Czy masz obawy przed podroza autobusem ?

IP: 217.153.10.* 17.07.02, 12:08
Czy po serii wypadkow macie obawy przed wyjazdem
autobusem? Czy dacie wiare temu, ze przewoznicy przestana
nagle oszczedzac i zadbaja o bezpieczenstwo? Przez dlugi
czas bylem pilotem wycieczek i nigdy autobusem juz nie
pojade. Jeden kierowca potrafi wypic 4 piwa i po 2 godz. snu
jechac 2400 km (przyklad 1 ze 100). Pozdr.
    • Gość: dorotek Re: Czy masz obawy przed podroza autobusem ? IP: *.citicorp.com 17.07.02, 15:47
      Czy reprezentujesz linie lotnicze?
      • Gość: ICq** Re: Czy masz obawy przed podroza autobusem ? IP: *.bialan.pl 18.07.02, 10:00
        Mam bardzo duże obawy przed podróżą autokarem. Niedługo wybieram się na obóz do
        Włoch. Bardzo się boję tego przejazdu. tyle było jush wypadków , co chwilę
        pokazują wypadki, w których ginie dużo młodzieży , np. ta ostania utokaru
        jadącego do Rumunii ( tutaj zginęło na miejscu 5 osób , a jedna dziewczynka w
        szpitalu). BOJĘ SIĘ STRASZNIE TAM JECHAĆ.
        • Gość: Pilot Re: Czy masz obawy przed podroza autobusem ? IP: 62.233.187.* 19.07.02, 09:43
          Seria wypadków autokarowych powinna przekonać tych, którzy boją się latać,że
          samolot jednak jest najbezpieczniejszym środkiem transportu. Tam nie ma miejsca
          na usterki techniczne, niedbalstwo, olewanie wszelkich przepisów etc.
          • Gość: helmuts Re: Czy masz obawy przed podroza autobusem ? IP: *.um.krakow.pl / *.um.krakow.pl 19.07.02, 10:11
            Gość portalu: Pilot napisał(a):

            > Seria wypadków autokarowych powinna przekonać tych, którzy boją się latać,że
            > samolot jednak jest najbezpieczniejszym środkiem transportu. Tam nie ma
            miejsca
            >
            > na usterki techniczne, niedbalstwo, olewanie wszelkich przepisów etc.
            Tak, jak gina to wszyscy
          • Gość: Krzysztof Re: Czy masz obawy przed podroza autobusem ? IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 19.07.02, 11:05
            Pilot, wybacz, ale bredzisz. Przypomnij sobie ostanie zdarzenie nad Bodensee,
            czy kupę innych zaniedbań linii lotniczych. Ja też trochę latam samolotami i
            wiem jak to wygląda.
            Gość portalu: Pilot napisał(a):

            > Seria wypadków autokarowych powinna przekonać tych, którzy boją się latać,że
            > samolot jednak jest najbezpieczniejszym środkiem transportu. Tam nie ma
            miejsca
            >
            > na usterki techniczne, niedbalstwo, olewanie wszelkich przepisów etc.
    • Gość: Krzysztof Re: Czy masz obawy przed podroza autobusem ? IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 17.07.02, 16:51
      Ja pracuję w agencji sprzedającej bilety na międzynarodowe linie autokarowe.
      Każdego roku sa tysiące kursów, ktore zaczynają się i kończą pomyślnie. To, że
      teraz zdarzyły się cztery wypadki jest kwestią przypadku, a nie - jak podał
      min. Pol - koszmarną prawidłowością. Na pewno po tych tragicznych wyadarzeniach
      sporo osób pyta o stan bezpieczeństwa, ale stali klienci, jeżdżacy od lat,
      nawet parę razy w roku, nie mają obaw. Ja przez 10 lat pracy wysłałem za
      granicę dziesatki tysięcy osob autobusami i wszyscy dojechali i wrócili cali,
      zdrowi i zadowoleni. Wniosek - nie popadać w panikę, my w firmach przewozowych
      na prawdę nie jesteśmy mordercami. Inna sprawa, że po tych wypadkach będziemy
      przykładać większą wagę do bezpieczeństwa podróży.
    • Gość: Pat Re: Czy masz obawy przed podroza autobusem ? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 17.07.02, 17:05
      Never! Nie wsiadłabym do żadnego z oferowanych autobusów nawet jakby biuro
      podrózy oferowało mi wycieczkę za darmo!!! A z resztą i tak mi to nie grozi -
      nie cierpię wycieczek zorganizowanych!!!
      • Gość: M Re: Czy masz obawy przed podroza autobusem ? IP: *.wielopole.sdi.tpnet.pl 17.07.02, 18:03
        Gość portalu: Pat napisał(a):

