Alfa Star - jest ktoś zadowolony z ich usług?

IP: 213.17.147.* 18.07.05, 23:06
Wybieram sie do Egiptu z Alfa Star bojako jedyni latają z Wrocławia, mam
pytanie - czy nie bede tego żałować, bo nie widze zbyt dobrych opinii na
formu. Wrócił ktoś zadowolony? Ja jade do Palmyra Resort w Sharmie na oczatku
września.
    • Gość: Justyna Re: Alfa Star - jest ktoś zadowolony z ich usług? IP: *.eranet.pl 19.07.05, 12:52
      Byłam w grudniu w hotelu Palmyra Resort. Jeśli chodzi o hotel to bardzo mi się
      podobał. Pokoje czyste, jedzenie super. Hotel ma duży basen, którego odnogi
      otaczają budynki hotelowe. Szkoda, że jest tak duży ponieważ zimą nie jest
      podgrzewany. Jestem bardzo zadowolona z wypoczynku jak i obsługi na miejscu.
    • Gość: MB Re: Alfa Star - jest ktoś zadowolony z ich usług? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.05, 17:24
      W ubiegłym roku bylismy z Alfą w Egipcie w hotelu Sharm Holiday, a w tym roku w
      Turcji i nie mamy do nich żadnych zastrzeżeń.Pozdrawiam i zyczę udanego urlopu.
    • Gość: skaner2000 Re: Alfa Star - jest ktoś zadowolony z ich usług? IP: 195.69.81.* 26.07.05, 17:59
      Witam serdecznie. W zeszłym roku byłem wraz z żoną i synem z Alfa staru w
      Hurghadzie w hotelu Conrad i poza rezydentką która na każdym kroku chciała z
      nas zedrzeć kasę znacznie zawyżając ceny przeróżnych wycieczek, to cała reszta
      była ok. Z całą stanowczością mogę polecić to biuro gdyż wszystko za co
      zapłaciłem zgadzało się na miejscu. Jeśli mogę w czymś jeszcze pomóc odnośnie
      pobytu w Egipcie to podaje emaila: skaner2000@interia.pl
      Pozdrawiam i życzę udanego wypoczynku.
    • Gość: amp Re: Alfa Star - jest ktoś zadowolony z ich usług? IP: 213.17.171.* 27.07.05, 12:56
      Byłem z nimi (5 osób objazd+pobyt) w 2003, a za moją namową jeszcze 8 osób
      znajomych (2004). Było lepiej niz super. Wszystko wg programu. Pomijam aspekty
      niezależne od biura (wrażenia z objazdu, zderzenie z tamtejszą kulturą itp)to
      ocena biura i organizacji wyjazdu - super. Zaznaczam że był to objazd z
      pobytem. Przed miom wyjazdem naczytałem się wiele negatywnych opinni na temat
      A.S., ale wszystkie dotyczyły wyjazdów pobytowych (zamiana hoteli itp) Mnie to
      ominęło. Było super. Polecam.

