Jakie szanse na wywalczenie odszkodowań.Co robić?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.05, 11:27
Czujemy się oszukani przez biuro podróży. Nie bedę się rozpisywać, ale w
skrócie:
1. Hotel miał być 3* a był to totalny syf, brud, grzyb na ścianach, śmietnik
za oknem - czy można pod okresleniem 3* sprzedać standart poniżej akademika???
2. Kilkanaście godzin opóźnienia w powrocie, w tym noc spędzona na lotnisku,
w zamknięciu, bez rzeczy osobistych, bez jakielkolwiek rzetelnej informacji,
zrzucanie winy na przewoźnika, brak odpowiedzialności.
Brzmi standardowo ale w rzeczywistości było to naprawdę traumatyczne
przeżycie- czym nie będę zanudzać.
Czy w takiej sytuacji jest szansa na odzyskanie choć części pieniędzy
oszczedzanych przez caly rok a wydanych na wakacje - koszmar.
Proszę o pomoc i wskazówki gdzie się udać, jak zacząć - dziękuję.
    • Gość: luk Re: Jakie szanse na wywalczenie odszkodowań.Co ro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.05, 11:31
      Pociesze Cie, jest nas juz dwoje, a nasi znajomi którzy zostali w Maravel Land
      równiez robią dokumentacje tego "hotelu". Przeczytaj moje opinie i opis hotelu
      to troche sie pocieszysz. Szanse sa mysle bardzo duze.
    • Gość: Inka Re: Jakie szanse na wywalczenie odszkodowań.Co ro IP: 62.233.195.* 19.07.05, 11:32
      Może na początek powiesz jakie to było biuro. Oczywiście, że możesz coś z tym
      zrobić ale na początku to trzeba było żadąć zmiany hotelu na miejscu a nie
      męczyć się w hotelu niezgodnym z umową, takie miałaś prawo - żądać zmiany
      hotelu na miejscu.
      • Gość: luk Re: Jakie szanse na wywalczenie odszkodowań.Co ro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.05, 11:35
        Tak, żądac podobnego syfu jak ten. Masz racje. Przynajmniej ja miałem taka
        propozycje, albo darmowa wycieczka.. hehe. Kpina.
      • Gość: luk Re: Jakie szanse na wywalczenie odszkodowań.Co ro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.05, 11:38
        Zresztą prawo a nie obowiązek. Ja wole odzyskać pieniądze bo wakacje i tak
        miałem zrabane od pierwszego dnia. Wzięli pieniadze i wysłali mnie do grzyba i
        pleśni wiec zmiana hotelu na taki z tylko pleśnią nie satysfakcjonował mnie
        absolutnie, a wiem, że taktyka biur jest taka, aby na miejscu niezadowolonemu
        klientowi wepchnąć choćby pare gratisów za 5 euro a potem w kraju reklamacja do
        kosza gdyz on juz dostał "rekompensatę" syfu.
    • Gość: autorek Re: Jakie szanse na wywalczenie odszkodowań.Co ro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.05, 11:36
      Odsyłam do tzw. Karty Frankfurckiej , która jest opracowana na zlecenie Izby
      Cywilnej Sądu Krajowego w Niemczech i coraz częśćiej stosowana przez biura
      podróży w Polsce.Kwestia tylko czy złożona była reklamacja na miejscu u
      rezydenta biura podrózy, który potwierdził wszystkie wskazane uchybienia.
      Przykładową karte znajdziesz tu:www.city.poznan.pl/konsument/7.html
      • Gość: luk Re: Jakie szanse na wywalczenie odszkodowań.Co ro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.05, 11:40
        autorku, ja mam 2 reklamacje złozona na miejscu i potwierdzone przez rezydenta.
        Kazdy ze zgłaszanych "punktów" był uwaznie weryfikowany przez rezydenta a
        nastepnie dopiero zapisywany, łącznie ponad 20pkt.
        • Gość: maxi Re: Jakie szanse na wywalczenie odszkodowań.Co ro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.05, 13:53
          Jestem autorką wątku. Dla zainteresowanych podaję informacje:
          Biuro podróży pes travel, wyjazd kupowany przez wakacje.pl
          Miejscowość hersonissos na Krecie hotel Dimitrion
          Wyjazd był na 7 dni, więc nie było sensu marnować nawet jednego na
          przeprowadzki i awantury. Kontakt z rezydentem raczej trudny bo nie było go na
          miejscu. Dzwonienie do niego na komórkę to 4zł za min- czy warto dodawać sobie
          kosztów?? Nie spodziewalismy się jakichś specjalnych luksusów, ale ten hotel to
          przegięcie totalne. Dodatkowo koszmarna noc na lotnisku dopełniła obrazu
          nieudanych wakacji. Dzięki za wszelkie informacje, proszę o wiecej.
          • Gość: Inka Re: Jakie szanse na wywalczenie odszkodowań.Co ro IP: 62.233.195.* 19.07.05, 14:10
            A to Ty jesteś tą osobą, która niedawno tu szukała wyjazdu do Grecji na
            tydzień?
          • Gość: Inka Re: Jakie szanse na wywalczenie odszkodowań.Co ro IP: 62.233.195.* 19.07.05, 14:12
            A co to jest w ogóle za biuro to pes travel? Mi się wydaje, że jak się kupuje
            wycieczkę to raczej od jakiegoś sprawdzonego biura.
          • Gość: Inka Re: Jakie szanse na wywalczenie odszkodowań.Co ro IP: 62.233.195.* 19.07.05, 14:27
            Jedno jest pewne - walcz i nie daj się oszustom!
          • Gość: anettap1978 Re: Jakie szanse na wywalczenie odszkodowań.Co ro IP: 193.16.255.* 20.07.05, 10:16
            Pomijam samo biuro - ja akurat wrocilam z wakacji z nimi adowolona. Mieszkalam
            w gorszym hotelu niz Dimitrion (bo Miramare i tylko 2*). Ale za to byl przy
            promenadzie, a nie jak Dimitrion przy glownej ulicy. Hmm, jak na hotel z
            grzybem i plesnia, to ma piekny hol ten Dimitrion. No ale na holu sie nie
            konczy. W trakcie mojego pobytu bylam na wieczorze kretenskim i byli z nami
            ludzie z Dimitriona. NIe narzekali na warunki, wrecz im sie pdobalo. Jedynie
            wlasciciel ich wkurzal, bo protestowal, jak pili wodke i robili burdy do samego
            rana.
            Co do koczowania na lotnisku. Hmm, zapewne biuro wyplaci odszkodowanie za to,
            ze samolot sie spoznil, bo np. tak jak w przypadku mojego lotu dwoje starszych
            ludzi bez znajomosci jezyka innego niz polski przemknelo sie przez wszytskie
            bramki i zamiast na Rodos, to przylecieli na Krete i mieli problem na lotnisku
            w Heraklionie.