        > Never! Nie wsiadłabym do żadnego z oferowanych autobusów nawet jakby biuro
        > podrózy oferowało mi wycieczkę za darmo!!! A z resztą i tak mi to nie grozi -
        > nie cierpię wycieczek zorganizowanych!!!
        Rozumiem, że wszystkie wycieczki odbywasz... pieszo? rowerem? pociągiem?
        samolotem?
        Nie popadajcie w przesadę. Może najlepiej nie wychodzić w ogóle z domu?
      • helmuts Re: Czy masz obawy przed podroza autobusem ? 18.07.02, 07:58
        Gość portalu: Pat napisał(a):

        > Never! Nie wsiadłabym do żadnego z oferowanych autobusów nawet jakby biuro
        > podrózy oferowało mi wycieczkę za darmo!!! A z resztą i tak mi to nie grozi -
        > nie cierpię wycieczek zorganizowanych!!!

        Tak, siedz w domu, tam nic ci nie grozi.
        Nie zaczadzisz sie w wannie, nie dostaniesz zawalu, nie kopnie cie prad, nie
        poslizgniesz sie na mokrej podlodze.

    • eela Re: Czy masz obawy przed podroza autobusem ? 18.07.02, 10:28
      Nie mam obaw. Wiele razy podróżowałam autokarami na długich trasach (wycieczki
      objazdowe). Nie zauważylam tez nigdy, żeby kierowcy wzmacniali nadwątlone siły
      piwem. Ale jeździłam zawsze z porządnymi biurami, nigdy tez nie jechałam w
      nocy. Zawsze były noclegi.
      • Gość: Krzysztof Re: Czy masz obawy przed podroza autobusem ? IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 18.07.02, 12:18
        Raz jeszcze Krzysztof.... Ludzie, nie popadajcie w paranoję. Na palcach jednej
        ręki (no, może przyda się i druga, ale wątpię) mogę policzyć wypadki polskich
        autokarów w ciągu ostatnich dziesięciu lat. A przez to dziesięciolecie polscy
        przewoźnicy zrealizowali setki tysięcy kursów! Wiecej osób ginie w wypadkach
        samochodów osobowych w ciągu miesiąca. Od początku wakacji w Polsce utonęło już
        ok. 500 (słownie: pięćset) osób. Oczywiście, te dwadzieścia kilka osob, ktore
        zginęły w wypadkach autokarów, to dwadzieścia kilka osób za dużo. Zgadzam się,
        że w częsci przypadków dochodziło do patologii, jeśli chodzi o czas pracy
        kierowców, ale nie myslcie sobie, że w liniach lotniczych czy kolejowych też
        wszystko jest OK. Popatrzcie na kuriozalny przypadek katastrofy nad Bodensee -
        kontroler ruchu lotniczego wyszedł po prostu do toalety i .... Wszystko zależy
        od ludzi i ich zdrowego rozsądku. Ja od 10 lat pracuję w biurze powiązanym
        ściśle z firmami przewozowymi, przez te 10 lat obserwuję stałą poprawę jakości
        taboru, sprzęt jest coraz nowszy, a tym samym bezpieczniejszy. Zdecydowana
        większość autokarów ma kabiny sypialne, tak więc kierowca, który nie prowadzi,
        może wypocząć.
        Denerwuje mnie min. Pol, który ostatnie przypadki nazywa "koszmarną
        prawidłowością". Jest to obraza dla całej rzeszy tranportowcow, a przynajmniej
        jej większej, pracującej rzetelnie części. Przez ostatnie lata rząd wymyślał