      amp
    • Gość: Niuniak Re: Alfa Star - jest ktoś zadowolony z ich usług? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.05, 15:20
      Nigdy więcej z Alfa Starem. Byłam 2 razy i o 2 za dużo. zawyżają kategorię
      hoteli, zmieniają ceny na niekorzyść klienta, nie uznają reklamacji, w dobie
      takiej konkurencji zaskakuje mnie ich postawa nieprokliencka. Oszukują na
      posiłkach, które nam się należą po przylocie, a na to konto dyrektor Alfy
      jeździ najnowszymi wózkami :(
    • Gość: bee Re: Alfa Star - jest ktoś zadowolony z ich usług? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.05, 15:42
      bylam z nimi w zeszlym roku w Hurghadzie. Fatalna organizacja. Pokój bez okna.
      Wyklóciliśmy się na wlasną rękę w recepcji ,to nam zmienili. Plaża
      beznadziejna. Wycieczki fakultatywne fajne, ale kupuj nie u rezydenta bo
      przeplacisz. Kupując ich ofertę nikt nie informuje, że np. lecąc z Wrocka
      " zachaczasz" jeszcze o Gdańsk lub Szczecin. A to niestety wydluża podróż. Nie
      polecam tego biura. Znajomym też się nie podobalo. Jak masz jeszcze możliwość
      skorzystaj z innej oferty.
      • Gość: obserwator Re: Alfa Star - jest ktoś zadowolony z ich usług? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.05, 20:24
        Byliśmy w tym roku z Alfa Star w Sherm el Sheik w hotelu Dreams Beach i nie
        mieliśmy żadnych problemów . W hotelu dostaliśmy pokoje blisko recepcji i
        restauracji (podobno Polacy ich nie dostają)z widokiem na basen i
        morze .Rezydent miał codzienne dyżury i był w stanie załatwić sprawy z którymi
        się do niego zwracano. Jedyną rzeczą na którą możemy narzekać, to organizacja
        wycieczek fakultatywnych.
        Zbyt dużo straconego czasu na sprawy organizacyjne biura, a nie na zwiedzanie .
    • Gość: jimmi Re: Alfa Star - jest ktoś zadowolony z ich usług? IP: *.chello.pl 19.08.05, 12:53
      Bylem w hotelu PALMYRA RESORT 20 wrzesnia 2004 i oto duuuuuuzo wspomnien, ktore
      na pewno nie zaszkodzi przeczytac a moze sie kiedys przydadza..

      Wyjazd byl naprawde super. Wszystko odbylo sie bez najmniejszych problemow a
      czytajac te negatywne informacje nt biura mialem mieszane uczucia przed
      wyjazdem. Lecielismy LOTem, zarowno w jedna jak i druga strone bez problemow,
      jedynie powrot przesunal sie o 20 min.. lecielismy w nocy w obie strony, wiec
      fotek nie udalo sie zrobic.. Kair z gory wyglada imponujaco - strasznie
      olbrzymie miasto..

      Hotel polozony jest o 7-10 min od lotniska, wiec dojazd zajmuje naprawde
      chwilke, ale ma to swoja wade - czasami slychac nisko lecace samoloty, podczas
      naszego tygodniowego pobytu tylko 3,4 razy samoloty o roznych porach
      przelecialy tak nisko, ze az zadrzaly szyby w oknach - moze to byli
      poczatkujacy piloci ;-) nam to bynajmniej nie dawalo sie we znaki..

      To co widzielismy wna fotkach odpowiadalo rzeczywistosci, zadnych robakow itd,
      lazienki czyste. Zakwaterowanie odbylo sie szybko i bezproblemowo - chcielismy
      pokoj z duzym lozkiem i widokiem na gory i taki dostalismy. Byl to wielki pokoj
      rodzinny, gdzie miesci sie dodatkowe pietrowe lozko dla dzieci. Do tego tv,
      lodowka, klimatyzacja sterowana indywidualnie dzialajaca CALY DZIEN a nie w
      okreslonych godzinach.

      Hotel ma kilka basenow. Jeden duzy dla dzieci /50 i 75 cm/ i dwa super duze o
      nieregularnym ksztalcie dla reszty /glebokosci 0,5 0,7 1,0 1,1 1,15 1,2 1,4 1,5
      1,6 m/ lezakow duzo i zawsze bylo kilka wolnych a kapalo sie niewiele osob. Do
      tego hotel posiada wlasna plaze oddalona 5 min busem /700 m/ kursujacym co 30
      min, rowniez z lezakami i materacami i barkiem a 3 razy w tygodniu dowozi
      rowniez na inna z najpiekniejsza chyba rafa w okolicy SHARK BAY.
      Slonce grzeje strasznie i pierwszy dzien najlepiej spedzic w cieniu, no max 20-
      30 min ale z duzym faktorem 30-60 w zaleznosci od karnacji.. My stosowalismy
      przez 3 dni faktor 30, pozniej 12 i 5 a i tak opalilismy sie strasznie a na
      sloncu spedzalismy po max 2-3 godz w ciagu dnia - ALE NIE LEZAC CIAGLE plackiem
      na lezakach..