            Za swoje wakacje zaplacilam niewiele. I tyle oczekiwalam za te pieniadze.
            Zaloze sie ze za Dimitrona zaplacilas okolo 1300 zł juz z ubezpieczeniem i
            oplatami lotniskowymi, co daje 1000 zł za tydzien. Czy za tyle pieniedzy 3*
            hotel to za malo?

            I sorry, ale uwazam, ze ten grzyb i plesn to przesada. Rezydentem byly na peno
            te same osoby - pan Wiktor albo taka fajna dziewczyna. NIe uwazam, by kontakt z
            nimi byl utrudniony. W hotelu pojawili sie w ciagu 7 dni dwa razy. Poza tym
            urzedowal w biurze Delta (niedaleko hotelu Dimitrion). My (nasza grupa z
            hotelu) tez skaldalismy reklamacje, bo nam zmienili hotel z 2* na 2* z
            mniejszym o 2 m basenem i biuro zafundowalo nam wieczor kretenski za 40 EUR od
            osoby. Mysle, ze to az za duzo.

            Ludzie!!! Trzeba umiec uzywac swojego jezyka - a wakacje nie beda koszmarem.
            Nawet te za 1000 zł ze sniadaniem, w cieplych krajach.

            POZDR
            • Gość: maxi Do anettap IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 15:18
              No proszę - uwielbiam takie wszechwiedzące i życzliwe osoby, co zawsze chcą
              człowiekowi pomóc. Dla Twojej informacji- choć nie wiem jakim prawem zaglądasz
              do mojego portfela za wakacje zapłaciłam ponad 1600zł za os. Być może komuś
              podobało sie w tym hotelu, szczególnie ludziom co piją na umór, ale od 3*
              oczekuję conajmniej tego, że będzie czysto i nie ma mowy o czymś takim jak
              pleśń i grzyb. Tu było jedno i drugie: na ścianach, sanitariatach. Do tego
              smród, porozgniatane i żywe robactwo, trafiła się też jaszczurka. Talerze
              tłuste i z resztkami jedzenia, szklanki śmierdziały jakby je ktoś mył brudną
              szmatą. Ręczniki podarte, meble połamane. Z balkonu wioną odór nieczystości,
              gdzyż okna wychodziły na zaplecze restauracji, o sory- okien nie było- tylko
              drzwi balkonowe, które miały zepsute zamknięcie, więc po dachu wystawionego
              poniżej śmietnika mogło wejść nawet dziecko. Moze dowodem na to, że hotel to
              syf, niech będzie fakt, ze nie wiedzieć czemu zotał zdjęty z oferty wakacji.pl
              Pan Wiktor na nasze uwagi wzruszył ramionami. Rezydent ten oczuywiscie
              nieziemsko ugrzeczniony na pierwsze spotkanie spóźnił się ponad godzinę. Gdy
              czekaliśmy na autobus powrotny nawet nie raczył do nas zadzwonic lub
              pofatygować się aby powiedzieć że nie mamy na co czekać. Gdyby nie telefon od
              nas stalibyśmy do us....śmierci. Bez zmrużenia oka, przez kilkanaście godzin
              oszukiwał 150 osobową grupę w tym ludzie z małymi dzieciakami, że samolot już
              po nas wyleciał. Dla mnie - rewelacja!
              Mało ci - mogę wysłać zdjęcia.
              Na zakończenie prosiłam w tym poscie o pomoc- jeśli ktoś ma ochotę się
              wymądrzać to proszę przejść do działu moje cudowne wakacje.
              • Gość: anettap1978 Re: Do anettap IP: 193.16.255.* 21.07.05, 11:08
                Hmm, jak na razie Dimitrion jest w ofercie wakacji.pl i widac niezle sie
                trzyma, bo do 9 sierpnia wszystko sprzedane. Nie wnikam czy tam brud czy nie. I
                nie wiem czy czuje dobrze sie w brudzie i stechliznie Dimitriona, bo nie
                trafilam na ten hotel, a za tydzien ze sniadaniem placilam o wiele, wiele mniej
                niz 1600. Gdybym zaplacila 1600 mialabym pretensje do siebie, ze nie umiem
                wyszukac atrakcyjnej oferty. Poza tym w hotelu tylko spalam, bo zal mi bylo
                tych 7 dni na kiszenie sie w budynku.

                Ogolnie zycze powodzenia w wyklocaniu sie o zadoscuczynienie.

                Co do jezykow, to byly ze mna w hotelu dwie nieco podstarzale, awanturniczo
                nastawione do wszystkiego panie. I po przylocie o 4 nad ranem pobiegly do
                hotelu, w ktorym mielkismy mieszkac (bo jak mowilam hotel nam zamieniono)
                dowiedziec sie czy sa wolne miejsca, czy zwyczajnie rezydent nas oszukal.
                Ze swoja znajomoscia jezykow dowiedzialy sie, ze sa wolne pokoje. Stad
                awanturowaly sie jeszcze bardziej. Przeszlam sie do tego hoteliku przed
                poludniem. Byla juz inna osoba w recepcji i owszem potwierdzila, ze maja wolne
                pokoje, ale do 7 lipca, a my zostawalismy do 11. No ale moze wszyscy dookola
                klamia i pani z recepcji tez.