        coraz to nowe licencje, koncesje i opłaty dla przewoźników. Administracja
        państowowa nawet nie pomyślała o uregulowaniu kwestii czasu pracy kierowców, a
        mogła to oczywiście zrobić. Finał jest więc taki, że mniej solidne firmy
        transportowe wykorzystują kierowców, a min. Pol ma okazję poudawać
        superoperatywnego polityka. Przyda mu to się do poprawy image, bo innych
        sukcesów rządu na razie nie widać.
        I jeszcze jedno.... Media każą zwracać uwagę na tanie oferty przejazdu. Zgadzam
        się z tym, bo nieraz rzeczywiście może być to wypadkową standardu. Z drugiej
        jednak strony można pytanie odwrócić - dlaczego niektore oferty przejazdu są
        tak drogie? Bilet autokarowy z Warszawy do Stuttgartu (23 godziny jazdy)
        kosztuje ok. 320 zł, a bilet na trasę z Warszawy do Wenecji (tylko 20 godzin
        jazdy) kosztuje 620 zł. A więc to nie standard wozu decyduje o cenie, ale inne
        czynniki, takie jak konkurencja czy monopol. Jeśli do Chorwacji oferuję
        przejazdy na dwie firmy, z których jedna za bilet żąda 527 zł, a druga tylko
        410 zł, to można by podejrzewać, że firma tańsza jest gorsza. Gucio prawda,
        wynajem autokaru kosztuje 3,20 zł/1 km (w tym jest oczywiście marża
        przewoźnika), co przy trasie do Chorwacji (ok. 3.000 km) daje w obie strony
        (autokar jedzie i wraca) 9.600 zł plus drobne koszty opłat drogowych etc. Czyli
        dzieląc 9.600 zł na 45 osób (liczba pasażerów) wychodzi 213 zł na osobę. A więc
        można sprzedać bilet za 410 zł, wypłacić agentowi prowizję i jeszcze dobrze
        pożyć. A więc przewoźnik jest tani, czy po prostu nie tak drogi?
        Zwrócę uwagę na kolejną rzecz.... Od kilkunastu dni praktycznie na każdy odjazd
        autokaru przychodzi policjant i sprawdza stan techniczny wozu. Pomijam, że taki
        policjant może sprawdzić jedynie stan ogumienia, gaśnicę i młotek do szyby
        bezpieczeństwa. Rozmawiałem ostatnio z szefem firmy, ktora od 9 lat prowadzi
        linię autokarową Białystok-Warszawa-Konin-Poznań-Londyn. Niemal na każdym
        przystanku pasażerowie wzywają policję, która pojawia się tuż przed odjazdem.
        Ponieważ każda taka kontrola trwa nawet po 40 minut, więc.... 4 przystanki x 40
        minut.... i juz kierowcy pracują dwie-trzy godziny dłużej. Czyli są jeszcze
        bardziej zmęczeni. Wąż zjada swój ogon.
        Tym, którzy deklarują, że nie wsiądą do żadnego autokaru, życzyłbym
        bezpiecznych podróży samolotem (z ominięciem World Trade Center, Jeziora
        Bodeńskiego, Kabat, Lockerby), pociągiem i statkiem (też kilkadziesiąt czy
        kilkaset katastrof). Najlepiej jednak siedzieć w domu, tylko, że co będzie, jak
        się sufit zawali lub gaz wybuchnie? Wiem, wtedy znowu media zrobią wrzawę i
        oskarżą budowlańców i gazowników o morderstwo z premedytacją.
        • helmuts Re: Czy masz obawy przed podroza autobusem ? 19.07.02, 09:32
          Gość portalu: Krzysztof napisał(a):