      W hotelu dostepna byla tylko wersja All inclusiv od 10 do 23 wszystkie napoje,
      alkohole i drinki byly darmowe, zarowno w hotelu, przy barze w basenie jak i na
      plazy. Kolo 23 ustawiala sie kolejka i wiele osob zamawialo po kilkanascie
      drinkow, piw i napojow bo od 23 nalezalo za to juz placic. Nigdy nie zdarzylo
      sie, ze barman nie chcial dac np 12 czy 20 piw.
      Restauracja serwowala 3 posilki dziennie + herbatke z ciastkami. Przychodzac
      nawet na kilkanascie minut przed koncem mozna bylo dostac ok 90% serwowanych
      dan, salatek itd.
      Nikt nie musial ustawiac sie w kolejce przy otwarciu aby moc wybrac lepsze
      jedzenie, zawsze dla wszystkich starczalo a duzo osob /w tym ja/ chcialem
      sprobowac wszystkiego, wiec czasami chodzilem po kilka razy.

      Zarcia bylo tak duzo, ze widze po sobie, ze chyba troszke przytylem ;-)) a i
      tak nie jadlem wszystkiego na co mialem ochote, gdyz pamietalem, ze 'Zemsta
      Faraona' ciagle czuwa i moze nas w kazdej chwili dopasc - na szczescie nic
      takiego sie nie stalo, chociaz po pierwszym posilku porzadnie mnie przeczyscilo
      ale to za sprawa sosow, ktore zjadlem podczas lunchu, wiec od tego czasu
      unikalem takich rzeczy a do tego zapobiegawczo po kilka drinkow dziennie,
      glownie do posilkow i bylo ok..

      Reasumujac jedzenia bylo duuuuzo i smaczne, codziennie inna kuchnia na kolacje,
      natomiast sniadani na ogol sie powtarzaly ale poniewaz byl duzy wybor, wiec
      praktycznie przez tydzien mi nie obrzydlo.

      Najwiecej czasu spedzalismy na plazy w SHARK BAY, czlowiek czuje sie jak w
      wielkim akwarium, otoczony tymi pieknymi koralowcami i rybkami, ktore nie
      uciekaja gdy podplywasz do nich.. A gdy pokruszysz im troche bulki i rzucisz to
      wrecz ocieraja sie o ciebie a nawet kasaja w poszukiwaniu zarcia..
      Jak zejdzie sie troszke glebiej /2-5 m/ to mozna spotkac dwie grozne ryby, wiec
      uwaga!!!! Jedna z nich to chyba Murena, taka wezowata ok 150 cm a druga
      czerwonawa z kolcami - bardzo grozna !!! Kolega spotkal obie, zrobil fotki i
      szybko sie wycofal. Nie slyszelismy aby komus wtedy zrobily krzywde ale...

      Woda bardzo slona i oczywiscie strasznie ciepla 28 st na dworze bylo ok 35-38
      ale juz ok godz 17 czlowiek trzesie sie z zimna po wyjsciu z morza lub basenu,
      nie wiem czemu tak jest. Upaly w dzien nie dokuczaja, nie odczuwa sie tak tej
      temperatury.
      A sloneczko jakos strasznie szybko zachodzi - o ile ok 18 jest jeszcze w miare
      wysoko to po ok 40 min juz go nie widac a o 19 jest juz naprawde ciemno, nie ma
      czegos takiego jak u nas tej szarowki..

      Jak to w krajach arabskich pelno sprzedawcow, ktorzy probuja Cie wciagnac do
      swojego sklepu abys choc zobaczyla co maja - oczywiscie wszystko w dobrej
      cenie.. Bardzo duzo rosjan i wlochow.. Zaczepiali nas albo po rosyjsku lub po
      angielsku a jak uslyszeli, ze my z BOLAND /nie potrafia wymowic POLAND/ to
      padaja slowa EXTRA LASKA, JAK SIE MASZ, DOBRA CENA.. Ale nie sa natretami i po
      odmowie nie narzucaja sie dalej..

