć taką pracę, która umożliwiłaby mi podróżowanie.
        • Gość: normals Re: Skąd macie pieniądze na podróże? IP: 212.160.191.* 03.06.05, 15:36
          ja np biore z banku...
          no czasem z bankomatu...

          pozdro
          • Gość: Inka Re: Skąd macie pieniądze na podróże? IP: 62.233.134.* 03.06.05, 17:06
            Ale dowcipny jesteś... Bo rozumiem konto w banku Ci się samo zapełnia. Fajnie.
            • Gość: adam Re: Skąd macie pieniądze na podróże? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.05, 18:12
              A gdzie chcesz jechać? Na początek polecam Turcję, na miesiąc, w tym dojazd w
              obie strony (na własną rękę, od granicy do granicy - granica piechotą, taxi,
              jak sie da byle taniej), wyszło nam 1200 zł/os. Kraj piękny i tani. Ale aby
              tani faktycznie był, to trzeba umieć sobie radzić, kilka zasad, trochę
              charakteru i dasz radę.
            • Gość: normals Re: Skąd macie pieniądze na podróże? IP: 212.160.191.* 06.06.05, 16:54
              no na kasę trzeba zapracowac, ale praca to zalezy od tego co umiesz...

              ja umiem to mi duzo płacą
              stad nie musze sie martwic o moje konto
        • lena575 Re: Skąd macie pieniądze na podróże? 03.06.05, 20:32
          Wiesz Inka, właściwie to jeśli kończysz studia i marzysz o podróżach, wręcz
          chciałabyś pracować po to by podróżować to ja na twoim miejscu uczyłabym sie
          języków obcych i została pilotem wycieczek. Można połączyć przyjemne z
          pożytecznym.
        • Gość: sumire Re: Skąd macie pieniądze na podróże? IP: 213.17.128.* 07.06.05, 17:01
          No i właśnie o to chodzi - szukanie i kombinowanie :) nic w tym szczególnie
          trudnego w dzisiejszych czasach.
          Nie chciałabym tu filozować, ale wszystko jest kwestią nastawienia. Jeśli ktoś
          siedzi i myśli: "Eee, inni to mają fajnie, jeżdżą sobie po świecie, ciekawe
          skąd mają na to czas i pieniądze - ja też bym tak chciał", i nawet nie próbuje
          przelewać słów w czyny, no to będzie tak marudził po wsze czasy, nie
          wyściubiając nosa z domu. A jeśli ktoś myśli: "Co mi tam, chcę jechać i
          pojadę", zapewne tak zrobi. Przecież nie trzeba od razu lecieć do Australii ani
          w dorzecze Amazonki. Można zacząć od Węgier, Rumunii, Ukrainy, krajów
          bałtyckich. Bliskie podróże to też podróże. Dobry trening, a niekoniecznie
          mniej ciekawy.
          I sama też ogromnie chciałabym mieć pracę, która umożliwiłaby mi podróżowanie.
          Niestety - jak to praca - raczej mi to utrudnia. Ale za to mam za co
          zagospodarować 4 tygodnie urlopu :))
          • maslanka1 Re: Skąd macie pieniądze na podróże? 08.06.05, 03:17
            Co za bzdury. Przeciez wiadomo, ze najpierw trzeba urodzic sie we wlasciwej
            rodzinie, ewentualnie dobrze wyjsc za maz, a dopiero wtedy mozna sobie pomarzyc
            o dalekich podrozach.

            • ka-ba Re: Skąd macie pieniądze na podróże? 08.06.05, 08:15
              a mnie zwisa taniocha, jade tam gdzie mam ochote i kiedy mam ochote, i jeszcze
              mi za to placa
              • Gość: magda Re: Skąd macie pieniądze na podróże? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.06.05, 09:38
                Ja też nie mam pieniędzy na podróze, ale co sezon jeżdżę do Włoch do pracy,
                zarabiam i zwiedzam przy okazji.
Pełna wersja