          > Raz jeszcze Krzysztof.... Ludzie, nie popadajcie w paranoję. Na palcach
          jednej
          > ręki (no, może przyda się i druga, ale wątpię) mogę policzyć wypadki polskich
          > autokarów w ciągu ostatnich dziesięciu lat. A przez to dziesięciolecie polscy
          > przewoźnicy zrealizowali setki tysięcy kursów! Wiecej osób ginie w wypadkach
          > samochodów osobowych w ciągu miesiąca. Od początku wakacji w Polsce utonęło
          już
          >
          > ok. 500 (słownie: pięćset) osób. Oczywiście, te dwadzieścia kilka osob, ktore
          > zginęły w wypadkach autokarów, to dwadzieścia kilka osób za dużo. Zgadzam
          się,
          > że w częsci przypadków dochodziło do patologii, jeśli chodzi o czas pracy
          > kierowców, ale nie myslcie sobie, że w liniach lotniczych czy kolejowych też
          > wszystko jest OK. Popatrzcie na kuriozalny przypadek katastrofy nad Bodensee -

          > kontroler ruchu lotniczego wyszedł po prostu do toalety i .... Wszystko
          zależy
          > od ludzi i ich zdrowego rozsądku. Ja od 10 lat pracuję w biurze powiązanym
          > ściśle z firmami przewozowymi, przez te 10 lat obserwuję stałą poprawę
          jakości
          > taboru, sprzęt jest coraz nowszy, a tym samym bezpieczniejszy. Zdecydowana
          > większość autokarów ma kabiny sypialne, tak więc kierowca, który nie
          prowadzi,
          > może wypocząć.
          > Denerwuje mnie min. Pol, który ostatnie przypadki nazywa "koszmarną
          > prawidłowością". Jest to obraza dla całej rzeszy tranportowcow, a
          przynajmniej
          > jej większej, pracującej rzetelnie części. Przez ostatnie lata rząd wymyślał
          > coraz to nowe licencje, koncesje i opłaty dla przewoźników. Administracja
          > państowowa nawet nie pomyślała o uregulowaniu kwestii czasu pracy kierowców,
          a
          > mogła to oczywiście zrobić. Finał jest więc taki, że mniej solidne firmy
          > transportowe wykorzystują kierowców, a min. Pol ma okazję poudawać
          > superoperatywnego polityka. Przyda mu to się do poprawy image, bo innych
          > sukcesów rządu na razie nie widać.
          > I jeszcze jedno.... Media każą zwracać uwagę na tanie oferty przejazdu.
          Zgadzam
          >
          > się z tym, bo nieraz rzeczywiście może być to wypadkową standardu. Z drugiej
          > jednak strony można pytanie odwrócić - dlaczego niektore oferty przejazdu są
          > tak drogie? Bilet autokarowy z Warszawy do Stuttgartu (23 godziny jazdy)
          > kosztuje ok. 320 zł, a bilet na trasę z Warszawy do Wenecji (tylko 20 godzin
          > jazdy) kosztuje 620 zł. A więc to nie standard wozu decyduje o cenie, ale
          inne
          > czynniki, takie jak konkurencja czy monopol. Jeśli do Chorwacji oferuję
          > przejazdy na dwie firmy, z których jedna za bilet żąda 527 zł, a druga tylko
          > 410 zł, to można by podejrzewać, że firma tańsza jest gorsza. Gucio prawda,
          > wynajem autokaru kosztuje 3,20 zł/1 km (w tym jest oczywiście marża
          > przewoźnika), co przy trasie do Chorwacji (ok. 3.000 km) daje w obie strony
          > (autokar jedzie i wraca) 9.600 zł plus drobne koszty opłat drogowych etc.
          Czyli
          >
          > dzieląc 9.600 zł na 45 osób (liczba pasażerów) wychodzi 213 zł na osobę. A
          więc
          >
          > można sprzedać bilet za 410 zł, wypłacić agentowi prowizję i jeszcze dobrze
          > pożyć. A więc przewoźnik jest tani, czy po prostu nie tak drogi?
          > Zwrócę uwagę na kolejną rzecz.... Od kilkunastu dni praktycznie na każdy
          odjazd
          >
          > autokaru przychodzi policjant i sprawdza stan techniczny wozu. Pomijam, że
          taki
          >
          > policjant może sprawdzić jedynie stan ogumienia, gaśnicę i młotek do szyby
          > bezpieczeństwa. Rozmawiałem ostatnio z szefem firmy, ktora od 9 lat prowadzi
          > linię autokarową Białystok-Warszawa-Konin-Poznań-Londyn. Niemal na każdym
          > przystanku pasażerowie wzywają policję, która pojawia się tuż przed odjazdem.
          > Ponieważ każda taka kontrola trwa nawet po 40 minut, więc.... 4 przystanki x
          40
          >
          > minut.... i juz kierowcy pracują dwie-trzy godziny dłużej. Czyli są jeszcze
          > bardziej zmęczeni. Wąż zjada swój ogon.
          > Tym, którzy deklarują, że nie wsiądą do żadnego autokaru, życzyłbym
          > bezpiecznych podróży samolotem (z ominięciem World Trade Center, Jeziora
          > Bodeńskiego, Kabat, Lockerby), pociągiem i statkiem (też kilkadziesiąt czy
          > kilkaset katastrof). Najlepiej jednak siedzieć w domu, tylko, że co będzie,
          jak
          >
          > się sufit zawali lub gaz wybuchnie? Wiem, wtedy znowu media zrobią wrzawę i
          > oskarżą budowlańców i gazowników o morderstwo z premedytacją.
          A zlosliwi celnicy / czesto polscy /, ktorzy bez powodu i dla wlasnego
          widzimisie przetrzymuja autokar na granicy. Przeciez pozniej te godzine trzeba
          odrobic.
          A ile pijanych gowniarzy zginelo wracajac z dyskotek swoimi zdezelowanymi
          maluchami, polonezami no i oczywiscie zagranicznymi samochodami /ktore wjechaly
          wczesnie do Polski na lawetach, kupione za marne grosze /
          O tym jakos cicho.
          A ile dzieci ginie na wsi w glupich wypadkach rolniczych, bo nie ma dozoru
          doroslych.
          Ale o tym tez cicho.
          Tez korzystam z przewozow autokarowych i niektorzy patrza na mnie jak na
          kosmite.
      • Gość: M. Re: Czy masz obawy przed podroza autobusem ? IP: 217.153.25.* 22.07.02, 10:24
        eela napisała:

        > Nie mam obaw. Wiele razy podróżowałam autokarami na długich trasach
        (wycieczki
        > objazdowe). Nie zauważylam tez nigdy, żeby kierowcy wzmacniali nadwątlone
        siły
        > piwem. Ale jeździłam zawsze z porządnymi biurami, nigdy tez nie jechałam w
        > nocy. Zawsze były noclegi.