                Pozdrawiam te dwie panie.
              • Gość: ugrzeczniony Re: Do anettap IP: *.deltanettravel.com / 62.38.217.* 11.08.05, 18:24
                uwazaj na takie oskarzenia bez pokrycia
                jak ktos placi marnie to i mieszka marnie
                nie spodziewaj sie za takie pieniadze luksusow na Krecie
                trzeba bylo na Mazury a nie w swiat:)
                pozdro
            • Gość: luk do anettap IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 15:26
              Ja zapłaciłem ponad 2700zł/os i mieszkałem w zapleśniałym i zagrzybiałym
              pokoju. Języków używałem, nawet dwóch. Skoro rezydentka mogła nam zaproponować
              w zamian za ten syf np. darmową wycieczke albo zmiane pokoju w hotelu na
              podobny to podziękowaliśmy. Skoro wg.Ciebie nie umiem używać języka to na
              następne wakacje zapraszam Cie do Maravel Land i z przyjemnością popatrze na
              Twoje działania... tym bardziej, że dobrze sie czujesz w towarzystwie brudu.
              • Gość: maja Re: do anettap IP: *.toya.net.pl 20.07.05, 17:41
                hihihi - jezykow uzywales nawet dwoch - ten drugi to chyba kupiony w sexshopie.
                ale jak widac nieskutecznie bo nie zaspokoiles podstawowych potrzeb rezydentki
        • Gość: autorek Re: Jakie szanse na wywalczenie odszkodowań.Co ro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.05, 13:59
          karta frankfurcka pozwala w polubownym załatwieniu sporu miedzy biurem a
          turystą. Moze się oczywiście okazać, że biuro nie ma woli do wypłaty
          odszkodowania, to wówczas pozostanie wyłacznie spór przed sądem.Można wówczas
          skorzystać z pomocy rzecznika Konsumentów( który funkcjonuje przy starostwie
          powiatowym bądź urzędzie miasta /gminy)
          • Gość: ola Re: Jakie szanse na wywalczenie odszkodowań.Co ro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.05, 20:39
            Mam podobny problem. od czego zacząć? O co chodzi w tej karcie frankfurckiej?
            • Gość: sknerus Jak się nie ma miedzi, to się w domu siedzi;) IP: *.atman.pl / *.atman.pl 20.07.05, 16:35
              Najlepiej kupić coś za grosze i wymagać złotych klamek i marmurowych posadzek.
              Jak się nie ma miedzi, to się w domu siedzi buchachachaaaa
              Policzcie sobie, przelot ok 1000 - 1200 zł, transfery ok 100 zł, ubezpieczenie
              ok 40 zł, przyzwoity hotel 3* z HB 190 zł za dobę x 7 = 1330 zł czyli razem ok
              2600 zł + marża organizatora i agenta to daje kwotę ponad 3200 zł za 1 tydz
              pobytu od osoby!!!
              Płacąc ponizej 2 tyś za 1 tydz czego oczekujecie????????
              • Gość: luk Re: Jak się nie ma miedzi, to się w domu siedzi;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 16:46
                sknerus, Twoje obliczenia dały dupy bo ja płaciłem 65e/doba za pokój, 14/os za
                obiad-kol., 8/os sniadanie, 0,11 telefon i miałem syf maksymalny.
                • Gość: sknerus Re: Jak się nie ma miedzi, to się w domu siedzi;) IP: *.atman.pl / *.atman.pl 20.07.05, 17:42
                  Za Maravel Land? hehe