      Waluta lokalna jest funt egipski LE ale praktycznie wszedzie mozna placic w $ i
      Euro ale.... Kurs kantorowy, lotniskowy i hotelowy sa takie same lub podobne,
      nie roznia sie wiele my wymienialismy po 6,1750.. natomiast jak placisz w $ to
      licza go po 6 LE a Euro po 7 LE, wiec nie oplaca sie brac Euro.. I na pewno
      warto wymienic choc troche na LE aby nie przeplacac. no bo jak zaplacic 15 lub
      20 LE, zwykle musimy dac wiecej $..
      Dolary bierzcie w jak najmniejszych nominalach z kraju, bo tam nikt tak chetnie
      Wam ich nie rozmienia, ja mialem 170$ w 10,5 i chyba z 20 po jednym...
      Z tego wymienilem /stopniowo po 20$/ 60$ i wiekszosc placilem w LE ale w
      ostatecznosci nie musimy ich wcale wymieniac..

      Ceny na tym najwiekszym bazarze w Kairze sa wyzsze niz w 'Old Market' w starej
      czesci Sharm, np.
      koszulki dla dzieci - 3$ lub 3 Euro, wiec dlatego lepiej barc dolary
      T-shirty - 20 LE
      piekne rybki z magnesem na lodowke po 10 LE
      Jest kilka sklepow z pamiatkami w ktorych mozna kupic praktycznie
      wszystko /papirusy bambusowe, kubki, kalendarze, magnesy z rybkami, alabastry,
      popielniczki itd/ wszystko po 10 LE. Po wejsciu do tego targu trzymasz sie
      prawej strony i po ok 15 m powinniscie zauwazyc je..

      A kartki pocztowe znalezlismy tylko w kilku miejscach na bazarze po 2 LE a
      wygladaly jakby mialy po kilka lat, pozolkle i stare.. Ladne kartki mozna kupic
      na plazy SHARK BAY i w DAHAB na poczcie - ktora miesci sie na poczatku
      promenady po lewej stronie - placilismy po 1 LE.. Ponadto na tej poczcie sa
      piekne kolorowe, zalaminowane mapki do nurkowania calej okolicy po 30 LE..

      Nasz hotel oddalony byl od starej czesci Sharm ok 25 km i czasami dojezdzalismy
      tam busem hotelowym /bezplatnym/ a czasami taxowka /5$/ to dopiero jazda - stan
      techniczny tych aut to totalna porazka, nasz kierowca pedzil 180km/h ale
      glownie jedza ok 120-150.. do tego wchodzac w zakret w miescie /a nie jest to
      autostrada/ nie zwalnial tylko trabil.. zreszta ma sie wrazenie, ze oni wogole
      nie uzywaja /kierowcy busow i autokarow rowniez/ hamulcow tylko klasonow.. a w
      nocy jezdza bez swiatel.. a wlaczaja je gdy podjezdzaja do mijanego auta i do w
      dodatku na dlugie, ktore totalnie oslepiaja inne auta... nasz kierowca podczas
      wycieczki do Kairu /550 km przez pustynie/ byl bardzo oburzony, ze zwrocono mu
      uwage aby jechal jednak z wlaczonymi swiatlami...