        Eelu, wybieram się za wkrótce na wycieczkę z Sigma Travel - czy może
        korzystałaś z ich usług i wiesz jaki jest standard ich autokarów? Na plus
        przekonuje mnie to, że nie jest to jazda bez przerwy (kierunek - Paryż), ale z
        noclegiem po drodze. Wolę dopłacić parę złotych i dojechać bezpiecznie.
    • varg Re: Czy masz obawy przed podroza autobusem ? 18.07.02, 11:53
      Bez przesady, nie wiem ile autokarow wyjezdza z Polski w ciagu, powiedzmy,
      tygodnia, ale chyba te cztery to niewielki procent. Wiekszosc wycieczek
      dojezdza bezpiecznie. Niektore firmy na pewno nie beda oszczedzac, ale znajda
      sie tez takie, ktore zaoferuja "konkurencyjne" warunki i wiele osob na to
      poleci.
      Bez sensu natomiast wydaje mi sie zapowiedz wprowadzenia zakazu przewozenia
      dzieci noca. Tak jakby rodzaj "ladunku" mial wplyw na prawdopodobienstwo
      wypadku. Ze niby co, jak sie jedzie z dziecmi, to jest wieksze ryzyko niz jak
      sie wiezie emerytow? Jesli kierowca jedzie przez pol Europy bez odpoczynku, to
      niewazne, czy prowadzi autokar czy np. ciezarowke, i tak moze przysnac za
      kierownica i spowodowac wypadek. Trzeba w ogole przyjrzec sie warunkom pracy
      WSZYSTKICH kierowcow, a nie oglaszac akcje dotyczaca tylko tych, ktorzy
      prowadza autokary i to glownie te z nieletnimi.
      • eela Re: Czy masz obawy przed podroza autobusem ? 18.07.02, 20:12
        varg napisał:

        > > Bez sensu natomiast wydaje mi sie zapowiedz wprowadzenia zakazu przewozenia
        > dzieci noca. Tak jakby rodzaj "ladunku" mial wplyw na prawdopodobienstwo
        > wypadku. Ze niby co, jak sie jedzie z dziecmi, to jest wieksze ryzyko niz jak
        > sie wiezie emerytow? Jesli kierowca jedzie przez pol Europy bez odpoczynku,
        to
        > niewazne, czy prowadzi autokar czy np. ciezarowke, i tak moze przysnac za
        > kierownica i spowodowac wypadek. Trzeba w ogole przyjrzec sie warunkom pracy
        > WSZYSTKICH kierowcow, a nie oglaszac akcje dotyczaca tylko tych, ktorzy
        > prowadza autokary i to glownie te z nieletnimi.

        Oczywiście, ze powinno się przyjrzeć warunkom pracy wszystkich kierowców, ale
        kierowcom autokarów w szczególności, bo przewożą ludzi. Jeśli zasnie za
        kierownicą kierowca ciężarówki to ma szanse zabic siebie i tych, z którymi się
        zderzy. Natomiast w przypadku katastrofy autokaru ofiar zwykle jest więcej.
    • jane_blond_007 Re: Czy masz obawy przed podroza autobusem ? 18.07.02, 22:06
      Teraz...sama nie wiem, bo dawno już gdzieś dalej się autobusem nie
      wypuszczałam, ale pamiętam wycieczki organizowane przez moją podstawówkę, jak
      to zawsze rodzice darli między sobą koty o to, żeby było jak najtaniej, bo jadą
      wszyscy albo nikt, po czym te 32 dzieciaków, w tym ja, jechaliśmy jakimś
      niesamowitym, śmierdzącym rzęchem, który psuł się minimum 3 razy po drodze.
      Oczywiście dla nas to była "przygoda"...ale teraz ze strachem myślę, jak blisko
      przez ludzką głupotę byliśmy od wylądowania w jakimś rowie, albo coś w tym
      stylu...
      A znając życie i zasobność finansową społeczeństwa...niewiele się zmieniło od
      moich "podstawówkowych" czasów w wyborze środka transportu. Może więc śmierć
      tych co nie mieli tyle szczęścia co ja na coś się przyda.
      PZDR,
      Jane.
      • Gość: Krzysztof Re: Czy masz obawy przed podroza autobusem ? IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 19.07.02, 11:03
        W odpowiedzi na list Jane....