              • Gość: Inka Re: Jak się nie ma miedzi, to się w domu siedzi;) IP: 62.233.195.* 20.07.05, 17:57
                Sknerus ale Ty pusty jesteś. Prostak do kwadratu. I z czego Ty się tak
                debilowato śmiejesz? Chyba wyłącznie z własnej głupoty oszołomie. Idąc Twoim
                pokracznym tokiem myślenia można by pomyśleć, że jak ktoś zapłaci za 1 tydzień
                mniej niż 2 tysiące to ma oczekiwać pleśni, grzyba i ogólnego brudu w hotelu.
                Niektórzy za 2 tygodniową wycieczkę last minute płacą mniej niż 2 tysiące i
                mają hotel jak należy, nie mówię o jakichś luksusach ale nie popadajmy w
                skrajności bo pomiędzy luksusem a brudem w hotelu jest jeszcze coś a mianowicie
                skromny, schludny, czysty, podstawowo wyposażony hotel. Poza tym chyba tylko
                takie oszołomy jak Ty przez całą wycieczkę siedzą w tych swoich marmurach i
                pływają w hotelowym basenie kiedy obok jest morze, znam i takich co chwalili
                się, że byli w Egipcie a jak się zapyta co robili przez bite 2 tygodnie to
                odpowiadają, że było super bo był basen w hotelu i dobre jedzenie i tak właśnie
                wyglądają ich wakacje w Egipcie - przy hotelowych basenach i marmurowych
                posadzkach. Ja na Sycylii spędziłam 3 tygodnie w 4 osoby w wynajętym domu,
                pojechaliśmy samochodem, dom znajdował się nad samym morzem, zwiedziliśmy
                Sycylię i koszt takiej wycieczki na osobę wyniósł niewiele ponad 3000 tysiące,
                za dojazd na Sycylię, paliwo tam, noclegi, jedzenie i zwiedzanie więc sknerusie
                nie p... mi tu, że nie można spędzić przyzwoitych wakacji za nieduże pieniądze
                bo można tylko trzeba trochę ruszyć mózgownicą.
                • Gość: sknerus Re: Jak się nie ma miedzi, to się w domu siedzi;) IP: *.atman.pl / *.atman.pl 20.07.05, 22:25
                  Nikogo nie obrażałem swoimi wypowiedziami, natomiast Ty Inko mnie wyzywasz. Za
                  ostatnią wycieczkę zapłaciłem 15 tyś zł od osoby za 2 tyg, luksusów nie było,
                  ale też nie narzekam.
                  Nie mówiłem o szukaniu okazji, zeby ktoś (organizator) dopłacał do moich
                  wycieczek. W opisywanym przez Ciebie przypadku właśnie tak jest. Chodzisz od
                  biura do biura i jęczysz... kiedy będzie last minute, może ktoś zrezygnuje,
                  może touroperatorowi się niepowiedzie i nie sprzeda wszystkich miejsc w
                  samolocie, może ktoś oszuka biuro rezerwując wycieczkę nieplacąc za nią i
                  wskoczę na to miejsce za połowę ceny... O TO CI CHODZI - PRAWDA.
                  Podałem realne koszty, które trzeba ponieść, żeby wypocząć w spokoju.
                  Cudów nie ma!!! Jeżeli szuka się czegoś poniżej kosztow realizacji to trzeba
                  mieć też odrobinę honoru i pokory. Ktoś dał Ci możliwość wyjazdu za 50% ceny
                  dopłacając drugą polowę. Nie rozumiem..., czy szukasz sponsora czy dobrego
                  wypoczynku???!!!
                  Pozdrawiam, wcale nie taki sknerus