      I jeszcze jedno spostrzezenie odnosnie aut - oni bardzo rzadko wlaczaja silnik,
      nawet nasz autokar podczas postoju na ulicy /ok godz/ byl zamkniety, kierowca
      siedzial w cieniu z policjantami turystycznymi a silnik pracowal... w poblizu
      byla akurat stacja benzynowa, wiec poszedlem sie zapytac ile kosztuje paliwo i
      okazalo sie, ze 1 litr benzyny - 60 groszy a disel - 30 gr !!!!!!!!!!!! to
      wszystko tlumaczy... Autami jezdza glownie Dae
    • Gość: jimmi Re: Alfa Star - jest ktoś zadowolony z ich usług? IP: *.chello.pl 19.08.05, 12:55

      I jeszcze jedno spostrzezenie odnosnie aut - oni bardzo rzadko wlaczaja silnik,
      nawet nasz autokar podczas postoju na ulicy /ok godz/ byl zamkniety, kierowca
      siedzial w cieniu z policjantami turystycznymi a silnik pracowal... w poblizu
      byla akurat stacja benzynowa, wiec poszedlem sie zapytac ile kosztuje paliwo i
      okazalo sie, ze 1 litr benzyny - 60 groszy a disel - 30 gr !!!!!!!!!!!! to
      wszystko tlumaczy... Autami jezdza glownie Daewoo ;-)) terenowki to glownie
      Toyoty, jest tez duzo Mesiow ale prym widoda jednak Daewoo, widzielismy tez
      poloneza i malucha;-))

      Teraz moze o wycieczkach fakultatywnych.

      Kair - Alfa Star 50 $ autobusem, jazda ok 6-7 godz NIE POLECAM Z DZIECMI gdyz
      jest to naprawde meczace - spedza sie w autokarze 16 godz + zwiedzanie i nawet
      my zaprawienie w podbojach Tatr bylismy strasznie zmeczeni.
      Na miejscu dosiadl sie polski przewodnik, ktory towarzyszyl nam podczas calego
      pobytu w Kairze i wrocil razem z nami do Sharm.. staral sie przekazac duzo
      informacji za co jestem mu wdzieczny..
      Najpier 2 godz w muzeum, pozniej godzinka w wytworni papirusu, nastepnie Giza,
      gdzie sa trzy przystanki po ok 20-30 min aby pospacerowac i wykonac kilka fotek.
      Mozna wejsc do tej najmniejszej piramidy za 10 LE ale nie ma tam nic ciekawego.
      Najpierw idziesz kilkanascie metrow w dol, pozniej kilkanascie m w prawo
      dochodzac do pustego pomieszcznia o wymiarach ok 8*3 m w ktorym nic nie ma i to
      wszystko.. zreszta w tej piramidzie nie ma zadnych sarkofagow, hieroglifow itd,
      a do tego panuje tam straszna goracz, musialem zdjac koszulke a i tak strasznie
      pot lal sie ze mnie.. jak sie wychodzi to ma sie wrazenie, ze jestesmy w
      klimatyzowanym pokoju ;-) a na dworze ponad 40, wiec wyobrazcie sobie jak tam
      jest goraco - taka 'egipska sauna'.. ;-))

      Kolo tej poramidy jest posterunek policji turystycznej i policjanci zaczepiaja
      turystow aby pokazac im jak i gdzie maja sie ustawic do zdjecia aby Wasz palec
      dotykal czubka piramidy, bardzo chetnie zrobia Wam fotke lub bede o niej
      pozowac... Na piramidy nie wolno wchodzic za wyjatkiem jednego miejsca przy
      Cheopsie ale tam jest ponad kilometr a w takim upale to bardzo daleeeeeko.. a
      wtedy najlepiej podejsc do policjant pilnujacego aby tam nikt nie wlazil i dac
      mu 10 LE lub 1$ a pozwoli Wam wejsc na kilka pierwszych blokow, nam nawet
      opuscil tasme otaczajaca piramide i miejsce gdzie nie wolno wlazic a do tego
      smagnal takim batem natretnego handlarza, ktory zaczepil moja dziewczyne
      podczas gdy robila mi fotki - wcale nie wygladalo to na zarty z jego strony a
      handlarz od razu sie wyniosl..
      Gereralnie wszyscy sprzedawcy sa mili, chetnie robiili sobie w Old Market fotki
      w swoich sklepach z nami, mimo iz nic nie kupilismy.. Dwoch poprosilo o
      napisanie po polsku reklamy ich sklepu, wyjatkiem sa Ci handlarze kolo piramid,
      ktorzy wciskaja Ci w reke koszulke i mowia, ze Free a pozniej chca aby im
      zaplacic.. Na poczatku zwiedzania piramid pojechalismy na punkt widokowy, gdzie
      robi sie fotki wszystkim piramidom, kreci sie tam kilku tubylcow i wchodza Ci w
      kadr a pozniej zdaja zaplacty po kilka $, wiec nalezy ich zlewac i ignorowac a
      najlepiej nie robic wtedy fotek im ani ich camelom..