        I znowu Krzysztof.... Jane, masz rację. Ja nie ukrywam, że są w Polsce różne
        firmy przewozowe. Są przewoźnicy, którzy mają duży, nowoczesny tabor, nierzadko
        własne stacje serwisowe i benzynowe, ale są też firmy, ktore dysponują tylko
        jednym czy dwoma autokarami i to często starymi, poleasingowymi. W przypadku
        biletów autokarowych ceny oczywiście moga się różnić (patrz: mój wywód
        zpoprzedniego dnia), ale w przypadku wynajmu autokarów nie ma cudów i poniżej
        określonej stawki się nie jeździ. Oczywiście, różni wariaci próbuja szukać
        tanich autokarów, ale wtedy finał bywa żałosny. Dam przykład - zgłosił się do
        mnie kiedyś dyrektor pewnej szkoły podstawowej, pytając o wynajem autokaru na
        zimowisko. Podałem mu dość dobrą, ale standardową stawkę za wynajem. Gość mnie
        wyśmiał i powiedział, że ma autokar za połowę tej kwoty. Ponieważ za takie
        pieniądze żaden szanowany przewoźnik nie wkłada nawet klucza do stacyjki,
        zasugerowałem mu sprawdzenie tego autokaru i przewoźnika. Na tym rozmowa się
        urwała, a miesiąc później przeczytałem w Wyborczej reportaż jak to grupa z tej
        właśnie szkoły wyjechała na ferie z kilkugodzinnym opóźnienieniem, bo wynajęty
        przez dyrektora autokar był po prostu niesprawny technicznie. Tak kończą się
        oszczędności.
        Tak jak wspomniałem wcześniej, są natomiast różnice - i to duże - w cenach
        biletów na międzynarodowe linie autokarowe. Tu z kolei cena nie jest wypadkową
        standardu. W tym sezonie najtańsza bilet do Londynu kosztował 485 zł,
        najdroższy (Orbis) - 629 zł, przy czym obie firmy oferowały autokary tej samej
        klasy. Nie zapomnę promocji Orbisu do Londynu sprzed trzech lat - bilet 2-
        stronny do Londynu kosztował tylko 99 zł (tak, 99 zł). Dwa razy w roku (na
        walentynki i święto kobiet) można było pojechać do Londynu czy Paryża za 200 zł
        w obie strony. Były to promocje jednej z największych firm przewozowych,
        dysponujących super taborem.
        Nawiążę jeszcze do roli mediów w tym całym zdarzeniu.... Oglądając ostatnio
        programy informacyjne, doszedłem po raz kolejny do wniosku, że reporterzy
        chcieliby chyba pradoksalnie jak najwięcej krwawych scen i ostrych komentarzy.
        Trzeba być naprawdę mało odpowiedzialnym, by z wielu nagranych wypowiedzi
        puszczać pytanie jakiejś panienki: "dlaczego wypadki mają tylko polskie
        autokary?". Na całym świecie są wypadki, również autokarów, ale z wiadomych
        względów nie mówi się o nich w polskich mediach. Brak "tła", mylne wyobrażenie
        o warunkach pracy kierowców z innych krajów i takie właśnie wypowiedzi w
        mediach, mogą prowadzić do przekonania, że polska branża transportowa stwarza
        szczególne zagrożenia. Znam parę firm przewozowych z Unii Europejskiej,
        organizacja ich pracy nie odbiega od polskich standardów.
        Kilka dni temu w wiadomościach na WOT, podano w pierwszych zajawkach informację
        o "kolejnym wypadku autokaru". To było krótkie hasło, a dopiero po paru
        minutach okazało się, że koło Wieliczki stary maluch zjechał ze swojego pasa i
        uderzył w Tira oraz ukraiński autokar. A więc może chodziło przede wszystkim
        o "kolejny wypadek malucha", a nie autokaru. Zdecydowanie dziennikarze powinni
        zastanowić się nad tym co mówią i piszą. Ja pamiętam, jak splajtowała agencja
        turystyczna istniejąca niedaleko mojego biura podróży. W Teleexpressie była
        informacja o nieuczciwym biurze podróży, ale w reportażu pokazano witrynę z
        logo mojej firmy. Więcej odpowiedzialności i pomyślunku, panowie dziennikarze.




        jane_blond_007 napisała:

        > Teraz...sama nie wiem, bo dawno już gdzieś dalej się autobusem nie
        > wypuszczałam, ale pamiętam wycieczki organizowane przez moją podstawówkę, jak
        > to zawsze rodzice darli między sobą koty o to, żeby było jak najtaniej, bo
        jadą
        >
        > wszyscy albo nikt, po czym te 32 dzieciaków, w tym ja, jechaliśmy jakimś
        > niesamowitym, śmierdzącym rzęchem, który psuł się minimum 3 razy po drodze.
        > Oczywiście dla nas to była "przygoda"...ale teraz ze strachem myślę, jak
        blisko
        >
        > przez ludzką głupotę byliśmy od wylądowania w jakimś rowie, albo coś w tym
        > stylu...
        > A znając życie i zasobność finansową społeczeństwa...niewiele się zmieniło od
        > moich "podstawówkowych" czasów w wyborze środka transportu. Może więc śmierć
        > tych co nie mieli tyle szczęścia co ja na coś się przyda.
        > PZDR,
        > Jane.
    • Gość: tomi Re: Czy masz obawy przed podroza autobusem ? IP: *.cirrus.com.pl 19.07.02, 12:52
      nie wiem jak jest teraz ale kiedys kierowcy z Turcji wypijali butelke johny-
      walkera zanim wsiedli za kierownice...
      • Gość: Nick Re: Czy masz obawy przed podroza autobusem ? IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 19.07.02, 17:27
        Gość portalu: tomi napisał(a):

        > nie wiem jak jest teraz ale kiedys kierowcy z Turcji wypijali butelke johny-
        > walkera zanim wsiedli za kierownice...