                  • Gość: maxi DO WSZYSTKICH MĄDRALI I FASZYSTÓW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.07.05, 22:54
                    Ludzie typu sknerus.Moze stać cie na wakacje za duzą kasę a wymagania masz
                    mierniutkie i uważasz, ze każdy ma prawo wcisnąć ci gó.., ale ja uważam, że
                    nikt nie ma prawa nikogo oszukiwać. Jakby mi powiedziano: płacisz 1600zł a my
                    dajemy w zamian grzyb, robaki i hałas cały dzień i noc oraz tym podobne
                    atrakcje to bym przesiedziała we własnym ogrodzie a kasę schowała do kieszeni.
                    Skoro w ofercie napisali że za 1600zł jest ładny hotel, dźwiekoszczelne szyby
                    dobre wyżywienie i godne warunki to zdecydowałam sie jechać. Chyba ilość
                    gwiazdek to jest określony status i jakieś standarty obowiązują. Zgadzam się,
                    że w jednej gwiazdce będzie np. mały pokój, brak telewizora czy klimy ale do
                    cholery NIGDZIE NIE MA PRAWA BYĆ AŻ TAK BRUDNO!!!! tymbardziej, że ja płaciłam
                    za 3*. Czy 3* oznacza- robaki????????? I nieważne czy te 3* kosztowały 100zł
                    czy 1000zł- cena to pojęcie względne natomiast standart hotelu- nie.
                    • Gość: Donald Re: DO WSZYSTKICH MĄDRALI I FASZYSTÓW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 00:12
                      Ktoś tu jest chyba na liście plac biura podróży i w tym cały problem....
                  • Gość: Inka Re: Jak się nie ma miedzi, to się w domu siedzi;) IP: 62.233.195.* 21.07.05, 12:03
                    A gdzie ja napisałam, że korzystam z ofert last minute? Czytaj uważnie sknerus.
                    Ja sobie wyjazdy sama orgaznizuję żeby właśnie potem nie jęczeć. 15 tysięcy za
                    2 tygodnie bez luksusów? To Ty chyba naprawdę jesteś jakimś oszołomem. Ja też
                    podałam realne koszty, które pozwalają wypocząć w spokoju, w moim przypadku
                    było to niewiele ponad 3000 zł na 3 tyg. na Sycylii w domu nad samym morzem,
                    więc jak widać, jak ktoś trochę wysili mózg to znajdzie dobrą ofertę za
                    niewielkie pieniądze.
                    • Gość: anettap1978 Re: Jak się nie ma miedzi, to się w domu siedzi;) IP: 193.16.255.* 21.07.05, 12:34
                      Inko, nie chce bronic Sknerusa, ani wywolywac klotni. Ja sie i z toba i z nim
                      zgadzam (po czesci). Tez wyjezdzalam na wlasna reke - i tak zwiedzilam cala
                      Turcje, gdzie za 3 tygodnie w sierpniu zaplacilam okolo 3000 (2 lata temu). Aee
                      i bylo plazowanie i sami sobie zorganizowalismy objazdowke. A do Turcji i z
                      powrotem lecielismy samolotem. Podobnie zwiedzilam Izrael, Jordanie, Egipt (ale
                      tylko Synaj). Wiec popieram, ze da sie.
                      Tyle, ze wiekszosc sporow i postow tutaj dotyczy biur podrozy i
                      wycieczek/wczasow z nimi.