      Rejs na wyspe Tiran - Alfa Star 25$ wyjazd z hotelu ok 7,30 powrot ok 17...
      plynie sie ok 2,5 godz w jedna strone. sa trzy nurkownia /z maskami/ po ok 30-
      40. pierwsze przy wraku statku, drugie przy pieknej rafie kolo wyspy i trzecie
      niedaleko plazy w Sharm.. na statku podaja lunch pomiedzy drugim a trzecim
      nurkowaniem. nie wiem od czego to zalezy ale czesc ludzi, ktorzy wypozyczali
      sprzet do nurkowania musieli za niego zaplacic po 30 LE - podobno w zaleznosci
      od hotelu, wiec przed wykupieniem tej wycieczki dowiedzcie sie czy musicie
      zaplacic za niego..
      Generalnie to co ogladalismy podczas tych nurkowan nie bylo nawet w polowie tak
      piekne jak rafy i rybki na plazy w SHARK BAY, wyjatkiem byl spotkany delfinek ;-
      )) ludzie go troche wystraszyli bo kazdy chcial go dotknac.. ale po chwili
      zrozumielem o co chodzi i jak odplynal troszke od naszej gromadki poplynalem za
      nim i pomalutku zblizylem sie do niego i udalo mi sie go poglaskac ;-)) byl
      spokojny i nie bal sie.. Boze jaki to piekny ssak..

      GRAND SAFARI + DAHAB 40$ lokalne biuro naprzeciwko KFC, obok LUNA ROSA.. Ceny
      wycieczek sa we wszystkich biurach podobne, nie ma bardzo duzych roznic - na
      tych wczesniejszych 5$.. natomiast ta w Alfa kosztowala 55$ a w Lunie 45$ - ale
      nie odpowiadal nam termin, wiec musielismy szukac innego biura..

      Wyjazd o 6,30 powrot ok 19.. Najpierw jedziemy jeepami 2 godz w strone DAHAB,
      pozniej ok 1,5 godz jest off road po skalistej pustyni - strasznie boli tylek..
      Nastepnie docieramy do ABU GALUM gdzie nurkujemy ok 30-40 min.. Pozniej
      wsiadamy na camele i wzdluz pieknej rafy jedziemy do BLUE HOLE, majac po prawej
      skaly a w oddali po lewej gory Arabii Saudyjskiej i Jordanii - piekny widok...
      Po ok godzinie docieramy do BLUE HOLE, jemy lunch i nurkujemy lub odwrotnie jak
      kto woli.. Ale uwaga bo jest tam bardzo niebezpiecznie, o czym swiadcza
      kamienne tablice z informacjami o tych, ktorzy spozywaja w tej odchlani a
      ktorych cial nie odnaleziono !!! - studnia ma glebokosc przy rafie ok 25 m a w
      srodku ponad 60 a niektore zrodla podaja, ze prawie 100..
      Nastepnie wyjazd jeepami ok godz do DAHAB, gdzie zwiedzamy wytwornie papirusu i
      perfumerie z ekstraktami, co zajmuje kolejna godzinke, pozniej czas wolny -
      polecam spacer wzdluz promenady.. I po 2 godz jestesmy w hotelu..