        A TERAZ WYPIJAJĄ DWIE. jAK MASZ PISAĆ BZDURY, TO LEPIEJ NIC NIE PISZ.
    • marbelgazetowy Re: Czy masz obawy przed podroza autobusem ? 20.07.02, 00:25
      Niby czemu? Przez lata codziennie do miasta dojeżdżałem i nic. A autobusy PKS nie spełniają żadnych norm. Są stare, niesprawne, brak młotków do szyb, tylko jedne drzwi (drugie zaspawane bądź zamknięte na klucz). Media znalazły sobie dobry temat. Kilka lat temu były kleszcze, potem szalona wołowina, teraz wypadki.
      Do siego roku i następnego tematu :)

      P.S. A media potrafią takie rzeczy pompować. Wiem, bom dziennikarz :)
      • emigrantka Do Krzysztofa 21.07.02, 15:53
        Mama i corka niedawno pojechaly do Polski na wakacje - trasa
        Londyn/Czestochowa, autokar. Bardzo mili kierowcy - oczywiscie 2 bo to dluga
        trasa plus przewodniczka. Zapytalam czy nie zmeczeni (bo dzien wczesniej do
        Londynu dojechali i po 1 nocy wracali do Polski) i o ktorej beda w moim
        miescie? Odpowiedz - "Musimy byc na 5 po poludniu bo o 8 jedziemy do Bulgari".
        Mama do Polski dojechala na 4 po poludniu ale moje miasto nie bylo koncowym na
        tej lini, wiec nie wiem o ktorej dokladnie ta akurat trase zakonczyli, mysle ze
        okolo 8 wieczorem. Biorac pod uwage ze o 8 mieli jechac juz w nowa trase (tych
        samych 2 kierowcow, nie 1 z nich i jakis "swiezy")......
        Cala moja rodzinka jezdzi na trasie Polska/UK conajmniej 2-3 razy do roku ale
        to mnie autentycznie przerazilo. Pewnie, robia postoje co 4 godziny wg
        przepisow. Pewnie, jest 2 kierowcow. Ale ja myslalam ze miedzy trasami maja
        jakas NORMALNA przerwe? To ze Niemcy potrafia nasze autokary po 6 godzin na
        granicy trzymac to juz inna sprawa. Na 24-ro godzinnej trasie te extra godziny
        na granicy ( w imie czego? autokar wjezdza do Polski w drodze powrotnej wiec
        **** to Niemcow powino obchodzic) to jest paranoja.
        No ale to oczywiscie nie tylko nasze autokary. Jechalam na poludnie Francji z
        Londynu - tez ponad 24 godziny. Tez 2 kierowcow, tez postoj co 4 godziny.
        Wyladowali nas na kampingu o 10 rano - o 13 wracali do Londynu z pelnym
        autokarem.
        • Gość: do emigrantki Re: Do Krzysztofa IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 22.07.02, 12:05
          Zgadzam się, tak być nie powinno. Do takich paranoi dochodzi zwłaszcza w
          szczycie sezonu. Pocieszam jednak, że nie są to sytuacje szczególnie częste. W
          1992 roku pracowałem w pewnej firmie przewozowej i przez kilka miesięcy sezonu
          podobna sytuacja miała miejsce tylko raz, z dwóch kierowców wracających z trasy
          z Niemiec, jeden dostał dyspozycję jazdy w kolejną podróż, na szczęście z
          nowym, wypoczętym zmiennikiem. Na pewno warto, by przepisy - nie tylko w
          Polsce, ale i w całej Europie - uregulowały tą materię, by nie dochodziło tu
          do podobnych patologii. Teraz w większości firm przewozowych siedzą kontrolerzy
          Inspekcji Pracy i sprawdzają wszystkie dokumenty, dotyczące czasu pracy
          kierowców. Sytuacja na pewno - przynajmniej doraźnie - ulegnie poprawie.
          Przydałyby się natomiast jakieś trwałe rozwiązania prawne w tej materii.
          Zwrócę uwagę natomiast na fakt, że problem bezpieczeństwa dotyczy nie tylko
          autobusów, ale również TIR-ów i .... samochodów osobowych. Tych jeździ po
          naszch drogach wiele więcej niż autokarow czy ciężarówek, a stan techniczny
          pojazdów, kwalifikacje kierowców, ich styl jazdy i czas jednostkowej podróży
          również pozostawiają wiele do życzenia. Znam handlowca, który często wyjeżdża
          swoim samochodem o 5 rano i - spędzając gro czasu w aucie - wraca do domu na
          godz. 22.00. Zakładam, że po kilkunastu godzinach za kółkiem jest on też
          zmęczony. Czas pracy kierowców samochodów osobowych nie podlega właściwie
          żadnym regulacjom. Można jeździć do upadłego. Zagrożenie dla innych
          użytkowników ruchu jest takie samo.
          • Gość: Krzysztof Re: Do emigrantki IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 22.07.02, 12:29
            sorry, w poprzednim tekście pomieszałem okienka. Powinno być:
            Autor: Krzysztof
            Temat: Do emigrantki
          • Gość: A.W. czas pracy kierowcow IP: *.acn.waw.pl 22.07.02, 20:10
            Gość portalu: do emigrantki napisał(a):
            > Na pewno warto, by przepisy - nie tylko w Polsce, ale i w całej Europie -
            uregulowały tą materię, by nie dochodziło tu do podobnych patologii.