                      Pojawil sie taki post np. "jade na wczasy z Pes, do hotelu Gondola - czego sie
                      spodziewac". Ta wycieczka jako last 10 lipca kosztowala 899 wraz z przelotem,
                      oplata lotniskowa, ubezpieczeniami. Teraz 1290 zł. Ale mimo wszystko mysle, ze
                      autor postu nie moze spodziewac sie marmurow, basenow z babelkami itp. Bedzie
                      prosty, skromny hotel (zycze mu aby byl czysty), monotonne kontynentalne
                      sniadanie (co dzien to samo, bo pzrewaznie tak jest na Rodos w tych 2*
                      hotelach).

                      I chyba Sknerusowi chodzilo wlasnie o to, ze ludzie placa b. malo, a oczekuja
                      b. duzo.

                      • Gość: Inka Re: Jak się nie ma miedzi, to się w domu siedzi;) IP: 62.233.195.* 21.07.05, 13:04
                        Sknerusowi chodziło o to, że jak się zapłaci 15 tys. za osobę za 2 tygodnie to
                        jeszcze wtedy nie należy oczekiwać luksusów, jak sam zresztą napisał, że tyle
                        rzekomo zapłacił ale luksusów nie było a jeśli się zapłaci za 2 tygodnie ok.
                        2000 zł to można oczekiwać wyłącznie brudu, grzyba i pleśni w hotelach. Cóż za
                        debilowate myślenie.
                        • Gość: luk Re: Jak się nie ma miedzi, to się w domu siedzi;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 13:13
                          Hehe:) dokładnie. Widocznie od nadmiaru miedzi w głowie śniedzi.
              • Gość: anettap1978 Re: Jak się nie ma miedzi, to się w domu siedzi;) IP: 193.16.255.* 21.07.05, 11:24
                Ogolnie sie z toba zgadzam. Ja, jak juz pisalam, zaplacilam za wakacje na
                Krecie mniej. Nie byl to moj pierwszy wyjazd wakacyjny, ale pierwszy z biurem.
                Do tej pory skrzykiwalismy sie z paczka znajomych i heja w swiat. Bylo taniej i
                co najwyzej moglismy miec pretensje do siebie, ze spimy w takim czy innym
                miejscu, bo za malo mamy kasy, bo lepsze hotele latem sa zajete.

                Mozliwe, ze do tegorocznych wakacji ktos za mnie doplacil, bo za 999 zł
                spedzilam tydzien w Heronissos (ze sniadaniem, oplata lotnskowa i
                ubezpieczeniem). Ale przynajmniej ni enarzekam, bo i nie mam powodow. Hotel byl
                2*, ale czysty. Co dzien starsza pani sprzatala - i to dosc porzadnie - cala
                lazienke, zamiatala podloge. Reczniki nie byly zmieniane co dzien, ale ja woze
                sobie zawsze swoj recznik, a na hotelowych siadam na krzeselku na balkonie. Nie
                myla wprawdzie okien kazdego dnia, ale ja w domu tego tez nie robie, wiec nie
                narzekam i sie nie czepiam. Nie bylo grzyba na scianach ani w lazience. Glosno
                napelniala sie spluczka od WC, ale nie reklamowalam tego. Zamiast karaluchow
                byly w nocy komary - pogryzly mnie nieco. A te ich komary zostawiaja duze
                swedzace bable, na dlugo - tez tego nie reklamowalam. NIe znam sie na
                hotelowych * i nie wiem jak czesto w 2* trzeba zmieniac posciel, ale tam, gdzie
                bylam w ciagu 7 dni przescieradlo zmieniono 3 razy (moze raz ponad programowo,
                bo uswinilam je arbuzem) i 3 razy szmatke do przykrycia.