      Nie jest to wycieczka dla osob, ktore chca zobaczyc prawdziwa pustynie z
      piaskiem, gdyz takiego na Synaju nie ma - znalezlismy go w jednym miejscu
      podczas tej wyprawy, lezal na gorce, ktora miala ok 100 m szerokosci i ok 150
      wysokosci... Z calej tej wyprawy najlepsza jest jazda na camelu, pod
      warunkiem, ze usiadzie sie wlasciwie tzn NIE tak jak na koniu - prawidlowa
      pozycje mozna zobaczyc u policjantow pod piramidami lub lokalnej ludnosci..
      najprosciej zrobmy tak: usiadzmy jak na koniu a nastepnie przelozmy prawa noge
      i wsadzmy stope pod lewe kolano/lydke.. mozna ja odwrocic i wsadzic lewa noge
      pod prawa.. zreszta poprobujcie sami a zobaczycie jak lepiej..

      Wszystko podczas tej wycieczki odbylo sie tak jak powinno byc. Roznica miedzy
      biurami polega na odwroceniu kolejnosci miejsc...
      I nie stersujcie sie, ze Wasz autokar/bus/jeep spoznia sie.. my czekalismy
      odpowiednio 10/20/35 min a znajomi na Rejs ponad godzine - Alfa Star - ale to
      zalezy juz tylko i wylacznie od tego czy w pozostalych hotelach ludzie byli na
      czas..

      Wiem, ze w Lunie mozna zbic nieco cene jak sie wykupi kilka wycieczek lub
      jedzie wieksza grupa - my w tym lokalnym zbilismy z 55 do 40 ale juz przy 45
      bylo ciezko.. przewazyl to, ze biuro obok ma ta wycieczke w tej samej cenie i
      idziemy do nich lub z wami ale po 40 ;-))) za wycieczke placic sie w biurze
      lub w busie, zawsze lepiej w busie, bo moze o nas zapomna ;-) zartuje
      oczywiscie..
    • Gość: jimmi Re: Alfa Star - jest ktoś zadowolony z ich usług? IP: *.chello.pl 19.08.05, 12:56
      Pocielo moja poprzednia wypowiedz ;-)

      Jezeli chcesz jakies fotki /a mam ich ok 850/ to pisz jacek.jimmi@wp.pl
      pozdrawiam, zyczac udanego pobytu
    • Gość: zarco Re: Alfa Star - jest ktoś zadowolony z ich usług? IP: 195.205.44.* 19.08.05, 13:39
      Ja wróciłem zadowolony, byłem w Sharmie w październiku 2004 w hotelu Helnan
      Marina (polecam), tylko w zasadzie z czego miałbym być niezadowolony? Do Egiptu
      mnie dowieźli, a potem zabrali do Polski - czego więcej oczekiwać? Jedyny
      poważny mankament do masakryczne opóźnienia egipskiego samolotu, zarówno w
      Polsce (jakieś 2 h) jak i w Egipcie (bodajże 5 h!!) - Alfa Star mogłaby coś z
      tym zrobić. Rezydenta widziałem tylko pierwszego dnia - młody sympatyczny Arab
      mówiący po polsku, z tym że mi rezydent jest do niczego nie potrzebny. Hotel
      był super (ludzie zmieniali pokoje bez problemów - pewnie dlatego że
      październik i pełnego obłozenia nie było), jedzenie bardzo dobre, basen ok,
      plaża super pod samym nosem. Tak więc nie mam na co narzekać oprócz spóźnień
      samolotu, o których teraz opowiadam z uśmiechem.
    • Gość: RobertK Re: Alfa Star - jest ktoś zadowolony z ich usług? IP: *.netcontrol.pl 25.08.05, 23:17
      Ja właśnie wróciłem z Sharmu z Alfa Star. Kilka rad: unikaj Hotelu Regency -
      bardzo słaba obsługa, brud i słabe jedzenie. Niektórzy piloci też
      pokazują "klasę": np. Ahmed powiedział jednej pani, która skręciła nogę,
      że "stare babcie powinny siedzieć w domu, a nie jeździć na wycieczki".
      Natomiast rezydent Mohab jest naprawdę OK.
Pełna wersja