            Czas pracy kierowcow jest normowany przepisami!
            Czas pracy kierowcow w Polsce (podczas przejazdow po kraju) okreslaja przepisy
            kodeksu pracy, ktore nakazuja (z grubsza sprawe ujmujac) jazde przez 8 godzin
            dziennie.
            Natomiast czas pracy polskich kierowcow podczas przejazdow miedzynarodowych
            okreslaja przepisy miedzynarodowej umowy AETR, ktora Polska ratyfikowala.
            Wedlug tej umowy wolno im jechac 9 godzin dziennie, z 45-minutowa przerwa po 4
            i pol godzinie jazdy. Potem musza wypoczywac 11 godzin nieprzerwanie.
            Dopuszczalny jest wyjatek, czyli 10 godzin pracy, ale - o ile dobrze pamietam -
            raz na tydzien. Takie zasady obowiazuja ich podczas jazdy nie tylko za granica,
            ale takze w Polsce.

            > Przydałyby się natomiast jakieś trwałe rozwiązania prawne w tej materii.
            Jak widac - jest takie rozwiazanie!

            > Zwrócę uwagę natomiast na fakt, że problem bezpieczeństwa dotyczy nie tylko
            > autobusów, ale również TIR-ów i .... samochodów osobowych.
            Czas pracy kierowcow TIR-ow normowany jest tymi samymi przepisami.

            Chcesz "unormowac" kierowcow aut osobowych?
            To moze wszyscy zalozymy sobie tachografy elektroniczne....
            • Gość: Krzysztof Re: czas pracy kierowcow IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 23.07.02, 10:08
              Chcesz "unormowac" kierowcow aut osobowych?
              To moze wszyscy zalozymy sobie tachografy elektroniczne....

              Nie, nie jestem zamordystą, chciałem jedynie zwrócić uwagę na problem, bo
              samochodów osobowych (i ich wypadków) jest o wiele więcej niż autokarow (i ich
              wypadków).
    • Gość: acton Re: Czy masz obawy przed podroza autobusem ? IP: *.jedwab.net.pl 21.07.02, 16:29
      A co to wypadki się na świecie nie zdrarzają??? Po jaką cholerę mam wpadać w
      histerię? Ludzie opanujcie się! Zaraz może Was piorun trzasnąć a świata nie
      zwiedzicie siedzać robiąc w majty ze strachu. Ja osobiście wybieram się daleko
      daleko na południe (3 dni jazdy) i to prawdziwymi, lokalnymi gruchotami, które
      świateł nie mają, hamulce pewnie też jakoś ręcznie podreperowane. Jak przeżyję,
      będę wspominał. Wolę kipnąć gdzieś niż siedzieć na d... i oglądać powtórki w
      durnej TV.
    • Gość: camel Re: Czy masz obawy przed podroza autobusem ? IP: *.dip.t-dialin.net 22.07.02, 14:40
      Gość portalu: Snake napisał(a):

      > Czy po serii wypadkow macie obawy przed wyjazdem
      > autobusem? Czy dacie wiare temu, ze przewoznicy przestana
      > nagle oszczedzac i zadbaja o bezpieczenstwo? Przez dlugi
      > czas bylem pilotem wycieczek i nigdy autobusem juz nie
      > pojade. Jeden kierowca potrafi wypic 4 piwa i po 2 godz. snu
      > jechac 2400 km (przyklad 1 ze 100). Pozdr.


      jedyne co wiem, to to ze bede zygal:)) po jakichs 2 godzinach..a to moze
      spowodowac wypadek:))
      camel
Pełna wersja