                Tez oczekuje czystosci w hotelu, ale jak mi sie cos nie podoba - staram sie to
                zalatwic w recepcji. Moze ja mam po prostu szczescie (jak na razie), ze trafiam
                za niewielkie pieniadze w fajne miejsca.

                Tylko wkurzaja mnie tacy, jak kolejni podrozujacy w tym samym terminie co ja,
                ktorzy trafili na pokoj obok mojego. Mieli pretensje do rezydenta, ze ich nie
                powitano w hotelu drinkiem, a zawsze tak bylo do tej pory. Dziwili sie, ze
                recepcjonistka i barmanka w jednym wkurza sie, gdy oni przyniesli z marketu
                wino w plastikowej butelce i chcieli od niej kieliszki pozyczyc.

                Ale zeby byc sprawiedliwa dodam, ze grupa Polakow byla ogolnie w porzadku.

                Pozdrawiam wszystkich


    • Gość: luk do sknerusa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.05, 09:19
      A co byś mądralo robił gdybyś tak za te skromne 15tys/os dostał w pokoju
      gratisowo grzyba i brud? Wtedy stwierdziłbyś że wakacje poniżej 50tys/os sa
      gó..o warte?
      • Gość: Inka Re: do sknerusa IP: 62.233.195.* 21.07.05, 12:06
        Dokładnie luk, idiotów wszędzie pełno. Ja nie jestem przekonana nawet czy on
        kiedykolwiek na oczy widział 15 tys. hehe...
    • Gość: edi Re: Jakie szanse na wywalczenie odszkodowań.Co ro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.05, 15:48
      up
      • Gość: podróżujaca Re: Jakie szanse na wywalczenie odszkodowań.Co ro IP: *.met.pl 02.08.05, 02:16
        nie wiem skąd na tewjej wyspie jest grzyb. Grzyb to wilgoc, a ta wyspa jest
        sucha jak pieprz. nawet roslinnosci tam nie ma. normalnym jest ze do pokujow
        wchodza jaszczurki i weze, zatem trzeba zamknac okno i wlaczyc klime. 15E za
        tydzien to nie majatek. placisz minimalna stawke za dwie diazdki i wymagasz
        cudow. powiem tak mnie sprzataczka nawet rozrzucone majtki sprzatala. zmieniala
        posciel co drugi dziem i reczniki (choc mialam swoje) karaluchy na tej wyspie to
        ewenemwnt. to ze zaplecza sa brzydki to normalne na poludniu.jak jezdze to
        polacy os pierwszego dnia reklamuja zeby oddali im kase. ty malezysz do takich
        osob. rezydent to nie nianka i musiszisc do recepcji i pogadac. zmienia ci i
        pokoj i warunki. no fakt, jak znasz angielski tylko w formie pochwalenia sie na
        forum to masz problem. znam 3 jezyki plynnie i nigdzie na calym swiecie nie
        mialam problemow. wszystko zalatwia reepcja a nie rezydent
    • Gość: prawnik-praktyk szanse prawie zero IP: *.chello.pl 11.08.05, 23:50
      Szanse na odszkodowanie zerowe.Jeżeli hotel miał 3* lokalne tzn.greckie B,to
      Wasze odczucia że nie powinien miec są Waszą prywatną sprawą i nikogo to w
      sądzie nie obchodzi.W całej Grecji z czystością jest nienajlepiej,to południe a
      nie np.Szwecja.Jeżeli cos w pokoju nie "gra" to należy zgłosić to w recepcji bo
      rezydent i tak niewiele tak naprawde może pomóc.Pomaga też czesto wezwanie
      policji turystycznej.
      Za przelot odpowiada przewoźnik,ale jak sie sensownie napisze reklamację to
      biuro zazwyczaj coś zwraca,bo i tak ma regres do przewoźnika.
    • gosc3 Re: Jakie szanse na wywalczenie odszkodowań.Co ro 12.08.05, 12:20
      bardzo ciezko bedzie.....ale zawsze warto sprobowac...ale z gory ostrzegam ze
      nie bedzie to latwe
      • jw14 Re: Jakie szanse na wywalczenie odszkodowań.Co ro 12.09.05, 23:52
        o
Inne wątki na temat:
Pełna wersja